logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10406

STADION I KARWINY – NOWE GDYŃSKIE PRZYSTANKI PKM

Nowe przystanki już są, teraz gdynianie liczą, że zwiększy się liczba kursów Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Stowarzyszenia Miasto Wspólne wspierane przez lokalnych przedsiębiorców proponuje, by pieniądze zaoszczędzone na budowie gdyńskich przystanków PKM i likwidacji linii autobusowej 4A łączącej centrum Gdyni z lotniskiem w Gdańsku powiększyły fundusz rozwoju siatki połączeń. Postulowanych przez społeczników pociągów jeżdżących w szczycie co 15 minut na trasie z Chyloni do Osowej nie ma w nowym rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać w niedzielę 10 grudnia. Nowością są za to przystanki z czerwonymi wiatami – Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny. Oba miały dziś oficjalną prezentację z udziałem mediów zaproszonych przez marszałka pomorskiego Mieczysława Struka i prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka. Budowa trwała półtora roku i kosztowała blisko 25 milionów złotych. Pierwsi pasażerowie skorzystają z nowych peronów w niedzielę 10 grudnia. W godzinach 10-13 podczas dnia otwartego będzie tu czekać na nich 2,5 tysiąca pamiątkowych kart stylizowanych na stary bilet kolejowy (w nieco większym formacie), które upoważniają do zakupu w klubie Arka Gdynia… biletu na mecz z Górnikiem Zabrze (12 grudnia, godz. 20.30) za symboliczną złotówkę. Dla najmłodszych gości będą kolejowe lizaki, a na przystanku Gdynia Stadion także maskotka Arki z klubowymi gadżetami.
– Dziś w Gdyni kończymy pewien etap projektu Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. 10 lat ciężkiej pracy za nami. Jestem pewien, że województwo pomorskie może być dziś stawiane za wzór tego, jak budować niemalże od podstaw sprawny i wydajny system transportowy. Ale na tym nie kończymy. Rozpoczynamy już kolejny projekt, jakim będzie elektryfikacja linii – podkreślał podczas prezentacji nowych przystanków Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. Nowe perony w Gdyni wybudowane zostały w takim samym stylu jak te, które znajdują się pomiędzy Gdańskiem-Wrzeszczem a Gdańskiem-Osową. Na  czerwonych wiatach umieszczono grafiki nawiązujące do dyscyplin sportowych (Stadion) oraz tradycji kolejowych (Karwiny). – Kiedy prawie dziesięć lat temu rozpoczynaliśmy projekt Pomorskiej Kolei metropolitalnej wszyscy mówili, że to się nie uda. A jednak udało się.  Teraz charakterystyczne czerwone wiaty przystanków PKM na stałe już wpisały się w krajobraz Trójmiasta. To niewątpliwie nasz znak rozpoznawczy – dodawał Ryszard Świlski, wicemarszałek województwa pomorskiego.  Gdyńskie przystanki wyposażone są w windy dla niepełnosprawnych oraz elementy małej architektury. Zadbano również o czytelne oznakowanie i system dynamicznej informacji pasażerskiej. –  Ten projekt to nie tylko tory i perony. To element szerszego programu rozwoju Gdyni. Przy przystanku Karwiny planujemy budowę dużego parkingu „P+R" oraz zespołu przystanków komunikacji miejskiej. Chcemy tak zmodyfikować układ połączeń, aby umożliwić mieszkańcom Karwin, Dąbrowy, Kacka i innych okolicznych dzielnic łatwiejsze poruszanie się zarówno po Gdyni jak i po całym regionie – zapewnia prezydent miasta Wojciech Szczurek. Czas na rewolucyjne zmiany w rozkładzie PKM postulowane w imieniu mieszkańców przez Miasto Wspólne i przedsiębiorców z biurowców przy ul. Łużyckiej przyjdzie zapewne po wybudowaniu węzła komunikacyjnego na Karwinach. Inwestycja ma ruszyć w drugim kwartale 2019 roku. 8.12.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

MAJOR MIECZYSŁAW SŁABY PATRONEM GDAŃSKIEJ SIÓDEMKI

Szkoła Podstawowa nr 7 na gdańskim osiedlu Złota Karczma od dziś nosi imię majora Mieczysława Słabego. Obrońca Westerplatte jest patronem ulicy, przy której znajduje się „siódemka”. Piątkową uroczystość nadania placówce imienia odbyła się w przeddzień 112. rocznicy urodzin majora. Wydarzenie poprzedziła msza w kościele pw. św. Rafała Kalinowskiego, podczas które nastąpiło poświęcenie sztandaru szkoły ufundowanego przez Radę Rodziców oraz licznych mieszkańców Matarni. „Wybór tej postaci wynika ze świadomości ogromnej roli, jaką w kształceniu młodego człowieka pełnią autorytety, ideały i wychowanie. Inspiracją wyboru jest nazwa ulicy, przy której znajduje się Szkoła Podstawowa nr 7. Poznawszy drogę życiową i wartości, jakimi kierował się Mieczysław Słaby, uczniowie opowiedzieli się za tym, by został on patronem szkoły” – czytamy w uzasadnieniu uchwały podjętej przez Radę Miasta Gdańska w listopadzie br. na wniosek Samorządu Uczniowskiego, Rady Pedagogicznej oraz Rady Rodziców
Major Henryk Słaby był harcerzem, lekarzem, żołnierzem i obrońcą Westerplatte w 1939 roku. Po kapitulacji został umieszczony wraz z innymi oficerami w Hotelu Centralnym w Gdańsku, skąd – zamiast do oflagu – przewieziono go do obozu jenieckiego przeznaczonego dla podoficerów i szeregowców – Stalagu I A pod Królewcem. W obozie udzielał pomocy medycznej jeńcom oraz cywilom wywiezionym na przymusowe roboty. W 1945 r. powrócił do Przemyśla. Tu się urodził 9 grudnia 1905 r. Jako zawodowy oficer został natychmiast zmobilizowany z przydziałem do Wojsk Ochrony Pogranicza. Rok później otrzymał awans na stopień majora. Będąc w wojsku przyjmował cywilnych pacjentów w ubezpieczalni społecznej, był także lekarzem w Szkole Handlowej oraz w miarę wolnego czasu pomagał zespołowi lekarskiemu w szpitalu miejskim. 1 listopada 1947 r. został aresztowany przez UB pod zarzutem naruszenia tajemnicy wojskowej – najprawdopodobniej został pomówiony i oskarżony o przynależność do organizacji Wolność i Niezawisłość. Przez niemal miesiąc ubecja przetrzymywała go w Przemyślu, a następnie potajemnie wywiozła do krakowskiego więzienia na Montelupich. Poddany brutalnemu śledztwu i pozbawiony – mimo zaawansowanej choroby wrzodowej – opieki medycznej, po kilkutygodniowym pobycie w areszcie major Słaby zmarł 15 marca 1948 r. Pochowany został bez wiedzy i udziału rodziny na krakowskim Cmentarzu Wojskowym przy ul. Prandoty. 8.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

LATKOWSKI I UKŁAD TRÓJMIEJSKI. PREMIERA W GALERII BAŁTYCKIEJ

– Ja nazywam Trójmiasto małą Sycylią, tam się zatarły granice, że z kimś się nie bywa, z kimś się nie powinno bywać. Tam po prostu tak jest – mówił niedawno przed komisją ds. Amber Gold Sylwester Latkowski, były redaktor naczelny tygodnika „Wprost”. Z zeznań dziennikarza wynika, że za powstaniem parabanku oraz linii lotniczych OLT stali Jan P., pseudonim „Tygrys” i biznesmen Marius O. – Śledczy oraz osoby w prokuraturze mówiły nam wprost, że śledztwo w sprawie Amber Gold było prowadzone od 2009 roku, ale zostało schrzanione (…) Ówczesne działania ABW odbierałem jako tak naprawdę tuszowanie sprawy, czyli pomniejszanie sprawy. To by się nie udało, gdyby nie był ten parasol ochronny – zeznał Latkowski. „Układowi trójmiejskiemu”, czyli powiązaniom świata przestępczego, biznesu, polityki i organów ścigania, publicysta poświęcił też swoją najnowszą książkę. W czwartek wydawnictwo miało trójmiejską premierę. Na spotkanie z autorem zaprosił czytelników salon Empik w Galerii Bałtyckiej.
„Układ Trójmiejski” stanowi nie tylko podsumowanie dziennikarskich śledztw Latkowskiego, ale zawiera też nowe informacje i tropy. Dziennikarz odkrywa nieznane kulisy takich spraw jak Amber Gold, ujawnia treść nieznanych taśm. Po raz pierwszy publikuje nagranie rozmowy z synem premiera, Michałem Tuskiem, który opowiada o swojej współpracy z twórcami piramidy finansowej i linii lotniczej OLT Express. Kto jest najważniejszym gangsterem w Trójmieście? Latkowski odpowiada wprost – Tygrys i ujawnia kulisy tajnego śledztwa dotyczącego legendy trójmiejskiego świata przestępczego. Książka przedstawia nowe fakty w głośnych sprawach Krystka, Zatoki Sztuki czy zaginięcia Iwony Wieczorek. Latkowski ujawnia, że śledztwo jest blokowane m.in. w Komendzie Głównej Policji. "Trójmiasto jest wielką Puchą Pandory. Trzeba byłoby tu F-16 wypróbować, spalić to, zaorać i jeszcze raz podpalić. Potem każdemu wchodzącemu dawać przepustkę po sprawdzeniu, że nie jest pozapinany z dziwnymi ludźmi. Tu jest jedna wielka sitwa" – mówi Latkowskiemu były szef gdańskiego Centralnego Biura Śledczego. Autor zwraca uwagę na fakt, że w wielu głośnych sprawach przewijają się te same osoby, co – jego zdaniem – pozwala zrozumieć, dlaczego układ trójmiejski jest na tyle silny, że wciąż niezmiennie trwa. 7.12.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

POLSKA CHOINKA W WATYKANIE

Choinka z Polski stanęła na placu Świętego Piotra w Watykanie. Świerk z Puszczy Rominckiej z okolic Gołdapi ma około 25 metrów wysokości i waży 1,5 tony. 7.12.2017 / fot. Kinga Kosycarz / KFP

KAMPANIA ROWEROWA: Z BUDŻETU OBYWATELSKIEGO W GDAŃSKU ZNIKNĘŁO WIĘCEJ GŁOSÓW

Z Budżetu Obywatelskiego 2018 zginęło więcej głosów niż podała firma Implyweb. Brakuje pełnej listy poszkodowanych, a więc nie można przeprowadzić „dogłosowania” w zaproponowanej formie – wynika z raportu przygotowanego przez zespół Rowerowej Metropolii. Nowe fakty w sprawie afery budżetowej stowarzyszenie przedstawiło na dzisiejszej konferencji prasowej w gdańskim Domu Harcerza. Dostało się władzom, urzędnikom i informatykom. Rowerowa Metropolia oczekuje niezależnego audytu, wyciągnięcia konsekwencji wobec urzędników winnych błędów, wystąpienia przez miasto z pozwem o odszkodowanie od firmy Implyweb, a przede wszystkim powołania zespołu złożonego z autorów projektów i władz, który wypracuje uczciwy sposób wyłonienia wyników Budżetu Obywatelskiego 2018.
Kilka tygodni temu członkowie stowarzyszenia Rowerowa Metropolia odkryli nieprawidłowości w gdańskim budżecie obywatelskim. Okazało się, że za sprawą błędu w systemie wyniki tegorocznego głosowania zostały źle policzone. Za nieprawidłowości odpowiada wynajęta przez miasto firma Implyweb, która stworzyła platformę elektroniczną rejestrującą głosy. System mógł wypaczyć głosy ponad 11 400 osób, co stanowiło 26 proc. wszystkich głosów. Z raportu będącego efektem miesięcznej pracy zespołu Rowerowej Metropolii wynika, że skala błędów i wypaczeń może być jeszcze większa. Ja tłumaczą autorzy raportu, z witryny pozwalającej na sprawdzenie, czy głos został właściwie policzony, skorzystało ponad 5 tysięcy osób (http://bogdansk.pl/). Na tej podstawie wnioskują, że zniknęło o ponad 2 tys. głosów więcej niż przyznała firma Implyweb, która nie prowadziła dziennika systemu umożliwiającego ewentualną weryfikację „machinacji”, do jakich mogło dojść przy liczeniu głosów. – Mieszkańcy zgłaszali całkowite zniknięcie ich głosów – Część głosów została zmieniona. Nie ma możliwości, żeby była to sytuacja przypadkowa, bo te głosy zostały zaliczone jako oddane na zupełnie inne projekty z zupełnie innych dzielnic – przekonywał dziś Roger Jackowski z Rowerowej Metropolii. Jego zdaniem, w przypadku dodatkowego głosowania kluczowa będzie frekwencja, acz jak dodaje, zaproponowany przez prezydenta Pawła Adamowicza sposób naprawy błędów jest niezgodny z konstytucyjnymi standardami dotyczącymi głosowania, m.in. zaburzając równość szans.
– Ten plebiscyt odbędzie się na skrajnie nierównych zasadach. Siła głosów oddanych w dogłosowaniu nie będzie równa. Nie ma też żadnej podstawy prawnej. Liczymy panie prezydencie, że wyciągnie pan wnioski z naszej prezentacji – mówił Jackowski. Zwolennicy poprawiania dróg pieszych i rowerowych w Gdańsku sugerują też próbę tuszowania afery przez władze miejskie. „Władze odrzuciły nasze odwołanie od wyników BO złożone dwa tygodnie przed ujawnieniem afery. Według miasta wyniki zostały sprawdzone i „nie było podstaw do ich podważenia. Urzędnicy nie przetestowali poprawnie systemu do głosowania przekazanego im przez firmę Implyweb na dwa i pół miesiąca przed rozpoczęciem głosowania. ” – piszą autorzy raportu, domagając się m.in. wyciągnięcia konsekwencji służbowych od urzędników, którzy są odpowiedzialni za niedostateczny nadzór nad głosowaniem.
Konferencję prasową na temat Budżetu Obywatelskiego 2018 z udziałem wiceprezydent Aleksandry Dulkiewicz oraz wiceprezesa spółki Asseco Data Systems S.A. Jarosława Jastrzębskiego zapowiadał na środę także Urząd Miejski, jednak po ogłoszeniu terminu spotkania Rowerowej Metropolii z dziennikarzami, przesunął datę swojej prezentacji na poniedziałek 11 grudnia. 7.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

Gdańsk. Dodatkowe głosowanie nad Budżetem Obywatelskim 2018

WIECHA ZAWISŁA NA SZKOLE W KOWALACH

Pierwszy dzwonek zabrzmi tutaj we wrześniu 2018 roku. Na budowanej w Kowalach Metropolitalnej Szkole Podstawowej zawisła dzisiaj wiecha. Inwestycja przy skrzyżowaniu ulic Heliosa i Apollina powstaje od kwietnia tego roku z udziałem samorządów trzech gmin. Uczyć się będą tu najmłodsi mieszkańcy Gdańska, Kolbud i Pruszcza Gdańskiego. Szczegóły tzw. rejonizacji poznamy w styczniu przyszłego roku, kiedy placówka otrzyma pierwszy statut. Rekrutacja kadry nauczycielskiej powinna zakończyć się w maju.
- Bardzo się cieszę, że trzy gminy wspólnie budują pierwszą na Pomorzu szkołę metropolitalną. To niezwykłe przedsięwzięcie pokazuje, jaką siłę i wolę współpracy dla dobra wspólnego mają samorządy. Potrafimy współpracować w naszej metropolii, ale dla dalszego rozwoju konieczna jest ustawa metropolitalna – powiedział podczas czwartkowej uroczystości zawieszenia wiechy prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Współgospodarzami wydarzenia byli wójt gminy Kolbudy Leszek Grombala i wójt gminy Pruszcz Gdański Magdalena Kołodziejczak.
Kompleks w Kowalach składający się z dwóch 3-kondygnacyjnych budynków powstaje na bazie projektu Pozytywnej Szkoły Podstawowej przy ul. Azaliowej w Gdańsku-Kokoszkach. Liderem, który koordynuje zadanie, jest gmina Kolbudy. Miasto Gdańsk jako wkład własny do umowy wniosło m.in. dokumentację projektową, zadba także o umowy przyłączeniowe z gestorami sieci. Realizację inwestycji w imieniu trzech gmin prowadzi Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska. Koszt budowy wynosi około 36 mln złotych. Wykonawcą jest firma Strabag.
Metropolitalna Szkoła Podstawowa w Kowalach pomieści około 1125 dzieci, w tym ponad 120 przedszkolaków. Do ich dyspozycji będzie budynek dydaktyczny i sala gimnastyczna z aulą widowiskową. W części dydaktycznej powstaną pomieszczenia przedszkolne, szkoła podstawowa z 22 salami oraz biblioteka środowiskowa z czytelnią dostępną dla mieszkańców dzielnicy i świetlicą. Przy sali gimnastycznej z aulą widowiskowo-konferencyjną będą stołówka i kuchnia. Na terenie szkoły powstaną także obiekty sportowe: boisko do piłki nożnej, boisko wielofunkcyjne (koszykówka, siatkówka, tenis), bieżnia i skocznia do skoku w dal, a także plac zabaw. Projekt przewiduje ponadto budowę dróg wewnętrznych i miejsc parkingowych. 7.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

Trzy gminy zbudują szkołę w Kowalach

MIKOŁAJKI NA STĄGIEWNEJ W GDAŃSKU

Mikołajkowymi atrakcjami wypełniły się w środowe popołudnie ul. Stągiewna i okolice koła widokowego AmberSky. Na Wyspę Spichrzów zajechała znana z amerykańskich filmów tudzież świątecznych reklam ciężarówka Coca-Coli. Po sąsiedzku można było przenieść się w baśniowy świat, odwiedzając krainę św. Mikołaja, wybierając się w wirtualną przejażdżkę jego saniami, czy też udając się do fabryki prezentów, w której najmłodsi samodzielne wykonywali ozdoby i upominki świąteczne. Nie brakowało też konkursów z nagrodami. Wieczorem do zabawy dołączyły „Gdańskie Lwy”. Trenera siatkarzy Trefla Andreę Anastasiego i przyjmującego Wojciecha Ferensa można było spotkać na AmberSky. Obaj wcielili się w role św. Mikołajów. Każdy kto tego wieczoru odnalazł swoją „szczęśliwą gondolkę” z trenerem i siatkarzem w środku, otrzymał zaproszenie na mecz „Gdańskich Lwów” z mistrzem Polski – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, który zostanie rozegrany w Ergo Arenie tuż przed świętami, w sobotę 23 grudnia (godz. 14:45). 6.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ALARM BOMBOWY NA DWORCU GDAŃSK GŁÓWNY

Po godzinie 16 w środę policja ewakuowała pasażerów z budynku Dworca Gdańsk Główny. Powodem alarmu był bagaż pozostawiony bez opieki pod ławką w holu. Na miejsce przybyli funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji z psem tropiącym materiały wybuchowe. Jak informuje SKM Trójmiasto, do czasu ponownego otwarcia budynku dworcowego nieczynne będą kasy biletowe. Pasażerowie zaczynający podróż w Gdańsku Głównym mogą kupić bilety w pociągach SKM bez dodatkowej opłaty.
Akcja policji związana z zabezpieczeniem podejrzanego bagażu zakończyła się około godz. 18. Budynek dworca PKP został otwarty. 6.12.2017 / fot. Paweł Marcinko / KFP

WYSTAWA DARY DLA MUZEUM BURSZTYNU

Rośnie kolekcja gdańskiego Muzeum Bursztynu. Od dziś na wystawie czasowej w Zespole Przedbramia ulicy Długiej możemy podziwiać kilkadziesiąt eksponatów podarowanych w tym roku oddziałowi Muzeum Historycznego Miasta Gdańska przez instytucje oraz osoby prywatne. Wśród cennych wyrobów znalazły się repliki kolii „Qule” i spinek mankietowych „Elipse”, identyczne jak te, które podczas lipcowej wizyty w Gdańsku otrzymali od prezydenta Pawła Adamowicza księżna Kate i książę William. Naszyjnik składa się z elementów złotych próby 585 / 14 K, naturalnego bursztynu bałtyckiego w kolorze mlecznym w kształcie kuli oraz łańcucha pokrytego unikalną czarną powłoką. Spinki wykonane ze srebra próby 925 pokrytego szlachetną powłoką rodową oraz wiśniowego bursztynu bałtyckiego zostały zaprojektowane przez profesora Sławomira Fijałkowskiego. – Nasza firma od lat wspiera promocję bałtyckiego bursztynu na całym świecie. Jesteśmy przekonani, że Muzeum Bursztynu jest jedną z najważniejszych placówek, w których turyści z najodleglejszych zakątków świata mogą poznać historię, różnorodność i piękno bursztynowej biżuterii. Od początku byliśmy przekonani, że nasze najbardziej wyjątkowe eksponaty znajdą w Muzeum swoje godne miejsce – mówi Krzysztof Król, rzecznik firmy S&A Jewellery Design. Warto dodać, że limitowana seria replik biżuterii księżnej Kate oraz księcia Williama trafiła również do sklepu firmowego S&A znajdującego się w Zespole Przedbramia.
Najliczniejszą grupę na nowo otwartej wystawie stanowią wyroby wykonane w czasach PRL. 11 darów z lat 1965-2008 przekazali spadkobiercy artystów Pawła i Marii Fietkiewiczów, a 18 – Tadeusz Befinger. – Maria i Paweł Fietkiewiczowie uchodzą za prekursorów nowego spojrzenia na ten magiczny kamień. Oni jako pierwsi szlachetniej eksponowali naturalne piękno bursztynu, zamykając go w srebrnych oprawach z charakterystycznymi zwielokrotnionymi cargami. Medaliony, wisiory, krzyż zachwycają pięknem pejzaży, które artyści odkryli w bursztynie – mówi Joanna Grążawska, kierownik Muzeum Bursztynu. Nie mniej ważna jest kolekcja przekazana przez Tadeusz Befingera, który w przeszłości przekazał swoje wyroby do Oddziału gdańskiego Muzeum. Wzory wyrobów zostały wykonane w Spółdzielni Pracy Wytwórców Rękodzieła Ludowego i Artystycznego NOWA w Sopocie. – Cieszymy się, że takie sytuacje zdarzają się często i dobroczyńcy do nas wracają. Tadeusz Befinger tym razem przekazał nam biżuterię z okresu PRL. Obrazuje ona, jak to niedostatek surowca wymuszał poszukiwania form pozwalających na wykorzystywanie nawet najdrobniejszych frakcji – mówi Ludmiła Skulbaszewska z Muzeum Bursztynu. 28 czerwca tego roku, z okazji Światowego Dnia Bursztynu Związek Miast i Gmin Morskich podarował placówce sukienkę autorstwa Joli Słomy i Mirka Trymbulaka pochodzącą z kolekcji „Bursztynowa Jedenastka” przygotowanej z okazji piłkarskich mistrzostw EURO 2012. Była ona pokazywana podczas Gali Mody i Bursztynu w 2012 r. Stroje uzupełnia biżuteria z naturalnych, lekko szlifowanych bursztynów autorstwa Danuty Burczik-Kruczkowskiej. – Eksponat ma także znaczenie historyczne ze względu na rangę wydarzenia, którego współgospodarzem w 2012 r. był Gdańsk. W kolorystyce kolekcji dominuje czerwień i biel. Ubrania uszyte są z tkanin naturalnych i syntetycznych, nawiązują do stylistyki piłkarskich strojów. Zdobią je nadruki z numerami najlepszych piłkarzy w historii krajów, które gościliśmy na bursztynowym stadionie w Letnicy – mówi Robert Pytlos, koordynator ds. bursztynu z Biura Prezydenta ds. Promocji Miasta Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Wystawę czasową „Dary dla Muzeum Bursztynu” będzie można obejrzeć do 18 marca 2018 r. Za wstęp pobierane są opłaty zgodnie z obowiązującymi stawkami. Do 50-procentowej ulgi uprawnia bilet zakupiony na Gdańskim Lodowisku przy placu Zebrań Ludowych. Część gdańszczan będzie mogła zobaczyć wystawę nieodpłatnie. Wystarczy być posiadaczem Karty Mieszkańca wprowadzonej niedawno przez Gdańską Organizację Turystyczną. 6.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

MARSZ ZA KONSTYTUCJĄ

Gdańsk. Marsz za Konstytucją, czyli protest przeciwko zmianom w sądownictwie wprowadzany przez rząd RP. 05.12.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10406
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP