logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9947

PARADA NA ZAKOŃCZENIE FESTIWALU ŚWIAT MAŁO ZNANY

Ulicą Długą i Długi Targ w Gdańsku przeszła parada na zakończenie Festiwalu Świat Mało Znany ( festiwal twórczości osób niepełnosprawnych intelektualnie ). Na Długim Targu popis dali uczestnicy warsztatów tanecznych i teatralnych, którzy przygotowali specjalnie na paradę krótkie przedstawienia. Na koniec uczestnicy festiwalu pozowali do rodzinnego zdjęcia. 25.06.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

IKEBANA DLA KRÓLA JANA III SOBIESKIEGO OD KWIACIAREK Z PLACU DOMINIKAŃSKIEGO

Tradycji przywróconej w 2015 roku stało się zadość. Król Jan III Sobieski dostał na imieniny od kwiaciarek z placu Dominikańskiego biało-czerwoną ikebanę. Miły zwyczaj składania wieńców tudzież wiązanek kwiatów pod pomnikiem na Targu Drzewnym sięga połowy ubiegłego stulecia. Dwa lata temu przypomnieli o nim w rozmowie na antenie Radia Gdańsk Magda Szpiner i Maciej Kosycarz. Wystarczyło już tylko przywołać zdjęcie wykonane 24 czerwca 1976 r. przez Zbigniewa Kosycarza, tatę Maćka, by tradycja odżyła.
W sobotnie południe kwiaty u stóp króla Jana III złożyli Krystyna Michalska – prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Placu Dominikańskiego, Andrzej Górecki – skarbnik stowarzyszenia, Alicja Bednarczyk – florystka, autorka imieninowej kompozycji oraz Ewa Szatanek, która kontynuuje kwiaciarskie tradycje rodzinne na placu Dominikańskim już w czwartym pokoleniu. – Pierwszy raz reprezentuję naszą rodzinę w tej ceremonii. W zeszłym roku był tutaj mój wujek, Marek Szmydt, który należy do trzeciego pokolenia, a wcześniej – już w latach 60. XX wieku – kwiaty pod pomnikiem składały prababcia i babcia. W czasach, kiedy na placu stały drewniane kwiaciarnie, przychodziła tutaj z kwiatami także ciocia mamy, Gertruda Fornalik – drugie pokolenie. Naszą krewną widać na zdjęciu wykonanym przez pana Zbigniewa Kosycarza 24 czerwca 1976 roku – opowiada nam Ewa Szatanek.
Jeśli pogoda dopisze, to biało-czerwona ikebana z lilii, anturium, kordyliny i aspidistry będzie nam przypominać o imieninach króla przez dobry tydzień. – Tradycja zobowiązuje. Przychodzimy tutaj codziennie, uzupełniamy wodę, odświeżamy całość. Kompozycja osadzona jest w gąbce florystycznej – co najmniej kilka dni powinna wytrzymać – zapewnia Alicja Bednarczyk, autorka ikebany. 24.06.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

MORSKA PIELGRZYMKA RYBAKÓW NA ZATOCE PUCKIEJ

Tradycja Morskiej Pielgrzymki Rybaków na odpust Św. Apostołów Piotra i Pawła w Pucku ma już blisko 40 lat. Jej korzeni należy jednak doszukiwać się przed wiekami. W sobotę mszę odpustową na placu przy tutejszym porcie odprawił biskup pomocniczy gdański ks. Zbigniew Zieliński. Na nabożeństwo na wody Zatoki Puckiej wypłynęły odświętnie przystrojone kutry z Jastarni, Kuźnicy, Władysławowa, Pucka, Helu, Mechelinek, Rewy i Chałup. Rybacy wspólnie z kapłanami modlili się o pomyślność na wodzie i o spokój tych, którzy z niego nie wrócili. Dziękowali też opatrzności za przetrwanie trudnych chwil na morzu. Uroczystości rozpoczęły się przed południem od przemarszu spod kościoła pw. św. Piotra i Pawła do portu rybackiego. Uczestniczyli w nim m.in. politycy i samorządowcy z ziemi puckiej - poseł Kazimierz Plocke, senator Sławomir Rybicki, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, starosta pucki Jarosław Białk i burmistrz Hanna Pruchniewska. Po powrocie kutrów z morza pielgrzymi wzięli udział w mszy odpustowej przed ołtarzem polowym przy farze. - Dzisiaj w sposób szczególny chcemy się modlić za rybaków, którzy niejednokrotnie zmagali się z trudami pracy na morzu. Podczas kłopotów z ufnością zwracali się do tego, który także był rybakiem i który doskonale rozumie, jak trudna i niebezpieczna jest ich praca (…) Kiedy pielgrzymujecie do Pucka w tych przystrojonych kutrach, jesteście nie tylko rybakami ryb, stajecie się rybakami ludzi. Dzielicie się swoją wiarą z innymi – podkreślał w trakcie nabożeństwa ks. proboszcz Jerzy Kunca. 24.06.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

JARMARK ŚWIĘTOJAŃSKI NA TARGU WĘGLOWYM

Na Targu Węglowym w Gdańsku królują w ten weekend produkty tradycyjne. Jarmark Świętojański nieoficjalnie zaczął się już w czwartek, a uroczysta inauguracja miała miejsce dzień później. Stoiska z wyrobami pochodzącymi z różnych stron Polski oraz towarzyszące im atrakcje w postaci warsztatów garncarskich, wspólnego gotowania potraw z użyciem lokalnych składników, wróżb i zabaw świętojańskich czy spotkań z dietetykami będą dostępne do późnych godzin popołudniowych w niedzielę. Na jarmarku można nabyć m.in. chleby na zakwasie, zioła, sery z Podlasia, Podhala, a nawet z Austrii tudzież wędliny z Podlaskiej Chaty i spod Krakowa. Opłaca się je wozić do Gdańska? - Pierwszy raz sprzedajemy tutaj nasze towary, a przy okazji oglądamy morze. Przyjechałem do Gdańska z rodziną. Być może zwrócą nam się koszty pobytu. Jesteśmy małą firmą, ale znaną w regionie – mówi szef przedsiębiorstwa Gawor z Podstolic, które oferuje wyroby wpisane na listę produktów tradycyjnych – kiełbasę wiejską, szynki, kaszankę, boczek i kiełbasę krakowską. Kolorowe pierniki przyjechały nad morze z Łącka w powiecie płockim. – W naszych stronach nie ma piernikowych tradycji, jesteśmy lokalnym rodzynkiem. Mąż zdobi, pomysły mamy wspólne. Dominują kolorowe motywy ze świata baśni i bajek. Dwa lata temu mieliśmy nawet przyjemność występować z tym całym kramem w programie TVP „Pytanie na śniadanie”. Każdy, kto podchodzi do naszego stoiska, uśmiecha się. I tego wszyscy sobie najbardziej życzymy - mówi producentka słodkości Ewa Franke-Chrustowska. Pani Stefania Lewicka z Kamieńca Ząbkowickiego życzy już swoim klientom... wesołych świąt! Przy jej warsztacie z ozdobami choinkowymi nie sposób się nie zatrzymać. – Przez cały rok jeździmy po jarmarkach organizowanych w różnych stronach Polski. Sami dmuchamy bombki. Maluję je na miejscu. Ludzie widzą, że to ja robię. Do zdobienia używam farby akrylowej z dodatkiem emulsji i piasku kwarcowego. Najśmieszniejsze jest to, że taki sam materiał wykorzystywany jest do oznaczania przejść dla pieszych. Kiedy zapada zmierzch, wzory na naszych bombkach świecą tak samo jak pasy malowane na drogach. Często żartuję, że mam zaczarowany ołówek i magiczny pyłek – mówi producentka ozdób choinkowych z Dolnego Śląska. 24.06.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

GDAŃSK. FESTIWAL KOLORÓW NOCY ŚWIĘTOJAŃSKIEJ 2017

Lato zaczęło się w Gdańsku Festiwalem Kolorów Nocy Świętojańskiej. Wydarzenie inspirowane hinduistycznym świętem radości i wiosny Holi przyciągnęło w piątkowe popołudnie na plac Zebrań Ludowych kilka tysięcy młodych ludzi. Na umówiony znak (co godzinę) festiwalowicze wysypywali z torebek kolorowe proszki, by w wielobarwnym obłoku oddawać się szalonej zabawie przy dźwiękach muzyki. O dobrą atmosferę dbali DJ HardBeatz, Verossi, Dan i Late at Night. Kilka godzin później do nastolatków świętujących początek wakacji dołączyła nieco starsza publiczność. Gwiazdami wieczoru były zespoły Vavamuffin i Lady Pank. 23.06.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

NORWEGIAN GETAWAY ZAWINĄŁ DO GDYNI

Ma 325 metrów długości (GT 145 655), na pokład zabiera 4 tysiące pasażerów i wygląda bajecznie. Nazywa się „Norwegian Getaway”. Jeden z największych wycieczkowców świata zawinął dzisiaj w południe do Gdyni. Nigdy wcześniej polskie przystanie nie podejmowały tak okazałego gościa. Macierzystym portem giganta jest Miami, skąd wypływa najczęściej w tygodniowe rejsy w rejon Wysp Karaibskich. Europejska część sezonu jednostki należącej do amerykańskiego armatora Norwegian Cruise Line to przede wszystkim 9-dniowe wycieczki po Bałtyku. Tę podróż statek rozpoczął w Kopenhadze. Do Gdyni przypłynął z Rostocku, a wieczorem wyruszy do Tallina. Odwiedzi także St. Petersburg i Sztokholm.
Wycieczkowiec pływający pod banderą Wysp Bahama wszedł do służby w styczniu 2014 roku. Zbudowała go niemiecka stocznia Meyer Werft Papenburg. W bogatej ofercie pływającego hotelu znajdują się m.in. teatr, biblioteka, galeria, niemal 30 restauracji, aquapark z pięcioma zjeżdżalniami, zajmujący trzy pokłady kompleks sportowy z pełnowymiarowym boiskiem do koszykówki, stołami do ping-ponga, polem do gry w minigolfa i bieżnią, ogromny park linowy, ściana wspinaczkowa, klatka linowa ze zjeżdżalnią, a dla najodważniejszych śmiałków - wąskie platformy wychodzące kilka metrów poza obręb statku. Na pasażerów czeka tutaj ponad 2000 kabin i apartamentów. Załoga liczy blisko 1650 osób.
Dotychczasowy rekord pod względem wielkości należał do cumującego w Porcie Gdynia w 2007 roku wycieczkowca „Navigator of the Seas” (GT 139 570), a rekord długości do Celebrity Eclipse (317 m). 23.06.2017 / fot. Wojtek Jakubowski / Fotokombinat / KFP

PROFESOR LECH GARLICKI DOKTOREM HONORIS CAUSA UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO

Wybitny znawca prawa konstytucyjnego, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – profesor. Lech Garlicki został uhonorowany tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego. Uroczystość odbyła się podczas dzisiejszego posiedzenia Senatu UG w auli Biblioteki Głównej. Laudację wygłosi profesor Andrzej Szmyt z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. O przyznanie tytułu wnioskowała Rada Wydziału PiA, doceniając doktrynalny i orzeczniczy wkład profesora Garlickiego w kształtowanie państwa prawnego, zwłaszcza ochronę praw człowieka oraz instytucji demokratycznych w Polsce i Europie.
–Znamienite predyspozycje intelektualne, kompetencje badawcze połączone z szerokim zakresem obszarów badawczych oraz umiejętnością łączenia teorii i praktyki zapewniły mu międzynarodową renomę – podkreślał w mowie na cześć laureata profesor Andrzej Szmyt. – Usłyszałem tutaj tak wiele dobrych słów o sobie, których sam nie byłbym sobie w stanie wyobrazić – komentował te słowa profesor Lech Garlicki po odebraniu tytułu. Przez całe życie akademickie jest związany z Uniwersytetem Warszawskim, czterokrotnie przebywał na długoterminowych wyjazdach zagranicznych, a jako visiting professor prowadził wykłady na wielu znanych uczelniach świata, m.in. na Tel Aviv University, University of Hong Kong, New York University, Washington University i Yale University. W latach osiemdziesiątych brał udział jako ekspert sejmowy w pracach nad projektami ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Uczestniczył w pracach „Okrągłego Stołu” w zakresie założenia reform ustrojowych. Pełnił i pełni nadal wiele znaczących funkcji. Został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego (lata 1993-2001) oraz sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (2002-2012), gdzie był także prezesem IV Izby. Pełnił funkcję przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego (1991-1992), a obecnie jest wiceprezesem Komitetu Wykonawczego Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Konstytucyjnego, znajduje się także wśród członków-założycieli European Law Institute. Ogromny dorobek naukowy profesora Garlickiego obejmuje ponad 500 pozycji. Najbardziej znany i najobszerniejszy, a także najczęściej cytowany, dotyczy pozycji i ustroju władzy sądowniczej, zwłaszcza sądów konstytucyjnych. Tu szczególne miejsce znajduje podręcznik autorski „Polskie prawo konstytucyjne”, który ma już 19 wydań i jest kanwą lektur wszystkich kierunków prawa w Polsce. 22.06.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK. XII FESTIWAL ŚWIAT MAŁO ZNANY

Od wtorku w Gdańsku trwa Festiwal „Świat Mało Znany” promujący twórców z niesprawnością intelektualną. Co 2 lata przyjeżdżają tutaj z wielu regionów kraju i Europy, by przełamywać bariery, zdawać kłam powstającym na ich temat stereotypom i integrować się ze szeroko rozumianym środowiskiem artystycznym. W tym roku gościmy kilkudziesięciu twórców z Polski, Belgii, Hiszpanii, Litwy, Grecji i Włoch. XII odsłona festiwalowych spotkań to m.in. warsztaty teatralne, taneczne, muzyczne, plastyczne, fotograficzne i recyklingu. Centrum wydarzeń znajduje się w siedzibie organizatora – gdańskiego koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI) przy ul. Jagiellońskiej. – Zajęcia z tworzenia murali odbywają się po sąsiedzku na terenie Klubu Osiedlowego Piastuś, a grupa fotograficzne krążą po wszystkich innych warsztatach. W Europejskim Centrum Solidarności był przegląd teatralny grupy Im Plus, która dała we wtorek sześć spektakli. W piątek będzie koncert w Żaku z udziałem trzech zespołów. Dla nas istotne jest to, żeby artyści niepełnosprawni spotkali się pełnosprawnymi, żeby to była wymiana energii twórczej z dwóch stron. Warsztaty prowadzą specjaliści. Na koncerty zapraszamy do współpracy z zespołami muzyków profesjonalnych. Prowadzący bardzo często podkreślają, że dla nich to jest również bardzo rozwijające doświadczenie. Osoby pełnosprawne zwykle długo pracują nad własnym językiem artystycznym, naszym artystom przychodzi to znacznie łatwiej. Festiwal dedykujemy twórczości osób niepełnosprawnych, ale tak naprawdę jest on otwarty dla wszystkich – mówi Jarosław Marciszewski, główny organizator. Finałowym akcentem „Świata Mało Znanego” tradycyjnie już będzie przemarsz uczestników warsztatów w artystycznym korowodzie ulicą Długą i Długiego Targu. Początek parady w niedzielę o godz. 12. 22.06.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GALA FINAŁOWA 17. FESTIWALU DWA TEATRY SOPOT 2017

Spektakl Teatru TVP „Posprzątane” w reżyserii Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej oraz słuchowisko „Lilla Weneda” wyreżyserowane przez Dariusza Błaszczyka zdobyły Grand Prix 17. Festiwalu Dwa Teatry Sopot 2017. O nagrody rywalizowało 13 przedstawień telewizyjnych, 26 słuchowisk i 8 produkcji radiowych dla dzieci. Gospodarzem gali finałowej był w środowy wieczór hotel Sheraton.
Wielkie Nagrody Festiwalu Dwa Teatry za wybitne kreacje aktorskie otrzymali w tym roku Ewa Dałkowska i Olgierd Łukaszewicz. Ten werdykt zapadł jeszcze przed rozpoczęciem teatralnego święta w Sopocie. – To wielka radość, ale obok radości także wielki niepokój, abym nie straciła poczucia niedoskonałości mojej pracy, abym nie daj Boże pomyślała, że jest już ok i powiedziała sobie tak trzymaj. Artysta, który uznał, że osiągnął pełnię, godny jest współczucia – mówiła w Sopocie aktorka Nowego Teatru w Warszawie. – Serdecznie gratuluję Ewie Dałkowskiej, która tyle razy stawała na mojej drodze aktorskiej. Z Ewą różnimy się w poglądach na to, co się dzieje aktualnie w Polsce, ale pozostajemy dla siebie źródłem inspiracji jak najbardziej artystycznej – podkreślał z kolei Olgierd Łukaszewicz. Prezes ZASP przekazał swoją nagrodę na pilne potrzeby Domu Artystów Weteranów Scen Polskich im. Wojciecha Bogusławskiego w Skolimowie. Wśród nagrodzonych tego wieczoru aktorów znalazła się współprowadząca galę Danuta Stenka, uhonorowana za najlepszą rolę żeńską w słuchowisku Polskiego Radia („Lilla Weneda”). Nagrodę za najlepszą rolę męską odebrał Stanisław Brudny, który zagrał w słuchowisku „Ten jeden moment przed świtem”. W kategorii spektakli telewizyjnych najlepszą aktorką została Joanna Szczepkowska, odtwórczyni i reżyser „Gołej baby". Laury dla najlepszego aktora trafiły do Piotra Adamczyka, który zagrał w dwóch konkursowych spektaklach – „Posprzątane” i „Listy z Rosji”. Za role drugoplanowe w słuchowiskach jurorzy docenili Monikę Kwiatkowską – Jolę w "Pannach z Wilka" oraz Zdzisława Wardejna – Generała w „Policji”.
Nagrody Publiczności otrzymały spektakl Teatru Telewizji „Listy z Rosji” w reżyserii Wawrzyńca Kostrzewskiego oraz słuchowisko „Nie jestem wielbłądem”, którego autorem i reżyserem jest Marcin Troński. O laury „Dwóch Teatrów” po raz drugi rywalizowały słuchowiska dla dzieci i młodzieży. Zwyciężył "Labirynt" według tekstu Grzegorza Kasdepke i w reżyserii Waldemara Modestowicza. W środowy wieczór poznaliśmy również laureatów Nagrody Radia Gdańsk im. Janusza Hajduna. Za realizację akustyczną został uhonorowany Andrzej Brzoska, współtwórca pięciu konkursowych słuchowisk – „Tam, gdzie rosną poziomki”, „Zwierzęcej zajadłości”, „Fabryki Muchołapek”, „Nie jestem wielbłądem” i „Policji”. Andrzej Krauze otrzymał nagrodę za oryginalną muzykę do spektaklu telewizyjnego „Totus Tuus”. Wśród nagrodzonych w Sopocie twórców znaleźli się także: Jerzy Janusz Fąfara, Sylwester Woroniecki, Anna Wieczur-Bluszcz, Dobrosława Bałazy, Marek Kochan, Jan Englert, Maciej Wojtyszko i Jan Holoubek. Tak naprawdę zwycięzców było znacznie więcej. Reżyser Agnieszka Lipiec-Wróblewska, odbierając Grand Prix za „Posprzątane”, podkreślała, że ta nagroda jest dla wszystkich, którzy pracowali przy spektaklu, zarówno dla aktorów (Agaty Kuleszy, Dominiki Kluźniak, Aleksandry Koniecznej, Wiktorii Gorodeckiej, Piotra Adamczyka), jak i dla realizatorów i scenografów. – Było to dość dynamiczne i wybuchowe spotkanie, bo spotkaliśmy się w pracy po raz pierwszy – dodała reżyser najlepszego spektaklu Teatru TV. 21.06.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSZCZANIN NA PLAŻY. NOWA WYSTAWA W DOMU UPHAGENA

To będzie wyjątkowo długi i bogaty w wydarzenia sezon kąpieliskowy. Do Gdańska powrócą nadmorskie klimaty z dawnych lat. W Domu Uphagena trwają ostatnie przygotowania do otwarcia wystawy zatytułowanej „Gdańszczanin na plaży. Gdańskie kąpieliska morskie do 1939 roku”. Wernisaż jutro o godzinie 17. Lato na tutejszych plażach gościć będzie do ostatnich dni października.
– Korzystanie z uroków plaży i morza, odbywające się dzisiaj w sposób raczej swobodny, w wiekach XVIII i XIX podlegało rozmaitym ograniczeniom. Przyjeżdżający nad morze letnicy musieli mieć na uwadze zarówno surowe zarządzenia policyjne, jak i cenne w owych czasach zalecenia lekarskie. U źródeł mody na kąpiele w XVIII wieku stało bowiem przekonanie o leczniczych właściwościach wody morskiej. Zgodnie z ówczesną wiedzą medyczną kąpiele, a także picie wody morskiej, miały przynosić ulgę lub nawet całkowite uwolnienie od wielu poważnych chorób, takich jak podagra, reumatyzm, skrofuloza, choroby nerwowe, a nawet trąd czy paraliż. W ciągu XIX stulecia przekonanie o leczniczych właściwościach wody morskiej stopniowo słabło, jednak aspekt medyczny w działalności przedsiębiorstw kąpielowych pozostawał obecny aż po wiek XX – mówi Janusz Dargacz, kurator wystawy. „Medycyna morska” to tylko część wydarzenia szykowanego w Domu Uphagena. Ekspozycja opowiada o kąpieliskach, które powstały w okolicach Gdańska w okresie od ok. 1800 do 1939 roku. Odwiedzamy miejscowości położone w obecnych granicach administracyjnych miasta, czyli Jelitkowo, Brzeźno, Westerplatte, Wisłoujście, Stogi oraz Sobieszewo. Poza bogatym materiałem ilustracyjnym, na który składają się reprodukcje zdjęć i pocztówek z epoki, w salach wystawowych będzie można zobaczyć między innymi dawne foldery turystyczne, oryginalne mapy ukazujące gdańskie wybrzeże, pamiątki turystyczne z przełomu wieków XIX i XX w., a nawet kostiumy kąpielowy z lat 20. poprzedniego stulecia. Ekspozycji będzie towarzyszyć publikacja o charakterze popularyzatorskim zawierająca wybór najciekawszych materiałów ilustracyjnych prezentowanych na wystawie. 21.06.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 9947
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP