logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11004
"Europo nie odpuszczaj". Manifestacja przed Sądem Okręgowym w Gdańsku w obronie niezależności Sądu Najwyższego. Wziął w niej udział Lech Wałęsa. 3.07.2018 / Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Dzisiaj w Gdańsku kolejny dzień zdjęć do serialu TVN Diagnoza. Jedna ze scen ze z udziałem Mai Ostaszewskiej i Macieja Zakościelnego rozgrywa się na ul. Ogarnej. Ktoś, kto nie wiedziałby, że przechodzi obok planu filmowego zdziwiłby się, że nie ma już tutaj Pałacu Młodzieży. Na potrzeby serialu zamieniono go na Szpital Specjalistyczny Św. Bonifacego. O serialu informowaliśmy więcej wczoraj. 3.07.2018 / Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Słuchowisko „Ordonka” Programu II Polskiego Radia w reżyserii Dariusza Błaszczyka oraz spektakl „Inspekcja” Teatru TVP wyreżyserowany przez Jacka Raginisa-Królikiewicza zdobyły Grand Prix XVIII Festiwalu „Dwa Teatry – Sopot 2018”. W konkursie walczyło 25 ubiegłorocznych spektakli Teatru Telewizji oraz 27 słuchowisk Teatru Polskiego Radia. Galę finałową Festiwalu w Hotelu Sheraton poprowadzili Małgorzata Kożuchowska i Grzegorz Kwiecień.
Jako pierwsi na scenie pojawili się artyści podziwiani przez miliony widzów i słuchaczy od kilkudziesięciu lat. Wielkie Nagrody za wybitne kreacje w teatrach telewizji i radia odebrali Barbara Krafftówna i Franciszek Pieczka. Oboje otrzymali owacje na stojąco. – Wszystko co usłyszałam, muszę przyjąć do wiadomości. Sklerozy po mnie nie widać jeszcze. Czekam więc na propozycje – żartowała laureatka po wysłuchaniu laudacji na swoją cześć. Jej przygoda ze sceną dramatyczną rozpoczęła się w czasach II wojny światowej. Franciszek Pieczka, dziękując za nagrodę, nie ukrywał, że przypominają mu się lata, kiedy robił pierwsze kroki w teatrze telewizji. To były lata 50. Aktor Opisał warunki, w jakich wtedy pracowano. – Maleńka sala, bardzo niska, potężne reflektory, temperatura, która dochodziła do 40 stopni i wielka kamera, tak ciężka, że operator musiał mieć pomocnika. A ten pomocnik wcinał się w kadr. Ale Polak potrafi, więc zaangażowano karła, który już w kadr nie wchodził – wspominał Franciszek Pieczka.
Oprócz Grand Prix Festiwalu Dwa Teatry – Sopot 2018 przyznano też nagrody w kilkunastu innych kategoriach. Nagrodę w kategorii reżyseria spektaklu teatralnego otrzymał Jan Englert za spektakl „Spiskowcy”. Z kolei nagrodą za reżyserię słuchowiska „Idę, tylko zimno mi w stopy” uhonorowano Tomasza Mana, który jest także autorem tego słuchowiska. Nagrodę za najlepszą rolę żeńską w słuchowisku Polskiego Radia otrzymała Anna Seniuk występująca w „Długim życiu” (reż. Waldemar Modestowicz). Nagrody za rolę w spektaklu telewizyjnym przypadły ex aequo Marii Pakulnis grającej w spektaklu „Victoria”, (reż. Ewa Pytka) oraz Agnieszce Warchulskiej za rolę Gerdy w spektaklu „Alibi” (reż. Łukasz Wylężałek). Za najlepszego odtwórcę roli męskiej w słuchowisku radiowym uznany został Jerzy Trela, który wystąpił w „Sercu ciemności”, „Samotniku w teatrze” oraz „Weselu”. Nagroda aktorska za rolę męską w spektaklu TV przypadła Mariuszowi Bonaszewskiemu za rolę Józefa Piłsudskiego w przedstawieniu „Marszałek” (reż. Krzysztof Lang) oraz rolę Necatora w spektaklu „Spiskowcy” (reż. Jan Englert). Za zdjęcia do spektakli teatru TV "Spiskowcy" (reż. J. Englert) oraz "Pan Jowialski" (reż. Artur Żmijewski) nagrodę otrzymał Piotr Wojtowicz. Konkursowe spektakle telewizyjne oceniało jury w składzie: Marek Chowaniec, Jacek Kopciński, Waldemar Krzystek, Michał Kwieciński i Halina Łabonarska. W jury oceniającym słuchowiska radiowe zasiadali natomiast: Krzysztof Babicki, Piotr Mueldner-Nieckowski, Maria Pakulnis, Włodek Pawlik i Wojciech Tomczyk. 2.07.2018 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
W Gdańsku powstają zdjęcia do popularnego serialu telewizyjnego „Diagnoza”. Medyczno-kryminalna produkcja TVN jesienią wkroczy w trzeci sezon. Sceny nakręcone nad Motławą z udziałem Mai Ostaszewskiej, Macieja Zakościelnego, Adama Woronowicza i Danuty Stenki zobaczymy w czterech z trzynastu zaplanowanych odcinków. Ekipę produkcyjną będzie można spotkać we wtorek na Targu Rybnym (w okolicach hotelu Hilton), na ul. Ogarnej, Długiej, Długim Targu, Długim Pobrzeżu, w rejonie stoczni oraz na plaży w Górkach Zachodnich.
Nadawana od września ubiegłego roku „Diagnoza” to jeden z serialowych hitów TVN. Produkcja doczekała się dwóch 13-odcinkowych serii, które śledziło około dwóch milionów widzów. Serial koncentruje się wokół doktor Anny Leśniewskiej (Maja Ostaszewska), która w wyniku wypadku traci pamięć. Bohaterka musi uporać się nie tylko z problemami zdrowotnymi, ale również trudną przeszłością i byłym partnerem, Janem Artmanem (Adam Woronowicz). – W tym sezonie odsłonimy tajemnice Anny i Jana związane z początkiem ich znajomości oraz wspólnym życiem w rodzinnym mieście Artmana. Obok Rybnika pokażemy piękny Gdańsk. W niezwykle ważną postać, która w tej serii wzmacnia wątek medyczny serialu oraz ma niejasne powiązania z przeszłością głównych bohaterów, wciela się wybitna aktorka – Danuta Stenka – mówi Dorota Kośmicka, producentka serialu.
To już kolejne spotkanie Gdańska z ekipą stacji TVN. Miasto było jednym z bohaterów popularnego serialu „Prawo Agaty”, który cieszył się wysoką oglądalnością. Gdańsk zagrał w V, VI i VII serii. „Diagnoza” od pierwszego sezonu przyciąga około 2-milionową widownię i jest wyróżniana przez ekspertów, o czym świadczy statuetka Telekamery w kategorii serial, Srebrny Glob na World Media Festival 2018 czy nominacja do Polskich Nagród Filmowych Orły 2018. Umowa na lokowanie produktu zawarta między miastem a TVN Media gwarantuje gdańskim urzędnikom, że będą mieć wpływ na sposób, w jaki przedstawione zostanie miasto. Włodarze Gdańska argumentują, że obecność w produkcji TVN umożliwia pokazanie uroków i atrakcji miasta i skłoni wielbicieli serialu do odwiedzin. Dodają, że turyści chętnie przyjeżdżają do miejsc, w których toczą się akcje oglądanych przez nich filmów i chętnie podążają śladami swoich ulubionych bohaterów. Koszt promocji miasta w „Diagnozie” wynosi 130 tys. złotych. 2.07.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Jarosław Wałęsa przedstawił swojego kandydata na wiceprezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. Jeśli europoseł wygra wybory samorządowe, to jego zastępcą zostanie Dominik Kwiatkowski z Nowoczesnej. Kolejne karty wyborcze syn byłego prezydenta RP zamierza odsłaniać w najbliższych tygodniach. – Świadom tego, że kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła, już dziś chciałbym zaprosić do ścisłej współpracy Dominika Kwiatkowskiego, który jest społecznikiem 13 lat. Współpracuje z Towarzystwem Pomocy im. Św. Brata Alberta. Swoją działalność społeczną koncentruje na Nowym Porcie i Letnicy, gdzie jest również trenerem piłki nożnej. Trenuje młodzież i dzieci, ale był też inicjatorem utworzenia szkoły w Jordanii dla uchodźców z Syrii. Jest prezesem Fundacji Społecznie Bezpieczni, autorem i współautorem wielu publikacji traktujących o wykluczeniu społecznym, a także koordynatorem parkingu „społecznie odpowiedzialni” w Gdańsku. Na szczęście nie jest też nowicjuszem politycznym. Współpracował z takimi ludźmi jak profesor Geremek czy Władysław Frasyniuk, był szefem biura pana posła Bogdana Lisa – prezentował Kwiatkowskiego Wałęsa podczas konferencji zorganizowanej w regionalnym biurze Platformy Obywatelskiej.
Kandydat na wiceprezydenta przedstawił trzy najważniejsze punkty programu Koalicji Obywatelskiej w sferze polityki społecznej, które będzie chciał wprowadzić w życie. – Chcemy w nadchodzącej kadencji doprowadzić do tego, żeby żadne dziecko w Gdańsku nie musiało czekać na miejsce w żłobku czy przedszkolu. To będzie cel naszej 5-letniej kadencji. Drugim naszym punktem programowym jest zejście do poziomu dzielnic i ich wzmocnienie. Chcielibyśmy, żeby podstawy działania domów i klubów sąsiedzkich w mieście były stabilne, tak żeby można było je rozwijać. Chcielibyśmy, żeby domy lub kluby sąsiedzkie powstały w każdej dzielnicy. Jest ich obecnie 17. Wiemy, że szczególnie południowe dzielnice Gdańska odczuwają duże braki w tym względzie i to na pewno będziemy chcieli zmienić. Trzecim punktem programowym dotyczącym polityki społecznej jest kwestia stworzenia bonu opiekuńczego stanowiącego wsparcie dla najbardziej potrzebujących osób. W przybliżeniu to będzie około 150 złotych miesięcznie – zapowiedział kandydat na wiceprezydenta miasta, dodając, że pomoc ta pomoc ta ma być skierowana do gdańszczan, którzy z różnych powodów nie znajdują się w placówkach pomocowych, ale mają problemy i potrzebują pomocy w codziennym życiu. Według szacunków Koalicji Obywatelskiej, koszt wprowadzenia bonu opiekuńczego stanowiłby wydatek rzędu 18 mln zł rocznie. 2.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
90 lat temu Gdynię odwiedził marszałek Józef Piłsudski w asyście ministra przemysłu i handlu Eugeniusza Kwiatkowskiego. Do pamiętnego wydarzenia nawiązywał niedzielny festyn „Lata 20., lata 30...”, na który zaprosił mieszkańców i turystów Związek Piłsudczyków. Była też rekonstrukcja historyczna, a przed nią msza w gdyńskiej kolegiacie. Tak jak 1 lipca 1928 roku, wybitnych rodaków podróżujących samochodem z epoki witał w niedzielę starosta grodzki miasta Gdyni, pułkownik kawalerii Mieczysław Pożerski. Na cześć marszałka z pokładu Okrętu - Muzeum ORP „Błyskawica” oddano salut armatni złożony z 21 wystrzałów. Kolejnym punktem historycznej wizyty było odtworzenie chrztu statku parowego SS „Jadwiga” (imię córki Józefa Piłsudskiego), którym goście wyruszyli następnie w wycieczkę po porcie. Od południa na wszystkich uczestników święta czekały atrakcje festynowe na skwerze Kościuszki, skąd o 13 ulice Śródmieścia wyruszyła parada zabytkowych samochodów. 1.07.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Startowali przed tygodniem z Zakopanego i Berlina, by połączyć siły w Słupsku i wspólnie ruszyć do Gdyni. Do pokonania mieli łącznie 1600 km. Jechali z misją. Blisko 50 wolontariuszy Fundacji Medicover z Polski, Niemiec, Ukrainy, Rumunii i Szwecji dotarło w niedzielę na metę VI Rajdu Rowerowego „Razem przeciwko cukrzycy typu 2”. Na skwerze Kościuszki Fundacja rozstawiła swoje ostatnie niebieskie miasteczko (na trasie było osiem takich punktów), w którym wszyscy chętni mogli wykonać bezpłatne badania profilaktyczne w kierunku cukrzycy – zmierzyć ciśnienie krwi, określić poziom cukru, skorzystać z porad dietetyka, przeprowadzając analizę składu ciała, czy też przy wskazaniach lekarza sprawdzić poziom cholesterolu. – To już szósty rajd rowerowy przez całą Polskę, i czwarty z metą w Gdyni, na skwerze Kościuszki. Chodzi nam o to, żeby zwrócić uwagę na zdrowy tryb życia. Tworzymy w miastach tak zwane niebieskie miasteczka, informujemy ludzi o tym, że można darmowo się badać, oferujemy badania związane z prewencją cukrzycy i jej wczesnym wykrywaniem – mówi Marcin Radziwiłł, prezes Fundacji Medicover.
W Polsce na cukrzycę choruje ok. 3 mln osób. Ponad 80 proc. z nich zmaga się z cukrzycą typu 2. Jak podkreślają eksperci, wyzwaniem pozostaje niska świadomość Polaków w sferze profilaktyki cukrzycy, za sprawą czego na przestrzeni kolejnych lat liczba nowych zachorowań może znacząco wzrosnąć. 1.07.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP
OnkoRejs powstał po to, by dawać nadzieję wszystkim tym, którzy są chorzy. Aby pokazać, że rak to nie wyrok i każdy z nas powinien marzyć i spełniać te marzenia. I każdy powinien się badać! Propagowanie profilaktyki chorób nowotworowych to jeden z fundamentów działalności Fundacji OnkoRejs – Wybieram Życie, z którą od kilku lat żeglują i maszerują osoby onkologiczne. W sobotę na Długim Targu miał swoją metę jeden z 16 marszów zorganizowanych w różnych częściach kraju pn. OnkoRejs Granicami Polski. 200-kilometrową trasę prowadzą ze Słupska przez miejscowości, w których niewiele mieszkanek poddaje się badaniom w kierunku raka szyjki macicy, pokonało w tydzień 10 pań. Po drodze zachęcały do profilaktyki. – Trzeba się badać, bo dzięki temu można zachować życie. Są z nami cztery dziewczyny onkologiczne, w tym ja, oraz sześć dziewczyn nieonkologicznych. Wiemy, jak ważne jest wsparcie. Wszystkim chorym mówiłyśmy i mówimy: nie załamujcie się. A wszystkim zdrowym powtarzamy: badajcie się – mówiła na mecie OnkoRejs Granicami Polski Magdalena Lesiewicz, prezes fundacji OnkoRejs – Wybieram Życie. Rak szyjki macicy jest szóstym pod względem liczby zachorowań nowotworem  u kobiet w Polsce. Niestety choroba jest wykrywana zbyt późno, co skutkuje o 70  proc. wyższą niż przeciętna dla krajów UE śmiertelnością. Dlatego niezbędna jest edukacja, szczególnie wśród kobiet w wieku 25-59 lat, które są aktywne zawodowo oraz tych, które nigdy nie skorzystały z takiego badania. 30.06.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
82 drużyny liczące razem ponad 560 zawodników i zawodniczek wystąpiły w wiosenno-letnim turnieju dzikich drużyn z cyklu „Do przerwy 0:1” na boiskach przy ul. Meissnera i Opolskiej w Gdańsku. To już 15 sezon piłkarskich imprez organizowanych przez Andrzeja Kowalczysa i Gdańską Fundację Dobroczynności. W tegorocznych rozgrywkach 6-osobowe ekipy (także dziewczęce) startują w kategoriach rocznik 2006 i młodsi, roczniki 2003-2005, roczniki 2000-2002 oraz rocznik 1999 i starsi. Najmłodszą drużyną sobotniego turnieju była Brazylia Gola występująca w składzie: Zuzanna Taras, Jaś Lewandowski, Szymon Leszczyński, Wiktor Kołodziejczak, Jaś Mystkowski i Adam Osik (średnia wieku: 7,5 roku). Maluchy dzielnie walczyły ze starszymi zawodnikami, strzelając nawet kilka bramek.
Turniejowi towarzyszyły warsztaty dla młodzieży w wieku 14-17 lat z zakresu przeciwdziałania narkomanii. Zawodnicy pokonywali tor przeszkód w narkogoglach (dzięki współpracy z Gdańskim Centrum Profilaktyki Uzależnień), mogli też porozmawiać z psychologiem zajmującym się tematyką uzależnień. – Hasło zawodów „Nie biorę, wybieram piłkę!” ma zwrócić uwagę naszych zawodników, a przede wszystkim ich opiekunów, że problem wszelkiego rodzaju używek, takich jak narkotyki, papierosy czy alkohol, dotyczy także dzieci i młodzieży. Zadaniem dorosłych jest przekonać młodych ludzi, że warto trzymać się od tych rzeczy z daleka – tłumaczył Andrzej Kowalczys.
Wyniki
Zespoły dziewczęce: 1. Akademia Piłkarska LG, 2. Buntowniczki, 3. GKS Żukowo.
Rocznik 2006 i młodsi: 1. Dzikie Koty; kolejne miejsca: KP Zaspa, FC Zaspa, GKS Żukowo, Brazylia Gola i Oko.
Roczniki 2003-2005: 1. Kambodża, 2. Kawał Drużyny, 3. Afryka United.
Roczniki 2000-2002: 1. FC Barki, 2. Orły Nawałki, 3. AC Pajace.
Kategoria open (rocznik 1999 i starsi): 1.Coco Chanel, 2. Zajezdnicy, 3. Kalashnikow Gdynia.
Nagrody Fair Play ufundowane przez przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Bogdana Oleszka otrzymali: Sporting Gdynia, FC Chełm, Leszcze z Matarni, Adrian Suchanek (Tolerado) oraz Denis Styszyński z KP Zaspa.
Coco Chanel: Karol Grosz, Dawid Raczkowski, Oskar Tur, Maciej Steczyszyn, Maciej Umański.
Dzikie Koty: Mikołaj Konarski, Kamil Mroziński, Kajtek Gawlik, Michał Bastian, Bartek Bławat, Gustaw Panic.
FC Barki: Mateusz Kaczyński, Szymon Abramczyk, Kacper Zaręba, Dominik Mannischeff, Dawid Wilichowski, Jan Kopania.
Kambodża: Łukasz Klik, Łukasz Perka, Marcel Niepsuj, Krystian Niepsuj, Wojtek Moniński.
Jesienna edycja „Do przerwy 0:1” w październiku. 30.06.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Kacper Płażyński jest przeciwny budowie malarni-lakierni tramwajowej na terenie zajezdni na Strzyży. W sobotę kandydat na prezydenta miasta spotkał się w tej sprawie z mieszkańcami zaniepokojonymi planami spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje. – Skoro taka inwestycja ma powstać za dwa, trzy lata, to zastanawiam się czy ma sens, by malarnię budować teraz na Strzyży, a nie np. przy ul. Nowej Warszawskiej, gdzie planowana jest budowa nowej zajezdni. Teren nie jest jeszcze gęsto zabudowany. Wydaje się to bardziej rozsądne także w kontekście gospodarowania środkami publicznymi. Rozumiem mieszkańców, którzy nie chcą truciciela w niedalekiej odległości. Dlatego wspieram protest. Uważam, że jest on jak najbardziej zasadny – mówił Kacper Płażyński na spotkaniu przed siedzibą Rady Dzielnicy na pl. Generała Maczka.
W innym świetle widzi tę sprawę prezes GAiT Maciej Lisicki, który również pojawił się na spotkaniu – Nie budujemy żadnej lakierni. Instalujemy urządzenie – komorę lakierniczą, właśnie po to, by ograniczyć emisje. Na terenie zakładu prowadzone są roboty malarskie i lakiernicze. Płacimy opłaty środowiskowe i odprowadzamy zanieczyszczenia. Zamontowanie nowego urządzenia ma służyć ograniczeniu emisji do minimum. A jest jakiś absurdalny sprzeciw, bo ktoś sugeruje budowę wielkiej malarni, która będzie przepuszczała tysiące pojazdów – wyjaśniał mieszkańcom Maciej Lisicki. Prezes GAiT potwierdził także, że w przyszłości komora lakiernicza miałaby zostać przeniesiona do zajezdni przy ul. Nowej Warszawskiej. 30.06.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11004
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP