logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 10863
Krzyż Milenijny na Górze Gradowej rozbłysł tego wieczoru biało-czerwonymi barwami. Nowa iluminacja Pomnika Tysiąclecia wzniesionego na szczycie Bastionu Jerozolimskiego debiutuje w Dniu Flagi RP. Na co dzień krzyż podświetlony jest jasnym, naturalnym światłem. 2.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sopocka Majówka przekroczyła półmetek. Długi imprezowy weekend w kurorcie to w tym roku aż dziesięć dni obfitujących w wydarzenia artystyczne, kulturalne, sportowe i kulinarne. Atrakcjami środowego programu były m.in. Maraton Zumby ze Zdrowymi i Aktywnymi na Skwerze Kuracyjnym oraz Paryska Bagietka – spektakl uliczny w wykonaniu Teatru Sfinks i studentów ASP w Gdańsku. 3 maja o godzinie 16 na Placu Przyjaciół Sopotu rozpocznie się wielkie śpiewanie pieśni patriotycznych. Sopocką Majówkę zakończą w niedzielę spektakle w Teatrze na Plaży. 2.05.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Dziś Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Z tej okazji biało-czerwona została wciągnięta na jeden z czterech 18-metrowych masztów postawionych niedawno przed halą Ergo Arena. Na trzech pozostałych od przedpołudnia łopoczą flagi Gdańska, Sopotu i Unii Europejskiej. W uroczystości udział wzięli prezydenci miast gospodarzy Ergo Areny, Paweł Adamowicz i Jacek Karnowski. - Od kilkunastu lat przy węzłach ustawiamy maszty flagowe, by budować identyfikację w świadomości gdańszczan. Identyfikację z państwem polskim, z miastem Gdańsk oraz z Europą - podkreślał Paweł Adamowicz. - Dziękuję Gdańskowi za inicjatywę, a podatnikom gdańskim za sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Nam pozostaje się odwdzięczyć w przyszłym roku, bo mamy jeszcze jedno wspólne rondo - dodawał Jacek Karnowski.
W najbliższych miesiącach maszty zwiastujące 100-rocznicę Niepodległości Polski pojawią się także w innych rejonach Gdańska – na Węźle Groddecka, Ołowiance i Górze Gradowej. Najwyższy z nich będzie miał 40 metrów wysokości i stanie na terenie Centrum Hewelianum. Biało-czerwona flaga załopocze na nim 11 listopada. 2.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Impreza otwarcia „Błyskawiczna majówka”. Tradycyjnie 1 maja, po przerwie zimowej, ORP Błyskawica ponownie otwiera się dla zwiedzających. 1.05.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Gdynia. Regaty o puchary: Komandora JKMW zorganizowane przez Jacht Klub Marynarki Wojennej "Kotwica" w Gdyni. 01.05.2018 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
4 tysiące drzew zasadzili przyjaciele sióstr franciszkanek oraz same siostry na terenie zniszczonego przez sierpniową nawałnicę parku klasztornego w Orliku (gmina Brusy, powiat chojnicki). 11 sierpnia 2017 roku w pamiętnej nawałnicy 6-cio hektarowy park klasztorny wraz z lasem został doszczętnie zniszczony. Po 8 miesiącach od kataklizmu udało się franciszkankom, także dzięki pomocy wielu przyjaciół, uporządkować większość powierzchni. - Ta pustka jest przerażająca i nie mogłyśmy się doczekać kiedy posadzimy pierwsze drzewo - powiedziała nam siostra Mirona Turzyńska, przełożona prowincjalna Zgromadzenia Zakonnego Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej w Orliku. - Dzisiaj mamy wielką radość, bo przeprowadziłyśmy akcję "Zasadź drzewo w Orliku" i bardzo się cieszymy, że odpowiedziało na nią ponad 60 osób - mówi siostra przełożona. 1 maja od godziny 10 strażacy z OSP Dziemiany, członkowie dziemiańskiej grupy nordic walking, mieszkańcy Brus, Chojnic, Rytla, kobiety, mężczyźni, dzieci, najbliżsi sąsiedzi rozpoczęło akcję sadzenia drzew. W ciągu kilku godzin zasadzono ponad 4 tysiące sosen, świerków, brzóz i różnych leśnych krzewów. - Teraz czekamy na deszcz, żeby dał wzrost nowo zasadzonym drzewkom - powiedziała siostra Mirona. Ubiegłoroczna, sierpniowa nawałnica niszcząc doszczętnie 6 hektarów klasztornego parku oszczędziła częściowo 14 drzew - stacje drogi krzyżowej. Pnie ocalałych sosen nadal więc będą służyć założonemu celowi. 01.05.2018 Fot. Adam Kiedrowski/www.nowepomorze.pl / KFP
MS „Hanseatic” zacumował przy nabrzeżu Westerplatte dziś rano. Teraz jest już w drodze do Karlskrony. To drugi po „Astorii” pływający hotel odwiedzający gdański port w tym roku. Sezon wycieczkowców właśnie się rozkręca. W maju luksusowe statki pasażerskie gościć będą u nas co dwa-trzy dni (między 21 a 23 oraz 25 a 27 maja nawet codziennie). Największą jednostką awizowaną w tym sezonie jest „Marina” pływająca pod banderą Wysp Marshalla. Statek ma 239 m długości. Do Gdańska (Westerplatte) zawinie 20 czerwca. „Hanseatic” to przy niej maluch. Wycieczkowiec ekspedycyjny należący do Hapag-Lloyd (bandera Bahamów) ma niespełna 123 m długości. W 88 kabinach (sześć pokładów) może pomieścić 184 pasażerów. Jego 5-gwiazdkowy standard to m.in. basen, sale klubowe, fitness center, biblioteka, centrum odnowy biologicznej, salon piękności, centrum medyczne, 14 zodiaków (nadmuchiwane motorówki) i cztery łodzie 50-osobowe. „Hanseatic” należy do najstarszych pływających hoteli na świecie. Zbudowany w 1963 roku, trzydzieści lat później poddany został gruntownej modernizacji w fińskiej stoczni Rauma Repola. 30.04.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
41 uczniów III Liceum Ogólnokształcącego im. Marynarki Wojennej w Gdyni przystąpiło w poniedziałkowe południe do międzynarodowych egzaminów maturalnych – International Baccalaureate (IB). Egzaminacyjny maraton „ajbi” potrwa tutaj do 18 maja. Abiturientów czeka od 18 do 20 egzaminów z sześciu przedmiotów. Sesję otworzył egzamin pisemny z polskiego. Jutro rano też będzie język ojczysty, a po południu ekonomia.
– Każdy z "ajbików" musi przystąpić do dwóch lub trzech egzaminów pisemnych co najmniej z sześciu przedmiotów, w tym obowiązkowo z matematyki oraz co najmniej z jednego przedmiotu z grupy tworzonej przez chemię, fizykę i biologię. W III LO międzynarodowi maturzyści zdają egzaminy z takich przedmiotów jak: matematyka, filozofia, geografia, historia, fizyka, biologia, chemia, język polski, niemiecki, francuski, rosyjski, angielski oraz sztuki wizualne. Językiem egzaminu jest angielski – wyjaśnia nam Wiesław Kosakowski, dyrektor III LO. Egzaminy to nie wszystko. Maturę międzynarodową zdaje się praktycznie przez dwa lata, gdyż na ocenę dyplomową składają się ponadto wyniki uzyskane za pracę dyplomową pisaną w języku angielskim z wybranego przedmiotu, ocena za pracę pisemną z teorii wiedzy, zaliczenie z przedmiotu praca na rzecz środowiska społecznego i przyrodniczego oraz rezultaty z przeprowadzonych wcześniej egzaminów ustnych z języka ojczystego i wybranego języka obcego.
– Trójka była jedną z dwóch pierwszych szkół, w których zaczynała się polska przygoda z maturą międzynarodową. Od tamtej pory mija 25 lat. W tym roku obchodzony jest także jubileusz 50-lecia „ajbi” na świcie – przypomina nam dyrektor Kosakowski. Przez te wszystkie lata pond 900 uczniów III LO otrzymało dyplomy IB. To największa liczba w Polsce. Większość z absolwentów z klas IBO kontynuuje edukację na renomowanych polskich uczelniach , a także na znanych i uznanych uczelniach poza granicami Polski (Edynburg, Londyn, Oksford, Cambridge, Sorbona, Brema, Berlin, Madryt, Utrecht, Rotterdam, Kopenhaga). Wielu z nich, z uwagi na świetnie zdane egzaminy SAT oraz inne osiągnięcia szkolne (np. w olimpiadach naukowych), otrzymało stypendia naukowe w wysokości ponad 45 tys .USD rocznie z takich uczelni amerykańskich jak MIT – Massachussetts Institute of Technology, Harvard, Yale czy Columbia. 30.04.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Świat lalki Barbie zaczynał się tu od 5 złotych. Zmotoryzowana piękność kosztowała sześciokrotnie więcej. Jak na ikonę podróżującą wypasionym kabrioletem, nie tak znowu dużo. Chociaż... Za 20 złotych można było kupić amerykański lotniskowiec, a za 70 cały supermarket... dla dzieciaków od lat 3. Najniższą cenę miały okularki przeciwsłoneczne dla maluchów. Kosztowały 50 groszy. Handlowa niedziela we Wrzeszczu Górnym miała dziś szczególny wymiar. Na placu przy „Cristalu” w południe ruszyła pierwsza w tej okolicy wyprzedaż chodnikowa. Znaną z innych gdańskich dzielnic akcję „Przetrząsamy szafy!” zainicjowała tutaj radna dzielnicowa Janina Wiśniewska, która na co dzień prowadzi Punkt Charytatywny Dary Fundacji Droga przy ul. de Gaulle`a. – Jeżeli chcesz spróbować swoich sił jako sprzedawca, a przy okazji pozbyć się zalegających w pudłach dziecięcych zabawek i ubranek lub masz ochotę na wymianę swojej garderoby, to w niedzielę będzie ku temu wspaniała okazja – zachęcała organizatorka pchlego targu. Na placu pojawiło się kilkudziesięciu sprzedawców. Targowali się i starzy, i młodzi. Na stoiskach dominowały zabawki, gry planszowe i literatura dziecięca, ale nie brakowało tutaj także książek dla starszych czytelników, ciuchów, butów, sprzętów gospodarstwa domowego, a nawet biżuterii. Pani Ania z Zaspy szykowała się córkami i mężem na Dziecięcy Pchli Targ już tydzień temu. Impreza na trawniku przy klubie Plama kolidowała jednak z wyjazdem rodzinnym. Na szczęście dzisiaj mogli być we Wrzeszczu. – Cieszę się, że mam takie dojrzałe córki. Starsza, prawie 11-letnia Jagoda, wygrała Odyseję Umysłów i ma lecieć do Stanów Zjednoczonych na finały światowe. Wspólnie z córkami ustaliłyśmy, że w ten sposób mogą się troszeczkę dołożyć do tego wyjazdu. Zuzia, która ma prawie 8 lat, także zgodziła się sprzedać część swoich zabawek. Wszystkie nasze rzeczy są super – trochę edukacyjne, i trochę uczące zabawy, dostosowane do dziecka w każdym wieku. Tu jest historia całego dotychczasowego dzieciństwa naszych córek, począwszy od butków, które dostał, mając po kilka miesięcy. Mam nadzieję, że dzień zakończymy sukcesem i większość tych rzeczy znajdzie nowych właścicieli – mówiła nam w południe pani Ania. Pan Adrian z Wrzeszcza o wyprzedaży dowiedział się z Facebooka. Na jego stoisku przed Cristalem królowały książki z czasów dzieciństwa i sprzęty gospodarstwa domowego. – Wszystko jest sprawne. Nawet rosyjska prasowalnica „Kalinka” działa. Niedawno moja mama jej używała. Polecam maszynę do popcornu. Cena: 10 złotych. To jest zdrowy popcorn, produkowany bez użycia oleju. Robi się go na gorącym powietrzu – zachęcał do kupowania właściciel. Książki kosztowały u niego od 1 do 5 złotych. – To są moje urodzinowe prezenty. Bardzo lubiłem poradnik „Jak zobaczyć UFO” tudzież książeczkę „Zagadkowy świat”. Zaczytywałem się nimi, będąc dzieckiem. Chętnie przekażę je następnym pokoleniom. Mogą pójść po 3 złote każda – proponował 33-latek z Wrzeszcza. 29.042018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
29 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Tańca. Do światowych obchodów święta włączyła się Opera Bałtycka, zapraszając w sobotę i niedzielę swoich miłośników na galę „L'Univers de la danse”. Na scenie spotkał się cały świat gdańskiego baletu: zespół Opery Bałtyckiej oraz uczniowie Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Janiny Jarzynówny-Sobczak. Przyszłych mistrzów tańca mogliśmy podziwiać w specjalnym świątecznym programie, do którego choreografię ułożył François Mauduit, współtwórca spektaklu „Dziadek do orzechów”. Uczniowie tańczyli do muzyki Antonína Dvořáka oraz piosenek Edith Piaf. W drugiej części spektaklu zaprezentowali się artyści z zespołu operowego. Ich choreografie opracowali kierownik baletu Wojciech Warszawski i jego zastępczyni Izabela Sokołowska-Boulton. Scenę wypełniły kompozycje Louisa Moreau Gottschalka w aranżacjach przygotowanych dla zespołu Orkiestry Opery (prowadzenie: Szymon Morus) przez Beniamina Baczewskiego. 29.04.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 10863
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP