logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10487

PORZUCONE CHOINKI W SOPOCIE

Święta, święta i po świętach. Czyżby? Przy ul. Łokietka w Sopocie mobilnej reklamie noclegów towarzyszył dziś całkiem przedświąteczny obrazek. Ktoś tu chyba zaspał. 28.12.2017 / fot. Eryk Puchała / KFP

Z DE MONO NA TARGU WĘGLOWYM W NOWY ROK

Z zespołem De Mono będą witać 2018 rok gdańszczanie. Sylwestrowym koncertem pod chmurką na Targu Węglowym Andrzej Krzywy i spółka spuentują jubileuszowe tournée 30/30. Załoga „Statków na niebie” od marca świętuje 30 lat wspólnego grania. Na urodziny muzycy grają utwory ze swojego najnowszego krążka XXX stanowiącego przekrój twórczości grupy od początku jej istnienia. Longplay zawiera 12 piosenek w stylowej, akustycznej wersji. Wystarczy wymienić kilka hitów: „Kochać inaczej”, „Póki na to czas”, „Moje miasto nocą” czy “Zostańmy sami”. Całość otwiera premierowy singiel „Próżno nie chcę czekać na twoją miłość”, który jest coverem „Waiting in Vain” - jednego z przebojów Boba Marleya. Usłyszymy go na żywo w ostatnim dniu 2017 roku. Początek imprezy o godzinie 22. Zanim na scenie pojawi się kapela De Mono, sylwestrową publiczność rozgrzeją występy DJ-ów. Po koncercie przedstawiciele władz miasta złożą zgromadzonym na Targu Węglowym mieszkańcom i przyjaciołom Gdańska najlepsze życzenia noworoczne. O północy niebo nad miastem rozświetli spektakularny 15 minutowy pokaz sztucznych ogni z towarzyszeniem muzyki. Jak donoszą znawcy tematu, montaż ładunków zajmie ekipie pirotechnicznej blisko dwie doby. Podobnie jak w poprzednich latach zabawie na Targu Węglowym towarzyszyć będzie Sylwestrowy Konkurs Butelkowy organizowany przez Radę Miasta Gdańska. Na terenie imprezy rozstawione zostaną specjalnie oznakowane pojemniki, do których będzie można wrzucać szklane opakowania po napojach (już od 30 grudnia do 2 stycznia). Żeby wziąć udział w losowaniu nagród, wystarczy przed wrzuceniem butelki do pojemnika wsunąć do niej kartkę z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu. W zeszłym roku zwycięzca losowania odjechał nowym rowerem, a pozostali szczęśliwcy dostali sprzęt RTV. Beneficjentem butelkowej akcji będzie działająca na terenie Gdańska Fundacja „Obudź Nadzieję”. Za każde 5 kg szklanych opakowań zebranych w konkursie Zakład Utylizacyjny przeznaczy 2018 groszy na cel charytatywny. Wśród uczestników konkursu rozlosowane zostaną m.in. rower miejski, soundbar, miniwieża, odtwarzacz blu-ray, głośnik bezprzewodowy i telefon. 27.12.2017 / fot. KFP

SOPOT ZLIKWIDUJE BILLBOARDY

W Sopocie dobiegają końca prace na uchwałą krajobrazową. Nowe regulacje porządkujące reklamowy chaos w przestrzeni miejskiej zostaną przyjęte przez radnych najpewniej w lutym przyszłego roku. Co będzie potem, możemy dowiedzieć się z... wielkoformatowych billboardów, które ostatnio pojawiły się w ośmiu sopockich nośnikach reklamowych. Za przewrotną kampanią informacyjną stoi ratusz. "W trosce o nasze miasto zlikwidujemy ten billboard” - czytamy na plakatach podpisanych www.sopot.pl. To zapowiedź uchwały, która ma wprowadzić całkowity zakaz prowadzenia wielkoformatowych kampanii reklamowych. – Chcemy zacząć od siebie, od tych billboardów, które zostały postawione przez miasto m.in. do promowania inwestycji unijnych. Zamierzamy zlikwidować je w najbliższym czasie – zapowiedział w rozmowie z Radiem Zet prezydent miasta Jacek Karnowski. Po przyjęciu przez radnych uchwały krajobrazowej właściciele billboardów będą mieli pół roku na ich usunięcie. Prace nad uchwałami krajobrazowymi toczą się również w Gdańsku i Gdyni. Możliwość wprowadzania przez gminy tego typu przepisów stworzyła przyjęta przez Sejm w 2015 r. tzw ustawa krajobrazowa („Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony krajobrazu”). Wcześniej zasady rozmieszczania reklam były uchwalane w planach zagospodarowania przestrzennego. Plany powstające na przestrzeni wielu lat zawierały różne przepisy na ten sam temat. Zaplanowanie całego miasta nie wchodziło w grę. Jest więc okazja na zaprowadzenie porządków i w mieście, i w przepisach. 3.12.2017 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP

GDAŃSK. WIGILIA DLA OSÓB POTRZEBUJĄCYCH

Wigilie dla osób potrzebujących przygotowywane przez Polską Izbę Gospodarczą Restauratorów i Hotelarzy od ponad 25 lat należą do dobrych gdańskich tradycji. – W tym dniu nikt nie powinien być samotny – niezmiennie powtarzają organizatorzy. Nigdy też nie liczą ani swoich gości, ani wydanych posiłków. – Jedno jest pewne: dla nikogo nie zabraknie tu tradycyjnych specjałów – mówi Piotr Dzik, gdański restaurator i radny, który zapoczątkował tradycję gdańskiej wigilii dla osób ubogich, samotnych i potrzebujących. Jak co roku były ich dziś na Targu Węglowym setki. Kolejka do wigilijnej jadłodajni w Wielkiej Zbrojowni miała co najmniej kilkadziesiąt metrów. Na stołach królowały pierogi z kapustą i grzybami, bigos, żurek, barszcz, makowiec i tradycyjny opłatek. Pokarmy poświęcił ksiądz prałat Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej. Oprócz potraw restauratorzy przygotowali dla swoich gości świąteczne paczki. W wydawaniu posiłków i upominków tradycyjnie już pomagali harcerze. Z potrzebującymi byli w tym szczególnym dniu prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, wiceprezydenci Piotr Kowalczuk i Piotr Grzelak oraz gdańscy radni na czele z przewodniczącym Bogdanem Oleszkiem. – Oby przyszły rok okazał się dla wszystkich państwa bardziej przychylny – życzyli uczestnikom gdańskiej Wigilii gospodarze. 24.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

WIGILIA DLA POTRZEBUJĄCYCH Z DOMINIKANAMI I DUSZPASTERSTWEM AKADEMICKIM GÓRKA

Kilkaset osób zasiadło dziś do wieczerzy wigilijnej w Centrum Stocznia Gdańska przygotowanej przez dominikanów i studentów Duszpasterstwa Akademickiego Górka działającego przy kościele św. Mikołaja. Dzięki wsparciu dziesiątek wolontariuszy spotkanie opłatkowe dla bezdomnych i potrzebujących gdańszczan mogło się odbyć już po raz 26. Inicjatywa ta pozwala każdego roku zgromadzić przy wspólnym stole, pośród dźwięku kolęd i zapachu choinki, tych, którym na co dzień brakuje wsparcia, ciepła oraz bliskości drugiego człowieka. Jak mówi ksiądz Jacek Szymczak, w ten wigilijny wieczór mają oni przypomnieć sobie o ludzkiej godności. Przed rozpoczęciem wieczerzy jej uczestnicy podzielili się opłatkiem i przyjęli błogosławieństwo z rąk księdza biskupa Zbigniewa Zielińskiego. - Wy, jak mało kto, wiecie, co przeżywała Święta Rodzina - dawał nadzieję przybyłym biskup biskup pomocniczy gdański. W tym roku studenci przygotowali posiłki dla około 600 osób. Na stołach tradycyjnie pojawiły się ciepłe potrawy – bigos, pierogi, czerwony barszcz, nie zabrakło świątecznych ciast, owoców i słodyczy. Dla potrzebujących było też kilkaset paczek, a w nich m.in. codzienne przybory toaletowe, ciepłe skarpety i rękawiczki. Dzieci znalazły pod choinką słodycze i drobne upominki. 23.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

TCZEW. POŻEGNANIE KAZIMIERZA PIECHOWSKIEGO

Tczew pożegnał dziś Kazimierza Piechowskiego, jednego z pierwszych więźniów politycznych obozu koncentracyjnego w Auschwitz (nr 918) i jednego z niewielu, którym udało się uciec z niemieckiej „fabryki śmierci”. Żołnierz Armii Krajowej, więzień okresu stalinowskiego, świadek historii, autor wstrząsających wspomnień obozowych i honorowy obywatel miasta odszedł 15 grudnia w wieku 98 lat. W ostatniej drodze legendarnemu uciekinierowi z Auschwitz towarzyszyli najbliżsi, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, samorządów, służb mundurowych oraz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. - Zwyciężyć śmierć. Zwyciężyć śmierć w fabryce śmierci – mówił dziś w kościele pw. św. Józefa w Tczewie ks. Antoni Dunajski, nawiązując do słynnej ucieczki z Auschwitz. W liście odczytanym podczas uroczystości pożegnalnych hołd wielkiemu Polakowi i kustoszowi pamięci narodowej oddał szef MON Antoni Macierewicz. Po mszy urna z prochami Kazimierza Piechowskiego została złożona na cmentarzu parafialnym przy ul. Gdańskiej.
Kazimierz Piechowski urodził się w 1919 r. w miejscowości Rajkowy (gmina Pelplin). Od najmłodszych lat związany był z Tczewem. Tutaj rozpoczynał edukację i tu przed wojną działał w harcerstwie. Po klęsce kampanii wrześniowej został aresztowany, gdy próbował przedostać się na Słowację i dalej do polskiej armii we Francji. Niemcy więzili go w Baligrodzie, a także w więzieniach w Sanoku, przy Montelupich w Krakowie i w Wiśniczu Nowym, skąd 20 czerwca 1940 r. w drugim transporcie polskich więźniów politycznych trafił do Auschwitz. Po dwóch latach spędzonych w obozie podjął wraz z trzema towarzyszami niedoli udaną próbę ucieczki. Wyjechał z Fabryki śmierci samochodem komendanta przebrany w niemiecki mundur. Brawurowy plan został przygotowany w taki sposób, aby niemieckie dowództwo nie miało podstaw do zastosowania zasady odpowiedzialności zbiorowej wobec pozostałych więźniów. Po ucieczce z obozu Piechowski przyłączył się do oddziału AK dowodzonego przez Adama Kusza ps. „Garbaty”. W partyzantce spędził resztę wojny. Był dwukrotnie ranny. Po wojnie został aresztowany przez komunistyczne władze i skazany na 10 lat więzienia. Zwolnienia doczekał po siedmiu latach. Ukończył Politechnikę Gdańską. Napisał wspomnienia obozowe "Byłem numerem...". W 2015 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Instytut Pamięci Narodowej przyznał mu nagrodą Kustosza Pamięci Narodowej. 22.12.2017 / fot. Krzysztof Mania / KFP

NA WZGÓRZU MICKIEWICZA POWSTAJE PARK REKREACYJNY

Jeszcze niedawno stał tu zdewastowany pomnik Mickiewicza, właściwie w środku niczego. Kilkuhektarowy teren nazywany przez mieszkańców Wzgórza Mickiewicza parkiem na zboczu przypominał wielkie „pole minowe”. Jedyne takie miejsce w dzielnicy wieszcza, gdzie można było pospacerować z pieskiem, w ciągu kilku najbliższych miesięcy zamieni się w park z prawdziwego zdarzenia. Całkiem niedawno mieszkańcy osiedla przy wsparciu Rady Dzielnicy odnowili zniszczony przez wandali pomnik. Na przełomie listopada i grudnia pojawiły się tu ekipa i ciężki sprzęt z firmy Usługi Ogólnobudowlane Andrzej Dzienisz z Borzestowskiej Huty. W myśl aneksu podpisanego w tych dniach z wykonawcą przez Dyrekcję Rozbudowy Miasta Gdańska, prace przy budowie parku rekreacyjnego powinny zakończyć się w marcu przeszłego roku. Na zboczu powstaną tereny zielone, boiska, plac zabaw dla dzieci, siłownia pod chmurką i punkt widokowy. Wprawdzie jeszcze latem wydawało się, że mieszkańcy Wzgórza Mickiewicza i Siedlec otrzymają to wszystko od miasta w prezencie pod choinkę, jednak dziś nikt chyba nie ma wątpliwości, że z otwarciem lepiej będzie zaczekać do świąt wielkanocnych. – To się nie przeciąga, to się po prostu późno zaczęło. Procedury przetargowe trwały do końca października, budowa ruszyła na początku grudnia. Tu ma być bardzo dużo nasadzeń. Trudno sobie wyobrazić, żeby te prace były wykonywane w styczniu. Widząc, w jakich warunkach działa wykonawca – przecież tam jest teraz straszne błoto – sami wnioskowaliśmy o wydłużenie terminu. W interesie mieszkańców jest, żeby to było zrobione solidnie, a nie jak najszybciej – mówi Krzysztof Knitter, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Wzgórze Mickiewicza. Obecnie na zboczu trwają prace ziemne i układanie chodników. Od strony ul. Łostowickiej powstają schody i serpentyna dla osób niepełnosprawnych. Od strony ul. Maryli wykonawca rozpoczął od chodnika prowadzącego do punktu widokowego. – Teren ten leży na granicy Wzgórza Mickiewicza z Siedlcami. Park ucieszy mieszkańców obu dzielnic. Jestem pewien, że codziennie będzie tu przychodzić wiele osób. U nas nie ma gdzie wyjść na spacer z dziećmi czy z pieskiem. Trzeba wsiąść w samochód i gdzieś pojechać. A teraz wreszcie będziemy mogli się przejść po osiedlu – dodaje przewodniczący Zarządu Dzielnicy Wzgórze Mickiewicza. 22.12.2017 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

NOWY MURAL NA ŚCIANIE WL4. KACZYŃSKI RZYMSKIM CESARZEM

Chyba Juliusz Cezar? A może Neron? Na pewno dyktator. Jarosław Kaczyński w stroju rzymskiego cesarza jest bohaterem najnowszego muralu namalowanego przez Mariusza Warasa na ścianie galerii WL4 Przestrzeń Sztuki przy ul. Wiosny Ludów w Gdańsku. Z poprzednikiem szefa PiS w tym miejscu sprawa była prostsza. Malowidło przedstawiające ministra obrony Antoniego Macierewicza trzymającego w ręce papierowy samolocik znany twórca streetartowy zatytułował „Mały modelarz”. Teraz jest wódz bez tytułu. 21.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Mural "Mały modelarz" na ścianie WL4

SPOTKANIE WIGILIJNE PRACODAWCÓW POMORZA

Spotkanie wigilijne Pracodawców Pomorza w gdańskim Teatrze Szekspirowskim. 20.12.2017 Fot. Maciej Kosycarz / KFP

ŚWIĘTY MIKOŁAJ ODWIEDZIŁ PANDY MAŁE W OLIWSKIM ZOO

Bartek i Ponzu to bardzo kontaktowe i lubiane zwierzęta. W naturze przedstawiciele gatunku panda mała zamieszkują azjatyckie, górskie lasy bambusowe. W Gdańsku można je spotkać w końcowej części oliwskiego zoo, za wielbłądami, w sąsiedztwie lam i gibbonów. – Pandki są u nas od roku. Mamy tu dwóch dwuletnich chłopców. Ponzu pochodzi z Anglii, zaś Bartosz przyjechał do Gdańska z Francji. Pandy małe świetnie poruszają się po drzewach, a długi i puszysty ogon pomaga im w utrzymaniu równowagi. Zwierzęta te robią się aktywne wieczorem. W dzień przeważnie śpią – przedstawia swoich podopiecznych Anna Gembiak, opiekunka zwierząt drapieżnych. Tego dnia futrzaki przespać nie mogły. W czwartek do Bartka i Ponzu przybył św. Mikołaj z workiem prezentów. Co przyniósł sympatycznym pandom małym? – Dostały swoje ulubione jedzonko: pędy bambusa i winogrona. To ich przysmak, ale musimy im go dawkować, bo jest to owoc tuczący, a chcemy, żeby zwierzaki były w doskonałej formie. Mikołaj miał dla nich ponadto banana, gruszeczkę, jabłuszko i marchewkę. Podstawą ich diety są również kulki, które lepimy z suszu bambusowego i innych roślin występujących w naturalnym środowisku pand – opowiada o świątecznym menu Bartka i Ponzu Anna Gembiak. 21.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10487
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP