logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10584
Ola i Magda Gąsiorek, uczennice wrocławskiej szkoły podstawowej, wymyśliły grę planszową, wykorzystując wojenną odyseję 2. Korpusu Polskiego (PSZ) gen. Andersa, w którym swoją wojskową służbę odbył miś Wojtek. Karol Madaj, projektant gier edukacyjnych Biura Edukacji Narodowej IPN, podchwycił ideę i we współpracy z młodymi pomysłodawczyniami opracował na nowo zasady gry. Uczestnicy gry podążają po planszy szlakiem 2. Korpusu, poznając życie codzienne żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych z gen. Władysławem Andersem na czele. Premierowe pokazy gry odbyły się też w Polskiej Szkole im. Gen. Andersa w Chicago oraz w Szkole Podstawowej nr 63 we Wrocławiu, czyli w placówce, w której narodził się pomysł gry. Gościem specjalnym pokazu była Anna Maria Anders, córka dowódcy 2. Korpusu Polskiego, gen. Władysława Andersa. 20.02.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdańsk. Sąd Okręgowy. Sprawa Agnieszka Pomaska kontra Anna Kołakowska. 20.02.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Koszykarze Trefla Sopot wciąż liczą się w walce o awans do play-off. W piątkowy wieczór odrobili zaległości z 19. kolejki Energa Basket Ligi, pokonując w Ergo Arenie AZS Koszalin 100:73 (26:24, 26:22, 26:14, 22:13). To ich pierwsza „setka” w tm sezonie. Cieszą punkty, cieszy również fakt, że w 2018 roku żółto-czarnych nadal będzie wspierać Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Na mocy umowy podpisanej podczas meczu z zespołem z Koszalina wieloletni partner sopockiej koszykówki został sponsorem strategicznym klubu.

TREFL: Mielczarek 10 pkt., Śmigielski 12, Zack 20 (11 zbiórek), Love 11, Trotter 12 oraz Ł. Kolenda 2, M. Kolenda 8, Dylewicz 10, Karolak 10, Stefański 5, Motylewski. 19.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Paweł Adamowicz rządzi Gdańskiem od 1998 roku. W niedzielę zapowiedział, że zamierza ubiegać się o szóstą kadencję prezydencką. Na razie nie wiadomo, czy tym razem będzie mógł liczyć na oficjalne poparcie Platformy Obywatelskiej. Co powiedział w poniedziałek dziennikarzom zaproszonym na konferencję prasową do Europejskiego Centrum Solidarności? – Wczoraj, nim gdańszczanie dowiedzieli się o mojej decyzji, miałem telefoniczną rozmowę z przewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną. Z dużym wyprzedzeniem poinformowałem go o mojej decyzji. Apeluję i proszę członków Platformy Obywatelskiej z Gdańska i Pomorza o poparcie w najbliższych wyborach. Wystosuję specjalny list do PO. Nie jestem dzisiaj jej członkiem, ale sądzę, że biorąc pod uwagę moje długoletnią – niekiedy poddawaną próbie – lojalność, mogę liczyć, że Platforma rozważy mnie jako swojego kandydata. Ważny był dla mnie głos wielu ważnych działaczy PO, m.in. Bogdana Borusewicza czy Mieczysława Struka, no i wreszcie październikowa uchwała Rady Powiatowej PO, w której jestem nie tylko namawiany do kandydowania, ale też pozytywnie oceniany. Myślę, że najbliższe tygodnie i miesiące będą rozstrzygające – podkreślał na konferencji w ECS Paweł Adamowicz. Co będzie, jeśli jego dotychczasowe zaplecze polityczne postawi na innego kandydata. – Gdyby tak się złożyło, że Platforma Obywatelska nie poprze mnie w wyborach, wówczas będę kandydować jako niezależny kandydat ze wszystkimi tego konsekwencjami, a więc także stworzeniem własnej listy kandydatów na radnych Gdańska. Zgodnie z przepisami. W Polsce nie można kandydować na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta bez własnej listy radnych co najmniej w połowie okręgów wyborczych (…) W licznych wystąpieniach publicznych i wywiadach udzielonych na przestrzeni ostatnich ośmiu czy dziewięciu miesięcy apelowałem o wspólną drużynę, o podjęcie koalicji. To się bardzo przeciąga. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu wy, jako media, a w jakim stopniu naturalna ludzka niepewność powodowała, że z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc gdańszczanki i gdańszczanie czuli narastające zniecierpliwienie brakiem decyzji. Na własnej skórze nie raz to odczułem. Bywa tak, że gremia partyjne działają nie w takim tempie, jakiego oczekiwaliby mieszkańcy. Ja jestem dzisiaj bezpartyjny. Oczywiście czuję lojalność wobec środowiska politycznego, z którego wyszedłem, niemniej największą lojalnością jest lojalność wobec mieszkańców. O ostatecznych wyborach nie decydują gremia, tylko mieszkańcy. Kierując się tymi przesłankami, podjąłem decyzję – bardzo szybką. Nigdy w ciągu ostatnich 20 lat ta nie ogłaszałem na tyle miesięcy przed wyborami chęci kandydowania. Ale niejako jest taka atmosfera w kraju, w Gdańsku – zniecierpliwienia, oczekiwania. Ludzie po prostu nie chcą być bezdomni politycznie. Chcą wiedzieć, kto się zgłasza do kandydowania, między kim a kim mogą dokonać wyboru. Jak widzicie, te same problemy ma Prawo i Sprawiedliwość. Wyborcy Platformy Obywatelskiej na pewno są podzieleni. Trzeba by zrobić dokładne badania opinii publicznej, by wiedzieć, ilu wyborów PO, Nowoczesnej czy też wyborców innych partii – bo też mam wyborców wśród zwolenników Prawa i Sprawiedliwości – zechce mnie poprzeć. Jeśli Platforma postawi na innego kandydata, to te głosy się podzielą. Wiadomo, że w Gdańsku będą dwie tury. Dzisiaj nie ma żadnego kandydata, który mógłby w pierwszej turze wygrać. Mówię też i o sobie. Do drugiej tury na pewno wejdzie kandydat Prawa i Sprawiedliwości – z przyczyn oczywistych. Jest pytanie, kto będzie wtedy tym drugim wchodzącym do drugiej tury wyborczej. Z punktu widzenia psychologicznego byłby to duży dyskomfort dla wyborców nie-PiSowskich, gdyby musieli dokonywać wyboru między np. Adamowiczem a Wałęsą czy Adamowiczem a Pomaską – mówi urzędujący prezydent Gdańska. 19.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na ilustracjach Jana Marcina Szancera (1901-1973) wychowały się miliony polskich dzieci. Do historii przeszedł jako ilustrator książek „Akademia Pana Kleksa”, „O Janku, co psom szył buty”, „Pinokio”, „O krasnoludkach i o sierotce Marysi”, „Brzechwa dzieciom”, „Lokomotywa”, „Dziadek do Orzechów” czy „Baśnie Andersena”. Pobudzał wyobraźnię, zarażał pasją poznawania świata, nazywany był malarzem dziecięcych marzeń. Teraz można do nich na chwilę wrócić. Na ścianach Sopockiego Domu Aukcyjnego zawisły 64 grafiki będące częścią legendarnej spuścizny rysownika. Jeszcze przez kilka dni zbiór stanowiący własność prywatnego kolekcjonera z Krakowa będzie cieszyć nasze oczy. W sobotę 24 lutego prace króla ilustratorów prezentowane w galerii przy ul. Bohaterów Monte Cassino 43 pójdą pod młotek. To pierwsze tak wielkie wydarzenie z udziałem „szancerowskich” bohaterów na polskim rynku aukcyjnym i niepowtarzalna szansa ujrzenia w jednym miejscu najprawdziwszych Królowej Śniegu, Pana Kleksa, Pchły Szachrajki, Lisa Witalisa czy szczególnie bliskiej gdańszczanom Panienki z Okienka. Wśród grafik i rysunków prezentowanych na wystawie przedaukcyjnej znalazły się także projekty scenografii i kostiumów teatralnych oraz pocztówek z motywami zaczerpniętymi z bajek czy polskich legend. – Praca nad przygotowaniem wystawy była dla nas wielką frajdą. Wszyscy wychowywaliśmy się na tych obrazkach, a teraz mogliśmy na nowo cieszyć się z odkrywania ich artyzmu. To jest sentymentalna podróż do krainy dzieciństwa. Odwiedza nas w tych dniach wiele osób i okazuje się, że niemal każdy zachował w sercu coś innego. Książeczek zilustrowanych przez Szancera było wszak ponad 200. To są tak indywidualne i emocjonalne historie... Niektórzy niemal klękają przed Pchłą Szachrajką. Na dłużej zatrzymuje archetypiczny wizerunek Pana Kleksa. Szancer stworzył go wspólnie z Brzechwą. Panowie stanowili niezwykle twórczą parę. Łączyła ich zażyła przyjaźń sięgająca okresu okupacji. Fajną pracą jest projekt okładki do książeczki „Brzechwa dzieciom” z charakterystycznym globusem otoczonym przez zwierzęta – bohaterów kultowych wierszyków. Mam wrażenie, że w czasach PRL ta książeczka była pod każdą strzechą. Doczekała się bodaj kilkunastu wydań, a przecież nakłady były wtedy nieprawdopodobnie wielkie. Ciekawe jest też to, że mamy na wystawie prawie wszystkie oryginalne plansze do „Złotej Gąski” braci Grimm. Z pewnością każdy, kto nosi wspomnienia ze świata wykreowanego przez Jana Marcina Szancera, odnajdzie tu kawałek siebie – zachęca do odwiedzenia wystawy Katarzyna Dąbrowska z Sopockiego Domu Aukcyjnego, specjalista ds. sztuki współczesnej. 19.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Grupy mistrzowskiej nie będzie. Lechia przegrała w fatalnym stylu z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice 0:2, skazując się na twardą walkę o utrzymanie statusu gracza ekstraklasowego. Gliwiczanie tracą w tabeli do biało-zielonych już tylko dwa punkty. To nie koniec złych wiadomości. Groźnej kontuzji doznał wprowadzony na boisko w drugiej połowie Rafał Wolski. Już po dwudziestu pięciu minutach opuszczał plac gry ze łzami w oczach. Kto wie, czy uraz kolana nie wykluczy reprezentanta Polski z gry na długie miesiące.
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 0:2 (0:0). Bramki: Szczepaniak (65'), Papadopulos (90'+4). Widzów: 7139.

LECHIA: Kuciak – Nunes, Gerson, Chrzanowski – Stolarski, Sławczew, Łukasik (62' Borysiuk), Mladenović (67' Krasić) – F. Paixao (46' Wolski), M. Paixao, Peszko. 18.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Paweł Adamowicz będzie ubiegać się o reelekcję. O swojej decyzji prezydent Gdańska poinformował w niedzielne popołudnie poprzez media społecznościowe. Jutro o godz. 12 spotka się w Europejskim Centrum Solidarności z przedstawicielami prasy. „Drogie Gdańszczanki i Gdańszczanie, w trudnych czasach, a w takich żyjemy, trzeba mówić wprost. Mówię więc jasno – zdecydowałem się kandydować na  prezydenta Gdańska. Decyzję o kandydowaniu dyktuje mi poczucie odpowiedzialności za nasze miasto. W moim sercu Gdańsk zajmuje pierwsze miejsce. Wiele i wielu z nas myśli tak samo. Dlatego z Waszą pomocą chciałbym zainicjować nowy etap rozwoju miasta, otwarcia Gdańska na przyszłość. Chciałbym, abyśmy wspólnie, w dialogu wypracowali wizję Gdańska – miasta, w którym owoce naszego rozwoju są udziałem wszystkich (…) Liczę na poparcie ze strony tych wszystkich, którzy kochają Gdańsk. Wierzę, że dzięki temu poparciu powstanie szeroka koalicja wyborcza. Taka koalicja powinna jednoczyć wszystkie ugrupowania polityczne i środowiska obywatelskie, będące ostoją demokracji w naszym mieście ” – napisał Adamowicz na swoim blogu. 18.02.2018 / fot. KFP
Pierwsza w tym roku i dziesiąta w historii trójmiejska odsłona Targów Nowy Dom, Nowe Mieszkanie przyciągnęła do sopocko-gdańskiej hali Ergo Arena setki gości. W sobotę i niedzielę swoje oferty prezentuje tu blisko stu wystawców. Obok najnowszych inwestycji firmowanych przez czołowych trójmiejskich deweloperów, takich jak Allcon, Eco Clasic, Euro Styl, Inpro, Atal, PB Górski czy Semeko, przestrzeń znalazły tu dla siebie oferty wtórnego rynku mieszkaniowego tudzież usługi pośredników finansowych, doradców kredytowych, stylistów i architektów. Wstęp na imprezę organizowaną przez spółkę Murator Expo jest bezpłatny, podobnie jak konsultacje prowadzone przez niezależnych ekspertów. Dodatkową zachętę do odwiedzenia targów stanowią konkursy z atrakcyjnymi nagrodami, które przydadzą się w każdym domu. Wygrać można m.in. zestawy elektronarzędzi. Nagrodą główną jest projekt aranżacji kuchni lub łazienki.
Jak podaje firma doradcza Reas, w 2017 roku w Polsce sprzedano 72,7 tys. mieszkań, czyli o 17,3 procent więcej niż rok wcześniej. Były to jednocześnie najlepsze pod względem liczby sprzedanych mieszkań cztery kolejne kwartały w historii polskiego rynku mieszkaniowego. Rosnącemu popytowi sprostali deweloperzy z Trójmiasta, którzy sprzedali w tym czasie 10,2 tys. mieszkań. Niskie stopy procentowe kredytów hipotecznych czy też duży wybór ofert wpływają korzystnie na rynek, ale ceny ofertowe mieszkań rosną i w Trójmieście są już o 15 proc. wyższe niż przed rokiem. Był to najwyższy wzrost odnotowany w kraju. Nadal jednak popyt przewyższa podaż. 18.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jak szybko można „obskoczyć” centrum handlowe? Zwycięzcy Manhattan Run zajęło to około 9 minut. Ponad 200 uczestników pierwszego takiego biegu w galerii handlowej przy al. Grunwaldzkiej 82 mierzyło się w sobotni wieczór z trudami 2-kilometrowej trasy prowadzącej alejkami, klatkami schodowymi i parkingami. Osobliwością niecodziennego biegu były korytarze na co dzień niedostępne dla klientów. Śmiałkowie startujący co 10 minut w 15-osobowych grupach mieli do pokonania kilkanaście pięter (dwie kilometrowe pętle z różnicą poziomów od -3 do +4). Na wszystkich biegaczy czkały na mecie pamiątkowe medale. Nagrodą dla zwycięzcy był samochód... na weekend.
Wyniki. Mężczyźni: 1. Patryk Sowiński (Tczew), 2. Waldemar Kowalski (Borkowo), 3. Ireneusz Sywanycz (Gdańsk); kobiety: 1. Magdalena Kałas (Gdańsk), 2. Aleksandra Grabias (Gdańsk), 3. Celina Kruszyńska (Żukowo). 17.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nowoczesna i Platforma Obywatelska idą do wyborów samorządowych pod wspólnym hasłem „Bliżej Ludzi”. Na nazwiska wspólnych kandydatów w Trójmieście jeszcze musimy poczekać. – Jesteśmy na etapie budowania koalicji ogólnopolskiej do sejmików wojewódzkich. Do końca lutego większość spraw powinna być dopięta. Następnym etapem będzie budowanie aliansów w miastach i miasteczkach. Do koalicji z Platformą powinniśmy włączać jak najwięcej podmiotów. Nowoczesna liczy na współpracę z SLD i PSL, a także z lokalnymi ruchami obywatelskimi i stowarzyszeniami samorządowymi. Jeżeli spojrzymy na to, jak w tej chwili układają się siły w państwie, to widać, że bez koalicji nie ma możliwości wygrania tych wyborów. Polsce potrzebna jest nowa nadzieja, nowe pomysły i mądra zmiana w samorządzie – mówi przebywająca w tych dniach na Pomorzu Katarzyna Lubnauer. Przewodnicząca Nowoczesnej spotkała się w czwartek z samorządowcami i mieszkańcami Szczecina, w sobotę zaś odwiedziła Gdańsk i Gdynię. Na spotkanie otwarte w gdyńskiej tawernie Kapitan Cook przybyły również posłanki Ewa Lieder i Monika Rosa. Rozmowy dotyczyły m.in. przyszłości samorządów, projektu ustawy o związkach partnerskich, programu „Aktywna Rodzina” (zamiast 500 plus) i ochrony środowiska. Na konferencji prasowej zorganizowanej kilka godzin wcześniej w gdańskim biurze poselskim Ewy Lieder szefowa Nowoczesnej odpowiadała na pytania dotyczące koalicyjnych rozwiązań wyborczych dla Trójmiasta. – Bardzo ważne jest to, żeby te rozwiązania były oparte o wspólny program. Musimy sprawdzić, czy nasze wizje rozwoju Gdańska, Gdyni i Sopotu są takie same jak wizja PO, a dopiero potem będziemy mogli przejść do kwestii personalnych – oświadczyła Katarzyna Lubnauer. 17.02.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10584
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP