logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10570
Grupy mistrzowskiej nie będzie. Lechia przegrała w fatalnym stylu z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice 0:2, skazując się na twardą walkę o utrzymanie statusu gracza ekstraklasowego. Gliwiczanie tracą w tabeli do biało-zielonych już tylko dwa punkty. To nie koniec złych wiadomości. Groźnej kontuzji doznał wprowadzony na boisko w drugiej połowie Rafał Wolski. Już po dwudziestu pięciu minutach opuszczał plac gry ze łzami w oczach. Kto wie, czy uraz kolana nie wykluczy reprezentanta Polski z gry na długie miesiące.
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 0:2 (0:0). Bramki: Szczepaniak (65'), Papadopulos (90'+4). Widzów: 7139.

LECHIA: Kuciak – Nunes, Gerson, Chrzanowski – Stolarski, Sławczew, Łukasik (62' Borysiuk), Mladenović (67' Krasić) – F. Paixao (46' Wolski), M. Paixao, Peszko. 18.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Paweł Adamowicz będzie ubiegać się o reelekcję. O swojej decyzji prezydent Gdańska poinformował w niedzielne popołudnie poprzez media społecznościowe. Jutro o godz. 12 spotka się w Europejskim Centrum Solidarności z przedstawicielami prasy. „Drogie Gdańszczanki i Gdańszczanie, w trudnych czasach, a w takich żyjemy, trzeba mówić wprost. Mówię więc jasno – zdecydowałem się kandydować na  prezydenta Gdańska. Decyzję o kandydowaniu dyktuje mi poczucie odpowiedzialności za nasze miasto. W moim sercu Gdańsk zajmuje pierwsze miejsce. Wiele i wielu z nas myśli tak samo. Dlatego z Waszą pomocą chciałbym zainicjować nowy etap rozwoju miasta, otwarcia Gdańska na przyszłość. Chciałbym, abyśmy wspólnie, w dialogu wypracowali wizję Gdańska – miasta, w którym owoce naszego rozwoju są udziałem wszystkich (…) Liczę na poparcie ze strony tych wszystkich, którzy kochają Gdańsk. Wierzę, że dzięki temu poparciu powstanie szeroka koalicja wyborcza. Taka koalicja powinna jednoczyć wszystkie ugrupowania polityczne i środowiska obywatelskie, będące ostoją demokracji w naszym mieście ” – napisał Adamowicz na swoim blogu. 18.02.2018 / fot. KFP
Pierwsza w tym roku i dziesiąta w historii trójmiejska odsłona Targów Nowy Dom, Nowe Mieszkanie przyciągnęła do sopocko-gdańskiej hali Ergo Arena setki gości. W sobotę i niedzielę swoje oferty prezentuje tu blisko stu wystawców. Obok najnowszych inwestycji firmowanych przez czołowych trójmiejskich deweloperów, takich jak Allcon, Eco Clasic, Euro Styl, Inpro, Atal, PB Górski czy Semeko, przestrzeń znalazły tu dla siebie oferty wtórnego rynku mieszkaniowego tudzież usługi pośredników finansowych, doradców kredytowych, stylistów i architektów. Wstęp na imprezę organizowaną przez spółkę Murator Expo jest bezpłatny, podobnie jak konsultacje prowadzone przez niezależnych ekspertów. Dodatkową zachętę do odwiedzenia targów stanowią konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, które przydadzą się w każdym domu. Wygrać można m.in. zestawy elektronarzędzi. Nagrodą główną jest projekt aranżacji kuchni lub łazienki.
Jak podaje firma doradcza Reas, w 2017 roku w Polsce sprzedano 72,7 tys. mieszkań, czyli o 17,3 procent więcej niż rok wcześniej. Były to jednocześnie najlepsze pod względem liczby sprzedanych mieszkań cztery kolejne kwartały w historii polskiego rynku mieszkaniowego. Rosnącemu popytowi sprostali deweloperzy z Trójmiasta, którzy sprzedali w tym czasie 10,2 tys. mieszkań. Niskie stopy procentowe kredytów hipotecznych czy też duży wybór ofert wpływają korzystnie na rynek, ale ceny ofertowe mieszkań rosną i w Trójmieście są już o 15 proc. wyższe niż przed rokiem. Był to najwyższy wzrost odnotowany w kraju. Nadal jednak popyt przewyższa podaż. 18.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jak szybko można „obskoczyć” centrum handlowe? Zwycięzcy Manhattan Run zajęło to około 9 minut. Ponad 200 uczestników pierwszego takiego biegu w galerii handlowej przy al. Grunwaldzkiej 82 mierzyło się w sobotni wieczór z trudami 2-kilometrowej trasy prowadzącej alejkami, klatkami schodowymi i parkingami. Osobliwością niecodziennego biegu były korytarze na co dzień niedostępne dla klientów. Śmiałkowie startujący co 10 minut w 15-osobowych grupach mieli do pokonania kilkanaście pięter (dwie kilometrowe pętle z różnicą poziomów od -3 do +4). Na wszystkich biegaczy czkały na mecie pamiątkowe medale. Nagrodą dla zwycięzcy był samochód... na weekend.
Wyniki. Mężczyźni: 1. Patryk Sowiński (Tczew), 2. Waldemar Kowalski (Borkowo), 3. Ireneusz Sywanycz (Gdańsk); kobiety: 1. Magdalena Kałas (Gdańsk), 2. Aleksandra Grabias (Gdańsk), 3. Celina Kruszyńska (Żukowo). 17.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nowoczesna i Platforma Obywatelska idą do wyborów samorządowych pod wspólnym hasłem „Bliżej Ludzi”. Na nazwiska wspólnych kandydatów w Trójmieście jeszcze musimy poczekać. – Jesteśmy na etapie budowania koalicji ogólnopolskiej do sejmików wojewódzkich. Do końca lutego większość spraw powinna być dopięta. Następnym etapem będzie budowanie aliansów w miastach i miasteczkach. Do koalicji z Platformą powinniśmy włączać jak najwięcej podmiotów. Nowoczesna liczy na współpracę z SLD i PSL, a także z lokalnymi ruchami obywatelskimi i stowarzyszeniami samorządowymi. Jeżeli spojrzymy na to, jak w tej chwili układają się siły w państwie, to widać, że bez koalicji nie ma możliwości wygrania tych wyborów. Polsce potrzebna jest nowa nadzieja, nowe pomysły i mądra zmiana w samorządzie – mówi przebywająca w tych dniach na Pomorzu Katarzyna Lubnauer. Przewodnicząca Nowoczesnej spotkała się w czwartek z samorządowcami i mieszkańcami Szczecina, w sobotę zaś odwiedziła Gdańsk i Gdynię. Na spotkanie otwarte w gdyńskiej tawernie Kapitan Cook przybyły również posłanki Ewa Lieder i Monika Rosa. Rozmowy dotyczyły m.in. przyszłości samorządów, projektu ustawy o związkach partnerskich, programu „Aktywna Rodzina” (zamiast 500 plus) i ochrony środowiska. Na konferencji prasowej zorganizowanej kilka godzin wcześniej w gdańskim biurze poselskim Ewy Lieder szefowa Nowoczesnej odpowiadała na pytania dotyczące koalicyjnych rozwiązań wyborczych dla Trójmiasta. – Bardzo ważne jest to, żeby te rozwiązania były oparte o wspólny program. Musimy sprawdzić, czy nasze wizje rozwoju Gdańska, Gdyni i Sopotu są takie same jak wizja PO, a dopiero potem będziemy mogli przejść do kwestii personalnych – oświadczyła Katarzyna Lubnauer. 17.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zwycięstwem Litwina Gediminasa Griniusa zakończył się 5. Trójmiejski Ultra Track. Na 68-kilometrowej trasie największego biegu górskiego nad polskim morzem prowadzącej szlakami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego rywalizowało ponad 370 zawodników i zawodniczek. Wystartowali o godz. o 7 z ulicy Tatrzańskiej w Gdyni. Zwycięzca dotarł na metę przy ul. Jana Kiepury na gdańskiej Strzyży po 5 godzinach 21 minutach i 16 sekundach. Jako druga, ze stratą niespełna czterech minut finiszowała obrończyni wicemistrzowskiego tytułu warszawianka Dominika Stelmach, a na trzecim miejscu ultramaraton ukończył gdynianin Sebastian Sikora (zwycięzca klasyfikacji Mieszkaniec Trójmiasta). Niewiele mniejszą obsadę (ok. 300 osób) miała Gruba Piętnastka, czyli bieg towarzyszący głównej rywalizacji ze startem i metą na Strzyży. Blisko 17-kilometrowy dystans najszybciej pokonał Kamil Jastrzębski z Warszawy (01:06:31). Jako drugi rywalizację ukończył Gdynianin Marcin Richert, a z trzeciego miejsca cieszył się Adrian Bednarek z Bydgoszczy. Organizatorem biegów z cyklu Trójmiejski Ultra Track jest Michał Czepukojć z Klubu Maratońskiego Truchcik Łubianka. 17.02.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Maria Natalia Tymańska jest „pełnoetatową” mamą pięcioletniego Teo i trzyletniej Luny, blogerką Marią Bros, założycielką szkoły języka angielskiego dla dzieci oraz żoną Tymona Tymańskiego. Wspólnie z mężem prowadzi wytwórnię muzyczną, a po godzinach spełnia się także jako didżejka. Do efektownej listy zawodowych pasji dodała właśnie swoją debiutancką książkę. „#MAMA. Nieperfekcyjny nieporadnik” (Pascal) to zbiór obszernych felietonów utrzymanych w konwencji rodzicielstwa bliskości, opowiadających o tym, jak przetrwać najczęstsze wyzwania macierzyństwa. MAMA radzi, ale się nie mądrzy, a przynajmniej próbuje... Korzystając z własnych doświadczeń, tłumaczy, obala mity i podpowiada, co i jak robić, żeby wychować szczęśliwe dziecko, a przy okazji nie stracić pogody ducha. Podczas premierowego spotkania z #MAMĄ w gdańskim salonie Empik – Galeria Bałtycka czytelniczki i czytelnicy mogli posłuchać także, co mają do powiedzenia na ten temat Luna, Teo i Tymon Tymańscy. 16.02.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Polski Chór Kameralny Schola Cantorum Gedanensis świętuje w tym roku 40. urodziny. Jubilat może poszczycić się imponującym dorobkiem, na który składa się ponad 80 płyt i niemal 650 prawykonań. Zespół zawodowych muzyków występujących pod batutą Jana Łukaszewskiego daje około 80 koncertów rocznie. Nie brakowało też sezonów, kiedy liczba występów gdańskich chórzystów była bliska 100. Podobnie będzie w roku jubileuszowym. Świętowanie 40. urodzin zapoczątkował piątkowy koncert w Archikatedrze Oliwskiej. Do wspólnego wykonania „Stabat Mater” Josepha Haydna Polski Chór Kameralny zaprosił czworo solistów – Sophie Klussmann (sopran), Ewę Marciniec (alt), Jorge Navarro Colorado (tenor) i Roberta Gierlacha (bas) oraz Capellę Bydgostiensis – jeden z czołowych polskich zespołów wykonujących muzykę dawną. „Stabat Mater” jest pierwszym dużym utworem sakralnym Haydna (wcześniej napisał ponad 40 symfonii i mniejszych dzieł instrumentalnych), który natychmiast przyniósł mu uznanie jako twórcy tego rodzaju muzyki. Kompozycja wyróżnia się przede wszystkim niezwykłym bogactwem dźwięków, a wszystkie części utworu, choć zróżnicowane, wyraźnie łączy optymistyczny wydźwięk, który podkreśla doniosły sens ofiary krzyżowej Chrystusa. – Utwór napisany w 1767 roku jest dziełem bez wątpienia wybitnym. Pierwsze wykonanie zrobiło duże wrażenie na słuchaczach i doczekało wielu pochwał wśród recenzentów, którzy określali je jako „kwiat w centralnej Europie” – przypomina maestro Jan Łukaszewski. W niedzielę 25 lutego pod jego batutą gdańscy chórzyści koncertować będą z towarzyszeniem pianistki Wiolety Łukaszewskiej w Ratuszu Staromiejskim. W repertuarze znajdą się utwory skomponowane przez założyciela i pierwszego dyrygenta zespołu Ireneusza Łukaszewskiego, który tego dnia świętować będzie 80. urodziny. 16.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Pomelo Bistro to nowe miejsce na kulinarnej mapie Gdańska stworzone z myślą o „lokalsach”. – Jesteśmy dla gdańszczan, ale też dla lokalnych producentów i lokalnych produktów – mówi Krzysztof Szymański, właściciel restauracji działającej od kilku tygodni przy Ogarnej 121/122. W czwartek Pomelo zaprosiło na oficjalne otwarcie sąsiadów i przyjaciół z najbliższej okolicy. Tutejszych przekąsek i koktajli próbowali między innymi ludzie teatru, przedstawiciele świata sztuk plastycznych, urzędów, organizacji pozarządowych, lokalnego biznesu i rzemiosła. Wydarzenie było wstępem do trwającego od piątku do niedzieli weekendu otwarcia. Przez trzy dni cała karta dań, alkoholi i koktajli dostępna jest tu w cenach obniżonych o 20 procent. Do tego każdy gość uczestniczy w loterii, na której można wygrać m.in. darmowe śniadania, 10-procentowe rabaty przy kolejnych zamówieniach, kawę, piwo bądź też firmowy owoc pomelo. 15.02.2018 fot. Maciej Kosycarz / KFP

POmeLO Bistro. Lokalnie i po drodze
Ralph Kaminski promuje swój album studyjny „Morze”. W czwartek 28-letni wokalista wystąpił z zespołem My Best Band In The World w Starym Maneżu. Przed szerszą publicznością debiutował przed sześcioma laty, startując w drugiej edycji programu X Factor.
Ralph Kaminski (właściwie Rafał Kamiński) to wokalista, autor tekstów oraz kompozytor tworzący autorska muzykę nawiązującą stylistyką do artystycznego popu z elementami muzyki filmowej. Pochodzący z Jasła artysta jest absolwentem Akademii Muzycznej w Gdańsku. Ukończył studia na wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej, studiował również na Muzycznym Uniwersytecie Codarts w Rotterdamie. Artystycznie związany jest także z Teatrem Wybrzeże. W 2016 roku wydał debiutancki album zatytułowany „Morze”, a telewizyjni widzowie mogli sobie o nim przypomnieć dzięki udanemu występowi na festiwalu w Opolu. Kamiński posiadł trudną umiejętność balansowania między odległymi biegunami: jego muzyka ma w sobie tyle samo komercyjnego popu, co alternatywnego folku, z powodzeniem sprawdza się w programach telewizyjnych, jak i na scenie alternatywnego Off Festiwalu. 15.02.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 10570
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP