logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13357
Maciek Kosycarz wydał 15 albumów z serii „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia”. Rokrocznie przed świętami Bożego Narodzenia zabierał nas w fotograficzne podróże w czasie po Gdańsku, Trójmieście i Pomorzu, prezentując zdjęcia swojego taty Zbigniewa i dzieląc się własnym dorobkiem. Najnowsza podróż ma inny tytuł. Premiera albumu „Fot. Maciej Kosycarz” przygotowanego przez zespół KFP pod kierunkiem Hani Kosycarz miała miejsce w sobotnie południe w gościnnych progach Centrum Handlowego Manhattan we Wrzeszczu. Maćka nie było, ale mogliśmy poczuć jego obecność. Był obecny we wspomnieniach przyjaciół, którzy mimo trudnego czasu, w jakim odbywa się ta premiera, postanowili być tego dnia z licznymi miłośnikami „Niezwykłych zwykłych zdjęć”. Spotkanie z Maćkiem prowadzili jego żona Hania i Krzysztof Skiba, którego przyjaźń z „Kosym” zaczęła się w podstawówce.
– Po śmierci Maćka pomyśleliśmy – my, czyli załoga KFP – że należy mu się hołd i że najlepiej będzie, gdy uczynimy to, pokazując jego twórczość. Dokonaliśmy tytanicznej pracy. Ze 150 tysięcy zdjęć, które Maciek zrobił, wybraliśmy 360. Układaliśmy je, kierując się odczuciem, że Maciek właśnie tak by je ułożył. Wielokrotnie się spieraliśmy, że to zdjęcie powinno być, a tamto absolutnie nie, staraliśmy się wzajemnie przekonywać do swoich racji. Kiedy nie było porozumienia, po prostu głosowaliśmy (…) Maciek umierał w samotności, bo zaczęła się pandemia i już nikogo do szpitala nie wpuszczano. Walczył o życie długo, ale przegrał. Odchodził również w samotności w swoją ostatnią drogę. Mogły być z nim tylko najbliższe osoby. W piątkę uczestniczyliśmy w mszy, a potem w pogrzebie. Musieliśmy zakładać, że podobnie może wyglądać dzisiejsza premiera albumu, bo jednak jest pandemia i nie możemy się spotykać, ustawiać w długiej kolejce, rozmawiać, stojąc twarzą w twarz, przytulać się. Dlatego bardzo państwu dziękuję, że przyszliście – być może kogoś nie rozpoznam przez maseczkę, bardzo przepraszam – dziękuję, że zachowujecie dystans, że macie maseczki, bo musimy dbać o swoje zdrowie – mówiła Hania Kosycarz.
Maćka wspominali bohaterowie albumowych zdjęć, m.in. wspomniany Krzysztof Skiba, Larry Okey Ugwu – szef Nadbałtyckiego Centrum Kultury, Jarek Janiszewski – muzyk i tekściarz, organizator pierwszej trójmiejskiej transmisji radiowej ze striptizu (Maciek był tam z aparatem), który wspólnie z Jarkiem Ziętkiem uświetnił premierę minikoncertem. Europosłanka Magdalena Adamowicz (na zdjęciu z Rodem Stewartem) poznała Macieja w 1998 roku. Nosiła wówczas nazwisko Abramska. Rok później Maciek robił reportaż z jej ślubu z Pawłem Adamowiczem. – To są wspomnienia naprawdę piękne. Ale chcę powiedzieć o tym, co sobie teraz pomyślałam, patrząc na to zdjęcie w albumie: że zapomniałam już, że w Gdańsku był kiedyś Rod Stewart, że ja się nawet z nim widziałam i przywitałam... Dzięki tej pracy Maćka pamięć o ludziach i miejscach, o obiektach i wydarzeniach, o takich chwilach, które on po prostu łapał, nie zaciera się. Naprawdę nam go brakuje, ale myślę sobie, że gdzieś tam z Pawłem są razem, rozmawiają, patrzą na nas, zastanawiają się, co my tutaj robimy, może oceniają, czy robimy dobrze czy źle, ale na pewno trzymają za nas kciuki i na pewno się Gdańskiem opiekują – mówiła Magdalena Adamowicz. – Te albumy Maćka są jak Instytut Pamięci Narodowej. Pani Magdalena nie pamiętała o Rodzie Stewarcie i koncercie, natomiast album o tym pamięta – dzielił się refleksją na gorąco Krzysztof Skiba. „Fot. Maciej Kosycarz” to także ważne chwile w życiu Joanny Kreft-Baki i Mirosława Baki. Weselne przyjęcie aktorskiej pary odbyło się w domu rodzinnym panny młodej na Przeróbce. Maciek gościł tam z aparatem. – Miałem szczęście poznać Maćka dosyć wcześnie, kiedy się zjawiłem w Gdańsku, w 1988 roku, dla swojej żony właśnie. Od tamtego czasu nie mogłem się nadziwić tej cudownej energii Maćka, temu, że on wszędzie był, wszystkich znał, wszystko widział (…) Można było go rozpoznać na Długiej z 400 metrów za sprawą tej jego czupryny. Nie wiem, jak to będzie dalej, ale przez te ostatnie lata tak naprawdę gdańszczaninem – ja też, jak Magda Adamowicz, jestem przyjezdny – zostawało się wtedy, kiedy się absolutnie wiedziało, kim jest Maciek Kosycarz. A to nie było trudne. Trudno raczej byłoby znaleźć osobę, która by tego nie wiedziała i nie potrafiła rozpoznać tej uśmiechniętej twarzy i tej charakterystycznej czupryny Maćka. Uwielbiałem go. Będzie go bardzo brakowało. Wciąż bardzo, bardzo brakuje – wyznał Mirosław Baka.
Maciek Kosycarz był również gościem i fotoreporterem na weselu prezentera telewizyjnego Sławomira Siezieniewskiego. Przyjęcie weselne odbyło się w sali Opery Leśnej. – Żeby państwo wiedzieli, jak oni tańczyli na naszym weselu. Pierwsza para! – dziennikarz wspominał wydarzenia z udziałem Hani i Maćka sprzed blisko 20 lat. – Myśląc o Maćku, zawsze myślę też o Hani, bo mężczyzna jest tak dobry, na ile pozwala mu na to kobieta (…) Jesteśmy tutaj, nie tylko dlatego, że chcemy mieć tan nowy album, ale także dlatego, że chcemy poczuć tę atmosferę spotakania z Maćkiem, z Hanią, z Krzysiem, który też zawsze był w okolicy, ze wszystkimi, którzy towarzyszyli Maćkowi w jego drodze. Maciek był solą tej ziemi. Był gdańszczaninem, był jednym z nas. Maćku, dziękujemy ci, jesteśmy z tobą (…) To cudowne, że mogłeś być cząstką naszego życia – mówił Sławek Siezieniewski.
Swoje albumowe zdjęcie zrobione przez Maćka podczas sopockiej akcji „Molo książkowe” (2010 r.) skomentował Paweł Orłowski, były wiceprezydent Sopotu, obecny wiceprezes Międzynarodowych Targów Gdańskich. I dzielił się refleksją: Dla mnie Maciek był człowiekiem renesansu. Oprócz roli profesjonalnego fotografa pełnił ważne role społeczne. To znawca Gdańska, to osoba, która bardzo często angażowała się w akcje charytatywne i która je organizowała. Wykonał też wielką robotę, przypominając nam, że trzeba dbać o swoje zdrowie, trzeba się badać.
Głos zabrał również gospodarz Manhattanu, który od lat wspólnie z agencją KFP zaprasza na premiery „Niezwykłych zwykłych zdjęć”. – Jesteśmy różni, ale wszystkich nas połączył Maciek. I Maciej jest, bo nie mówimy, że był. I zawsze z nami będzie. Dziękuję Hani, że zdecydowała się w tym trudnym czasie na to, żeby pozwolić nam oddać Maćkowi należyty pokłon – powiedział Łukasz Tomczak, dyrektor zarządzający w Centrum Handlowego Manhattan. Jutro drugi premierowy dzień albumu „Fot. Maciej Kosycarz”. Czekamy od godz. 11 w Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda przy ul. Ogarnej 101. Cena promocyjna. Będzie też okolicznościowa pieczątka: autograf Maćka i narysowany przez niego aparacik z dopiskiem in memoriam. 5.12.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Anioł poprowadził dziś w Gdańsku nowiutką pesę jazz duo. Tramwaj o numerze bocznym 1066 w piątek rano otrzymał imię markiza Bonifacia, fundatora Biblioteki Rady Miejskiej, a dwie godziny później na pętli Kliniczna dołączył do akcji charytatywnej na rzecz dwuletniego Antka, podopiecznego Fundacji Hospicjum Pomorze Dzieciom. Małego Bohatera wspierali dziś uskrzydleni wolontariusze, pracownicy spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje oraz Zarządu Transportu Miejskiego, uczestnicząc w sesji filmowo-zdjęciowej. Materiały promocyjne w poniedziałek pojawią się na stronach internetowych i profilach społecznościowych współorganizatorów akcji „Anioły w komunikacji miejskiej”. Wszyscy możemy być aniołami, liczy się każdy nawet najskromniejszy datek.
„Kochane Anioły poznajcie Małego Bohatera Antka. Zakładano, że będzie miał tylko kilkadziesiąt godzin na poznanie świata… a jest z nami ponad dwa lata! Antek jest pogodnym chłopcem, który bardzo lubi pozować do zdjęć. Obdziela świat pięknym uśmiechem, daje moc radości, skrada serca i cierpliwie znosi zabiegi medyków, którzy go często badają. Antek jest pacjentem Hospicjum Pomorze Dzieciom. Podobnie jak inni pacjenci hospicjum potrzebuje specjalistycznego wsparcia. Dzięki temu może stale przebywać z rodzicami i bratem w bezpiecznej przestrzeni rodzinnego domu, a zespół Hospicjum czuwa 24 godziny na dobę.
Kochane Anioły, miesięczny koszt stałej, całodobowej opieki Antka i każdego z podopiecznych wynosi około 5000 zł. Każdy Twój datek – zarówno mały, jak i duży – będzie się liczył. Przyda się każdy grosz. Wszyscy mogą pomóc Małemu Bohaterowi” – apeluje Fundacja Hospicjum Pomorze Dzieciom. Aniołowie proszeni są o zasilanie konta 33 1090 1098 0000 0001 2428 2268 (Santander Bank). Tytuł przelewu: Anioły w komunikacji miejskiej. 4.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zaraziła się koronawirusem. Poinformowała o tym dziś wieczorem na swoim profilu facebookowym. „Upolował i mnie, przed chwilą dowiedziałam się, że jestem zakażona wirusem COVID-19. Czuję się dobrze, jedynie potrawy straciły smak i zapach. Będę pracowała, pozostając w zaciszu domowym” – napisała Aleksandra Dulkiewicz. Kwarantanna czeka również część najbliższych współpracowników pani prezydent. Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia złożyło już Aleksandrze Dulkiewicz kilka tysięcy internautów. Dołączamy się. 4.12.2020 / fot. KFP
W sobotę 5 grudnia w Gdańsku inauguracja świątecznych iluminacji. Wśród nowości instalacje świetlne w Parku Reagana i gwieździste niebo na Targu Węglowym. Miasto pielęgnuje także tradycje choinek dzielnicowych. Będzie ich więcej niż w latach ubiegłych. Pierwsze z dziewięciu takich świątecznych drzewek rozbłysło tego wieczoru przy ul. Damroki 2 na Jasieniu. Światełka symbolicznie włączył wiceprezydent miasta Piotr Grzelak, któremu asystowali radni dzielnicowi. Pojawili się także mieszkańcy. Chwilę wcześniej zaczął prószyć pierwszy tej zimy śnieg. Świątecznej atmosfery dopełniły dźwięki kolęd wygrywanych na akordeonie przez Cezarego Paciorka. W piątek zabłysną światełka na choinkach w Sobieszewie (ul. Turystyczna, godz. 16) i Śródmieściu przy ul. Wróblej (godz. 17) oraz na Biskupiej Górce (godz. 17.30). 3.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Za dwa tygodnie 50. rocznica Grudnia ’70. Gdańskie uroczystości upamiętniające ofiary grudniowej masakry odbędą się w środę 16 grudnia o godz. 17 na placu Solidarności. Z powodu pandemii wydarzenia przygotowywane przez samorządy miasta i województwa we współpracy z Europejskim Centrum Solidarności będą miały symbolicznych charakter. Podczas głównej uroczystości zabrzmi utwór Krzysztofa Pendereckiego „Lacrimosa”, którego premierowe wykonanie towarzyszyło odsłonięciu pomnika Poległych Stoczniowców 1970 w 10. rocznicę tamtych tragicznych wydarzeń. Po czterdziestu latach usłyszymy go w wykonaniu Polskiego Chóru Kameralnego Schola Cantorum Gedanensis pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego oraz Orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. Partię solową zaśpiewa Iwona Hossa. – To nasz hołd dla robotników poległych tutaj, w Gdańsku, w Gdyni i w innych częściach Polski – mówi marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. O przygotowaniach do obchodów rocznicowych opowiadali dziś na placu Solidarności także prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, dyrektor ECS Basil Kerski oraz przewodniczący zarządu stowarzyszenia Społeczny Komitet Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970 Henryk Knapiński. – To będą bardzo trudne obchody, w dużej mierze wirtualne. Będzie symboliczny apel pod pomnikiem 16 grudnia o godzinie 17 wspominający ofiary, ale wspominający też bohaterów, którzy w roku 1970, a potem w 1980 i 1989 poprowadzili Polskę i Europę do demokracji (…) 14 i 15 grudnia odbędzie duża konferencja na temat wszelkich formach protestów, strajków i zajść ulicznych w PRL, nie tylko w grudniu 1970 roku – zapowiada dyrektor ECS Basil Kerski. – Od wczoraj montujemy płyty chodnikowe wykonane z brązu, uświęcające miejsca, w których zostali zabici ludzie w 1970 roku. Płyty są już przy Urzędzie Miejskim, na wiadukcie i przy hotelu kolejowym. Kończy się montaż płyty na ul. Garncarskiej 29. Przed bramą Stoczni Gdańskiej, gdzie 16 grudnia zginęły dwie osoby, płyty będą montowane kilka dni później, żeby jednocześnie można było przygotować te miejsca do uroczystego odsłonięcia – mówi Henryk Knapiński. 16 grudnia tablice zostaną odsłonięte w pięciu lokalizacjach. Kolejne dwie płyty zostaną zamontowane w okolicach dworca PKP Gdańsk Główny z chwilą, kiedy zakończy się tam remont. – Chcemy upamiętnić w przestrzeni miejskiej tych, którzy zginęli na ulicach od kul od kul wystrzelonych przez żołnierzy. Uczynimy to w sposób bezpieczny, wspólnie z przedstawicielami rodzin ofiar Grudnia ’70, by tablice wmontowane w chodniki świadczyły o naszej pamięci – mówi prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz.
Więcej informacji o gdańskich obchodach 50. rocznicy Grudnia ‘70 na stronie internetowej ECS. 2.12.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Protest polskich miast, gmin i wsi przeciwko działaniom rządu który planuje pozbawić je części udziału we wpływach z tytułu PIT i CIT. Protest ma formę symbolicznego wyłączenia świateł. W Gdańsku wyłaczono m.in. podświetlenie Bazyliki Mariackiej, Fontanny Neptuna. 01.12.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
11. kolejka ekstraklasy. Lechia Gdańsk – Lech Poznań 0:1 (0:0). Bramka: Ishak (84’ karny). Czerwona kartka: Nalepa (83’). Mecz bez udziału publiczności.
LECHIA: Kuciak – Kopacz, Nalepa, Tobers, Pietrzak (89’ Żukowski) – Kubicki – Mihalik (69’ Haydary), Saief (89’ Gajos), Kałuziński (58’ Makowski), Conrado (58’ Zwoliński) – Paixao. 30.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jurorzy obejrzą filmy na dużym ekranie w Gdyni i Warszawie. Już oglądają. Werdykty zapadną nieco wcześniej niż zwykle, by telewizja publiczna mogła przygotować materiały do programu galowego, który zostanie wyemitowany w sobotę 12 grudnia ok. godz. 19. Wtedy dowiemy się, kto zdobył Złote Lwy 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Rozpoczynające się 8 grudnia święto polskiej kinematografii będzie miało formułę online. Filmy konkursowe zostaną udostępnione na platformie cyfrowej niewielkiej liczbie widzów. „To nie jest festiwal naszych marzeń, tylko taki, jaki możliwy był w tych warunkach” – mówią organizatorzy, nie ukrywając, że wydarzenie ma charakter branżowy. Ale będzie też festiwal dla szerokiej publiczności, kiedy tylko rząd pozwoli nam powrócić do sal kinowych. O rozpoczynającym się za kilka dni 45. FPFF opowiadali dziś w Gdyńskim Centrum Filmowym dyrektorzy Leszek Kopeć i Tomasz Kolankiewicz. W konferencji prowadzonej przez Magdalenę Jacoń uczestniczyli za pośrednictwem łączy internetowych minister kultury Jarosław Sellin i dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski.
Pięć z 14 filmów zakwalifikowanych do konkursu głównego obejrzy jedynie kilkudziesięcioosobowa widownia. Większość obrazów konkursowych będzie mogło zobaczyć na platformie VOD FPFF od kilkuset do 2 tysięcy widzów. Na więcej nie pozwalają umowy z producentami i dystrybutorami. – Musimy zrozumieć różnicę pomiędzy dystrybucją kinową a dystrybucją online. Głównym źródłem pieniędzy dla dystrybutora i producenta jest zawsze kino. Wtórnym i dosyć ułamkowym źródłem do tej pory, nawet pomimo pandemii, jest dystrybucja online. Nawet te filmy, które były już premierowo pokazywane w kinach, obarczone są kontraktami z innymi platformami i ich dystrybutorzy nie mogli się zgodzić na to, żebyśmy doprowadzili do szerokiego, nieograniczonego dostępu. Dlatego są limity od kilkuset do 2 tysięcy miejsc na naszych wirtualnych salach kinowych. Bardzo bym prosił, żebyście zrozumieli, że nic innego przez ostatnich kilka tygodni nie robiliśmy, jak właśnie rozmawialiśmy z producentami i dystrybutorami (…) Nie byliśmy w stanie w tak ułomnej formule wynegocjować lepszych warunków jeśli idzie o limity. Zrobiliśmy to, co wydawało nam się mniejszym złem. Ulegliśmy woli środowiska, które uznało, że nawet w takiej ułomnej formie trzeba przeprowadzić ten festiwal, żeby nagrodzić twórców i przeprowadzić dwu-, trzyetapową promocję filmów. Zrozumcie państwo naszą sytuację, przecież my nie jesteśmy wielbicielami robienia kameralnego, niszowego festiwalu (…) Zwracam się z prośbą o odrobinę cierpliwości, bo jestem przekonany, że najpóźniej w lutym, a może marcu bądź kwietniu – to już byłoby dramatycznie daleko, ale ciągle blisko – będzie można te filmy obejrzeć w specjalnym programie festiwalowym w kinach – mówi dyrektor festiwalu Leszek Kopeć. – Chęć organizacji tych replik wynika nie tylko potrzeby zaprezentowania filmów szerokiej publiczności. Mamy świadomość bardzo trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się kina i w jakiej znaleźli się dystrybutorzy. Te instytucje boją się o swoją przyszłość, boją się o to, jak będzie wyglądała sytuacja z widzami. Chcę podkreślić, że planując te repliki, nie przewidujemy żadnych przychodów z tego tytułu. Dajemy markę festiwalu, dajemy gotowy program, wszystko to, co zarejestrujemy teraz – wszystkie spotkania z twórcami, wszystkie wydarzenia towarzyszące – udostępnimy kinom, natomiast wszystkie przychody z tych pokazów trafią do kin i dystrybutorów, pół na pół, tak ja to jest w zwyczaju dystrybucji kinowej. Traktujemy to jako takie działanie pomocowe dla kin, które nawet jeśli się w którymś momencie otworzą, to mogą mieć problemy z repertuarem. Wiele filmów odsuwa swoje premiery, a my będziemy gotowi z programem replik. Mamy nadzieję, że będzie to szeroka akcja promocji naszego kina w całej Polsce – dodaje dyrektor artystyczny festiwalu Tomasz Kolankiewicz. 30.11.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
W drukarni Pozkal w Inowrocławiu trwa druk albumu „Fot. Maciej Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia”. Wydawnictwo zawiera blisko 400 fotografii wybranych przez zespół KFP spośród ok. 150 tysięcy. To cztery dekady Maćkowego fotografowania Gdańska, Trójmiasta, Kaszub, Pomorza i świata: od strajków sierpniowych w Stoczni Gdańskiej po ostatni temat zrealizowany przez Maćka... w Tajlandii, Kambodży i Katarze w lutym 2020 roku.
Premiera 5 grudnia w Gdańskim Centrum Handlowym Manhattan. Czekamy od godz. 12. Album będzie można nabyć w cenie promocyjnej także w niedzielę 6 grudnia w Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda przy ul. Ogarnej 101 (godz. 11-18). 30.11.2020 / fot. Miłosz Rączkowski / KFP, Hanna Kosycarz / KFP
W 102. rocznicę wywalczenia przez Polki praw wyborczych na ulicach wielu miast odbywają się dzisiaj akcje protestacyjne przeciwko przemocy i represjom stosowanym przez policję wobec uczestników Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Sobotnie manifestacje są wyrazem solidarności z walczącą Warszawą, gdzie podczas niedawnych demonstracji policjanci używali gazu i pałek teleskopowych, ale także solidarności z walczącym z dyktaturą narodem białoruskim. Gdański protest rozpoczął się o godz. 15 pod pomnikiem Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym. „Po ponad 100 latach znowu musimy wychodzić na ulice, by walczyć o prawa człowieka, o wolność i niepodległość dla Polek. I znowu w tej walce spotyka nas państwowa, policyjna przemoc! Ale, tak jak 100 lat temu, nie damy się zastraszyć!” – napisali organizatorzy protestu odbywającego się pod hasłem „W imię matki, córki, siostry – przeciw przemocy policji”. Na apel Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Trójmiejskiej Akcji Kobiecej, stowarzyszenia na rzecz osób LGBT Tolerado, inicjatywy „Kontra na prawicę” oraz pomorskiego regionu KOD odpowiedziało około 1000 osób. Na Targu Drzewnym demonstranci dziękowali gdańskim policjantom ochraniającym biura parlamentarzystów PiS za to, że dbają o bezpieczeństwo uczestników zgromadzeń i dalecy są od tego, co wyprawiają ich koledzy w Warszawie. Spod pomnika Sobieskiego manifestanci przemaszerowali pod siedzibę Prokuratury Okręgowej przy ul. Wały Jagiellońskie, na drzwiach której pojawiła się z tej okazji tabliczka Prokuratura PiS w Gdańsku, a następnie Huciskiem dotarli pod Komendę Miejską Policji. Tutaj nie było już podziałów na lepszych i gorszych funkcjonariuszy, była krytyka służb. – Oni biją na protestach, oni wyśmiewają ofiary przemocy seksualnej, które przychodzą ze zgłoszeniem, że taka przemoc zaszła. W tym momencie jest jeszcze szansa, żeby stanęli po właściwej stronie historii, ale żeby to zrobić, muszą zdjąć ten mundur – mówiła jedna z uczestniczek protestu. Po tych słowach demonstranci zaczęli skandować hasło „Zdejmij mundur, przeproś matkę”. Na koniec odwiedzili pomnik Marii Konopnickiej, patronki gdańskich obchodów 102. rocznicy wywalczenia przez Polki praw wyborczych. Podczas przemówienia Lidii Makowskiej, współorganizatorki demonstracji, dwoje młodych ludzi ozdobiło pomnikową postać białą peleryną z czerwoną błyskawicą. Chwilę później oboje zostali wylegitymowani przez policjantów. 28.11.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 13357
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP