logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

KALENDARZE 2018 W GALERII SZTUK RÓŻNYCH KOSYCARZ&MBENEDA

 
Nakłady limitowane, doznania bezcenne. Nowy Rok kalendarzowy zawitał w sobotę do Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda. Od południa na Ogarnej 101 w Gdańsku wydawnictwa kolekcjonerskie sygnowane „2018” miały wspólną premierę. Z jednej strony, miesiąc po miesiącu czarno-białe perełki autorstwa Zbigniewa Kosycarza wykonane w latach 50., 60. i 70. na negatywach 6x6 centymetrów, z drugiej – dwanaście pogodnych i pełnych słonecznego ciepła obrazów Magdy Benedy. Trudny wybór. Chciałoby się spoglądać na oba kalendarze we własnych czterech ścianach. – To są obrazy namalowane przeze mnie w mijającym roku. Zawsze robię takie podsumowanie. Ilustrując kolejne miesiące, staram się kierować symboliką obrazów. Czasem jest w tym jakiś żart, ale na pewno nie ma żadnego klucza. To jest życie codzienne przełożone na język sztuki. Na pierwszy planie zawsze pojawia się człowiek. Kalendarz rozpoczyna się obrazem „Zatańcz ze mną”, bo styczeń jest karnawałowym miesiącem. W lutym oglądamy parę z arbuzem [„Opowiem Ci to” - przyp. red.]. Nie wiem dlaczego, ale arbuz kojarzy mi się z miłością. Zawsze go malowałam, lubię jego kolory i strukturę. W maju „Wszystko ma swój czas”. Dwie postaci z konewkami na zielonym tle mówią nam, że zaczyna się życie w przyrodzie. Czerwiec jest „Po słonecznej stronie”, w lipcu urokami kuszą „Kaszuby”, a w sierpniu – „Lody u Włocha” [serwowane były w tym roku na Ogarnej 101 pod hasłem „Sopot w Gdańsku” – przyp. red.]. W październiku „Wystarczy zamknąć oczy”, by poczuć się jak pani z rozwianym szalem w pędzącej, odkrytej limuzynie. Październik, miesiąc moich urodzin, jest dla mnie zawsze ważnym, twórczym okresem, w którym pracuję nad takim niedosłownym obrazem. Rok zamyka anioł grający na gitarze elektrycznej dwóm kompanom, którzy huśtają się na huśtawce, bo grudzień to jest trochę taka „maniana” – opowiada Magda Beneda, przewracając z nami kolejne karty kalendarza. Wszystkich egzemplarzy jest 150, każdy ma niepowtarzalną, ręcznie wykonaną okładkę i numer – można sobie wybrać, a potem zadbać o uzupełnienie terminarza o ważne dla siebie daty, które autorka nanosi w odpowiednich miejscach. Krój pisma jest taki sam jak na powierzchniach zadrukowanych. „Kosycarzowych” kalendarzy przyjechało z drukarni dwukrotnie więcej, czyli też w sam raz jak na wydawnictwo kolekcjonerskie, już trzecie z lakierowanymi zdjęciami Zbigniewa Kosycarza. W 2016 roku była opowieść o powojennej historii gdańskich tramwajów, w tym, który skończy się za niespełna 1,5 miesiąca, okładka zapowiada Gdańsk 6x6... – W 2018 roku też jest Gdańsk 6x6, ale dominują w nim ludzie, życie codzienne, zwyczaje, moda i gadżety z tamtych lat – wprowadza nas w świat swojego taty Maciej Kosycarz. Na okładkę trafiło słynne zdjęcie słonia cyrkowego spacerującego w 1959 roku ulicą Długą w towarzystwie setek gdańszczan. To było coś wyjątkowego jak na tamte lata. Cyrk z lat 60. czy 70. kojarzył się gdańszczanom przede wszystkim z Placem Zebrań Ludowych. Na karcie czerwcowej jest to oczywiste wtedy, cyrkowe miejsce. – W styczniu przerwę śniadaniową (w odśnieżaniu)... na papierosa mają pracownicy Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Gdańsk – Gdynia. Luty to niebezpieczne zabawy dzieciaków na krach pływających pa Motławie. Tak wyglądały u nas lata 60... W marcu '72 grupa przechodniów pochyla się nad gigantyczną dziurą w ulicy Św. Ducha. Ludzie zatrzymywali się, potrafili przez godzinę komentować wydarzenia na ulicy. Internetu nie było... W kwietniu zaradni chłopcy naprawiają przed sezonem swoje rowerki na placu, z którego kilka dekad później wyrośnie Olivia Business Centre. W maju trwa budowa biurowca PZU na Targu Drzewnym. Na pierwszym planie, przez szparę w płocie z desek postępy w pracach śledzą dziadek z wnuczkiem. Jest rok 1968. Lipiec to plaża w Brzeźnie, miłośnicy słonecznych kąpieli, a obok nich sieci i łodzie rybackie. Rybaków dziś tu nie ma. Podobnie jak sierpniowych lodów Calypso ze skrzynki pana lodziarza na rogu Długiej i Tkackiej czy też wagi przy wejściu do dawnego kina Leningrad. Z klimatów tego październikowego zdjęcia przetrwała tylko pobliska apteka – prezentuje nam kolejne karty kalendarza wydawca. 18.11.2017 / fot. Mateusz Ochocki / KFP

dodaj do koszyka wszystkie wyświetlone zdjęcia:

t00077250.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077251.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077252.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077253.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077254.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077255.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077256.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077257.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077258.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077259.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077260.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077261.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...

t00077262.jpg
Gdańsk. Galeria Sztuk Różnych. Promocja autorskich kalendarzy przygotowanych...
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2017 KFP