logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10406

DRUTEX-BYTOVIA – CHOJNICZANKA 0:3

Chojniczanka po raz drugi z rzędu została najlepszym zespołem jesieni na zapleczu piłkarskiej ekstraklasy. W 17. kolejce Nice I ligi podopieczni Krzysztofa Brede pokonali na wyjeździe Drutex-Bytovię 3:0. Bramki na wagę tytułu zdobyli Adam Ryczkowski (3'), Emil Drozdowicz (56') i Krzysztof Danielewicz (76′). Prowadząca dotychczas w tabeli Miedź zremisowała w Legnicy z Puszczą Niepołomice 2:2. W listopadzie pierwszoligowcy rozegrają jeszcze dwie serie spotkań rundy wiosennej.
DRUTEX-BYTOVIA: Andrzej Witan, Sebastian Kamiński, Łukasz Wróbel, Michał Stasiak, Wojciech Wilczyński – Jakub Kuzdra, Bartłomiej Poczobut, Sławomir Duda (69' Michał Szewczyk), Kamil Wacławczyk (81' Bartosz Wolski), Michał Jakóbowski (79' Bartosz Biel) – Janusz Surdykowski.
CHOJNICZANKA: Radosław Janukiewicz – Wojciech Lisowski, Michał Markowski, Tomasz Boczek, Przemysław Pietruszka – Adam Ryczkowski (81' Karol Fila), Paweł Zawistowski, Hubert Wołąkiewicz, Rafał Grzelak (69' Krzysztof Danielewicz), Jakub Bąk (56' Emil Drozdowicz) – Tomasz Mikołajczak. 12.11.2017 / fot. Aleksander Knitter / KFP

OPERA TU! TU! DZIADEK DO ORZECHÓW, A BABCIA?

„Dziadek do orzechów” wraca na deski Opery Bałtyckiej. Premiera jednego z najpopularniejszych i najbardziej cenionych spektakli baletowych (reżyseria: François Mauduit) 30 listopada. Przedsmak baśniowej opowieści rozgrywającej się podczas świąt Bożego Narodzenia najmłodsi melomani – w licznym towarzystwie opiekunów – mieli jeż w tę niedzielę. W Operze Bałtyckiej trwa drugi sezon spotkań familijnych z cyklu „Opera Tu! Tu!”. Po „Bagietce nad Sekwaną”, prezentowanej tutaj w październiku, Giovanni (Bartosz Żołubak) i Giulietta (Marzena Ostryńska), główni bohaterowie przedstawień reżyserowanych przez Tomasza Valldala-Czarneckiego, zabierają nas tym razem w teatralno-muzyczną podróż pt. „Dziadek do orzechów, a babcia?”. Spektakl zagości tutaj ponownie w niedzielę 26 listopada (godz. 11), zaś 10 grudnia na melomanów czekać będą „Zepsute sanie Mikołaja”. – Każdy odcinek naszego przedstawienia to okazja do poznania nieco innego operowego zagadnienia. Podczas jesienno-zimowych spotkań dzieci wspólnie z artystami szukają odpowiedzi na pytania: kim są tajemniczy Akord i Gama, co ma wspólnego kogut z Francją, gdzie ukrywa się kompozytor, jakie języki można usłyszeć w operze, jakie kolędy śpiewają dzieci we Francji i kto wchodzi tam przez komin. Cykl „Opera Tu! Tu!” wpisuje się w trwający u nas sezon francuski. Spotkania przeznaczone są dla odbiorców w wieku 4-10 lat. Do uczestnictwa zapraszamy także rodziców, babcie, dziadków i wszystkich miłośników opery – zachęcają artyści Opery Bałtyckiej. 12.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

II PRUSZCZAŃSKI BIEG NIEPODLEGŁOŚCI

Zwycięstwem Tomasza Bagrowskiego z gdańskiego klubu Radość Biegania zakończył się II Pruszczański Bieg Niepodległości. Do rywalizacji na 10-kilometrowej trasie (dwie pętle po 5 km) prowadzącej po terenach 49. Bazy Lotniczej w Pruszczu Gdańskim stanęło blisko 250 zawodników i zawodniczek. Biegaczom na całym dystansie towarzyszył pies o imieniu Poker. Na mecie wszyscy otrzymali pamiątkowe medale nawiązujące do 99. urodzin Niepodległej. Warunkiem otrzymania cennej pamiątki było ukończenie biegu w czasie krótszym niż 80 minut. Udało się całej stawce. Zwycięzca na pokonanie 10-kilometrowego dystansu potrzebował 35 minut i 14 sekund. Za Tomaszem Bagrowskim finiszowali Tomasz Świątkowski z 49. Bazy Lotniczej (36:02) i Patryk Jakubek z Bytowa (36:35). Wśród pań najlepsza była Iwona Szabłowska z Juszkowa. Zawodniczka reprezentująca barwy grupy Pruszcz Biega pokonała trasę w 42 minuty i 20 sekund. Drugie miejsce zajęła gdynianka Zuzanna Głombiowska (42:40) z BigYellowFoot Adventure Team , a na trzecim miejscu finiszowała gdańszczanka Anita Bonisławska (44:48) z grupy Reaktywuj się w Maratonie. Bieg na najbardziej płaskiej trasie w Polsce z niezwykłą scenerią w postaci wojskowych śmigłowców zorganizowała 49. Baza Lotnicza wspierana przez Stowarzyszenie 49 Miłośników Lotnictwa, Centrum Kultury i Sportu w Pruszczu Gdańskim oraz Starostwo Powiatu Gdańskiego. 12.11.2017 / fot. Paweł Marcinko / KFP

PIERWSZY ŚNIEG

Śnieg padał w sobotnie popołudnie na Pomorzu. Opady białego puchu wystąpiły m.in. w Gdańsku i Kartuzach. Jak informuje Radio Gdańsk, na obwodnicę Trójmiasta i krajową "siódemkę" wyjechało siedem pługosolarek. Policja apeluje o ostrożność. Drogi miejscami są białe i śliskie. 11.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

XV PARADA NIEPODLEGŁOŚCI W GDAŃSKU

Orzeł biały, flagi, kokardy i szaliki w narodowych barwach, zabytkowe pojazdy, żołnierze z różnych epok historycznych na czele z legionistami Piłsudskiego – tradycyjnie już w roli marszałka Florian Staniewski – i tysiące mieszkańców wiwatujących na cześć niepodległej ojczyzny. Mimo przeciwności aury Gdańsk był dziś radosny i biało-czerwony. O godzinie 10 z Podwala Staromiejskiego ruszyła XV Parada Niepodległości, by ulicami Podmłyńską, Wielkie Młyny, Rajską, Heweliusza, Korzenną i Kowalską dotrzeć pod pomnik Króla Jana III Sobieskiego przy Targu Drzewnym. – Parada Niepodległości jest wielka, radosna, pokojowa i otwarta dla wszystkich, a nie zwrócona przeciwko komuś. To bardzo ważne, że w Gdańsku świętujemy w taki radosny, nowoczesny i pokojowy sposób – mówił Lech Parell ze stowarzyszenia Sum Gdańska, które wspólnie z miastem zaprosiło nas do świętowania 99. urodzin Niepodległej. U stóp największego wodza XVII-wiecznej Europy gdańszczanie odśpiewali pieśń I Brygady Legionów Polskich dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego. Kiedy na zakończenie uroczystości rozległy się słowa i dźwięki Mazurka Dąbrowskiego, chmury na chwilę się rozstąpiły i nad miastem zaświeciło słońce. W rozpromienione niebo wzbiło się 99 gołębi pocztowych. – Drodzy gdańszczanie, Polki i Polacy, bardzo dziękuję wam za tak liczny udział po raz 15. Paradzie Niepodległości. 99 lat temu tymczasowy naczelnik państwa Józef Piłsudski wszystkich przyjmował do armii, wszystkich łączył. Nie dzielił. Wiedział, że Polska potrzebuje jedności. Warto wracać do źródeł niepodległości. Warto przypominać sobie, że wtedy i narodowi demokraci pod wodzą Dmowskiego, i socjaliści pod wodzą Daszyńskiego czy Piłsudskiego, i ludowcy pod wodzą Witosa, i chrześcijańscy demokraci, i konserwatyści – wszyscy zebrali się, by odbudować po 123 latach zaborów wspólną, jedną ojczyznę. Pamiętajmy o tym: Polska jest jednością w różnorodności, jest otwarta na wszystkich, którzy chcą się czuć Polakami – podkreślał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, przemawiając pod pomnikiem Jana III Sobieskiego. Po zakończeniu części oficjalnej uczestnicy święta wraz z rekonstruktorami historycznymi i grupami zmotoryzowanymi przenieśli się Na Targ Węglowy. Jedną z atrakcji czekających w tym miejscu na gości była awionetka Aeroklubu Gdańskiego. Sprzęt i umiejętności prezentowali tutaj także strażnicy miejscy oraz pracownicy spółek miejskich, m.in. z Gdańskich Autobusów i Tramwajów czy Zakładu Utylizacyjnego. Finałowym akcentem święta był koncert pieśni patriotycznych. 11.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

WIESŁAW ŚMIGIEL BISKUPEM TORUŃSKIM

Ojciec Święty przyjął rezygnację biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego i mianował na jego następcę dotychczasowego biskupa pomocniczego w Pelplinie Wiesława Śmigla. O decyzjach papieża Franciszka poinformowała w sobotę przed południem Nuncjatura Apostolska w Warszawie. Papieska nominacja zastała biskupa Śmigla w trakcie wykonywania pasterskiej posługi w Sierakowicach. Rozmawiając o swej nominacji z Radiem Watykańskim, duchowny zapewnił, że nowa diecezja jest mu dobrze znana, albowiem w przeszłości terytorium diecezji chełmińskiej sięgało aż po Toruń. – Pan Bóg lubi zaskakiwać… i świadczy o tym ta dzisiejsza nominacja. Najważniejsza dla mnie w posłudze biskupiej jest bliskość z księżmi i z wiernymi, a w tej bliskości rozpoznawanie ludzkich pragnień, tęsknot i tej gleby, na którą ma paść słowo Boże. Priorytetami dla mnie są ewangelizacja i duszpasterstwo. Innych priorytetów nie mam. Cała moja praca będzie wokół tego skoncentrowana. Tworzenie struktur i troska o dobra doczesne diecezji są ważne, ale w centrum musi być ewangelizacja – przekazał biskup-nominat diecezji toruńskiej w dzisiejszej rozmowie z Katolicką Agencję Informacyjną.
Biskup Wiesław Śmigiel ma 48 lat. Pochodzi ze Świecia. Studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Po święceniach był wikarym w Kościerzynie, a następnie sekretarzem bp. Jana Szlagi. W 1998 r. rozpoczął studia specjalistyczne na KUL w Instytucie Teologii Pastoralnej. Uzyskał tam doktorat, a następnie habilitację. W latach 2011–2014 był kierownikiem Katedry Teologii Pastoralnej Szczegółowej KUL. Jednocześnie wykładał w seminarium w Pelplinie oraz w instytucie teologicznym w Tczewie. W 2012 r. Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym diecezji pelplińskiej. Biskup Śmigiel jest członkiem Rady Stałej Episkopatu Polski. 11.11.2017 / fot. Krzysztof Mania / KFP

NAPIS GDAŃSK STOI NA OŁOWIANCE

Każda z sześciu liter ma 2,4 metra wysokości, ustawione obok siebie w linii prostej rozciągają się na blisko 15 metrów, razem ważą prawie 7,5 tony. Przy Polskiej Filharmonii Bałtyckiej na Ołowiance stanął napis GDAŃSK. Osłonięciu nowej atrakcji miasta towarzyszyły biało-czerwone iluminacje zapowiadające Narodowe Święto Niepodległości, a przy okazji także mecz kadry Adama Nawałki z Meksykiem, który czeka nas w poniedziałek na Stadionie Energa. – Dzisiaj imię naszego ukochanego miasta, jednego z najpiękniejszych miast, będzie cudownie oświetlone. Nie wiem czy wiecie, ale warto to przypomnieć: w tym roku mija 1020 lat od chwili, kiedy nazwa naszego miasta została napisana ludzką ręką. Uczynił to benedyktyn Jan Kanapariusz, spisując żywot św. Wojciecha – mówił w piątek prezydent Gdańska Paweł Adamowicz tuż przed włączeniem iluminacji. Konstrukcja będzie się mienić w biało-czerwonych światłach do końca listopada. Ale nie tylko jej widok ma przynosić ludziom radość. – Idea jest taka, żeby przynajmniej dzieci mogły na nią wchodzić, choć myślę, że dorośli również. Nie chcemy, żeby napis był niszczony, ale ma być otwarty dla ludzi. Chodzi o to, żeby przynosił radość mieszkańcom i turystom. GDAŃSK będzie podświetlany regularnie z okazji świąt. Zainstalowane tu oświetlenie ma możliwość generowania wielu kolorów. W zależności od wydarzenia, napis będzie przybierać różne barwy – mówił podczas odsłonięcia atrakcji Jacek Bendykowski, prezes Fundacji Gdańskiej, która wyszła z pomysłem umieszczenia konstrukcji w przestrzeni miejskiej. Potem był konkurs, na który wpłynęło 50 prac. Zwycięzców poznaliśmy w maju. Wygrał projekt autorstwa Kai Pobereżny i Michała Podgórczyka – piękny i – jak pokazał czas – trudny dla wykonawców. Realizacja wymagała zatrudnienia aż 8 firm. – Wydawało się, że prace zajmą kilka tygodni, ale w trakcie inwestycji okazało się trzeba zmienić koncepcję. Ciężką, trudną w gięciu i brudzącą blachę kortenową musieliśmy zastąpić sklejką szkutniczą pokrytą żywicą i kompozytem kortenu. Znaleźliśmy na Żuławach jedyną firmę w kraju, która maluje metalem. Efekt jest świetny, bo napis wygląda jak zardzewiały, a nie brudzi i jest bezpieczny dla osób, które będą chciały sobie zrobić przy nim zdjęcie – wyjaśniał Paweł Buczyński z Fundacji Gdańskiej, pomysłodawca napisu. 10.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ATRYBUTY PATRIOTY OD IPN I RADIA GDAŃSK

Na dwa dni przed Narodowym Świętem Niepodległości plac przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego w Gdańsku zdominowały biało-czerwone barwy. Atrybuty patrioty rozdawali tu gdańszczanom w czwartkowe południe pracownicy Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN oraz Radia Gdańsk, które od kilku dni prowadzi w Trójmieście doroczną akcję Tydzień z Flagą. Jutro o 12 wóz rozgłośni z biało-czerwonymi symbolami zaparkuje przed gdyńskim Infoboxem. - Flaga jest atrybutem prawdziwego patrioty, ale takim atrybutem jest także kokarda narodowa, potocznie nazywana kotylionem. Powinniśmy się tym chwalić. Komuniści, którzy po 1 maja szybko zdejmowali je, żeby nie wisiały na Święto Narodowe Trzeciego Maja, sprawili, że społeczeństwo wstydzi się flag. Nie wstydźmy się barw narodowych - podkreślał w rozmowie z Radiem Gdańsk Krzysztof Drażba, naczelnik Oddziału Biura Edukacji Narodowej gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Były więc dziś na placu przy pomniku i flagi, i kokardy, a na stoisku IPN można było otrzymać bawełnianą torbę z unikalnymi motywami związanymi z Niepodległą oraz folder o bohaterach narodowych – patronach naszych ulic i placów. W sobotę ulicami Gdańska przejdzie XV Parada Niepodległości. Spotykamy się o godzinie 9 przy Podwalu Staromiejskim. 9.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

SĄD OSTATECZNY. PREMIERA W OPERZE BAŁTYCKIEJ

Mroczne tajemnice, niebywała chciwość, żądze posiadania i gwałtu wpisują się w 550-letnią historię tryptyku Hansa Memlinga „Sąd ostateczny". Wszyscy chcieli go mieć. Zrabowany przez wojska napoleońskie trafił do Luwru, skradziony przez Niemcy powędrował do Berlina, a złupiony przez Rosjan wylądował w Moskwie, skąd przez Warszawę w 1958 r. powrócił do Gdańska. Burzliwe, owiane mistycyzmem losy jednego z najcenniejszych w polskich zbiorach malowideł zachodnioeuropejskich stały się kanwą najnowszej opery Krzysztofa Knittla pod tym samym tytułem. Dzieło cenionego kompozytora muzyki współczesnej miało tego wieczoru swoją premierę na scenie Opery Bałtyckiej (przedstawienie rozpoczęło się z 15-minutowym opóźnieniem z powodu strajku pracowników). Autorem libretta „Sądu Ostatecznego" jest Mirosław Bujko. Dwuaktową operę wyreżyserował Paweł Szkotak, kierownictwo muzyczne objął Szymon Morus, scenografię przygotował Damian Styrna, a kostiumy Anna Chadaj. W rolach solowych występują Robert Gierlach (Hans Memling), Piotr Lempa (Ojciec Arago), Jan Jakub Monowid (Tommaso Portinari), Anna Mikołajczyk (Katarzyna Tanagli / Baron Denon) oraz Magdalena Chmielecka (Archanioł).
- Od opowieści o powstaniu arcydzieła Hansa Memlinga i niezwykłych losach tego wielokrotnie grabionego obrazu ważniejsze są dla mnie wynikające z niej przesłanie i ostrzeżenie dla tych wszystkich, którzy bezpiecznie żyjąc w swoich bańkach społecznych nie chcą widzieć powszechnej w świecie biedy, głodu, braku leków... Jeśli nie zauważą tych niemych tłumów potrzebujących pomocy i nie zaczną dzielić się swoimi dobrami, to nic dobrego nie czeka ani ich, ani nas wszystkich w niedalekiej przyszłości - mówi Krzysztof Knittel, kompozytor „Sądu Ostatecznego". Dwuaktowa opera ukazuje losy słynnego tryptyku Hansa Memlinga - od zamówienia dzieła aż do powrotu malowidła do Gdańska w połowie XX wieku. Szesnaście scen dramatu stanowi ciąg oddalonych w czasie i przestrzeni obrazów, których różnorodność potęguje odmienna w każdej scenie warstwa brzmieniowa - od statycznych akordów, poprzez niespokojne glissanda, klastery, powtarzane figury melodyczne. Słychać tutaj nawiązania do muzyki cerkiewnej, chorałów gregoriańskich czy też rytmów południowoamerykańskich. Duży aparat wykonawczy wzbogacony został o rozbudowaną sekcję perkusyjną i elektronikę. Postaciom dramatu towarzyszy proroczy chór, zapowiadając na dźwiękach kilkukrotnie powtórzonej melodii nadejście Sądu Ostatecznego. W pierwszym akcie poznajemy świat Hansa Memlinga, nie tylko malarza, ale też żołnierza, który ma za sobą ciemną przeszłość. Pełen symboliki obraz potraktować można więc jako próbę odkupienia przez niego win. W drugiej części, bardziej dynamicznej, obserwujemy wiele krótszych scen. Opowieść prowadzona przez twórcę libretta jest wielowątkowa. - Trudno, żeby było inaczej, skoro sam tryptyk jest nasycony tak wielką liczbą znaczeń. To jest fascynujące, ile można upakować w jedno dzieło różnych kontekstów, odniesień kulturowych, intelektualnych i estetycznych - mówi Mirosław Bujko.
„Sąd Ostateczny" jest trzecim i zrazem ostatnim dziełem z cyklu „Opera Gedanensiss" skomponowanym na specjalne zamówienie Opery Bałtyckiej pod mecenatem prezydenta miasta Gdańska. Pierwszą realizacją była muzyczna opowieść o Marii Skłodowskiej Curie „Madame Curie" Elżbiety Sikory. Prapremiera tego dzieła miała miejsce w listopadzie 2011 roku w siedzibie UNESCO w Paryżu. Drugim dziełem, które powstało w tym cyklu była "Olimpia z Gdańska". Prapremiera na scenie Opery Bałtyckiej w listopadzie 2015 roku uświetniła obchody 80-lecia śmierci Stanisławy Przybyszewskiej. 8.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PROTOLAB. PIERWSZA TAKA UCZELNIANA PROTOTYPOWNIA NA POMORZU

W Centrum Obsługi Technicznej Politechniki Gdańskiej rozpoczęła działalność prototypownia ProtoLab. Studenci, pracownicy naukowi uczelni oraz uczestnicy zespołów pracujących nad zagadnieniem zwiększenia zastosowania rozwiązań cyfrowych w administracji i gospodarce (projekt e-Pionier) będą mogli tu bez nadzoru i przez 24 godziny na dobę rozwijać swoje pomysły na nowoczesnych urządzeniach i maszynach. Operatorem prototypowni jest spółka celowa PG – Excento, która realizuje projekt e-Pionier współfinansowany ze środków Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Z laboratorium w szczególności będą mogli korzystać ci naukowcy, którzy tworząc propozycje rozwiązań, wykorzystują technologie ICT. Do ich dyspozycji oddano tu m.in. profesjonalne stanowiska do projektowania i wykonywania obwodów PCB, testowania elektroniki i oprogramowania czy projektowania i wykonywania elementów automatyki i mechaniki. Prototypownia została wyposażona w oscyloskopy, generatory i mierniki, nie brakuje tu również stanowisk lutowniczych, narzędzi czy drukarki 3D. Użytkownicy ProtoLab będą mieli dostęp do najnowszych technologii pomiarowych wykorzystywanych chociażby w fabrykach samochodów Tesla w USA. Jednocześnie będzie mogło tu pracować do 25 osób. – To nowe podejście do kształcenia inżynierów. Staramy się uzupełniać teorię praktyką. Wzorujemy się na najlepszych doświadczeniach światowych. Pozwalamy przyszłym inżynierom realizować własne pomysły i wykorzystywać w praktyce wiedzę zdobytą podczas wykładów. Promujemy pracę twórczą w interdyscyplinarnych zespołach. Dzięki wsparciu ze środków UE pozyskanych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju finansujemy tworzenie projektów zmierzających do rozwiązywania istotnych problemów społeczno-gospodarczych wymagających wykorzystania technologii ICT – mówi Krzysztof Malicki, prezes spółki Excento. Podczas uroczystego otwarcia prototypowni zaprezentowane zostały dwa projekty z bazy e-Pionier: „System precyzyjnego lądowania na niestabilnej platformie dla jednostki bezzałogowej” oraz „Ocena jakości powietrza atmosferycznego pod kątem spełnienia kryteriów w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska ustanowionych w celu ochrony zdrowia ludzi”. Warto przypomnieć przy tej okazji, że w październiku br. przedstawiciele spółki Excento, Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku i Związku Gmin Pomorskich podpisali list intencyjny w sprawie długoterminowej współpracy przy poszukiwaniu rozwiązań umożliwiających szybsze wykrywanie i ostrzeganie o zagrożeniach pogodowych. 9.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10406
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP