logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10343

80 LAT ORP BŁYSKAWICA

25 listopada mija 80 lat od podniesienia polskiej bandery na ORP „Błyskawica”. Biało-czerwona na po raz pierwszy załopotała na niszczycielu w brytyjskim porcie Cowes. Okręt została zbudowany dla Marynarki Wojennej przez tutejszą stocznię Samuela White'a w latach 1935-37. Był wówczas jednym z najnowocześniejszych i najlepszych statków wojennych na świecie.
„Błyskawica” uczestniczyła w II wojnie światowej od jej początku do samego końca. Nazywana była "Lucky ship", gdyż ze wszystkich akcji bojowych wychodziła zwycięsko. Operując na Atlantyku, Morzu Północnym i Morzu Śródziemnym, brała udział między innymi w kampanii norweskiej i ewakuacji Dunkierki, bitwie o Atlantyk, operacjach „Torch” i „Overlord” oraz w bitwie pod Ushant. Zapisała także swoją kartę w obronie Cowes. W maju 1942 roku, gdy okręt przechodził remont w stoczni Samuela White'a, nad miasto nadleciały niemieckie samoloty. Załoga polskiej jednostki wspierała Brytyjczyków ogniem dział i pomagała w gaszeniu pożarów. Działalność operacyjną u boku aliantów niszczyciel zakończył udziałem w operacji „Deadlight”. W maju 1946 został przejęty przez Royal Navy, a pod polską banderę powrócił 1 lipca 1947 roku. Od maja 1976 roku cumuje w Porcie Gdynia jako okręt muzeum. Jest najstarszym na świecie zachowanym niszczycielem. Za zasługi „Błyskawica” została odznaczona m.in. Złotym Krzyżem Virtuti Militari oraz medalami Pro Marin Ostro, Pro Memoria i Maritime Heritage Award.
W czerwcu ubiegłego roku, z inicjatywy trójmiejskich rotarian na Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni, tuż przy słynnym "Lucky ship" stanęła makieta okrętu wykonana z brązu w skali 1:50. Teraz mogą go „zobaczyć rękoma” osoby niewidome i niedowidzące. Ponaddwumetrowej długości niszczyciel typu Grom powstał we wrocławskiej pracowni artystycznej Stanisława Wysockiego i jego syna Michała, tej samej, która w poprzednich latach wykonała na zamówienie Klubu Rotary Gdańsk-Sopot-Gdynia repliki Żurawia, Bazyliki Mariackiej, Ratusza Głównego Miasta i pomnika Poległych Stoczniowców 1970 w Gdańsku. 24.11.2017 / fot. KFP

GDAŃSK PROTESTUJE. WOLNE SĄDY, WOLNE WYBORY, WOLNA POLSKA

Pod hasłami „Wolne sądy, wolne wybory, wolna Polska” w całym kraju protestować będą w piętek przeciwnicy rewolucji Prawa i Sprawiedliwości w Krajowej Radzie Sądowniczej i Sądzie Najwyższym. Gdańsk demonstrował przeciwko upolitycznianiu wymiaru sprawiedliwości już w czwartek (jutro o 19 zaprotestuje ponownie). Na manifestacji zorganizowanej przez pomorski KOD przed gmachem Sądu Okręgowego przy ul. Nowe Ogrody o godz. 18 pojawiło się kilkaset osób, a wśród nich m.in. były prezydent RP Lech Wałęsa, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i prezydent Sopotu Jacek Karnowski. – Skrzyknęliśmy się tutaj w ciągu kilkunastu godzin. Uznaliśmy, że warto byłoby, żeby ten głos z Gdańska wybrzmiał przed jutrzejszymi protestami w całej Polsce, jeszcze podczas posiedzenia Sejmu. Uznaliśmy, że ten głos musi dotrzeć do ław sejmowych i do wszystkich Polek i Polaków, którzy jutro będą gromadzić się w całym kraju. Dzisiaj Sejm debatuje nad tzw. prezydenckimi projektami ustaw o Sądzie Najwyższym, KRS oraz o ordynacji samorządowej. O prezydenckich ustawach w ostatnich tygodniach wiedzieliśmy już bardzo wiele, natomiast to, czego nie wiemy – nie wiedzą tego nawet posłowie PiS – to jest ten tzw. kompromis pomiędzy Dudą a Kaczyńskim, te poprawki, które mają zostać wniesione do projektów. My tego nie wiemy, ale tak naprawdę mamy to gdzieś, bo w istocie rzeczy i te projekty Ziobry, i te projekty Dudy łamią konstytucję i likwidują trójpodział władzy. Po protestach lipcowych sądziliśmy, że być może Andrzej Duda dojrzeje do tego, żeby zostać prezydentem. Otóż co się zmieniło... Andrzej Duda uznał, że może korzystać ze swojej pozycji i handlować Polską. Andrzej Duda nie został prezydentem, został pierwszym handlarzem Rzeczypospolitej. Duda pohandlował z Kaczyńskim. Zrobili polityczny deal. Dokonuje się skok na konstytucję. Reszta się nie liczy. Liczy się tylko władza i kasa – mówił dziś przed gdańskim Sądem Okręgowym Radomir Szumełda, szef pomorskiego Komitetu Obrony Demokracji. Na te słowa uczestnicy manifestacji zaczęli skandować hasła „Wstyd i hańba!”. Do gry wewnątrzpartyjnej prezydenta RP nawiązywał w swojej wypowiedzi także Bogdan Borusewicz. Zdaniem wicemarszałka Senatu, elementem tej gry nie były ani zmiany w ustawach, ani zgodność tych ustaw z konstytucją, lecz sprawy personalne, „w tym głowa Macierewicza albo Ziobry”. – To, że prezydent pilnuje konstytucji, było tylko złudzeniem. Dwie ustawy, które wyszły z pałacu prezydenckiego, są tak samo niekonstytucyjne, jak te, które wyszły z PiS – podkreślał Borusewicz, zachęcając obywateli RP do kontynuowania walki o niezależne sądy, a dwie największe partie opozycyjne do zjednoczenia. – Wspólne listy to już dziś za mało. Platforma powinna się połączyć z Nowoczesną i otworzyć na inne środowiska – dodawał marszałek. – Będę próbował do was dołączyć, oczywiście nie chcę żadnych miejsc, nie chcę żadnych funkcji, niczego nie chcę, ale nie zgadzam się z niszczeniem Polski. Musimy zrobić wszystko, by jak najszybciej odrzucić tę grupę od władzy, bo naprawdę robią nam bardzo wiele rzeczy nieprzyjemnych. Ja włączam się do zdecydowanej walki z tą grupą. Takich ludzi u władzy nie spotkałem nigdzie w świecie. W Polsce z komunistami łatwiej było walczyć i nawet się porozumieć – podkreślał podczas czwartkowej manifestacji Lech Wałęsa. 23.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MON ZAMÓWI DWA KOLEJNE NISZCZYCIELE MIN TYPU KORMORAN

Niszczyciel min ORP „Kormoran” wchodzi do służby. Podniesienie bandery na jednostce zbudowanej przez konsorcjum pod przewodnictwem gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding ma się odbyć w Gdyni 28 listopada, w rocznicę bitwy pod Oliwą. Tego dnia mija także 99 lat od oficjalnego utworzenia nowożytnej Marynarki Wojennej w Polsce. Prototyp przeznaczony do prowadzenia działań bojowych na Morzu Bałtyckim oraz Morzu Północnym trafi do 13. Dywizjonu Trałowców. To pierwszy od 16 lat nowy okręt, który dołącza do polskiej Marynarki Wojennej. „Kormoran” jest tak udaną konstrukcją, że Ministerstwo Obrony Narodowej zamówi dwie kolejne takie jednostki. Jak potwierdził Inspektorat Uzbrojenia, dokumentacja na zakup okrętów ma być złożone jeszcze w grudniu tego roku. – Do tego czasu stocznia musi m. in. zdać dokumentację projektową ze zmianami, które wprowadzono do niej w trakcie budowy. Trzeba będzie też ustalić warunki nowego kontraktu – powiedział Radiu Gdańsk ppłk Robert Wincencik, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia. Według wstępnych planów, drugi okręt typu Kormoran ma być gotowy w 2020 roku, trzeci zaś wejdzie do służby dwa lata później. Oba zajmą miejsce wysłużonych, ponad 50-letnich niszczyciele min typu 206 FM. Jako pierwszy ze służby wycofany zostanie ORP „Mewa”, kolejne będą „Czajka” i „Flaming”. Polskich szlaków żeglugowych strzeże obecnie 20 trałowców i niszczycieli min. Większość jest już stara albo bardzo stara. Najnowszy wcielono do służby w 1994 roku, najstarszy – w 1966 roku. 23.11.2017 / fot. Piotr Stareńczak / KFP, Wojciech Stróżyk / KFP

WICEPREMIER JAROSŁAW GOWIN GOŚCIEM HONOROWYM POSIEDZENIA SENATU PG

Wicepremier Jarosław Gowin był honorowym gościem posiedzenia Senatu Politechniki gdańskiej, poświęconemu jubileuszom organizacji akademickich PG. W tym roku swoje jubileusze obchodzą: 95-lecie Akademickiego Związku Sportowego, 85-lecie Akademickiego Związku Morskiego, 60-lecie Parlamentu Studentów PG, 60-lecie Studenckiej Agencji Radiowej oraz 30-lecie Stowarzyszenia Absolwentów Politechniki Gdańskiej. Podczas posiedzenia Senatu mowa była też o 60-leciu przedsiębiorczości studenckiej, a także o 40 rocznicy powstania Studenckich Komitetów Solidarności. 22.11.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PKP INTERCITY WYSTAWIA WAGON WARS NA LICYTACJĘ.

PKP Intercity wystawiło na licytację mobilny bar, wagon kolejowy typu 113A. Cena wywoławcza , 40 letniego wagonu Wars to 18 tyś złotych. 21.11.2017 fot. Andrzej J. Gojke / KFP

GDAŃSK. W ŚRÓDMIEŚCIU POWSTAŁ NOWOCZESNY KOMISARIAT POLICJI

Długa Grobla 4 to jeden z najnowocześniejszych policyjnych obiektów w Polsce. Nakładem blisko 30 milionów złotych w ciągu dwóch lat na terenie Śródmieścia powstał nowy komisariat. Miasto przekazało na ten cel działkę o powierzchni ponad 7 tys. mkw. W kompleksie złożonym z dwupiętrowego budynku oraz zaplecza technicznego od kilku dni mieszczą się Komisariat II Policji Gdańsk-Śródmieście wraz ze zlikwidowanym VII Komisariatem Gdańsk-Stogi oraz komisariat wodny powstały na bazie dotychczasowego Referatu Prewencji na Wodach i Terenach Przywodnych. W nowo otwartej jednostce znajdują się m.in. stanowisko kierowania, niebieski pokój (pomieszczenie przystosowane do przesłuchań dzieci), nowoczesna dyżurka, sala do wideokonferencji, sala odpraw, tymczasowa sala zatrzymań, cele dla aresztantów, siłownia dla policjantów i hangar na łodzie. Trwa wyposażanie wnętrz. Służbę pełnić będzie tutaj 142 policjantów, a w komisariacie wodnym – 25. – Dotychczasowe siedziby obu komisariatów nie spełniają żadnych norm ogólnobudowlanych i resortowych, a ich lokalizacja i stan techniczny nie pozwalały na dostosowanie ich do tych uregulowań. Ponadto postanowiono zintegrować w jednym miejscu dwie jednostki obsługujące mieszkańców dzielnic Śródmieście oraz Stogi, a także komisariat wodny – wyjaśniał podczas uroczystego otwarcia nowej jednostki inspektor Jarosław Rzymkowski, komendant wojewódzki policji w Gdańsku. Jak zapewnia nadkomisarz Maciej Stęplewski z KWP, przeprowadzka do nowego gmachu – równoznaczna z powiększeniem patrolowanego rejonu – podniesie poziom bezpieczeństwa w Śródmieściu i na Stogach. Zmiana adresu nie wpłynie też na czas reakcji policjantów na zgłoszenie, wręcz przeciwnie – może go tylko przyspieszyć, ponieważ funkcjonariusze mają krążyć po swoim terenie, a nie przebywać w jednostce. 20.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

MANIFESTACJA W GDAŃSKU. FASZYZM STOP!

Pod hasłem „Faszyzm stop!” przed fontanną Neptuna w Gdańsku manifestowało w niedzielę ponad 100 osób. Akcję będącą odpowiedzią na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada podczas tzw. Marszu Niepodległości w Warszawie, zorganizował pomorski Komitet Obrony Demokracji. Protest poparło kilkanaście organizacji, ruchów m.in. FeBRa, Dziewuchy Dziewuchom, Strajk Kobiet, Tolerado, Akcja Demokracja, TAK, Obywatele RP Pomorze, Partia Razem, Ruch Sprawiedliwości Społecznej i Zieloni Trójmiasto. „Chcemy Polski kolorowej, nie brunatnej”, „Precz z faszyzmem”, „Faszyści – nie ma z wami Boga” – skandowali uczestnicy demonstracji. – Chcemy pokazać, że nie zgadzamy się, aby faszyzm kroczył ulicami naszego kraju. Dołączamy to tego żądanie, aby organizacja ONR została jak najszybciej zdelegalizowana – tłumaczyli uczestnicy akcji, podkreślając, że wystąpienia przeciwko ideologiom rasistowskim muszą dziać się na ulicy. –Niedzielny happening uważam za ważny, bo tylko w taki sposób możemy pokazać ludziom, których takie obrazki, jakie oglądaliśmy w Warszawie, napawają obawą, że nie ma co się bać, i że wspólnie należy tutaj protestować – podkreślała Maja Augustynek z gdyńskiego KOD. 19.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

KALENDARZE 2018 W GALERII SZTUK RÓŻNYCH KOSYCARZ&MBENEDA

Nakłady limitowane, doznania bezcenne. Nowy Rok kalendarzowy zawitał w sobotę do Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda. Od południa na Ogarnej 101 w Gdańsku wydawnictwa kolekcjonerskie sygnowane „2018” miały wspólną premierę. Z jednej strony, miesiąc po miesiącu czarno-białe perełki autorstwa Zbigniewa Kosycarza wykonane w latach 50., 60. i 70. na negatywach 6x6 centymetrów, z drugiej – dwanaście pogodnych i pełnych słonecznego ciepła obrazów Magdy Benedy. Trudny wybór. Chciałoby się spoglądać na oba kalendarze we własnych czterech ścianach. – To są obrazy namalowane przeze mnie w mijającym roku. Zawsze robię takie podsumowanie. Ilustrując kolejne miesiące, staram się kierować symboliką obrazów. Czasem jest w tym jakiś żart, ale na pewno nie ma żadnego klucza. To jest życie codzienne przełożone na język sztuki. Na pierwszy planie zawsze pojawia się człowiek. Kalendarz rozpoczyna się obrazem „Zatańcz ze mną”, bo styczeń jest karnawałowym miesiącem. W lutym oglądamy parę z arbuzem [„Opowiem Ci to” - przyp. red.]. Nie wiem dlaczego, ale arbuz kojarzy mi się z miłością. Zawsze go malowałam, lubię jego kolory i strukturę. W maju „Wszystko ma swój czas”. Dwie postaci z konewkami na zielonym tle mówią nam, że zaczyna się życie w przyrodzie. Czerwiec jest „Po słonecznej stronie”, w lipcu urokami kuszą „Kaszuby”, a w sierpniu – „Lody u Włocha” [serwowane były w tym roku na Ogarnej 101 pod hasłem „Sopot w Gdańsku” – przyp. red.]. W październiku „Wystarczy zamknąć oczy”, by poczuć się jak pani z rozwianym szalem w pędzącej, odkrytej limuzynie. Październik, miesiąc moich urodzin, jest dla mnie zawsze ważnym, twórczym okresem, w którym pracuję nad takim niedosłownym obrazem. Rok zamyka anioł grający na gitarze elektrycznej dwóm kompanom, którzy huśtają się na huśtawce, bo grudzień to jest trochę taka „maniana” – opowiada Magda Beneda, przewracając z nami kolejne karty kalendarza. Wszystkich egzemplarzy jest 150, każdy ma niepowtarzalną, ręcznie wykonaną okładkę i numer – można sobie wybrać, a potem zadbać o uzupełnienie terminarza o ważne dla siebie daty, które autorka nanosi w odpowiednich miejscach. Krój pisma jest taki sam jak na powierzchniach zadrukowanych. „Kosycarzowych” kalendarzy przyjechało z drukarni dwukrotnie więcej, czyli też w sam raz jak na wydawnictwo kolekcjonerskie, już trzecie z lakierowanymi zdjęciami Zbigniewa Kosycarza. W 2016 roku była opowieść o powojennej historii gdańskich tramwajów, w tym, który skończy się za niespełna 1,5 miesiąca, okładka zapowiada Gdańsk 6x6... – W 2018 roku też jest Gdańsk 6x6, ale dominują w nim ludzie, życie codzienne, zwyczaje, moda i gadżety z tamtych lat – wprowadza nas w świat swojego taty Maciej Kosycarz. Na okładkę trafiło słynne zdjęcie słonia cyrkowego spacerującego w 1959 roku ulicą Długą w towarzystwie setek gdańszczan. To było coś wyjątkowego jak na tamte lata. Cyrk z lat 60. czy 70. kojarzył się gdańszczanom przede wszystkim z Placem Zebrań Ludowych. Na karcie czerwcowej jest to oczywiste wtedy, cyrkowe miejsce. – W styczniu przerwę śniadaniową (w odśnieżaniu)... na papierosa mają pracownicy Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Gdańsk – Gdynia. Luty to niebezpieczne zabawy dzieciaków na krach pływających pa Motławie. Tak wyglądały u nas lata 60... W marcu '72 grupa przechodniów pochyla się nad gigantyczną dziurą w ulicy Św. Ducha. Ludzie zatrzymywali się, potrafili przez godzinę komentować wydarzenia na ulicy. Internetu nie było... W kwietniu zaradni chłopcy naprawiają przed sezonem swoje rowerki na placu, z którego kilka dekad później wyrośnie Olivia Business Centre. W maju trwa budowa biurowca PZU na Targu Drzewnym. Na pierwszym planie, przez szparę w płocie z desek postępy w pracach śledzą dziadek z wnuczkiem. Jest rok 1968. Lipiec to plaża w Brzeźnie, miłośnicy słonecznych kąpieli, a obok nich sieci i łodzie rybackie. Rybaków dziś tu nie ma. Podobnie jak sierpniowych lodów Calypso ze skrzynki pana lodziarza na rogu Długiej i Tkackiej czy też wagi przy wejściu do dawnego kina Leningrad. Z klimatów tego październikowego zdjęcia przetrwała tylko pobliska apteka – prezentuje nam kolejne karty kalendarza wydawca. 18.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

ZJAZD DELEGATÓW SDP

W dniach 18-19 listopada w Domu Pracy Twórczej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Kazimierzu Dolnym obradował Zjazd Delegatów SDP. Podczas obrad dokonano wyboru prezesa oraz członków Zarządu Głównego. Przez kolejna kadencje 2017-2020 stowarzyszeniem pokieruje dotychczasowy prezes Krzysztof Skowroński. W skład 12 osobowego zarząd organizacji weszli (w kolejności głosowania): Witold Gadowski, Jolanta Hajdasz, Mariusz Pilis, Aleksandra Rybińska, Jadwiga Chmielowska, Piotr Legutko, Stefan Truszczyński, Tadeusz Woźniak, Ireneusz Bruski, Maria Giedz, Marek Palczewski oraz Wanda Nadobnik. Delegaci dokonali także wyboru członków Naczelnego Sądu Dziennikarskiego oraz Głównej Komisji Rewizyjnej. 18.11.2017 fot. Andrzej J. Gojke / KFP

DRUGI BAL CHARYTATYWNY FUNDACJI DLA DZIECI VIVADENTAL

Ponad 200 gości przybyło w sobotni wieczór do Europejskiego Centrum Solidarności na Drugi Bal Charytatywny Fundacji dla Dzieci Vivadental. Pod hasłem „Z uśmiechem w życie”, w szczytnym celu siły połączyli przedstawiciele władz samorządowych, organizacji gospodarczych, uczelni wyższych, mediów, posłowie, artyści, sportowcy, przedsiębiorcy. Dochód z balu zostanie przekazany na leczenie podopiecznych Fundacji – najmłodszych mieszkańców pomorskich domów dziecka oraz kolejnych pacjentów cierpiących na rzadką chorobę genetyczną – oligodoncję. Troje z nich otrzyma szansę na zakończenie niezwykle kosztownej terapii wdrożonej dzięki środkom zebranym podczas pierwszego balu, którego gospodarzem był przed rokiem sopocki Hotel Sheraton. – To kolejny piękny dzień działalności naszej fundacji. Najważniejsze są jednak te, w których towarzyszą nam uśmiechy podopiecznych. Dzisiejszy dzień pokazuje nam, że wokół idei pomagania jesteśmy w stanie skupić bardzo wielu ludzi z otwartymi sercami, kierujących się chęcią pomocy drugiemu człowiekowi – mówiła w sobotę dr n. med. Violetta Szycik, prezes zarządu Fundacji dla Dzieci Vivadental. Dla potrzebujących dzieciaczków swoje największe przeboje zaśpiewała w sobotę Małgorzata Ostrowska. Goście bawili się także przy znanych utworach polskiej i światowej muzyki w wykonaniu zespołu Bartłomieja Szopińskiego. O niezwykłą atmosferę wydarzenia – elegancką, ale nie sztywną – zadbali Małgorzata i Wojciech Tremiszewscy. Aktorska para poprowadziła także licytację pamiątek przekazanych na szczytny cel przez darczyńców. – Czynili to na fantastycznym poziomie, umiejętnie balansując na cienkiej linii mocnego poczucia humoru i prowokacji, wywierając delikatną presję, ale nie przekraczając tej subtelnej granicy, poza którą mogłyby się pojawić pewne niezręczności. Wkład naszych prowadzących w wynik finansowy jest bardzo znaczący. Aukcje przyniosły 117 tysięcy 900 złotych. Tę kwotę powiększą środki pochodzące z zabawy fantowej – przekazała nam Jolanta Leśniewska, dyrektor Fundacji dla Dzieci Vivadental. Największym zainteresowaniem uczestników licytacji cieszyły się pamiątki sportowe. W meczu Polska – Niemcy wygrała koszulka z białym orłem. Trykot podpisany przez naszych reprezentantów osiągnął cenę 15,5 tys. złotych. Koszulka reprezentacji Niemiec, pamiątka z półfinałowego meczu Euro 2012 opatrzona autografami piłkarzy, trafiła do szczęśliwego nabywcy za 11 tys. złotych. Taką samą kwotę na szczytny cel przekazał zwycięzca licytacji, której przedmiotem były koszulka gdańskiej Lechii oraz voucher na miejsce w loży VIP na Stadionie Energa Gdańsk. Cenę 11 tysięcy uzyskał także pakiet muzyczny w postaci spotkania z zespołem Scorpions, dwóch biletów na koncert grupy w Ergo Arenie (1 grudnia 2017 r.), koszulki i butów przekazanych przez lidera kapeli Rudolfa Schenkera oraz najnowszego albumu („Born To Touch Your Feelings – Best Of Rock Ballads”), który ukaże się za kilka dni. Cenne tego wieczoru były m.in. piłka z autografem Roda Stewarta (10 tysięcy złotych) ofiarowana przez Andrzeja Kanthaka – konsula honorowego Wielkiej Brytanii w Gdańsku oraz Marka Głuchowskiego – szefa Gdańskiego Klubu Biznesu, praca fotograficzna „Peeling Desert” Ryszarda Horowitza (9 tys.), kolacja w towarzystwie Roberta Makłowicza dla czterech osób (8 tys.), kolacja z gospodarzem w atelier Amaro (8 tys.) czy też inkografia „Manhattan Resurrection” Rafała Olbińskiego (4 tys.). Aukcje wspierali merytorycznie Jarosław Bieniuk i Maciej Kosycarz, który wystawił fotografię wykonaną przez swojego tatę, Zbigniewa, przedstawiającą Lecha Wałęsę w otoczeniu kibiców na trybunach stadionu przy Traugutta podczas wielkiego meczu Lechia – Juventus (1983 r.). Za sprawą tłumów skandujących „Lech Wałęsa! Solidarność!” sportowe święto zamieniło się w jedną z największych po stanie wojennym antykomunistycznych manifestacji. Z przyjemnością informujemy, że za kwotę 4,5 tysiąca złotych pamiątkę nabył trójmiejski biznesmen Mariusz Grzęda, tegoroczny laureat nagrody Pomorski Pracodawca Roku. 18.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10343
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP