logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10404

IDZIE ZIMA

Na razie to wciąż jedynie podchody. Po nocnych i porannych opadach śniegu w Trójmieście nie ma już prawie śladu. Przy temperaturze powietrza od 3 do 5 stopni C cienka biała pokrywa szybko znika. Po południu na Pomorzu możemy spodziewać się lekkich opadów deszczu ze śniegiem. W nocy już tylko deszcz. Mrozu nie będzie. 11.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP, Adam Kiedrowski / Nowepomorze / KFP

OBROŃCY WOLNYCH SĄDÓW MANIFESTOWALI W GDAŃSKU

Przed siedzibą Sądu Okręgowego w Gdańsku znowu słychać było okrzyki „Wolne sądy! Wolne wybory! Wolna Polska!”. W niedzielny wieczór przeciwko ustawom o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym przyjętym przed dwoma dniami przez większość sejmową protestowało tu blisko 200 osób. Manifestację zorganizowali Obywatele RP wspierani przez pomorski Komitet Obrony Demokracji i ruchy miejskie. – Chociaż nie jest najcieplej, to wiemy, po co tutaj jesteśmy. Władza mówi: „Do Krajowej Rady Sądownictwa będą wybierani sędziowie, do Sądu Najwyższego także będą wybierani sędziowie, a przecież suweren może decydować o tym. Otóż, ten system będzie wymagać od sędziów orzekających w sprawach politycznych naprawdę wielkiej odwagi. Sędziowie i urzędnicy zachowują się w sposób prawy wtedy, kiedy panuje elementarna wolność. Jeśli zaczyna się niewola, jeśli jest możliwość hamowania karier i wyrzucania z zawodu, tych ludzi odważnych w sprawach politycznych nie ma tak wielu. Władza będzie mogła uderzyć w każdego, kto będzie się chciał jej przeciwstawić. Taki system znamy dobrze z przeszłości. Po 1989 roku zmieniały się rządy, zmieniały się opcje sprawujące władzę, ale nigdy nie było zamachu na demokrację, nie było nigdy zamachu na niezależność władzy sądowniczej. Teraz ten zamach następuje i dlatego naszym obowiązkiem jest tu być i mówić głośno: „Nie. Nie dopuścimy do tego” – podkreślał Aleksander Hall, przemawiając dziś gdańskim sądem. Głos zabrał także mecenas Jacek Taylor. Mówił o tym, czemu mają służyć obie ustawy. – Nazywane są reformą wymiaru sprawiedliwości. To jest nieprawda. Nic w tych ustawach nie przyśpieszy postępowań sądowych ani nie usprawni pracy wymiaru sprawiedliwości. Ustawa o Sądzie Najwyższym sprowadza się wyłącznie do czystki, do wymiany kadry i do zmiany organizacji wewnętrznej SN w sposób niesłychany. Trzeba przypomnieć, że jedną z ról Sądu Najwyższego jest orzekanie o ważności lub nieważności dokonanych wyborów w kraju... Natomiast ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa oddaje wybór sędziów wszystkich szczebli sądowych w ręce partii rządzącej (…) Tym samym upolitycznia się sądownictwo w Polsce. To jest skruszenie demokratycznego fundamentu Rzeczypospolitej Polskiej – oceniał działania partii rządzącej obrońca więźniów politycznych w czasach PRL. Jacek Karnowski przypominał, że władza sądownicza jest w stanie kontrolować nawet prezydenta największego mocarstwa. – U nas takiej sytuacji nie będzie. Bo kto będzie mógł skontrolować prezydenta, skoro większość parlamentarna za chwilę wybierze jeszcze Trybunał Stanu. Kto będzie mógł w końcu skontrolować prezesa, któremu się wydaje, że jest naczelnikiem państwa!? (…) Już dawno temu chyba największy zbrodniarz w dziejach powiedział, że nie jest ważne to, kto wybiera – ważne, kto liczy. I wydaje się, że teraz ponownie mamy taką sytuację, że chce się nam narzucić tego, kto chce liczyć głosy. Nie dajmy się. Przychodźmy tutaj – apelował prezydent Sopotu. Najbliższa okazja w dniu zatwierdzenia ustaw przez Senat lub „dzień po”, jeśli dobra zmiana nadejdzie nocą. We wtorek 12 grudnia (godz. 19) przeciwnicy upolityczniania wymiaru sprawiedliwości spotykają się przed siedzibą Sądu Rejonowego na placu Konstytucji w Gdyni. 10.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MIKOŁAJKOWA OPERA TU! TU!

Mikołajkowymi atrakcjami oczarowała w niedzielę najmłodszych melomanów Opera Bałtycka. Na scenie dwukrotnie tego dnia gościły „Zepsute sanie Mikołaja”. Spektaklom z cyklu „Opera Tu! Tu!” dedykowanym zarówno kilkuletnim miłośnikom scenicznych dzieł muzycznych, jak i ich opiekunom, towarzyszyły gwiazdkowe warsztaty zdobienia pierników, zajęcia z charakteryzacji teatralnej oraz prezentacja przygotowana przez uczestników operowych zajęć edukacyjnych Taneczna Paczka. Atrakcją obowiązkową było wspólne zdjęcie z prawdziwym Świętym Mikołajem. Do spółki z wolontariuszami dzieciaki uplotły długi łańcuch, który zawisł na operowej choince. O słodki poczęstunek dla gości zadbały fabryka czekolady „Bałtyk” i restauracja „AïOLI”. Ta druga przygotowała m.in. małe słoiczki z łakociami i konfiturami, które można było przyozdobić wedle własnego pomysłu i podarować najbliższym. 10.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

SOLIDARNOŚĆ BIAŁYCH RÓŻ POD NEPTUNEM

– Sąd Okręgowy w Warszawie zadecydował, że kontrmanifestacja, którą organizują stowarzyszenia OSA i Tama, jest legalna. Wojewoda zdecydował, że nasi przyjaciele – Obywatele RP nie mogą się spotkać 100 metrów od miesięcznicy smoleńskiej, ponieważ nie i już. Natomiast są wolne sądy, które specjalnie żeby wydać taką, a nie inną decyzję, zebrały się w niedzielę, przed spotkaniami i manifestacjami, więc dzisiaj podczas przemarszu ludzi zainteresowanych tragedią smoleńską kontrmanifestacje dookoła będą miały swoje miejsce – tą informacją przekazaną przez działaczy pomorskiego KOD w niedzielny wieczór pod studnią Neptuna w Gdańsku rozpoczął się happening Solidarność Białych Róż. Ponad sto osób zebrało się tutaj, żeby wyrazić solidarność z Obywatelami RP uczestniczącymi w warszawskiej kontrmiesięcznicy na Krakowskim Przedmieściu. Większość uczestników happeningu była dziś także pod siedzibą Sądu Okręgowego w Gdańsku na manifestacji „3xW”. Na Długim Targu nie było ani flag, ani transparentów. Manifestanci przynieśli białe kwiaty. Przez ok. pół godziny trwali w milczeniu, słuchając wzniosłej muzyki. – Każdego 10 dnia miesiąca mamy do czynienia z dociskaniem nas butem do ziemi, bo chociaż sami nie jesteśmy uczestnikami warszawskich rocznic smoleńskich, to czujemy wielką niesprawiedliwość płynącą z ust jej uczestników, słyszymy ogromną ilość kłamstw i pomówień. Symbol białej róży stał się naszą bronią i niech sobie mówią co chcą, nasze róże kłują ich dotkliwie. Kolce naszych róż są wyjątkowo dokuczliwe, bo milczą i jednocześnie uwierają – przekonują organizatorzy happeningu pod Neptunem. 10.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

NOWE WOLNE MIASTO W GDAŃSKU

Przy ul. Cedrowej w Gdańsku od ponad czterech lat powstaje jedna z najwyżej ocenianych i najbardziej zielonych inwestycji mieszkaniowych w Polsce – osiedle Wolne Miasto. 3-piętrowe domy, wkomponowane w naturalną, bogatą rzeźbę terenu wyrastają w otoczeniu dorosłych drzew parkowych tudzież owocowych – jabłoni, śliw i krzewów malin. To azyl dla ponad 100 gatunków ptaków, w tym wielu chronionych, a zarazem strefa wypoczynku dla mieszkańców stanowiąca swoiste dziedzińce o zróżnicowanej roślinności, z alejkami parkowymi i placykami zabaw dla dzieci, bez barier architektonicznych. W marcu tego roku ruszyła budowa czwartego z ośmiu budynków zaplanowanych na terenie o powierzchni około jedenastu hektarów. Powstaje też trzeci, którego budowa ma się zakończyć w pierwszym kwartale 2018 roku. „Czwórka” jest najwyżej usytuowanym kwartałem mieszkalnym Wolnego Miasta (oddanie do użytku pod koniec 2018 r.). Dzięki położeniu na wzniesieniu, z okien dużej części mieszkań roztaczać się będą rozległe widoki na Gdańsk. Nic zatem dziwnego, że w tych w tych pięknych okolicznościach przyrody osiedle Wolne Miasto po raz drugi z rzędu zostało uznane przez użytkowników portalu Rynek Pierwotny za Najlepszą Inwestycją Mieszkaniową Trójmiasta, broniąc jednocześnie miejsca w pierwszej trójce rankingu ogólnopolskiego. W tej drugiej klasyfikacji awansowało z trzeciej na drugą pozycję. –Jesteśmy dumni, że nasza inwestycja po raz kolejny została uznana za najlepsze miejsce do życia. Wyróżnienie jest tym cenniejsze, że uzyskaliśmy je głosami najsurowszych krytyków – użytkowników portalu Rynek Pierwotny, osób zainteresowanych zakupem nowego mieszkania. Takie wyróżnienia nie tylko są dla nas potwierdzeniem dobrze wykonanej pracy, ale przede wszystkim motywacją i wyzwaniem. Mając tak duży kredyt zaufania, nie możemy zrobić nic innego, jak tylko jeszcze mocniej starać się, by nasze kolejne inwestycje były równie dobrze oceniane przez klientów – mówi Sven Torsten Kain, prezes zarządu ECO-Classic. Projekt osiedla przygotowało biuro Eco-Classic Architekci, koncepcja i układ urbanistyczny powstały w pracowni KD Kozikowski Design. Docelowo Wolne Miasto będzie liczyć około 1200 mieszkań. Przy Cedrowej 27 działają żłobek i przedszkole, a przed ponad rokiem powstało tu wielofunkcyjne boisko do gry w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę. Centralnym punktem osiedla jest plac z fontanną. Plan przewiduje także budowę głównej ulicy, wolnej od ruchu kołowego, wzdłuż której mają się znaleźć lokale usługowe i handlowe. 10.12.2017 / fot. Konrad Kosycarz / KFP

NIEBEZPIECZNA SŁUPIA. POGOTOWIE PRZECIWPOWODZIOWE W POWIECIE SŁUPSKIM

Niebezpiecznie wysoki poziom wody utrzymuje się na rzece Słupia. Przed dwoma dniami prezydent Słupska Robert Biedroń ogłosił pogotowie przeciwpowodziowe. W stan gotowości zostało postawione Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. O godzinie 8 w piątek stan ostrzegawczy na rzece został przekroczony o 26 cm. Wodowskaz pokazywał 246 cm. Do stanu alarmowego brakowało 14 cm. Służby ograniczyły dostęp do miejsc położonych nad rzeką, w których mogliby spacerować piesi. Dziś po południu woda sięgała ok. 241 centymetrów. Jak donoszą reporterzy Radia Gdańsk, Słupia wygląda teraz najgroźniej we wsi Charnowo koło Ustki, gdzie obowiązuje stan alarmowy. Poziom wody wynosi tam 347 cm. 9.12.2017 / fot. Krzysztof Tomasik / KFP

SPACER PO PLAŻY W BRZEŹNIE

Pogoda w Gdańsku sprzyja miłośnikom nadmorskich spacerów. To już druga z rzędu grudniowa sobota ze słońcem. Wczesnym popołudniem temperatura powietrza na brzeźnieńskiej plaży sięgała trzech-czterech kresek powyżej zera. Jutro ma być podobnie, choć synoptycy nie wykluczają przelotnych opadów deszczu. Może popruszyć śnieg. Wiatr umiarkowany, nad morzem chwilami dość silny. W poniedziałek i wtorek my być jeszcze cieplej. Będzie słonecznie. 9.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDYNIA ŚWIĘTOWAŁA 84. URODZINY DWORCA MORSKIEGO

8 grudnia 1933 roku Gdynia stała się centralnym punktem na mapie ruchu pasażerskiego całej Polski. To właśnie wtedy przy nowo otwartym Dworcu Morskim zaczęły cumować legendarne transatlantyki, i to stąd Polacy wyruszali w daleki świat, często na całe życie. 84 lata później świętowaliśmy urodziny tego niezwykłego miejsca. W piątkowy wieczór modernistyczną przestrzeń Dworca Morskiego – Muzeum Emigracji wypełniały światła oraz ruchome obrazy zaprojektowane przez światowej sławy streetartowca Mariusza Warasa. Wielkoskalowa wizualizacja nawiązywała do tradycji jubilata. Za sprawą oryginalnych animacji – m.in. płynącego prosto na nas „Batorego” – na oczach widzów ożyła historia polskiej emigracji. Z morską scenografią współgrała muzyka Moniki Borzym, niezwykle zdolnej wokalistki jazzowo-soulowej młodego pokolenia. Artystka zaprezentowała utwory z płyty „Back to the garden” będące aranżacjami utworów jednej z jej idolek – Joni Mitchell. Borzym potraktowała je jak standardy jazzowe. Nie zabrakło improwizacji muzycznych oraz hitów na czele z "Big Yellow Taxi". Wokalistce na schodach w głównym holu towarzyszyli: Michał Zaborski (altówka), Robert Kubiszyn (kontrabas), Tomasz Krawczyk (gitara akustyczna) i Sebastian Frankiewicz (perkusja).

Z kart historii

Budowa Dworca Morskiego zaprojektowanego przez katowicki oddział berlińskiej spółki Dyckerhoff & Widmann zajęła zaledwie rok. Jak na owe czasy, tempo wznoszenia budowli było wręcz niewiarygodne. Prace budowlane wykonała firma Skąpski, Wolski, Wiśniewski. Efektem była modernistyczna bryła, zwieńczona ostrosłupowym świetlikiem. Fasadę budynku zdobiły dwie płaskorzeźby orłów polskich. Gmach o powierzchni 2,5 tys. m kw. wyposażony został we wszelkie urządzenia niezbędne do przyjmowania i odprawy pasażerów, poczty i bagaży oraz prowadzenia obsługi celnej i paszportowej. Reprezentacyjna niegdyś budowla stanowił serce stworzonego w latach 30. na obszarze gdyńskiego portu systemu obsługi ruchu emigracyjnego. To stąd za morze wyruszały tysiące naszych rodaków. Na ul. Polskiej 1 zbiegały się polskie szlaki emigracyjne. Dworzec stanowił bazę pasażerskiej floty transatlantyckiej Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe S.A. obsługującej linie nowojorską i południowoamerykańską. W sąsiedztwie gmachu cumowały początkowo stare parowce „Polonia”, „Kościuszko” i „Pułaski”, zastąpione później przez dwie pary nowoczesnych statków pasażerskich „Piłsudski” i „Batory” oraz „Sobieski” i „Chrobry”. Zaplecze budynku stanowiły bocznica kolejowa przeznaczona dla ruchu emigranckiego i magazyny tranzytowe. Podczas II wojny światowej Dworzec Morski ucierpiał w wyniku alianckiego nalotu na ówczesną bazę Krigsmarine Gotenhafen. Bomby zniszczyły jedno ze skrzydeł budynku. W latach powojennych nadal był tu punkt obsługi pasażerów. Epoka polskiej linii żeglugowej zakończyła się w 1988 r., po wycofaniu ze służby transatlantyku „Stefan Batory”. Mimo że budynek Dworca Morskiego obchodzi w tym roku swoje 84. urodziny, to dzięki generalnemu remontowi i otwarciu w jego wnętrzach Muzeum Emigracji odzyskał dawny blask i witalność. Dziś jest jednym z zaledwie kilku obiektów na świecie zachowujących pamięć o milionach ludzi, którzy w poszukiwaniu lepszego życia i nowej tożsamości przemierzali tysiące kilometrów. 8.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

STADION I KARWINY – NOWE GDYŃSKIE PRZYSTANKI PKM

Nowe przystanki już są, teraz gdynianie liczą, że zwiększy się liczba kursów Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Stowarzyszenia Miasto Wspólne wspierane przez lokalnych przedsiębiorców proponuje, by pieniądze zaoszczędzone na budowie gdyńskich przystanków PKM i likwidacji linii autobusowej 4A łączącej centrum Gdyni z lotniskiem w Gdańsku powiększyły fundusz rozwoju siatki połączeń. Postulowanych przez społeczników pociągów jeżdżących w szczycie co 15 minut na trasie z Chyloni do Osowej nie ma w nowym rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać w niedzielę 10 grudnia. Nowością są za to przystanki z czerwonymi wiatami – Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny. Oba miały dziś oficjalną prezentację z udziałem mediów zaproszonych przez marszałka pomorskiego Mieczysława Struka i prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka. Budowa trwała półtora roku i kosztowała blisko 25 milionów złotych. Pierwsi pasażerowie skorzystają z nowych peronów w niedzielę 10 grudnia. W godzinach 10-13 podczas dnia otwartego będzie tu czekać na nich 2,5 tysiąca pamiątkowych kart stylizowanych na stary bilet kolejowy (w nieco większym formacie), które upoważniają do zakupu w klubie Arka Gdynia… biletu na mecz z Górnikiem Zabrze (12 grudnia, godz. 20.30) za symboliczną złotówkę. Dla najmłodszych gości będą kolejowe lizaki, a na przystanku Gdynia Stadion także maskotka Arki z klubowymi gadżetami.
– Dziś w Gdyni kończymy pewien etap projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. 10 lat ciężkiej pracy za nami. Jestem pewien, że województwo pomorskie może być dziś stawiane za wzór tego, jak budować niemalże od podstaw sprawny i wydajny system transportowy. Ale na tym nie kończymy. Rozpoczynamy już kolejny projekt, jakim będzie elektryfikacja linii – podkreślał podczas prezentacji nowych przystanków Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. Nowe perony w Gdyni wybudowane zostały w takim samym stylu jak te, które znajdują się pomiędzy Gdańskiem-Wrzeszczem a Gdańskiem-Osową. Na  czerwonych wiatach umieszczono grafiki nawiązujące do dyscyplin sportowych (Stadion) oraz tradycji kolejowych (Karwiny). – Kiedy prawie dziesięć lat temu rozpoczynaliśmy projekt Pomorskiej Kolei metropolitalnej wszyscy mówili, że to się nie uda. A jednak udało się.  Teraz charakterystyczne czerwone wiaty przystanków PKM na stałe już wpisały się w krajobraz Trójmiasta. To niewątpliwie nasz znak rozpoznawczy – dodawał Ryszard Świlski, wicemarszałek województwa pomorskiego.  Gdyńskie przystanki wyposażone są w windy dla niepełnosprawnych oraz elementy małej architektury. Zadbano również o czytelne oznakowanie i system dynamicznej informacji pasażerskiej. –  Ten projekt to nie tylko tory i perony. To element szerszego programu rozwoju Gdyni. Przy przystanku Karwiny planujemy budowę dużego parkingu „P+R" oraz zespołu przystanków komunikacji miejskiej. Chcemy tak zmodyfikować układ połączeń, aby umożliwić mieszkańcom Karwin, Dąbrowy, Kacka i innych okolicznych dzielnic łatwiejsze poruszanie się zarówno po Gdyni jak i po całym regionie – zapewnia prezydent miasta Wojciech Szczurek. Czas na rewolucyjne zmiany w rozkładzie PKM postulowane w imieniu mieszkańców przez Miasto Wspólne i przedsiębiorców z biurowców przy ul. Łużyckiej przyjdzie zapewne po wybudowaniu węzła komunikacyjnego na Karwinach. Inwestycja ma ruszyć w drugim kwartale 2019 roku. 8.12.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

MAJOR MIECZYSŁAW SŁABY PATRONEM GDAŃSKIEJ SIÓDEMKI

Szkoła Podstawowa nr 7 na gdańskim osiedlu Złota Karczma od dziś nosi imię majora Mieczysława Słabego. Obrońca Westerplatte jest patronem ulicy, przy której znajduje się „siódemka”. Piątkową uroczystość nadania placówce imienia odbyła się w przeddzień 112. rocznicy urodzin majora. Wydarzenie poprzedziła msza w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego, podczas które nastąpiło poświęcenie sztandaru szkoły ufundowanego przez Radę Rodziców oraz licznych mieszkańców Matarni. „Wybór tej postaci wynika ze świadomości ogromnej roli, jaką w kształceniu młodego człowieka pełnią autorytety, ideały i wychowanie. Inspiracją wyboru jest nazwa ulicy, przy której znajduje się Szkoła Podstawowa nr 7. Poznawszy drogę życiową i wartości, jakimi kierował się Mieczysław Słaby, uczniowie opowiedzieli się za tym, by został on patronem szkoły” – czytamy w uzasadnieniu uchwały podjętej przez Radę Miasta Gdańska w listopadzie br. na wniosek Samorządu Uczniowskiego, Rady Pedagogicznej oraz Rady Rodziców
Major Henryk Słaby był harcerzem, lekarzem, żołnierzem i obrońcą Westerplatte w 1939 roku. Po kapitulacji został umieszczony wraz z innymi oficerami w Hotelu Centralnym w Gdańsku, skąd – zamiast do oflagu – przewieziono go do obozu jenieckiego przeznaczonego dla podoficerów i szeregowców – Stalagu I A pod Królewcem. W obozie udzielał pomocy medycznej jeńcom oraz cywilom wywiezionym na przymusowe roboty. W 1945 r. powrócił do Przemyśla. Tu się urodził 9 grudnia 1905 r. Jako zawodowy oficer został natychmiast zmobilizowany z przydziałem do Wojsk Ochrony Pogranicza. Rok później otrzymał awans na stopień majora. Będąc w wojsku przyjmował cywilnych pacjentów w ubezpieczalni społecznej, był także lekarzem w Szkole Handlowej oraz w miarę wolnego czasu pomagał zespołowi lekarskiemu w szpitalu miejskim. 1 listopada 1947 r. został aresztowany przez UB pod zarzutem naruszenia tajemnicy wojskowej – najprawdopodobniej został pomówiony i oskarżony o przynależność do organizacji Wolność i Niezawisłość. Przez niemal miesiąc ubecja przetrzymywała go w Przemyślu, a następnie potajemnie wywiozła do krakowskiego więzienia na Montelupich. Poddany brutalnemu śledztwu i pozbawiony – mimo zaawansowanej choroby wrzodowej – opieki medycznej, po kilkutygodniowym pobycie w areszcie major Słaby zmarł 15 marca 1948 r. Pochowany został bez wiedzy i udziału rodziny na krakowskim Cmentarzu Wojskowym przy ul. Prandoty. 8.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10404
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP