logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10247

RÓŻANIEC DO GRANIC W GDYNI

Gdyński kościół św. Antoniego był w sobotę jedną z 320 stacji ogólnopolskiej akcji modlitewnej „Różaniec do Granic”. W wydarzeniu uczestniczyło ponad pół tysiąca parafian. Gromadzili się w świątyni przy ul. Ujejskiego już od godz 10. Przybyli tu również wierni z innych miast, m.in. z Warszawy, Bydgoszczy i Niepokalanowa. O 10.30 rozpoczęła się poprzedzona modlitwą konferencja wprowadzająca, a o godz. 11 msza i adoracja. Franciszkanie przygotowali również posiłek dla uczestników akcji - gorącą grochówkę z wkładką, ciasto oraz kawę i herbatę. Około 12.40 uczestnicy akcji modlitewnej ruszyli na Bulwar Nadmorski, gdzie o ok. 14 rozpoczęło się odmawianie czterech części różańca. Modlitwa potrwała blisko 2 godziny. 7.10.2017 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP

WICEPREMIER MORAWIECKI W DCT GDAŃSK. BĘDĄ NOWE INWESTYCJE

W październiku mija 10 lat od rozpoczęcia działalności operacyjnej przez DCT Gdańsk – największy i jedyny głębokowodny terminal kontenerowy w Polsce. Gościem zarządu spółki był w sobotę minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Jubileusz i wizyta wicepremiera zbiegły się z ogłoszeniem nowego programu rozwojowego DCT. Inwestycje o wartości 280 mln złotych zostaną zrealizowane w ciągu trzech najbliższych lat.
W 2007 r. terminal kontenerowy DCT Gdańsk dysponował jednym głębokowodnym nabrzeżem przeładunkowym i trzema suwnicami STS, osiągając roczną zdolność przeładunkową na poziomie 500 tys. TEU (kontenerów dwudziestostopowych). W ciągu dziesięciu lat działalności sześciokrotnie zwiększył swe możliwości operacyjne. Po oddaniu do eksploatacji pod koniec 2016 r. głębokowodnego nabrzeża T2 zdolność przeładunkowa DCT wzrosła do 3 milionów TEU rocznie, co czyni go największym terminalem kontenerowym na Morzu Bałtyckim. DCT Gdańsk to dzisiaj głębokowodna linia nabrzeżowa o długości 1,3 km i 11 suwnic nabrzeżowych STS. Terminal obsługuje ponad 460 statków rocznie. – Jedna czwarta z przyjmowanych w gdańskim terminalu statków to największe kontenerowce oceaniczne. W przypadku DCT Gdańsk dwa słowa wydają się kluczowe: „tempo” i „rozwój”. Inwestycja w terminal to reakcja na to, ile dla importu i eksportu znaczy obecnie czas transportu. Z kolei decyzja o rozbudowie terminala idzie w parze z odbudową stoczni czy wspieraniem badań, dzięki którym polskie jachty są uważane za najlepiej wykonane w Europie – mówił podczas dzisiejszego spotkania w Gdańsku wicepremier Mateusz Morawiecki.
Nowa inwestycja zakłada doposażenie istniejącego głębokowodnego nabrzeża przeładunkowego T2 w dwie dodatkowe suwnice STS, których parametry sytuują je wśród największych tego typu urządzeń na świecie. Wspierane będą one przez pięć nowych elektrycznych suwnic placowych RTG. Zwiększy się powierzchnia placów składowych. Ponadto zautomatyzowany i zoptymalizowany zostanie kompleks bramowy dla samochodów ciężarowych, aby kierowcy nie musieli wysiadać z pojazdów podczas przekraczania granicy terminalu, co nie tylko podniesie poziom bezpieczeństwa, ale uczyni cały proces wydajniejszym. Jednym z kluczowych elementów nowej inwestycji będzie znaczące podniesienie intermodalnej zdolności operacyjnej. Rozbudowa bocznicy kolejowej o dwa dodatkowe tory oraz wydłużenie do maksymalnej dopuszczalnej obecnie długości w Europie wszystkich torów do 750 metrów stworzy klientom prowadzącym działalność w niemających dostępu do morza krajach, takich jak Czechy czy Słowacja, atrakcyjną finansowo oraz niezawodną i wydajną alternatywę dostępową do zlokalizowanych w tych państwach centrów logistycznych i przeładunkowych.
– Jestem niezwykle dumny z tego, co zespół DCT osiągnął na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Nowa inwestycja potwierdza wiarę inwestorów i akcjonariuszy DCT w przyszłość gospodarczą Polski oraz potencjał DCT w świadczeniu najwyższej jakości usług z korzyścią dla wszystkich klientów – podkreślał podczas spotkania z wicepremierem Cameron Thorpe, prezes zarządu DCT Gdańsk. – Cieszę się, ze mogę być częścią strategicznego projektu, jakim jest DCT. Zmienił i zmienia on znacząco rzeczywistość polskiego sektora morskiego i przynosi wymierne korzyści polskiej gospodarce, wzmacniając też pozycję geopolityczną naszego kraju. Wierzę, że tempo rozwoju terminalu zostanie zachowane w przyszłości, dzięki czemu nasi klienci, konsumenci i polscy przedsiębiorcy w pełni wykorzystają możliwości płynące z wymiany handlowej z całym światem – mówił Adam Żołnowski, wiceprezes zarządu ds. finansowych w DCT Gdańsk S.A.
Nowy program inwestycyjny zostanie ukończony w ciągu najbliższych trzech lat, wzmacniając pozycję DCT Gdańsk jako unikalnej platformy logistyczno-transportowej umożliwiającej obsługę handlu międzynarodowego w sercu Morza Bałtyckiego oraz najbardziej optymalnej i konkurencyjnej kontenerowej bramy do Polski i Europy środkowo-wschodniej. – To jeden z wielkich projektów, który ma pomóc polskim, mniejszym i średnim firmom, uczestniczyć w wielkim rozwoju globalnej gospodarki. Tutaj jest jedno z serc globalnej gospodarki. Tu właśnie widać, że przejmujemy część handlu z portów północnej Europy (…) Dlatego Polski Fundusz Rozwoju i BGK uczestniczą finansowo w rozbudowie potencjału przeładunkowego portu w Gdańsku. Łączna suma pieniędzy zainwestowanych przez instytucje rozwojowe to ponad 1,5 mld złotych – podkreślał dziś w Gdańsku wicepremier Mateusz Mazowiecki. 7.10.2017 / fot. Wojtek Jakubowski / Fotokombinat / KFP

GDAŃSK. SKRZYŻOWANIE Z DYNIAMI

W Gdańsku rozpoczął się sezon na dynie. Dorodne pomarańczowe owoce zdobią od sobotniego przedpołudnia skrzyżowanie na wysokości Galerii Bałtyckiej. To jeszcze nie są przymiarki do Halloween – to inspiracja do czerpania energii z kolorów jesieni. Barwną niespodziankę dla mieszkańców i turystów odwiedzających nasze miasto przygotował Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Jesienne warzywa razem z pracownikami GZDiZ układał dziś rano na skrzyżowaniu we Wrzeszczu Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej. Kompozycje z owoców dyni i kępek ozdobnych traw przewiązanych pomarańczowymi wstążkami spotkamy także w Parku Oliwskim. Do dekoracji użyto około 600 kilogramów warzyw. – Liczymy, że barwna, jesienna niespodzianka spodoba się mieszkańcom Gdańska. Dynie nie mają nam się kojarzyć wyłącznie z Halloween, które przecież nie każdy obchodzi. To symbol jesieni, która zawitała do Gdańska już 22 września. Chcemy tym działaniem zainspirować również  mieszkańców do wykorzystania tej pięknej ozdoby na balkonach, tarasach i przegródkach – mówi wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak. 7.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

WICEPREMIER GOWIN NA INAUGURACJI ROKU AKADEMICKIEGO NA POLITECHNICE GDAŃSKIEJ

Politechnika Gdańska zainaugurowała rok akademicki 2017/18. To będzie rok niezwykły dla wszystkich środowisk naukowych w kraju, zwiastujący głębokie zmiany na uczelniach. Za kilka miesięcy Sejm ma przyjąć nową ustawę o szkolnictwie wyższym. – Od 19 września do 19 października trwają konsultacje społeczne projektu. Potem dajemy sobie dwa miesiące na dialog. Liczę, że nowe prawo zostanie uchwalone wiosną przyszłego roku. Ustawa zaczęłaby obowiązywać od 1 października, ale poszczególne rozwiązania wchodziłyby stopniowo. Ostatnia data to jest rok 2026. Każda uczelnia musi mieć czas na przygotowanie się do nowej sytuacji. Zmiany będą głębokie, ale muszą przebiegać ewolucyjne – mówił dziś w Auli Gmachu Głównego PG goszczący na uroczystości rozpoczęcia nowego roku akademickiego wicepremier Jarosław Gowin. W swoim wystąpieniu poświęconym założeniom reformy minister nauki i szkolnictwa wyższego podkreślił m.in., że zmiany na Politechnice Gdańskiej już wyprzedzają przygotowywaną ustawę. Wicepremier docenił wielki wysiłek uczelni włożony przez ostatnie cztery lata w podniesienie jakości dorobku naukowego. Obok proporcji między liczbą studentów a liczbą pracowników naukowych to w świetle zmieniającego się prawa jedno z najważniejszych kryteriów decydujących o wysokości dotacji podstawowej.
– Nowy algorytm jest neutralny z punktu widzenia typu uczelni. Nie krzywdzi nikogo. Liczy się już nie ogólna liczba studentów, tylko proporcje między tą liczbą a liczbą pracowników uczelni. Stawiamy na relację mistrz - uczeń. Drugie kryterium to jest jakość dorobku naukowego uczelni (...) Nauka i szkolnictwo wyższe to niej jest koszt, tylko inwestycja. Zakładamy, że w przyszłym roku do naszych uczelni trafi o miliard złotych więcej niż obecnie. W ciągu 5 lat nakłady na naukę wzrosną do 1 proc. PKB. Dziś to jest około 0,4 proc. Nie będziemy zamożnym społeczeństwem, jeśli nie zainwestujemy w naukę i szkolnictwo wyższe – podkreślał wicepremier Gowin, zapowiadając, że wraz z wejściem w życie nowej ustawy środowiska akademickie zyskają większą autonomię. Uczelnie otrzymywać będą jedną dotację i autonomicznie będą decydować, na co te pieniądze zostaną przeznaczone. Reforma zakłada uproszczenie przepisów podatkowych. Spośród proponowanych zmian minister wymienił także nowe zasady ewaluacji kształcenia, możliwość tworzenia uczelni federacyjnych, wprowadzenie ścieżek rozwoju kariery dla wybitnych dydaktyków i wybijających się studentów czy wreszcie powiązanie uprawnień do nadawania stopni naukowych z kryteriami jakościowymi. – Wszystkie zmiany dotyczące kształcenia zostały wypracowane wspólnie z bracią studencką. Podobnie było w przypadku studiów doktoranckich. Doktoranci nie będą studentami, tylko badaczami. Oni się domagają, żeby stawiać im wyższe wymagania. To jest niezwykle optymistyczne. Chcemy im zapewnić godziwe warunki pracy. To jest przyszła elita narodowa. Nie możemy dopuszczać do sytuacji, żeby przymierali głodem. Ta ustawa jest jest wielką szansą na cywilizacyjny rozwój Polski – dodawał minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Po wystąpieniu wicepremier Gowin wziął udział w ceremonii wręczenia odznaczeń i medali przyznanych pracownikom naukowym przez prezydenta RP. Za wybitne zasługi w działalności naukowo-badawczej, dydaktycznej i społecznej oraz za popularyzowanie nauki w Polsce i na świecie rektor Politechniki Gdańskiej prof. Jacek Namieśnik został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Dziesięcioro pracowników uczelni otrzymało złote, srebrne i brązowe medale za długoletnią służbę. „Inaugurują Państwo nowy rok akademicki w jednej z najlepszych polskich uczelni technicznych, o wielkim dorobku naukowym i potencjale intelektualnym. (…) Przed ludźmi nauki, ale też przed politykami, twórcami kultury i przedsiębiorcami stoi dziś wielkie, pilne zadanie. Musimy zintensyfikować rozwój cywilizacyjny Polski. Nie będzie to możliwe bez reorganizacji systemu szkolnictwa wyższego oraz sposobu zarządzania instytucjami naukowymi. Uważam to za jeden z priorytetów polityki naszego państwa” – napisał w liście do pracowników i studentów PG prezydent RP Andrzej Duda. 6.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

KTO NA PREZYDENTA GDAŃSKA?

Na niewiele ponad rok przed wyborami samorządowymi jedynym oficjalnym kandydatem do fotela prezydenta Gdańska pozostaje Ewa Lieder. Posłanka Nowoczesnej po raz drugi stara się o ten urząd. W 2014 roku jako reprezentantka komitetu Gdańsk Obywatelski z ponad 12-procentowym poparciem zajęła trzecie miejsce. Głosowało na nią 17 289 mieszkańców. Do drugiej tury weszli wtedy Paweł Adamowicz (PO) i Andrzej Jaworski (PiS). Wciąż nie wiadomo, czy po raz kolejny obaj ubiegać się będą o głosy gdańszczan. Na tym pierwszym ciążą zarzuty związane z umieszczaniem nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych, drugi ma w swoim dossier trzy wyborcze porażki z Adamowiczem. Obaj przyznają, że są zachęcani do startu w wyborach przez różne środowiska społeczne. Najważniejsze decyzje w ich politycznych zapleczach jeszcze nie zapadły. Zastanawiają się również mniejsze ugrupowania i ruchy miejskie. Padają m.in. nazwiska Piotra Walentynowicza (Koalicja dla Gdańska), Jolanty Banach (Lepszy Gdańsk) i Andrzeja Ceynowy (SLD).
Największe partie mają dziś po trzech kandydatów... na kandydatów. – Decyzja zapadnie do końca roku – zadeklarował kilka dni temu w rozmowie z dziennikarzami RMF FM Grzegorz Schetyna. Pytany o reelekcję Pawła Adamowicza, lider PO odpowiedział: „Jeżeli nie będzie kandydować, to nie będzie kandydatem PO” (prezydent Gdańska zawiesił członkostwo w PO z początkiem 2015 roku, po tym jak prokuratura zarzuciła mu podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych). Wśród potencjalnych kandydatów Schetyna wymienił posłankę Agnieszkę Pomaską i eurodeputowanego Jarosława Wałęsę. Oboje wyrażają chęć startu, jeśli Adamowicz nie zostanie kandydatem z poparciem PO. W poniedziałek głos w kluczowej sprawie zabrała Rada Powiatu Platformy Obywatelskiej w Gdańsku, jednogłośnie przyjmując uchwałę popierającą Pawła Adamowicza w wyścigu o szóstą już kadencję. Rada oczekuje, że w odpowiednim terminie zgłosi on swoją kandydaturę w zbliżających się wyborach. – Potwierdzam gotowość kandydowania na prezydenta Gdańska. Jestem do dyspozycji gdańszczanek i gdańszczan oraz Platformy Obywatelskiej – skomentował tę informację na łamach „Gazety Wyborczej Trójmiasto” prezydent miasta.
O trzech potencjalnych kandydatach mówi także poseł Marcin Horała, koordynator Prawa i Sprawiedliwości ds. wyborów samorządowych w województwie pomorskim (zamierza ubiegać się o fotel prezydenta Gdyni). W Gdańsku w grę wchodzą Kacper Płażyński, Marcin Zieleniecki i Karol Nawrocki. – Kacper Płażyński to bardzo aktywny społecznik, który działał w wielu ważnych dla mieszkańców sprawach. Jest kandydatura profesora Marcina Zielenieckiego, specjalisty od prawa pracy i wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Spełnia niewątpliwie wymogi w sposób wybitny, więc warto pochylić się nad jego kandydaturą. Jest jeszcze Karol Nawrocki, obecny dyrektor Muzeum II Wojny Światowej. Ewentualny sukces w zarządzaniu tak dużą placówką pokaże pewne zdolności, które są istotne w funkcji prezydenta miasta – powiedział poseł Horała podczas czwartkowej konferencji prasowej w słupskim biurze poseł Jolanty Szczypińskiej. Wykluczył też ewentualny start w wyborach z ramienia PiS Andrzeja Jaworskiego. Wcześniej mówiło się o chęci kandydowanie przez Łukasza Hamadyka gdańskiego radnego PiS z Nowego Portu. 6.10.2017 / fot. KFP

WITAJCIE KOLEDZY! PAMIĄTKI PO OBROŃCACH POCZTY POLSKIEJ W GDAŃSKU

78 lat temu Niemcy rozstrzelali na Zaspie 38 Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Pamięć o zamordowanych bohaterach przywołujemy, odwiedzając co roku 5 października Cmentarz Ofiar Hitleryzmu. Uroczystości rocznicowe wzbogaciła tym razem niezwykła prezentacja przedmiotów wydobytych z masowego grobu pocztów odkrytego na Zaspie w 1991 roku. Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku udostępniło nam około 50 z ponad 300 odnalezionych pamiątek.
W zabytkowym budynku Poczty Polskiej, świadku wydarzeń z początku II wojny światowej, zwiedzający znajdą informacje o bohaterstwie, poświęceniu i oporze Polaków z Gdańska wobec niemieckiego nazistowskiego ataku z 1 września 1939 r. Jest to także jedyne gdańskie muzeum, którego główny trzon narracyjny prezentuje życie codzienne mniejszości polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Szczególne miejsce w zbiorach placówki zajmują przedmioty, które zostały znalezione w zbiorowym grobie obrońców Poczty Polskiej rozstrzelanych 5 października 1939 r.  przez Niemców po sfingowanych procesach. W ramach projektu „Witajcie koledzy! Konserwacja i udostępnienie pamiątek po rozstrzelanych obrońcach Poczty Polskiej w Gdańsku” przedmioty te poddane zostały specjalistycznym zabiegom w pracowni konserwatorskiej Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. Wart blisko 70 tysięcy złotych projekt w 80 procentach sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
– Przez ponad pół wieku miejsce pochówku pocztowców pozostawało nieznane. Dopiero w sierpniu 1991 r. odkryto je przypadkowo podczas prac budowlanych. Przeprowadzono wówczas ekshumację, przy okazji której wydobyto rzeczy osobiste pomordowanych. Były to m.in. fragmenty  umundurowania – patki i guziki, obuwie, okulary, grzebyki, medalik oraz złota obrączka. Stanisław Tysarczyk, jeden z cudem ocalałych pracowników Urzędu Pocztowego, miał powiedzieć nad grobem pocztowców „Witajcie koledzy. Niewiele brakowało, a byłbym tutaj razem z Wami” – mówi Janusz Trupinda, kierownik Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku.
Na uroczystości zaprezentowano 50 z ponad 300 pamiątek należących do zamordowanych pocztowców. – W przeważającej części nie możemy zidentyfikować ich właścicieli. Wiemy np., , że okulary nosiło co najmniej czterech pocztowców. Wyjątkiem jest zaręczynowa obrączka należąca do Franciszka Klinkosza, którą udało się zidentyfikować za sprawą inicjałów „PV” oraz daty zaręczyn z jego przyszłą żoną Praksedą z domu Vogel – dodaje Janusz Trupinda.
  Dyrekcja Muzeum Historycznego Miasta Gdańska sprawę odnowienia i prezentacji relikwii potraktowała jako jeden z priorytetów swoich działań. Zostaną one zaprezentowane na niewielkiej ekspozycji. Uroczyste otwarcie odbędzie się 11 stycznia 2018 r., w rocznicę pierwszej egzekucji Polaków w Stutthofie. Wystawa stała prezentująca wszystkie odnalezione pamiątki ma zostać odsłonięta 1 września 2019 r. Jednym z elementów projektu „Witajcie koledzy!” jest umożliwienie zwiedzania piwnic zabytkowego gmachu Poczty Polskiej w Gdańsku, które 1 września 1939 r. były głównym gniazdem oporu przed atakującą niemiecką Policją Porządkową i dwoma pododdziałami SS uzbrojonymi w trzy samochody pancerne. – Te przedmioty należą do wszystkich gdańszczan i Polaków. To element naszej tożsamości narodowej, którą należy pielęgnować i udostępniać następnym pokoleniom. Dlatego też te świadectwa niemieckich zbrodni na Polakach uwiecznimy w postaci cyfrowych kopii przedmiotów, które niebawem zostaną umieszczone na nowej wersji naszego portalu, gdzie prezentujemy zdjęcia i obiekty należące do naszego muzeum – zapowiada Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. 5.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

DIAKONIA NEUENDETTELSAU BUDUJE W GDAŃSKU CENTRUM OPIEKI DLA SENIORÓW

Z inicjatywy największej bawarskiej diakonii i władz Gdańska przy ulicy Przemyskiej 21 powstaje dom opieki dla osób starszych. Kamień węgielny pod budowę centrum Serenus wmurowali dziś przed południem prezydent Środkowej Frankonii Richard Bartsch, rektor Diakonii Neuendettelsau Mathias Hartmann i wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk. Kompleks budowany na działce przekazanej inwestorowi w użytkowanie przez miasto ma być gotowy z kilkanaście miesięcy. Centrum Opieki Serenus oferować będzie około 140 miejsc dla osób starszych, potrzebujących profesjonalnej opieki i godnych warunków bytowych. W centrum będzie również przychodnia lekarska i przedszkole. – Poprosiłem przedstawicieli Diakonii Neuendettelsau, by do tuby kamienia węgielnego trafiło bursztynowe serce i bieżący numer gdańskiego „Herolda”, który jak cały październik, poświęcony jest seniorkom i seniorom. Solidny fundament zbudowany musi być z żywych kamieni. Jakże dobrze swoją rolę spełnia tu bałtycki bursztyn. Zwiększy się liczba miejsc wsparcia dla gdańskich seniorów, a doświadczenie organizacji w działaniach międzypokoleniowych rozszerza funkcję domu opieki o przedszkole, przychodnię i działalność rehabilitacyjną – podkreśla wiceprezydent Kowalczuk.
Diakonie Neuendettelsau jest największym ośrodkiem diakonalnym w Bawarii, dysponującym ponad 200 obiektami. Wspiera seniorów, oferuje mieszkania i miejsca pracy dla osób niepełnosprawnych umysłowo, prowadzi szkoły, kliniki i ośrodki opieki medycznej. Działa nie tylko na terenie Niemiec, ale również w innych krajach europejskich, takich jak Polska czy Rumunia, dzieląc się doświadczeniem w prowadzeniu domów opieki na europejskim poziomie. Inwestycję w Gdańsku realizuje Fundacja Laurentius założona w 2002 roku przez Diakonię Neuendettelsau we współpracy z Diakonią Mazurską. W lipcu 2005 r. Fundacja uruchomiła Dom Opieki i Pomocy Społecznej „Laurentius” w Olsztynie. Po niemal dziesięciu kolejna taka placówka dla osób w podeszłym wieku powstała w Katowicach. Gdańskie centrum opieki ruszy wiosną 2019 roku. 5.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

BUDŻET OBYWATELSKI 2018. ZWYCIĘSKIE PROJEKTY W GDAŃSKU

44 655 gdańszczan zagłosowało na 297 pomysłów zgłoszonych do Budżetu Obywatelskiego 2018. Frekwencja była wyższa niż przed rokiem o ponad 20 procent. W głosowaniu wzięło udział 11 procent uprawnionych. Mieszkańcy mieli do rozdysponowania 14 milionów złotych, w tym 2,8 miliona na inwestycje o charakterze ogólnomiejskim i 11,2 miliona na projekty dzielnicowe. Głosowanie zakończyło się w poniedziałek o północy. Dziś w południe poznaliśmy zwycięzców. Do przyszłorocznego Budżetu Obywatelskiego zakwalifikowało się 98 projektów dzielnicowych i pięć projektów ogólnomiejskich. – W takim głosowaniu wygrani są zawsze wszyscy. A to dlatego, że sam akt obywatelskiego zaangażowania jest już sukcesem. Demokracja wymaga codziennego zaangażowania i zainteresowania. To sukces wszystkich tych, którzy składali projekty, musieli je przemyśleć, przedyskutować, być może w niektórych dzielnicach musieli też szukać kompromisu pomiędzy różnymi interesami mieszkańców. To są konkretne pieniądze, wydane na konkretne, pożyteczne i potrzebne rzeczy. Warto odnotować w tym miejscu liczne w tym roku projekty kulturalne aktywizujące mieszkańców – podkreśla prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W przyszłym roku ziszczą się więc m.in. pomysły na Przystanek Aktywne Rodzinki na Olszynce, Kulturalny Jasień, ścieżkę edukacyjną Chełm - Biskupia Górka, warsztaty reportażu z Dorotą Karaś we Wrzeszczu Górnym, Skwer Bajki na Przeróbce czy Kulturalną Dzielnicę (Orunia-Św.Wojciech-Lipce). Wśród projektów ogólnomiejskich zdecydowanie triumfował ten dotyczący montażu 26 defibrylatorów na terenie Gdańska (6082 głosy). Powstanie także wieża widokowa w Parku Oruńskim (3775 głosów). Wśród dzielnic wyróżnia się Wzgórze Mickiewicza, gdzie zrealizowanych zostanie wszystkich sześć zgłoszonych projektów. Dotyczą one m.in. montażu progów zwalniających czy też oświetlenia zabaw placu zabaw przy ulicy Jacka Soplicy . Podobna sytuacja jest na Jasieniu – tutaj zrealizowanych zostanie dziewięć z dziesięciu zgłoszonych pomysłów. Z kolei w dzielnicy Ujeścisko-Łostowice, gdzie zgłoszono aż 27 projektów, zrealizowany zostanie tylko jeden – park rekreacyjny na osiedlu 5 Wzgórz. Mieszkańców Siedlec i Suchanina ucieszy zapewne remont kolejnych długich schodów terenowych, tym razem tych, które łączą ulicę Powstańców Warszawskich z ulicami Nad Jarem i Skarpową. 4.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

BEZ ŁACHY W SOPOCIE

Znika łacha przy sopockim molu. Wyspa z piasku nanoszonego przez prądy morskie i wiatr zaczęła tutaj rosnąć kilka lat temu po wybudowaniu betonowej mariny. Zdaniem naukowców, spłycenie wód w tej strefie mogło być jedną z przyczyn niszczenia drewnianych pomostów podczas jesiennych i zimowych sztormów. Miasto już kilkakrotnie wywoziło stąd nagromadzony materiał. Tym razem interwencja ma sięgać głębiej. Przy likwidacji osadów pochodzących głównie z ulegającego erozji klifu orłowskiego od poniedziałku pracuje ciężki sprzęt. Około 30 tysięcy metrów sześciennych piachu, żwiru i gliny przewiezionych zostanie na ciężarówkach niespełna kilometr dalej w kierunku Gdańska, gdzie lądu ubyło. Zatoka zabrała kawałek plaży w rejonie przystani rybackiej. Refulacja potrwa około dwóch tygodni. Prace przy prostowaniu linii brzegowej nakładem około 700 tysięcy złotych prowadzą wspólnie Urząd Morski w Gdyni i sopocki magistrat. Ponad 30 procent kosztów pokrywa miasto. Operacja poprzedza większą inwestycję zaplanowaną przez Sopot na przyszły rok. Chodzi o pogłębienie toru podejściowego do ostrogi bocznej mola. – Pogłębimy pas o szerokości 100 metrów i długości powyżej 200 metrów, by zapewnić wygodę i bezpieczeństwo jednostkom pływającym – informuje Magdalena Jachim z sopockiego magistratu. Wartość prac obejmujących także budowę pomostów i budynku gospodarczego szacowana jest na 3 miliony złotych. Dofinansowanie unijne sięga 80 procent. 4.10.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MODERUS GAMMA JEŹDZI W GDAŃSKU

Moderus Gamma LF 01 AC od dziś wozi gdańszczan. Jedyny wyprodukowany dotąd egzemplarz nowego modelu tramwaju z poznańskiej wytwórni Modertrans wyruszył z przystanku PKM Strzyża na trasę linii nr 9 w środę o 4.34. Godziny kolejnych odjazdów: 6.13, 7.53, 9.45, 11.25, 13.05, 14.53 i 16.33. Z przystanku Przeróbka w stronę Strzyży niebiesko-czarny pojazd wyrusza o 5.26, 7.06, 8.36, 10.36, 12.16, 13.56, 15.46 i 17.26. Gościnne testy Gammy w Gdańsku mają potrwać co najmniej dwa tygodnie. Tramwaj pojawi się najprawdopodobniej także na liniach 6 i 2. Przejechać się warto, bo nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie najnowsze dziecko Modertransu miało zasilić tabor spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje (tegoroczny przetarg wygrała Pesa).
Moderus Gamma przyjechał do nas kilka dni temu na 12. Międzynarodowe Targi Kolejowe Trako. Przy okazji tej wizyty zrodził się pomysł na przetestowanie konstrukcji na trasach prowadzących wniesieniami, jakich nie ma w Poznaniu. (stolica Wielkopolski w latach 2018-2019 wzbogaci się o 50 takich pojazdów). W poniedziałek Gamma – jeszcze bez pasażerów na pokładzie – pokonywała przewyższenia w drodze na Chełm. Radziła sobie świetnie. Kolejnym krokiem było szkolenie dla motorniczych. - Jazda tramwajem Moderus Gamma jest bardzo płynna, nie ma żadnych szarpnięć. Dobrze się nim kieruje. Panel sterowania przypomina panele w naszych tramwajach NGd99, które zostały niedawno zmodernizowane właśnie w Modertransie – mówi Rafał Piróg, od siedmiu lat motorniczy w GAiT.
Tramwaj Moderus Gamma jest w 100 procentach niskopodłogowy i w pełni klimatyzowany. Maksymalnie może pomieścić 244 pasażerów, z czego 66 na miejscach siedzących – 63 stałych i 3 rozkładanych. – Do dyspozycji podróżnych we wnętrzu zostało zainstalowanych 12 ładowarek USB, panel dotykowy, interkomy, a także wizualny system informacji pasażerskiej i 4 monitory reklamowe – wylicza Marek Grzybowski, dyrektor do spraw technicznych i członek zarządu MPK Poznań. Do wnętrza pojazdu prowadzi sześć par drzwi, w których zastosowano ramki świecące na zielono podczas otwierania i na czerwono w trakcie zamykania. Standardowym wyposażeniem są tutaj rampy i stanowiska dla osób niepełnosprawnych. 4.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10247
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP