logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9765

DROGA KRZYŻOWA W NOWYM PORCIE

Gdańsk-Nowy Port. Droga Krzyżowa. 14.04.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MSZA ŚW. KRZYŻMA W PELPLIŃSKIEJ BAZYLICE

Kilkuset kapłanów z diecezji pelplińskiej zebrało się przed południem na wielkoczwartkowej mszy św. krzyżma. Liturgii poświęcenia olejów w bazylice katedralnej przewodniczył ksiądz biskup diecezjalny Ryszard Kasyna. Mszę koncelebrowali biskup pomocniczy Wiesław Śmigiel oraz biskup senior Piotr Krupa. Zgodnie z tradycją Wielkiego Czwartku księża odnowili przyrzeczenia kapłańskie. Liturgia z udziałem ordynariusza, kapłanów i wiernych, polegająca na błogosławieniu olejów – mieszaniny naturalnej oliwy oraz balsamu – odwołuje się do kultury starożytnych Greków i Rzymian. Oliwa była zawsze artykułem spożywczym, ale też pielęgnowała skórę, była używana do lampek oliwnych oraz jako lek dezynfekujący rany i łagodzący ból. Niemal wszystkie zastosowania oliwy w życiu świeckim mają swoje odniesienie do liturgii. Krzyżmo różni się od pozostałych olejów swoim najszerszym zastosowaniem w Kościele - używane jest przy chrzcie, bierzmowaniu i do święceń kapłańskich. Służy też do namaszczania ołtarza i ścian kościoła. Msza św. Krzyżma nie należy wprawdzie do Triduum Paschalnego, które rozpocznie się wielkoczwartkowym nabożeństwem wieczerzy pańskiej, ale szczególny sposób manifestuje jedność Kościoła - biskupa ze swoimi prezbiterami. 13.04.2017 / fot. Krzysztof Mania / KFP

CZEKOLADOWY DZIEŃ Z FONTANNĄ BAŁTYKU

Dziś jest Międzynarodowy Dzień Czekolady. O jednym z najsłodszych świąt – acz wciąż ustępującym popularnością tłustemu czwartkowi - przypominały w środę gdańszczanom Zakłady Przemysłu Cukierniczego „Bałtyk”. Od południa do godz. 17 największa w regionie fabryka słodkości zapraszała do swojego sklepu firmowego przy skrzyżowaniu ulic Bora-Komorowskiego i Słowiańskiej na owocowe szaszłyki oblewane gorącą czekoladą. „Deserowa” spływała strumieniami ze szczytu 5-kaskadowej fontanny. Szaszłyki w postaci nadzianych na patyczki owoców winogron i plasterków banana na bieżąco dostarczała ekipa firmowa – reszta była już w naszych rękach. - Fajny pomysł, dużo zabawy z zanurzaniem owoców w strumieniach, no i ten smak rozpływającej się w ustach słodkości – zachwalali smakosze. - Mamy czekoladę deserową, plasującą się w połowie skali słodkości, pomiędzy mleczną a gorzką. Czerpiemy ją prosto z zakładowych zbiorników. Czekoladociągu proszę się tu jednak nie doszukiwać, z powodzeniem radzimy sobie, korzystając z 10-litrowego wiaderka. Do fontanny można wlać około 8 kilogramów rozpuszczonej czekolady. Na czterysta owocowych szaszłyków powinno wystarczyć. Oczywiście fontanna cały czas musi być podgrzewana. Lejąca się czekolada ma temperaturę około 40-50 stopni C – wyjaśniała nam Joanna Żelazna, główny technolog ZPC Bałtyk. Najlepiej zjeść od razu taki firmowy szaszłyk, bo czekolada oddaje w pełni swój smak, kiedy jest rozgrzana i rozpływa się na języku. - Prawda jest taka, że konsumując czekoladę w tabliczce, również doprowadzamy, do tego, że rozpuszcza się w ustach, tylko trzeba na to trochę czasu. A tutaj od razu mamy pełną gamę doznań smakowych. Minusem płynnej czekolady jest to, że niemal wszyscy nasi goście są uśmiechnięci od ucha do ucha i tak samo wysmarowani. Nie da się inaczej, ale to też ma swój urok – dodaje Joanna Żelazna. Komu mało było dziś gorącej deserowej, mógł spróbować w oliwskim sklepie, jak smakują prażone ziarno i śruta kakaowa. 12.04.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ W GRODZISKU OWIDZ

Wczesnośredniowieczne Grodzisko Owidz w środowy wieczór było miejscem Misterium Męki Pańskiej. Tegoroczne widowisko nosiło tytuł „Idźcie i głoście”. Inscenizację Drogi Krzyżowej wspólnie z gospodarzami przygotowały parafia pw. św. Katarzyny w Starogardzie Gdańskim, Starogardzkie Bractwo Rycerskie i Koło Gospodyń Wiejskich z Janowa. 12.04.2017 / fot. Krzysztof Mania / KFP

SOPOT. SFINKS 700 NAJLEPSZYM KLUBEM W POLSCE

Sopocki Sfinks700 został uznany przez internautów za najlepszy klub 2016 roku w Polsce. Na drugim miejscu znalazła się Smolna Warszawa, a na trzecim – poznański Projekt Lab. Przez dwa tygodnie marca najważniejszych przedstawicieli polskiej sceny klubowej i festiwalowej wybierali uczestnicy plebiscytu Munoludy. W szóstej edycji corocznego podsumowania działań polskich promotorów, organizatorów imprez, właścicieli klubów i artystów internauci oddali ponad 66,5 tys. głosów (w 6 kategoriach). Zabawę tradycyjnie już zorganizował portal muno.p. Zwycięzców poznaliśmy na gali towarzyszącej VII Konferencji Muzycznej Audioriver w Łodzi.
Sopocki Sfinks 700 to jeden z niewielu bastionów undergroundu nad polskim morzem, i to już od ponad dwóch dekad. To dzięki temu klubowi Trójmiasto ma gdzie chodzić na techno, house i drum and bass. W 2016 roku w Sfinksie wystąpili m.in. Slam, Zenker Brothers czy Simian Mobile Disco, a miejsce obchodziło 25-lecie działalności rozrywkowej. Życzymy kolejnego równie udanego ćwierćwiecza. Przypomnijmy, że przed rokiem internauci przyznali Sfinksowi 3. miejsce. Gdyński Open'er w kategorii festiwal roku utrzymał drugą pozycję. Z pierwszej od sześciu lat nie schodzi płocki Audioriver. 13.04.2017 / fot. KFP

WICEPREMIER GOWIN W GDAŃSKU O ZMIANACH W SZKOLNICTWIE WYŻSZYM

Wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin spotkał się dziś w Gdańsku z Radą Rektorów Województwa Pomorskiego. Rozmowy w Rektoracie Uniwersytetu Gdańskiego dotyczyły zmian planowanych przez rząd w sektorze szkolnictwa wyższego. - Pan premier odniósł się do nowych zapisów i tego, co nas czeka w przyszłości. Spotkamy się nie pierwszy raz. Bardzo długo pracuję już w szkolnictwie wyższym i chciałbym powiedzieć, że żaden z poprzednich ministrów tak dokładnie nie konsultował swoich pomysłów i strategii, jak to się dzieje dzisiaj – podkreślał po spotkaniu z wicepremierem dr hab. Jerzy Piotr Gwizdała, rektor Uniwersytetu Gdańskiego i przewodniczący Rady Rektorów Województwa Pomorskiego. - Środowiska akademickie proponują, żeby do istniejących dzisiaj uczelni zawodowych oraz dydaktyczno-badawczych dodać trzecią kategorię – uczelnie badawcze, które mogłyby konkurować z najlepszymi ośrodkami w Europie. Wchodzimy w decydującą fazę prac nad nową ustawą. Od początku deklarowałem, że zmiany będą wprowadzane w sposób ewolucyjny, spokojny. I rzeczywiście tak się to dzieje. Zapowiadałem też, że te zmiany będą wprowadzane w głębokim dialogu ze środowiskiem akademickim, czego przykładem jest dzisiejsze spotkanie. Nie chodzi o to, żeby wywracać wszystko do góry nogami, jednak pewna formuła oparta na kształceniu dosyć masowym się wyczerpała. Wyczerpała się dlatego, że mamy do czynienia z niżem demograficznym, ale przede wszystkim dlatego, że obok pozytywnych stron takiego masowego kształcenia uwidaczniają się też jego cienie. Pierwszym z nich jest obniżenie jakości kształcenia w warunkach niżu demograficznego, a drugim - zbyt mały nacisk kładziony zarówno przez kolejne rządy, jak i przez środowiska akademickie na badania naukowe. Chcemy odejść o masowego kształcenia na rzecz relacji mistrz – uczeń i zajęć w małych grupach oraz położyć znacznie większy nacisk na rozwój badań. Nauka powinna przekładać się na wzrost gospodarczy. Jeżeli budujemy gospodarkę innowacyjną, a takie są założenia, to da się to można to robić tylko w oparciu o dokonania polskich naukowców. Mam nadzieję, że do końca prac legislacyjnych uda nam się utrzymać dobry klimat dla tych kluczowych spraw - podkreślał dziś w Gdańsku wicepremier Jarosław Gowin. Nowa ustawa zacznie obowiązywać od października 2018 roku. Poszczególne rozwiązania będą wchodzić w życie stopniowo w ciągu kilku lat. - Chodzi o to, żeby nie wiązały się one z rewolucją, tylko dawały uczelniom czas na przystosowanie się do nowych regulacji. Dotyczy to m.in. procesu wyłaniania uczelni badawczych. Minister nie będzie arbitralnie wskazywać, którym ośrodkom przysługuje taki status. Stworzymy kryteria uprawniające do tego, żeby uczelnie mogły ubiegać się o to. Decydujące będą kategorie poszczególnych wydziałów, czyli odpowiednio wysoki poziom. Drugi etap będzie polegać na konkursie, w którym grono międzynarodowych ekspertów oceni programy rozwoju uczelni. Takie rozwiązania funkcjonują w wielu krajach Unii Europejskiej – wyjaśniał minister nauki i szkolnictwa wyższego.12.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

INTERNA W SZPITALU NA ZASPIE PO MODERNIZACJI

To jeszcze nie jest koniec inwestycji na internie w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku, ale już teraz, po kilkumiesięcznej modernizacji lewego skrzydła, zyskała ona opinię najlepiej wyposażonego oddziału chorób wewnętrznych na Pomorzu. - Na razie zakończyliśmy pierwszy etap. Zapowiadamy, że będzie następny. Bardzo się cieszę, że weszliśmy w oddział internistyczny, bo interna z wielu powodów jest niedoinwestowana i przeciążona. Oddziały wewnętrzne wymagają zmian systemowych. Dlatego dziś jest dobra okazja, żeby na konieczność wprowadzenia tych głębszych zmian zwrócić uwagę - mówił marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podczas uroczystości otwarcia zmodernizowanej części oddziału. Remont kosztował ponad 2 miliony złotych. 2/3 tej kwoty pochodziło z budżetu pomorskiego samorządu, pozostałą część dołożył szpital. Modernizacja obejmowała 15 pokoi 2-osobowych oraz 4-osobową salę podwyższonego dozoru medycznego. Wymieniono podłogi, pomalowano ściany i sufity, w pomieszczeniach są nowe łóżka i szafki dla pacjentów, a w sali podwyższonego dozoru pojawiły się 4 pompy infuzyjne, które dokładnie dawkują leki. Przy każdej sali chorych znajduje się łazienka. Nowością lśnią gabinety – lekarski i diagnostyczno-zabiegowy, a także punkt pielęgniarski oraz pomieszczenie do mycia i dezynfekcji naczyń sanitarnych. Po remoncie w tej części oddziału znajdują się 34 łóżka, w tym cztery podwyższonego dozoru medycznego. Szpital planuje jeszcze zakup przenośnego respiratora i utworzenie systemu centralnego monitorowania pacjenta. - Po gruntownej modernizacji oddziału nasi chorzy mają dziś do dyspozycji dwuosobowe pokoje z łazienkami. Sale chorych są przestronne, bez kłopotu można na nich manewrować łóżkami. Osoby, które poruszają się z trudem, mają dosłownie dwa kroki do łazienki – zachwala ordynator Awa Barlikowska-Kostiuk, przyznając, że w ponad 30-letniej praktyce internistycznej nie zdarzyło się jej jeszcze pracować w tak dobrych warunkach. 11.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

UCZCILI PAMIĘĆ OFIAR KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ NA PLACU SOLIDARNOŚCI

96 lampionów pamięci zapłonęło dziś wieczorem na Placu Solidarności w Gdańsku. Od światełek ustawionych pod murem – pomnikiem pojaśniały wyryte w nim słowa Psalmu 29 w tłumaczeniu Czesława Miłosza: „Pan da siłę swojemu ludowi. Pan da swojemu ludowi błogosławieństwo pokoju”. W zadumie na losem ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem połączyło się w tym miejscu naznaczonym cierpieniem około 150 mieszkańców Trójmiasta. Nazwiska tragicznie zmarłych odczytywał Mieczysław Abramowicz, pisarz i historyk. - Nie chcemy, aby to wydarzenie było w jakikolwiek sposób kojarzone z bieżącą polityką. Chcemy uszanować uczucia wszystkich, którzy czują się połączeni jakimikolwiek więzami z tragicznymi ofiarami tamtego lotu. Za właściwą oprawę, która nadaje odpowiednią rangę wydarzeniu, uznaliśmy jedno z najważniejszych miejsc w nowożytnej historii Polski - gdański pomnik Poległych Stoczniowców 1970 - mówił Dariusz Chabior z Komitetu Obrony Demokracji, współorganizator uroczystości. Na jej zakończenie mieszkańcy Pomorza złożyli pod pomnikiem gałązki białych róż. 10.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

UMOWA NA ROWER METROPOLITALNY PODPISANA

Rower Metropolitalny na Pomorzu ma ruszyć pilotażowo wiosną przyszłego roku, ale już dziś wiadomo, że będzie to najlepiej zintegrowany, największy i najnowocześniejszy system w Polsce. Wartość 3,5 tysiąca jednośladów wyposażonych w panele elektroniczne z urządzeniami GPS, 7 tysięcy stojaków oraz bazy informatycznej szacowna jest na ok. 22 mln zł. W poniedziałek podpisy pod umową przystąpienia do budowy systemu złożyli przedstawiciele stowarzyszenia Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot i 14 pomorskich gmin. W 2019 roku rower metropolitalny będzie można wypożyczyć (za niewielką opłatą) w Trójmieście, Kartuzach, Tczewie, Pruszczu Gd., Pucku, Redzie, Rumi, Sierakowicach, Somoninie, Stężycy, Władysławowie i Żukowie. Partnerzy umowy starają się o dofinansowanie projektu z funduszy unijnych. Prawdopodobnie pod koniec tego roku wyłoniony zostanie wykonawca SRM. - Rower Metropolitalny będzie systemem IV generacji obsługiwanym z poziomu aplikacji GPS. Wypożyczanie będzie się odbywać z pomocą aplikacji na smartfona. Wystarczy ją uruchomić na chwilę przed wyjściem z domu, a pokaże nam najbliżej zaparkowany rower i pozwoli zarezerwować go na kwadrans. Każdy rower będzie wyposażony także w elektrozamek i alarm. Dzięki temu użytkownik będzie mógł pozostawić go w dowolnym miejscu w obrębie obszaru działania systemu - nie tylko na przeznaczonych do tego specjalnych stojakach - mówi Sławina Lenart, kierownik ds. organizacji, komunikacji i Systemu Roweru Metropolitalnego w Stowarzyszeniu OMG-G-S. SRM będzie zintegrowany z ponad dwudziestoma węzłami przesiadkowymi, dzięki czemu mieszkańcy obszarów nim objętych będą mogli wygodnie łączyć ze sobą różne środki komunikacji i - jadąc do pracy - przesiadać się z roweru na pociąg czy autobus. Celem nadrzędnym SRM jest bowiem skłonienie mieszkańców metropolii do rezygnacji z codziennych dojazdów samochodem na rzecz transportu publicznego powiązanego z rowerowym. Warto podkreślić, że zastosowanie najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych do obsługi SRM pozwoli na jego częściową integrację z planowanym Systemem Biletu Metropolitalnego. Dzięki temu posiadacze wybranych biletów komunikacji publicznej będą mogli skorzystać także z roweru publicznego, np. podczas dojazdu do przystanku. Obydwa systemy metropolitalne zostały ujęte w Zintegrowanych Inwestycjach Terytorialnych Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020. 10.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

DZIKIE WYSYPISKA W GDAŃSKU WIDAĆ Z SATELITY

Nie trzeba być na Chełmie, żeby wpaść na dzikie wysypisko śmieci przy ul. Bartniczej (nieopodal Toru Motocrossowego Maćkowy) - wystarczy popatrzeć na Gdańsk z perspektywy Google Earth. Satelita nie grzmi, ale wszystko widzi. Co na to gospodarz terenu? 10.04.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 9765
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP