logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10566

5. TRÓJMIEJSKI ULTRA TRACK

Zwycięstwem Litwina Gediminasa Griniusa zakończył się 5. Trójmiejski Ultra Track. Na 68-kilometrowej trasie największego biegu górskiego nad polskim morzem prowadzącej szlakami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego rywalizowało ponad 370 zawodników i zawodniczek. Wystartowali o godz. o 7 z ulicy Tatrzańskiej w Gdyni. Zwycięzca dotarł na metę przy ul. Jana Kiepury na gdańskiej Strzyży po 5 godzinach 21 minutach i 16 sekundach. Jako druga, ze stratą niespełna czterech minut finiszowała obrończyni wicemistrzowskiego tytułu warszawianka Dominika Stelmach, a na trzecim miejscu ultramaraton ukończył gdynianin Sebastian Sikora (zwycięzca klasyfikacji Mieszkaniec Trójmiasta). Niewiele mniejszą obsadę (ok. 300 osób) miała Gruba Piętnastka, czyli bieg towarzyszący głównej rywalizacji ze startem i metą na Strzyży. Blisko 17-kilometrowy dystans najszybciej pokonał Kamil Jastrzębski z Warszawy (01:06:31). Jako drugi rywalizację ukończył Gdynianin Marcin Richert, a z trzeciego miejsca cieszył się Adrian Bednarek z Bydgoszczy. Organizatorem biegów z cyklu Trójmiejski Ultra Track jest Michał Czepukojć z Klubu Maratońskiego Truchcik Łubianka. 17.02.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP

#MAMA. NIEPERFEKCYJNY NIEPORADNIK MARII NATALII TYMAŃSKIEJ

Maria Natalia Tymańska jest „pełnoetatową” mamą pięcioletniego Teo i trzyletniej Luny, blogerką Marią Bros, założycielką szkoły języka angielskiego dla dzieci oraz żoną Tymona Tymańskiego. Wspólnie z mężem prowadzi wytwórnię muzyczną, a po godzinach spełnia się także jako didżejka. Do efektownej listy zawodowych pasji dodała właśnie swoją debiutancką książkę. „#MAMA. Nieperfekcyjny nieporadnik” (Pascal) to zbiór obszernych felietonów utrzymanych w konwencji rodzicielstwa bliskości, opowiadających o tym, jak przetrwać najczęstsze wyzwania macierzyństwa. MAMA radzi, ale się nie mądrzy, a przynajmniej próbuje... Korzystając z własnych doświadczeń, tłumaczy, obala mity i podpowiada, co i jak robić, żeby wychować szczęśliwe dziecko, a przy okazji nie stracić pogody ducha. Podczas premierowego spotkania z #MAMĄ w gdańskim salonie Empik – Galeria Bałtycka czytelniczki i czytelnicy mogli posłuchać także, co mają do powiedzenia na ten temat Luna, Teo i Tymon Tymańscy. 16.02.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP

KONCERTOWE 40-LECIE POLSKIEGO CHÓRU KAMERALNEGO

Polski Chór Kameralny Schola Cantorum Gedanensis świętuje w tym roku 40. urodziny. Jubilat może poszczycić się imponującym dorobkiem, na który składa się ponad 80 płyt i niemal 650 prawykonań. Zespół zawodowych muzyków występujących pod batutą Jana Łukaszewskiego daje około 80 koncertów rocznie. Nie brakowało też sezonów, kiedy liczba występów gdańskich chórzystów była bliska 100. Podobnie będzie w roku jubileuszowym. Świętowanie 40. urodzin zapoczątkował piątkowy koncert w Archikatedrze Oliwskiej. Do wspólnego wykonania „Stabat Mater” Josepha Haydna Polski Chór Kameralny zaprosił czworo solistów – Sophie Klussmann (sopran), Ewę Marciniec (alt), Jorge Navarro Colorado (tenor) i Roberta Gierlacha (bas) oraz Capellę Bydgostiensis – jeden z czołowych polskich zespołów wykonujących muzykę dawną. „Stabat Mater” jest pierwszym dużym utworem sakralnym Haydna (wcześniej napisał ponad 40 symfonii i mniejszych dzieł instrumentalnych), który natychmiast przyniósł mu uznanie jako twórcy tego rodzaju muzyki. Kompozycja wyróżnia się przede wszystkim niezwykłym bogactwem dźwięków, a wszystkie części utworu, choć zróżnicowane, wyraźnie łączy optymistyczny wydźwięk, który podkreśla doniosły sens ofiary krzyżowej Chrystusa. – Utwór napisany w 1767 roku jest dziełem bez wątpienia wybitnym. Pierwsze wykonanie zrobiło duże wrażenie na słuchaczach i doczekało wielu pochwał wśród recenzentów, którzy określali je jako „kwiat w centralnej Europie” – przypomina maestro Jan Łukaszewski. W niedzielę 25 lutego pod jego batutą gdańscy chórzyści koncertować będą z towarzyszeniem pianistki Wiolety Łukaszewskiej w Ratuszu Staromiejskim. W repertuarze znajdą się utwory skomponowane przez założyciela i pierwszego dyrygenta zespołu Ireneusza Łukaszewskiego, który tego dnia świętować będzie 80. urodziny. 16.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

POMELO BISTRO RUSZA OGARNĄ

Pomelo Bistro to nowe miejsce na kulinarnej mapie Gdańska stworzone z myślą o „lokalsach”. – Jesteśmy dla gdańszczan, ale też dla lokalnych producentów i lokalnych produktów – mówi Krzysztof Szymański, właściciel restauracji działającej od kilku tygodni przy Ogarnej 121/122. W czwartek Pomelo zaprosiło na oficjalne otwarcie sąsiadów i przyjaciół z najbliższej okolicy. Tutejszych przekąsek i koktajli próbowali między innymi ludzie teatru, przedstawiciele świata sztuk plastycznych, urzędów, organizacji pozarządowych, lokalnego biznesu i rzemiosła. Wydarzenie było wstępem do trwającego od piątku do niedzieli weekendu otwarcia. Przez trzy dni cała karta dań, alkoholi i koktajli dostępna jest tu w cenach obniżonych o 20 procent. Do tego każdy gość uczestniczy w loterii, na której można wygrać m.in. darmowe śniadania, 10-procentowe rabaty przy kolejnych zamówieniach, kawę, piwo bądź też firmowy owoc pomelo. 15.02.2018 fot. Maciej Kosycarz / KFP

POmeLO Bistro. Lokalnie i po drodze

RALPH KAMINSKI W STARYM MANEŻU

Ralph Kaminski promuje swój album studyjny „Morze”. W czwartek 28-letni wokalista wystąpił z zespołem My Best Band In The World w Starym Maneżu. Przed szerszą publicznością debiutował przed sześcioma laty, startując w drugiej edycji programu X Factor.
Ralph Kaminski (właściwie Rafał Kamiński) to wokalista, autor tekstów oraz kompozytor tworzący autorska muzykę nawiązującą stylistyką do artystycznego popu z elementami muzyki filmowej. Pochodzący z Jasła artysta jest absolwentem Akademii Muzycznej w Gdańsku. Ukończył studia na wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej, studiował również na Muzycznym Uniwersytecie Codarts w Rotterdamie. Artystycznie związany jest także z Teatrem Wybrzeże. W 2016 roku wydał debiutancki album zatytułowany „Morze”, a telewizyjni widzowie mogli sobie o nim przypomnieć dzięki udanemu występowi na festiwalu w Opolu. Kamiński posiadł trudną umiejętność balansowania między odległymi biegunami: jego muzyka ma w sobie tyle samo komercyjnego popu, co alternatywnego folku, z powodzeniem sprawdza się w programach telewizyjnych, jak i na scenie alternatywnego Off Festiwalu. 15.02.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP

W ORŁOWIE OSUNĄŁ SIĘ KLIF

Klif orłowski runął na plażę. Około godziny 13 w czwartek setki ton ziemi osunęły się na długości około 40 metrów, zasypując popularną trasę spacerową u stóp urwiska. Zwałowisko sięga na wysokość 2-3 metrów. Na miejscu zdarzenia wyruszyło sześć zastępów straży pożarnej oraz Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza. Przed godziną 16 ratownicy przekazali dobrą wiadomość. - Zakończyliśmy akcję poszukiwawczą. Psy nie podjęły żadnego tropu, pod ziemią nie ma ludzi. Miejsce zostało przekazane służbom miejskim - poinformował kpt. Paweł Gil, zastępca komendanta KM PSP w Gdyni. 15.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

POWRACA SPRAWA BUDOWY WIEŻOWCÓW W BRZEŹNIE

Sprawa budowy wieżowców w Gdańskim Brzeźnie znowu zaczyna budzić emocje. Ponad trzy lata temu mieszkańcy nadmorskiej dzielnicy skutecznie walczyli z pomysłem postawienia trzech 30-metrowych apartamentowców przy ulicach Krasickiego i Gałczyńskiego. – Na siłę nikt nie będzie forsował planu, który wzbudza taki sprzeciw – mówił w październiku 2013 roku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Okazuje się, że głośny swego czasu konflikt nie zniechęcił deweloperów. Pod koniec grudnia ubiegłego roku do gdańskiego magistratu wpłynął nowy wniosek o ustalenie warunków zabudowy przy ul. Gałczyńskiego 1. Złożyła go spółka MG Projekt z Gdańska. W miejscu działającego od lat 70. Supersamu inwestor chce wybudować 26-metrowy, 8-kondygnacyjny budynek mieszkalny (z usługami na parterze i dwupiętrowym garażem podziemnym) o powierzchni użytkowej ponad 12 tys. mkw. Jak informuje biuro prasowe Urzędu Miejskiego, wniosek jest obecnie analizowany. Na tak wczesnym etapie trudno oceniać, czy inwestycja w tym kształcie ma szansę, niemniej już sam fakt, że miasto po raz kolejny pochyla się nad tematem budowy wieżowców w centrum dawnego kurortu, wzbudza niepokój mieszkańców. Wysokiej zabudowie sprzeciwia się Inicjatywa Społeczna Miłośników Brzeźna. „Z całą stanowczością chcemy podkreślić, że mieszkańcy, jak i Inicjatywa Społeczna Miłośników Brzeźna wyrazili już swoje stanowisko, protestując przeciw założeniom planu „Brzeźno rejon ulic Gałczyńskiego, Krasickiego” oraz składając 2,5 tys. podpisów pod protestem przeciw zabudowie powyżej 17 metrów w tym rejonie. Uważamy, że wyrażenie zgody na proponowaną zabudowę przez Prezydenta Miasta będzie stanowiło lekceważenie ruchu społecznego, sprzeciwiającego się już wcześniej planom wysokiej zabudowy w tym rejonie Brzeźna. Ruch ten  spotkał się z wielkim poparciem wielu środowisk, mieszkańców Gdańska oraz turystów. Ponadto stowarzyszenie nie może się zgodzić na postawienie w tym rejonie wysokiego obiektu, bo to spowoduje, że ten historyczny obszar Brzeźna zatraci już zupełnie swój charakter. O przeszłości kuracyjnej świadczą wciąż obiekty zdrojowe przy ulicy Zdrojowej (w tym Dom Zdrojowy, który poddany zostanie rewaloryzacji) oraz zachowane wille i domy z końca XIX w. przy ul. Gdańskiej i Krasickiego. Nie potrzebujemy w tym miejscu drugiej Zaspy czy Przymorza” - czytam w oświadczeniu „NIE! Dla wysokiej zabudowy w rejonie starego kurortu” opublikowanym 14 lutego nas stronie internetowej ISMB. „Czekamy jak sytuacja się rozwinie. Jeśli niekorzystnie dla mieszkańców Brzeźna, to nastąpi mobilizacja” – zapowiadają członkowie stowarzyszenia na profilu facebookowym „Brzeźno nie dla wieżowców” 15.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ANTONI KRAUZE NIE ŻYJE

W środę w wieku 78 lat zmarł Antoni Krauze, polski reżyser i scenarzysta. Twórca filmów fabularnych oraz realizator licznych obrazów krótkometrażowych.Jego dwa najgłośniejsze filmy fabularne ostatnich lat to "Czarny czwartek" o wydarzeniach grudnia 1970 roku na Wybrzeżu oraz "Smoleńsk" o katastrofie rządowego samolotu Tupolew w kwietniu 2010 roku. 14.02.2018 fot. KFP

WYBRZEŻE GDAŃSK – STAL MIELEC 28 : 26

Niesamowitą huśtawkę nastrojów przeżywali kibice śledzący środowe spotkanie szczypiornistów Wybrzeża ze Stalą Mielec. Po serii kilku porażek obie drużyny walczyły o przełamanie. I obie potrzebowały w dzisiejszym meczu 4 punktów, które pozwalały zachować zwycięzcy szanse na występy w fazie play-off PGNiG Superligi. Wybrzeże zaczęło fatalnie. Po 10 minutach podopieczni Krzysztofa Lipki prowadzili w Gdańsku już 7:2. Kiedy wydawało się, że bardziej głodna sukcesu Stal (nie wygrała od sześciu kolejek) kontroluje przebieg wydarzeń na boisku, nastąpił pierwszy zwrot akcji. Goście z minuty na minutę gaśli w oczach, a rozpędzające się Wybrzeże bramka za bramką odrabiało straty. W 22. minucie szczypiorniści Marcina Lijewskiego objęli prowadzenie 9:8. Już do końca pierwszej połowy było tylko lepiej. Wynik tej odsłony na 18:11 ustalił Michał Bednarek. Po przerwie i golu zdobytym przez Huberta Korneckiego, który powrócił na parkiety po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją barku, przewaga miejscowych wzrosła nawet do 9 trafień (23:14). Potem znowu zaczęły się schody. W ostatnich 20 minutach Stal wróciła do gry, zmniejszając straty do trzech bramek (26:23 i 28:25 dla gospodarzy). Po dwóch rzutach najskuteczniejszego w szeregach gości Rafała Krupy (8 bramek) w ostatniej minucie zrobiło się 28:26. Wygrana pozwoliła Wybrzeżu awansować na piąte miejsce w tabeli grupy pomarańczowej PGNiG Superligi. Stal spadła na 7. pozycję.
Wybrzeże Gdańsk– SPR Stal Mielec 28:26 (18:11).
WYBRZEŻE: Chmieliński, Pieńczewski – Wróbel 5, Rogulski 4, Adamczyk 4, Prymlewicz 4, Kostrzewa 4, Bednarek 2, Sulej 3, Kondratiuk 1, Kornecki 1, Komarzewski, Podobas. 14.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

POWSTAJE NOWA LETNICA

Za sprawą tej inwestycji liczba mieszkańców przemysłowej do niedawna Letnicy wzrośnie z 1,5 do blisko 8 tysięcy. A jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się, że północną część miasta nad Martwą Wisłą będzie się wyludniać... Na ponad 6-hektarowym terenie pomiędzy ulicami Starowiejską i Suchą od marca ubiegłego roku powstaje osiedle mieszkaniowe Nowa Letnica. Grupa Deweloperska Robyg – pierwszy prywatny inwestor w rewitalizowanej dzielnicy – zamierza wybudować tutaj 2,5 tysięcy mieszkań. Do końca tego roku do użytku oddanych zostanie około 600 lokali. – Budowę podzieliliśmy na kilka etapów. Osiedle składać się będzie z budynków ośmio-, jedenasto- i osiemnastokondygnacyjnych. Najwyższy będzie mieć 35 pięter. Z wszystkich rozpościera się piękny widok na Zatokę Gdańską. Poza mieszkaniami powstaną tu powierzchnie użytkowe pod usługi, sklepy, restauracje i przedszkola – mówi Wojciech Okoński, prezes zarządu firmy Robyg. Trzy pierwsze budynki przy ul. Starowiejskiej zostaną oddane do użytku w II i III kwartale 2018 r. Już w pierwszych etapach budowy mają powstać tutaj dwa przedszkola. W planach są również tereny zielone, ścieżki rekreacyjne, dwa oczka wodne i ogródki jordanowskie. Firma Robyg współfinansuje uporządkowanie infrastruktury podziemnej oraz budowę okolicznych ulic. Za jej sprawą powstanie też dalszy ciąg Starowiejskiej. Będzie to nadal ulica brukowana. Nową nawierzchnię zyska Sucha. Pomiędzy osiedlem a torami kolejowymi projektowana jest ulica Nowomuzyczna. – Nie uchylamy się od partycypacji w kosztach budowy tej drogi - zapewnia prezes zarządu firmy Robyg. 14.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10566
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP