logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

KUŹNIA WODNA BEZ DARKA?!

 
To nie był primaaprilisowy żart. Z kuźnią wodną w Oliwie pożegnał się w sobotnie południe jej wieloletni kustosz Darek Wilk. Przetrwał na Bytowskiej 1A największą biedę, pokonał zawieruchy i powodzie, zostawił tutaj serce i zdrowie. Walczył o tę unikatową w Polsce kuźnicę przez czterdzieści lat - najpierw u boku swojego taty - Zbigniewa, pomagając mu w odbudowie zdewastowanego zbytku, a potem jako kustosz - kontynuator rodzinnej pasji. Zarażał nią gdańszczan. Teraz, kiedy skarb utrzymywany przez lata z wielkim trudem przez warszawskie Muzeum Techniki i Przemysłu NOT znalazł nowego właściciela – miasto Gdańsk, kiedy wreszcie są pieniądze na remont z prawdziwego zdarzenia, Darek odchodzi. Dlaczego? Co sprawiło, że nie przyjął oferty Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, które niebawem ma przejąć to jego ukochane miejsce pod swoje skrzydła od tymczasowego opiekuna – Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych? W sobotę na parkingu przed zamkniętą od stycznia kuźnią – według miasta na całe dwa lata - Darkowej odpowiedzi przysłuchiwały się dziesiątki jego przyjaciół i znajomych. Za sprawą najzagorzalszych fanów spotkanie pożegnalne przerodziło się w akcję poparcia dla byłego już kustosza (pracownikiem MTP NOT w Warszawie był do 31 marca). Jego fani mówią: „Kuźnia bez Darka jest jak święta bez Kevina”. Za miesiąc w tym samym miejscu zrobią „Pokaz kucia bez pokazu”... Chcą być wysłuchani przez władze miasta; chcą remontu kuźni, ale nie godzą się na to, żeby z tego powodu jej drzwi były zamknięte przez dwa lata. Chcą dalej tu być z Darkiem. - Naszym zadaniem kuźnia nie potrzebuje aż 2 mln złotych. Ona może być otwarta, podczas gdy remonty będą prowadzone etapami. Darek zrobił całą wycenę, której miasto w ogóle nie wzięło pod uwagę. Władze Gdańska chcą zrobić więcej i inaczej niż my. Oczywiście mają do tego prawo, ale mogłyby się z nami spotkać. Plan restrukturyzacyjny został napisany – nikt tego nie chce. Mamy pomysły, co robić w kuźni, żeby było lepiej i chcemy, żeby ktoś nas wysłuchał – mówi Anna Michniewicz, inicjatorka sobotniej akcji.
Darek Wilk pożegnał się w sobotę ze swoim miejscem pracy, zaznaczając, że nie rozstaje się z tym, co niemal przez całe życie było mu tak bliskie. - Chcę pracować w kuźni i dla kuźni. Chcę, aby program naprawczy był merytoryczny, żeby uwzględniał opinię społeczną. Jestem otwarty na współpracę, ale przede wszystkim jestem otwarty na dialog ze społeczeństwem. Tego tutaj zabrakło, kiedy w mieście zapadały decyzje o dalszych losach kuźni. Dlatego nie przyjąłem oferty pracy, która nawiasem mówiąc, nadeszła na mój adres mailowy bardzo późno – 28 marca. Zamykanie kuźni na dwa lata jest absurdem. Dzisiaj otrzymałem informację, że Muzeum Historyczne Miasta Gdańska działa zespołowo... A ja uważam, że moim zespołem są mieszkańcy, czyli wy, bo działamy razem i pokazujemy od lat, że kuźnia jest czynna i że dalej powinna pracować. Gdyby nie było mydlenia oczu od samego początku, gdybym usłyszał 2 stycznia: „Panie Darku, mamy swoich ludzi i swoją wizję kuźni, dziękujemy panu”, sprawa byłaby zamknięta. O planach miasta dotyczących nie tylko kuźni, ale także sąsiadujących z nią zabudowań dworu Ernsttal, dowiedziałem się z prasy. Dzisiaj pytam: Czy naprawdę ta kuźnia potrzebuje 2 milionów złotych? Czy powinna zostać zamknięta? Przecież eksperci budowlani mogą wejść, sprawdzić jej stan techniczny i określić, czy kuźnia jest niebezpieczna. Ale tego nie było i nie ma. Tu nie chodzi o moją pensję - chodzi o podejście urzędu do człowieka – mówi dotychczasowy kustosz kuźni wodnej w Oliwie.
Na argumenty wysuwane przez Darka Wilka odpowiada Muzeum Historyczne Miasta Gdańska. W oświadczeniu opublikowanym przez muzealników sobotę na stronie internetowej wydarzenia „Kuźnia bez Darka jest jak święta bez Kevina” czytamy m.in.: „Nasze Muzeum we współpracy z odpowiednimi jednostkami miejskimi stara się o przeprowadzenie zabezpieczeń konstrukcji obiektu po to, by przywrócić mu pełną funkcjonalność, zapewnić bezpieczeństwo jego gości, a także uzupełnić braki w znajdującym się tam wyposażeniu kowalskim. Po formalnym przejęciu tego obiektu od Gminy Miasta Gdańska chcemy w tym wyjątkowym miejscu przekazać w spójny sposób informacje o znaczeniu kowalstwa i historii dawnej kuźnicy oliwskiej w ramach Oddziału MHMG – Kuźni Wodnej w Oliwie. W naszej opinii Miasto Gdańsk wykazało od początku wszczęcia procedury przejęcia Kuźni aż do chwili obecnej duże zainteresowanie jej dalszym losem. Efektem wspólnego działania była przeprowadzona w dniu 29 marca 2017 r. wizja lokalna, w której uczestniczyli reprezentanci Zarządu Dróg i Zieleni, Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnej, Biura Urzędu Miejskiego Konserwatora Zabytków, spółki Gdańskie Wody oraz Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Jej celem było określenie planu działań zabezpieczających opartych na opinii stanu Kuźni Wodnej przygotowanej dla Miejskiego Konserwatora Zabytków. W najbliższych miesiącach GZNK wyremontuje dach za kwotę ok. 100 tys. złotych. Gdańskie Wody z kolei rozbudują sieć hydrotechniczną po to, by niekorzystny stan wód nie zaszkodził już więcej Kuźni. Te prace, mimo krytycznych uwag miłośników Kuźni, wymagają zamknięcia obiektu do czasu zakończenia prac zabezpieczających.
W odpowiedzi na zarzuty Pana Wilka możemy jedynie stwierdzić, iż praca z zabytkami czy obiektami mającymi charakter zabytkowy, a do takich należy odbudowana w XX w. Kuźnia, wymaga działań w ramach odpowiednich procedur i konsultacji. Do czasu przejęcia Kuźni przez Gminę Miasta Gdańsk dotychczasowe prace miały charakter gospodarczy z przyczyn niezależnych od Pana Wilka i dotychczasowego zarządcy Kuźni, tj. Muzeum Techniki w Warszawie. Planowane prace kompleksowe wymagają jednak innego rodzaju zaangażowania i zarządzania obecnością gości w obiekcie. Oczywiście Panu Dariuszowi nie odmawiamy poświęcenia i wkładu pracy włożoną w Kuźnię. Dlatego też dyrekcja MHMG podjęła się zatrudnić Pana Dariusza Wilka w jego dotychczasowym miejscu pracy. Odbyły się dwa spotkania, tj. 1 lutego i 20 marca 2017 r., wymieniliśmy korespondencję i w efekcie zaproponowaliśmy docelowo lepsze warunki finansowe z dniem 1 kwietnia 2017 r., czyli od dnia, w którym Pan Wilk pozostałby bez pracy. Liczyliśmy też na to, że wykaże się on zaangażowaniem w dalszy los obiektu, o którego troskę wyraził w swoim liście otwartym i zgodzi się z wizją zmian oraz argumentami instytucji opiekujących się dziedzictwem Gdańska. Oferta pracy w MHMG została jednak odrzucona z powodów, które dla nas są nie do końca zrozumiałe”. 1.04.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

dodaj do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia:
  • znalezionych zdjęć: 30

t00069710.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069711.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069712.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069713.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069714.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069715.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069716.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069717.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069718.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069719.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069720.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069721.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069722.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069723.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069724.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...

t00069725.jpg
Gdańsk. Oliwa. Spotkanie pt. Kuźnia bez Darka jest jak święta...
  • znalezionych zdjęć: 30
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP