logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10497

KUBICKI ZAPRASZA GDAŃSZCZAN NA 100. URODZINY

– Nie kupiłem tylko lokalu, kupiłem historię. I chciałbym, żeby trwała – z sentymentem mówi o „Kubickim” Grzegorz Zaleski. Dorastał razem z nią, mieszkając 200 metrów od kultowej restauracji. Od pięciu i pół roku prowadzi ją wspólnie z żoną Beatą. Oboje wychowywali się niedaleko tego miejsca. Ich pierwsze stąd wrażenia sięgają czasów wczesnej młodości i rodzinnych jubileuszów. Na urodziny tudzież imieniny chodziło się z bliskimi do „Kubickiego”. Dla Grzegorza Zaleskiego knajpka nad Motławą zawsze będzie miała urok dwóch osiemnastek: tej, która widnieje w roku założenia „restauracyi z codziennym koncertem i rzetelną usługą” i tej osobistej, oznaczającej pełnoletność. Wypił tu wtedy swoją pierwszą w życiu wódkę, łagodząc moc trunku czerwoną oranżadą. – Na zakąskę było jajko w sosie szarym. Takie rzeczy się pamięta – pan Grzegorz sięga do początku lat 70. ubiegłego wieku. Zalescy właścicielami marki zapoczątkowanej przy Am brausenden Wasser 5 (obecnie ul. Wartka) w czasach Wolnego Miasta Gdańska przez Bronisława Kubickiego, zostali w 2010 roku. Kupili zamknięty od wielu miesięcy lokal. Magia unikalnej gdańskiej atmosfery z występami na żywo i smak polskiej kuchni w międzynarodowym wydaniu ulotniły się na długo przedtem. Nieremontowana od dziesięcioleci kamienica przy Wartkiej sypała się z każdej strony. – Pani konserwator zabytków nie chciała spisywać protokołu w lokalu, musieliśmy wyjść z procedurami na zewnątrz – mówił nam sześć lat temu o kondycji budynku nowy właściciel. – Pożoga wojenna nie zaszkodziła temu miejscu tak bardzo jak czas nicnierobienia. Najgorsze dla tych murów były palowanie nabrzeża i zmiana poziomu wód gruntowych. Kamienica się od tego przesunęła. Odczuła też niedawno zakończoną budowę kładki zwodzonej. Wpakowaliśmy w nią kilka ton stali, to ją utrzymuje. Parter jest zabezpieczony, ale środek wciąż wymaga solidnego remontu. Robimy to po kawałku – opowiada Beata Zaleska.
Słynna kuchnia jeszcze przed zamknięciem restauracji popadła w ruinę. Przywracanie świetności „Kubickiemu” z golonkami przyrządzanymi według receptur pamiętających czasy pierwszego właściciela i przedwojenną nazwę lokalu – „Café International” (podobno nazywano go również „Nixquelle”), pasztetami z żuławskich kur, kaczką w maladze i słynnym garmażem zajęło Zaleskim dwa lata. Ich wysiłki docenili znani i podziwiani – Janusz Gajos, Piotr Fronczewski i Andrzej Wajda, który obchodził tu 90. urodziny. U „Kubickiego” był Kubica. Odwiedzili to miejsce profesor Zbigniew Brzeziński i Zindzi Mandela, córka Nelsona Mandeli, dobre wspomnienia zabrał też stąd w swoją trzecią transatlantycką podróż kajakiem Aleksander Doba. – To jest miłe, bo potem opowiadamy sobie: „ja obsługiwałem tego, a ja tamtego”. Dokładamy starań, żeby przybysze ze świata wyjeżdżali stąd z dobrym smakiem z Gdańska, ale dla nas każdy gość jest tak samo ważny. To jest moja trzecia restauracja. Wszystkie tworzę dla gdańszczan. Dla nas najważniejsze są produkt i miła atmosfera – dla ludzi z Gdańska. Mamy takich gości, którzy są u nas chrzczeni, świętują tu komunię, a potem np. obronę pracy dyplomowej. Na końcu stypy też są. Przyjaźniliśmy się z urodzonym w Gdańsku żeglarzem z Kanady, który rok temu zmarł za oceanem. Jego życzeniem było, żeby bliscy pochowali go w Polsce i żeby stypa była u „Kubickiego”. Na Goldwassera żałobnicy przyszli do nas. Mamy gości, którzy 11 listopada całymi rodzinami przyjeżdżają. Śpiewamy patriotyczne pieśni, pan Zbyszek gra na pianinie pamiętającym czasy dawnych zabaw u „Kubickiego” . Kolędujemy zawsze 27 grudnia. To wrosło w tradycję. A nazwa jest świętością. Kubicki to Kubicki. I niech tak zostanie. Do męża często mówią: „panie Kubicki” – opowiada Beata Zaleska.
„Szanownych rodaków miasta Gdańska i okolicy uwiadamiam uprzejmie, iż dnia 25 stycznia otworzyłem RESTAURACYJĘ z codziennym koncertem. Mojem zamiarem jest rzetelna usługa. O łaskawe poparcie prosi z szacunkiem Bronisław Kubicki. Gdańsk, Am brausenden Wasser 5”. Ten wycinek z „Gazety Gdańskiej” sprzed 100 lat (a raczej sprzed 99) wydobyty ze skrawków przeszłości i sprezentowany Zalewskim przez przyjaciół z Warszawy czci się tutaj jak relikwię. Powiększony anons znalazł godne miejsce za barem. W czwartek 25 stycznia u „Kubickiego” Zaleskich będzie więc wielkie święto. Pani Beata i pan Grzegorz zapraszają wszystkich gdańszczan na 100-lecie restauracji. Przed lokalem przy Wartkiej 5 stanie ogrzewany namiot (5x20 m). Od godziny 18 będą w nim serwowane specjały „Kubickiego”: golonka, kaczka, żurek, tatar i szarlotka. Zagra Detko Band. Poczęstunek jest oczywiście darmowy. – Wszyscy będą mile widziani. Nie umiem przewidzieć, ilu gości nas odwiedzi. To jest pierwsza nasza impreza, którą puszczamy na żywioł. Jurek Detko ma duże doświadczenie, na pewno pomoże nam... Kuchnia dzisiaj zaczyna gotować. Na urodziny przyjdą wszyscy pracownicy. Chcemy dać państwu jak największy komfort bycia z nami – zaprasza Beata Zaleska. 23.01.2018 / fot. KFP

SĄD. ZNĘCALI SIĘ NAD BEZDOMNYM.

Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim. Proces mężczyzn, Mateusza C. i Artura M., którzy znęcali się nad 44-letnim bezdomnym. Do zdarzenia doszło na początku 2017 roku. Dwaj mężczyźni, jak ustaliła prokuratura, znęcali się nad bezdomnym. Bili go, ranili ostrymi przedmiotami i strzelali do niego z wiatrówki oraz grozili mu też śmiercią. 23.01.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP *** BRAK ZGODY NA PUBLIKACJĘ WIZERUNKU ***

BIBLIA JANA SEBASTIANA BACHA

Biblia, którą posiadał Jan Sebastian Bach została wydana przez Wydawnictwo Diecezji Pelplińskiej Bernardinum. To unikatowe dzieło w skali świata. Bach był bardzo religijnym twórcą. Czytając Biblię, na jej marginesach zapisywał swoje spostrzeżenia i przemyślenia. Zachowała się do naszych czasów i trafiła do BIBLIOTEKI W ST. LOUIS, w USA, gdzie Seminarium otrzymało ją w 1938 roku od rodziny Reichle w Frankenmuth, ze stanu Michigan - Biblia Calovio. Niezwykłe jest to, że Biblia ta zawiera odręcznie zapisane myśli kompozytora rozproszone w całym wydaniu składającym się z trzech tomów oraz sygnatury na stronach tytułowych każdego z nich. Takie właśnie faksymile (czyli dokładna reprodukcja, wiernie odtworzony oryginał) zostało wydane przez pelplińskie wydawnictwo. Dotychczas wydało ono Biblię Gutenberga oraz dzieła Fryderyka Chopina. 23.01.2018 Fot. Krzysztof Mania/KFP

KONFERENCJA PO DODATKOWYM GŁOSOWANIU NAD BUDŻETEM OBYWATELSKIM GDAŃSKA

Gdańsk. Urząd Miasta. Konferencja prasowa dot. wyników dodatkowego głosowania w Budżecie Obywatelskim 2018. Spośród 15 211 uprawnionych do dodatkowego głosowania mieszkańców Gdańska zagłosowało 4 393 osób. Frekwencja wyniosła 29%. Po dodatkowym głosowaniu do realizacji w latach 2018/2018 doszły następujące projektu:
1. Ustawienie ławek i koszy na śmieci wzdłuż ul. Augustowskiej między pętlą tramwajową Łostowice - Świętokrzyska a zb. retencyjnym "Augustowska"
2. Osowski deptak 2.0 - miejsce spacerów i spotkań
3. Oświetlenie przejścia dla pieszych - Nowy Świat - Szkoła i Przedszkole
23.01.2018 fot. Mateusz Ochocki / KFP

NOWOROCZNE SPOTKANIE KONSULÓW HONOROWYCH W POLSCE

Noworoczne spotkania Stowarzyszenia Konsulów Honorowych w Polsce i symboliczny toast za Pomorze to już tradycja wpisująca się w gdańską otwartość na świat. Na zaproszenie prezydent SKHwP Magdaleny Pramfelt dzisiejszą uroczystość w Domu Uphagena przy ul. Długiej 12 zaszczyciły osobistości ze świata dyplomacji, polityki, samorządności, biznesu, nauki i kultury oraz przedstawiciele służb mundurowych. Gościem specjalnym wydarzenia nawiązującego do dawnych spotkań rodziny Uphagenów był Yordan Draganchev, radca handlowy Ambasady Republiki Bułgarii w Warszawie, zaś współorganizatorem – Jan Strawiński, konsul honorowy Republiki Bułgarii w Gdańsku. Akcentów bułgarskich podkreślających fakt przejęcia 1 stycznia br. przez ten kraj rotacyjnego przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej było więcej. Nie mogło też zabraknąć wypowiedzi poruszających temat polityki imigracyjnej. Sofia deklaruje, w podczas swojej półrocznej prezydencji w Radzie UE dążyć będzie do konsensusu między państwami członkowskimi między innymi w tak ważnych kwestiach jak bezpieczeństwo i migracja. – Gdańsk jest miastem otwartym. To będzie trzeci rok wprowadzania i rozwoju polityki integracji imigrantów. Bardzo się cieszę, że województwo pomorskie poprzez swój zarząd również rozpisało konkurs na przygotowanie regionalnej strategii integracji imigrantów. W Gdańsku mamy około 25 tysięcy Ukrainek i Ukraińców, ale nie tylko, bo również obywateli Rosji i Białorusi. Trudno sobie wyobrazić działanie niejednego przedsiębiorstwa bez naszych nowych mieszkańców. Chociaż nie mają polskiego obywatelstwa i nie są tu zameldowani, to ja traktuję ich jako swoich – naszych mieszkańców. Nie ukrywam, że chciałbym, żeby się osiedlili tutaj na stałe. Mam ciągły apel do pana wojewody pomorskiego o działania dynamizujące prace wydziału ds. cudzoziemców. Zarówno obcokrajowcy jak i zatrudniający ich przedsiębiorcy zwracają się do nas z prośbą o przyspieszenie długotrwałych procedur. Myślę, że to jest nasza wspólna troska, bo niektóre biznesy nie osiedlają się na Pomorzu z powodu właśnie tych wielomiesięcznych oczekiwań na uzyskanie odpowiednich zgód w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim. To wyzwanie nie tylko dla wojewody, ale nasze wspólne: co można byłoby jeszcze zrobić, żeby było lepiej – mówił podczas poniedziałkowej uroczystości prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
Noworoczne uroczystości Stowarzyszenia Konsulów Honorowych nawiązują do blisko 100-letniej tradycji styczniowych spotkań w wielkim salonie Domu Uphagena, podczas których znaczący gdańszczanie rozprawiali o rozwoju i przyszłości miasta oraz dzielili dywidendy będące efektem gospodarczych osiągnięć. Bogate i wielowiekowe są również tradycja konsulów honorowych w Gdańsku. Funkcje te piastowali zwykle znani mieszczanie i kupcy. Zaczęło się od placówki francuskiej założonej za czasów Zygmunta III Wazy. W ślady Francuzów poszły Niderlandy i Szwecja. Konsulów honorowych, którzy prowadzą konsulaty w Trójmieście stale przybywa. Dziś jest ich blisko 30. Reprezentują oni państwa pięciu kontynentów. W ostatnich latach dołączyli do tego grona przedstawiciele Seszeli, Turcji, Malty, Luksemburga i Bułgarii. Stowarzyszenie Konsulów Honorowych w Polsce prowadzi działalność od 1998 roku. 22.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

ZIMA W SOPOCIE

Zima na sopockiej plaży. 23.01.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP

TREFL SOPOT – POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI 84:81

Koszykarze Trefla Sopot zepsuli Polpharmie starogardzką inaugurację sezonu EBL 2017/2018. Październikowa porażka po dogrywce (90:94) przed własną publicznością musiała biało-niebieskich boleć. W rewanżu Kociewskie Diabły pałały wielką chęcią urządzenia żółto-czarnym piekła w Ergo Arenie. I było gorąco. Po dwóch kwartach przyjezdni wygrywali 11 punktami (52:41). Przy słabo spisującej się defensywie gospodarzy kapitalne zawody rozgrywał Joe Thomasson (22 pkt. i 9 zbiórek). Ognia wystarczyło w niedzielę podopiecznym Miliji Bogicevicia na 33 minuty (72:70). Żółto-czarni połatali w drugiej połowie dziury w obronie, a kluczowa dla losów spotkania była ich 11-punktowa seria między 33. a 37. minutą. 21. derby Pomorza zakończyły się piętnastym zwycięstwem Trefla Sopot. Końcowy rezultat 84:81 (24:27, 17:25, 23:15, 20:14) rzutem za trzy punkty ustalił Thomas Davis (Polpharma). Thomasson miał jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu, ale po jego rzucie zza linii 6,75 m piłka nie wpadła do kosza.
TREFL: Zack 16, Love 15, Dylewicz 12, M. Kolenda 12, Trotter 11 oraz Karolak 9, Mielczarek 5, Śmigielski 4, Ł. Kolenda, Stefański.
POLPHARMA: Thomasson 22, Davis 16, Milovanović 14, Schenk 12, Szymański 5 oraz Bojić 8, Dąbrowski 2, Flieger 2, Gołębiowski. 21.01.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

STUDNIÓWKA III LO W STARYM MANEŻU

– To była ostatnia prawdziwa impreza przed maturą – zgodnie mówili tegoroczni maturzyści z III Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku. Topolówka bawiła się na studniówce w Starym Maneżu. Z tegorocznymi maturzystami poloneza odtańczył prezydent Paweł Adamowicz, stały bywalec bali maturalnych III LO. Były też wspólny walczyk po części oficjalnej, a o północy degustacja aż trzech „prezydenckich” tortów: cytrynowego, truskawkowego i węgierskiego (z czekoladą i wiśniami), z których każdy ważył 8 kilogramów. Około 200 maturzystów z ośmiu klas trzecich – część z osobami towarzyszącymi – oraz kilkudziesięciu rodziców i nauczycieli na czele z dyrekcją – razem 350 osób – bawiło się przy muzyce z kilku ostatnich dekad serwowanej przez didżeja do godziny 4. Dla wszystkich zagrał też zespół złożony z gitarzystów, perkusisty, saksofonisty, skrzypka i pięknych wokalistek. Prezydent pożegnał się z Topolówką o wpół do pierwszej. – To była druga nasza impreza w Starym Maneżu. Nie ma chyba większej sali. 350 osób to jest jednak dużo jak na bal maturalny. Jedzonko było pyszne, obsługa – szybka i profesjonalna. Wszyscy wypowiadali się o studniówce w samych superlatywach – mówi Tomasz Jeleński, koordynator imprezy i tata Marii, uczennicy klasy III z międzynarodową maturą. Stary Maneż stał się popularnym miejscem organizacji balów maturalnych. W tym roku ma się tutaj odbyć ich aż osiem. Drugie miejsce w Gdańsku zajmuje pod tym względem Hotel Mercure (5 imprez studniówkowych). 20.01.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

NARESZCIE PIĘKNA ZIMA

Zima w Sulminie na Kaszubach i w Gdańsku. Śnieg pokrył pola, drzewa i dachy domów. Pojawiły się bałwany. Trzeba się wsiąść za odśnieżanie. Taka pogoda sprzyja kąpielom morsów, chociaż dla nich mogłoby być trochę zimniej. Na wiejskich drogach tuż pod Gdańskiem można spotkać samochodowe kuligi, czyli sanki ciągnięte przez pojazdy. 21.01.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

WYBRZEŻE GDAŃSK – SANDRA SPA POGOŃ SZCZECIN 30:25

Piłkarze ręczni Wybrzeża Gdańsk powetowali sobie straty poniesione we wtorek przed własną publicznością w meczu przeciwko Chrobremu Głogów (24:30). Cztery dni później ich rywalem w hali AWFiS była ekipa Sandry Spa Pogoni Szczecin. Choć przeciwnicy zamykają tabelę grupy pomarańczowej PGNiG Superligi (cztery wygrane w 17 meczach), nie przyjechali do Gdańska, żeby tanio sprzedać skórę. Podobnie jak w potyczce z Chrobrym czerwono-biało-niebiescy w pierwszej połowie nie potrafili narzucić rywalowi swoich warunków gry. Do przerwy przegrywali 12:14. Poprawa gry obronnej i niezwykła skuteczność Kamila Adamczyka, który zdobywając 10 bramek, rozegrał swój najlepszy mecz w karierze, zaowocowały tym razem skutecznym pościgiem. W 39. minucie, po golu zdobytym przez Wojciecha Prymlewicza na tablicy wyników pojawił się remis 16:16. Kilkadziesiąt sekund później podopieczni Marcina Lijewskiego objęli prowadzenie i nie oddali go już do końcowego gwizdka. Trzy ostatnie bramki tego meczu padły po rzutach miejscowych. Do siatki szczecinian trafiali kolejno Prymlewicz, Adamczyk i Michał Bednarek. Wybrzeże wygrało 30:25, inkasując 4 punkty (3 za zwycięstwo i 1 za pokonanie zespołu z tej samej grupy).
Wybrzeże Gdańsk – Sandra Spa Pogoń Szczecin 30:25 (12:14).
WYBRZEŻE: Pieńczewski, Chmieliński - Adamczyk 10, Prymlewicz 5, Wróbel 5, Rogulski 4, Sulej 3, Bednarek 2, Kostrzewa 1, Gądek, Podobas. 20.01.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10497
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP