logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10771
Uroczysta msza święta z błogosławieństwem palm w bazylice katedralnej, inscenizacja wjazdu Jezusa do Jerozolimy oraz kiermasz wielkanocny w katedralnych krużgankach były głównymi punktami obchodów „Niedzieli Palmowej w pelplińskim klasztorze”. Potrawy postne i wielkanocne wypieki przygotowały panie z pelplińskiego Koła Gospodyń Wiejskich. Na kiermaszu można było nabyć także ozdoby świąteczne, miody i przetwory miodne, wyroby woskowe, zioła, nalewki i misyjną kawę afrykańską. Wydarzenie zorganizowała parafia katedralna wpierana m.in. przez Diecezjalne Centrum Informacji Turystycznej, Towarzystwo Przyjaciół Zabytków Pelplina, Stowarzyszeniem „Szlaki Kulturowe” oraz Collegium Marianum. 25.03.2018 / fot. Krzysztof Mania /KFP
W Manhattanie słodka okazja goniła dziś okazję. 95-lecie tradycji Zakładów Przemysłu Cukierniczego Bałtyk, Święto Gdańskich Słodyczy, debiut odtworzonej przez jubilatów czekolady „Malajskiej” i wreszcie – w samo południe – premiera naszego wspólnego dzieła – „Słodkich historii Gdańska”. Ta książka ma wiele smaków i smaczków. Inspiracja wyszła od Bałtyku, nad recepturą z sercem popracowali autor opowieści Mieczysław Abramowicz, autorka projektu graficznego Magda Beneda i wydawca Maciej Kosycarz (KFP). Pod albumem promującym gdańską markę obiema rękami podpisało się miasto.
– Gdańsk to miasto wyjątkowe siłą ludzi – takich jak Mieczysław Abramowicz, Maciej Kosycarz i Magda Beneda, bo myślę, że o tym trójkącie trzeba mówić przy okazji tego albumu. Ale także miasto wyjątkowe siłą takich firm, jaką są dzisiaj Zakłady Przemysłu Cukierniczego Bałtyk. To także fascynująca historia, nie tylko ta dawna, ale także ta współczesna. Dzisiaj, za każdym razem, kiedy jadę gdzieś z wizytą, zabieram ze sobą gdańskie czekoladki sygnowane logo miasta. Jestem z tego bardzo dumna. Wszyscy mówią: „Wow! Jak to jest, że w Gdańsku macie takie rzeczy?!”. No właśnie mamy – dzieliła się swoją słodką historią z uczestnikami święta wiceprezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Gdańsk swoją słodką stroną potrafił zaskoczyć nawet Mietka Abramowicza, wytrawnego badacza dziejów miasta. – Znając jako tako historię Gdańska, byłem zdumiony tym, że w XIX wieku i potem na przełomie XIX i XX stulecia działało tutaj takie wielkie zagłębie czekoladowe. Była tu cała masa fabryk i rodów, które przez stulecia produkowały czekoladę. O tym wszystkim przeczytacie w naszej czekoladowo-słodyczowej książce – zachęcał do lektury naszych gości autor. No właśnie, nie samą czekoladą czytelnik tu żyje. Książka ma też swoich innych bohaterów i inne słodkie fragmenty miasta. – Dla mnie takimi bohaterami są Długi Targ i pani Leonarda Walińska – przed laty popularna na Głównym Mieście babcia z watą cukrową. Babci już nie ma wśród nas, ale jest z nami jej rodzina, która podtrzymuje pamięć o lubianej przez wszystkich gdańszczance – mówił Maciej Kosycarz, zapraszając na scenę wnuczkę pani Leokadii, Anetę. – Pękam z dumy. Dzięki wam moja babcia jest nieśmiertelna i będziecie ją słodko wspominać. Tak jak ja – dziękowała wzruszona wnuczka. Słodki jubileusz nie mógłby się odbyć bez bohaterów Bałtyku. Byli z nami m.in. Cecylia Czechowska (42 lata pracy w gdańskiej fabryce czekolady), Urszula Stieber (35 lat pracy), Zbigniew Turulski (35 lat pracy) oraz związana z zakładami od 1985 roku obecna szefowa produkcji Maria Domagała, która – jak usłyszeliśmy od szefostwa firmy – maczała palce w nowej starej „Malajskiej”. – Odwzorowanie czekolady produkowanej na dużą skalę od 1974 roku na początku było trudne, bo zmienił się trochę nasz park maszyn przez te lata, ale koneserów tego smaku w naszym zakładzie jest bardzo wielu, więc każdy dodał swoją krztynę i „Malajska” z wiórkami kokosowymi jest taka jak niegdyś. Co będzie z batonem „Krymskim”? Jesteśmy po dwóch-trzech próbach. Limitowane serie rozeszły się w naszym sklepiku jak ciepłe bułeczki. Batonik jest naprawdę wykwintny. Nie wiem, czy znajdzie aż tylu smakoszy co kiedyś. Ceny surowców trochę się też zmieniły od 1969 roku – wyjaśniała nam pani Maria. – Myślę, że im częściej będziemy o tym mówić, tym szybciej sprawimy, że „Krymski” jednak wróci” – dodawała Małgorzata Mickiewicz, małżonka prezesa Bałtyku. Podobnie było z naszym albumem i „Malajską”. Prezes Konrad Mickiewicz nie ukrywa, że czekolada z wiórkami kokosowymi czekała na wydanie książki. – Wielokrotnie wypominano nam, że nie produkujemy już tej czekolady. Także przez tu obecnych. „Malajska” wróciła więc w dobrym momencie. Bardzo nam miło, że mogliśmy uczestniczyć w takim projekcie jak wydawnictwo „Słodkie historie Gdańska”. Książki do tej pory nie mieliśmy w swoim dorobku. Znamy się na produkcji słodyczy... a teraz trochę też na wydawaniu książek – przyznawał szef ZPC Bałtyk. 24.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Wojewoda pomorski Dariusz Drelich zamierza doprowadzić do uchylenia gdańskiej uchwały krajobrazowej. W piątek poinformował o tym władze miasta. Zdaniem wojewody niezbędne jest ponowne przeprowadzenie w tej sprawie konsultacji społecznych, a proponowane regulacje przekraczają przepisy zawarte w ustawie. W piśmie wojewody czytamy m.in. o „próbach regulacji tzw. reklamy wyborczej w sposób niezgodny z innymi aktami prawnymi”. Zarzuty dotyczą także narzucania materiałów, z jakich mogą być wykonane szyldy informujące o prowadzonej działalności gospodarczej oraz wskazywania barw urządzeń reklamowych, ogrodzeń i elementów małej architektury. Na zarzuty odpowiadał dziś na Targu Drzewnym Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej. Konferencji prasowa miała miejsce przed pomnikiem króla Jana III Sobieskiego. – Spotykamy się w nieprzypadkowym miejscu. To tutaj 2,5 roku temu spotkaliśmy się, kiedy rozpoczynaliśmy ciężki, długi proces przygotowania uchwały krajobrazowej. Proces oparty o szerokie konsultacje społeczne. (…) Były konsultacje z mieszkańcami, a także dwa badania: ankieta na gdansk.pl, w której wzięło udział 5,4 tys. osób, oraz badanie przeprowadzone przez „Gazetę Wyborczą Trójmiasto”. Gdańszczanie jednoznacznie opowiedzieli się za wdrożeniem uchwały krajobrazowej. Dzisiaj ten wysiłek stoi pod znakiem zapytania. Część komentatorów może powiedzieć, że wojewoda stoi na straży prawa i na pewno stoją za nim dobre intencje. Jakoś nie jesteśmy co do tego przekonani. Pismo wojewody dotarło do nas na pięć dni roboczych przed upływem terminu ustawowego, w którym wojewoda musi wydać rozstrzygnięcie. Oczywiście jesteśmy gotowi od razu przystąpić do wyjaśniania panu wojewodzie wątpliwości. Pytanie, czy wojewoda dała sobie czas na to, żeby uwzględnić nasze stanowisko i podjąć jedynie słuszną, racjonalną decyzję. Jeśli wojewoda ma wątpliwości, to powinien skierować je do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.(...) Pamiętajmy, że uchwała przewiduje dwuletnie Vacatio legis. Wojewoda, unieważniając ją, nie daje szansy, żeby ten okres się spełnił, czyli zatrzymuje ten wysiłek mieszańców Gdańska na czas nieokreślony. Koronny dowód na nie najlepsze intencje wojewoda to fakt, że rozpoczyna od zarzutu formalnego, bijącego w fundament całej uchwały krajobrazowej, mówiąc, że procedura została przeprowadzona niezgodnie z prawem. Tym samym ujawnia swoje prawdziwe intencje, tzn. mówi, że zależy mu na tym, aby ta uchwała w całości została uchylona. Co ciekawe, sam przyznaje, że Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie przewiduje procedury ponownego wyłożenia projektu uchwały krajobrazowej do publicznego wglądu czy ponownego uzyskania uzgodnień i opinii. Gdyby ustawodawca chciał tego, zaznaczyłby to w ustawie. To jest koronny dowód na brak dobrej woli pana wojewody. Mógł przecież odnieść się do rozstrzygnięć, które już zapadły w Polsce. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi 11 sierpnia 2017 roku stwierdził: „Niezasadne są w ocenie sądu zarzuty organu nadzoru dotyczące naruszania procedury uchwalania uchwały reklamowej ze względu na brak powtórzenia opinii właściwych organów po rozpatrzeniu uwag zgłoszonych w trakcie procedowania” – podkreślał dziś na Targu Drzewnym wiceprezydent Grzelak.
Co dalej z uchwałą? Wojewoda może stwierdzić jej nieważność w całości lub w części. – W przypadku nieistotnego naruszenia prawa może nie stwierdzić nieważności uchwały, ograniczając się do wskazania, iż podjęto ją z naruszeniem prawa bądź też umorzyć postępowanie nadzorcze. I na taką decyzję czekamy. Panie wojewodo, apelujemy: nie urządzaj gdańszczanom i gdańszczankom Gdańska – wzywa wiceprezydent miasta. 24.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

Gdańsk wprowadza uchwałę krajobrazową. Koniec z chaosem i brzydotą
Ona – pani profesor, sędzia, rzecznik praw obywatelskich, wybitna znawczyni prawa i wielka miłośniczka opery – prawdziwy autorytet w zakresie wiedzy o historii, dziejach i bohaterach dzieł muzycznych. On – filozof, profesor, pracownik naukowy, wykładowca autor błyskotliwych książek… nie tylko dla dorosłych i prawdziwy wielbiciel bell canta. Acus to Oni. Ewa Łętowska i Krzysztof Pawłowski gościli dziś w Sopotece ze swoją książką pt. „O operze i o prawie”. Autorzy po raz kolejny (wcześniej była książka „O prawie i o mitach”) zwracają uwagę na bardziej lub mniej kluczowe kwestie prawne oddziałujące na układ stosunków społecznych, czyniąc to w sposób niebanalny. Kontrapunktem dla myślenia o prawie jest tutaj opera. I bynajmniej nie idzie o to, jak, czy i w jaki sposób scena operowa podejmuje tematy prawnicze (choć i o tym też bywa tu mowa). Czytelnik będzie zdziwiony podobieństwami, jakie występują w społecznym funkcjonowaniu opery i prawa. Warto podjąć trud lektury, aby dokonać wcale nieoczywistych odkryć i przeżyć towarzyszącą temu radość. 24.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Ulicami Głównego i Starego Miasta przeszła w piątkowy wieczór Gdańska Droga Krzyżowa. Nabożeństwo wielkopostne poprowadzili ojcowie dominikanie z kościoła św. Mikołaja. Od kilkunastu lat zakonnicy wspierani przez studentów z Dominikańskiego Duszpasterstwa Akademickiego „Górka” zapraszają mieszkańców Trójmiasta do uczestnictwa w symbolicznym odtworzeniu męczeńskiej drogi Jezusa Chrystusa, wspólnej modlitwy i wyznania wiary. Tradycyjnie już wydarzenie miało swój początek przy Bramie Zielonej na Długim Targu. Wspólną modlitwę prowadzili biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej ks. Wiesław Szlachetka i przeor klasztoru dominikanów w Gdańsku ojciec Maciej Okoński. Tłumy wiernych przeszły ulicami Długi Targ, Długą, Świętojańską i Lawendową ma Podwale Staromiejskie, skąd droga wiodła pod pomnik „Trzech Krzyży”. 23.03.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Piękno, wolność, moda w odmianach od pret-à-porter po haute couture i tytułowy bursztyn królowały w piątkowy wieczór na scenie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Goście gali Amber Look Trends&Styles mogli podziwiać w tym roku dziewięć kolekcji stworzonych przez duety projektantów mody i biżuterii. Finałowe wydarzenie 25. Międzynarodowych Targów Bursztynu tradycyjnie już obfitowało w nagrody. Medale Prezydenta Miasta Gdańska i Statuetki „Bursztynowy Dźwig” za promocję światowej stolicy bursztynu otrzymali Andrzej i Mariusz Gielo, Jola Słoma i Mirek Trymbulak, Michał Starost, oraz Jagoda Komorowska. W konkursie Amberif Design Award nagrodę główną zdobyła Silvia Bella z Niemiec Srebrną statuetkę odebrał Miron Kutarba z Polski, a nagrodę bursztynową Kairi Sirendi z Estonii. Poznaliśmy również laureatów nagród Mercurius Gedanensis im. Bogdana Mirowskiego. W kategorii Mistrzostwo Jubilerskie zwyciężyła firma S&A Jewellery Design, natomiast Grand Prix w kategorii Wzornictwo otrzymał Marcin Tymiński. Na wybiegu swoje dzieła prezentowali m.in. Dorota Goldpoint i marka A2 Jewellery („Sen afrykańskiej nocy letniej” ), Patryk Wojciechowski PHI i Justyna Stasiewicz („Uliczna Rewolucja”) czy też Danka Czapnik i Kamila Sachajko („Surrounded”). Z przychylną reakcją publiczności spotkały się kolekcja „Movie stars” autorstwa Michała Starosta, dyrektora artystycznego gali, który do współpracy zaprosił Mariusza Gliwińskiego z firmy Ambermoda. Długie, zwiewne kreacje w czarno-białej kolorystyce prezentowały modelki wystylizowane na gwiazdy wielkiego ekranu. Największe brawa otrzymała kolekcja Joanny Weyny z marki PUDU (ubrania), Doroty Ceneckiej z Gin Atelier (biżuteria) i Beaty Miłogrodzkiej (kapelusze). Ich „Time's up” odwołuje się do aktualnych wydarzeń społecznych i haseł przeciwko dyskryminacji i przemocy wobec kobiet. Podkreślają to czarne stylizacje z bryłami jasnego bursztynu eksponowanymi zarówno na piersiach, jak i na plecach modelek. 23.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP23.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Dziś Czarny Piątek. W wielu miastach kobiety wyszły na ulice, żeby zamanifestować sprzeciw wobec ustawy „Zatrzymaj aborcję”, którą zajmuje się Sejm. Za projektem znoszącym prawo do przerwania ciąży z powodu ciężkiego uszkodzenia płodu stoi fundacja Życie i Rodzina Kai Godek. Kościół naciska w tej sprawie na polityków PiS. – Nie można skazywać nas na donoszenie ciąży tylko po to, by kilka godzin po porodzie dziecko umarło. Nie można tego okrucieństwa i hipokryzji tłumaczyć walką z cywilizacją śmierci. Kobieta jest człowiekiem i ma prawo do życia. Choć niektórzy zdają się o tym zapominać. Czarny Piątek jest też po to, by tę kwestię przypomnieć – przekonują przeciwnicy całkowitego zakazu aborcji, którzy z różnych stron Polski ruszyli dziś do Warszawy, gdzie od godziny 16 odbywa się ogólnopolska manifestacja. Protestują także inne miasta. O 17 rozpoczęła się demonstracja w Gdańsku. Przed siedzibą Rady Miasta przy ul. Wały Jagiellońskie zebrało ponad tysiąc osób. Panie wspierali mężczyźni. Skutecznych wystąpień i wszystkiego najlepsze życzył uczestniczkom demonstracji przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek. – Uważam, że obecne prawo jest takim, na jakie się wszyscy zgadzamy. Obawiam się, że jeśli będziemy manipulować i zmieniać cokolwiek, to podziały będą jeszcze większe – mówił przewodniczący Oleszek. Od radnych występujących w roli gospodarzy tego miejsca mikrofon przejęły panie. – To kobiety powinny mieć decydujący głos. Najwyższy czas żeby polskie kobiety powiedziały stop ingerowaniu w nasze sprawy i nasze życie. Chcemy mieć prawo do decydowania o własnym ciele – podkreślała Monika Bernatowicz z Ruchu Społecznego Lepszy Gdańsk. – To jest dobry moment, żeby upomnieć się o prawa kobiet, które siedzą w domu i są niewolnicami. Nie mają zaplecza socjalnego. To moment, żeby zawalczyć o prawa dla osób niepełnosprawnych. Pokażmy naszą solidarność z kobietami, które są teraz w domach. Chciałyby protestować, ale mają obowiązki. Solidarność nasz bronią – apelowała Anita Czarniecka, która na co dzień zajmuje się niesieniem pomocy osobom z autyzmem. „Sadyści tworzą piekło kobiet” – głosił jeden z transparentów ponad głowami demonstrantek. Korespondowało z nim hasło „Posłuszne kobiety nie tworzą historii”. Bo „Rewolucja jest kobietą”. „No women, no kraj”. 23.03.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na Uniwersytecie Gdańskim zakończyły się Dni Otwarte. Wydarzenie towarzyszące każdego roku Targom Akademia adresowane jest przede wszystkim do uczniów, którzy w najbliższym czasie podejmować będą decyzje w sprawie dalszej ścieżki kształcenia. Tegorocznych maturzystów nie brakowało dziś na zamykającym cykl spotkań z gdańską uczelnią Dniu Neofilologii. W budynku Wydziału Filologicznego UG przy ul. Wita Stwosza 51 królowały anglistyka, amerykanistyka, germanistyka, romanistyka, skandynawistyka i slawistyka. Instytut Rusycystyki i Studiów Wschodnich zapraszał przyszłych studentów do udziału w turnieju „Jeden z dziesięciu”. Liczyła się tu zarówno wiedza o naszym wschodnim sąsiedzie, jak i dobra zabawa. Były też karaoke po rosyjsku („Kalinka”) i specjały tamtejszej kuchni. Katedra Slawistyki przygotowała dla swoich gości quiz wiedzy o Bałkanach. W Instytucie Anglistyki i Amerykanistyki bez indeksu można było zaliczyć dziś 10 stacji gry prowadzonej w języku Szekspira. Podobną szansę mieli miłośnicy germanistyki (Sprache durch Kunst). A po grze warto było wyruszyć z Kołem Naukowym Instytutu Filologii Germańskiej „Komers” w świat dawnych biesiad studenckich. 23.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Ćwierć wieku temu ten bursztynowy szlak przecierało 49 polskich wystawców. Dziś jest ich tu blisko 500. Przyjechali do Gdańska z 15 krajów. W Centrum Wystawienniczo-Kongresowym AmberExpo trwają 25. Międzynarodowe Targi Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich Amberif 2018. Tu biznes spotyka się ze sztuką, tu rodzą się twórcze idee, tu widać najnowsze trendy w designie. Na srebrnym jubileuszu największej imprezy jubilerskiej w Europie Środkowo-Wschodniej swoje oferty prezentują zarówno małe pracownie, jak i wielkie firmy – producenci złotej i srebrnej biżuterii z bursztynem, kamieniami kolorowymi i diamentami, importerzy zegarków, ale również maszyn, narzędzi i technologii złotniczych. To jest święto branży. Wstęp na nie mają tylko firmy i osoby związane z jubilerstwem, bursztynnictwem i sztuką użytkową. Tradycyjnie już punktem kulminacyjnym targów będzie piątkowa (godz. 20) Gala Bursztynu i Mody Amber Look Trends & Styles. W Gdańskim Teatrze Szekspirowskim wręczone zostaną dzisiaj nagrody Amberif Design Award oraz Mercurius Gedanensis. Królować będą tego wieczoru kolekcje przygotowane przez polskich projektantów mody we współpracy z twórcami biżuterii z bursztynu. Jedną z atrakcji ma być pokaz „1983: Biało-zielona historia” nawiązujący do 35. rocznicy zdobycia przez Lechię Gdańsk Pucharu Polski. 22.03.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Ruszyła budowa nowego wiaduktu Biskupia Górka. We wtorek plac budowy przejął generalny wykonawca inwestycji – Budmiex S.A. Dotychczasową budowlę łączącą centrum Gdańska z Orunią i południowymi dzielnicami miasta czeka rozbiórka. Nim to nastąpi, obok istniejącego wiaduktu w ciągu Traktu św. Wojciecha powstanie spory fragment nowej konstrukcji. Równocześnie zmieniać się będzie układ drogowy w rejonie od ulicy 3 Maja do ul. Augustyńskiego, a do tego czekają nas zmiany na parkingu przy ul. Okopowej. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami w ruchu i parkowaniu. Plac przed gmachem Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku zostanie zamknięty w piątek o godz. 17 na kilkanaście miesięcy. Pod koniec trzeciego kwartału 2019 r. będzie tu parking wielopoziomowy na 450 aut (dziś na placu może pomieścić się ich ok. 200). Wycięte w tym rejonie drzewa są niczym innym, jak przygotowaniem do inwestycji towarzyszącej budowie nowego wiaduktu. Wkrótce czekają nas kolejne zmiany. Jeszcze przed świętami wyłączona zostanie z ruchu ul. Augustyńskiego oraz chodnik wzdłuż Traktu św. Wojciecha (po stronie południowej). W kwietniu nastąpi przesunięcie przystanku autobusowego „Zaroślak” na skrzyżowanie z ul. Toruńską (z ruchu wyłączone zostaną odcinki chodników po obydwu stronach Traktu św. Wojciecha). Na maj zaplanowano zmiany w organizacji ruchu drogowego na Trakcie św. Wojciecha. W godzinach popołudniowych (od 13 do 18) dostępne dla kierowców będą dwa pasy w kierunku Pruszcza Gdańskiego i jeden w kierunku Gdańska. Od godz. 18 do godz. 13 jeździć będziemy dwoma pasami w kierunku Gdańska i jeden w stronę Pruszcza Gdańskiego. 22.03.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 10771
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP