logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12828
Samorządowcy apelują do władz centralnych o przełożenie terminu wyborów prezydenckich. Zdaniem prezydenta Sopotu, w dobie walki z pandemią koronawirusa nie ma możliwości przeprowadzenia w sposób bezpieczny dla wszystkich uczestników wyborów zaplanowanych na 10 maja 2020 roku. Jacek Karnowski zabrał po raz kolejny głos w tej sprawie podczas dzisiejszego briefingu prasowego, który odbył się przed siedzibą Domu Pomocy Społecznej przy ul. Mickiewicza 49. Z dziennikarzami spotkała się również wiceprezydent Magdalena Czarzyńska-Jachim. Zdaniem włodarzy Sopotu, to nie jest czas na walkę polityczną. Musimy teraz walczyć o zdrowie i życie naszych mieszkańców.
– Apelujemy to pana ministra Szumowskiego, do pana premiera, do pana prezydenta i do pana prezesa o zakończenie tego chocholego tańca, o to, byśmy dalej nie brnęli w głupotę, jaką są pseudowybory. W tej chwili zajmujemy się się ochroną domu seniora, pomocą najuboższym i zaopatrzeniem w sprzęt ochronny, bo Polska nie była i nie jest przygotowana na walkę z pandemią. Dlatego apelujemy, żeby zaprzestać zawracania nam głowy wyborami. Skierowałem dzisiaj do komisarza wyborczego zdecydowany protest w sprawie otworzenia punktów wyborczych, przede wszystkim w domu seniora, przed którym stoimy, ale także w szpitalu reumatologicznym i w szkołach (...) Te obwody, które każe nam się teraz ogłaszać, to są właśnie obwody według obowiązującej ustawy (…) Czy wyobrażacie sobie państwo, że nagle stanie się cud i nastąpi ozdrowienie? Czy naprawdę prezydent Duda chce być wybrany tak jak prezydent Bierut po wojnie, z pogwałceniem wszelkich zasad demokratycznych? Apelujemy jeszcze raz: zakończmy ten chocholi taniec, zajmijmy się prawdziwymi problemami lekarzy, personelu medycznego, wszystkich Polaków, przedsiębiorców, tych, którzy tracą pracę i tych którzy tracą swoich bliskich w samotności, a nie pseudowyborami – mówi prezydent Jacek Karnowski.
List do komisarza wyborczego skierował także prezydent Gdańska. Aleksandra Dulkiewicz informuje w nim, że w 70 proc. placówek oświatowych nie ma możliwości zorganizowania i przygotowania lokali wyborczych. W Gdańsku brakuje chętnych do przygotowania lokali i obsługi komisji w przeddzień i w dniu głosowania. Pracownicy placówek składają rezygnacje z pełnienia funkcji „opiekuna obwodowej komisji wyborczej”, co powoduje niemożność utworzenia i zabezpieczenia siedzib komisji. – W tej sytuacji realizacja zadania wynikającego z kalendarza wyborczego polegającego na wydaniu obwieszczenia o siedzibach obwodowych komisji wyborczych spowoduje podanie do publicznej wiadomości informacji, która może wprowadzić w błąd wyborców – pisze prezydent Aleksandra Dulkiewicz. 10.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Mija 10 lat, odkąd nie ma ich z nami. Arkadiusz „Aram” Rybicki i Maciej Płażyński zginęli 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie polskiego samolotu Tu-154M w Smoleńsku, w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
Walczyli o demokratyczną Polskę, malowali kominy, myli okna w wysokościowcach, a w wolnych chwilach kopali piłkę. W 10. rocznicę tragedii smoleńskiej pamięć o zmarłych kolegach przywołują „starzy opozycjoniści” związani z gdańską Spółdzielnią Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik”. Banner z wizerunkami Arama Rybickiego i Macieja Płażyńskiego opatrzony hasłem „Pamiętamy!” pojawił się w czwartek na Stadionie Energa Gdańsk. O upamiętnienie kolegów zadbali „świetlikowcy” Andrzej Kowalczys i Lech Kosiak. – To nasi przyjaciele, z którymi graliśmy w piłkę. Co roku przy okazji rocznicy tragedii smoleńskiej upamiętnialiśmy ich na meczach Lechii. W tym roku mecze się nie odbywają, ale chcieliśmy, żeby Aram i Maciek odwiedzili stadion. W przededniu rocznicy spędzili tu z nami pół godziny. Ze stadionu ruszyliśmy na zaspiańską kładkę dla pieszych. Zawiesiliśmy transparent na balustradzie już wczoraj, żeby dziś od rana Aram i Maciek byli z gdańszczanami. Żeby mieszkańcy zauważyli, że pamiętamy – mówi Andrzej Kowalczys, gdański radny i społecznik, pomysłodawca i organizator turniejów dzikich drużyn „Do przerwy 0:1”. 10.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sopot to jedno z najchętniej odwiedzanych miast nadmorskich w Polsce. Brak turystów spowodowany pandemią koronawirusa jest teraz tutaj szczególnie widoczny. Opustoszałe plaże, deptaki, kafejek i kluby... A sezon za pasem. Ten smutny widok w końcu minie, jednak skutki bezruchu mogą być dla kurortu jeszcze długo odczuwalne. Prezydent Sopotu zaproponował już radnym listę inwestycji, które ze względu na trudną sytuację należy zamrozić. Znalazło się na niej kilkanaście pozycji (m.in. pomosty pływające przy molo i skatepark), o łącznej wartości ok. 40 mln zł. – Nie wiemy, co będzie za dwa, trzy miesiące. W obecnej sytuacji najważniejsze jest bieżące funkcjonowanie miasta, a więc m.in. wypłacanie pensji nauczycielom, pracownikom służb komunalnych, pracownikom socjalnym. Musimy mieć środki na utrzymanie szkół, przedszkoli, pomoc firmom i organizacjom pozarządowym, na oświetlenie ulic czy sprzątanie. Na razie mówimy o zamrożeniu, ale nie wykluczam, że jeśli ta sytuacja potrwa dłużej, to będziemy musieli z nich zrezygnować – mówi prezydent Jacek Karnowski. 10.04.2020 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Msza Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek inny niż zwykle. Z powodu pandemii koronawirusa wierni nie mogli uczestniczyć w nabożeństwie w świątyniach. Zrezygnowano z obrzędu obmycia nóg dwunastu osobom, czyli tzw. mandatum. W Bazylice Katedralnej w Pelplinie o godz. 18 mszę świętą sprawował biskup diecezji pelplińskiej ks. Ryszard Kasyna. Nabożeństwo transmitowały na żywo strona internetowa parafii oraz katolicka rozgłośnia Radio „Głos”. 9.04.2020 / fot. Krzysztof Mania/KFP
Do „Koszyczka dla seniora” trafiły m.in. kawa, herbata, tabliczki czekolady, ciasta, makaron, ryż, dżemy i produkty nabiałowe. Na parkingu społecznie odpowiedzialnym przy ul. Lawendowej w czwartkowe popołudnie aktywiści z Regionalnego Centrum Wolontariatu przeprowadzili zbiórkę żywności z myślą o świątecznych potrzebach seniorek i seniorów. Dzięki hojności gdańszczan kilkudziesięcioro podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie będzie miało wyjątkowe święta. Ofiarowana przez państwa żywność, przy zachowaniu wszelkich norm sanitarnych, zostanie posortowana, a następnie w formie wielkanocnych paczek przekazana potrzebującym osobom starszym. Do każdego takiego świątecznego koszyka dołączona zostanie maseczka wielokrotnego użytku, szczególnie przydatna podczas epidemii. W sobotę wolontariusze zostawią wielkanocne podarunki pod drzwiami seniorek i seniorów. Partnerami akcji zorganizowanej przez RCW i MOPR w Gdańsku są Fundacja Społecznie Bezpieczni, Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta Koło w Gdańsku, wolontariusze Urzędu Miejskiego w Gdańsku oraz Motocykliści Akcja Charytatywna. 9.04.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Gdański listonosz Dawid Hallmann roznosi przesyłki w czasie pandemii koronawirusa. 09.04.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Z inicjatywy Olivia Business Centre przed Szpitalem św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie stanął moduł diagnostyczny umożliwiający przeprowadzanie testów na obecność koronawirusa. Badania przechodzą tutaj pracownicy placówki. Pierwszy taki obiekt w Polsce powstał dzięki zaangażowaniu kilkunastu firm zaledwie w 10 dni. Część z nich wykonała swoje prace nieodpłatnie. – Wszystko, co robimy, ma na celu wsparcie personelu medycznego, który pomimo olbrzymiego ryzyka dokłada najwyższej staranności, aby nieść pomoc w czasie bezprecedensowej dla naszego społeczeństwa sytuacji. Jesteśmy im wdzięczni i staramy się wesprzeć ich działania poprzez zapewnienie niezbędnej infrastruktury, sprzętu, odzieży i żywności. Jeżeli będzie to konieczne, jesteśmy gotowi do jeszcze większego rozszerzenia naszego zaangażowania na rzecz lekarzy i całego personelu szpitalnego – mówi Grzegorz Kidybiński, dyrektor nadzoru inwestorskiego Olivia Business Centre. Największe w Polsce północnej centrum biurowe przekazało gdańskim szpitalom m.in. respirator, fumigator, odzież medyczną i maseczki ochronne. Od miesiąca kuchnia Olivia Star Top dostarcza lekarzom i personelowi medycznemu żywność. Łącznie dostarczonych zostało już blisko 2 tys. posiłków. 9.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W czasach kryzysu epidemiologicznego życie przenosi się z ulic na... elewacje budynków. Wspieramy się wzajemnie z balkonów, tarasów i okien. Dziś już wiemy, że upragniony powrót do szkoły nie nastąpi wcześniej niż 27 kwietnia. Marzenia o wakacjach w ciepłych krajach pewnie nieprędko się spełnią. Ba, nawet majówka nie będzie taka, jakiej byśmy chcieli. Co najmniej do 3 maja granice granice Polski pozostaną zamknięte. 9.04.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Gdyńskie firmy w czasach zarazy wspierają młodych ludzi wykluczonych cyfrowo. Jednym z mecenasów, którzy pomagają uczniom w nadrobieniu szkolnych zaległości, zasilając ich w sprzęt niezbędny do nauki zdalnej, jest Galeria Klif. Dziś przed południem centrum handlowe przekazało na ręce przedstawicieli Urzędu Miasta kolejną partię darów. Tablety, drukarki, zestawy słuchawkowe i głośniki trafią do dzieci i młodzieży z rodzin będących pod opieką MOPS oraz do pacjentów szpitali, którzy są rozłączeni z rodzinami z powodu zakazu odwiedzin. – Chcemy pomóc ludziom być ze sobą, choćby wirtualnie, w tym trudnym czasie. Zdecydowaliśmy się na ten krok, ponieważ obecnie w najcięższej sytuacji znalazły się dzieci, które muszą kontynuować naukę, a nie zawsze ich rodziny mogą sobie pozwolić na sprzęt elektroniczny. Zakaz odwiedzin, choć jest słuszny, pogłębia poczucie osamotnienia chorych. Tablety pozwolą pacjentom na kontakt z rodzinami. Dziękuję Media Expert za włączenie się do akcji i okazane serce – mówi Mariola Rogóż, dyrektor Galerii Klif. 9.04.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Obóz rządzący chce, by wybory prezydenckie 2020 w Polsce miały formułę korespondencyjną. Doręczenie ponad 30 milionów pakietów z kartami do głosowania ma spocząć na barkach listonoszy. Wicepremier Jacek Sasin zapewnia, że Poczta Polska jest w stanie udźwignąć ten ciężar. Zdaniem polityka PiS, operacja dostarczenia kart do głosowania przez 25 tys. listonoszy będzie trwała trzy dni. Sasin zapewnia również, że pracownicy Poczty Polskiej odwiedzający adresatów w kwarantannie zostaną wyposażeni w stroje i akcesoria zabezpieczające przed zarażeniem koronawirusem. Listonosze mobilizują się na Facebooku. Słychać głosy, że może dojść do strajku.
„Wybory korespondencyjne odbędą się kosztem naszego zdrowia i życia! Rząd brnie w to szaleństwo wręcz po naszych trupach! Wspólnie działając, zatrzymamy to!” – czytamy na profilu „Pocztowcy czas na strajk”. Grupa prywatna ma blisko 3,5 tys. uczestników, stronę ogólnodostępną polubiło około 6 tys. osób. „Spróbujemy powołać Oddolny Komitet Strajkowy, tak naprawdę wszystko zależy od nas samych, od tego czy będziemy na tyle odważni, aby wziąć sprawy w swoje ręce. Jeżeli nam się nie uda, to trudno, dalej będziemy kopani po tyłkach zarówno przez zarząd, jak i rząd” – piszą pocztowcy. Wśród propozycji postulatów na pierwszym miejscu wymieniaj podwyżki dl pracowników eksploatacji w wysokości 1000 zł, odwołanie wyborów prezydenckich oraz zamknięcie wszystkich urzędów pocztowych na czas trwania stanu epidemii, z prawem do zachowania 100 proc. % wynagrodzenia.
Pracowników Poczty Polskiej popiera Forum Związków Zawodowych. „Głosowanie korespondencyjne (...) to pomysł, który naraża życie i zdrowie całego polskiego społeczeństwa, ale w pierwszej kolejności dziesiątek tysięcy ludzi, którzy z powodu politycznego widzimisię znajdą się w ogromnym niebezpieczeństwie! Stańmy murem ZA Pracownikami Poczty – zróbmy to w geście solidaryzmu wobec Nich oraz z troski o własne bezpieczeństwo – zachęca związkowców Dorota Gardias, przewodnicząca FZZ. 9.04.2020 / fot. KFP
  • aktualnych propozycji: 12828
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP