logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10581
Wycięte drzewa w okolicy ulicy Jeleniej w Gdańsku Oliwie. 12.02.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na parking "pod murem" przy ul. Podwale Staromiejskie wracają opłaty parkingowe. Po tym, jak rozwiązano umowę z firmą Wiparking, zarząd nad tym terenem przejęła Fundacja Gdańska. Obsługą zajmą się podopieczni Towarzystwa Pomocy Brata Alberta w Nowym Porcie. – To ma być parking odpowiedzialny społecznie. Zyski z opłat chcemy przekazać na urządzenie noclegowni dla osób bezdomnych na Wyspie Sobieszewskiej – mówi Paweł Buczyński z Fundacji Gdańskiej. Stawki na parkingu są takie same jak w Strefie Płatnego parkowania, czyli 3 złote za pierwszą godzinę parkowania, 3,60 za drugą, 4,30 za trzecią i 3 zł za każdą kolejną, a obowiązują w dni powszednie w godz. 9-17. Wjazd na parking odbywa się prze z ul. U Furty, wyjazd przed ul. Lawendową. 12.02.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
To historyczna chwila dla mieszkańców podgdańskiego Sulmina i położonego dwa kilometry dalej Niestępowa na Kaszubach w gminie Żukowo. Po wielu latach oczekiwań te dwie wsie połączyła w Gdańskiem miejska komunikacja autobusowa. Autobus linii 174 kursujący na trasie Gdańsk-Siedlce - Otomin sześć razy dziennie wydłuża swoją trasę i zabiera pasażerów jadących do i z tych dwóch kaszubskich wsi. Przystanek końcowy do Stara Piła. Trzy kursy odbywają się w godzinach porannych, dwa w popołudniowych, jeden wieczorem. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie remont, a właściwie budowa nowej asfaltowej drogi prowadzącej przez wąwóz pomiędzy Otominem a Sulminem. Budowa tej krótkiej trasy, którą oddano do użytku na przełomie września i października 2017 roku, to dobry przykład współdziałania i pogodzenia interesów sąsiadujących z sobą gmin i powiatów. W inauguracyjnym rejsie autobusem, który wyruszył z Sulmina punktualnie o godzinie 6.23, jechało 5 pasażerów, pracownik ZTM i fotoreporter. Kolejny, o godz. 7.10 cieszył się już większą frekwencją. W przejażdżkę tym drugim kursem wybrała się sołtys Sulmina Lidia Cendrowska, która dwie swoje kadencje sprawowanego urzędu poświęciła w dużej mierze staraniom o poprawienie komunikacji jej wsi z resztą świata. 12.02.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Arka zagrała przeciwko Lechowi z pasją i w dobrym stylu. Do pełni szczęścia w inauguracji piłkarskiej wiosny na Stadionie Miejskim w Gdyni zabrakło gola. Blisko było w 23. minucie, kiedy na bramkę „Kolejorza” silnie uderzył z dystansu Adam Marciniak. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy znakomitej szansy dla Arki nie wykorzystał Luka Zarandia. Podawał Marciniak. Gruziński napastnik technicznym strzałem próbował skierować piłkę w „okienko”, ale nie był w tym wystarczająco precyzyjny. Świetnie spisujący się w bramce gości Jasmin Burić tym razem mógł tylko odetchnąć z ulgą. Po przerwie groźniej atakował Lech. W 72. minucie stuprocentową szansę miał Emir Dilaver, ale kapitalną interwencją popisał się Pavels Steinbors. Chwilę później kolejnej dobrej okazji nie wykorzystał Nicklas Baerkroth. Arka długo nie potrafiła wyjść z kontratakiem. Ożywienie do gry ofensywnej gospodarzy wniósł Grzegorz Piesio. W 76. minucie po jego podaniu bliski zdobycia gola był Mateusz Szwoch. Pięć minut później Jevtić zatrzymał futbolówkę uderzoną przez rozpędzonego wychowanka Amiki Wronki. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry piłkę meczową miał „na końcu buta” Rafał Janicki. Szczęśliwie dla gospodarzy wbiegającemu w pole karne obrońcy Lecha zabrakło kilku centymetrów, by soczyście uderzyć piłkę pod poprzeczkę. „Kolejorz” zakończył czwarte z rzędu spotkanie wyjazdowe bez zdobyczy bramkowych. Na stadionie rywali nie wygrał po raz dziewiąty z kolei, ale wciąż pozostaje jednym z głównych faworytów do mistrzowskiej korony.
Arka Gdynia – Lech Poznań 0:0. Widzów: 12 568.
ARKA: Steinbors – Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Marciniak – Łukasiewicz, Zarandia (65' Piesio), Szwoch, Bogdanow, Kun (78' Nalepa) – Jurado (88' Żebrakowski). 11.02.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
W Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta z okazji 92. urodzin miasta. Podczas sesji Medalami im. Eugeniusza Kwiatkowskiego uhonorowano Marię Obarę - pielęgniarkę społeczną ze Szpitala św. Wincentego a Paulo, Monikę Plocke - szefową IT Nordea Polska w Gdyni oraz prof. Tadeusza Palmowskiego z Uniwersytetu Gdańskiego. 10.02.2018 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Na igrzyskach w Pjongczangu takiego widowiska nie zobaczymy. Ale wszystko przed nami. Międzynarodowa Unia Łyżwiarska czyni starania o wprowadzenie łyżwiarstwa synchronicznego do programu igrzysk zimowych w 2022 roku, których gospodarzem będzie Pekin. Na czym polega rywalizacja kilkunastoosobowych formacji tańczących na lodzie, można było przekonać się, odwiedzając w niedzielę Halę Oliwia. 45-latka po raz drugi była gospodarzem międzynarodowych zawodów w łyżwiarstwie synchronicznym Hevelius Cup. Na tafli zaprezentowało się ponad 400 zawodniczek i zawodników tworzących 25 zespołów. Obok łyżwiarzy ze Szwecji, Finlandii i Rosji, uznawanych za potęgi w tej najmłodszej dyscyplinie łyżwiarskiej, do Gdańska przyjechały kluby z Niemiec, Holandii, Łotwy, Litwy i Węgier. Polskę reprezentowały ekipy gospodarzy i Torunia. – W Gdańsku mamy siedem drużyn i 140 zawodniczek. Nasze juniorki jadą na mistrzostwa świata do Zagrzebia – mówi Agnieszka Filipowicz z klubu Iceskater, organizatorka zawodów 2nd Hevelius Cup, która od kilku lat zajmuje się popularyzowaniem tej dyscypliny nad polskim morzem. SKF Iceskater to dziś największy i najbardziej utytułowany klub łyżwiarstwa synchronicznego w Polsce. Dyscyplina uchodzi za domenę płci pięknej, ale zgodnie z regulaminem Międzynarodowej Unii Łyżwiarskiej jest sportem mieszanym – panowie także mogą występować w formacjach. Drużyny liczą do 20 osób. W młodszych formacjach (juvenile, novices i junior musi ich być co najmniej 12, a w kategorii seniorów – 16. Na zawodach wszystkich obowiązują programy krótki i dowolny. Najważniejszymi elementami łyżwiarstwa synchronicznego są kroki i przejścia. Oprócz typowych elementów łyżwiarskich formacje synchroniczne wykonują też koła, intersekcje, młyny i bloki. Skoków i piruetów jest tu mniej niż w łyżwiarstwie figurowym. Sędziowie oceniają synchronizację ruchów, technikę jazdy oraz jakość artystyczną. W zależności od kategorii wiekowej pokaz może trwać od ponad 2 do 4 minut. 11.02.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Spacery nad morzem, zabawy z dziećmi, spotkania rodzinne i towarzyskie, przejażdżki samochodowe... Sceny z życia gdynian wypełniają film dokumentalny pt. „Gdynia, Moje Miasto”, na którego premierę zaprosiło nas Gdyńskie Centrum Filmowe w 92. urodziny miasta. Obraz powstał z archiwalnych amatorskich nagrań filmowych przekazanych filmowcom przez mieszkańców. Zbiórkę ogłoszono w 2016 roku. Wśród zebranych materiałów znalazły się nieme filmy czarno-białe i kolorowe, zarejestrowane na taśmach i kasetach VHS. Za montaż filmu odpowiadała Irena Siedlar. Obraz opatrzono komentarzem lektorskim i zilustrowano muzyką Antonio Vivaldiego. Autorem projektu jest reżyser, scenarzysta i fotograf Jerzy Rados, zastępca dyrektora Gdyńskiej Szkoły Filmowej, twórca idei Rodzinnego Albumu Polaków, autor krótkich filmów „Kronika FPFF" i wideoklipów. 10.02.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Inauguracja piłkarskiej wiosny w Gdańsku wypadła poniżej normy krajowej. Płock oglądał sześć goli, Szczecin i Lubin – po pięć, Kraków – trzy, a kibice zasiadający w sobotni wieczór na Stadionie Energa tylko dwukrotnie mogli emocjonować się z powodu zmiany wyniku meczu Lechii z Wisłą. Na domiar złego, miejscowi rozpoczęli zapowiadaną pogoń za grupą mistrzowską od powiększenia i tak już niemałych strat do ósmej w tabeli Białej Gwiazdy. Najbardziej żałował tego pewnie Dusan Kuciak. Bramkarz Lechii wprawdzie nie miał szans, kiedy w 15 minucie piłka uderzona przez Carlitosa pięknym lobem wpadła do gdańskiej bramki, ale kilka sekund wcześniej mógł tej stracie zapobiec. Wystarczyło rozpocząć akcję podaniem do kolegi z zespołu. Słowak wybił futbolówkę kilkanaście metrów przed siebie, wprost pod nogi Rafała Boguskiego, który od razu uruchomił czekającego na takie prezenty wicelidera klasyfikacji strzelców Lotto Ekstraklasy. Szczęście w nieszczęściu, Lechię stać było na powrót do stanu wyjściowego. Biało-zieloni wyrównali w 33 minucie. Po dynamicznym wejściu w pole karne Pawła Stolarskiego piłkę do siatki wpakował z najbliższej odległości Sławomir Peszko.
Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 1:1 (1:1). Bramki: Peszko (33') – Carlitos (15'). Widzów 7915.
LECHIA: Kuciak – Nunes, Gerson, Chrzanowski – Stolarski (77' Milos), Sławczew (87' Borysiuk), Łukasik, Mladenović (73' Oliveira) – F. Paixao, M. Paixao, Peszko. 10.02.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
W ciągu dwóch najbliższych lat Gdyńskie Molo Rybackie zmieni się nie do poznania. Na terenach po Dalmorze ruszyła przed kilkoma tygodniami budowa Yacht Parku. Luksusowy kompleks apartamentów z widokami na piękną przystań jachtową oraz aleją spacerową z butikami i restauracjami wznosi tutaj Polski Holding Nieruchomości. Generalnym wykonawcą została w zeszłym roku Korporacja Budowlana Doraco.
Rozpoczęte niedawno prace ziemne na Nabrzeżu Kutrowym mają potrwać do lipca. W głębokich na ok. 4 metry wykopach powstaną hale garażowe dla mieszkańców sześciu 5-kondygnacyjnych budynków ze 135 mieszkaniami. We wrześniu budynki zaczną wychodzić z ziemi. Na pirsie trwają także przygotowania do budowy nowoczesnego portu jachtowego na 120 jachtów. Marina pomieści jednostki o długości do 14 metrów. Miejsca dla jachtów będą sprzedawane razem z apartamentami. Yacht Parku ponad 13 tys. mkw. powierzchni użytkowej, w tym 135 apartamentów o łącznej powierzchni około 9,5 tys. mkw. Lokale na parterze budynków zostaną zaaranżowane pod działalność handlowo-usługową. Lokalizacja inwestycji w sąsiedztwie Sea Towers - z widokiem na Skwer Kościuszki - sprawia, że wszystko, co stanowi o uroku Gdyni, będzie tu w zasięgu ręki. – Realizując ten unikatowy projekt, stoimy przed wyjątkowym wyzwaniem rewitalizacji i budowy nowej zabudowy Gdyni na miarę XXI wieku. Jestem pewien, że Yacht Park, dzięki swojemu projektowi i funkcjom, które będzie spełniał, przyczyni się do dalszego rozwoju Gdyni, dzięki czemu miasto to będzie się stawało coraz bardziej atrakcyjnym, wygodnym i przyjaznym miejscem do zamieszkania – mówi Maciej Jankiewicz, prezes zarządu Polskiego Holdingu Nieruchomości S.A. 10.02.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Koncertem pieśniarza i poety Andrzeja Kołakowskiego pt. „Pieśni z ziemi nieludzkiej” Muzeum II Wojny Światowej złożyło hołd tysiącom naszych rodaków deportowanych 78 lat temu przez Związek Sowiecki z polskich Kresów Wschodnich. Ballady działacza opozycyjnego z czasów PRL nawiązywały do wydarzeń zapoczątkowanych w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku, kiedy z terenów zajętych przez okupanta deportowano 140 tys. Polaków, głównie rodziny oficerów wojskowych, urzędników państwowych, a także pracowników leśnych i kolejowych. Władze sowiecie uznały, że stanowią oni „element niepewny”, zagrażający sowietyzacji okupowanych ziem. W ciągu jednego dnia wywieziono ich m.in. do obwodu archanielskiego, czelabińskiego, gorkowskiego, irkuckiego, kirowskiego, nowosybirskiego czy też Kraju Krasnojarskiego. Funkcjonariusze NKWD, zwykle w asyście czerwonoarmistów, przyjeżdżali do przeznaczonych do wywiezienia rodzin, dając im kilka chwil na zabranie części dobytku, który byli w stanie unieść. Reszta zwykle padała łupem Sowietów. Nie lepiej wyglądały warunki, w których odbywała się sama wywózka. Deportowanych Polaków przewożono bydlęcymi wagonami, gdzie każda rodzina miała dla siebie zwykle tylko jedną pryczę do spania. Podróż trwała kilka dni przy mrozie, który dochodził do -30 stopni Celsjusza. Luty 1940 r. nie kończył gehenny Polaków zamieszkujących Kresy Wschodnie. Do czerwca 1941 r. okupanci przeprowadzili cztery masowe deportacje. Historycy szacują, że głąb Związku Sowieckiego wywiezionych zostało w tym czasie co najmniej kilkaset tysięcy Polaków. 10.02.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10581
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP