logo

wpisz słowa kluczowe:



szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 9765

VIII SZTAFETA NADZIEI NA RZECZ POMORSKIEGO HOSPICJUM DLA DZIECI

Wystartowali o 15 w sobotę, metę osiągną po 24 godzinach. Trójmiejscy wolontariusze, sportowcy, przedstawiciele firm i dziennikarze już po raz ósmy napędzają Sztafetę Nadziei - akcję promującą idee Fundacji Pomorskie Hospicjum dla Dzieci. Na bieżniach i rowerach stacjonarnych w Galerii Bałtyckiej spędzą tyle samo godzin, ile swoim podopiecznym poświęcają na dobę opiekunowie z placówki przy al. Zwycięstwa 30 w Gdańsku. Do akcji może włączyć się każdy. By pojeździć na rowerze lub pobiegać, wystarczy wrzucić do puszki datek na szczytny cel. W tym roku można też wskoczyć do basenu ze sztucznym nurtem. To nowość Sztafety Nadziei. - Sześć na dwa i pół metra, siedem metrów sześciennych wody, regulowane termy, full wypas – zachwala walory trenażera do pływania Rafał Ślesicki, jeden z pomysłodawców sztafety. Inspiracją była dla nich akcja zainicjowana w 2008 r. przez grupę zapaleńców z Wysp Brytyjskich, którzy zbierając fundusze na cel charytatywny, zorganizowali 48-godzinny maraton na bieżni mechanicznej. - Całkiem przypadkiem widział to nasz człowiek – Piotr P. W głowie zakołatało mu: „Why not in Poland?!”. Zaraził tym kolejne osoby, które postanowiły na stałe związać swój wysiłek z Pomorskim Hospicjum dla Dzieci. Hospicjum innym niż inne – bo niezrzeszonym, bo działającym w ramach pomocy domowej, bo naszym... W zeszłym roku pojawiła się dodatkowa idea przyniesiona przez kolejnych wariatów, którzy wolny czas spędzają, biegając na długich dystansach. Sztafeta Nadziei zaczęła biegać przez cały rok - w górach, lasach, po drogach i dróżkach, a nawet pod ziemią, po to, aby choć w ten mały sposób zwrócić uwagę na wielkie dzieło Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci, niosąc kolibra na klacie, mówiąc o tym gdzie się da i zachęcając wszystkich do wspierania – podkreślają animatorzy charytatywnego maratonu. 1.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK. FREE TIME FESTIWAL 2017

Iście wakacyjna aura wypełnia w ten weekend gdańskie centrum AmberExpo. Loty balonem, mini szkółka żeglarska, podróże wehikułem czasu, wyścigi na rowerkach biegowych dla dzieci, wakacje w kajaku czy loty motoparalotnią - to tylko skromny wycinek z długiej listy propozycji na twórcze i przyjemne spędzanie wolnego czasu przygotowanych przez organizatorów III Free Time Festiwalu. Do niedzielnego popołudnia w centrum przy ul. Żaglowej nikt nie będzie się tutaj nudzić. Wystawcy spodziewają się, że w ciągu dwóch dni odwiedzi ich ponad 20 tysięcy gości. Wstęp jest bezpłatny, w halach wystawowych dominują luz i atmosfera kiermaszu. Tegoroczny Free Time Festiwal to kilka wydarzeń tematycznych: Festiwal Turystyki i Czasu Wolnego, Strefa Sportu i Aktywnego Stylu Życia, Kajak Expo, Bike Festival, Strefa Nauki i Kultury, Ogrodowe Kreacje oraz Festiwal Smaków Food Trucków, na których zjechało ponad 30 barów na kółkach z całej Polski. W menu serwowanym na parkingu przed AmberExpo dostępne są dania kuchni japońskiej, indyjskiej, tybetańskiej, amerykańskiej, włoskiej, meksykańskiej, śródziemnomorskiej i hiszpańskiej. Podobnie jak w dwóch poprzednich odsłonach Free Time Festiwal obfituje w konkursy z nagrodami. W puli nagród znalazły się m.in. rejsy wycieczkowe promem, bilety lotnicze do Amsterdamu, tandemowe loty motoparalotnią z wicemistrzem świata Norbertem Nowickim, wycieczki kajakowe, bony na obóz letni oraz zaproszenia na weekendy do leśniczówek i gospodarstw kwater agroturystycznych. Niedzielne atrakcje czekają od godz. 10 do 17. 1.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

MINISTER ROLNICTWA KRZYSZTOF JURGIEL Z WIZTĄ NA POMORZU

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel odwiedził w piątek Pomorze. Wizyta rozpoczęła się spotkaniem w słupskiej delegaturze Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego z przedstawicielami organizacji i instytucji związanych z rolnictwem oraz z posłami okręgu słupskiego. Wczesnym popołudniem wojewoda Dariusz Drelich powitał ministra w Gdańsku. Na spotkanie z szefem resortu przybyli m.in. przedstawiciele samorządów, izb, organizacji, agencji i branżowych związków rolniczych. - To już dziesiąte województwo, do którego przybywam w celu przedstawienia informacji o realizacji programu rolnego Prawa i Sprawiedliwości. Chcę podzielić się ze środowiskom rolniczym tym, co w ciągu ostatniego roku zrobiliśmy. Drugą ważną sprawą jest zainicjowanie powstania zespołu rolnego, którego zadaniem będzie przygotowanie założeń do programu rozwoju obszarów wiejskich dla województwa pomorskiego do roku 2020. Zgłosimy go w nowej perspektywie finansowej jako program regionalny, co umożliwi finansowanie z oddzielnej koperty celów, które zostaną ustalone wspólnie przez ministra i środowiska rolnicze. Prace zespołu będą koordynować dyrektor Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego oraz przedstawiciel wojewody. To ma być proces uspołeczniony, z udziałem wszystkich zainteresowanych. A zadania są różne - od polityki międzynarodowej po sprzedaż detaliczną – to wszystko wymaga konsultacji – mówił dziś na spotkaniu z dziennikarzami w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim szef resortu rolnictwa. Nowy zespół rolny rozpocznie prace w czerwcu. Minister Jurgiel ma nadzieję, że do końca roku zaowocuje ona sprecyzowaniem najważniejszych potrzeb wynikających z kontaktów z powiatami, gminami i rolnikami. - Ale to nie jest tak, że prace analityczne nie są obecnie prowadzone. Zajmują się tym marszałkowie i nasze instytuty – dodał minister. Goszcząc wcześniej w Słupsku, Jurgiel zdementował pojawiające się w mediach informacje o braku środków na walkę z afrykańskim pomorem świń. - Budżet na ten cel wyniesie 100 milionów złotych. To w zupełności wystarczająca kwota – podkreślił minister. Informacje płynące z Rady Ministrów mówią, że w związku kryzysem na rynku mleka i wieprzowiny Polska wynegocjowała z Unią Europejską pomoc na poziomie prawie 400 mln zł. - Opracowaliśmy program podstawowych rynków rolnych, udostępniliśmy 27 rynków rolnych jeśli chodzi o eksport. W sumie Polska ma dostęp do 74 rynków. Eksport żywności w ubiegłym roku wyniósł 24 mld euro, najwięcej w historii po 1990 roku. Import pozostaje na poziomie 17 mld euro – przedstawia osiągnięcia szef resortu rolnictwa. 31.03.2017 r.

STRAJK NAUCZYCIELI

Nauczyciele w kilkunastu tysiącach szkół i przedszkoli nie prowadzą dziś zajęć. Chcą powstrzymania reformy edukacji, 10-procentowych podwyżek płac i gwarancji, że 2022 roku nie będzie zwolnień. Na terenie województwa pomorskiego ogólnopolski strajk zainicjowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego objął ponad 420 szkół – blisko połowę placówek, w których wcześniej odbyły się referenda strajkowe. W Gdyni udział w akcji protestacyjnej zadeklarowali pracownicy 35 placówek oświatowych, w Sopocie protestuje 7 szkół, w Gdańsku ok. 50 - w niektórych po kilku pedagogów, w innych połowa, a w Gimnazjum nr 25 przy ul. Kościuszki, które niebawem ma się przekształcić w dwujęzyczne X Liceum Ogólnokształcące – cała kadra pedagogiczna. - Strajkują wszyscy nauczyciele, którzy mieli mieć dzisiaj lekcję. Wcześniej informowaliśmy rodziców, że w piątek nie będzie zajęć, dlatego większość nie wysłała dzieci do szkoły. Oczywiście każdy uczeń, który pojawił się dziś u nas, znalazł opiekę – informuje Anna Mrotek, dyrektor Gimnazjum nr 25 w Gdańsku. Jeśli idzie o postulaty płacowe i gwarancje ciągłości pracy, to już w styczniu dyrekcja szkoły zapowiedziała, że nie jest w stanie ich spełnić. - Ale strajk jest legalny. I ja, i strajkujący przestrzegamy prawa. Oni mają prawo strajkować, a ja mam obowiązek im to umożliwić – dodaje dyrektor Anna Mrotek. Jak informują przedstawiciele ZNP, w niektórych szkołach część kadry pedagogicznej zrezygnowała w ostatniej chwili z protestu. Zdaniem Elżbiety Markowskiej, prezes Zarządu Okręgu Pomorskiego ZNP, są miejsca, gdzie grozi się nauczycielom, którzy chcą wesprzeć protest związku. - Do naszej siedziby napływają niepokojące informacje dotyczące zastraszania pracowników deklarujących udział w strajku pracowników oświaty. Pracodawca nie współpracuje ze Szkolnym Komitetem Strajkowym, nie udostępnia pomieszczenia dla pracowników strajkujących, na polecenie dyrektorów usuwane są plakaty strajkowe – prezes okręgu wymienia przykłady naruszeń prawa. - Niektórzy się boją, ale my nie będziemy chodzić ze spuszczonymi głowami, nie damy się wbić w ziemię. Ten strajk jest bardzo ważny nie tylko dla nas, ale i dla rodziców: może do części z nich dotrze, jakie zagrożenia niesie ze sobą reforma edukacji i co się będzie działo z ich dziećmi – mówi na łamach serwisu gdansk.pl Alina Molska, szefowa ZNP w Gdańsku. Strajk nauczycieli poparli rodzice z trójmiejskiej Inicjatywy zatrzymać Edukoszmar, którzy zorganizowali pikietę poparcia przed SP 39 w Gdańsku. Pod gdyńskim Infoboxem w tej samej sprawie są dziś ZNP, Partia Razem, KOD i PO. "Jestem z nauczycielkami, nauczycielami oraz rodzicami, którzy dziś walczą o dobrą polską edukację" - komentuje w mediach społecznościowych Radomir Szumełda, szef regionalnego Komitetu Obrony Demokracji. 31.03.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

SOPOT Z BRATKIEM

Skwery przy sopockim ratuszu nabrały już wiosennych barw. Od kwiatów kolorowo będzie wkrótce w całym kurorcie. Pierwszeństwo mają bratki. Miasto zakupiło w tym roku ponad 7,5 tys. sadzonek w kilku odmianach, m.in. Yellow Splash, Azure, Rose with Blotch czy Clear White. Tej wiosny nasze oczy cieszyć będą tutaj również wielobarwne tulipany, krokusy, narcyzy i lilie (te ostatnie zakwitną latem) – łącznie ponad 30 tysięcy kwiatów. Nasadzenia letnich odmian rozpoczną się po majówkach. W kompozycjach zaprojektowanych z myślą o sezonie turystycznym - m.in. przy placu Przyjaciół Sopotu oraz w parkach - Północnym, Południowym i Herbstów - dominują begonie (blisko 7 tys.). Miejscy ogrodnicy posadzą również ponad 3 tys. dalii, 850 sadzonek naparstnicy i 200 fuksji (łącznie ponad 12,5 tys. sadzonek). Na ulicy Bohaterów Monte Cassino dekoracje kwiatowe zawisną na latarniach. W 76 donicach znajdzie się 380 sadzonek pelargonii bluszczolistnej. 30.03.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

SOPOT. CENTRUM HAFFNERA ZMIENIA WYGLĄD

Tym razem to coś więcej niż tylko wiosenne czyszczenie elewacji. Po blisko ośmiu latach od otwarcia sopockie Centrum Haffnera poddane zostanie zabiegom odświeżającym wygląd. Rusztowania przy frontowych ścianach zespołu handlowo-usługowego (z Multikinem) na placu Przyjaciół Sopotu stanęły w ubiegłym tygodniu. - Będziecie się myć? - zapytaliśmy właścicieli obiektów. - Będziemy się malować. Oczywiście najpierw jest mycie, a do tego kilka innych zabiegów. Długo się nad tym kompleksowym odświeżaniem zastanawialiśmy, bo trochę to kosztuje. Parter był już tak brudny, że sprawa od dłuższego czasu nie budziła wątpliwości. Potem stwierdziliśmy, że jak pomalujemy tylko dół, to góra – która też nie jest w idealnym stanie – za bardzo będzie odstawać od parteru. Malujemy cały front – mówi Tomasz Tabeau ze spółki Centrum Haffnera. Za namową konserwatora zabytków właściciele obiektów przy placu Przyjaciół Sopotu zdecydowali się na wprowadzenie drobnych zmian w malaturze elewacji. Były trzy kolory – będą dwa. - Pani konserwator stwierdziła, że od zdobiących front banerów Multikina jesteśmy już wystarczająco kolorowi. Elewacje zachowają odcienie bieli i szarości. Rezygnujemy z beżowych dodatków. Wszystkie te miejsca pokryje szara farba – dodaje Tomasz Tabeau. Prace ruszyły w poniedziałek. Ściany trzeba najpierw dobrze umyć, zaimpregnować i pokryć środkiem antygrzybicznym, nie wspominając już o demontażu szklanych daszków, które potem muszą wrócić na swoje miejsce. Malowanie rozpocznie się w przyszłym tygodniu. Na podziwianie odświeżonego Centrum Haffnera gospodarze zapraszają po 15 kwietnia. 30.03.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDAŃSK. GROBLA IV BĘDZIE DEPTAKIEM

Śródmieście Gdańska wzbogaci się o nowy deptak. Pieszym zostanie oddana ul. Grobla IV. Już na stałe! Od piątku (31 marca) nie będzie można wjechać tutaj autem. Rowerem – proszę bardzo. - Zainspirowani przez mieszkańców przekształcamy historyczne centrum Gdańska. Już siedem lat temu zamknięta dla ruchu kołowego została Grobla I. Teraz dołączy do niej Grobla IV. Idziemy za głosem mieszkańców i rady dzielnicy. W czasie niedawnego remontu Grobli IV zauważyli oni wyraźne korzyści płynące z zamknięcia tej ulicy. Wskazywali przede wszystkim na uzyskanie w tym rejonie kameralnej przestrzeni miejskiej – mówi Karina Rembiewska, menedżer Śródmieścia. Deptak Grobla IV to również efekt przemyśleń zespołu związanego z europejskim projektem Solez dotyczącym ograniczania emisji spalin i minimalizacji ruchu w centrach miast. Pomysł zamiany ulicy w deptak wsparł pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. komunikacji rowerowej. Za sprawą nowej organizacji ruchu nie tylko poprawi się komfort pieszych, ale też zwiększy się bezpieczeństwo uczniów przyległej do ulicy Szkoły Podstawowej nr 50, przed którą ustawiono nowe stojaki rowerowe.
Zmian w Śródmieściu będzie więcej. Na ulicach Straganiarskiej, Świętojańskiej, Tokarskiej, Tandety, Minogi i Warzywniczej od piątku zaczyna obowiązywać ruch jednokierunkowy. - Ulice, jednokierunkowe - rekomendowane przez radę dzielnicy - pozwolą na eliminację parkowania samochodów na chodnikach na rzecz parkowania w pasach jezdni. Ma to usprawnić ruch pieszych, uporządkować przestrzeń i poprawić jej funkcjonowanie – wylicza Karina Rembiewska. Jak podkreśla menadżerka Śródmieścia, zmiany w tym rejonie Gdańska mają charakter pilotażowy. – Będziemy wsłuchiwać się w głosy mieszkańców. Czekamy na ich opinie w tej sprawie – dodaje. To nie jedyne zmiany organizacji ruchu, jakie czekają Gdańsk w najbliższym czasie. Od 1 kwietnia jeden kierunek ruchu zacznie obowiązywać na pięciu ulicach Oliwy - Kręckiego, Miraua, Wąsowicza, Drzymały i Zacisze. Z kolei na ul. Obrońców Westerplatte od soboty kierowcy będą parkować pojazdy po prawej stronie ulicy. Natomiast od 3 kwietnia w dzielnicach Śródmieście, Aniołki, Wrzeszcz, Oliwa, Przymorze zostaną wprowadzone strefy ograniczonego postoju. 0.03.2017 / fot. KFP

72. ROCZNICA POWROTU GDAŃSKA DO MACIERZY

30 marca 1945 roku Gdańsk został przyłączony do kształtowanej na nowo Polski. Dzień wcześniej nad zrujnowanym miastem załopotał polski sztandar. Rocznica tego wydarzenia świętowana jest przez władze miejskie jako powrót Gdańska do Macierzy. Z tej okazji w środowe południe – tak jak 72 lata temu - biało-czerwona flaga została wciągnięta na maszt Dworu Artusa. Uroczystości na Długim Targu poprzedziło złożenie wieńców pod pomnikiem „Tym, Co za Polskość Gdańska” i na cmentarzu Wojennym Żołnierzy Radzieckich przy placu Zebrań Ludowych. Tym razem przy bramie nekropolii nie było aktywistów Prawa i Sprawiedliwości, którzy w poprzednich latach nie szczędzili w tym miejscu ostrych słów pomysłodawcom świętowania rocznicy („Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”). - To dowód na to, że paliwo się wypaliło – skomentował ów fakt prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Byłem, jestem i będę tutaj, dlatego że w 1945 r. Gdańsk był wyzwalany i przez żołnierzy polskich, i przez żołnierzy radzieckich. Ci, którzy tu leżą, nie zdążyli nikogo zgwałcić, nikomu nie zrobili krzywdy. Polegli tu, wyzwalając miasto - dodał prezydent, przypominając jednocześnie, że „żołnierze radzieccy nie przynieśli nam wolności”. Demonstracji dziś nie było, ale głosy w sprawie „zaprzestania organizowania tych skandalicznych obchodów” nie milkną. Pisemną prośbę o to wystosowała do prezydenta Adamowicza posłanka Magdalena Błeńska - zaniepokojona faktem, że magistrat po raz kolejny odwołuje się do powrotu Gdańska do Macierzy, kontynuując tym samym PRL-owską tradycję zakłamywania historii, która próbowała nam wmówić, że Armia Czerwona wyzwoliła Gdańsk. - To, co dziś nadal próbuje się nazywać wyzwoleniem, było dla mieszkańców miasta prawdziwą gehenną. Już w ubiegłym roku wraz z Instytutem Pamięci Narodowej zwracaliśmy uwagę władzom Gdańska na skandaliczny wydźwięk, z jakim wiąże się oddawanie czci sowieckim zbrodniarzom - podkreśla posłanka Błeńska. 29.03.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

HARMONIA OLIWSKA ZMIENIA KRAJOBRAZ OLIWY

W 2017 roku Grupa Inpro zamierza wprowadzić na rynek 718 nowych mieszkań i domów jednorodzinnych - o ponad sto więcej aniżeli w roku ubiegłym. W październiku zakończy się budowa I etapu osiedla Harmonia Oliwska położonego przy ul. Opackiej i al. Grunwaldzkiej w Gdańsku. W sześcio- i ośmiokondygnacyjnych budynkach znajdzie się ponad 150 mieszkań o powierzchni od 30 do 120 mkw. Blisko połowa została już sprzedana. Całe osiedle będzie powstawać w czterech etapach do 2020 lub 2021 roku. Trójmiejski deweloper zaplanował tutaj łącznie 550 mieszkań. Powstaną też biura i lokale usługowe.
Budowa Harmonii Oliwskiej ruszyła w styczniu 2016 r. - Z końcem lutego tego roku I etap osiągnął stan surowy otwarty. Obecnie trwają prace związane z montażem stolarki okiennej, ścianek działowych w mieszkaniach oraz kładzeniem tynków. Częściowo zostały także wykonane instalacja wewnętrzna, izolacje i pokrycia dachowe – informuje centrum prasowe Inpro. Architektura inwestycji uzupełniona zostanie bogatą roślinnością, dzięki czemu będzie wpisywać w otoczenie zabytkowego Parku Oliwskiego, który bezpośrednio graniczy z osiedlem. Od strony al. Grunwaldzkiej spółka Inpro zaplanowała trzy połączone ze sobą budynki biurowe z lokalami usługowymi na parterze o łącznej powierzchni 20 tys. mkw. Kompleks otrzymał nazwę roboczą Opacka Business Park. Nad całością będzie górować 11-kondygnacyjna dominanta wysoka na 40 metrów. Od strony zachodniej powstać ma plac z kawiarniami, osłonięty od zgiełku ulicy i otwarty na osiedle. Tereny zielone i mała architektura staną się nową przestrzenią miejską dla okolicznych mieszkańców. 29.03.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

SOPOCKIE KORTY W REJESTRZE ZABYTKÓW - WNIOSEK PREZYDENTA

Tenisowa moda przybyła tutaj jeszcze zanim Sopot uzyskał prawa miejskie. Pierwszy kort powstał w 1897 r. W tym samym czasie ruszyła budowa klubowej siedziby przy dzisiejszej ul. Ceynowy1. - Historia tenisa w naszym mieście jest tak samo długa jak historia samego Sopotu. Wpisanie kortów do rejestru zabytków przyczyni się do zachowania tego wyjątkowego miejsca dla przyszłych pokoleń - mówi Jacek Karnowski.
Wniosek prezydent miasta o wpisanie zespołu budynków kortów tenisowych wraz z terenem do rejestru zabytków w styczniu trafił do Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Procedura już się rozpoczęła. W miniony piątek odbyły się oględziny obiektów. - Wyjątkowo rzadką i cenną rzeczą jest, że w tym samym miejscu odbywają się zawody sportowe od ponad 100 lat. Zachowanie funkcji miejsca jest istotne dla zasadności wpisu do rejestru – uzasadnia wniosek miejski konserwator zabytków Danuta Zasławska.
- Historia tenisa w naszym mieście jest tak samo długa jak historia samego Sopotu. Wpisanie kortów do rejestru, podobnie jak wypisanie kilka lat temu hipodromu, spowoduje zachowanie tego wyjątkowego miejsca dla przyszłych pokoleń. Zapobiegnie również jakimkolwiek zakusom zabudowy kortów, na przykład poprzez budowę apartamentowców, do czego o mało nie doszło w czasie działalności poprzedniego klubu – wyjaśnia prezydent Jacek Karnowski. 29.03.2017 / fot. KFP
  • aktualnych propozycji: 9765
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP