logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10410

GDAŃSK. BURSZTYNOWY OŁTARZ OJCZYZNY ODSŁONIĘTY

Prezydent RP Andrzej Duda odsłonił bursztynowy Ołtarz Ojczyzny w Bazylice św. Brygidy. Sobotnia uroczystość w świątyni Solidarności była najdonośniejszym wydarzeniem gdańskich obchodów 47. rocznicy Grudnia '70. Dzieło zapoczątkowane przed 17 laty przez kapelana Solidarności ks. Henryka Jankowskiego poświęcił nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. – Ołtarz Ojczyzny nie powstał dla ludzkiej próżności. To jest nasze wotum wdzięczności Bogu za Jego obecność na drogach naszej historii, za dar Ojczyzny i ewangeliczny siew Kościoła, z którego wyrastało to, co wielkie i twórcze na polskiej drodze (...) W adwentowy wieczór oczekiwania przyszliśmy do świątyni Solidarności, bastionu wiary i ojczyzny, przybyliśmy do szańca narodowej tradycji. Ile tu znaków bólu i cierpienia, ale także piękna i radości zwycięstwa. Jakże więc nie wspomnieć dziś tego, który dla tej świątyni życie dał. Henryk Jankowski – to on podniósł z ruin świątynię Brygidy, do której przez lata broniły dostępu władze komunistyczne. Ołtarz Ojczyzny symbolizuje eucharystię, chleb żywota. Włącza się w nurt piękności i artyzmu. Wątki ołtarzowej nastawy symbolizują drogę zwycięstwa – mówił w homilii  arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Jak podkreślił metropolita gdański, tragedia Grudnia 1970 i Grudnia 1981 na Wybrzeżu gdańskim – rocznic, które ma upamiętniać Ołtarz Ojczyzny – były ogniwem narodu na drodze ku wolności, a wspomnienie o tych krwawych wydarzeniach wciąż trwa. Prezydent RP Andrzej Duda odsłaniając dzieło zaprojektowane przez byłego rektora gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych profesora Stanisława Radwańskiego oraz cenionego artystę bursztynnika Mariusza Drapikowskiego, dziękował twórcom za symbole ważnych dla Polaków wydarzeń, które naznaczyły, ale zarazem wyrysowały ostatnie dziesięciolecia naszej historii. – Dziękuję, że są na tym ołtarzu obecni obok Maryi Najjaśniejszej z Jasnej Góry nasi wielcy rodacy, patrzący dziś na nas z niebios, którzy siedzą obok tronu Pana Boga – Jan Paweł II i błogosławiony ksiądz Jerzy. Obaj są wielkimi patronami Solidarności – podkreślił prezydent RP. Po uroczystości w świątyni Solidarności jej uczestnicy przemaszerowali pod pomnik Poległych Stoczniowców 1970, by oddać hołd ofiarom grudniowej masakry. Prezydent Duda był dziś także na Wałach Jagiellońskich, gdzie złożył kwiaty pod pomnikiem Antoniego Browarczyka, jednej z pierwszych i najmłodszych ofiar stanu wojennego w Polsce. 16.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDYNIA. POGRZEB KOMANDORÓW – OFIAR ZBRODNI KOMUNISTYCZNEJ

Pamięci o bohaterach nie da się zabić. Bohaterowie zawsze wracają. Komandorowie Zbigniew Przybyszewski, Stanisław Mieszkowski i Jerzy Staniewicz byli przedwojennymi oficerami Marynarki Wojennej, bohaterami obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 roku. Fałszywie oskarżeni o szpiegostwo i próbę obalenia władzy ludowej w grudniu 1952 roku ponieśli śmierć z rąk komunistycznych oprawców. Przez długi czas miejsce ich pochówku nie było znane. Szczątki komandorów odnalazł przed dwoma laty na powązkowskiej łączce zespół profesora Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej. W sobotę, 65 lat po śmierci bohaterowie spoczęli w Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni. Podczas państwowych uroczystości pogrzebowych hołd trzem komandorom oddał prezydent RP Andrzej Duda. W pożegnaniu ofiar zbrodni stalinowskich uczestniczyli bliscy pomordowanych, przedstawiciele, dowódcy wojskowi, parlamentarzyści, samorządowcy i mieszkańcy Gdyni.
– 65 lat czekali obrońcy polskiego Wybrzeża, komandorowie wierni do końca słowom tej przysięgi „Morze, nasze morze, wiernie ciebie będziem strzec”. Za to właśnie zobowiązanie oddali życie, bo bronili polskiego morza, polskiego Wybrzeża w 1939 roku przed Niemcami, a potem wrócili do Polski po to, żeby nadal pełnić swoją służbę na morzu, dla Rzeczypospolitej. Dzisiaj, po ponad sześciu dekadach, odkąd zostali w zdradziecki sposób zamordowani, mają swój pogrzeb. Pierwszy pogrzeb, bo po tym, w jaki sposób próbowano wymazać ich z pamięci Rzeczypospolitej, wymazać z pamięci polskiej Marynarki Wojennej, wymazać z pamięci polskiej historii, po raz pierwszy możemy pożegnać ich z honorami należnymi im jako bohaterom Rzeczypospolitej (...) W miejscu, w którym powinni spocząć polscy marynarze. Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do tego, że dzisiaj możemy wypełnić testament ich dowódcy – pana admirała Józefa Unruga. Powiedział przecież, że nie będzie chciał spocząć w polskiej ziemi, dopóki nie spoczną w niej godnie jego żołnierze zdradziecko zamordowani. Dziś czynimy kroki w kierunku oddania im honoru, ale także i wypełnienia tego zobowiązania, które dowódca polskiej floty II RP na nas złożył. Dziękuję, że możemy je wykonać w tym tak ważnym dla Rzeczypospolitej momencie. Rozpoczęliśmy już obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Tej niepodległości, której oni bronili (...) Cześć i chwała bohaterom. Wieczna pamięć niezłomnym – mówił dziś na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni prezydent RP Andrzej Duda.
W sprawie tzw. spisku komandorów prowadzonej na podstawie sfałszowanych dowodów w latach 1950-52 Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego oskarżał o szpiegostwo i dywersję siedmiu oficerów Marynarki Wojennej. W trakcie śledztwa marynarze byli wielokrotnie torturowani. Niektórzy przyznali się do winy, jednak przed Najwyższym Sądem Wojskowym wszyscy wycofali zeznania jako wymuszone. Dla dwóch z nich proces zakończył się wyrokiem dożywotniego więzienia. Pięciu stalinowskie władze skazały na karę śmierci (dwóch zostało później ułaskawionych przez ówczesnego prezydenta Bolesława Bieruta). W grudniu 1952 roku w więzieniu na Mokotowie od strzałów w głowę zginęli kmdr Stanisław Mieszkowski (16 grudnia), kmdr por. Zbigniew Przybyszewski (16 grudnia) i kmdr Jerzy Staniewicz (12 grudnia), a pozostali skazani rozpoczęli odbywanie kar w więzieniu we Wronkach. W 1956 r. siedmiu komandorów zrehabilitowano. Rok później komisja powołana po śmierci Bieruta dla zbadania przypadków łamania prawa w naczelnych wojskowych organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości zdegradowała i usunęła z wojska oficerów, którzy brali udział w śledztwie i procesie. Odpowiedzialności za morderstwa oprawcy nigdy nie ponieśli.
– Czy można sobie wyobrazić bardziej wyrafinowane okrucieństwo i poniżenie godności człowieka, niż zakazanie godnego pochówku jego ciała? W powojennej Polsce w okresie stalinowskim, sprawujący władzę nie tylko pozbawiali niewinne ofiary życia, ale chcieli zabić prawdę o dokonanej zbrodni. Temu miał służyć zakaz wydawania ciał rodzinom pomordowanych. Wmawiali sobie i innym, że jeśli nie ma ciała, nie ma grobu, to nie ma też zbrodni – mówił podczas homilii w kościele Marynarki Wojennej w Gdyni biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, podkreślając, że pogrzeb komandorów jest też dowodem na to, że nie ma zbrodni doskonałej. – Odnalezienie ich ciał, identyfikacja i królewski pogrzeb są triumfem prawdy nad kłamstwem, sprawiedliwości nad przemocą i bezprawiem – dodał ordynariusz polowy. 16.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

DO PRZERWY 0:1. 600 MIKOŁAJÓW PRZY PIŁCE

Ponad 600 piłkarzy i piłkarek zagrało w mikołajkowym turnieju dzikich drużyn „Do przerwy 0:1” na boiskach przy ul. Meissnera na Zaspie. To nowy rekord w historii zimowych odsłon imprezy organizowanej od wielu lat przez Andrzeja Kowalczysa i Gdańską Fundację Dobroczynności. – Kończymy rok małym sukcesem. Mamy dziś rekordową jak na zimę frekwencję. Przyjechało do nas 69 drużyn z całego województwa. Dzięki sprawdzonym przyjaciołom, partnerom i ofiarodawcom mogliśmy zorganizować cały cykl rozgrywek. Mikołajkowy turniej jest ich udanym zwieńczeniem – mówi pomysłodawca i współorganizator turniejów „Do przerwy 0:1”. Pośród setek zawodniczek i zawodników wyróżniali się bardzo młodzi debiutanci. Z myślą o zespołach Brazylia Gola (Jaś Lewandowski, Szymon Leszczyński, Wiktor Kołodziejczyk, Jaś Mystkowski, Mikołaj Czerski, Adam Osik) i Źródełko Przedszkole 66 (Szymon Żywna, Staś Weryk, Aleks Brodowski, Szymon Rauland-Kowalewicz, Michał Rauland-Kowalewicz, Franek Robakowski) organizatorzy utworzyli specjalną kategorię „rocznik 2009 i młodsi”. Na boiskowym zapleczu pojawiła się kuchnia polowa. – Podczas grudniowych turniejów bywało już różnie, nie zawsze pogoda nas rozpieszczała. Graliśmy i w śniegu, i w deszczu, towarzyszył nam nawet słynny huragan Ksawery. Dzisiaj na uczestników czekały ciepła grochówka i bigos – dodaje Andrzej Kowalczys.
Wyniki. W rywalizacji drużyn dziewczęcych triumfowała BZ Lechia Gdańsk. Na podium stanęły także zespoły GKS Żukowo i Turbo Squad. W rocznikach 2009 i młodszych prymat należał do GKS Żukowo (Kacper Konkol, Ksawery Drewa, Tymoteusz Klawa, Jakub Czoska, Maks Gotner, Nikodem Jakubiak, Mateusz Werbowy, Mateusz Słyszewski). Drugie miejsce zajął Jantar I, a trzecie ekipa Brazylia Gola. Kategoria 2005-2008: 1. Sulmin, 2. Huragan, 3. Bravo. Kategoria 2002-2004: 1. Inter Krzywe Koło (Dawid Ogrodowczyk, Eryk Białk, Mateusz Kwiatkowski, Kacper Chomicz, Przemek Gaffke, Daniel Gorzkowski, Grzegorz Kowalski.), 2. KS Podwórko, 3. Marco. Kategoria 1999-20012: 1. Muszkieterzy (Kuba Michałowski, Sebastian Dziadkowiec, Dominik Rycewicz, Bartek Pawluczuk, Bartosz Kuźniarski, Adam Juszczyński.), 2. Plandeka Żuka, 3. Piekielnie Mocni. Kategoria open (rocznik 1998 i starsi): 1. Kiełpino Górne (Piotr Skierka, Kuba Stelmaszewski, Michał Kaczmarek, Damian Janowski, Damian Klawa, Dominik Weiner, Artur Jahnz, Przemek Juszczyk, Sebastian Goławski, Mateusz Filipowicz), 2. Królewscy, 3. Gdyńska Liga Minifutbolu. Nagrody Fair Play ufundowane przez przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Bogdana Oleszka otrzymały tym razem najmłodsze drużyny turnieju, których zawodnicy wykazali się niebywałą ambicją, wolą walki i entuzjazmem, czyli GKS Żukowo, Jantar I, Brazylia Gola, Źródełko Przedszkole 66. Wyróżn ienie spotkało także Kacpra Konkola z drużyny GKS Żukowo. 16.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORSZAK ŚWIĘTEJ ŁUCJI W GDAŃSKU-OLIWIE

Do Oliwy przybyła Święta Łucja. – Przyniosła nam światło i radość ze świąt – mówi Magdalena Pramfelt. Prezes Polsko-Szwedzkiej Izby Gospodarczej i prezydent Stowarzyszenia Konsulów Honorowych w Polsce od lat dba o to, by tradycja szwedzkiego Dnia Świętej Łucji (13 grudnia) gościła w Trójmieście. Tegoroczne spotkanie z pochodem druhen w białych strojach oraz gwiezdnych chłopców, którym przewodzi dziewczynka przybrana we wianek z płonącymi świecami, odbyło się Oliwskim Ratuszu Kultury. Współgospodarzem wydarzenia był Andrzej Stelmasiewicz, prezes Fundacji Wspólnota Gdańska. W orszaku przemierzającym tego wieczoru alejki rozświetlonego Parku Oliwskiego mogliśmy podziwiać studentki i studentów filologii szwedzkiej z Ateneum Szkoły Wyższej w Gdańsku. 15.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

ZMARŁ KAZIMIERZ PIECHOWSKI, UCIEKINIER Z AUSCHWITZ I ŻOŁNIERZ AK

W wieku 98 lat zmarł Kazimierz Piechowski, jeden z pierwszych więźniów politycznych obozu koncentracyjnego w Auschwitz (nr 918), jeden z niewielu, którym udało się uciec z niemieckiej „fabryki śmierci”. Żołnierz Armii Krajowej, więzień okresu stalinowskiego, świadek historii i autor wstrząsających wspomnień obozowych. 
Kazimierz Piechowski urodził się w 1919 r. w miejscowości Rajkowy (gmina Pelplin). Przed wojną działał w harcerstwie, od najmłodszych lat związany był z Tczewem. Po klęsce kampanii wrześniowej został aresztowany, gdy próbował przedostać się na Słowację i dalej do polskiej armii we Francji. Niemcy więzili go w Baligrodzie, a także w więzieniach w Sanoku, przy Montelupich w Krakowie i w Wiśniczu Nowym, skąd 20 czerwca 1940 r. w drugim transporcie polskich więźniów politycznych trafił do Auschwitz. Po dwóch latach spędzonych w obozie podjął wraz z trzema towarzyszami niedoli udaną próbę ucieczki. Brawurowy plan został przygotowany tak, aby niemieckie dowództwo nie miało podstaw do zastosowania zasady odpowiedzialności zbiorowej wobec pozostałych więźniów. Po ucieczce z obozu Piechowski przyłączył się do oddziału AK dowodzonego przez Adama Kusza ps. „Garbaty”. W partyzantce spędził resztę wojny. Był dwukrotnie ranny.
Po wojnie został aresztowany przez komunistyczne władze i skazany na 10 lat więzienia. Zwolnienia doczekał po siedmiu latach. Ukończył Politechnikę Gdańską. Napisał wspomnienia obozowe "Byłem numerem...". W 2015 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Instytut Pamięci Narodowej przyznał mu nagrodą Kustosza Pamięci Narodowej. 15.12.2017 / fot. KFP

GDAŃSK. AUTOBUS SOS NIESIE POMOC BEZDOMNYM

Na gdańskie ulice wyjechał specjalny autobus, którego załoga codziennie od godziny 20 do północy niesie pomoc osobom bezdomnym. Na pokładzie dyżur pełnią ratownik medyczny i pracownik socjalny (lub streetworker). Można tutaj zjeść gorącą zupę, otrzymać pomoc medyczną, a także informacje o możliwościach skorzystania ze schronienia czy zaopatrzenia w ciepłą odzież. Wyremontowany Ikarus został przydzielony do zadania „mobilnej pomocy dla osób bezdomnych” przez Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Ma tę zaletę, że nawet przy wyłączonym silniku, podczas postoju, w kabinie działa ogrzewanie. Obsługa nie tylko świadczy doraźną pomoc bezdomnym gdańszczanom, ale zachęca ich też do zamieszkania w noclegowni lub schronisku. Pojazd kończy trasę obok noclegowni przy ul. Mostowej 1 A. Codziennie o godzinie 20 wyrusza z ulicy Starowiślnej 3. Zatrzymuje się na półgodzinne postoje na pętli autobusowej przy stacji SKM na Przymorzu, na parkingu między rynkiem a komisariatem przy ulicy Białej we Wrzeszczu i w zatoczce autobusowej przy kinie „Krewetka” w Śródmieściu. Koordynatorem przedsięwzięcia jest Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Usługę realizuje Towarzystwo Wspierania Potrzebujących „Przystań”. Inicjatorami uruchomienia autobusu SOS są gdańscy radni. Z pomysłem wyszedł Przemysław Ryś. – Staramy się pomagać każdemu potrzebującemu człowiekowi, tworząc w mieście skuteczny i trwały system oparcia. W Gdańsku każdy ma się czuć bezpiecznie. Kiedy potrzebuje pomocy, nie może pozostać sam z problemem – mówi Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. Akcja będzie trwać bez przerwy do 15 marca 2018 roku. Autobus SOS dla osób w kryzysie bezdomności wyjedzie na gdańskie ulice także w grudniu przyszłego roku.  15.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP  

GDAŃSK. MARSZ W OBRONIE SĄDÓW

„Łańcuch Ludzi” w ponad 70 miastach – między innymi w Gdyni, Pucku, Lęborku, Starogardzie Gdańskim i Wejherowie – bronił tego wieczoru polskiego sądownictwa przed reformami Prawa i Sprawiedliwości. Do manifestowania sprzeciwu wobec procedowanych w Senacie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa wzywała rodaków Akcja Demokracja. Ulicami Gdańska przeszedł kolejny marsz zorganizowany przez pomorski KOD i Obywateli RP. W demonstracji uczestniczyło około 200 osób niosących znicze oraz czarne parasole z literami układającymi się w napis KONSTYTUCJA. Przeciwnicy upolityczniania wymiaru sprawiedliwości przemaszerowali spod City Forum pod gmach Sądu Okręgowego. 14.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

W SOBOTĘ ODSŁONIĘCIE BURSZTYNOWEGO OŁTARZA OJCZYZNY

Od blisko 17 lat w Bazylice Św. Brygidy powstaje Bursztynowy Ołtarz Ojczyzny. Dzieło zapoczątkowane przez kapelana „Solidarności” ks. Henryka Jankowskiego i gdańskich bursztynników w sobotę (godz. 16) poświęci nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. W uroczystości odsłonięcia ołtarza uczestniczyć będą prezydent RP Andrzej Duda i arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. – Po latach prac i przygotowań pragniemy w ten sposób upamiętnić 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości – podkreśla metropolita gdański, z którego inicjatywy bursztynowe wotum wdzięczności Opatrzności Bożej zyskało nowe segmenty w nastawie. Cenny surowiec pochodzi m.in. ze zbiórki prowadzonej przez wiernych oraz z darowizn napływających z Polski i z zagranicy. Autorami ołtarza są były rektor gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych profesor Stanisław Radwański oraz słynny pomorski artysta bursztynnik Mariusz Drapikowski, wpierani przez Leszka Sobiecha i Iwonę Pomoryn. Znajdujący się w centralnej części obraz Madonny z Dzieciątkiem otrzymał bursztynowe korony poświęcone przez papieża Jana Pawła II 6 lipca 2001 r. i wspaniałą, głęboko rzeźbioną sukienkę z unikatowej odmiany białego bursztynu. Biały orzeł pod sklepieniem także jest bursztynowy. Trzy lat temu w ołtarzu zostały umieszczone monstrancja i relikwiarze metrowej wysokości z relikwiami krwi św. Jana Pawła II i ks. Jerzego Popiełuszki. W ostatnich tygodniach dzieło wzbogaciło się o gałęzie winorośli wykonane ze srebra, złota i bursztynu. Kolejnymi elementami nastawy będą łany zbóż symbolizujące Eucharystię oraz krzyże polskie: historyczne, niepodległościowe, z miejsc kaźni i solidarnościowe. Gdy praca zostanie ukończona, będzie w niej więcej cennego surowca niż w słynnej Bursztynowej Komnacie.14.12.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

DNI OTWARTE WYDZIAŁU MATEMATYKI, FIZYKI I INFORMATYKI UG

Zwiedzanie pracowni jądrowej i pracowni elektrofizjologii, Kawiarnia Szkocka, salon gier logicznych i interaktywna wystawa matematyczna – to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekały dziś na uczestników Dni Otwartych Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego. Gośćmi uczelni byli uczniowie i nauczyciele szkół ponadgimnazjalnych z województwa pomorskiego. Z myślą o miłośnikach królowej nauk gospodarze przygotowali cykl wykładów i zajęć interaktywnych pod hasłem „Matematyka jako ważny składnik kultury i cywilizacji”. Atrakcjami były m.in. warsztaty dotyczące ważnych i ciekawych problemów matematycznych z zakresu szkoły średniej, Kawiarnia Szkocka, czyli stawianie i rozwiązywanie problemów w równie nieformalnym otoczeniu, jak to czynili w okresie międzywojennym słynni matematycy ze Lwowa, kącik, gdzie można było podyskutować o studiowaniu na różnych specjalnościach matematycznych oraz wystawa interaktywna połączona z konkursem na temat studiowania matematyki na Uniwersytecie Gdańskim. Przed gośćmi, którzy chcieli dowiedzieć się więcej o zgłębianiu fizyki na uczelni, szeroko otworzyły się drzwi laboratoriów naukowych i dydaktycznych. W pracowni jądrowej można było przyjrzeć się z bliska narzędziom, jakimi posługuje się ta dyscyplina tudzież poznać detektory promieniowania jonizującego. Dydaktyczne laboratorium fizyczne umożliwiało obserwację pod mikroskopem elektronowym struktury materii na poziomie atomowym oraz ruch elektronu w polu elektrycznym i magnetycznym, zaś w pracowni elektrofizjologii można było zarejestrować sygnały fizjologiczne własnego organizmu i dowiedzieć się, co one mówią o procesach fizjologicznych zachodzących w naszym  organizmie. Całości dopełniały pokazy naukowe studentów i doktorantów oraz prezentacja działalności Koła Fizyków. 14.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

SPRAWA KARNA POMASKA – KOŁAKOWSKA

Agnieszka Pomaska i Anna Kołakowska znowu spotkały się przed obliczem sądu w sprawie „golenia na łyso”. Tym razem chodzi o proces karny, który jest następstwem wniesienia przez posłankę PO subsydiarnego aktu oskarżenia przeciw gdańskiej radnej. - Nawet nie wiem, o co dokładnie jestem dziś oskarżona. Nie wiem, w jakiej sprawie, kto mnie skarży i dlaczego jestem podejrzana. Nie miałem żadnej możliwości, żeby powiadomić swojego pełnomocnika - mówiła dziś w Sądzie Okręgowym Anna Kołakowska, wyjaśniając, że o terminie rozprawy dowiedziała się zaledwie kilka dni temu. Sąd przychylił się do jej argumentacji i odroczył rozprawę. Kolejny termin to 15 stycznia. Radna odmówiła przyjęcia na sali subsydiarnego aktu oskarżenia, który chciała przekazać jej prowadząca sprawę sędzia Aleksandra Kaczmarek-Byzdra. Wniosła o to, aby akt oskarżenia został doręczony jej pocztą. – Państwo mnie pewnie doskonale znacie z moich akcji. Gdybym rzeczywiście wezwała do ogolenia pani Pomaskiej na łyso, to dziś miałaby już inną fryzurę. A ponieważ nie zmieniła fryzury, to znaczy, że nikt z osób, które czytały mój wpis, nie odebrał tego jako wezwania do ogolenia pani Pomaskiej na łyso, ani ja tego nie zrobiłam - mówiła dziś dziennikarzom Anna Kołakowska. 14.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10410
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP