logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11003
Mówią, co chcą, prowokują, nie znają kompromisów. Głoszą hasło “Sztuka dla wszystkich” i sztuką nazywają wszystko, co robią. Są twórcami i żywymi rzeźbami. Duet Gilbert & George powrócił po siedmiu do Łaźni, żeby świętować w Gdańsku podwójny jubileusz. Brytyjczycy obchodzą w tym roku 50-lecie swojej działalności artystycznej. Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia stuknęło 20 lat. W urodzinowym nastroju był również partner piątkowego wydarzenia. British Council działa w Polsce już 80 lat.
Jubileuszowe spotkanie z ikonami brytyjskiej sztuki współczesnej poprowadził Michael Bracewell, pisarz i krytyk, autor książki pt. „What is Gilbert & George?” opisującej w uniwersalny i przystępny sposób fenomen artystyczny Brytyjczyków. – Gilbert i George to dwaj mężczyźni, którzy razem tworzą jednego artystę: Gilberta & George’a. Jego sztuka opiera się na uczuciach, a nie na intelekcie. Gilbert & George to jedyny całkowicie współczesny i niezależny artysta wizjoner – uważa Michael Bracewell. Wizycie jubilatów towarzyszą pokazy filmów poświęconych ich twórczości: „The World of Gilbert & George” (1981 r., reż. Gilbert & George), „The Singing Sculpture” (1992 r., reż. Philip Haas), „With Gilbert & George” (2009 r., reż. Julian Cole), The Naked Shit Songs (2017 r., reż. Huba de Graaff). Obrazy będą prezentowane w przestrzeni Łaźni 1 na Dolnym Mieście od 16 do 24 czerwca. 15.06.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Noblista w dziedzinie medycyny i fizjologii, wielki uczony, farmakolog, wynalazca viagry. Profesor Ferid Murad otrzymał dziś tytuł doktora honoris causa Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku. Laudację na cześć amerykańskiego uczonego wygłosił profesor dr hab. Jędrzej Antosiewicz.
"Senat Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku nadaje panu prof. Feridowi Muradowi tytuł doktora honoris causa Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku jako szczególne wyróżnienie za: wieloletnią, uwieńczoną sukcesami i licznymi nagrodami – w tym najważniejszą Nagrodą Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii w 1998 roku – karierę naukową ze wspaniałym, niekwestionowanym dorobkiem naukowym; osiągnięcia naukowe, które uczyniły go światowym autorytetem w dziedzinie nauk medycznych; harmonijne łączenie teorii z praktyką, znajdujące odzwierciedlenie w autorstwie patentów, stanowiących uniwersalny wkład w rozwój nauki i wiedzy" – czytamy w uchwale podjętej przez Senat AWFiS 30 maja br. – To dla mnie duży zaszczyt. Bardzo się cieszę z tego wyróżnienia. Dorastałem w Chicago, gdzie mieszka wielu Polaków. To już moja trzecia wizyta w Polsce. Wiele lat temu byłem w Krakowie. Dziś zamierzam zwiedzić Gdańsk i spotkać się ze studentami – powiedział podczas dzisiejszej uroczystości prof. Ferid Murad.
Amerykański naukowiec dokonał odkryć o podstawowym znaczeniu dla medycyny i biologii. Nagrody Nobla otrzymał za poznanie roli tlenku azotu i cytozolowej cyklazy guanylowej w sygnałowaniu wewnątrzkomórkowym. Jego odkrycia przyczyniły się również do znacznie lepszego zrozumienia fizjologii wysiłku fizycznego. Prace prof. Ferida Murada to około 400 artykułów w prestiżowych czasopismach naukowych, obejmujące wiele zagadnień, jednak te dotyczące tlenku azotu i regulacji syntezy cGMP należy uznać za jgo największe osiągnięcie.  Kariera naukowa prof. Murada związana była z pracą w czołowych amerykańskich uczelniach, m.in. na Uniwersytecie Medycznym w Cleveland, Uniwersytecie Harvarda w Bostonie, w Narodowym Instytucie Zdrowia w Bethesdzie oraz na Uniwersytecie w Stanford. Warto dodać, że amerykański uczony był uczniem innego noblisty – prof. Earla Wilbura Sutherlanda. 15.06.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Wspieranie doskonałości naukowej, umiędzynarodowienie polskich uczelni i instytucji naukowych oraz promowanie Polski jako kraju o atrakcyjnych możliwościach edukacyjnych to główne tematy odbywającego się dziś na Uniwersytecie Gdańskim Dnia z Narodową Agencją Wymiany Akademickiej. Wydarzenie zorganizowały wspólnie UG, Politechnika Gdańska i Gdański Uniwersytet Medyczny. Podczas briefingu prasowego z udziałem przedstawicieli NAWA oraz władz gdańskich uczelni zorganizowanego w holu Wydziału Biologii nie mogło zabraknąć pytań na tematy aktualne. O szansach i zagrożeniach płynących z procedowanej w Sejmie tzw. ustawy 2.0 Jarosława Gowina oraz studenckich protestach towarzyszących wprowadzanej reformie mówili prorektorzy.
– Oczywiście ustawa może budzić wiele emocji, i to państwo śledzą na co dzień, zwłaszcza w zakresie nowych organów, takich jak rada uczelni, która w pierwotnej koncepcji miała bardzo szerokie kompetencje. One obecnie zostały znacząco ograniczone na rzecz tych klasycznych organów jak senat czy urząd rektora. My koncentrujemy się na tym, jak możemy wykorzystać tę nową ustawę, bo jej wejście w życie jest praktycznie przesądzone. Przede wszystkim bardzo chwalimy sobie fakt, że w centrum celów, jakie stawia się przed uczelniami publicznymi, znalazła się doskonałość naukowa – podkreślał profesor Piotr Stepnowski, prorektor ds. nauki i współpracy z zagranicą UG. Zwracał też uwagę na wynikające z reformy możliwości pozyskiwania większego finansowania poprzez inicjatywy uczelni badawczych, zapewniając, że trzy trójmiejskie szkoły wyższe mają aspiracje, żeby taką uczelnią się stać. Bliska jest im także nowa formuła federacji uczelni. – Bardzo poważnie myślimy o tym, żeby w Trójmieście taka federacja powstała z udziałem uczelni akademickich, ale być może również instytutów PAN i innych uprawnionych podmiotów. Umożliwi nam to jeszcze lepszą konkurencję na trudnym rynku współczesnych badań naukowych i kształcenia, również w kontekście naszego dzisiejszego spotkania, czyli zwiększenia udziału uczonych z zagranicy oraz studentów cudzoziemców i efektywniejszego kreowania zupełnie nowych obszarów kształcenia dzięki np. podwójnym dyplomom z uczelniami z zagranicy. Przed nami ciężki rok pracy nad nowym statutem uczelni, który będzie musiał dookreślić szczegółowe rozwiązania szkoły wyższej – powiedział profesor Stepnowski. Czy prorektor popiera studentów, którzy od czterech dni protestują przeciwko reformie Gowina w budynku Wydziału Filologicznego? Bardzo się cieszymy, że studenci – z urokiem sobie przypisanym – biorą również udział w akcjach happeningowych czy protestacyjnych, i to na różnym poziomie argumentów merytorycznych. Bardzo często są to również argumenty emocjonalne. Tym bardziej, że ta grupa kilku studentów na Wydziale Filologicznym koncentrowała się na kompetencjach rady uczelni, podczas gdy poprawki, które zostały wniesione do projektu podczas prac parlamentarnych w ostatnich dniach, zupełnie zmieniają konstrukcję tego organu. Tak czy inaczej, UG zawsze będzie zapewniać godziwe warunki różnym formom wyrażania swojej opinii. Studenci mogli przebywać w budynku przez kilka dni, mieli zapewnione wyżywienie i dostęp do wszelkich możliwych wygód w tym niełatwym dla nich czasie. Nie zmienia to faktu, że ustawa zostanie poddana pod głosowanie, a kolejne etapy legislacji spowodują, że wejdzie w życie – odpowiadał prorektor Stepnowski.
Profesor Piotr Dominiak z Politechniki Gdańskiej, prorektor ds. internacjonalizacji i innowacji, przypomniał, że jego uczelnia od początku, czyli od blisko dwóch lat była zaangażowana w dyskusję o reformie szkolnictwa wyższego. – Dlatego nie możemy powiedzieć, że czymkolwiek jesteśmy zaskoczeni. Od początku traktowaliśmy tę ustawę jako pewne wyzwanie i impuls rozwojowy dla naszej uczelni. Pracujemy teraz nad rozwiązaniami, które trzeba będzie wdrożyć po wejściu reformy w życie. Patrzymy na to jak na dużą szansę – powiedział prorektor PG. – Każda zmiana jest szansą i zagrożeniem, bo wymaga dostosowania, implementacji nowych rozwiązań. I tutaj paleta rozwiązań możliwych do zastosowania jest przeogromna. To jest również szansa na dostosowanie naszych uczelni do bardzo konkurencyjnego świata nauki. A naukę robi się globalnie, a nie lokalnie. Narzędzia oferowane przez ministerstwo muszą być co jakiś czas zmieniane, modyfikowane, i w tej chwili mamy moment, kiedy można po raz kolejny dostosowywać nasze uczelnie do trendów funkcjonujących na świecie - dodał profesor Tomasz Bączek, prorektor ds. nauki w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. 14.06.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Weekend w 100czni już się zaczął. I to jak! Za sprawą inicjatywy „Nowe idzie od morza” na kontenerowej scenie przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki 5 w środowy wieczór zagrał zespół Algorhythm. Po raz ostatni w odsłonie koncertowej mieliśmy okazję posłuchać materiału z albumu „Mandala” (nominacja do Fryderyków 2018 w kategorii muzyka jazzowa). Drugi longplay Algorhythmu (2017 r.) jest nie tylko naturalną konsekwencją stylu kwintetu, podróżą w świat rytmu i improwizacji, ale także początkiem większej inicjatywy związanej z założeniem przez członków zespołu niezależnego wydawnictwa Alpaka Records, które ma na celu promowanie lokalnej sceny muzyki improwizowanej.
Algorhythm powstał w 2013 roku w Gdańsku. Kapelę tworzą: Emil Miszk – trąbka, Piotr Chęcki – saksofon, Sławek Koryzno – perkusja, Krzysztof Słomkowski – kontrabas i Szymon Burnos – saksofon. Od samego początku zespół łączy w swojej twórczości różne idee, nurty muzyczne i osobowości. Jedynym stałym wyznacznikiem jego twórczości jest swobodna ekspresja artystyczna. Nazwa zespołu to słowo – symbol. Odnosi się do pojęcia algorytmu, który jest codziennie stosowany we wszystkich dziedzinach współczesnego życia. Tak też muzyka Algorhythmu oddaje codzienne emocje i myśli współczesnego człowieka. Algorhythm to z jednej strony bazujące na mainstreamowym jazzie budowanie nowej formy, Z drugiej zaś otwarte podejście do improwizacji. Melodyjne frazy połączone z nieoczywistą rytmiką. 13.06.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od poniedziałku w holu Wydziału Filologiczno-Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego trwa strajk okupacyjny studentów i doktorantów przeciwko reformie szkolnictwa wyższego przygotowanej przez Jarosława Gowina. W środowy kilkudziesięciu uczestników akcji protestowało przed budynkiem wydziałowym. Wiece poparcia dla studentów z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy strajk rozpoczęli jako pierwsi w ubiegły wtorek, odbywają się dziś także w innych miastach akademickich. – Mamy olbrzymie wsparcie ze strony pracowników uczelni. To, że łączymy się wszyscy w tym strajku, jest najważniejsze (…) Czekamy na głosowanie, zobaczymy jak to się dalej potoczy. Najprawdopodobniej po głosowaniu odbędzie się spotkanie wszystkich protestujących instytucji i będziemy się zastanawiać, co dalej. Mamy nadzieję, że ustawa zostanie odrzucona, a to będzie koniec protestu – podkreślali uczestnicy dzisiejszej akcji w rozmowie z reporterką Radia Gdańsk. Projekt ustawy wedłg ministra Gowina zakłada .in. zwiększenie roli rektora (ma on zyskać większy wpływ na kształtowanie polityki uczelni), zmniejszenie liczby dyscyplin naukowych, wprowadzenie nowego organu, jakim ma być rada uczelni (w jej składzie będą zasiadać również osoby spoza uniwersytetu), a także zawężenie znaczenia habilitacji, jak i zmianę sposobu uzyskania tytułu doktora i finansowania uczelni. 13.06.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Radni Prawa i Sprawiedliwości domagają się rozwiązania niekorzystnej dla miasta mowy z Saur Neptun Gdańsk. Zdaniem Kacpra Płażyńskiego, gdyby obowiązki SNG przejęła spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna, kasa miejska zyskałaby na tym 11,5 mln złotych rocznie. Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska ujawnia nieznane dotychczas opinii publicznej zapisy umowy zawartej przez miasto z SNG. – Jest w niej zapis, że Saur Neptun Gdańsk nie może osiągnąć mniejszego zysku niż 8 procent swojego kapitału akcyjnego. To wymarzona sytuacja dla każdego przedsiębiorcy, gdy zawierając umowę z jakimkolwiek podmiotem – w tym wypadku z miastem – na samym początku otrzymuje on zapewnienie, że nie tylko nie może ponieść straty, ale musi osiągnąć zysk bez względu na wszystko, i to na odpowiednim poziomie (...) Szokujący w tej umowie jest też fakt, że istnieje możliwość jej rozwiązania w związku z awarią przepompowni. Artykuł 39, ustęp 3 tej umowy mówi, że miasto Gdańsk ma możliwość rozwiązania umowy z Saur Neptun Gdańsk w przypadku naruszeń istotnych postanowień kontraktu z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem. Jeżeli ta awaria nie była istotnym naruszeniem warunków tej umowy, to ja nie nazywam się Kacper Płażyński. Przypomnę, że większość zysków z funkcjonowania tej firmy trafia za granicę [ponad 10 mln zł rocznie – przyp. red.]. Uważam to za skandal, że miasto oddaje strategiczną infrastrukturę w zagraniczne ręce – mówi Kacper Płażyński.
Radni PiS uważają, że, wszystkie obowiązki SNG może przejąć miejska spółka - Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna. – Mówimy o tym od dawna. Nie mamy tu do czynienia z wolnością obrotu gospodarczego. Saur Neptun Gdańsk jest monopolistą i ma zagwarantowany w umowie określony pułap zysków. Druga kwestia to jawność życia publicznego. Prezydent Paweł Adamowicz zapowiadał, że wszystkie istotne umowy, które zawiera miasto, będą jawne, a my tę umowę wraz z aneksami dostaliśmy ocenzurowaną. To kpina. Zrobimy wszystko, by konsekwencje z tej katastrofy ekologicznej zostały wyciągnięte, a osoby za nią odpowiedzialne poniosły karę – zapowiada radny Grzegorz Strzelczyk. 13.06.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Po Warszawie i Łodzi gdańscy studenci rozpoczęli protest przeciwko ustawie Gowina. Jutro o 18 na terenie kampusu Uniwersytetu Gdańskiego ma się odbyć wiec poparcia dla strajkujących studentów. 12.06.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Fundacja Nasza Przestrzeń zorganizowała w Gdańsku na placu gen. Maczka Międzynarodowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych. Wydarzenie zostało organizowane w ramach działalności Klubu Sąsiedzkiego "Włóczkowe rewolucje" , który od 2016 zaprasza do wspólnego działania. 11.06.2018/Fot. Anna Rezulak / KFP
Nie żyje Roman Kłosowski, aktor filmowy i teatralny, najbardziej znany z roli technika Maliniaka w serialu „Czterdziestolatek”. Miał 89 lat. Karierę aktorską zakończył w 2016 roku przez problemy ze zdrowiem, a zwłaszcza ze wzrokiem. Ostatnie tygodnie spędził w domu opieki pod Łodzią.
Roman Kłosowski ukończył wydział aktorski i reżyserski na warszawskiej PWST. Zadebiutował na deskach teatru w 1953 roku w Szczecinie w spektaklu „Szczęście Frania Włodzimierza Perzyńskiego”. W tym samym roku pojawił się także w filmie „Celuloza” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. Grał między innymi w tak znanych obrazach jak „Eroica”, „Ewa chce spać” czy „Hydrozagadka” oraz w serialach „Czterej Pancerni i pies” i „Czterdziestolatek”. Jego ostatnia rola to postać Zdzisia w firmie „Szklana pułapka” z 2012 roku. Rok wcześniej postać Romana Maliniaka odtworzył ponownie w jednym z odcinków serialu „Świat według Kiepskich”. 11.06.2018 / fot. KFP
„Miłość Ci wszystko wybaczy”, „Już nie zapomnisz mnie”, „Baby, ach te Baby”... Największe przeboje kinowe i estradowe dwudziestolecia międzywojennego w nowych aranżacjach Artura Jurka oraz utwory patriotyczne upamiętniające zaślubiny Polski z morzem rozbrzmiewały tego wieczoru w Operze Leśnej. Koncert zainicjowany przez środowiska akademickie skupione w Radzie Rektorów Województwa Pomorskiego w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości była hołdem dla artystów, którzy mieli ogromny wpływ na odradzanie się polskiej kultury wśród podzielonych zaborami Polaków, a jednocześnie byli reprezentantami patriotów polskich. Wielu z nich tuż przed wybuchem powstania warszawskiego występowało w polskich kawiarniach (za zgodą Polski Podziemnej), krzewiąc polskiego ducha (Mieczysław Fogg, Eugeniusz Bodo), a po wybuchu II wojny światowej nie opuściło Polski (Władysław Szpilman – kompozytor, Aleksander Żabczyński – aktor estradowy i kabaretowy oraz kapitan rezerwy artylerii przeciwlotniczej Wojska Polskiego i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, czy Henryk Wars – kompozytor i pionier jazzu w Polsce). Widowisko „Z miłości do Niepodległej” łączyło w sobie muzykę, taniec, wizualizacje i aranżacje świetlne, utrzymane w klimacie lat 20. i 30. Przed sopocką publicznością wystąpili: Akademicki Chór Uniwersytetu Gdańskiego, Zagan Acoustic, Zespół Pieśni i Tańca UG „Jantar” (dyrygent Marcin Tomczak). Podczas koncertu nie zabrakło również morskich akcentów. Dwudziestolecie międzywojenne na Pomorzu to przede wszystkim zaślubiny Polski z morzem. Nawiązując do tych wydarzeń artyści przypomnieli nam „Hymn do Bałtyku” (1919 r.) roku oraz pieśń „Morze nasze morze” (1925 r.). Organizatorami wydarzenia były: Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytet Gdański, ACK UG „Alternator”, Bałtycka Agencja Artystyczna BART i Opera Leśna. 11.06.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11003
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP