logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10488

JAGIELSKI – WAŁĘSA PRZED SĄDEM OKRĘGOWYM W GDAŃSKU

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się kolejna rozprawa w procesie o naruszenie dóbr osobistych z powództwa Henryka Jagielskiego przeciwko Lechowi Wałęsie. Były stoczniowiec domaga się przeprosin i 20 tys. złotych za to, że były prezydent RP zarzucił mu agenturalną przeszłość. Sprawa dotyczy wypowiedzi ze stycznia tego roku, kiedy podczas konferencji zorganizowanej przez Instytut Pamięci Narodowej Wałęsa wytknął Jagielskiemu tajną współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Przekonywał też, że były opozycjonista miał pobić stoczniowca, „czego konsekwencją, na skutek wstawiennictwa związkowców, w tym Lecha Wałęsy, miało być wyłącznie przesunięcie na inny wydział”. Jagielski odpowiada, że zarzut tajnej współpracy jest „szczególnie rażący również ze względu na fakt, iż był on jedną z ofiar współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa”. – W mojej teczce nie powinno nic być, bo nigdy mnie nie złamano. I teraz w mojej teczce od Kiszczaka znajdują się materiały, a u Jagielskiego nie ma nic. Widać, te materiały przeszły z jednej teczki do drugiej – mówił dziś w sądzie Lech Wałęsa. Z kolei Henryk Jagielski zapewniał, że nie podpisywał żadnego zobowiązania do współpracy z SB. – Pochodzę z rodziny patriotycznej, było w niej kilku piłsudczyków, nigdy w życiu nie byłem donosicielem – podkreślał były stoczniowiec. Jako świadek zeznawał w piątek 83-letni Ryszard Janiec, w latach 70. elektryk w Stoczni Gdańskiej. – Jagielski przyznał się mojemu koledze, że podpisał współpracę po zatrzymaniu przez UB w Szczecinie. Ja nie twierdzę, że Jagielski komuś zaszkodził, bo nie mam ku temu żadnych podstaw – mówił świadek. Następna rozprawa odbędzie się 26 stycznia. 1.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

SZTUCZNA CHOINKA PRZYJECHAŁA NA DŁUGI TARG

5 grudnia o 17 na Długim Targu rozbłyśnie miejska choinka. Świąteczne drzewko tym razem nie pachnie lasami okolic Lipusza, jak to było w kilku minionych latach. Świerk nie pochodzi też z Nadleśnictwa Choczewo, choć przed jeszcze przed miesiącem mówiło się, że jest tam kandydat odpowiedniej urody i wysokości. Po raz pierwszy od 1989 roku obok fontanny Neptuna stanie sztuczna choinka. – To gest solidarności z poszkodowanymi podczas sierpniowych nawałnic, które zniszczyły dobytek wielu mieszkańców województwa pomorskiego oraz zdewastowały ogromne połacie lasów – mówi Alicja Bittner z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Montaż wysokiego na ponad 15 metrów i częściowo już ozdobionego drzewka rozpoczął się w piątek rano. Prace mają potrwać do późnego popołudnia. W kolejnych dniach na sztucznym drzewku będzie przybywać ozdób. Uruchomienie iluminacji nastąpi we wtorek 5 grudnia. O godzinie 17 Na Długim Targu rozpocznie się „Gdańska choinka” – coroczna ceremonia powitania św. Mikołaja, który przybije łodzią do brzegu Motławy. 1.12.2017 / Fot. Daniel Słoboda / KFP

MURAL MAŁY MODELARZ NA ŚCIANIE WL4

W tej ścianie odbija się nasza rzeczywistość. Były już tutaj cebula startująca w kosmos na hasło „Polexit”, „Samosąd pisany ręką większości parlamentarnej, trofeum myśliwskie z twarzą ministra środowiska Jana Szyszki i faraon – wicepremier Piotr Gliński spoglądający na rosnącą nieopodal piramidę (Muzeum II Wojny Światowej). Wszystkie dzieła wyszły spod ręki Mariusza Warasa. Znany jako m-city twórca streetartowy swoją najnowszą pracę zdobiącą ścianę galerii WL4 Przestrzeń Sztuki przy ul. Wiosny Ludów w Gdańsku zatytułował „Mały modelarz”. Malowidło przedstawia Antoniego Macierewicza. Minister obrony narodowej na głowie ma żołnierski hełm, a w ręce trzyma papierowy samolocik. Twórca muralu kwestie interpretacji jak zawsze pozostawia publiczności, trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że groteskowe przedstawienie nawiązuje zarówno do funkcji, jaką Macierewicz pełni w rządzie, jak i do sensu prac jego podkomisji badającej na nowo przyczyny katastrofy smoleńskiej.
Mariusz Waras należy do światowej czołówki street artu. Ukończył Wydział Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku w 2004 roku. Od 2015 roku pracuje jako adiunkt na Wydziale Malarstwa i Nowych Mediów Akademii Sztuki w Szczecinie, gdzie na kierunku malarstwo prowadzi autorską Pracownię Obrazu i Street Artu. Jest nie tylko twórcą murali, ale też grafikiem, ilustratorem, autorem instalacji, kuratorem i podróżnikiem. W 2013 roku otrzymał nagrodę miasta Gdańska w dziedzinie kultury Splendor Gedanensis za udział w projektach artystycznych związanych ze sztuka w przestrzeni miejskiej na całym świecie oraz Nagrodę Teatralną Miasta Gdańska za debiut scenograficzny w spektaklu „Baltic. Pies na krze”. Galeria i pracownia WL4 Przestrzeń Sztuki powstała z inicjatywy artysty rzeźbiarza Czesława Podleśnego. Dawniej była tu piekarnia. Właściciel obiektu Robert Pawłowski użyczył budynek Wspólnocie Gdańskiej na działalność artystyczną. Fundacja pokryła koszty niezbędnych remontów. Zgodnie z umową artyści sami utrzymują budynek z miesięcznych czynszów. 30.11.2017 / fot. Paweł Marcinko / KFP

ARKA GDYNIA W PÓŁFINALE PUCHARU POLSKI

Arka Gdynia zagra w półfinałach piłkarskiego Pucharu Polski. Obrońca tytułu zapewnił sobie awans, remisując na Stadionie Miejskim z Chrobrym Głogów 1:1 (1:0). W pierwszym meczu ćwierćfinałowym rozegranym przez te zespoły przed miesiącem w Głogowie gdynianie ograli I-ligowców 2:0. Rewanż przebiegał pod kontrolą gospodarzy. Z kilku bramkowych okazji żółto-niebiescy wykorzystali tylko jedną. W 22. minucie z autu piłkę wrzucił w pole karne Warcholak, a strzałem głową gola zdobył Jazvić. Bramka wyrównująca padła w 69. minucie. Mocno uderzona piłka przez Kowalczyka znajdującego się około 16 metrów od bramki odbiła się od Dancha i po rykoszecie wpadła do siatki obok zmylonego Pilarza. Dla wielu arkowców ten mecz był testem przydatności do drużyny. Trener Ojrzyński postawił tym razem na piłkarzy, którzy rzadziej otrzymują szansę na grę w ekstraklasie.
Arka Gdynia – Chrobry Głogów 1:1 (1:0).
ARKA: Pilarz – Socha, Marcjanik, Danch, Warcholak – Sołdecki – Jazvić, Nalepa (84' Szwoch), Vinicius, Żebrakowski (70' Nowicki) – Siemaszko (57' Kun). 29.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

PRZEBUDOWA TOROWISKA NA STOGACH W PRZYSZŁYM ROKU

Stogi czekają na tę inwestycję od kilkudziesięciu lat. Projekt przebudowy zdegradowanej trasy tramwajowej na ponad 3-kilometrowym odcinku od ul. Sucharskiego do pętli przy plaży powstał kilka miesięcy temu w Biurze Projektów Budownictwa Komunalnego. Wykonawców, którzy będą się ubiegać o realizację zadania, poznamy prawdopodobnie w pierwszej połowie stycznia 2018 r. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła przetarg na przebudowę infrastruktury tramwajowej w ul. Budzysza, Stryjewskiego i Nowotnej.
– Stogi przestają być kojarzone tylko z piękną plażą, ale stają się też coraz prężniej działającym ośrodkiem przemysłu, a wielu mieszkańców właśnie tam ma swoje domy. Troszcząc się o potrzeby wszystkich: zarówno mieszkańców, jak i turystów, konsekwentnie przebudowujemy infrastrukturę tramwajową – mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Realizacja inwestycji podzielona została na trzy odcinki. Pierwszy z nich obejmuje ul. Budzysza na wysokości od skrzyżowania z ul. Sucharskiego do skrzyżowania z ul. Skiby. Drugi odcinek dotyczy ul. Stryjewskiego od skrzyżowania z ul. Skiby do skrzyżowania ul. Nowotnej z ul. Kruczą oraz pętli Pasanil. Ostatnia część to przebudowa torowiska na ul. Nowotnej od ul. Kruczej do pętli Stogi Plaża. – Wykonawca będzie miał za zadanie przebudować istniejące torowisko tramwajowe, zbudować nowy system odwodnienia torowiska, a także przebudować przystanki tramwajowe. Wszystko po to, aby mieszkańcom korzystającym z komunikacji miejskiej było wygodniej – mówi zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej Aleksandra Dulkiewicz. Inwestycja obejmuje także przebudowę istniejącego układu drogowego wraz ze skrzyżowaniami, zjazdami, chodnikami, ścieżkami rowerowymi i ciągami pieszo-rowerowymi. Zmodernizowane zostaną sieci infrastrukturalne (m.in. sieć wodociągową czy kanalizacji deszczowej), a także rów melioracyjny „Kanał K”, dzięki czemu zwiększy się jego przepustowość. Wykonawców ubiegających się o realizację zadania poznamy najprawdopodobniej 11 stycznia. Jeśli procedura przetargowa przebiegać będzie zgodnie z planem, prace rozpoczną się w pierwszym kwartale 2018 r. Zakończenie przebudowy planowane jest na listopad. 29.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

OD 10 GRUDNIA NOWY ROZKŁAD JAZDY SKM

Od niedzieli 10 grudnia zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy pociągów PKP Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście. Zmiany dotyczą także połączeń Pomorskiej Kolei Metropolitalnej obsługiwanych przez trójmiejską spółkę przewozową. Najważniejsze z nich to uruchomienie nowych przystanków Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny z jednoczesną likwidacją tymczasowego przystanku Gdynia Wielki Kack. Z sieci bezpośrednich połączeń znika trasa Trójmiasto – Słupsk. Decyzją pomorskiego samorządu, SKM dojedzie tylko do stacji Lębork, gdzie pasażerowie podróżujący do Słupska będą musieli się przesiąść do pociągów Przewozów Regionalnych  Polregio. Więcej za to będzie kursów w obszarze aglomeracji. Od 10 grudnia pomiędzy Chylonią a Gdańskiem Śródmieście poza szczytem komunikacyjnym składy SKM mają jeździć co 10 minut, a nie jak do tej pory co 15 minut. W godzinach porannego i popołudniowego szczytu tak jak dotychczas do pociągów będzie można wsiadać co 7-8 minut. W niedziele i święta czas oczekiwania również znacznie się zmieni. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pasażerów, przewoźnik zwiększa częstotliwość kursów nocnych. Na trasie z Gdańska Głównego w kierunku Wejherowa w dni robocze pociągi pojadą o godzinach 00.08, 2.03 i 4.03 (dotychczas odjeżdżały o godz. 00.05 i 3.00). W soboty wszystkie pociągi jadące w stronę Wejherowa od 1.03 wyruszać będą co godzinę (2.03, 3.03, 4.03). Więcej o nowym rozkładzie na stronie internetowej skm.pkp.pl. 29.11.2017 / fot. KFP

Z GDAŃSKA POLECIMY DO LWOWA

Lwów będzie drugim po Kijowie ukraińskim miastem, do którego dolecimy z Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. Od 26 marca 2018 r. nowe połączenie uruchamia Wizz Air. Podróż z węgierskim przewoźnikiem na trasie z Rębiechowa do portu im. Daniela Halickiego we Lwowie potrwa niespełna 2 godziny. Najtańsze bilety (są już dostępne w systemie rezerwacyjnym przewoźnika) kosztują 39 zł. Loty odbywać się będą dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i czwartki. Z Gdańska samolot startuje o 10.35, a ze Lwowa o 13.30.
Wizz Air ogłosił także nowe połączenia z innych miast. Z Poznania polecimy na wiosnę do Dortmundu, a z Katowice do Porto, Monachium, Lwowa, Charkowa, Malagi, Faro i Podgoricy. Do tego ostatniego miasta samolot węgierskiego przewoźnika odlatywać będzie także z Warszawy. W ofercie Wizz Air są obecnie 162 nisko kosztowe trasy z ośmiu lotnisk w Polsce. Wraz z uruchomieniem lotów na wschód, przewoźnik likwiduje połączenie pomiędzy Gdańskiem a położonym w północnej Holandii Groningen. Ostatni samolot poleci na tej trasie 24 marca 2018 r. 28.11.2017 / fot. KFP

PODNIESIENIE BANDERY NA ORP KORMORAN

Skwer Kościuszki w Gdyni. Uroczystość podniesienia bandery na nowym okręcie Marynarki Wojennej ORP Kormoran. 28.11.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

WODA NA GDAŃSKICH POLACH

Przez lata przyzwyczailiśmy się do dużych kałuż i rozlewisk na granicy Gdańska i Żuław. Najczęściej pojawiały się wiosną i szybko znikały. Tym razem deszczowy rok nas nie rozpieszczał, woda jest wszędzie, w miejscach, gdzie jeszcze niedawno rosło zboże i pracowały maszyny rolnicze. Nowe rozlewiska, prawie jak małe jeziora, pojawiły się w Gdańsku-Kokoszkach, pomiędzy ulicami Bysewską, Kartuską i Stokłosy. Padający niemal codziennie deszcz powoduje, że wody nie ubywa, a wręcz odwrotnie jest jej coraz więcej. Ciekawe jak te miejsca będą wyglądały na wiosnę? Czy możliwe, że powstaną tutaj nowe stawy lub jeziora, jak już się w przeszłości zdarzało? 27.11.2017/ fFot. Maciej Kosycarz / KFP

BYLIŚMY NA POKŁADZIE ORP KORMORAN

Pierwszy raz wypłynął w morze przed niewiele ponad czterema miesiącami. Pozytywnie przeszedł wielotygodniowe testy, by 17 listopada oficjalnie opuścić gdańską stocznię Remontowa Shipbuilding. Jutro wejdzie do służby w 13. Dywizjonie Trałowców stanowiącym zespół taktyczny 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. Uroczystość podniesienia bandery na niszczycielu min ORP „Kormoran” (Nabrzeże Pomorskie – Skwer Kościuszki, godz. 14.30 ) uświetni 99. rocznicę utworzenia nowożytnej Marynarki Wojennej w Polsce. Na dzień przed świętem byliśmy na pokładzie najnowocześniejszego polskiego okrętu.
"Kormoran" jest przeznaczony do poszukiwania, klasyfikacji, identyfikacji oraz neutralizacji min morskich, ale też wszelkiego typu materiałów wybuchowych pozostających w toni wodnej lub na dnie akwenów morskich – powiedział dziennikarzom podczas prezentacji dowódca okrętu kmdr ppor. Michał Dziugan. Niszczyciel min ma 58,5 metra długości, ponad 10 metrów szerokości i wyporność 830 ton. Kadłub został wykonany ze stali amagnetycznej zapewniającej zmniejszenie wykrywalności pól fizycznych okrętu. Jego uzbrojenie stanowi 23-milimetrowa armata Wróbel II, a także trzy wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm oraz wyrzutnie rakiet Grom. Jednostka jest wyposażona w najnowszy system dowodzenia na polskich okrętach – SCOT-M, który umożliwia integrację wszystkich podsystemów okrętowych, wymianę informacji z zewnętrznymi systemami dowodzenia, tworzenie obrazu sytuacji taktycznej, przetwarzanie otrzymanej informacji i rekomendację różnych wariantów realizacji zadań. Na pokładzie „Kormorana” znajdują się pojazdy podwodne typów Saab Double Eagle Mark III, Kongsberg Hugin, Morświn oraz Głuptaki w dwóch wersjach – inspekcyjnej (służą do identyfikacji niebezpiecznych znalezisk) oraz bojowej (w razie potrzeby mogą same zdetonować minę). Napęd okrętu stanowią dwa pędniki cykloidalne Voith-Schneider’a napędzane przez dwa silniki wysokoprężne MTU o mocy 1000 kW – 1360 KM. Dzięki zastosowaniu tego typu napędu oraz wyposażeniu w dziobowy ster strumieniowy Schottel okręt posiada doskonałe zdolności manewrowe. Jak zaznaczył dowódca "Kormorana", 45-osobowa załoga okrętu przeszła elementarne szkolenia u producentów poszczególnych systemów bojowych. – Teraz to wszystko trzeba zgrać w czasie i przestrzeni, czyli musimy zgrać się jako załoga, poznać możliwości okrętu, poznać, co możemy zrobić, poznać w jakim czasie możemy to zrobić i jak bardzo efektywnie – powiedział kmdr ppor. Dziugan, podkreślając, że testowanie okrętu musi przebiegać szybko m.in. z powodu planów związanych z budową kolejnych okrętów tego typu i koniecznością przekazania producentom ewentualnych uwag. 27.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10488
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP