logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10332

PROCES ADAMOWICZA. INCYDENT W SALI ROZPRAW

Od incydentu z udziałem samozwańczego oskarżyciela posiłkowego rozpoczęła się w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe piątkowa rozprawa przeciwko prezydentowi miasta Pawłowi Adamowiczowi oskarżonemu przez poznańską prokuraturę o pięciokrotne poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych. Nieproszony przez sąd mężczyzna już po raz kolejny próbował wygłaszać swoje oskarżenia wobec prezydenta Gdańska. Podczas wrześniowej rozprawy twierdził, że Adamowicz bezprawnie wybudował dom na jego nieruchomości przy Parku Reagana, działając w zorganizowanej grupie przestępczej. Dziś również samozwańczy oskarżyciel pozwolił sobie na zakłócenie rozprawy. I po raz trzeci w tym procesie został wyprowadzony z sali przez funkcjonariuszy policji.
W piątek sąd przesłuchiwał świadków. Zarówno rodzice, jak i brat Pawła Adamowicza skorzystali z prawa do odmowy składania zeznań. Podobnie uczynił przesłuchiwany dziś jako pierwszy szwagier oskarżonego (jego wystąpienie zakłócał samozwańczy oskarżyciel). Termin kolejnej rozprawy sędzia Karolina Kozłowska wyznaczyła na 13 grudnia. – W świetle tego, że najbliżsi członkowie rodziny odmówili zeznań, rozważam możliwość zawnioskowania o przesłuchanie pozostałych członków rodziny, którzy mogą posiadać wiedzę na temat środków pieniężnych, które oskarżony otrzymał od rodziny, bo taka jest jego linia obrony – tłumaczył obecnym na sali rozpraw dziennikarzom prokurator Piotr Baczyński, naczelnik Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Poznaniu. 17.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP17.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

WYROK SĄDU UNIJNEGO W SPRAWIE LOTNISKA W KOSAKOWIE.

Gdynia oraz miejska spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wygrały w sprawie lotniska przed Sądem Unii Europejskiej. Sąd unijny przyznał rację miastu i stwierdził dziś nieważność decyzji Komisji Europejskiej, która zahamowała przekształcenie gdyńskiego lotniska z wojskowego w wojskowo-cywilne. Przypomnijmy, że feralna decyzja zapadła pierwotnie w lutym 2014 roku i od tego czasu prace na lotnisku musiały zostać przerwane, a spółka została postawiona w stan upadłości. W sporze sądowym miasto uzyskało poparcie polskiego rządu, który przystąpił do procesu, popierając żądania Gdyni. Sądowy sukces kosztował kilka lat wytężonej pracy międzynarodowego zespołu prawników. Zgodnie z orzeczeniem, koszty obsługi prawnej, jakie poniosła Gdynia w związku z postępowaniem, zostaną jej w całości zwrócone przez Komisję Europejską. Dzisiejszy wyrok, nie może już odwrócić upadłości spółki lotniskowej, której bankructwo było bezpośrednio spowodowane decyzją Komisji Europejskiej. Zmieniły się również okoliczności gospodarcze i prosty powrót do starych planów jest dziś nieracjonalny. Dlatego, niezależnie od procesu, nie znając treści orzeczenia, miasto wiele miesięcy temu podjęło negocjacje z Komisją. Ich celem jest doprowadzenie do uruchomienia cywilnych operacji lotniczych w Gdyni-Kosakowie, z poszanowaniem prawa europejskiego oraz racjonalności ekonomicznej. Skomplikowana sytuacja prawna czynnego lotniska wojskowego oraz trudne zagadnienia dopuszczalnej pomocy publicznej sprawiają, że negocjacje te nie są łatwe. Jednak determinacja władz Gdyni, zaangażowanie obu stron oraz realna, potwierdzona przez polski rząd (pismami ministrów rozwoju oraz infrastruktury) potrzeba wykonywania przede wszystkim tzw. lotów General Aviation w regionie oraz szkolenia pilotów innych pracowników branży lotniczej sprawiają, że jest możliwe, że już niedługo w Gdyni wylądują pierwsze małe samoloty cywilne. W tej kwestii Miasto zakłada dalszą ożywioną współpracę z Komisją Europejską. 17.11.2017 fot. Andrzej J. Gojke / KFP

ROZŁADUNEK AMERYKAŃSKIEGO SPRZĘTU

Gdański Terminal Kontenerowy. Statek Resolve przywiózł kolejny amerykański sprzęt wojskowy dla oddziałów US Army stacjonujących w Polsce. 17.11.2017 Fot. Wojciech Stróżyk / REPORTER / KFP

EKSPONAT MIESIĄCA W MIIWŚ. PAMIĄTKI PO KAPITANIE ANTONIM KASZTELANIE

Muzeum II Wojny Światowej odsłoniło kolejny „Eksponat miesiąca”. Cykl wydarzeń pod tym hasłem miał inaugurację w październiku, a zapoczątkowała go prezentacja unikatowego steru polskiego bombowca PZL.23 Karaś używanego przez eskadry bombowe oraz rozpoznawcze podczas kampanii wrześniowej 1939. Eksponatem listopada są pamiątki po Antonim Kasztelanie, kapitanie piechoty i Marynarki Wojennej RP, który we wrześniu 1939 r. kierował kontrwywiadem Obrony Wybrzeża. Za swoją działalność został stracony przez Niemców w 1942 roku.
Od dziś w hallu głównym MIIWŚ (poziom -1) możemy oglądać kurtkę mundurową i czapkę Marynarki Wojennej - dary przekazane muzealnikom przez rodzinę kapitana oraz Zespół Szkół nr 1 w Wejherowie. Gablotę z pamiątkami odsłoniły córka Antoniego Kasztelana Maria Kasztelan-Janczewska i wnuczka Anna Bellwon wraz z zastępcą dyrektora Muzeum II Wojny Światowej Tomaszem Glinieckim i wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 w Wejherowie Bożeną Kowalską. Wśród przedmiotów związanych z kapitanem znalazły się eksponaty pochodzące z wystawy głównej – zdaniem obecnej dyrekcji, prezentowane dotychczas w sposób niewłaściwy – oraz pamiątki przechowywane w magazynach muzealnych, nigdy wcześniej nie pokazywane publicznie. – Ojciec mój tyle dla ojczyzny, dla Polaków, zrobił, że warto, aby młodzież wiedziała o jego walce dla Polski – powiedziała podczas czwartkowej uroczystości Maria Kasztelan-Janczewska. Tę walkę dokumentują także prezentowane tuż przy głównym wejściu do MIIWŚ nakaz aresztowania Kasztelana wydany przez Gestapo w 1940 r., dowód nadania z więzienia w Królewcu paczki zawierającej rzeczy osobiste straconego oficera oraz pochodzące z tej przesyłki przedmioty, m.in. zapalniczka, pudełko po papierosach i grzebień. Wszystkie pamiątki po Antonim Kasztelanie będą dostępne w hallu przez najbliższy miesiąc, po czym zostaną przeniesione na wystawę główną jako element „opowieści o postaci chwalebnej i bohaterskiej”. – Kapitan Kasztelan będzie miał swoje godne miejsce w Muzeum II Wojny Światowej – zapowiedział dziś dyrektor Tomasz Gliniecki.
Antoni Kasztelan urodził się 27 kwietnia 1896 r. w wielkopolskiej Gryżynie. W 1916 został wcielony do Armii Cesarstwa Niemieckiego. Otrzymał przydział do artylerii. W trakcie działań wojennych był dwukrotnie ranny, w tym ciężko pod Verdun. W 1919 r. wstąpił do szkoły podchorążych i od tego czasu pozostał w polskim wojsku. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, a następnie służył w 49 Pułku Strzelców Kresowych w Kołomyi. W 1931 r. rozpoczął służbę w Marynarce Wojennej, w której od 1934 r. działał w Samodzielnym Referacie Informacyjnym Dowództwa Floty w Gdyni odpowiedzialnym m.in. za zwalczanie wywiadu niemieckiego oraz działania dezinformacyjne. We wrześniu 1939 r. był szefem kontrwywiadu Dowództwa Obrony Wybrzeża. Po kapitulacji Helu dostał się do niewoli – przebywał w dwóch oflagach i stalagu, gdzie odnalazła go niemiecka tajna policja Gestapo. Niemcy więzili go w Stutthofie, Gdańsku i Królewcu. W celu ukrycia faktu, że jest jeńcem wojennym jego kurtka mundurowa i czapka zostały pozbawione oficerskich oznak i galonów. Był brutalnie przesłuchiwany i torturowany. Za działalność w okresie międzywojennym, wbrew międzynarodowym przepisom chroniącym jeńców, niemiecki sąd skazał go na śmierć”. 14 grudnia 1942 r. Antoni Kasztelan został stracony w Królewcu przez zgilotynowanie. 16.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

MAKIETA BATOREGO STANĘŁA PRZED MUZEUM EMIGRACJI W GDYNI

MS „Batory” miał ponad 160 m długości, zabierał na pokład 760 pasażerów i przeszło 300 członków załogi, a pokonanie drogi do Nowego Jorku zajmowało mu od ośmiu do dziewięciu dni. W latach 1936-1969 statek odbył 222 rejsy liniowe, przewożąc 270 tysięcy pasażerów. Nazywano go „Lucky Ship”. W czasie wojny wsławił się m.in. przewiezieniem 480 dzieci z Wysp Brytyjskich do Australii, a także skarbów wawelskich oraz rezerw złota Banku Anglii do Kanady. Makieta słynnego transatlantyku stanęła dziś przed Muzeum Emigracji w Gdyni, na skwerze im. Witolda Gombrowicza, nieopodal miejsca, z którego „Batory” wyruszał na oceaniczne wyprawy. Miniatura jest 50 razy mniejsza od oryginału. Powstała z brązu we wrocławskiej pracowni Stanisława i Michała Wysockich, tej samej, która w ostatnich latach wykonała dla nas kopie największych zabytków Gdańska. Wartą 95 tys. rzeźbę sfinansowały: Klub Rotary Gdynia, Klub Rotary Gdynia Orłowo, Lions Club Gdynia i Klub Rotary Gdańsk-Sopot-Gdynia, wspierane przez sponsorów i władze miasta. Miniatura transatlantyku jest kolejną z serii gdańskich makiet stworzonych z myślą o osobach niewidomych i niedowidzących. Akcje trójmiejskich rotarian prowadzone pod hasłem „Pomóżmy zobaczyć świat rękoma” sprawiły, że bliższe stały się nam m.in. Bazylika Mariacka, Ratusz Głównego Miasta, Pomnik Poległych Stoczniowców 1970 czy najsłynniejszy w świecie Żuraw. Data odsłonięcia makiety słynnego statku nie jest przypadkowa, bowiem w listopadzie 1933 roku Polskie Transatlantyckie Towarzystwo Okrętowe (od 1934 r. spółka Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe) podpisało umowę z włoską stocznią z Monfalcone na budowę „Batorego”. – Ta makieta to ogromna szansa dla ludzi niewidzących i niedowidzących, którzy za pomocą dotyku będą mogli poznać kolejny kawałek świata. To często jedyna możliwość i doskonały prezent dla całego naszego środowiska, dlatego bardzo za to dziękujemy – podkreśla Hanna Mazur z Polskiego Związku Niewidomych. 15.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MIŁOŚĆ JEST WSZYSTKIM. W GDAŃSKU KRĘCĄ KOMEDIĘ ROMANTYCZNĄ

Gdańsk zagra w komedii romantycznej. Zdjęcia do filmu „Miłość jest wszystkim” ruszyły we wtorek na świątecznie przystrojonym Długim Targu. Rzecz dzieje się w okresie Bożego Narodzenia. Ekipa filmowa Akson Studio i TVN będzie gościć u nas przez najbliższe trzy tygodnie. Hit wejdzie na kin w listopadzie przyszłego roku. W świątecznych gdańskich plenerach zobaczymy plejadę polskich gwiazd: Mateusza Damięckiego, Joannę Kulig, Agnieszkę Grochowską, Olafa Lubaszenkę, Macieja Musiała, Marcina Korcza i Leszka Lichotę. – Święta to czas radości i spokoju, ale wszystko, co dzieje się przed nimi, to jeden wielki chaos i przypadek, który potrafi zburzyć nawet najbardziej doskonałe plany. W komedii „Miłość jest wszystkim” żywiołowy czas przedświątecznej gorączki splecie ze sobą losy wielu, na pozór obcych sobie bohaterów i sprawi, że tegoroczne święta będą dla nich inne niż wszystkie – zapowiada Martyna Weryńska z Akson Studio. Film reżyseruje Michał Kwieciński, spod którego ręki wyszły takie obrazy jak „Jutro idziemy do kina” czy „Statyści”. Był też producentem „Katynia” i „Miasta 44”. - Mamy wspaniałych aktorów i wspaniałe miasto, które będzie bohaterem tego filmu. Mam nadzieję, że spełnimy oczekiwania gdańszczan, pokazując je od jak najlepszej strony. Przyjechaliśmy z tym filmem, nie wiedząc, że od 15 lat św. Mikołaj przybywa tu drogą wodną, przez Motławę. To niezwykłe. Pokażemy to w filmie, żeby wiedzieli o tym nie tylko gdańszczanie. Pokażemy też wspaniałą architekturę miasta. Po pierwszym dniu jestem zachwycony – mówił na zakończenie wtorkowych zdjęć Michał Kwieciński. W filmie pojawią się bardzo znane miejsca: Długa, Długi Targ, Dwór Artusa, Ratusz, Długie Pobrzeże, kładka, stadion... Za tę promocję Urząd Miejski w Gdańsku dopłaci do produkcji Akson Studio i TVN około 500 tys. złotych. Zdaniem prezydenta Pawła Adamowicza, są to dobrze zainwestowane pieniądze. – Cieszę się, że Gdańsk zagra w tym radosnym, energetycznym filmie. Wiele miast gra w filmach. Oczywiście nic nie jest za darmo. Nie ma za darmo śniadań, obiadów, kolacji, nie ma też darmowych promocji. Zawsze ostatecznie ktoś płaci. Nas też to trochę kosztuje, ale wierzę głęboko, że ten film stanie się hiciorem i każda polska rodzina będzie go oglądać przed Bożym Narodzeniem. Mam też nadzieję, że będę statystą. Może to ostatnia szansa na małą karierę aktorską – mówił we wtorek prezydent Gdańska. 14.11.2017 / fot. Wojciech Stróżyk / Reporter / KFP

W GDYNI O EURO U-21. POLSKA – DANIA 3:1

Młodzieżowa reprezentacja Polski zatrzymała w Gdyni Danię kroczącą w eliminacjach ME U-21 od zwycięstwa do zwycięstwa. W meczu rozegranym na Stadionie Miejskim biało-czerwoni pokonali liderów grupy 3 3:1 (2:0), zmniejszając do nich straty w tabeli do jednego punktu. Bezpośredni awans do przyszłorocznych finałów ME we Włoszech wywalczą jedynie zwycięzcy rozgrywek grupowych. Dołączą do nich dwie wygrane drużyny z baraży, w których wystąpią cztery najlepsze zespoły z drugich miejsc (grup jest dziewięć). Po zwycięskim meczu w Gdyni Polacy znacznie zwiększyli swoje szanse na udział w turnieju finałowym. Gole dla zespołu Czesława Michniewicza strzelali Konrad Michalak (15'), Paweł Tomczyk (24') i najlepszy tego dnia na boisku Szymon Żurkowski (74'). Honorowe trafienie dla gości w doliczonym czasie gry uzyskał Nikolai Laursen. Mecz w Gdyni oglądało z trybun blisko 4 tys.widzów.
POLSKA: Grabara - Gumny, Bednarek, Wieteska, Bochniewicz, Bartosz - Michalak, Dziczek, Żurkowski (89' Piotrowski) - Tomczyk (71' Zawada), Szymański (83' Kopacz). 14.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

WIELKIE ROZLEWISKO NA GRANICY PĘPOWA I BANINA

Wielkie rozlewisko pojawiło się na terenie budowy osiedla w Pępowie i w okolicach osiedla przy ul. Kardamonowej w Baninie. Woda spływa z okolicznych pól i grozi zalaniem osiedla w Baninie. Inwestor budowy w Pępowie wraz z mieszkańcami osiedla w Baninie usypali tymczasowy wał, który niestety zaczął przeciekać. W tej chwili budowlańcy próbują stojącą wodę odpompować do okolicznych rowów melioracyjnych. 14.11.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

NAGRODY DLA STRAŻAKÓW ZA USUWANIE SKUTKÓW SIERPNIOWYCH NAWAŁNIC

Obchody Dnia Niepodległości w Jednostka Ratowniczo - Gaśnicza Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej JRG nr 6 w Gdańsku - Ujeścisku. W trakcie uroczystości Dariusz Drelich - wojewoda pomorski oraz Tomasz Komoszyński komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej wręczyli awanse w stopniach, oznaczenia za usuwanie skutków sierpniowych nawałnic oraz wyróżniania KG PSP. 14.11.2017 fot. Mateusz Ochocki / KFP

POLSKA – MEKSYK 0:1

Bez gwiazd, bez polotu i bez gola zakończyła w Gdańsku tegoroczne występy reprezentacja Polski w piłce nożnej. W potyczce z Meksykiem trener Adam Nawałka sprawdzał rezerwy swojej kadry. Eksperyment zakończył się porażką 0:1. Gola dla gości poprzedziły kiksy polskiej defensywy, znów, jak w piątek w meczu z Urugwajem, złożonej z trójki środkowych obrońców. Spotkanie na Stadionie Energa Gdańsk oglądało 32 736 widzów.
Polska – Meksyk 0:1 (0:1). Bramka: Raul Jimenez (13').
POLSKA: Wojciech Szczęsny - Artur Jędrzejczyk (46' Paweł Wszołek), Thiago Cionek, Jarosław Jach - Tomasz Kędziora, Krzysztof Mączyński, Karol Linetty (62' Rafał Wolski), Maciej Rybus (83' Rafał Kurzawa) - Maciej Makuszewski (76' Jakub Błaszczykowski), Piotr Zieliński - Jakub Świerczok (71' Mariusz Stępiński). 13.11.2017 /fot. Wojciech Figurski / 058sport.pl / KFP
  • aktualnych propozycji: 10332
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP