logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10492

CZTERY LWY PRZYSZŁY NA ŚWIAT W GDAŃSKIM ZOO

W gdańskim zoo urodziły się cztery lwy angolskie. Mamą trzech samców i samicy jest temperamentna Tschibinda, a tatą dumny Arco. Lwiątka przyszły na świat pod koniec 2017 roku. Dziś po raz pierwszy zaprezentowały się szerszej publiczności. - Każde narodziny to dobra wiadomość dla ogrodu zoologicznego. Szczególnie w Gdańsku, gdzie lwy mają znakomite warunki do życia i rozrodu, kolejne młode są wielką radością i sukcesem hodowlanym – mówi  dyrektor zoo Michał Targowski. Lwica Tschibinda dzielnie zniosła poród i bez problemu zaakceptowała młode, którymi się teraz samodzielnie opiekuje. Maluchy piją mleko matki, są oddzielone od stada, co gwarantuje im bezpieczne dorastanie. Gdańska rodzina lwów liczy teraz 10 osobników: pięć samców i pięć samic. Najmłodszy przychówek nie ma jeszcze imion, pozostałe lwy to Arco, Aion,  Berghi, Tschibinda, Tola i Freja. Lwy w gdańskim zoo zamieszkały w 2013 roku. Samiec Arco przyjechał do nas z Lizbony, samice pochodzą z Francji. Całą rodzinę na dużej, zewnętrznej ekspozycji można obserwować przez zainstalowane tam lunety.
Lew angolski (Panthera leo bleyenberghi) zamieszkuje południowo-zachodnią Afrykę. Podobnie jak inne podgatunki lwów, poluje głównie na duże zwierzęta: zebry, gnu, antylopy czy guźce. Odmiennie od innych przedstawicieli kotowatych, lwy są zwierzętami społecznymi. Żyją w stadach liczących do 30 osobników. Tylko nieliczne samce wybierają samotność. Dominujący w stadzie samiec odpowiedzialny jest za nadzór i obronę swego terytorium. Polują głównie samice, stosując taktykę zespołową. Większość czasu w ciągu doby, nawet do 20 godzin, zwierzęta te przeznaczają na odpoczynek. Lwice osiągają dojrzałość płciową w wieku 4 lat, samce w wieku 5 lat. Po ciąży trwającej około 110 dni samica rodzi od 2 do 6 młodych. Potomstwo często jest karmione mlekiem, na przemian przez inne samice ze stada. Młode lwy stają się samodzielne w wieku 16 miesięcy.  W warunkach naturalnych żyją ok. 12 lat w naturze, w ogrodach zoologicznych nawet dwukrotnie dłużej. 4.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

W MARCU NOWA ROTUNDA OLIWSKIEJ PALMIARNI

Od trzech miesięcy trwa przebudowa palmiarni w Parku Oliwskim. Nowa rotunda w formie cylindrycznej bryły, w której schronienie znajdzie ponad 180-letnia palma daktylowa, ma być gotowa w marcu tego roku. Kilka lat temu imponujących rozmiarów okaz przebił się przez szklany dach ponad 30-letniej konstrukcji, powodując tym samym, że dyskusja o przyszłości tego miejsca przybrała na sile. Po starej rotundzie ma już śladu. Teraz daktylowiec czeka na nowy dom, spędzając zimę pod osłoną specjalnej tuby, w której utrzymywana jest odpowiednia wilgotność i temperatura. Część roślin wykonawcy z włocławskiej firmy Am-For przesadzili do szklarni na terenie parku. Te, które musiały zostać, są doglądane przez botaników. – Po zakończeniu prac demontażowych na budowie nowego obiektu palmiarni wykonano fundamenty nowej rotundy, a także słupy konstrukcji stalowej. W najbliższych dniach rozpocznie się montaż ostatniej części konstrukcji – kopuły. Po zamontowaniu stalowego stelaża budowniczowie wykonają obmiar w celu zamówienia oszklenia dla nowego budynku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z założeniami, nowa rotunda gotowa będzie do końca marca – mówi Włodzimierz Bartosiewicz, dyrektor Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, która prowadzi inwestycję. W 2018 roku ma się rozpocząć drugi etap rewitalizacji palmiarni, czyli przebudowa oranżerii. – Ogłoszenie przetargu na wybór wykonawcy tej części zadania planowane jest na drugi kwartał – dodaje dyrektor Bartosiewicz. W planach miasta są również przebudowa szklarni oraz zagospodarowanie terenu, na którym funkcjonuje palmiarnia. Przypomnijmy, że oprócz zabezpieczenia zabytkowego obiektu przed dalszą degradacją, poprawą stanu technicznego oraz dostosowaniem konstrukcji do obecnych wymagań i przepisów celem rewitalizacji jest zachowanie i wyeksponowanie wartości kulturowych, historycznego Parku Oliwskiego. Koszt pierwszego etapu wynosi 7,7 mln złotych. 4.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

ZNIKNĘŁA CHEMIA WE WRZESZCZU

Budynek gdańskiej Chemii przy al. Grunwaldzkiej 46 i 48/50 we Wrzeszczu to już historia. Trwająca od października ubiegłego roku rozbiórka biurowca pochodzącego z połowy lat 50. dobiegła końca. Zniknęły także posadowione na wewnętrznej działce obiekty magazynowo-handlowe. W miejscu dawnej hurtowni materiałów budowlanych i artykułów chemicznych ma stanąć nowoczesny pięciokondygnacyjny obiekt biurowo-usługowy. Jego poprzednik musiał odejść, gdyż nie spełniał norm obciążeniowych i wymogów bezpieczeństwa stosowanych w dzisiejszym budownictwie. Ale biurowiec przy Grunwaldzkiej to nie wszystko. W drugiej linii zabudowy, tam, gdzie był obiekt magazynowy z rampą, powstanie czterokondygnacyjny budynek z garażem podziemnym. Wejście do połączonych obiektów znajdować się będzie od strony głównej arterii komunikacyjnej Wrzeszcza. Oba mają blisko 10 tys. mkw. powierzchni najmu, w tym ponad 8 tys. mkw. powierzchni biurowej. Budowa powinna zakończyć się wiosną 2019 roku. Inwestorem jest gdańska spółka deweloperska Torus, udziałowiec działającego od 1945 roku przedsiębiorstwa Chemia. – Wrzeszcz zdecydowanie potrzebuje dzisiaj inwestycji, które pozwolą podnieść rangę tej dzielnicy i ożywić ją na polu biznesowym. W miejscu substandardowego budynku powstanie nowoczesny obiekt biurowy, wpisujący się w sąsiednią zabudowę, tworząc nową wartość dla tej części Gdańska - mówi Sławomir Gajewski, prezes spółki Torus. Co ciekawe, inwestor zamierza wykorzystać do budowy około 90 procent materiałów pochodzących z rozbiórki dawnej „Chemii”. 4.01.2018 / fot. Kosycarz / KFP

AMBER CUP. PIŁKARSKIE ŚWIĘTO W ERGO ARENIE

Rok temu zwycięstwo w Amber Cup świętowała Lechia Gdańsk. W niedzielę 7 stycznia przeciwnikami broniących tytułu gospodarzy będą m.in. piłkarze Śląska Wrocław – ubiegłorocznego finalisty, powracającej do turnieju po czteroletniej przerwie Miedzi Legnica i debiutującej w imprezie Wisły Płock. Najbardziej widowiskowy zimowy turniej piłki nożnej w Polsce po raz trzeci zostanie rozegrany pod dachem Ergo Areny. Ambasadorami tegorocznego piłkarskiego święta są Artur Boruc, Kamil Glik i Sławomir Peszko. – Życzę wam wszystkiego co najpiękniejsze, co najlepsze. Życzę również dużo zdrowia, które jest bardzo potrzebne na co dzień. Serdecznie zapraszam na Amber Cup, który odbędzie się 6-7 stycznia w Gdańsku. Widzimy się tam – zachęca Artur Boruc, 65-krotny reprezentant Polski. Sobota w Ergo Arenie należeć będzie do najsilniejszych w Polsce drużyn rocznika 2008. Stawkę turnieju dziecięcego uzupełnią dwa zespoły rosyjskie. Wstęp na tę cześć Amber Cup jest bezpłatny. Ceny biletów na niedzielny turniej z udziałem drużyn Lotto Ekstraklasy i Nice 1 Ligi zaczynają się od 15 złotych (najdroższe kosztują 35 PLN). Wiemy już, z kim zagrają obrońcy trofeum w fazie grupowej. Ich przeciwnikami na tym etapie rozgrywek będą pierwszoligowcy: Drutex-Bytovia Bytów i Miedź Legnica (grupa A). Losowania dokonał podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Ergo Arenie Jarosław Bieniuk. Grupę B tworzą Śląsk Wrocław, Wisła Płock i naszpikowana piłkarskimi gwiazdami Fabryka Futbolu. Przed spotkaniami o trzecie i pierwsze miejsce rozegrany zostanie mecz pokazowy pomiędzy drużyną przyjaciół Kamila Grosickiego a zespołem przyjaciół Sławomira Peszki. Drugi dzień zmagań transmitowany będzie na żywo przez telewizję Polsat Sport. Transmisję z sobotniego turnieju dziecięcego przeprowadzi oficjalny kanał reprezentacji Polski na YouTubie Łączy Nas Piłka. – Skład gwarantuje naprawdę wysoki poziom sportowy. Uważam, że dla tych młodych zawodników będzie to fantastyczne przeżycie – z jednej strony możliwość zmierzenia się z silnymi zespołami, a z drugiej świetna zabawa – mówi Jarosław Bieniuk. 3.01.2018 / fot. Eryk Puchała / KFP

CORAZ WIĘCEJ DEFIBRYLATORÓW NA GDAŃSKICH ULICACH I W TRAMWAJACH

Mogą z nich bezpiecznie korzystać zarówno ratownicy, jak i osoby postronne nieposiadające wykształcenia medycznego. Od momentu włączenia aparat prowadzi użytkownika komendami głosowymi i wspiera skuteczne udzielanie pierwszej pomocy. Kilkanaście nowych zautomatyzowanych defibrylatorów pojawiło się w tych dniach w przestrzeni publicznej Gdańska. Aparaty zostały zainstalowane na ścianach budynków oraz w pięciu tramwajach. Defibrylator znajdziemy m.in. w Urzędzie Miejskim przy ul. Nowe Ogrody 8/12, przy wejściu do Referatu Straży Miejskiej na Wilanowskiej 2 i w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni na Wyspiańskiego 9A. Aż o trzy takie urządzenia wzbogacił się Gdański Ogród Zoologiczny ( ul. Karwieńska 3). Dostępne są przy budynku administracyjnym (dyrekcja zoo) oraz przy pawilonach żyraf i lwów. Szkolenie z udzielania pierwszej pomocy z użyciem defibrylatorów przeszło już blisko 200 pracowników spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Nowe urządzenia zostały zamontowane w pięciu zmodernizowanych pojazdach: czterech wozach Alstom Konstal NGd99 oraz w Konstalu 114Na. – W minionym roku zakończyliśmy modernizację pięciu tramwajów niskopodłogowych. Uznaliśmy, że jest to dobry moment, żeby takie urządzenia zainstalować w tych pojazdach. Liczymy, że będzie to wzmocnienie bezpieczeństwa mieszkańców Gdańska. Planujemy, że takie urządzenia pojawią się docelowo we wszystkich tramwajach – mówi Maciej Lisicki, prezes spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje.
Jak wynika z danych statystycznych Podjęcie akcji ratunkowej z użyciem defibrylatora AED zwiększa szanse na uratowanie życia o ok. 70 procent, pod warunkiem, że użyjemy sprzętu w ciągu kilku minut od momentu zatrzymania krążenia. Gdy poszkodowany nagle traci przytomność i przestaje oddychać, niedotlenione komórki centralnego ośrodka nerwowego zaczynają obumierać po zaledwie 4 minutach. Kluczowe staje się jak najszybsze udzielenie pomocy. Choroby układu krążenia (w tym nagłe zatrzymanie krążenia) to główna przyczyna zgonów w Europie. Nagłe zatrzymanie krążenia dotyka w Polsce ok. 40 tys. osób rocznie. Z tej liczby udaje się uratować zaledwie 2-5 proc. pacjentów. Podstawowym czynnikiem warunkującym przeżycie jest szybkość działania. 3.01.2018 / fot. Eryk Puchała / KFP POmeLO

UWAGA REMANENT!

Lepiej nie planować zakupów na początku roku. Musimy być przygotowani, że w sklepie do którego właśnie się wybieramy, przeprowadzany jest remanent, a na drzwiach powita nas właśnie taka wywieszka. 2.01.2018 / fot. Kosycarz / KFP

ULICA SZEROKA W GDAŃSKU. CZAS NA ZMIANY

Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła przetarg na rewaloryzację ulicy Szerokiej. Najważniejszy niegdyś trakt Głównego Miasta jeszcze w tym roku przejdzie metamorfozę. Turyści odnajdą tu przyjazny klimat nawiązujący do wielowiekowej tradycji grodu nad Motławą. Mieszkańców ucieszy także rozbudowa kanalizacji deszczowej. Modernizacja ponad 300-metrowego odcinka od Targu Drzewnego do ul. Grobla II powinna zakończyć się w październiku. Kolejny etap przebudowy zmierzającej w kierunku bamy Żurawia planowany jest na rok 2019. Szeroka zyska nowe jezdnie, chodniki i zatoki parkingowe. Nawierzchnia ulicy będzie nawiązywała do zrealizowanych w ostatnim czasie inwestycji z wykorzystaniem kostki kamiennej (np. na Straganiarskiej). Także chodniki będą wzorowane na tych, które w ostatnich latach pojawiły się w Śródmieściu. Według koncepcji, którą przygotował Gdański Zarząd Dróg i Zieleni, na ul. Szerokiej pojawią się stylizowane latarnie, a także ławki i stojaki rowerowe – wszystko to w porozumieniu z miejskim konserwatorem zabytków. Niezwykły klimat tego miejsca uzupełnią nowo posadzone drzewa i donice z zielenią. Oferty na realizację prac powinny być znane 18 stycznia. Jak informuje Marcin Dawidowski, dyrektor Wydziału Programów Rozwojowych UM, w planach jest też remont kolejnego odcinka ul. Szerokiej. – Miasto chce uruchomić kolejny etap ul. Szerokiej w roku 2019, konsekwentnie realizując program rewaloryzacji ulic Głównego Miasta – mówi dyrektor Dawidowski. Ulica Szeroka będzie kolejną w Śródmieściu, po skwerze Świętopełka i ulicy Św. Ducha, która przejdzie metamorfozę. W grudniu 2017 r. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła przetarg na modernizację jezdni i chodników na Przędzalniczej i Złotników. Z kolei na ul. Tartacznej wyremontowane zostaną chodniki. Koniec prac przewidziano na lipiec 2018 r. 2.01.2018 / fot. KFP

NA PARKINGU POD MUREM W GDAŃSKU BĘDZIE NORMALNIE

Z parkingu „pod murem” przy ul. Lawendowej w Gdańsku zniknęły parkomaty. To nie jest sprawka wandali, lecz zapowiedź powrotu do normalności. Koniec z podwyższonymi opłatami i drakońskimi karami nakładanymi na kierowców przez firmę Wiparking. 2 stycznia teren dzierżawiony przez prywatnego operatora wrócił do miasta. Skargi kierowców na kontrowersyjne praktyki stosowane przez firmę Wiparking w tym miejscu skłoniły władze Gdańska do przedterminowego wypowiedzenia umowy dzierżawy obowiązującej od 1 kwietnia 2016 roku. Od decyzji podjętej w lutym tego roku operator odwołał się do sądu. Sprawa znalazła jednak swój naturalny finał, bowiem z końcem 2017 roku umowa dzierżawy wygasła. Nowym zarządcą parkingu będzie Fundacja Gdańska. Obsługą zajmą się podopieczni Towarzystwa Pomocy Brata Alberta w Nowym Porcie. – To ma być parking odpowiedzialny społecznie. Zyski z opłat chcemy przekazać na urządzenie noclegowni dla osób bezdomnych na Wyspie Sobieszewskiej – mówi Paweł Buczyński z Fundacji Gdańskiej. Kierowców ucieszy zapewne wiadomość, że w najbliższych dniach będzie można tutaj parkować za darmo. – Proces przystosowania parkingu potrwa kilka tygodni. Do tego czasu będzie on ogólnodostępny. Docelowo stawki w tym miejscu będą identyczne jak w Strefie Płatnego Parkowania – mówi Magdalena Kiljan z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. „Pod murem” zapłacimy więc 3 złote za pierwszą godzinę parkowania, 3,60 za drugą, 4,30 za trzecią i 3 zł za każdą kolejną. Tak zwana opłata dodatkowa będzie wynosić 50 złotych. Opłaty obowiązują w dni powszednie w godz. 9-17. 2.01.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

GDAŃSZCZANIE POWITALI 2018 ROK

Gdańszczanie świętowali nadejście 2018 roku z obchodzącym 30. urodziny zespołem De Mono. Sylwestrowy koncert na Targu Węglowym puentujący jubileuszowe tournée przyciągnął kilka tysięcy mieszkańców. Fani usłyszeli takie przeboje jak „Statki na niebie”, „Moje miasto nocą” czy „Kochać inaczej”. Zabawę z De Mono poprzedziły występy DJ-ów. Po koncercie zgromadzonym na Targu Węglowym mieszkańcom i przyjaciołom Gdańska najlepsze życzenia noworoczne złożyli przedstawiciele władz miasta. O północy niebo nad Śródmieściem rozświetlił 15-minutowy pokaz fajerwerków. 31.12.2017 / 1.01.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

33. SYLWESTROWY MECZ PRACOWNIKÓW SPÓŁDZIELNI ŚWIETLIK

Malowali kominy, myli okna w wysokościowcach, walczyli o demokratyczną Polskę, a w wolnych chwilach kopali piłkę. Do dziś łączy ich przyjaźń, futbol i pamięć o kolegach, którzy odeszli. Piłkarze amatorzy wywodzący się ze Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik”, ale także synowie, wnukowie i przyjaciele dawnych opozycjonistów, po raz 33. pożegnali odchodzący rok meczem piłkarskim. Na boisku przy Traugutta nie mogło zabraknąć błękitnych koszulek Macieja Płażyńskiego, Arama Rybickiego i Andrzeja Kawy. „Świetliki” pamiętają o zmarłych kolegach. Dla nich teraz grają. W tym roku powrócili do podziału na zespoły starych i młodych. – W błękitnych koszulkach wystąpiła stara gwardia, w seledynowych – synowie i wnukowie pracowników spółdzielni Świetlik – wyjaśnia nam Andrzej Kowalczys, współorganizator i bohater sylwestrowych gier. Jako jedyny z uczestników dzisiejszego spotkania zagrał we wszystkich dotychczasowych 33 meczach. Niewiele mniejszym stażem może poszczycić się supersnajper Zbigniew Lula. W niedzielę po jego celnych strzałach „starzy” prowadzili 2:0. – Niestety, w drugiej połowie odłączono nam tlen i opadliśmy z sił. Nasz bramkarz Zbigniew Staniak dwoił się i troił, ale nie mając w nas wielkiego wsparcia, nie mógł zapobiec porażce – mówi Andrzej Kowalczys. Młodzi wygrali 4:2. Gole dla zwycięzców zdobyli Szymon Konieczny, Artur Kosznicki, Jakub Sampławski i Krystian Voigt. Radość spotkania była udziałem wszystkich. Zdrowia, szczęścia i kolejnego takiego meczu „Świetliki” i przyjaciele życzyli sobie, racząc się bigosem z kuchni hotelu Roko należącego do Gdańskiego Ośrodka Sportu. 31.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10492
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP