logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10749
Prezydent RP Andrzej Duda podpisze dziś rozporządzenie, na mocy którego Twierdza Wisłoujście stanie się pomnikiem historii. Dzięki tej nominacji Muzeum Gdańska będzie mogło pozyskiwać dodatkowe środki na remonty zabytkowej fortyfikacji.
Pomnik historii to jedna z pięciu form ochrony prawnej zabytków w Polsce. Terminem tym określa się zabytek nieruchomy o szczególnym znaczeniu dla kultury naszego kraju. Rangę podkreśla fakt, że jest on ustanawiany przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej specjalnym rozporządzeniem na wniosek ministra kultury i dziedzictwa narodowego. W Gdańsku statusem pomnika historii cieszyły się dotychczas: miasto w zasięgu obwarowań z XVII w. (1994 r.), Pole Bitwy na Westerplatte (2003 r.) oraz zespół pocystersko-katedralny w Oliwie (2017 r.). – Starania o wpisanie Twierdzy Wisłoujście, miejsca ważnego dla Gdańska i Polski, na listę pomników historii trwały dwa lata. Cieszy nas to, że doceniono walory i dziedzictwo zabytkowej fortyfikacji. Dzięki temu rozporządzeniu Muzeum Gdańska będzie mogło skuteczniej ubiegać się o dodatkowe dofinansowanie w programach krajowych i unijnych – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska.
Pod koniec 2017 r. muzeum złożyło wart 2,1 mln euro projekt do programu Interreg Południowy Bałtyk 2014-2020, który zakłada m.in. remont budynku na obszarze Szańca Wschodniego oraz działania propagujące rozwój archeoturystyki w Polsce, Danii i Szwecji. Rozstrzygnięcie naboru ma nastąpić na przełomie kwietnia i maja. Działania sfinansowane zostaną z pieniędzy samorządu terytorialnego. – W bieżącym roku planowany jest remont Bastionu Artyleryjskiego polegający na wykonaniu zabezpieczenia murów i sklepień przed wodą opadową przesiąkającą przez nasyp ziemny. Prace mają rozpocząć się na przełomie maja i czerwca, a zakończyć we wrześniu 2018 r. Szacowana wartość działań przy Bastionie Artyleryjskim, finansowanych ze środków Gminy Miasta Gdańska, wyniesie ok. 1,2 mln zł brutto – dodaje Waldemar Ossowski. 20.04.2018 / fot. KFP
Wszystko zaczęło się w 2011 r. od 10. urodzin radiowej „Siesty”. Marcin Kydryński chciał z tej okazji pójść dalej ze swoim królestwem luzofonii, dodając audycji festiwalowych skrzydeł. Od tamtej pory co roku przez kilka wiosennych dni w Gdańsku nad Motławą rozbrzmiewa muzyka świata. Osobliwością Siesta Festivalu są Noce Fado, podczas których sala Filharmonii Bałtyckiej zamienia się w lizbońską tawernę. – Siadamy przy stołach, zapalamy świece, pijemy wino, jemy dorsza i przede wszystkim słuchamy fado – wprowadza nas w atmosferę muzycznych spektakli pomysłodawca festiwalu. W tym roku królową trzech wieczorów z Lizboną, melancholijną pieśnią i nieodzowną gitarą jest debiutująca na Sieście Fabia Rebordao. – Zachwycająca dziewczyna, dla mnie odkrycie ostatnich lat. Jeśli ktoś ceni sobie fado niesformalizowane, nie sięgające tylko do źródeł i tradycji, czerpiące pełnymi garściami z muzyki kabowerdyjskiej, bossa novy, muzyki klasycznej i tradycji pieśni ludowych portugalskiego interioru, to Fabia go po prostu olśni i rzuci na kolana. Nie be znaczenie jest fakt, że to dziewczyna zjawiskowej urody – zachwala urodzoną w Lizbonie artystkę Marcin Kydryński. Przed miłośnikami fado jeszcze dwie noce z muzyką Fabii Rebordao. W piątek i sobotę koncerty na Ołowiance rozpoczynają się o godz. 22. 19.04.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Koncertem Sary Tavares w Starym Maneżu rozpoczął się 8. Gdańsk Lotos Siesta Festival. – To jedna z najważniejszych dla nas, niejako założycielskich siestowych artystek. Jej niebiański, jasny i ciepły głos brzmi na płytach i w moich audycjach od dobrych kilkunastu lat. Ten głos otwierał siedem lat temu nasz pierwszy festiwal – wspomina Maciej Kydryński, pomysłodawca i dyrektor artystyczny Siesty. Na powrót portugalskiej piosenkarki i kompozytorki do Gdańska fani jej talentu szykowali się już w ubiegłym roku. Na przeszkodzie stanęły wtedy sprawy osobiste. – Może stało się i fortunnie, bo Sara ma teraz nową płytę. „Fitxadu” to album szczególny, ciut odmienny od poprzednich. Zawiera silny ładunek taneczny, klubowy – ktoś powie. Dlatego w Starym Maneżu są dziś miejsca nie – jak zwykło się mawiać – stojące, lecz tańczące – dodaje szef festiwalu.
Sara Tavares urodziła się 1 lutego 1987 roku w Lizbonie, w rodzinie imigrantów z Wysp Zielonego Przylądka. Została jednak porzucona przez rozwiedzionych rodziców i jej wychowaniem zajęła się wiekowa Portugalka. Od dzieciństwa objawiała wielki talent muzyczny. Mając zaledwie 16 lat, wygrała Konkurs Piosenki Telewizji Portugalskiej. Ten sukces dał jej przepustkę do Festiwalu Eurowizji i szansę na nagranie autorskiej płyty. Najpierw była to EP-ka z przebojem „Chamar a Musica”, a potem, w 1999 roku pierwszy album „Mi Ma Bo” wyprodukowany przez Lokuę Kanza. Ze świata gospel i R&B Sara stopniowo przenosiła swoje zainteresowania w stronę muzyki popularnej, by wreszcie znaleźć swą niszę w osobliwym pomieszaniu wpływów afrykańskich i portugalskich, tak charakterystycznym dla Lizbony. W 2000 roku nominowano ją do Złotego Globu (nagrody portugalskiej, nie mylić ze statuetką świata filmu) jako jedną z Najwybitniejszych Wokalistek Portugalii. Album „Balance” (1996 r., World Connection), wyprodukowany i w całości napisany przez Sarę przyniósł jej już wielki, międzynarodowy sukces. Pomógł też występ w BBC w programie Joolsa Hollanda „Later…”. Od tamtej pory znaczną część życia spędza w trasach koncertowych, śpiewając zarówno po portugalsku, jak i w kabowerdyjskim Kriolo swoje zmysłowe, jasne piosenki. 19.04.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Blisko 22,5 tysiąca uczniów z 419 pomorskich szkół przystąpiło do egzaminów gimnazjalnych. Najwięcej arkuszy egzaminacyjnych trafiło do Gdańska, gdzie tegoroczne testy pisze 3634 trzecioklasistów. W Gdyni jest ich ponad 2300, w Sopocie – 226. Dla wszystkich uczniów z województwa pomorskiego Okręgowa Komisja Egzaminacyjna Gdańsku zamówiła ponad 132,6 tys. arkuszy. Na trzy dni. W środę gimnazjaliści zmagali się z zadaniami z nauk humanistycznych, dzisiaj rozwiązują zadania z przedmiotów przyrodniczych (godz. 9) i matematyki (godz. 11), a w piątek czeka ich sprawdzian z języka obcego – najpierw dla wszystkich w wersji podstawowej, a potem – obowiązkowo dla uczniów kontynuujących naukę języka ze szkoły podstawowej, a także dla chętnych – w wersji rozszerzonej. Około 91 proc. gimnazjalistów z województwa pomorskiego wybrało angielski. Niemal tyle samo będzie zdawać egzamin językowy zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym. Wyniki gimnazjaliści poznają 15 czerwca. Razem ze świadectwem zdecydują one o przyjęciu do wybranego liceum. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazjalny maraton odbędzie się po raz ostatni, zaś uczniów podstawówek czeka pierwszy egzamin ósmoklasisty.
Na naszych zdjęciach: uczniowie klas gimnazjalnych w gdańskiej SP 43 piszą egzamin z przedmiotów przyrodniczych. 19.04.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Portugalska „Astoria” zainaugurowała nowy sezon wycieczkowców w Porcie Gdańsk. 160-metrowej długości jednostkę zabierającej na pokład blisko pół tysiąca witała na nabrzeżu Westerplatte orkiestra. W tym roku wyjątkowo często będziemy gościć pływające hotele. W poprzednich sezonach odwiedzało nas około 30 jednostek rocznie, w 2017 r. wycieczkowce przypływały do nas 64 razy, a w tegorocznym kalendarzu widnieją aż 74 takie wizyty. – Statki pasażerskie są coraz istotniejszym elementem portowego krajobrazu. Z zawinięć wycieczkowców korzyści płyną nie tylko do Portu, ale przede wszystkim do miasta i regionu. Według statystyk turysta schodzący na ląd zostawia ok. 80 euro, które przeznacza na gastronomię, atrakcje czy pamiątki – mówi Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Największą jednostką awizowaną w tym sezonie będzie „Marina” pływająca pod banderą Wysp Marshalla. Statek ma 239 m długości. Do Gdańska (Westerplatte) zawinie 20 czerwca. Nie zabraknie także statków Viking Cruises. W tym roku przy gdańskich nabrzeżach pojawią się wszystkie cztery jednostki. Najnowsza z nich – „Viking Sun” została oddana do użytku pod koniec 2017 r. Sezon wycieczkowy w Porcie Gdańsk 20 października zamknie 176-metrowy „Marco Polo”. – Zainteresowanie Gdańskiem wśród zagranicznych turystów wciąż rośnie, dlatego przygotowujemy się do tworzenia infrastruktury, która pozwoli nam przyjmować wycieczkowce częściej. Chcemy, by do gdańskich nabrzeży zawijały jeszcze większe jednostki – mówi Marcin Osowski, wiceprezes ZMPG ds. infrastruktury. 18.04.2018 / fot. Wojciech Stróżyk /Reporter / KFP
Na otwarcie tego obiektu czekają mieszkańcy Oruni, czekają też uczniowie tutejszego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2. Od blisko roku przy ul. Smoleńskiej 5/7 powstaje pływalnia z 25-metrowym, czterotorowym basenem, brodzikiem dla najmłodszych i strefą rekreacyjną, w której znajdą się takie atrakcje jak masaż, gejzer, ławeczka podwodna czy jacuzzi. To będzie także miejsce przyjazne osobom niepełnosprawnym. Wzorem dla projektantów była ciesząca się dużą popularnością  pływalnia w Pozytywnej Szkole Podstawowej przy ul. Azaliowej w Kokoszkach. Budowa na Oruni powinna zakończyć w maju. Otwarcie planowane jest na początek wakacji. Mury i dach są  gotowe. Ekipy budowlane z bydgoskiej firmy EBUD-Przemysłówka koncentrują się obecnie na pracach w środku pływalni. Trwa profilowanie niecki dużego basenu, montowane są system wentylacji, instalacje (sanitarna i elektryczna) oraz sufity w sali basenowej. Dobiegają też końca montaż okien i układanie elementów na elewacji budynku. Inwestycję za blisko 13,5 mln złotych nadzoruje Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska. 19.04.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Na ulicach Warszawy o tym zrywie przypominać będą jutro tysiące papierowych żonkili. 19 kwietnia mija 75 lat od wybuchu powstania w warszawskim getcie, pierwszego miejskiego powstania w Europie okupowanej przez Rzeszę Niemiecką. Do instytucji i organizacji, które upamiętniają uczestników zbrojnego wystąpienia żydowskich formacji podziemnych dołączyły w tym roku sopocki magistrat i tutejsze muzeum miejskie. W przeddzień rocznicy na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Malczewskiego rozbrzmiewały słowa modlitwy w językach hebrajskim i polskim. Hołd powstańcom getta złożyli dziś na nekropolii przedstawiciele władz miasta – na czele z wiceprezydent Joanną Cichocką-Gula, pracownicy Muzeum Sopotu oraz członkowie Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku. Sopocka inicjatywa uczczenia pamięci powstańców warszawskiego getta wpisuje się w szerszy program skupiający się na przypomnieniu zapomnianej nieco karty historii kurortu, a więc dziejów miejscowej społeczności żydowskiej z XIX i XX w. Z okazji obchodzonej niedawno 50. rocznicy Marca '68 sopocianie mogli wysłuchać wykładu naukowego profesora Jacka Tebinki. W kurorcie odbyły się także specjalne projekcje filmów „Dworzec Gdański” i „Marcowe migdały”. Jesienią nie zabraknie tu wydarzeń nawiązujących do 80. rocznicy spalenia sopockiej synagogi. Na wrzesień planowane jest m.in. otwarcie wystawy prezentującej historię sopockiej wspólnoty żydowskiej od końca XIX w. do roku 1968 r. Ekspozycja powstaje we współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem oraz przy wsparciu osób prywatnych. 18.04.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Ponad 500 miejsc na składanych trybunach, podłoga Neoshok – taka sama, na jakich grają koszykarze NBA, najazdowe kosze, ledowe wyświetlacze, profesjonalny system nagłośnienia, automatycznie opuszczane rolety... Pelplińscy sportowcy i kibice mają powody do radości. Na taki obiekt miasto czekało całe wieki. Rozpoczęta pod koniec 2016 roku przebudowa sali gimnastycznej przy Zespole Kształcenia i Wychowania nr 1 na ul. Sambora przyniosła nadspodziewany efekt. Od dziś Pelplin ma swoją Halę Sportową. – To będzie nasz dom dobrych emocji. Mamy wspaniałych koszykarzy, siatkarki, zapaśników i lekkoatletów, a jednak od wielu lat infrastruktura sportowa nie nadążała za sukcesami naszych sportowców. Właściwie to jest hala wybudowana na nowo. Nie było to łatwe. W ubiegłym roku w remontowanej sali doszło do pożaru. Inwestycja stanęła pod znakiem zapytania, ale udało się – mówił podczas uroczystego otwarcia burmistrz Patryk Demski. Na nowy obiekt cieszą się także uczniowie ZKiW nr 1, największej w gminie placówki oświatowej. – Nowoczesna hala jest ziszczeniem wieloletnich marzeń całej szkolnej społeczności. Nikt chyba nawet nie wyobrażał sobie, że będzie aż tak duża i tak ładna – podkreślała dyrektor ZKiW nr 1 Lucyna Bielińska. Aż trudno uwierzyć, że inwestycja pochłonęła tylko 4 mln złotych. Blisko połowę tej kwoty stanowiła dotacja z Ministerstwa Sportu i Turystyki. – Serce się raduje, kiedy widzę obiekt, w którym dzieciaki będą mogły w cywilizowanych warunkach uprawiać sport. Cieszy też fakt, że udało się osiągnąć taki efekt za stosunkowo niewielkie pieniądze – mówił podczas otwarcia wiceminister Jarosław Stawiarski. Hala została wyposażona w kotary, dzięki którym można podzielić ją na mniejsze przestrzenie i prowadzenie jednocześnie zajęcia lekcyjne na trzech boiskach (całkowita powierzchnia: 1220, 41 mkw; przed rozbudową: 746,94 mkw.). Pierwszą poważną próbę pelpliński obiekt przejdzie w najbliższą sobotę, kiedy o awans do do I ligi będą tu walczyć koszykarze Decki Pelplin. 18.04.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP
KOD organizuje Obywatelską Kontrolę Wyborów, która ma zapobiec manipulacjom w w jesiennych wyborach samorządowych oraz w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Do pełnienia tej misji zgłosiło się już blisko 4 tys. wolontariuszy. Inicjatywę popiera Lecha Wałęsa. – Potrzeba nam 60 000 wolontariuszy, ponieważ mamy ok. 30 000 komisji obwodowych. One obradują w dwóch składach, więc w każdej z nich będzie nam potrzebny obserwator, który będzie czuwał, czy wszystko przebiega zgodnie z procedurami. Nie sądzimy, aby do dużych manipulacji doszło przy okazji wyborów samorządowych, ale będzie to dobra rozgrzewka dla obywateli przed wyborami parlamentarnymi, bo tam ta kontrola będzie niezwykle potrzebna. Mam nadzieję, że będziemy współpracować z Platformą Obywatelską, która ma inicjatywę Wolontariusze Wolnych Wyborów – mówi Radomir Szumełda, szef pomorskiego KOD. Podczas wtorkowej konferencji przed przed bramą Stoczni Gdańskiej liderzy ruchu zachęcali do udziału w demonstracji „Demokratyczny Gdańsk mówi NIE dla nacjonalizmu i faszyzmu!”. Manifestacja będąca odpowiedzią na niedawny marsz zwolenników Obozu Narodowo-Radykalnego wyruszy w sobotę o godz. 12 spod Ratusza Głównego Miasta. – Nie ma niczego złego, jeśli w przestrzeni publicznej maszerują legalne stowarzyszenia. Niepokojące jest jednak to, że tyle osób maszeruje pod flagą falangi – mówił Szumełda. Przewodniczący pomorskiego KOD odniósł się również do słów posła PiS Janusza Śniadka, który w rozmowie z Radiem Gdańsk powiedział, że bardziej niż sobotnie spotkanie ONR w Sali BHP zmartwił go ubiegłoroczny wiec KOD na Placu Solidarności. – Pan poseł Śniadek nie wie albo udaje, że nie wie, że ONR został zdelegalizowany przez władze II RP jako organizacja faszystowska, a twórca ONR Bolesław Piasecki współpracował z Sowietami przy instalowaniu w Polsce najgorszej, bo stalinowskiej wersji komunizmu. Myślę, że obecna NSZZ Solidarność ma problem z wartościami, podobnie jak Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które udostępniło narodowcom historyczną salę BHP, w której podpisano przełomowe dla polskiej wolności porozumienia sierpniowe 1980 roku – przypominał Radosław Szumełda. 17.04.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Cyfrowa transformacja dotyka każdego z nas, w każdej dziedzinie życia, od codziennej komunikacji i rozrywki, poprzez edukację i pracę, aż po skomplikowane procesy biznesowe. Czy jesteśmy na nią gotowi? Jaki ma na nas wpływ? Jak w pełni wykorzystać możliwości, które nam daje w sferze edukacyjnej, akademickiej, biznesowej i osobistej? Odpowiedzi na te pytania poszukają eksperci uczestniczący w dwudniowej konferencji „Konkurencyjna edukacja. Uczelnia-idea: cyfrowa transformacja”, łączącej wykład, power speech, debatę oksfordzką i lożę mentorów. We wtorek uczestników konferencji podejmował Hotel Sopot. Dziś przed południem dyskusja z udziałem publiczności, wśród której nie brakuje przedstawicieli środowisk naukowych, biznesowych czy organizacji pozarządowych, przeniosła się na Dziedziniec Fahrenheita w Gmachu Głównym Politechniki Gdańskiej. Jednym z głównych prelegentów „Konkurencyjnej edukacji...” jest profesor Jerzy Hausner, polityk i ekonomista. Pomysłodawca koncepcji zarządzania przedsiębiorstwem „Firma-idea” mówił w Sopocie o nowym podejściu do wartości w biznesie oraz sytuacji i perspektywach polskiej gospodarki. Em jego dzisiejszego wykładu na PG jest „Uczelnia-Idea”. Tradycyjnym, uroczystym elementem programu będzie wręczenie dyplomów absolwentom studiów MBA Politechniki Gdańskiej. W tym roku wyjątkowy charakter tej uroczystości podkreśli obecność wśród zaproszonych gości dyrektorów studiów MBA z innych polskich uczelni. Partnerem merytorycznym konferencji jest inicjatywa Open Eyes Economy Summit. 17.04.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 10749
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP