logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10332

MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ BLIŻEJ WOJSKOWEGO BIURA HISTORYCZNEGO

Muzeum II Wojny Światowej nawiązało bliską współpracę z Wojskowym Biurem Historycznym im. gen. Kazimierza Sosnkowskiego – instytucją powołaną w kwietniu ubiegłego roku decyzją ministra obrony narodowej. Domeną WBH powstałego z połączenia Centralnego Archiwum Wojskowego oraz Wojskowego Biura Badań Historycznych Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej jest badanie dziejów Wojska Polskiego. Umowę partnerską podpisali dziś w Gdańsku dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz oraz dyrektor MIIWŚ Karol Nawrocki. Instytucje zamierzają m.in. organizować wspólnie wystawy i konferencje. – Dysponujemy bardzo ciekawymi archiwaliami, którymi chcielibyśmy się po prostu podzielić z instytucjami, które mają możliwość eksponowania zbiorów. My tych możliwości nie mamy. Jesteśmy przede wszystkim instytucją archiwalną i rozbudowujemy pion naukowy. Potrzebujemy współpracy z instytucjami, które mają charakter muzealny. Zapewniam, że mówimy o unikalnych zbiorach dotyczących II wojny światowej i żołnierzy bijących się o Polskę niepodległą na wszystkich frontach. To są zbiory niedoceniane ze względu na to, że przez długie lata dostęp do nich był utrudniony. W naszych zasobach są dziesiątki tysięcy zdjęć, ale także spuścizny prywatne, materiały po żołnierzach, którzy poszli w bój i zginęli. Gdy żołnierz idzie na bój zostawia tzw. depozyt w worku. Tego typu rzeczy też mamy. One nie są naszą własnością, bo jesteśmy zobligowani do tego, by apelować do rodzin, do potomków, aby ewentualnie odbierali te depozyty po żołnierzach, którzy zginęli czy zmarli, ale póki co te materiały są u nas. Dzięki współpracy z MIIWŚ będziemy mogli pokazać te wszystkie skarby Polakom i osobom, które przyjeżdżają tutaj z zagranicy – mówi dyrektor Sławomir Cenckiewicz. 30.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

NOWY ALBUM IPN: ANNA WALENTYNOWICZ 1929-2010

"Pamięć o Annie Walentynowicz, o jej wierności solidarnościowym, uniwersalnym ideałom jest naturalnym elementem misji IPN. Polska potrzebuje tej pamięci i to jej służy ten album (…) Skromna suwnicowa zdała egzamin z prawości w PRL, ale – co wymaga nie tyle odwagi, ile charakteru i przyzwoitości – także po odzyskaniu wolności" – pisze prezes Instytutu Jarosław Szarek w przedmowie najnowszej publikacji poświęconej legendarnej działaczce Wolnych Związków Zawodowych. Album „Anna Walentynowicz 1929-2010” miał premierę przed miesiącem w warszawskim Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia”. W poniedziałek współautorzy historyk Sławomir Cenckiewicz i politolog Adam Chmielecki dzielili się swoją książką z gośćmi gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej. Spotkanie promujące najnowszą publikację IPN poprowadził dyrektor muzeum Karol Nawrocki. Ponad 300-stronicowe wydawnictwo zawierające dziesiątki fotografii i kopii dokumentów składa się z komentarza historycznego autorów oraz siedmiu rozdziałów opowiadających o życiu rodzinnym Anny Walentynowicz, jej ciężkiej pracy w Stoczni Gdańskiej, działalności w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża i roli, jaką odegrała w „Wielkim Strajku 1980”. Cenckiewicz i Chmielecki przedstawiają też tę część życia „Anny Solidarność”, gdy obok Lecha Wałęsy stała się ikoną największego w XX-wiecznej Europie ruchu wolnościowego, i gdy była z Wałęsą w konflikcie. Książkę zamyka rozdział pt. „Ostatni lot”, otwiera zaś ją wiersz Wojciecha Wencla „Pani Cogito”, który powstał po tragicznej śmierci bohaterki Solidarności w katastrofie smoleńskiej. 30.10.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

ZMARŁ WŁADYSŁAW KOWALSKI

Zmarł Władysław Kowalski, wybitny aktor teatralny i filmowy. W 1959 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie i w tym samym roku zadebiutował w Teatrze Wybrzeże w roli Chucha w KAPELUSZU PEŁNYM DESZCZU w reżyserii Andrzeja Wajdy. Na gdańskiej scenie wystąpił również jako Geoff w SMAKU MIODU w reżyserii Konrada Swinarskiego (1959), w roli Siro w MANDRAGOLI, CZYLI NAPOJU ZAPŁADNIAJĄCYM w reżyserii Stanisława Milskiego (1959), w roli Karola w PIERWSZYM DNIU WOLNOŚCI w reżyserii Zygmunt Hübnera. Był także Harrym i Gazeciarzem w ZABAWIE JAK NIGDY w reżyserii Jerzego Golińskiego (1960), a także Andrzejem w JEZIORZE BODEŃSKIM w reżyserii Teresy Żukowskiej (1960). W 2009 roku wystąpił na gdańskiej scenie w roli Joachima von Essenbecka w ZMIERZCHU BOGÓW w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego. W latach 1960-1974 Władysław Kowalski pracował w warszawskim Teatrze Ateneum, a następnie w Teatrze Powszechnym. W 2005 roku rozpoczął współpracę z Teatrem Dramatycznym. Był laureatem wielu nagród. Został odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. 29.10.2017/ fot. KFP

COFKA NA MARTWEJ WIŚLE - ZAMKNIĘTA ULICA WIŚLNA W GDAŃSKU

Orkan Grzegorz wiejący nad morzem z prędkością 100 km/h spowodował tzw. cofkę na Martwej Wiśle. W kilku miejscach woda przekroczyła stany alarmowe. Straż pożarna interweniowała w niedzielę w województwie pomorskim ponad 350 razy. Ze względów bezpieczeństwa zamknięty został przejazd ul. Wiślną w Gdańsku-Letnicy, gdzie woda przelała się przez jezdnię. Jak informuje spółka Gdańskie Wody, jedyny budynek mieszkalny w okolicy został zabezpieczony przed podtopieniem. Cofka spowodowała, że automatycznie zamknęły się wrota sztormowe na Kamiennej Grodzy i przy Bramie Żuławskiej. Przymnijmy, że do zalania ul. Wiślnej doszło w tym roku także na początku stycznia, kiedy załamanie pogody przyniósł nam nim Axel.
Gdański magistrat poinformował, że od godz. 10 w poniedziałek zniesiony zostaje zakaz wchodzenia na cmentarze komunalne i do Parku Oliwskiego. Silny wiatr ma się utrzymywać do godzin popołudniowych. W ciągu dnia prognozowane jest duże zachmurzenie, przelotne opady deszczu i gradu, a nawet miejscowo deszczu ze śniegiem. Temperatura: od 4 do 7 stopni Celsjusza, odczuwana od plus 4 do zera. Biuro Prognoz Hydrologicznych Oddziału Morskiego IMGW PIB w Gdyni utrzymuje w mocy do wtorku (do godz. 8) wydane wczoraj ostrzeżenie hydrologiczne drugiego stopnia dla zlewni rzek wpadających do Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego oraz trzeciego stopnia dla Żuław i Zalewu Wiślanego. Wiatr wiejący od strony zatoki powoduje wzrost stanów wody powyżej stanów ostrzegawczych, lokalnie z możliwością przekroczenia stanów alarmowych na rzekach. 30.10.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

KANDYDACI NA PREZYDENTA GDAŃSKA: KAROL NAWROCKI

Kto będzie kandydować w przyszłorocznych wyborach samorządowych na prezydenta Gdańska? Największe partie jeszcze nie wskazały swoich reprezentantów. Zarówno PO, jak i PiS, mówią o trzech potencjalnych kandydatach. Nad wyborem swoich liderów zastanawiają się również mniejsze ugrupowania i ruchy miejskie. Kontynuujemy prezentację polityków, których nazwiska mogą się znaleźć na listach wyborczych. Dziś:
Karol Nawrocki (Prawo i Sprawiedliwość)
Wiek: 34 lata. Urodziny obchodzi 3 marca.
Rodzina, zamieszkanie: gdańszczanin, żonaty. Małżonka: Marta, synowie: Daniel i Antoni. Mieszka w Gdańsku-Siedlcach. Od 2011 roku jest radnym dzielnicy.
Wykształcenie, kariera zawodowa: historyk, absolwent Wydziału Historycznego na Uniwersytecie Gdańskim. Autor pracy magisterskiej pod tytułem „Propaganda polityczna w publicystyce sportowej Dziennika Bałtyckiego w latach 70. XX wieku”. W latach 2007–2008 uczestniczył w programie INDEX Pamięci Polaków Zamordowanych i Represjonowanych przez Hitlerowców za Pomoc Żydom. W 2013 na Uniwersytecie Gdańskim uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych (rozprawa pt. „Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976–1989”). Od 2009 roku byłem pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej; w latach 2014-2017 naczelnikiem Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku. W kwietniu 2017 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński powierzył mu pełnienie obowiązków dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W październiku tego samego roku Nawrocki został powołany na dyrektora tegoż muzeum. Pierwszy w Polsce historyk podejmujący badania nad przestępczością zorganizowaną w PRL w latach 80. Przewodniczący Koalicji na Rzecz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku, jeden z głównych inicjatorów powstania w Gdańsku Alei imienia Żołnierzy Wyklętych. W 2015 doprowadził do nazwania jednej z głównych ulic na terenach byłej Stoczni Gdańskiej imieniem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Członek Komitetu Budowy pomnika Danuty Siedzikówny „Inki” odsłoniętego w Gdańsku 30 sierpnia 2015 roku. Autor i współautor kilku publikacji książkowych o tematyce historycznej i sportowej (m.in. „Sprawa kwidzyńska 1982. Internowanie, pobicie, proces”, „Wokół elbląskiej »Solidarności«. Dokumenty”, „Lechia-Juventus. Więcej niż mecz”, „Szkice z dziejów pomorskiej piłki nożnej”). Działacz społeczno–samorządowy, w latach 2011-2017 przewodniczący Rady Dzielnicy Siedlce, animator życia społecznego i sportowego, członek Stowarzyszenia „Dla Siedlec”, Towarzystwa Przyjaciół Sportu oraz Fundacji „Świat Wrażliwy”.
Pasje: sport, publicystyka, historia. Od 13 lat reprezentuje barwy dzielnicy jako piłkarz Ex Siedlce. W 2010 roku założył w klubie sekcję sportów walki. Sport towarzyszy mu od najmłodszych lat. Jako młodzieżowiec reprezentował piłkarską drużynę KKS Gedania (1997–2000), a potem sekcję bokserską RKS Stoczniowiec (2000-2004). W 2004 roku wywalczył pierwsze miejsce w strefowym turnieju pięściarskim o Puchar Polski w kategorii juniorów (waga 91 kg). Zawodnik i kapitan drużyny piłkarskiej Ex Siedlce Gdańsk. 30.10.2017 / fot. KFP

AKTYWNA TABLICA W SZKOŁACH POWIATU TCZEWSKIEGO

Województwo pomorskie otrzymało od Ministerstwa Edukacji Narodowej ponad 4,5 mln na rozwijanie szkolnej infrastruktury oraz kompetencji uczniów i nauczycieli w zakresie technologii informacyjno-komunikacyjnych na lata 2017-2019. Z dobrodziejstwa programu „Aktywna tablica” skorzysta w naszym regionie 165 placówek. Pieniądze na zakup interaktywnych tablic, projektorów, głośników i monitorów dotykowych właśnie trafiają do szkół. Dzisiaj w Pelplinie wojewoda pomorski Dariusz Drelich podpisała umowy z beneficjentami programu z powiatu tczewskiego. Nowoczesne pomoce dydaktyczne trafią m.in. do zespołów szkół w Subkowach, Rajkowach, Kulicach, Małych Walichnowach i Pelplinie, a także do Niepublicznej Szkoły Podstawowej Montesorii i Prywatnej Szkoly Podstawowej Fontanna Marzeń w Tczewie. 30.10.2017 / fot. Krzysztof Mania / KFP

WICHURA SZALEJE NA POMORZU

Orkan Grzegorz szalej nad Polską. Od sobotniego wieczoru wichura i silne opady deszczu najbardziej dają się we znaki mieszkańcom województw pomorskiego, zachodniopomorskiego i wielkopolskiego. Nad morzem wiatr wieje z prędkością 100 kilometrów na godzinę. Poziom wody w Zatoce Gdańskiej osiągnął stan ostrzegawczy 550 cm i utrzymuje się w tej granicy z chwilowymi przekroczeniami o 5 centymetrów. Stany alarmowe przekroczone są na Żuławach i Zalewie Wiślanym. Od północy pomorscy strażacy wyjeżdżali na interwencje do podtopionych posesji i ulic już ponad 60 razy.
W Gdańsku zamknięte zostały do odwołania cmentarze komunalne. Nie wejdziemy dziś także do Parku Oliwskiego i Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. Nekropolie w Gdyni i Sopocie pozostają otwarte, ale samorządy obu miast apelują do mieszkańców o unikanie spacerów w miejscach mocno zadrzewionych. Urzędnicy z Sopotu zalecają także dużą ostrożność na molo: deski są śliskie, a silny wiatr utrudnia poruszanie. W południe dolne pomosty zostały zamknięte.
– Zwracamy się do mieszkańców Gdańska z prośbą o zachowanie ostrożności, a osoby, które chciały dziś przygotować groby bliskich do Wszystkich Świętych, o zmianę planów. Prosimy nie wchodzić na cmentarze i do parków oraz zabezpieczyć przedmioty na balkonach, a samochody przestawić w bezpieczne miejsce – apeluje Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Przy wejściach na nekropolie o zagrożeniach informują pracownicy służb miejskich. Na bramach pojawiły się komunikaty „Cmentarz zamknięty do odwołania...”. Mimo apeli i ostrzeżeń na cmentarzach są dzisiaj tłumy.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem dla 10 województw. W niedzielę orkan Grzegorz może nam przynieść opady śniegu. W komunikacie IMGW dla Gdańska obowiązującym od godz. 8 29 października do godz. 8 30 października czytamy: „W dzień początkowo zachmurzenie całkowite i opady deszczu. Od godzin południowych większe przejaśnienia i miejscami przelotne opady deszczu lub krupy śnieżnej. W godzinach wieczornych możliwy deszcz ze śniegiem. Prognozowana wysokość opadów od 3 mm do 8 mm. Niewielkie ryzyko wystąpienia burzy. Temperatura maksymalna od 8 do 9 st. C. Wiatr północny i północno-zachodni, początkowo 4 (14 km/h) do 8 m/s (28 km/h) szybko wzrastający na 8 (28 km/h) do 14 m/s (50 km/h), w porywach do 25 m/s (90 km/h) , okresami porywy do 28 m/s (100 km/h). W nocy zachmurzenie umiarkowane, okresami duże. Miejscami przelotne opady deszczu i deszczu ze śniegiem. Opady okresami o natężeniu umiarkowanym. Prognozowana wysokość opadów od 3 mm do 8 mm. Temperatura minimalne od 2 do 5 st. C. Wiatr północno-zachodni, 8 (28 km/h) do 14 m/s, (50 km/h) w porywach do 25 m/s (90 km/h)”. Porywiste wiatry będą nam towarzyszyć także w kolejnych dniach nadchodzącego tygodnia. 29.10.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Paweł Marcinko / KFP

ODSZEDŁ PIES BALTIC

Nie żyje pies Baltic, którego historią siedem lat temu żyła cała Polska. O jego losie rozpisywały się światowe media. Dzielny kundelek przeżył kilka dni, dryfując Wisłą na kawałku kry. Na wodach Zatoki Gdańskiej z pomocą zziębniętemu i wystraszonemu zwierzęciu przyszli marynarze statku badawczego „Baltica”. Wybawcom pies zawdzięczał swoje nowe imię. Oficer mechanik Adam Buczyński, który ocalił czworonoga oraz jego kompanii załogi za serce otrzymali specjalne podziękowania od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Decyzją zarządu Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni Baltica wcielono w poczet załogi R/V „Baltica”. O dzielnym czworonogu powstała książka dla dzieci i spektakl pt. „Baltic. Pies na krze”, który wystawiono w Teatrze Miniatura. Z tym większym smutkiem czytamy w „Dzienniku Bałtyckim”, że dzielny kundelek właśnie odszedł. – Przez siedem lat był najwierniejszym przyjacielem. Mieszkałem z nim i rudą suczką. Niestety, musiałem się z nim pożegnać. Zrobiłem mu trumnę i pochowałem w lesie w Siemirowicach, gdzie mieszkam. Przecież nie będę zakopywał go w worku – przekazał reporterce „Dziennika Bałtyckiego” Adam Buczyński, oficer mechanik, który w styczniu 2010 wciągnął Baltica z kry na ponton. Akcja trwała około dwudziestu minut. – W jego wielkich przerażonych oczach widziałem tylko błaganie o pomoc. Jego wola przetrwania była przeogromna – wspominał wydarzenia sprzed siedmiu lat opiekun psa. 29.10.2017 / fot. KFP

ŚWIAT MAŁO ZNANY W TEATRZE MINIATURA

Od piątku w Gdańsku trwa festiwal „Świat Mało Znany” promujący twórców z niesprawnością intelektualną. Co dwa lata przyjeżdżają do Trójmiasta – zwykle u progu sezonu letniego – z wielu regionów kraju i Europy, by przełamywać bariery, zdawać kłam powstającym na ich temat stereotypom i integrować się ze szeroko rozumianym środowiskiem artystycznym. W tym roku festiwal po raz pierwszy ma także odsłonę jesienną. Po piątkowej części muzycznej w Centrum św. Jana „Świat Mało Zany” przeniósł się do Teatru Miniatura
. Na sobotni repertuar złożyły się spektakle „On i Ona. Bajka bez morału” w wykonaniu Teatru Ubogiego Relacji związanego ze Środowiskowym Domem Samopomocy – Ośrodkiem Adaptacyjnym MOPS Sopot oraz „ Moja Sprawa” wystawiona przez Teatr Biuro Rzeczy Osobistych działający przy gdyńskim kole Polskiego Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Niezwykłym przeżyciem dla publiczności był występ aktorów z warszawskiego Teatr Zgoda, którzy do Gdańska przyjechali ze swoim głośnym już „Autobusem”. Najpierw się go tylko słucha, zakładając opaskę na oczy, a potem przeżywa jeszcze raz, konfrontując wyobrażenia wizualne z obrazami kreowanymi przez artystów. W pierwszej części nie ma nic oprócz dźwięków, w drugiej pojawia się obraz, światła, aktorzy, ruch sceniczny. Obie łączy motyw podróży i perypetie Teatru Zgoda. – Nasza grupa nigdy nie pracuje z góry narzuconym tekstem. Pojawia się jakieś słowo, potem kolejne i tak powstaje spektakl. W „Autobusie” podróżujemy po naszej wyobraźni i po prostu wymyślamy historie. Niby wszystko jest proste: czekamy na przystanku i nic się nie dzieje, ale ta błaha historia rozrasta się w naszej głowie do ogromnych rozmiarów. Na przykład do absurdalnej sceny, w której nagle znajdujemy się nad wodospadem – mówi Agata Sidorek, reżyserka spektaklu.
Dzisiaj drugi i ostatni ostatni dzień przeglądu w Teatrze Miniatura. Zagrają Teatr Mimoto związany z gdańską Fundacją Rozwoju Integracji Społecznej Akces, Teatr Kasablanka (Gdańska Fundacja I Ty Możesz Wszystko) oraz Teatr Razem i Remont Pomp (gdańskie koło PSONI). Początek o godzinie 18. 28.10.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

POŻEGNANIE KSIĘDZA STANISŁAWA BOGDANOWICZA

Zawsze patrzył na każdego człowieka w świetle Ewangelii, którą z wielkim oddaniem głosił zarówno wierzącym, jak i niewierzącym. Potępiał każde zło, ale kochał człowieka. Także tego, który zło popełniał. Będąc proboszczem kościoła Mariackiego, organizował pomoc dla represjonowanych działaczy antykomunistycznego podziemia, usilnie zabiegał, aby przechowywać pamięć o ofiarach sowieckich i niemieckich represji. Swoim dziełem ksiądz Stanisław Bogdanowicz uczynił gdańską bazylikę jednym z najważniejszych miejsc walki o prawdę i wolność. Przez wiele lat walczył również o powrót do kościoła rozproszonych po wojnie i wywiezionych do muzeów dzieł sztuki. W sobotę spoczął w swojej świątyni. Ciało wieloletniego proboszcza kościoła Wniebowzięcia NMP zostało złożone w Krypcie Kapłanów Archidiecezji Gdańskiej.
– Żegnam dziś księdza infułata jako jego biskup. Żegnacie go wy, parafianie i wiecie dobrze, że was kochał. Chociaż czasem mógł być odbierany jako surowy i wymagający, to przecież wynikało z jego zatroskania o wasze zbawienie. Wy też go kochaliście. Gdy przez dłuższy czas go nie było, to pytaliście co się dzieje z infułatem. Na emeryturze pozostał z wami. I to nie tylko my byliśmy mu potrzebni, ale on był potrzebny nam – podkreślał metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, przewodnicząc sobotniej mszy pogrzebowej. Podczas dwudniowych uroczystości żałobnych zmarłego kapłana żegnali biskupi, wieloletni współpracownicy z Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, profesorowie i wychowankowie Gdańskiego Seminarium Duchownego, uczestnicy wspólnot parafialnych i grup duszpasterskich, przedstawiciele najwyższych władz państwowych, samorządowcy, dawni opozycjoniści, mieszkańcy Gdańska i Pomorza. – Całe ziemskie życie księdza Bogdanowicza odznaczało się głęboką wiarą w Chrystusa, którego słuchał, w którym pokładał nadzieję, i od którego uczył się miłości bliźniego, a której dawał wyraz szczególnie w posłudze kapłańskiej. Od dzieciństwa poznał, czym są ideologie, czyli bezbożne wymysły ludzi pysznych i głupich. Dlatego z najgłębszą determinacją ducha przeciwstawiał się pełnej fałszu komunistycznej wizji życia. Musiał wiele wycierpieć od tych, którzy zaprzedali się systemowemu złu, musiał znosić upokorzenia, z więzieniem włącznie. Nigdy nie ugiął się pod żadnymi naciskami, bo znał pełne niezawodnej nadziei słowo Chrystusa, jedynego swojego Pana. Także i w czasach odzyskanej wolności ksiądz infułat jasno i czytelnie przeciwstawiał się nowym formom zniewolenia. Szczególnie modnej dziś dyktaturze politycznej poprawności, która paraliżuje umysły europejskich elit. Zawsze miał na uwadze słowa św. Jana Pawła II, że demokracja pozbawiona wartości zmienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm, a naród, który zabija swoje dzieci, nie ma przyszłości (...) Ksiądz Stanisław stał się już legendą Gdańska. Do końca zachował młody umysł, a także młodzieńczy sposób bycia i poruszania się. Słynął z wielkiego poczucia humoru. Bogu niech będą dzięki za życie i dzieło księdza Stanisława, duszpasterza wiernego Bogu, kościołowi i ojczyźnie – wspominał zmarłego biskup pomocniczy gdański Wiesław Szlachetka.
Ksiądz infułat Stanisław Bogdanowicz zmarł 20 października w wieku 77 lat. Był 60. proboszczem Bazyliki Mariackiej. Pełnił tę funkcję przez 35 lat. W 2004 roku został honorowym obywatelem Gdańska. Postanowieniem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z 28 kwietnia 2008 otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych oraz za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej. 28.10.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10332
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP