logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11004
Parlamentarzystki Platformy Obywatelskiej spotykają się w środę z mieszkańcami Pomorza, by rozmawiać o (S)prawie Polek. Na debaty w Sopocie, Gdyni i Pruszczu Gdańskim zapraszają o godzinie 18. Spotkania poprzedziła przedpołudniowa konferencja prasowa w gdańskim Biurze Regionu Pomorskiego PO. O przebiegu i celach kampanii (S)prawa Polek opowiadały m.in. była premier Ewa Kopacz, koordynatorka projektu Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanki Małgorzata Chmiel i Elżbieta Radziszewska oraz europoseł Jarosław Wałęsa. Kandydat na prezydenta Gdańska przypomniał, że kiedy był posłem na Sejm, należał do Parlamentarnej Grupy Kobiet („zawsze uważałem, że udział kobiet w życiu publicznym jest niewystarczający”).
Kampania (S)prawa Polek wystartowała pod koniec kwietnia br., 17 spotkań temu. Jej inicjatorki wskazują na trzy główne filary debaty – równość („która nie może być zapisana tylko w kodeksach, ale także w naszych umysłach”), świadomość i opiekę zdrowotną, zaznaczając przy tym, że rozmawiają o wielu trudnych sprawach społecznych. Często poruszanymi tematami ich spotkań są np. religia w szkołach, rozdział kościoła od państwa czy prawo antyaborcyjne. Sprawą kobiet jest również to, jak wygląda budżet państwa, jak wygląda debata publiczna, jak działają sądy. – To nasz pomysł na rozmowę z Polkami o naszych prawach i naszych sprawach. Sejm niegdyś był otwarty na wszelkie debaty, dzisiaj częściej jest zamknięty, otoczony barierkami i kordonami policji. Nasi goście nie są do Sejmu wpuszczani. Dlatego rozmawiamy z suwerenem w różnych regionach Polski, bo Polska jest różnorodna. Aktywność w terenie rozpoczęliśmy 17 spotkań temu. Przez te rozmowy i spotkania chcemy stworzyć nasz przyszły program do wyborów parlamentarnych. Dzisiaj zapraszamy na trzy debaty, które odbędą się na Pomorzu – w Sopocie, Gdyni i Pruszczu Gdańskim. Spotkania są otwarte dla wszystkich. Nie musimy się we wszystkim zgadzać, ale dyskutujmy i budujmy przestrzeń do dyskusji, która pozwoli nam wyciągnąć wnioski, a potem tworzyć spójne projekty służące kobietom – zachęca Monika Wielichowska. 11.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Niewielka grecka wyspa Agistri. Pełna słońca, gdzie życie toczy się wolniej, nie widać wieżowców, tylko kameralne hotele oraz sosnowe lasy. Ma około 13 kilometrów kwadratowych, 3 osady, 920 stałych mieszkańców i jest położona zaledwie niecałe pięć godzin jazdy od Gdańska. Jak to możliwe? Od czerwca Gdańska ma bezpośrednie połączenie lotnicze z Atenami. Lądujemy tam po niecałych 3 godzinach lotu. Na lotnisku przesiadamy się do autobusy i po godzinie jesteśmy w porcie w Pireusie. Tam wsiadamy na jeden z promów i po godzinnym rejsie wysiadamy na Agistrii. Oczywiście trzeba doliczyć czas na przesiadki ale możemy też po drodze zrobić sobie przystanek na zwiedzenia Aten. Ceny biletów: Dzisiaj są jeszcze dostępne bilety na samolot do Aten po 92 złote, powrót za 114 zł. Autobus to wydatek 6 euro za osobę, a prom 23 euro w dwie strony. Na wyspę kursuję też wodoloty, ale są droższe. Kiedy wypływa się promem z Pireusu jego kadłub jest przytłoczony portowymi budynkami czy cumującymi nieopodal wielkimi wycieczkowcami, kiedy jednak prom dobija do niewielkiej przystani mostek kapitański statku góruje nad zabudowaniami wyspy. Sierpień to szczyt sezonu, na wyspie nie ma wielkich hotelowych molochów, stąd obłożenie sięgające 95 procent. Mimo to można znaleźć nocleg za 300 zł. za dobę za pokój dwuosobowy lub wybrać się tam np we wrześniu, kiedy ceny są równo o połowę niższe. 10.07.2018 / Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Utrudnienia na ul. Morskiej w Gdyni Grabówku. Przy stacji benzynowej znaleziono niewybuch, pochodzący najprawdopodobniej z II wojny światowej. Na miejscu pracują saperzy. Ruch na ul. Morskiej jest zamknięty w obu kierunkach. 10.07.2018 fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Rozwój dzielnic ma być jednym z priorytetów programu wyborczego Jarosława Wałęsy. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Gdańska przedstawił w poniedziałek założenia programowe na konferencji zorganizowanej we Wrzeszczu na placu Wybickiego. – Chcemy spotykać się z mieszkańcami każdej dzielnicy. Przygotowałem już kilka par butów i będę chodzić od drzwi do drzwi, będę wszędzie tam, gdzie mieszkańcy nie mieli do tej pory możliwości przedstawienia swoich bolączek. Zapraszam wszystkich do dialogu – mówił kandydat na prezydenta Gdańska. Jarosławowi Wałęsie towarzyszyli posłanka Ewa Lieder, kandydat na wiceprezydenta ds. społecznych Dominik Kwiatkowski, przewodniczący klubu PO w Radzie Miasta Gdańska Piotr Borawski oraz radni gdańskich dzielnic, którzy współpracują w ramach Koalicji Obywatelskiej.
– To waśnie w dzielnicach buduje się siłę każdego miasta. Chciałbym przenieść nacisk z tych wielkich inwestycji na te mniejsze inwestycje – dzielnicowe. Nie wykorzystując potencjału radnych dzielnicowych, nie będziemy w stanie nawet z tak dobrym zespołem zrealizować naszych postulatów (…) Należy zacząć od pieniędzy. Uważam, że budżety rad dzielnic są niewystarczające. Możemy pokusić się o więcej niż 4 złote na mieszkańca. Jeśli podniesiemy tę kwotę do 12 złotych, to w sakli roku będzie to obciążenie dla budżetu miasta rzędu 3,7 mln zł. Wydaje mi się, że w zależności od frekwencji wyborczej możemy podnieść te stawki nawet do 15 i 18 złotych, bez wywierania niepotrzebnej presji na budżet. Ale pieniądze to nie wszystko. Musimy też wzmocnić udział rad i radnych dzielnicowych w rozwoju miasta. Chciałbym, żeby po wyborach powstał specjalny zespół, który będzie jednoczyć radnych miejskich, radnych dzielnic i urzędników. Należy też wspomnieć, że w tym Sejmie została przegłosowana dobra ustawa, która zmniejsza próg partycypacji mieszkańców. W tej chwili mieszkańcy muszą zebrać 2 tysiące podpisów, żeby przygotować propozycję uchwały dla rady miasta. Dzięki nowej ustawie jest to 300 podpisów. Zgadzam się z tym, a ponadto uważam, że rady i radni dzielnic powinni uzyskać dodatkowe kompetencje, które pozwolą nam lepiej integrować nasze miasto. Inicjatywa uchwałodawcza przekazana bezpośrednio radom dzielnic pozwoli na lepszą integrację i lepsze zrozumienie, że to, co się dzieje w naszych dzielnicach, to jest nasza sprawa. Chcemy zachęcać mieszkańców do większego udziału w tworzeniu lepszego Gdańska – mówił Jarosław Wałęsa.
– Życie gdańskie dzieje się w dzielnicach, anie w centrum miasta. Tu gdzie stoimy, czyli we Wrzeszczu Dolnym, zaczął się budżet obywatelski. To radni dzielnicowi i mieszkańcy przymusili prezydenta i radę miasta do tego, żeby całe miasto tworzyło budżet obywatelski. Zaufajmy mieszkańcom, zaufajmy radnym dzielnicowym, który naprawdę bardzo dobrze wiedzą, co dzieje się w dzielnicach i jak współzarządzać miastem – przypominała posłanka Ewa Lieder, była przewodniczącą zarządu dzielnicy Wrzeszcz Dolny.
W imieniu radnych dzielnicowych głos zabrał Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący zarządu dzielnicy Brzeźno. – Bardzo cieszymy się z tego, że Jarosław Wałęsa jest otwarty na dialog z radami dzielnic. Cieszymy się z tych zapowiedzi, które już padły i liczymy na więcej. Liczymy, że te wszystkie pomysły będą mogły być wcielone w życie. Trzykrotne podniesie budżetów oznacza przekazanie realnego narzędzia radom dzielnic do tego, żeby mogły mieć bezpośredni wpływ na remonty chodników czy tworzenie małej infrastruktury. Jesteśmy otwarci na to, żeby ten zespół tworzyć, żeby przez najbliższych kilka lat w dzielnicach dużo się zmieniło – podkreślał Cezary Śpiewak-Dowbór. 9.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Autorzy złotej kampanii promującej tryptyk „Sąd ostateczny” Hansa Memlinga zostali laureatami Nagrody imienia Marcina Opitza za Promocję Kultury Gdańska. Uroczystość uhonorowania twórców z Tofu Studio była jednym z finałowych wydarzeń V Światowego Zjazdu Gdańszczan. Nagrodę z rak prezydenta miasta Pawła Adamowicza na plenerowej scenie przy skwerze Świętopełka odebrali w niedzielę Zuzanna Zamorska, Adam Chyliński i Daniel Naborowski. Zleceniodawcą nagrodzonej kampanii było Muzeum Narodowe w Gdańsku, w którego zbiorach słynne dzieło się znajduje. „Zespół opracował wszystkie narzędzia do nowoczesnej promocji i skutecznej komunikacji marketingowej, przygotowując dedykowaną identyfikację wizualną i wszystkie kreacje w ramach kampanii promującej obraz. W swojej pracy wykorzystał nowoczesne, niestandardowe formy promocji, np. złoty tramwaj, będący przykładem dedykowanej akcji ambientowej” – uzasadnia swój wybór kapituła nagrody obradująca w składzie: Marek Bumblis – przewodniczący komisji kultury i promocji Rady Miasta Gdańska, Anna Zbierska – zastępca dyrektora Biura Prezydenta Gdańska ds. Komunikacji i Marki Miasta; Barbara Frydrych – dyrektor Biura Prezydenta Gdańska ds. Kultury oraz Ewa Adamska – kierownik Referatu ds. Mecenatu Kultury UMG.
Niedługo po złotym tramwaju, który wyjechał na ulice Gdańska latem ubiegłego roku, w przestrzeni miejskiej zagościły billboardy z wielką złotą kulą zawieszoną nad stadionem Energa Gdańsk, ulicą Mariacką i między ramionami portowych dźwigów. W maju tego roku kula zmaterializowała się, lądując na placu Dariusza Kobzdeja. I to wcale nie jest koniec złotej serii. Na przełomie lipca i sierpnia twórcy z Tofu Studio zamierzają zaskoczyć nas kolejną odsłoną kampanii promującej dzieło Memlinga. – Na pewno będzie głośno – mówi Daniel Naborowski. – Chcieliśmy pokazać obraz z nieco innej strony, nie epatować jego bogactwem, ale poszukać tego, co jest w nim uniwersalne i pierwotne, czyli sfery duchowej. Symbolizuje ją złota kula, na której Chrystus trzyma stopy. Przy całej barokowości obrazu kula jest minimalistyczna, uosabia absolut zstępujący na ziemię. Ona ma intrygować, ale nie pokazywać wprost – wyjaśnia założenia kampanii Adam Chyliński.
Po uroczystości wręczenia nagrody im. Marcina Opitza publiczność zgromadzona przed sceną Park Artu na skwerze Świętopełka wysłuchała premierowego koncertu z literaturą pt. „Gra w Komedę” w wykonaniu Olgiera Walickiego (kontrabas), Jacka Prościńskiego (perkusja) i Magdaleny Grzebałkowskiej, autorki książki pt. „Komeda. Osobiste życie jazzu”. 8.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jedną z atrakcji V Światowego Zjazdu Gdańszczan były pokazy z cyklu Filmowy Gdańsk w kinie plenerowym przy ul. Rycerskiej. W niedzielny wieczór zjazdowicze oglądali tutaj nominowaną do Oscara animację malarską pt. „Twój Vincent” w reżyserii Dorota Kobieli i Hugh Welchmana. Projekcję poprzedziło spotkanie z twórcami filmu. Rozmowę w Centrum Kulturalno-Informacyjnym na Zielonym Moście poprowadził krytyk filmowy Łukasz Maciejewski. Przypomnijmy, że większość obrazów do animacji opowiadającej o życiu i śmierci Vincenta van Gogha powstało w Gdańsku. Producenci z Breakthru Films i Trademark Films wynajęli ponad 2 tys. m kw. w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym i urządzili tu wielką pracownię, gdzie na obrazy malowało 120 artystów. Na film składa się 65 tys. ręcznie malowanych klatek. Prace nad „Twoim Vincentem” trwały blisko dziewięć lat. 8.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Tysiące widzów obserwowały z Długiego Pobrzeża, Targu Rybnego i Ołowianki niedzielną paradę żagli na Motławie. Barwny korowód statków, jachtów i łajb turystycznych był finałowym akcentem Zlotu Baltic Sail Gdańsk. Impreza gościła w tym roku u nas po raz dwudziesty drugi. Na Motławie mogliśmy podziwiać tym razem blisko 20 wspaniałych żaglowców. Wśród nich były m.in. „Baltic Star” – nagrodzony specjalnymi brawami za postawienie żagli, fińska dwumasztowa „Joanna Saturna” licząca sobie 115 lat, stuletni „Kapitan Borchardt” – pieszczotliwie nazywany przez szwedzką załogę blaszanką, dwumasztowa „Mercedes” z Holandii – gwiazda Zlotu, obchodząca 70. urodziny „Bonaventura” czy dobrze znana gdańszczanom szwedzka brygantyna „Baltic Beauty”. Kurtynę wodną stawiał płynący na czele korowodu „Strażak 6”, jednostka wodna Portowej Straży Pożarnej Florian. Najgłośniejszym uczestnikiem parady była łotewska „Libava”, której załoga pozdrowiła publiczność potężnym wystrzałem armatnim. Replika XVII-wiecznego żaglowca jest jednym z ulubionych gości gdańskich zlotów. Prace nad „Libavą” rozpoczęły się w maju 2007 roku w rosyjskiej stoczni Varyag. Podczas budowy wykorzystywano tradycyjne metody stosowane cztery wieki temu. Projekt żaglowca powstał w oparciu o materiały muzealne, przede wszystkim rysunki duńskich jachtów z Muzeum Morskiego w Petersburgu oraz niemieckich książek historycznych. 8.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski, Maciej Kosycarz, Paweł Marcinko / KFP
Tłumy bawiły się w sobotę nad Motławą. W atrakcjach V Światowego Zjazdu Gdańszczan oraz towarzyszącego mu zlotu żeglarskiego Baltic Sail można było przebierać. Na Ołowiance padł rekord szantowy. Publiczność zgromadzona na scenie przy budynku Polskiej Filharmonii Bałtyckiej śpiewała jedną z najsłynniejszych pieśni marynarskich przez około 40 minut. Na zakończenie drugiego dnia Zlotu goście Ołowianki obejrzeli efektowny pokaz laserowy z elementami pirotechnicznymi. 7.07.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Luzino jest dziś gospodarzem XX Światowego Zjazdu Kaszubów. Wielu z nich dotarło tu dziś rozśpiewanym i roztańczonym pociągiem Transcassubia, który o świcie wyruszył z Chojnic. – Nikt tak nie zaczyna świętowania jak my – mówią o tej podróży Kaszubi. Od 20 lat spotykają się w rocznicę zjednoczenia Kaszub w granicach jednego województwa, co roku w innej miejscowości. Tegoroczne święto, wypadające w 100 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, zaszczycili prezydent RP Andrzej Duda i były premier oraz przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. – Dziękuję za wszystko to, co przez wieki robicie dla Rzeczypospolitej. W waszych sercach zawsze była wielka odwaga. Z całego serca chcę wam podziękować, żeście zawsze byli z Polską i zawsze Polska była w waszym sercu (...) Życzę wam wszelkiego powodzenia, by pan Bóg miał wasze rodziny i waszą ziemię zawsze w swojej opiece. Życzę wam wszystkiego dobrego na następne 100 lat Rzeczypospolitej, żeby nasza Polska trwała, żeby była w jak najlepszej kondycji, żeby była silna i bezpieczna – podkreślał prezydent RP na uroczystości otwarcia Zjazdu.
Obchody XX Światowego Zjazdu Kaszubów rozpoczęły się w sobotę od mszy świętej odprawionej przed kościołem św. Wawrzyńca. Po nabożeństwie Andrzej Duda uczestniczył w uroczystości odsłonięcia obelisku poświęconego profesorowi Gerardowi Labudzie. Historyk (1916-2010) urodził się na Kaszubach w Nowej Hucie koło Kartuz. Specjalizował się m.in. w dziejach Słowiańszczyzny Zachodniej, w tym Pomorza i Kaszub. Przez wiele lat był związany z uniwersytetem w Poznaniu. Pochowany na cmentarzu w Luzinie.
Pochodzący ze Śląska Cieszyńskiego profesor Jerzy Buzek mówił dziś w Luzinie m.in. o tym, co łączy Kaszubów i Ślązaków. – Mamy to samo ogromne przywiązanie do tradycji, ogromną zapobiegliwość, przezorność, przez całe stulecia ciężko pracowaliśmy. Przez to, że tak kochamy własną ziemię i własną tożsamość chyba łatwiej nam otwierać się na innych – podkreślał były premier.
Podczas XX Światowego Zjazdu Kaszubów przy szkole w Luzinie stanęły liczne stoiska z rękodziełem artystycznym i ludowym, produktami regionalnymi i przysmakami lokalnej kuchni. Odbyły się także I Mistrzostwa Świata Kaszubów w piłkę nożną, w których wzięły udział 22 drużyny. Na scenie do wieczora prezentowali się chóry, zespoły ludowe oraz inni wykonawcy. 7.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Kilka tysięcy osób ustawiło się w sobotnie południe na Długim Targu do Rodzinnego Zdjęcia Gdańszczan. Pozowali mieszkańcy i turyści. Wśród nich były m.in. Krystyna Zachwatowicz i Dorota Stalińska. Nie mogło zabraknąć też prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Wspólna fotografia to jeden z żelaznych punktów programu odbywających się co cztery lata światowych zjazdów gdańszczan. Zgodnie z tradycją autorem kolejnej takiej wielkoformatowej fotografii był znany gdański fotograf Dariusz Kula. Zdjęcie wykonał z okna na trzecim piętrze Bramy Zielonej, używając aparatu z matrycą o rozdzielczości 100 mln pikseli. Każdy będzie mógł się na nim rozpoznać. Fotografia w formacie XXL zostanie opublikowana na oficjalnej stronie miasta Gdańska (gdansk.pl). Odbitka V Rodzinnego Zdjęcia Gdańszczan, podobnie jak cztery poprzednie, zasili zbiory Muzeum Gdańska. Dzięki specjalnemu materiałowi, na którym została zrobiona, będzie można ją oglądać przez najbliższe kilkaset lat. 7.07.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 11004
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP