logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11689
24 marca mija 60 lat od legendarnego koncertu zespołu Rhythm and Blues w gdańskim klubie Rudy Kot uznawanego za początek rock’n’rolla w Polsce. Gdyńską grupę stworzył Franciszek Walicki, popularny wybrzeżowy dziennikarz, autor tekstów takich przebojów jak „Niedziela będzie dla nas”, „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”, „Gdybyś kochał, hej” czy „Na drugim brzegu tęczy”, ojciec chrzestny polskiego rocka. Gdynianie pamiętają o nim. W 60. rocznicę wydarzenia, które zapoczątkowało rewolucję muzyczną w Polsce, złożyli hołd panu Franciszkowi, odsłaniając pamiątkową tablicę na budynku przy ul. Władysława IV 32. Mieszkał tu od 1970 roku do śmierci w 2015 roku. Wcześniej jego sąsiadami byli mieszkańcy ul. Bema. Także wtedy, gdy na przełomie lat 1958-59 jego Rhythm and Blues stawiał pierwsze kroki w klubach „Mewa” i „Pikolo”.
Niedzielna uroczystość odbyła się z udziałem przedstawicieli miasta, trójmiejskiej kultury, rodziny oraz przyjaciół Franciszka Walickiego. Odsłonięciu tablicy towarzyszyły przemówienia założycieli fundacji jego imienia – Wojciecha Fułka i Piotra Artwicha, a także znanego trójmiejskiego saksofonisty Przemka Dyakowskiego oraz Mai Wagner, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. kultury. – Serce rośnie, widząc jak dużo rock’and’rollowców i bigbitowców dzisiaj tutaj przybyło. Jesteśmy dumni jako gdynianie, że tak wyjątkowa postać zdecydowała się związać swoje losy z tym miastem. Jestem głęboko przekonana, że wielki talent Franka oraz połączenie harmonii i otwartości naszego miasta spowodowało, że jego muzyka łączy pokolenia, buduje naszą tożsamość i łączy nas wszystkich – powiedziała pełnomocnik Maja Wagner. Franciszek Walicki był m.in. laureatem medalu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Jego związki z Gdynią sięgają 1938 roku, kiedy został przyjęty do Państwowej Szkoły Morskiej. Wrócił tu w 1945 roku. Urodził się w Łodzi 20 lipca 1921 roku jako jedyne dziecko inżyniera geodety Franciszka Walickiego i jego żony Felicji, pochodzących z Wilna uciekinierów wojennych. Od 1922 roku Wilno było też jego miastem. Odszedł w Gdyni 3 października 2015 roku w wieku 94 lat. Spoczywa na cmentarzu Witomińskim. 24.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Pierwsza sobota wiosny upłynęła na ul. Ogranej 101 i 102 pod znakiem atrakcji w sąsiadujących z sobą Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda oraz Galerii Winylowo&Cafe. Na licznie odwiedzających gości, czekała m.in nowa kolekcja zdjęć Zbigniewa i Macieja Kosycarz, najnowsze filiżanki do espresso oraz kubki autorstwa Magdy Benedy, płyty analogowe, włoskie prezenty z firmy Prezentino, pyszna kawa oraz domowe ciasta. Wśród gości był również marszałek województwa Pomorskiego Mieczysław Struk z małżonką Mariolą oraz prezydent Klubu Rotary Gdańsk-Sopot-Gdynia Krzysztof Balcerzak. Sobotę osłodziła również Fabryka Czekolady Bałtyk, a każdy mógł wspomóc Onkorejs dla osób po chorobach lub w trakcie leczenia onkologicznego. Do puszki zebrano 551 złotych i 28 groszy. 23.03.2019 Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Od godziny 7 w niedzielę gdańszczanie wybierają swoich przedstawicieli do rad dzielnicowych. Głosowanie w 34 dzielnicach (114 komisji obwodowych) trwa do godziny 21. O mandaty radnych łącznie ubiega się dziś 958 kandydatów. Nazwiska zwycięzców i dane dotyczące frekwencji przy urnach poznamy najpewniej w poniedziałek. W przypadku wyborów do jednostek pomocniczych gminy ten drugi element wzbudza szczególne zainteresowanie lokalnych społeczności, albowiem im więcej mieszkańców dzielnicy odwiedzi lokale wyborcze, tym wyższy będzie budżet rady. Minimum niezbędne do tego, aby wybory można było uznać za ważne, wynosi 5 proc. Przypomnijmy, że przed czterema laty ten próg udało się przekroczyć wszystkim 29 dzielnicom, w których odbywały się głosowania. W wyborach wzięło udział 33 911 osób, czyli o ponad 4 tysiące więcej aniżeli w roku 2011, kiedy zagłosowało 29 254 gdańszczan.
Na naszych zdjęciach: głosowanie w obwodzie wyborczym nr 103 w Oliwie (Szkoła Podstawowa nr 23 przy ul. Opackiej 7). 24.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Pod hasłem „Hańba Biskupia” w kilkunastu miastach Polski odbywają się dziś protesty zainicjowane przez Fundację Nie Lękajcie Się wspierającą ofiary pedofilii. Przed gdańsku kurią przy ul. Cystersów demonstrowało w niedzielę ok. 30 osób. Najliczniej reprezentowane były Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa. Uczestniczki manifestacji ułożyły przy ogrodzeniu kurii pluszowe zabawki i zawiesiły na nim kartki z symbolem ociekającego krwią krzyża oraz hasłami #Hańba Biskupia, #LękajcieSię, #RęcePreczOdDzieci.. – Zostawiamy je wspólnikom kościelnych gwałcicieli. W Gdańsku dostanie je Sławoj Leszek Głódź, jeden z 19 biskupów znajdujących się na liście hańby – informują manifestantki. Dzisiejsze wystąpienia są odpowiedzią na niedawną konferencję, podczas której Episkopat przedstawił statystyki dotyczące problemu pedofilii w polskim Kościele, a która to wzbudziła ogromne kontrowersje. Z ust hierarchów kościelnych nie padły słowa „przepraszamy”, „gwałt”, „zadośćuczynienie”. Zdaniem Fundacji, Episkopat napluł ofiarom Kościoła w twarz. „Nie będzie sprawiedliwości. Nie będzie odszkodowań. Będzie kręcenie, kłamanie i kwerendy. Dopóki sprawę gwałtów w polskim Kościele badać będą wspólnicy gwałcicieli. Sędziowie we własnej sprawie” – przekonują inicjatorzy protestów. W raporcie Fundacji Nie Lękajcie Się znajdują się nazwiska 24 polskich biskupów, którzy wspierali kościelnych gwałcicieli dzieci, kłamiąc, kręcąc, zastraszając świadków, przenosząc złoczyńców z parafii do parafii, ułatwiając im w dostęp do kolejnych ofiar. 24.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Blisko połowa z ponad 900 pasażerów wycieczkowca „Viking Sky”, który w sobotni poranek uległ awarii u zachodnich wybrzeży Norwegii, została ewakuowana z pokładu przez helikoptery ratunkowe. Kilkanaście osób z obrażeniami i załamaniami trafiło do szpitali. Większość pasażerów to Brytyjczycy i Amerykanie. Na pływającym hotelowcu wysiadły wczoraj wszystkie cztery silniki. Jednostka dryfowała w stronę linii brzegowej, która w regionie More og Romsdal usiana jest niebezpiecznymi rafami. Dramat pasażerów i załogi „Vikinga” rozgrywał się na wodach Zatoki Hustadsvika, na odcinku wybrzeża między miastami Alesund i Trondheim. Akcję ratowniczą utrudniał szalejący sztorm. W niedzielę rano norweskie służby ratunkowe poinformowały, że udało się przywrócić moc trzem z czterech silników, dzięki czemu Viking Sky może trzymać kurs, jednak wciąż wymaga on wspomagania holowników.
Zbudowany w 2017 roku statek należy do Viking Ocean Cruises, części grupy Viking Cruises założonej przez norweskiego miliardera Torsteina Hagena. Ma 227 m długości. W ostatnich dwóch latach „Viking Sky” zawijał m.in. do portów w Gdańsku i Gdyni. 24.03.2019 / fot. Wojtek Jakubowski / KFP
Żukowo jest w tym roku gospodarzem centralnych obchodów Dnia Jedności Kaszubów. Święto upamiętniające pierwszą pisemną wzmiankę o Kaszubach, która pojawiła się w bulli papieża Grzegorza IX z 19 marca 1238 roku, odbywa się już po raz szesnasty. Rozpoczęła je msza koncelebrowana w kościele pw. Miłosierdzia Bożego przez biskupa pomocniczego archidiecezji gdańskiej ks. Zbigniewa Zielińskiego. O podniosłą oprawę eucharystii zadbały blisko 100-letni chór mieszany Harmonia dyrygowany przez Witolda Tredera oraz Gminna Orkiestra Dęta pod batutą Pawła Gruby. Ze świątyni Kaszubi przemaszerowali do Szkoły Podstawowej nr 2 i hali sportowo-widowiskowej, gdzie miało miejsce oficjalne otwarcie obchodów. W programie wydarzenia znalazły się m.in. turniej gry w kaszubską grę karcianą – Baśkę, koncerty oraz pokaz animacji poklatkowej pt. „Przygody Remusa”. Największa obok Światowego Zjazdu impreza integrująca społeczność kaszubską nie mogłaby przejść do historii bez próby pobicia rekordu w jednoczesnej grze na akordeonach. Dotychczas najwięcej akordeonistów zagrało w Bojanie, gdzie było ich 372. Już wiemy, że po próbie w żukowskiej hali rekord przynajmniej przez najbliższy rok nadal należeć będzie do wsi położonej w gminie Szemud. Melodia Hymnu Kaszubskiego Feliksa Nowowiejskiego popłynęła dziś z 327 instrumentów. – Jako Kaszubi i tak czujemy się zwycięzcami. Spotkać tylu indywidualistów i namówić ich do tego, żeby razem zagrali, to już jest wielkie osiągnięcie – komentował Łukasz Grzędzicki, wiceprezes zarządu Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. 23.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na termometrach powyżej 15 stopni, na drzewach pąki, na skwerkach kwitnące kwiaty. Wiosenna aura sprawiła, że sobota w Sopocie należała do miłośników spacerów. Wielu z nich ruszyło w stronę plaży. Kąpieli w morskiej wodzie na razie zażywają jedynie morsy, choć akurat im bliższe są zimowe klimaty. Niestety, już w niedzielę wszyscy poczujemy kapryśność wiosennej aury. Temperatura na północy kraju spadnie poniżej 10 stopni. Parasole raczej nie będą potrzebne. 23.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Ten wieczór w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim należał do świata mody, bursztynu i kobiecego piękna. Goście dorocznej Gali Amber Look wieńczącej międzynarodowe targi Amberif obejrzeli tym razem siedem kolekcji przygotowanych przez polskich projektantów we współpracy z twórcami biżuterii. Dyrektorem artystycznym wydarzenia przygotowanego przez Międzynarodowe Targi Gdańskie ponownie był Michał Starost. – Tegoroczne kolekcje są nowoczesne, dynamiczne, awangardowe, zaskakujące. Od mody ulicznej, poprzez instalacje do strojów wieczorowych. Wszystko po to, by rozbudzić miłość do bursztynu w młodym pokoleniu – zachęcał do podziwiania pochodzący z Trójmiasta projektant. Nową falę, w części inspirowaną Stocznią Gdańską, reprezentowali podczas gali Marcin Bogusław (biżuteria) i Marcel Iwański (moda). „Szalone lalki” wyglądające niczym roboty wykreowały Danka Czapnik i Katarzyna Konieczka. Widzowie zachwycali się tego wieczoru także idyllicznym wzornictwem w klimatach japońskich, kolorową biżuterią korespondującą z czernią strojów (Sława Tchórzewska & Patryk Wojciechowski, Dorota Cenecka & Dominika Czarnecka), „Bursztynami i Diamentami” (Ireneusz Glaza & Paweł Węgrzyn), złotą kolekcją nawiązującą do folkloru (Danuta Kruczkowska & Larysa Knap) oraz jedwabno-bursztynowymi szlakami wytyczonymi przez Olgę Ziemann i Annę Węsierską. Wielokrotnie tego wieczoru rozlegały się brawa dla laureatów nagród. Główną nagrodę Amberif Design Award za biżuterię z bursztynem zdobył Alberto Davila Quesada z Meksyku. Wygraną wręczył mu Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska. Srebrną nagrodę, czyli kilogram złota, dostał Niemiec Laurent Brune. Kilogram bursztynu trafił do rąk jego rodaka, Martina Radte. Kolejnym ważnym momentem gali, było wręczenie Nagród Mercurius Gedanensis. Złoty medal w kategorii mistrzostwo jubilerskie otrzymał Maciej Rozenberg za autorską bransoletę. W kategorii wzornictwo zwyciężył Ryszard Węsierski z pracowni A2 Jewellery, projektant pierścienia City Life. 22.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
W Pruszczu Gdańskim wielkie poruszenie serc. Mieszkańcy inicjują akcję pomocową dla pani Sylwii Hałas. Mama 9-letniej Agatki i 5-letniego Dominika od wielu miesięcy walczy z ciężką chorobą. Dla swoich skarbów chce żyć. Nadzieją jest niedostępna w Polsce, kosztowna terapia NanoTherm stosowana od kilku lat w neuroonkologii przez naszych zachodnich sąsiadów. Internetową zbiórkę pieniędzy na leczenie pani Sylwii w Niemczech prowadzi Fundacja Onkologiczna Alivia. W skarbonce nr 110947 jest już ok. 75 tys. złotych. Cel to 168 tysięcy. Lekarze ponaglają, a czas ucieka. Datki zbierają także pruszczanie, m.in. harcerze 77 DSH im. Harcerskiego Batalionu Szturmowego Zośka, parafianie oraz uczniowie, rodzice i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 2, której uczennicą jest córcia pani Sylwii. Agatka otrzymuje wielkie wsparcie pedagogów oraz koleżanek i kolegów z klasy (IV). Ale nie tylko oni pomagają. W szkole zawiązał się komitet społeczny „Pomoc dla Sylwii”, którego staraniem w piątek ruszyła tu akcja charytatywna. Szkolna społeczność zaprosiła mieszkańców Pruszcza do udziału w koncertach, pokazach, kiermaszach, loterii fantowej i licytacjach atrakcyjnych suwenirów, wśród których znalazły się m.in. koszulki z podpisami piłkarzy Lechii Gdańsk, piłki z autografami reprezentantów Polski czy książka i DVD z dedykacją Abelarda Gizy. W piątek z recitalem piosenki francuskiej przed publicznością wystąpiła Ewa Rzeszotarska, na sobotę (godz. 10-14) zaplanowano m.in. pokaz motocykli i samochodów rajdowych oraz koncert zespołu Coctail, który na szkolną licytację przekazał gitarę, kamerę i koszulkę z meczu piłkarskiego Polska – Niemcy. Datki do puszek wolontariuszy będzie można wrzucać także w niedzielę w Gdańsku podczas biegu charytatywnego „Wybiegaj z nami zdrowie Sylwii”. Uczestnicy mają do pokonania 5-kilometrową trasę prowadzącą po terenach leśnych. Zbiórka o godz. 10 na placu przy boisku Szkoły Podstawowej nr 38 przy ulicy Leśna Góra 2. 23.03.2019 / fot. Daniel Słoboda / KFP
– To jest film o przestrzeni, jaka rozciąga się między kurzem życia a niebem marzeń, i o tym, w jaki sposób bohaterowie próbują przebyć tę drogę. Zawsze fascynowało mnie, że marzenia, które kierują naszym dorosłym życiem, rodzą się w dzieciństwie – mówi Radosław Piwowarski, twórca „Pociągu do Hollywood”. Od premiery filmu z Katarzyną Figurą w roli marzycielki Marioli Wafelek „Merlin” minęło ponad 31 lat. W grudniu 2016 roku obraz zrekonstruowany cyfrowo miał ponowną premierę w warszawskim kinie Kultura. Odnowiony „Pociąg” krążył po kraju, aż wreszcie, w piątkowy wieczór zajechał do Gdyńskiego Centrum Filmowego, a wraz z nim dotarli tu ze stolicy – ale już na pokładzie Pendolino – reżyser Radosław Piwowarski oraz odtwórca roli Piotrusia, Piotr Siwkiewicz. Projekcja wzmocniona wizytą tak wspaniałych gości sprawiła, że sala Warszawa wypełniła się po brzegi. Bliżej na ten pociąg specjalny miała Katarzyna Figura. Aktorka od kilku lat mieszka nad morzem i wykłada w Gdyńskiej Szkole Filmowej. Tego wieczoru publiczność musiał wybaczyć jej spóźnienie. Powodem była próba w Teatrze Wybrzeże. Aktorka chętnie wraca do swoich kreacji z drugiej połowy lat 80. („Pociąg do Hollywood” i „Kingsajz”), które sprawiły, że w ekspresowym tempie okrzyknięta została seksbombą (nie przepada z tym słowem) polskiego kina. – Dzięki roli w filmie Radosława Piwowarskiego stałam się naprawdę sławna z dnia na dzień. Na ulicy wszyscy mnie rozpoznawali. Moja życiowa historia była podobna do tej filmowej. Marzyłam o wielkim kinie i po kilku latach znalazłam się w szkole w Paryżu, potem w Nowym Jorku, by dolecieć do Los Angeles, gdzie miałam wspaniały czas – mówi Katarzyna Figura. Dziś znowu mieszka w Polsce, w swojej ukochanej Gdyni i – jak często wspomina w wywiadach prasowych – czuje się tu szczęśliwa i spełniona. 22.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11689
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP