logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje Newsletter

  • aktualnych propozycji: 10491

BETLEJEMSKIE ŚWIATŁO POKOJU W GDAŃSKU

Harcerze z Chorągwi Gdańskiej ZHP zaprosili mieszkańców Gdańska pod fontannę Neptuna, gdzie odbyło się uroczyste przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju. 19.12.2017 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

MSZA ZA ZMARŁEGO YACHA PASZKIEWICZA

Gdańsk. Kościół Św. Jana. Msza żałobna w intencji zmarłego Yacha Paszkiewicza. 19.12.2017 fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK ZASKARŻY DECYZJĘ WOJEWODY ZMIENIAJĄCĄ NAZWY SIEDMIU ULIC

Prezydent Gdańska zaskarży do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego decyzję wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha dekomunizującą nazwy siedmiu ulic w mieście. Uchwała w sprawie złożenia skargi zapadła 22 głosami radnych Platformy Obywatelskiej. Ośmiu radnych Prawa i Sprawiedliwości było przeciw. Ostatnia w tym roku sesja Rady Miasta przyniosła gorącą dyskusję nad okolicznościami wprowadzania w Gdańsku postanowień tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Największe emocje wzbudziła zmiana nazwy ul. Dąbrowszczaków na ul. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – To niebywały skandal. To nawiązuje do czasów PRL, kiedy narzucano obywatelom ich bohaterów. My konsultujemy z mieszkańcami nazwy ulic – mówił prezydent Paweł Adamowicz. – Wojewoda Pomorski to człowiek - katastrofa.  Po raz kolejny pokazał, jak zależy mu na mieszkańcach. Nadanie nowych nazw ulicom, m.in. nazwy ul. Lecha Kaczyńskiego dotychczasowej ul. Dąbrowszczaków, odbieram jako swoisty akt agresji i zemsty na Gdańsku – dodawała radna Emilia Lodzińska (PO). Zdaniem wiceprezydent Aleksandry Dulkiewicz, decyzja wojewody to kolejny akt umacniania kultu Lecha Kaczyńskiego. – Myślę, że robicie mu krzywdę w ten sposób – podkreślała wiceprezydent miasta. Radni PiS odrzucali argumentację większości. – Pan Adamowicz powiedział jednoznacznie, po której stronie stoi. Zagończyk jest bohaterem wolnej Polski, czego nie można powiedzieć o Dąbrowszczakach – mordercach – mówiła radna Anna Kołakowska. Szef klubu radnych PiS Kazimierz Koralewski przypominał, że prezydent i Rada Miasta Gdańska mieli czas na zmianę nazw. – Mieszkańcy zgłaszali uwagi związane głównie z ich obawami, że będą musieli np. wymienić dowody w związku ze zmianą nazwy ulicy. Jeżeli chcecie tak konsultować nazwy ulic, to trzeba to zrobić w przypadku wszystkich nazw ulic w Gdańsku – mówił Koralewski. 18.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDAŃSKA WIGILIA NA DŁUGIM TARGU

Gdańska Wigilia jest dla wszystkich. To już tradycja: w niedzielę poprzedzającą Boże Narodzenie gdańszczanie dzielą się opłatkiem przy kilkunastometrowym stole w sąsiedztwie miejskiej choinki na Długim Targu. W tym roku wyjątkowo stanął tu sztuczny świerk, ale przy takiej okazji nie mogło zabraknąć na wigilijnym stole chleba, jabłek, świec i sianka. Gdańszczanom towarzyszył orszak aniołów na szczudłach – członków Teatru FETA, aktorów przebranych w stroje historyczne i kolędników. W nastrój świąt jak zwykle wprowadziły nas dźwięki carillonu. Świąteczne życzenia składali mieszkańcom proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. prałat Ireneusz Bradtke, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek. - Drogie gdańszczanki i drodzy gdańszczanie, rodzi się Bóg, a Bóg to miłość. Życzę wszystkim miłości, abyśmy ją w sobie odkrywali i pielęgnowali. Miłość wszystko zniesie i wszystko przełamie, to co w nas lepsze czy gorsze, i tego życzę. Jak będzie miłość, to wszystkie inne wartości przyjdą. Wszystkiego najlepszego, błogosławionych świąt - życzył gdańszczanom prezydent miasta. Na scenie mogliśmy zobaczyć postaci tworzące żywą szopkę – Maryję, Józefa, pasterzy i aniołów. Spotkanie wigilijnym gościom umilał Chór Mieszczan Gdańskich. O godzinie 20 Fundacja Gdańska zaprasza na Długi Targ na koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” pod dyrekcją Maestro Jacka Bonieckiego. 17.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDYNIA. PREMIER MORAWIECKI NA OBCHODACH 47. ROCZNICY GRUDNIA '70

Pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970, niedaleko stacji Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia-Stocznia, gdzie 47 lat temu padły strzały do robotników, w niedzielny poranek odbyły się uroczystości rocznicowe z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. – „Nie płaczcie matki, to nie na darmo” – mówiły słowa piosenki, którą śpiewaliśmy wielokrotnie. O ile nikt życia nie przywróci tamtym chłopcom i dziewczynom, tamtym mężczyznom i kobietom, tamta krew nie była na darmo. Ona była kamieniem milowym na drodze do wolności. Droga do 21 postulatów MKS w sierpniu 1980 r. wiodła z całą pewnością przez tamtą ofiarę stoczniowców, dokerów, robotników Grudnia 1970 r. Tutaj w Gdyni, w Gdańsku, w Trójmieście, w Szczecinie, na całym polskim Wybrzeżu. Ta wielka ofiara, która wtedy została złożona, obnażyła rzeczywistą twarz reżimu komunistycznego w tamtych latach. Spadły maski. Złudzenia, które wtedy jeszcze niektórzy żywili, odeszły w przeszłość – mówił dziś w Gdyni szef polskiego rządu.
W uroczystościach upamiętniających ofiary Czarnego Czwartku uczestniczyli m.in. wicepremier Jarosław Gowin, szef Solidarności Piotr Duda, metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, szef BBN Paweł Soloch, minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk, wojewoda pomorski Dariusz Drelich i prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 przemawiał także Roman Kuzimski, przewodniczący Solidarności Stoczni Gdynia. Dziękował premierowi za słowa z niedawnego exposé. – Po blisko 30 latach wolnej Polski w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa są jeszcze sędziowie, którzy skazywali w stanie wojennym, którzy za plik ulotek dawali kilkuletnie wyroki. Jeszcze więcej jest ich w sądach okręgowych i rejonowych. Bardzo mocno uświadomił to nam w swoim przemówieniu programowym premier Mateusz Morawiecki. Panie premierze, dziękujemy za te słowa – mówił Kuzimski. Metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź uhonorował szefa polskiego rządu „Pierścieniem Inki” za patriotyczną postawę i krzewienie idei pamięci o Żołnierzach Wyklętych. – Należy do świadków tych wydarzeń, a szczególnie pana rodzina, pana ojciec. W tym szeregu żołnierzy niezłomnych jest „Inka” – Danuta Siedzikówna. Kapituła „Pierścienia Inki” przyznała panu premierowi pierścień numer trzy – zaznaczył metropolita gdański, przypominając, że wyróżnienia takie otrzymali wcześniej prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło.
Popołudniową część gdyńskich obchodów rocznicy Grudnia '70 rozpocznie msza w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (godz. 16.30). Po nabożeństwie jego uczestnicy przejdą ulicami Śródmieścia na plac Wolnej Polski przy Urzędzie Miasta, gdzie pod pomnikiem złożone zostaną kwiaty. W programie uroczystości są też apel poległych, salwa honorowa oraz przemówienia prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka i przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego Solidarności Krzysztofa Dośli.17.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

GDAŃSK. BURSZTYNOWY OŁTARZ OJCZYZNY ODSŁONIĘTY

Prezydent RP Andrzej Duda odsłonił bursztynowy Ołtarz Ojczyzny w Bazylice św. Brygidy. Sobotnia uroczystość w świątyni Solidarności była najdonośniejszym wydarzeniem gdańskich obchodów 47. rocznicy Grudnia '70. Dzieło zapoczątkowane przed 17 laty przez kapelana Solidarności ks. Henryka Jankowskiego poświęcił nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. – Ołtarz Ojczyzny nie powstał dla ludzkiej próżności. To jest nasze wotum wdzięczności Bogu za Jego obecność na drogach naszej historii, za dar Ojczyzny i ewangeliczny siew Kościoła, z którego wyrastało to, co wielkie i twórcze na polskiej drodze (...) W adwentowy wieczór oczekiwania przyszliśmy do świątyni Solidarności, bastionu wiary i ojczyzny, przybyliśmy do szańca narodowej tradycji. Ile tu znaków bólu i cierpienia, ale także piękna i radości zwycięstwa. Jakże więc nie wspomnieć dziś tego, który dla tej świątyni życie dał. Henryk Jankowski – to on podniósł z ruin świątynię Brygidy, do której przez lata broniły dostępu władze komunistyczne. Ołtarz Ojczyzny symbolizuje eucharystię, chleb żywota. Włącza się w nurt piękności i artyzmu. Wątki ołtarzowej nastawy symbolizują drogę zwycięstwa – mówił w homilii  arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Jak podkreślił metropolita gdański, tragedia Grudnia 1970 i Grudnia 1981 na Wybrzeżu gdańskim – rocznic, które ma upamiętniać Ołtarz Ojczyzny – były ogniwem narodu na drodze ku wolności, a wspomnienie o tych krwawych wydarzeniach wciąż trwa. Prezydent RP Andrzej Duda odsłaniając dzieło zaprojektowane przez byłego rektora gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych profesora Stanisława Radwańskiego oraz cenionego artystę bursztynnika Mariusza Drapikowskiego, dziękował twórcom za symbole ważnych dla Polaków wydarzeń, które naznaczyły, ale zarazem wyrysowały ostatnie dziesięciolecia naszej historii. – Dziękuję, że są na tym ołtarzu obecni obok Maryi Najjaśniejszej z Jasnej Góry nasi wielcy rodacy, patrzący dziś na nas z niebios, którzy siedzą obok tronu Pana Boga – Jan Paweł II i błogosławiony ksiądz Jerzy. Obaj są wielkimi patronami Solidarności – podkreślił prezydent RP. Po uroczystości w świątyni Solidarności jej uczestnicy przemaszerowali pod pomnik Poległych Stoczniowców 1970, by oddać hołd ofiarom grudniowej masakry. Prezydent Duda był dziś także na Wałach Jagiellońskich, gdzie złożył kwiaty pod pomnikiem Antoniego Browarczyka, jednej z pierwszych i najmłodszych ofiar stanu wojennego w Polsce. 16.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

KONCERT JUBILEUSZOWY NA 35-LECIE POLSKIEJ FILHARMONII KAMERALNEJ SOPOT

Polska Filharmonia Kameralna obchodzi 35-lecie istnienia. Urodziny uczciła w piątek Koncertem Jubileuszowym, w którym z orkiestrą pod batutą maestro Wojciecha Rajskiego wystąpił wybitny niemiecki wiolonczelista prof. Wolfgang Boettcher. W programie znalazły się utwory z repertuaru prezentowanego podczas pamiętnego pierwszego koncertu sopockich filharmoników w gdyńskim Teatrze Muzycznym 6 czerwca 1982 roku. Usłyszeliśmy m.in. Divertimento na orkiestrę smyczkową Feliksa Janiewicza – kompozycję, która 35 lat temu „przekonała słuchaczy o walorach zespołu”, jak pisała Wanda Obniska w „Głosie Wybrzeża” o koncercie inauguracyjnym Orkiestry Kameralnej Wojciecha Rajskiego. Goście piątkowego święta usłyszeli także Serenadę Piotra Czajkowskiego, czyli jeden z ważniejszych utworów w repertuarze sopockiej filharmonii, a także koncert wiolonczelowy Camille Saint-Saënsa. 15.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

GDYNIA. POGRZEB KOMANDORÓW – OFIAR ZBRODNI KOMUNISTYCZNEJ

Pamięci o bohaterach nie da się zabić. Bohaterowie zawsze wracają. Komandorowie Zbigniew Przybyszewski, Stanisław Mieszkowski i Jerzy Staniewicz byli przedwojennymi oficerami Marynarki Wojennej, bohaterami obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 roku. Fałszywie oskarżeni o szpiegostwo i próbę obalenia władzy ludowej w grudniu 1952 roku ponieśli śmierć z rąk komunistycznych oprawców. Przez długi czas miejsce ich pochówku nie było znane. Szczątki komandorów odnalazł przed dwoma laty na powązkowskiej łączce zespół profesora Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej. W sobotę, 65 lat po śmierci bohaterowie spoczęli w Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni. Podczas państwowych uroczystości pogrzebowych hołd trzem komandorom oddał prezydent RP Andrzej Duda. W pożegnaniu ofiar zbrodni stalinowskich uczestniczyli bliscy pomordowanych, przedstawiciele, dowódcy wojskowi, parlamentarzyści, samorządowcy i mieszkańcy Gdyni.
– 65 lat czekali obrońcy polskiego Wybrzeża, komandorowie wierni do końca słowom tej przysięgi „Morze, nasze morze, wiernie ciebie będziem strzec”. Za to właśnie zobowiązanie oddali życie, bo bronili polskiego morza, polskiego Wybrzeża w 1939 roku przed Niemcami, a potem wrócili do Polski po to, żeby nadal pełnić swoją służbę na morzu, dla Rzeczypospolitej. Dzisiaj, po ponad sześciu dekadach, odkąd zostali w zdradziecki sposób zamordowani, mają swój pogrzeb. Pierwszy pogrzeb, bo po tym, w jaki sposób próbowano wymazać ich z pamięci Rzeczypospolitej, wymazać z pamięci polskiej Marynarki Wojennej, wymazać z pamięci polskiej historii, po raz pierwszy możemy pożegnać ich z honorami należnymi im jako bohaterom Rzeczypospolitej (...) W miejscu, w którym powinni spocząć polscy marynarze. Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do tego, że dzisiaj możemy wypełnić testament ich dowódcy – pana admirała Józefa Unruga. Powiedział przecież, że nie będzie chciał spocząć w polskiej ziemi, dopóki nie spoczną w niej godnie jego żołnierze zdradziecko zamordowani. Dziś czynimy kroki w kierunku oddania im honoru, ale także i wypełnienia tego zobowiązania, które dowódca polskiej floty II RP na nas złożył. Dziękuję, że możemy je wykonać w tym tak ważnym dla Rzeczypospolitej momencie. Rozpoczęliśmy już obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Tej niepodległości, której oni bronili (...) Cześć i chwała bohaterom. Wieczna pamięć niezłomnym – mówił dziś na Cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni prezydent RP Andrzej Duda.
W sprawie tzw. spisku komandorów prowadzonej na podstawie sfałszowanych dowodów w latach 1950-52 Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego oskarżał o szpiegostwo i dywersję siedmiu oficerów Marynarki Wojennej. W trakcie śledztwa marynarze byli wielokrotnie torturowani. Niektórzy przyznali się do winy, jednak przed Najwyższym Sądem Wojskowym wszyscy wycofali zeznania jako wymuszone. Dla dwóch z nich proces zakończył się wyrokiem dożywotniego więzienia. Pięciu stalinowskie władze skazały na karę śmierci (dwóch zostało później ułaskawionych przez ówczesnego prezydenta Bolesława Bieruta). W grudniu 1952 roku w więzieniu na Mokotowie od strzałów w głowę zginęli kmdr Stanisław Mieszkowski (16 grudnia), kmdr por. Zbigniew Przybyszewski (16 grudnia) i kmdr Jerzy Staniewicz (12 grudnia), a pozostali skazani rozpoczęli odbywanie kar w więzieniu we Wronkach. W 1956 r. siedmiu komandorów zrehabilitowano. Rok później komisja powołana po śmierci Bieruta dla zbadania przypadków łamania prawa w naczelnych wojskowych organach ścigania i wymiarze sprawiedliwości zdegradowała i usunęła z wojska oficerów, którzy brali udział w śledztwie i procesie. Odpowiedzialności za morderstwa oprawcy nigdy nie ponieśli.
– Czy można sobie wyobrazić bardziej wyrafinowane okrucieństwo i poniżenie godności człowieka, niż zakazanie godnego pochówku jego ciała? W powojennej Polsce w okresie stalinowskim, sprawujący władzę nie tylko pozbawiali niewinne ofiary życia, ale chcieli zabić prawdę o dokonanej zbrodni. Temu miał służyć zakaz wydawania ciał rodzinom pomordowanych. Wmawiali sobie i innym, że jeśli nie ma ciała, nie ma grobu, to nie ma też zbrodni – mówił podczas homilii w kościele Marynarki Wojennej w Gdyni biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, podkreślając, że pogrzeb komandorów jest też dowodem na to, że nie ma zbrodni doskonałej. – Odnalezienie ich ciał, identyfikacja i królewski pogrzeb są triumfem prawdy nad kłamstwem, sprawiedliwości nad przemocą i bezprawiem – dodał ordynariusz polowy. 16.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

DO PRZERWY 0:1. 600 MIKOŁAJÓW PRZY PIŁCE

Ponad 600 piłkarzy i piłkarek zagrało w mikołajkowym turnieju dzikich drużyn „Do przerwy 0:1” na boiskach przy ul. Meissnera na Zaspie. To nowy rekord w historii zimowych odsłon imprezy organizowanej od wielu lat przez Andrzeja Kowalczysa i Gdańską Fundację Dobroczynności. – Kończymy rok małym sukcesem. Mamy dziś rekordową jak na zimę frekwencję. Przyjechało do nas 69 drużyn z całego województwa. Dzięki sprawdzonym przyjaciołom, partnerom i ofiarodawcom mogliśmy zorganizować cały cykl rozgrywek. Mikołajkowy turniej jest ich udanym zwieńczeniem – mówi pomysłodawca i współorganizator turniejów „Do przerwy 0:1”. Pośród setek zawodniczek i zawodników wyróżniali się bardzo młodzi debiutanci. Z myślą o zespołach Brazylia Gola (Jaś Lewandowski, Szymon Leszczyński, Wiktor Kołodziejczak, Jaś Mystkowski, Mikołaj Czerski, Adam Osik) i Źródełko Przedszkole 66 (Szymon Żywna, Staś Weryk, Aleks Brodowski, Szymon Rauland-Kowalewicz, Michał Rauland-Kowalewicz, Franek Robakowski) organizatorzy utworzyli specjalną kategorię „rocznik 2009 i młodsi”. Na boiskowym zapleczu pojawiła się kuchnia polowa. – Podczas grudniowych turniejów bywało już różnie, nie zawsze pogoda nas rozpieszczała. Graliśmy i w śniegu, i w deszczu, towarzyszył nam nawet słynny huragan Ksawery. Dzisiaj na uczestników czekały ciepła grochówka i bigos – dodaje Andrzej Kowalczys.
Wyniki. W rywalizacji drużyn dziewczęcych triumfowała BZ Lechia Gdańsk. Na podium stanęły także zespoły GKS Żukowo i Turbo Squad. W rocznikach 2009 i młodszych prymat należał do GKS Żukowo (Kacper Konkol, Ksawery Drewa, Tymoteusz Klawa, Jakub Czoska, Maks Gotner, Nikodem Jakubiak, Mateusz Werbowy, Mateusz Słyszewski). Drugie miejsce zajął Jantar I, a trzecie ekipa Brazylia Gola. Kategoria 2005-2008: 1. Sulmin, 2. Huragan, 3. Bravo. Kategoria 2002-2004: 1. Inter Krzywe Koło (Dawid Ogrodowczyk, Eryk Białk, Mateusz Kwiatkowski, Kacper Chomicz, Przemek Gaffke, Daniel Gorzkowski, Grzegorz Kowalski.), 2. KS Podwórko, 3. Marco. Kategoria 1999-20012: 1. Muszkieterzy (Kuba Michałowski, Sebastian Dziadkowiec, Dominik Rycewicz, Bartek Pawluczuk, Bartosz Kuźniarski, Adam Juszczyński.), 2. Plandeka Żuka, 3. Piekielnie Mocni. Kategoria open (rocznik 1998 i starsi): 1. Kiełpino Górne (Piotr Skierka, Kuba Stelmaszewski, Michał Kaczmarek, Damian Janowski, Damian Klawa, Dominik Weiner, Artur Jahnz, Przemek Juszczyk, Sebastian Goławski, Mateusz Filipowicz), 2. Królewscy, 3. Gdyńska Liga Minifutbolu. Nagrody Fair Play ufundowane przez przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Bogdana Oleszka otrzymały tym razem najmłodsze drużyny turnieju, których zawodnicy wykazali się niebywałą ambicją, wolą walki i entuzjazmem, czyli GKS Żukowo, Jantar I, Brazylia Gola, Źródełko Przedszkole 66. Wyróżn ienie spotkało także Kacpra Konkola z drużyny GKS Żukowo. 16.12.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORSZAK ŚWIĘTEJ ŁUCJI W GDAŃSKU-OLIWIE

Do Oliwy przybyła Święta Łucja. – Przyniosła nam światło i radość ze świąt – mówi Magdalena Pramfelt. Prezes Polsko-Szwedzkiej Izby Gospodarczej i prezydent Stowarzyszenia Konsulów Honorowych w Polsce od lat dba o to, by tradycja szwedzkiego Dnia Świętej Łucji (13 grudnia) gościła w Trójmieście. Tegoroczne spotkanie z pochodem druhen w białych strojach oraz gwiezdnych chłopców, którym przewodzi dziewczynka przybrana we wianek z płonącymi świecami, odbyło się Oliwskim Ratuszu Kultury. Współgospodarzem wydarzenia był Andrzej Stelmasiewicz, prezes Fundacji Wspólnota Gdańska. W orszaku przemierzającym tego wieczoru alejki rozświetlonego Parku Oliwskiego mogliśmy podziwiać studentki i studentów filologii szwedzkiej z Ateneum Szkoły Wyższej w Gdańsku. 15.12.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
  • aktualnych propozycji: 10491
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP