Fot. Kosycarz. Niezwykłe, zwykłe zdjęcia cz. II

Cena:60.00
Do koszyka

Kiedy przed rokiem ukazał się album "Fot. Kosycarz - Niezwykłe Zwykłe Zdjęcia" spotkał się on z niezwykle dobrym przyjęciem przez czytelników. Opowiadano historie, w których rodzice dawali album swojemu dziecku jako świąteczny prezent, a w chwilę potem otrzymywali ten sam album, ale inny już egzemplarz od swojego dziecka. Dla rodziców były to wspomnienia z młodości, a dla młodego człowieka przybliżenie tego, o czym uczył się w szkole, czy słyszał od rodziców.

Już kilka dni po ukazaniu się albumu pytano się autora o następny, z kolejną fotograficzną wędrówką przez historię i wspomnienia. Wędrówkę szczególnie bliską, bo związaną z Gdańskiem, Trójmiastem i Pomorzem. Przez ostatni rok intensywnej pracy Maciejowi Kosycarzowi udało się przygotować i opisać kolejną porcję zdjęć z lat 1945 - 2007. Przejrzał kilkanaście tysięcy klatek, do kolejnego albumu wybrał 325.

Większość z tych fotografii nie była jeszcze publikowana. Trudno określić, które z nich są najciekawsze. Prawdopodobnie te, na których znajdziemy kawałek swojego życia lub życia rodziców czy dziadków. Może to być zabawa sylwestrowa w latach 70., fragment dzielnicy, gdzie spędziło się dzieciństwo, czy zdjęcia z Sopotu, gdzie latem jeździło się zawsze na włoskie lody z automatu. Na pewno tak jak przed rokiem, ktoś na zdjęciach rozpozna siebie czy swoich bliskich lub znajomych z pracy czy szkolnej ławy.

Album to nie tylko zdjęcia, to również podpisy, w których autor stara się wyjaśnić szczególnie młodym ludziom, co to były bony PeKaO, napój cytroneta sprzedawany w foliowych woreczkach, polski samochód Mikrus i dlaczego żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza w pełnym rynsztunku pilnowali opalających się plażowiczów. Starsi może sobie przypomną, że gdańska Zaspa wcale nie musiała się tak nazywać, a na Osiedlu Młodych im. Jakuba Wejhera w pobliżu Żabianki stał na przełomie lat 60. i 70. pomnik..... szybowca. Dzisiejsi 50 latkowie mogą sobie przypomnieć, jak chodzili na karuzelę w miejscu współczesnego hotelu Mercure Hevelius, lub kupowali lody Calypso pod Neptunem na Długim Targu. Zdziwienie zapewne wzbudzą zdjęcia okolicy Dworca Głównego PKP w Gdańsku, która przez ostatnie 50 lat aż trzykrotnie zmieniała swoje oblicze. Album nie jest adresowany wyłącznie do mieszkańców Gdańska i Pomorza, ponieważ doskonale oddaje klimat tamtych lat, nie tylko w Polsce, ale w całej Europy Wschodniej.