logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10247

AMERYKAŃSCY ŻOŁNIERZE I SPRZĘT BOJOWY W DCT

Do gdańskiego terminalu kontenerowego DCT przypłynął amerykański statek „Endurance”, w którego ładowniach znajduje się około tysiąca elementów wyposażenia bojowego. Rozładunek rozpoczął się w środę rano. Operacja potrwa kilkadziesiąt godzin. Na pokładzie „Endurance”są m.in. czołgi Abrams, bojowe wozy piechoty Bradley, samobieżne haubice Paladin oraz samochody Humvee. Żołnierze i sprzęt wchodzą w skład 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1 Dywizji Piechoty – słynnej Wielkiej Czerwonej Jedynki, która na co dzień stacjonuje w Fort Riley w stanie Kansas. Przypłynęli, żeby zastąpić 3. Pancerną Brygadową Grupę Bojową 4. Dywizji Piechoty wykonującą przez ostatnie dziewięć miesięcy w Europie zadania wspierające operację Atlantic Resolve. Przekazanie obowiązków ma nastąpić pod koniec września. Pierwsza grupa zmienników jest już w Polsce. Łącznie przybędzie ich około 3 tysiące. Przez najbliższe dwa tygodnie rozładowywany w gdańskim porcie sprzęt bojowy będzie przenoszony na wagony kolejowe i przewożony do miejsc stacjonowania jednostek wojskowych. Abramsy, Bradleye i Paladiny trafią m.in. do baz w Żaganiu i Drawsku Pomorskim. 13.09.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDAŃSK. KAMPANIA „SPRAWIEDLIWE SĄDY”

„Niech zostanie tak jak było... Czy na pewno tego chcesz?” – głosi hasło na billboardzie przy ul. Nowolipie w Gdańsku. Wielkoformatowe czarno-białe tablice pojawiły się w ubiegłym tygodniu w całym kraju. Mają zachęcać do reformy polskiego sądownictwa. Rząd ruszył w piątek z kampanią informacyjną, w której przekonuje Polaków do konieczności przeprowadzenia głębokich zmian wymiaru sprawiedliwości. Pierwszy człon hasła widniejącego na billboardach ironicznie nawiązuje do słów wypowiedzianych przez byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego – przeciwnika zmian w proponowanym przez PiS kształcie. Oficjalnym koordynatorem akcji „Sprawiedliwe sądy” jest powołana przed trzema miesiącami rządowa Polska Fundacja Narodowa, która ma promować wizerunek Polski za granicą. Na jej budżet w wysokości 100 mln złotych składa się siedemnaście spółek Skarbu Państwa. Kampania prowadzona na ulicy w telewizji i internecie ma kosztować około 19 milionów złotych. Opozycja grzmi, że to partyjna akcja finansowana ze środków publicznych, a organizacja powołana do promowania Polski w świecie, finansując kampanię informacyjną obozu władzy, wkracza w polsko-polski spór polityczny. – Informujemy, że działania statutowe podjęte przez Fundację włączają się w nurt ogólnopolskiego i światowego zainteresowania przeprowadzanymi w Polsce reformami – odpowiada Polska Fundacja Narodowa. I dodaje: na odszkodowania za przewlekłość spraw sądowych wydano 19 milionów złotych. Nasza kampania nie będzie droższa od tych odszkodowań. Opozycja chce, by sprawę zbadały prokuratura i NIK. Jest też wniosek do CBA. – Polska Fundacja Narodowa powinna zajmować się budowaniem polskiej marki gospodarczej za granicą. Zamiast na tę misję środki przeznacza na walkę polityczną PiS z opozycją, a także z prezydentem Andrzejem Dudą (...) Pojawiają się informacje o nadużyciach. Grupa ludzi mocno powiązana z Beatą Szydło bogaci się kosztem Polski i Polaków z twarzą pani premier, dlatego dzisiaj klub PO składa wniosek do CBA o sprawdzenie tej bulwersującej sprawy – poinformowała we wtorek dziennikarzy posłanka PO Monika Wielichowska. Za kampanię „Sprawiedliwe sądy" odpowiada spółka Solvere założona i kierowana przez Piotra Matczuka i Annę Plakwicz, którzy do maja br. zajmowali kierownicze stanowiska w Centrum Informacyjnym Rządu.13.09.2017 / fot. Paweł Marcinko / KFP

NAJDŁUŻSZE SCHODY W GDAŃSKU PRZEBUDOWANE. PROBLEM DO ROZWIĄZANIA?

Zakończył się remont najdłuższych w Gdańsku, 270-metrowy schodów łączących osiedle Paderewskiego na Suchaninie z ul. Kartuską na Siedlcach. Po przebudowie prowadzonej od kwietnia br. pod nadzorem inwestorskim Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska konstrukcja i okolica przy ul. Starodworskiej zmieniła się nie do poznania. Rozsypujące się stopnie ustąpiły miejsca nowym wykonanym z prefabrykowanych elementów betonowych, z  przestrzeniami wypełnionymi gładką kostką brukową. Schody mają nowe poręcze, po drodze są wysepki z ławkami, koszami na śmieci i stojakami rowerowymi, a w najbliższym otoczeniu wykonawcy posadzili drzewa, krzewy i kwiaty. Po interwencjach mieszkańców, na wniosek radnych dzielnicy Siedlce w ostatnich dniach na betonowych stopniach ułożone zostały stalowe szyny dla rowerzystów i podjazdy dla rodziców z wózkami. „Da się? Da się. Dziękujemy za Wasze głosy oburzenia, nacisk społeczny ma sens. Czekamy na opinie odnośnie nowego podjazdu” – napisali radni Siedlec na swoim profilu facebookowym pod najnowszym zdjęciem prezentującym przebudowane schody. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska przekonuje, że więcej nie da się tu zrobić. Chodzi o postulowane przez społeczników z Siedlec i Suchanina podjazdy dla osób niepełnosprawnych na wózkach. Ze względu na zbyt duże nachylenie terenu – różnica wysokości wynosi aż 36,5 metra – zastosowanie prostego rozwiązania nie jest tu możliwe. Zabraniają tego przepisy budowlane. – Taki podjazd musiałby zostać poprowadzony ślimakiem. Nie dość, że byłby niebezpieczny, to także bardzo niewygodny. Niestety, osoby na wózkach inwalidzkich muszą korzystać z alternatywnych tras – wyjaśnia Włodzimierz Bartosiewicz, dyrektor DRMG. Tłumaczenie urzędników nie przekonuje Jędrzeja Włodarczyka, przewodniczącego zarządu Rady Dzielnicy Siedlce. – Mamy XXI-wiek. Na pewno istnieją rozwiązania, które można zastosować w takiej sytuacji. Dla miasta to są dodatkowe koszty, ale nie zamierzamy odpuszczać, będziemy bombardować w tej sprawie urzędników. Zwrócimy się z prośbą o interwencję do Wydziału Rozwoju Społecznego w gdańskim magistracie. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu osoby na wózkach inwalidzkich nie będą musiały nadkładać drogi – mówi przewodniczący zarządu Rady Dzielnicy Siedlce. 13.09.2017 / fot. Paweł Marcinko / KFP

W PIĄTEK TEATRALNA PRAPREMIERA WIEDŹMINA

W Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni trwają ostatnie przygotowania do „Wiedźmina”. Światowa prapremiera musicalu wyreżyserowanego przez Wojciecha Kościelniaka na podstawie kultowej prozy Andrzeja Sapkowskiego w piątek o godzinie 19 na Dużej Scenie. Bilety już dawno zostały wyprzedane.
Scenariusz spektaklu opowiadającego o Geralcie z Rivii powstał na bazie pięciu zbiorów opowiadań: „Miecz przeznaczenia”, „Kwestia ceny”, „Ostatnie życzenie”, „Coś więcej” i „Okruch lodu”. – To jest fantasy – dosyć mroczne – ale znajdujemy w nim też dużo humoru, zabawy czy seksu. To jest wielopoziomowa literatura i mam nadzieję, że uda nam się tego dotknąć – powiedział dziennikarzom w czasie wtorkowej próby medialnej reżyser i autor scenicznej adaptacji powieści Sapkowskiego.
Geralt z Rivii, wiedźmin, mutant, który za pomocą magii i nadludzkich umiejętności broni ludzi przed potworami, nie stroniąc przy tym od zapłaty. Często działa pod wpływem emocji, sprzyja słabszym, poświęca się dla innych. Poza trudnościami, jakie napotyka na swojej drodze, wiążąc się z czarodziejką Yennefer, Geralt bierze również udział w wielu niesamowitych przygodach. Chcąc chronić zarówno siebie, jak i swoich przyjaciół, wiedźmin stara się zachować neutralność w szalejącym świecie. Na podstawie książek Sapkowskiego powstał komiks, nakręcono film, serial, stworzono popularne i nagradzane na całym świecie gry komputerowe. W repertuarze teatru muzycznego będzie to światowy debiut „Wiedźmina”. – Nie da się tu zrobić filmu czy gry komputerowej. Zawsze przegramy z montażem czy z możliwościami animacji komputerowej. Teatr dysponuje za to innymi możliwościami, z których widz może skorzystać. Staramy się zrobić tę sztukę możliwie najpiękniej, najtrafniej, po to, żeby poruszyć widza – mówi Wojciech Kościelniak. W przedstawienie zaangażowanych jest ponad 100 osób. Rolę Geralta z Rivii grają Krzysztof Kowalski i Modest Ruciński. Nie jest to jedyna postać odtwarzana przez dwóch lub więcej aktorów. W Jaskra wcielać się będą Jakub Badurka i Paweł Czajka, a w roli Ciri wystąpią Maria Błaszkiewicz, Pola Król i Julia Totoszko. Muzykę do musicalu skomponował Piotr Dziubek. Teksty piosenek przygotował Rafał Dziwisz. 12.09.2017 / fot. Wojciech Stróżyk / Reporter / KFP

2. GDAŃSKI TYDZIEŃ DEMOKRACJI

Europejskie Centrum Solidarności. Gdański Tydzień Demokracji. Panel komentatorów - Czy demokracja jest potrzebna, aby wieść dobre życie?, w którym wzięli udział Dominika Wielowieyska z Gazety Wyborczej, Renata Kim z Newsweeka i Jacek Pałasiński z TVN. 12.0917 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

PROCES GANGU WARIATA ZNOWU NIE RUSZYŁ

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku już po raz trzeci miał się rozpocząć proces gangu „Wariata”, potężnej grupy przestępczej, która przez kilka lat trzęsła Pomorzem. Sprawa nie może ruszyć od czerwca. Dziś znowu przed wymiarem sprawiedliwości nie stawiło się kilku z 50 oskarżonych. Z powodu ogłoszenia alarmu bombowego rozprawa przesunęła się o dwie godziny. – Obecność wszystkich oskarżonych jest konieczna, aby można było odczytać akt oskarżenia – tłumaczyła sędzia Aleksandra Kaczmarek-Byzdra, odraczając proces do 5 października. Kiedy ogłaszała decyzję, po raz kolejny w sądzie rozległ się alarm bombowy.
Głównym oskarżonym w największym gdańskim procesie ostatnich kilkudziesięciu lat jest Damian W. pseudonim „Wariat”, któremu zarzuca się kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Szef gangu pojawił się dzisiaj na sali rozpraw. Najważniejszym obszarem działalności stworzonej i kierowanej przez niego grupy był obrót środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi. Przestępcy obracali także nielegalnie sprowadzanym z Chin prekursorem do wytwarzania amfetaminy – benzylometyloketonem. Gang „Wariata” ma na koncie znacznie więcej. W kilkusetstronicowym akcie oskarżenia skierowanym do sądu przez pomorski wydział Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej przeciwko 39 osobom jest mowa o obrocie narkotykami na dużą skalę, czerpaniu korzyści z cudzego nierządu, haraczach, wymuszeniach rozbójniczych, podpaleniach samochodów, fałszowaniu dokumentów, niszczeniu elewacji budynków i nielegalnym posiadaniu broni. – Łącznie skierowano trzy akty oskarżenia przeciwko 50 osobom, które są oskarżone o popełnienie między 2011 a 2014 rokiem 168 przestępstw – wyjaśnia Olimpia Gapanowicz, naczelnik pomorskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Oskarżonym grozi kara do 15 lat więzienia oraz przepadek równowartości korzyści majątkowych uzyskanych z popełnionych przestępstw. Na poczet kar i roszczeń finansowych śledczy zabezpieczyli mienie o wartości około 300 tysięcy złotych. Większość oskarżonych to mieszkańcy województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. 11.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

JUMBO JET WYLĄDOWAŁ W GDAŃSKU

Na gdańskim lotnisku wylądował w poniedziałek Boeing 747-400 linii czarterowej Atlas Air. Choć maszyny amerykańskiego przewoźnika świadczącego usługi dla klientów cywilnych i dla wojska debiutowały w gdańskim porcie przed pięcioma laty, każda taka wizyta Jumbo Jeta stanowi nie lada gratkę dla miłośników fotografii lotniczej. Spotterów nie zabrakło i tym razem. Po krótkim pobycie w Rębiechowie samolot Atlas Air odleciał na Kretę do portu Chania, w okolicach którego znajduje się śródziemnomorska baza Sił Zbrojnych USA. 11.09.2017 / fot. Sebastian Elijasz / KFP

XIX TARGI BALTEXPO ROZPOCZĘTE

Z udziałem ponad 280 firm i instytucji z 19 krajów w Gdańsku rozpoczęły się dziś XIX Międzynarodowe Targi Morskie Baltexpo 2017. Największa branżowa impreza krajowa i jedna z najważniejszych w Europie gościć będzie w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Amberexpo do środy. Wśród gości specjalnych są m.in. przedstawiciele rządów Kataru, Wenezueli i Ukrainy. Na inaugurację przyjechał do Gdańska minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. – Tegoroczne targi odbywają się pod hasłem „Budujemy pozycję polskiej gospodarki morskiej”. W halach wystawowych zorganizowaliśmy specjalne strefy promujące polskich naukowców z ich innowacyjnymi, często przełomowymi rozwiązaniami oraz strefy edukacji i pracy, gdzie będzie można spotkać zarówno pasjonatów, jak i praktyków, takich jak doradcy zawodowi czy przedstawiciele czołowych firm branży morskiej – mów Marek Witecki z zarządu Targów Warszawskich. Organizatorzy nie ukrywają, że jedną z intencji towarzyszących im w przygotowaniu przestrzeni ekspozycyjnych było zachęcenie młodych ludzi do wybrania zawodu związanego z gospodarką morską. Na Baltexpo nie powinno zabraknąć nikogo, kto chce istnieć w międzynarodowym transporcie i logistyce, przemyśle stoczniowym czy branżach związanych z eksploatacją zasobów morza, zapewnieniem bezpieczeństwa żeglugi i ochroną środowiska. Nie brakuje tutaj także atrakcji dla ludzi ciekawych świata. W strefie innowacji można zobaczyć m.in. pojazd głębinowy Albatros przeznaczony do działań związanych z rozpoznaniem i kartografią środowiska morskiego, a także technologie wykorzystywane w morskich pojazdach bezzałogowych. Wstęp na Baltexpo jest darmowy. Wystarczy się wcześniej zarejestrować, wypełniając kwestionariusz zamieszczony w serwisie internetowym Evenea (lub dołączony do zaproszenia). 11.09.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

XVI CHARYTATYWNY ROTARIAŃSKI TURNIEJ GOLFOWY

Po raz szesnasty pole Sierra Golf Club w Pętkowicach pod Wejherowem było areną Charytatywnego Rotariańskiego Turnieju Golfowego. Na zaproszenie Klubu Rotary Gdańsk-Sopot-Gdynia wspieranego przez Pracodawców Pomorza odpowiedziało blisko 120 gości. Wszyscy zagrali dla poszkodowanych w nawałnicy, która kilka tygodni temu siała spustoszenie na Pomorzu.
- Kiedy drukowaliśmy zaproszenia na turniej, byliśmy przekonani, że tak jak w latach poprzednich dochód z tego wydarzenia zasili konto naszej akcji „Pomóżmy zobaczyć świat rękoma”. Sytuacja po katastrofalnej wichurze w województwie pomorskim skłoniła nas do zmiany planów. Wsparcie dedykujemy mieszkańcom, którzy najbardziej odczuli przejście nawałnicy. Jesteśmy w stałym kontakcie z samorządami Brus i Czerska. Do tych dwóch gmin trafi nasza pomoc. Niezależnie od tego, co przyniesie dzisiejsze wydarzenie, rotarianie zadeklarowali wpłatę na rzecz poszkodowanych 10 tysięcy złotych. Nasz klub jest także inicjatorem alertu ogólnopolskiego. Otwieramy specjalne konto SOS Rotary, zachęcając do wsparcia poszkodowanych w wichurze nasze koleżanki i kolegów z całej Polski – mówi Antoni Wierciński, past prezydent Rotary Club Gdańsk-Sopot-Gdynia i główny organizator imprezy w Pętkowicach.
Do najbardziej potrzebujących trafią środki uzyskane ze sprzedaży zaproszeń oraz z towarzyszącej zmaganiom golfistów loterii fantowej. O atrakcyjne fanty zadbali partnerzy turnieju, wśród nich m.in. Citi Handlowy, Land Rover, Ziaja, Art of Golf czy Stena Line. Nabywając kupon o wartości 25 złotych, można było wygrać rejs promem do Szwecji, pobyt w hotelu czy kolację dla dwóch osób. Jerzy Dudek przekazał na loterię dwa egzemplarze swojej najnowszej książki „nieREALna kariera", w której opowiada o latach spędzonych w Liverpoolu, a także grze w Realu Madryt i piłkarskiej reprezentacji Polski. - Bardzo dużo wniósł także gospodarz turnieju – Sierra Golf Club, umożliwiając golfistom grę za darmo – dodaje Antoni Wierciński. Do turnieju głównego przystąpiło ponad 60 gość spośród blisko 120, którzy przybyli do Pętkowic. Wśród panów najlepiej radził sobie Daniel Sadoch, a rywalizację pań wygrała Anna Steinert-Dymecka. W konkursach na najdalej uderzoną piłkę brylowali Dariusz Dymecki – mistrz Polski lekarzy w golfie i 17-letnia Marta Ciesiołkiewicz zajmująca piąte miejsce w rankingu juniorek Polskiego Związku Golfa. Większość gości próbowała sił w Akademii Golfa. Pod okiem instruktorów odwagi nie brakowało także tym, którzy kij golfowy trzymali w ręku po raz pierwszy. Liczyły się odległość i celność. Mimo deszczowej aury frekwencja dopisała. 10.09.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

55. BIEG WESTERPLATTE. MAREK KOWALSKI OBRONIŁ TYTUŁ

Blisko 3,5 tysiąca osób wystartowało w 55. Biegu Westerplatte. To rekord najstarszej imprezy ulicznej w Polsce. 10-kilometrową trasę z Westerplatte przez kładkę nad Motławą do Europejskiego Centrum Solidarności najszybciej pokonał Marek Kowalski. Reprezentant GKS Żukowo minął linię mety po 31 minutach i 8 sekundach, broniąc tytułu zdobytego przed rokiem. – Satysfakcja jest duża, bo po raz kolejny wygrałem. Wynik szału nie robi. Rok temu pobiegłem tutaj minutę szybciej, życiówkę mam jeszcze lepszą, ale jestem też po ciężkiej kontuzji i wracam do treningów. Na tym etapie jestem bardzo zadowolony. Najważniejsze, że udało mi się wygrać i obronić zwycięstwo z zeszłego roku – podsumował drugą z rzędu wygraną w tej imprezie Marek Kowalski, medalista mistrzostw Polski na dystansie 10 km. Drugie miejsce zajął Łukasz Kujawski (Studio S7 Banino – Żukowo) z czasem 31:13, a trzeci był Sebastian Wąsicki z Redy (32:40). Najszybszą z pań okazała się Aleksandra Brzezińska z Bydgoszczy, która przekroczyła linię mety z czasem 34:15, plasując się w ścisłej czołówce klasyfikacji open.– Już od pierwszych metrów wiedziałam, że największą rywalką będę dla siebie ja sama. Chciałam złamać dzisiaj 34 minuty. Niestety nie udało mi się, ale byłam blisko. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ się zmęczyłam – podsumowała swój start zwyciężczyni. Obok bydgoszczanki na podium stanęły Maria Maj-Roksz z Wejherowa – 37:59 oraz reprezentująca LKS Zantyr Sztum Małgorzata Tuwalska – 38:59. 10.09.2017 fot. Agata Masiulaniec / KFP
  • aktualnych propozycji: 10247
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP