logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12944
Konferencja prasowa z udziałem Aleksandry Dulkiewicz, prezydent Gdańska, Piotra Kowalczuka, zastępcy prezydenta ds. edukacji i usług społecznych oraz Piotra Borawskiego, zastępcy prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. Podczas briefingu omówione były bieżące sprawy oraz tematy związane z edukacją i rynkiem pracy. Poruszone też były kwestie dotyczące aktualnej sytuacji epidemicznej w naszym mieście. 26.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Światowe media okrzyknęły ją Pierwszą Damą Oceanów. Trójmiejska prasa równie chętnie nazywała ją SuperKrystyną. Partia na cześć jej wyczynu ubarwiła slogan „Polak wszystko potrafi” stwierdzeniem, że Polka potrafi jeszcze więcej. 42 lata temu Kapitan Krystyna Chojnowska-Liskiewicz jako pierwsza kobieta na świecie samotnie opłynęła kulę ziemską. Rejs dookoła świata na niewielkim jachcie „Mazurek” zaprojektowanym przez męża żeglarki Wacława Liskiewicza trwał dwa lata. Żeglarka spędziła na morzu 401 dni. Wypłynęła 28 marca 1976 roku z Las Palmas, by po pokonaniu 28 696 mil morskich 20 marca 1978 roku zamknąć pętlę rejsu wokółziemskiego w pobliżu Wysp Zielonego Przylądka. Do Las Palmas dopłynęła w kwietniu. Port macierzysty w Gdańsku witał Pierwszą Damę Oceanów 18 czerwca. Udało nam się dotrzeć do negatywów upamiętniających to wydarzenie. Taaakie powitanie nie mogło umknąć uwadze Zbigniewa Kosycarza. 26.05.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
Na chodniku przed gmachem Oliwskiego Ratusza Kultury usiadł As. Błękitne psisko ma ponad dwa metry wysokości. Nieprzypadkowo pojawiło się tu w ubiegły piątek. 22 maja 1997 roku Sejm uchwalił Ustawę o ochronie praw zwierząt, której pierwszy artykuł podkreśla, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. As zaprzyjaźnił się z Oliwą w Dniu Praw Zwierząt będącym zarazem dniem reaktywacji obecnej w Ratuszu Galerii Sztuki Nowy Warzywniak. Po ponad dwumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią instytucja znowu podejmuje gości. As zaprasza. To roczny psiak. Na świat przyszedł 19 maja 2019 roku przy okazji aukcji na rzecz gdyńskiego schroniska Ciapkowo zorganizowanej przez studentów gdańskiej ASP pod wodzą artysty rzeźbiarza Daniela Sobańskiego. W wyniku licytacji szczęśliwym właścicielem Asa stał się Andrzej Stelmasiewicz, założyciel Fundacji Wspólnota Gdańska, szef Oliwskiego Ratusza. Jego podopieczny jest odporny na niepogodę, dobrze wychowany i bardzo łagodny. Na powitanie założył maseczkę, przypominając nam tym samym o konieczności zachowania środków ostrożności. As rekomenduje nam aż cztery aktualne wystawy... „Głosy Wolności” (do 23.06.2020 r.) – 110 plakatów z kolekcji stworzonej w 2010 roku, upamiętniającej 11. Międzynarodowe Biennale Plakatu w Meksyku. Autorami ponadczasowej, niezwykłej wystawy są artyści z 35 krajów, często dotkniętych konfliktami zbrojnymi, wojną, łamaniem praw człowieka. Wystawa dotarła do Gdańska dzięki Karolinie Podoskiej, absolwentce Wydziału Grafiki ASP w Gdańsku, laureatki Biennale. Pojawił się tu również akcent lokalny. Do 17 czerwca w Ratuszu będą prezentowane plakaty autorstwa studentów Wydziału Grafiki gdańskiej ASP powstałe przy okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
„Wat(Air): Dwa Bieguny. Anna Chryc-Gawrychowska” (do 15.06.2020 r.). Malarstwo pełne dwóch żywiołów: wody i powietrza. Oniryczna opowieść o emocjach, zawieszeniu pomiędzy czasami, poszukiwaniu bezpieczeństwa, samotności, osobności.
„Lights. Agnieszka Olędzka” (do 20.06.2020 r.). Wielobarwne malarstwo, w którym dostrzec można fascynację światłem. Kolory mienią się i migocą, ich zestawienia zaskakują i przywołują świat widziany oczami dziecka.
„Uwaga! prymitywNIE. Ceramika Piotra Michalskiego” to nowa wystawa, dostępna dla publiczności od soboty (do 28.06.2020) w brasserie Tu Można Marzyć na parterze Oliwskiego Ratusza Kultury. Artysta związany z Grupą Ceramiczną NIE/WYPALENI prezentuje prace wypalone metodą raku przynoszącą nieprzewidywalne, a przez to niezwykłe efekty. Twórcę inspirują formy etniczne, prehistoryczne. Próbuje w nich osiągnąć kompromis między formą rzeczywistą a minimalizmem. 25.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Kilka miesięcy po otwarciu Alei Pawła Adamowicza dla ruchu drogowego Gdańsk przymierza się do uruchomienia na nowo wybudowanej trasie przewozów pasażerskich po torach tramwajowych. Najpewniej nastąpi to w czerwcu. Dobiega końca także budowa chodników oraz drogi rowerowej. W poniedziałek na linii łączącej południowe dzielnice Gdańska z Pieckami-Migowem, Wrzeszczem i Śródmieściem odbył się pierwszy techniczny przejazd tramwaju. Wydarzeniu towarzyszyła konferencja prasowa. Spotkanie przedstawicieli władz miasta, inwestora i wykonawcy z dziennikarzami miało miejsce na węźle integracyjnym Ujeścisko, gdzie Aleja Pawła Adamowicza krzyżuje się z ul. Jabłoniową i Warszawską. W miejscu z rozwidleniem na planowaną Nową Warszawską (budowa ma ruszyć w czasie wakacji) doskonale widać ogrom zmian, jakie przyniosła inwestycja zrealizowana w ostatnich dwóch latach. – Aleja Pawła Adamowicza to jeden z symboli zmian w naszym mieście (…) Stawiamy na komunikację publiczną. To jest konsekwentna polityka miasta od wielu wielu lat. Niebawem ta linia tramwajowa będzie się rozgałęziać. W styczniu udostępniliśmy drogę dla samochodów, teraz robimy wszystko, żeby jak najszybciej, bezpiecznie udostępnić drogę tramwajową. Niebawem oddamy do użytku także chodniki oraz drogę rowerową łączące Jasień i Ujeścisko z Moreną i Śródmieściem – mówi prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Jak przypomina Włodzimierz Bartosiewicz, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, inwestycja realizowana przez niego w imieniu miasta miała w ciągu tych dwóch lat dwoje prezydentów i troje wiceprezydentów, którzy ją nadzorowali. – Pani prezydent Dulkiewicz miała przyjemność uczestniczyć również jako wiceprezydent ds. inwestycji. Zaczął to zadanie pan wiceprezydent Bojanowski, kończy pani prezydent i pan wiceprezydent Aleksandrowicz. Układ drogowy ma ok. 2,7 km, torowisko – ok. 2,6 km. Jesteśmy w miejscu, w którym wydarzyło się najwięcej zmian. To jest główne skrzyżowanie Warszawskiej i Jabłoniowej z rozwidleniem na Nową Warszawską. Liczymy, że zgodnie z planem, w okresie wakacji spróbujemy rozpocząć to ostatnie zadanie jako kontynuację linii tramwajowej – mówi dyrektor Włodzimierz Bartosiewicz. Linia tramwajowa wzdłuż Alei Pawła Adamowicza stanowi elementem większej całości, na którą składa się nowa infrastruktura, nowe trasy, które zostaną uzupełnione poprzez Nową Warszawską oraz trasę od Piecek-Migowa do Wrzeszcza, nowy tabor (15 tramwajów Pesa Jazz Duo, z których ostatni dotrze do nas w czerwcu i 15 kolejnych do końca roku) i wreszcie wspólny bilet. – Po uruchomieniu Nowej Warszawskiej chcielibyśmy uruchomić także nową linię tramwajową, która połączy Stogi, południe Gdańska, czyli Chełm, Ujeścisko, Jasień i Piecki-Migowo, z pętlą Brętowo, gdzie na wspólnym bilecie, na jednym przystanku tramwajowo-kolejowym, drzwi w drzwi pasażerowie będą mogli się przesiąść i szybko dotrzeć do Oliwy, Strzyży czy Wrzeszcza, jeszcze przed uruchomieniem tramwaju łączącego górny i dolny taras – zapowiada Piotr Borawski, zastępca prezydenta miasta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. 25.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Deszczowa pogoda wyraźnie podzieliła mieszkańców gdańskiego zoo na osobniki towarzyskie i introwertyczne. Alpaki, dziki, zebry i żyrafy nic sobie nie robiły z kaprysów niedzielnej aury, chętnie pozując naszemu fotoreporterowi do zdjęć. W poszukiwaniu promieni słońca gdzieniegdzie przebijających się między ciemnymi chmurami głowy ze swojej wyspy wystawiały żółwie czerwonolice. Bodaj najwięcej do powiedzenia miały dziś foki. Zamilkły za to żubry, jaki, lamy i oliwskie słonice. W ogóle nie miały ochoty na kontakt z publicznością. Widzów było dziś nieco mniej niż dzień wcześniej. W sobotę pula biletów dostępnych w sieci wyczerpała się jeszcze przed obiadem.
Po długiej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa Gdański Ogród Zoologiczny od kilku dni jest znowu otwarty. Ze względów bezpieczeństwa na terenie zoo może przebywać jednocześnie 500 gości. Kasy biletowe, małe zoo, pawilony, kolejka retro, park linowy oraz wypożyczalnia wózeczków na razie nie działają. Bilety wstępu można zakupić jedynie na stronie internetowej bilety.zoo.gda.pl (ważne są także „bilety na przyszłość” będące wsparciem zoo w czasie pandemii). Warto zaopatrzyć się w nie wcześniej (obowiązują terminy), nim wjedziemy autem na płatny parking. Ze względu na konieczność uniknięcia zgromadzeń wejścia na karty (np. mieszkańca, turysty czy dużej rodziny) nie są honorowane. Zgodnie z wytycznymi rządu na terenie zoo zasłaniamy usta i nos oraz zachowujemy 2-metrowe odstępy od osób nieznajomych. Ne dotykamy szyb i barierek. Ogród czynny jest codziennie w godz. 9-18. 24.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sołdek znowu podejmuje gości! Po długiej przerwie spowodowanej epidemią koronawirusa Narodowe Muzeum Morskie otworzyło w sobotę kolejne oddziały. Od dziś czynny jest Ośrodek Kultury Morskiej. Wejdziemy także na pokład słynnego rudowęglowca – pierwszego polskiego statku zbudowanego po II wojnie światowej.
– Wiemy, że wszyscy się stęsknili za Sołdkiem. Nasi goście od dłuższego czasu pytali, kiedy znowu będą mogli zwiedzać statek. Jesteśmy szczęśliwi, że znowu otwieramy dla zwiedzających jeden z ulubionych gdańskich obiektów, ale w związku z sytuacją epidemiologiczną musimy prosić naszych zwiedzających o szczególną ostrożność – mówi Marcin Westphal, zastępca dyrektora ds. merytorycznych w Narodowym Muzeum Morskim. Od 23 maja zwiedzanie statku-muzeum jest możliwe tylko w rękawiczkach, które goście otrzymują w kasie wraz z biletem. Rękawiczki są w trzech rozmiarach. Na statku może przebywać jednocześnie 30 osób. Podczas pobytu na pokładzie poruszamy się po zmodyfikowanych drogach zwiedzania.
– Zapraszamy też wszystkich do Ośrodka Kultury Morskiej. Niestety, w związku z obostrzeniami epidemiologicznymi ze zwiedzania wyłączone zostały czasowo sala interaktywna oraz część stanowisk dotykowych na wystawie „Statki nasza pasja”. Sala interaktywna to ulubione miejsce dzieci w naszym muzeum. Nasi najmłodsi goście mają tu pełną swobodę, mogą dotykać wszystkich eksponatów. Odkażanie i dezynfekcja przycisków, ławek, poręczy, ekranów dotykowych po każdorazowym użyciu psułaby zabawę. Oczywiście nadal prosimy zwiedzających o utrzymywanie bezpiecznej odległości dwóch metrów. Mamy nadzieję, że niebawem będziemy mogli zaprosić naszych gości do sali interaktywnej. Obecnie czekają na państwa wystawy „Łodzie ludów świata” i „Statki nasza pasja” oraz wszystkie ekspozycje w spichlerzach na Ołowiance, które otwarte są już od 16 maja – dodaje dyrektor Marcin Westphal. 23.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Ponad 70 lat temu Stocznia Gdańska zwodowała Sołdka
KONSTYTUCJA krąży po Gdańsku. Odwiedza ruchliwe miejsca w godzinach szczytu. Tego popołudnia napis złożony z 11 liter metrowej wysokości pojawił się przed Operą Bałtycką. Akcję zorganizował Komitet Obrony Demokracji – Region Pomorze. Za każdą literą stoi jedna osoba, każdy z uczestników happeningu występuje w maseczce, wszyscy zachowują dwumetrowe odstępy od kolegów i koleżanek z sąsiednimi literami. Nie zabierają głosu, stoją i milczą. Do przechodniów, uczestników ruchu drogowego i pasażerów komunikacji miejskiej przemawia KONSTYTUCJA. – Happening ma na celu wsparcie i podniesienie na duchu obywateli, ale również przypomnienie o wartościach Konstytucji będącej źródłem wolności, praw człowieka i obywatela oraz obowiązku jej szanowania i przestrzegania – usłyszeliśmy od organizatorów. Akcja będzie kontynuowana. 22.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Miszewskiego 16 to dla miłośników książki miejsce kultowe. Dwie kondygnacje, 350 m kw. powierzchni, bogactwo gatunków, kilka pokoleń stałych klientów... W czasach PRL działała tu księgarnia Państwowego Przedsiębiorstwa Domu Książki. Okres przemian gospodarczych zaowocował zmianą szyldu na Gdański Dom Książki. Potem doszło do fuzji spółek i gospodarzem przybytku przy ul. Miszewskiego został Białostocki Dom Książki. Przez kilka ostatnich lat księgarnia działała pod szyldem sieci BookBook. 20 lutego br. została zamknięta. Pytanie o przyszłość tego miejsca intrygowało mieszkańców Wrzeszcza co najmniej przez kilka tygodni. Dziś wiemy, że z początkiem czerwca otworzy tu swoje podwoje księgarnia Koliber. O podtrzymanie tradycji zadbała gdańska Firma Dystrybucyjno-Wydawnicza L&L.
– Od ponad 30 lat zajmujemy się książkami. Jesteśmy bodaj jedną z najstarszych polskich firm prywatnych na rynku. Nie chcieliśmy dopuścić do tego, by kultowa gdańska księgarnia zniknęła. Dokładaliśmy również starań, by przerwa w tej historii z książką trwała jak najkrócej. Ruszamy 1 czerwca – mówi Piotr Dziennik, prezes zarządu L&L. Start w czasach pandemii to duże wyzwanie. L&L zamierza przyciągać klientów szeroką ofertą. – Szykujemy wiele nowości, duży dział dziecięcy, duży dział regionalny. Nie będzie papiernictwa, plecaczków i innych akcesoriów. To będzie księgarnia – zapewnia prezes L&L. Atrakcją Kolibra ma być także dział tanich książek (m.in. końcówki nakładów), którym L&L chce dać drugie życie. Możemy spodziewać się tu rabatów sięgających nawet 60 proc.
Koliber uchodzi za symbol szczęścia, radości i miłości. Ten najmniejszy na świecie ptaszek przypomina nam o tym, abyśmy umieli się cieszyć małymi rzeczami. W Polsce kojarzony jest (był?) z rynkiem czytelniczym za sprawą serii o tej nazwie wydawanej w latach 70. i 80. (na krótko wznowionej w 1996 roku) przez wydawnictwo Książka i Wiedza. Księgarnię stacjonarną Koliber w Gdańsku też już mieliśmy, faktycznie malutką. Z inicjatywy L&L działała przez osiem lat przy ul. Do Studzienki. Potem przeniosła się do sieci i do dziś pozostaje najstarszą gdańska księgarnią działająca nieprzerwanie na Allegro. Za kilka dni będzie oferować książki z możliwością osobistego odbioru przy ul. Miszewskiego 16. 22.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Zbigniew Kosycarz / KFP
Pompujemy Radość. Akcję zainicjowali studenci Uniwersytetu Gdańskiego. Zaprosili do niej koleżanki i kolegów z innych ośrodków akademickich. Każdy z nas może wesprzeć podopiecznych Fundacji z Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką. Charytatywna zbiórka pieniędzy na rzecz małych pacjentów Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku trwa na portalu zrzutka.pl do końca maja.
Koronawirus zamknął chore na nowotwory dzieci wraz z rodzicami w salach. Nikt nie może ich odwiedzać. Nie działa świetlica. Zajęcia plastyczne, muzyczne i kulinarne na Oddziale Hematologii Dziecięcej zostały zawieszone przed dwoma miesiącami do odwołania. Każda odrobina dobra płynącego tu zza murów kliniki ma teraz szczególną wagę. Jak wywołać uśmiech na twarzach dzieciaków w dwójnasób dotkniętych przez los, pokazali nam dzisiaj animatorzy ze szkoły Just Dance – Studio Tańca i Animacji. Przebrani w bajkowe stroje zatańczyli dla małych pacjentów pod ich oknami. Sceną był parking przy sąsiednim budynku, nagrodą – banany na buziach widowni.
Występ tancerzy ze szkoły Just Dance – Studio Tańca i Animacji to jeden z kilku wątków akcji Pompujemy Radość. Pomysłodawca projektu, Łukasz Dziekan, członek Koła Naukowego Studencki Klub Biznesu na Uniwersytecie Gdańskim, po wizycie w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym wyznaczył sobie za cel zorganizowanie największej zbiórki na Pomorzu. Dzięki tej inicjatywie Klinika Pediatrii, Hematologii i Onkologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku wzbogaci się o nowy stół zabiegowy dla dzieci, niezbędny do wykonywania zabiegów pobrania szpiku kostnego i punkcji, które wymagają ogromnej precyzji. Codziennie przeprowadzane dwa lub trzy takie zabiegi. Obecnie używany stół ma już swoje lata i powoli przestaje spełniać wymogi sanitarne. Organizatorzy zbiórki wyznaczają już sobie kolejne cele. Chodzi m.in. o zakup łóżek dla małych pacjentów (koszt jednego to ok. 14 tys. zł) i niemowląt (ok. 17 tys. zł) oraz kardiomonitorów (ok. 4,5 tys. zł). Zbiórka prowadzona jest na stronie zrzutka.pl/pompujemyradosc. 22.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Przed nami czwarta odsłona cyklu „Opera Bałtycka wiosną”. Transmisja koncertu na operowym Facebooku i Youtube w niedzielę o 17. W czasie rozłąki z publicznością spowodowanej pandemią koronawirusa artyści grają, śpiewają i tańczą dla nas w swoich domach. Niektóre partie składające się na wiosenny repertuar prezentowany w przestrzeni wirtualnej powstają w operowym gmachu. Dziś w sali prób nagrywała kontrabasistka Agnieszka Olszewska. Członkinię orkiestry Opery Bałtyckiej usłyszymy w wieńczącym koncert utworze z „Kandyda” w reżyserii Anny Wieczur-Bluszcz. Gdańska premiera dzieła Leonarda Bernsteina odbyła się 30 grudnia 2018 roku. W niedzielę powrócimy do tamtego czasu za sprawą orkiestry, chóru i solistów. – Koncert wypełnią fragmenty topowych dzieł z repertuaru Opery Bałtyckiej. Będzie bardzo dużo śpiewania solistycznego, a wisienką na torcie będzie występ chóru – zachęca publiczność Anna Niwińska, szefowa działu promocji i marketingu. Szczegółowy program czwartej odsłony „Opery Bałtyckiej wiosną” poznamy w sobotę. Do zobaczenia na Facebooku. 21.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12944
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP