logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10397

ULICA PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO W GDAŃSKU

Zamiast Dąbrowszczaków ulica prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zmienią się tablice także na sześciu innych gdańskich ulicach. Stanisława Sołdka zastąpi Kazimierz Szołoch, Wincentego Pstrowskiego – Henryk Lenarciak, Józefa Wassowskiego – Anna Walentynowicz, Mariana Buczka – Jan Styp-Rekowski, Leona Kruczkowskiego – Ignacy Matuszewski, a Franciszka Zubrzyckiego – Feliks Selmanowicz „Zagończyk”.
Wojewoda pomorski Dariusz Drelich podpisał dziś siedem zarządzeń zastępczych w sprawie zmian nazw ulic w Gdańsku. Zgodnie z ustawą dekomunizacyjną samorządy gminne miały na to czas do 2 września br. Po konsultacjach z mieszkańcami władze Gdańska nie zdecydowały się przemianowanie nazw wskazanych przez Instytut Pamięci Narodowej, wobec czego obowiązek ten przeszedł na wojewodę. O swoich decyzjach Dariusz Drelich poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyli także dyrektor gdańskiego oddziału IPN Mirosław Golon oraz dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki. 13.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Wkrótce więcej na ten temat.

154 MIESZKANIA W 4 NOWYCH BUDYNKACH TBS W GDAŃSKU

Prezydent Miasta Gdańska, Paweł Adamowicz przekazał klucze pierwszym lokatorom mieszkań komunalnych wybudowanych w nowym budownictwie przy ul. Piotrkowskiej. Oddano do użytku 154 mieszkania wybudowane przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego „Motława" oraz Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. - Zdajemy sobie sprawę z potrzeb mieszkaniowych gdańszczan, i bardzo aktywnie staramy się im sprostać – mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz – Dziś oddajemy 154 nowe mieszkania, wybudowane przez spółki miejskie, do których już wprowadzają się lokatorzy. Celem, który przyświeca naszym dotychczasowym, jak i przyszłym działaniom, jest zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób potrzebujących wsparcia. Obie inwestycje zlokalizowane są przy ul. Piotrkowskiej na Ujeścisku. Towarzystwo Budownictwa Społecznego „Motława" Sp. z o.o. w listopadzie 2017 r. zakończyło budowę 2 budynków wielorodzinnych ze 110 mieszkaniami o powierzchni użytkowej mieszkań prawie 5 tys. m2 i 30 garażami. Budynki zostały zrealizowane w systemie „pod klucz" i wyposażone w windy. Znajdują się tam mieszkania jedno-, dwu- i trzypokojowe. Do każdego mieszkania przypisana jest komórka lokatorska. Koszt inwestycji wyniósł około 15,9 mln zł z czego 14,3 mln zł to wkład gminy Miasto Gdańsk. Natomiast 7,152 mln zł to kwota bezzwrotnego wsparcia z Funduszu Dopłat. Budynki są kolejnymi z 10 zaprojektowanych na terenie objętych inwestycją. W ubiegłym roku TBS „Motława" oddała do użytkowania 2 budynki z 85 mieszkaniami. W listopadzie 2017 r. spółka rozpoczęła realizację III etapu osiedla – budynku z 55 mieszkaniami. Druga inwestycja oddana do użytku została zrealizowana przez Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego Sp. z o.o. i jest zlokalizowana przy ul. Piotrkowskiej 45 i 47, po drugiej stronie ulicy. To dwa budynki po 22 mieszkania liczące od dwóch do czterech pokoi. Inwestycja zrealizowana „pod klucz" tj. w pokojach znajdują wykładziny dywanowe, w kuchni wykładzina PCV, kuchenka elektryczna i zlewozmywak, w łazience glazura i terakota oraz wanna, umywalka i WC. Koszt realizacji wyniósł 9, 2 mln zł brutto. Inwestycja została sfinansowana przy bezzwrotnym wsparciu z Funduszu Dopłat w kwocie 3,625 mln zł co stanowi 45% kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. Budynki realizowane są w ramach wieloletniego „Programu budowy mieszkań czynszowych na potrzeby Miasta Gdańska, dofinansowanych z Funduszu Dopłat z wydzieleniem mieszkań socjalnych z zasobu gminy". W latach 2015-2018 spółki GTBS i TBS „Motława" wybudowały łącznie 589 mieszkań. Oprócz tego w miasto Gdańsk wzbogaciło się o 110 mieszkań znajdujących się w domu ekologicznym ul. Dolne Młyny. Do puli mieszkań społecznych należy doliczyć również 40 pozyskanych w programie budownictwa czynszowego. Kolejną formą jest zamiana na nieruchomości gruntowe – od 2015 r. pozyskano w ten sposób 263 mieszkania. Oprócz budowania mieszkań w nowym budownictwie, miasto Gdańsk przeznacza duże środki na remonty mieszkań komunalnych. - Od początku kadencji wyremontowaliśmy 720 mieszkań. To pokazuje, że miasto Gdańsk konsekwentnie prowadzi działania zmierzające do zapewnienia potrzeb lokalowych naszych mieszkańców i pozyskuje je z różnych źródeł. Budujemy nowe obiekty, ale również zależy nam, aby istniejący zasób mieszkań był wykorzystywany w efektywny sposób. Do końca kadencji planowane jest wyremontowanie i oddanie do użytku łącznie blisko tysiąca mieszkań – mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta ds. polityki komunalnej. 12.12.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

„MUZEUM” PROFESORA PAWŁA MACHCEWICZA NA SALONIE MŁODOPOLSKIM W SOPOCIE

Pomysłodawca, współtwórca i pierwszy dyrektor Muzeum II Wojny Światowej profesor Paweł Machcewicz napisał książkę o tym, jak przez osiem lat budował tę instytucję, jak jej bronił i jak w końcu został z niej zwolniony po decyzji wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego. Autor „Muzeum” spotkał się dziś z gośćmi 52. Salonu Młodopolskiego im. Arama Rybickiego w sopockim Urzędzie Miasta. Debatę z udziałem profesora Pawła Machcewicza oraz profesor Ewy Manikowskiej, historyka sztuki i muzealniczki specjalizującej się w zagadnieniach dziedzictwa kulturowego i kształtowania tożsamości zbiorowych w Europie Wschodniej, poprowadził redaktor Lech Parell z portalu gdansk.pl. Nie brakowało pytań o przyszłość MIIWŚ, był też też czas na podpisywanie książek. Machcewicz wyjawił czytelnikom, że od chwili, kiedy przestał być dyrektorem gdańskiego muzeum, odwiedził je tylko raz, w połowie listopada br. Zobaczył nowy film zamykający wystawę stałą – produkcję IPN pt. „Niezwyciężeni” i poczuł się zdruzgotany. – Ta zamiana jest bardzo drastyczna. Towarzyszyło mi przykre uczucie gwałtu dokonującego się na naszej pracy. Ale trzeba iść do muzeum, warto iść, bo niewykluczone, że to są ostatnie miesiące, kiedy można jeszcze zobaczyć w większej części to, co stworzyliśmy – zachęcał były dyrektor MIIWŚ. Jaka przyszłość rysuje się przed placówką, którą profesor Manikowska kilkakrotnie nazwała podczas dzisiejszej debaty wzorcową, utożsamiając ją ze spełnieniem marzeń twórców polskiego muzealnictwa? Jak przekonywała, jest to pierwsza w pełni udana próba stworzenia muzeum wedle nowych standardów, które dopiero się kształtują, i to nie tylko z myślą o tym, jak teraz się mówi o dziedzictwie czy historii, ale także mając na względzie to, jak się będzie mówić w przyszłości. Czy obecne kierownictwo MIIWŚ odejdzie od tych standardów? – Wiele już się wydarzyło. Muzeum stało się de facto przybudówką jednej partii politycznej. Ja to tak odbieram. Instytucja, która stworzyła całą sieć międzynarodowych kontaktów z najpoważniejszymi muzeami na świecie, która organizowała debaty z udziałem najwybitniejszych światowych intelektualistów, wydawała książki, które otrzymywały wiele nagród, teraz właściwie jest jakąś karykaturą tego, co tworzyliśmy. Wystawa wciąż w większej części jest nasza. Nie tak łatwo ją zmienić. Oczywiście to będzie się działo. Mogę tylko zadeklarować, że wspólnie z trzema autorami – moim byłymi zastępcami Januszem Marszalcem i Piotrem Majewskim oraz Rafałem Wnukiem przygotowujemy pozew przeciwko nowemu dyrektorowi na gruncie praw autorskich. Wystawa jest dziełem objętym prawami autorskimi. To tak jak z książką. Nie można z niej wyrwać kilkunastu stron, dopisać kilkanaście zupełnie nowych i twierdzić, że to jest ciągle to samo dzieło. Oczywiście o wszystkim rozstrzygać będą sądy. Mam nadzieję, że to będą wciąż niezawisłe sądy – mówił dziś w sopockim magistracie profesor Machcewicz. 11.12.2017 fot. Mateusz Ochocki / KFP

IDZIE ZIMA

Na razie to wciąż jedynie podchody. Po nocnych i porannych opadach śniegu w Trójmieście nie ma już prawie śladu. Przy temperaturze powietrza od 3 do 5 stopni C cienka biała pokrywa szybko znika. Po południu na Pomorzu możemy spodziewać się lekkich opadów deszczu ze śniegiem. W nocy już tylko deszcz. Mrozu nie będzie. 11.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP, Adam Kiedrowski / Nowepomorze / KFP

OBROŃCY WOLNYCH SĄDÓW MANIFESTOWALI W GDAŃSKU

Przed siedzibą Sądu Okręgowego w Gdańsku znowu słychać było okrzyki „Wolne sądy! Wolne wybory! Wolna Polska!”. W niedzielny wieczór przeciwko ustawom o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym przyjętym przed dwoma dniami przez większość sejmową protestowało tu blisko 200 osób. Manifestację zorganizowali Obywatele RP wspierani przez pomorski Komitet Obrony Demokracji i ruchy miejskie. – Chociaż nie jest najcieplej, to wiemy, po co tutaj jesteśmy. Władza mówi: „Do Krajowej Rady Sądownictwa będą wybierani sędziowie, do Sądu Najwyższego także będą wybierani sędziowie, a przecież suweren może decydować o tym. Otóż, ten system będzie wymagać od sędziów orzekających w sprawach politycznych naprawdę wielkiej odwagi. Sędziowie i urzędnicy zachowują się w sposób prawy wtedy, kiedy panuje elementarna wolność. Jeśli zaczyna się niewola, jeśli jest możliwość hamowania karier i wyrzucania z zawodu, tych ludzi odważnych w sprawach politycznych nie ma tak wielu. Władza będzie mogła uderzyć w każdego, kto będzie się chciał jej przeciwstawić. Taki system znamy dobrze z przeszłości. Po 1989 roku zmieniały się rządy, zmieniały się opcje sprawujące władzę, ale nigdy nie było zamachu na demokrację, nie było nigdy zamachu na niezależność władzy sądowniczej. Teraz ten zamach następuje i dlatego naszym obowiązkiem jest tu być i mówić głośno: „Nie. Nie dopuścimy do tego” – podkreślał Aleksander Hall, przemawiając dziś gdańskim sądem. Głos zabrał także mecenas Jacek Taylor. Mówił o tym, czemu mają służyć obie ustawy. – Nazywane są reformą wymiaru sprawiedliwości. To jest nieprawda. Nic w tych ustawach nie przyśpieszy postępowań sądowych ani nie usprawni pracy wymiaru sprawiedliwości. Ustawa o Sądzie Najwyższym sprowadza się wyłącznie do czystki, do wymiany kadry i do zmiany organizacji wewnętrznej SN w sposób niesłychany. Trzeba przypomnieć, że jedną z ról Sądu Najwyższego jest orzekanie o ważności lub nieważności dokonanych wyborów w kraju... Natomiast ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa oddaje wybór sędziów wszystkich szczebli sądowych w ręce partii rządzącej (…) Tym samym upolitycznia się sądownictwo w Polsce. To jest skruszenie demokratycznego fundamentu Rzeczypospolitej Polskiej – oceniał działania partii rządzącej obrońca więźniów politycznych w czasach PRL. Jacek Karnowski przypominał, że władza sądownicza jest w stanie kontrolować nawet prezydenta największego mocarstwa. – U nas takiej sytuacji nie będzie. Bo kto będzie mógł skontrolować prezydenta, skoro większość parlamentarna za chwilę wybierze jeszcze Trybunał Stanu. Kto będzie mógł w końcu skontrolować prezesa, któremu się wydaje, że jest naczelnikiem państwa!? (…) Już dawno temu chyba największy zbrodniarz w dziejach powiedział, że nie jest ważne to, kto wybiera – ważne, kto liczy. I wydaje się, że teraz ponownie mamy taką sytuację, że chce się nam narzucić tego, kto chce liczyć głosy. Nie dajmy się. Przychodźmy tutaj – apelował prezydent Sopotu. Najbliższa okazja w dniu zatwierdzenia ustaw przez Senat lub „dzień po”, jeśli dobra zmiana nadejdzie nocą. We wtorek 12 grudnia (godz. 19) przeciwnicy upolityczniania wymiaru sprawiedliwości spotykają się przed siedzibą Sądu Rejonowego na placu Konstytucji w Gdyni. 10.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MIKOŁAJKOWA OPERA TU! TU!

Mikołajkowymi atrakcjami oczarowała w niedzielę najmłodszych melomanów Opera Bałtycka. Na scenie dwukrotnie tego dnia gościły „Zepsute sanie Mikołaja”. Spektaklom z cyklu „Opera Tu! Tu!” dedykowanym zarówno kilkuletnim miłośnikom scenicznych dzieł muzycznych, jak i ich opiekunom, towarzyszyły gwiazdkowe warsztaty zdobienia pierników, zajęcia z charakteryzacji teatralnej oraz prezentacja przygotowana przez uczestników operowych zajęć edukacyjnych Taneczna Paczka. Atrakcją obowiązkową było wspólne zdjęcie z prawdziwym Świętym Mikołajem. Do spółki z wolontariuszami dzieciaki uplotły długi łańcuch, który zawisł na operowej choince. O słodki poczęstunek dla gości zadbały fabryka czekolady „Bałtyk” i restauracja „AïOLI”. Ta druga przygotowała m.in. małe słoiczki z łakociami i konfiturami, które można było przyozdobić wedle własnego pomysłu i podarować najbliższym. 10.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

SOLIDARNOŚĆ BIAŁYCH RÓŻ POD NEPTUNEM

– Sąd Okręgowy w Warszawie zadecydował, że kontrmanifestacja, którą organizują stowarzyszenia OSA i Tama, jest legalna. Wojewoda zdecydował, że nasi przyjaciele – Obywatele RP nie mogą się spotkać 100 metrów od miesięcznicy smoleńskiej, ponieważ nie i już. Natomiast są wolne sądy, które specjalnie żeby wydać taką, a nie inną decyzję, zebrały się w niedzielę, przed spotkaniami i manifestacjami, więc dzisiaj podczas przemarszu ludzi zainteresowanych tragedią smoleńską kontrmanifestacje dookoła będą miały swoje miejsce – tą informacją przekazaną przez działaczy pomorskiego KOD w niedzielny wieczór pod studnią Neptuna w Gdańsku rozpoczął się happening Solidarność Białych Róż. Ponad sto osób zebrało się tutaj, żeby wyrazić solidarność z Obywatelami RP uczestniczącymi w warszawskiej kontrmiesięcznicy na Krakowskim Przedmieściu. Większość uczestników happeningu była dziś także pod siedzibą Sądu Okręgowego w Gdańsku na manifestacji „3xW”. Na Długim Targu nie było ani flag, ani transparentów. Manifestanci przynieśli białe kwiaty. Przez ok. pół godziny trwali w milczeniu, słuchając wzniosłej muzyki. – Każdego 10 dnia miesiąca mamy do czynienia z dociskaniem nas butem do ziemi, bo chociaż sami nie jesteśmy uczestnikami warszawskich rocznic smoleńskich, to czujemy wielką niesprawiedliwość płynącą z ust jej uczestników, słyszymy ogromną ilość kłamstw i pomówień. Symbol białej róży stał się naszą bronią i niech sobie mówią co chcą, nasze róże kłują ich dotkliwie. Kolce naszych róż są wyjątkowo dokuczliwe, bo milczą i jednocześnie uwierają – przekonują organizatorzy happeningu pod Neptunem. 10.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

NOWE WOLNE MIASTO W GDAŃSKU

Przy ul. Cedrowej w Gdańsku od ponad czterech lat powstaje jedna z najwyżej ocenianych i najbardziej zielonych inwestycji mieszkaniowych w Polsce – osiedle Wolne Miasto. 3-piętrowe domy, wkomponowane w naturalną, bogatą rzeźbę terenu wyrastają w otoczeniu dorosłych drzew parkowych tudzież owocowych – jabłoni, śliw i krzewów malin. To azyl dla ponad 100 gatunków ptaków, w tym wielu chronionych, a zarazem strefa wypoczynku dla mieszkańców stanowiąca swoiste dziedzińce o zróżnicowanej roślinności, z alejkami parkowymi i placykami zabaw dla dzieci, bez barier architektonicznych. W marcu tego roku ruszyła budowa czwartego z ośmiu budynków zaplanowanych na terenie o powierzchni około jedenastu hektarów. Powstaje też trzeci, którego budowa ma się zakończyć w pierwszym kwartale 2018 roku. „Czwórka” jest najwyżej usytuowanym kwartałem mieszkalnym Wolnego Miasta (oddanie do użytku pod koniec 2018 r.). Dzięki położeniu na wzniesieniu, z okien dużej części mieszkań roztaczać się będą rozległe widoki na Gdańsk. Nic zatem dziwnego, że w tych w tych pięknych okolicznościach przyrody osiedle Wolne Miasto po raz drugi z rzędu zostało uznane przez użytkowników portalu Rynek Pierwotny za Najlepszą Inwestycją Mieszkaniową Trójmiasta, broniąc jednocześnie miejsca w pierwszej trójce rankingu ogólnopolskiego. W tej drugiej klasyfikacji awansowało z trzeciej na drugą pozycję. –Jesteśmy dumni, że nasza inwestycja po raz kolejny została uznana za najlepsze miejsce do życia. Wyróżnienie jest tym cenniejsze, że uzyskaliśmy je głosami najsurowszych krytyków – użytkowników portalu Rynek Pierwotny, osób zainteresowanych zakupem nowego mieszkania. Takie wyróżnienia nie tylko są dla nas potwierdzeniem dobrze wykonanej pracy, ale przede wszystkim motywacją i wyzwaniem. Mając tak duży kredyt zaufania, nie możemy zrobić nic innego, jak tylko jeszcze mocniej starać się, by nasze kolejne inwestycje były równie dobrze oceniane przez klientów – mówi Sven Torsten Kain, prezes zarządu ECO-Classic. Projekt osiedla przygotowało biuro Eco-Classic Architekci, koncepcja i układ urbanistyczny powstały w pracowni KD Kozikowski Design. Docelowo Wolne Miasto będzie liczyć około 1200 mieszkań. Przy Cedrowej 27 działają żłobek i przedszkole, a przed ponad rokiem powstało tu wielofunkcyjne boisko do gry w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę. Centralnym punktem osiedla jest plac z fontanną. Plan przewiduje także budowę głównej ulicy, wolnej od ruchu kołowego, wzdłuż której mają się znaleźć lokale usługowe i handlowe. 10.12.2017 / fot. Konrad Kosycarz / KFP

NIEBEZPIECZNA SŁUPIA. POGOTOWIE PRZECIWPOWODZIOWE W POWIECIE SŁUPSKIM

Niebezpiecznie wysoki poziom wody utrzymuje się na rzece Słupia. Przed dwoma dniami prezydent Słupska Robert Biedroń ogłosił pogotowie przeciwpowodziowe. W stan gotowości zostało postawione Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. O godzinie 8 w piątek stan ostrzegawczy na rzece został przekroczony o 26 cm. Wodowskaz pokazywał 246 cm. Do stanu alarmowego brakowało 14 cm. Służby ograniczyły dostęp do miejsc położonych nad rzeką, w których mogliby spacerować piesi. Dziś po południu woda sięgała ok. 241 centymetrów. Jak donoszą reporterzy Radia Gdańsk, Słupia wygląda teraz najgroźniej we wsi Charnowo koło Ustki, gdzie obowiązuje stan alarmowy. Poziom wody wynosi tam 347 cm. 9.12.2017 / fot. Krzysztof Tomasik / KFP

SPACER PO PLAŻY W BRZEŹNIE

Pogoda w Gdańsku sprzyja miłośnikom nadmorskich spacerów. To już druga z rzędu grudniowa sobota ze słońcem. Wczesnym popołudniem temperatura powietrza na brzeźnieńskiej plaży sięgała trzech-czterech kresek powyżej zera. Jutro ma być podobnie, choć synoptycy nie wykluczają przelotnych opadów deszczu. Może popruszyć śnieg. Wiatr umiarkowany, nad morzem chwilami dość silny. W poniedziałek i wtorek my być jeszcze cieplej. Będzie słonecznie. 9.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10397
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP