logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12665
Nie żyje Dawid Krupej, radny Miasta Gdańska z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, asystent poselski wiceministra Jarosława Sellina. Miał 29 lat. Był absolwent śpiewu solowego na Akademii Muzycznej w Gdańsku. O śmierci radnego poinformowała w piątek jego siostra Stefania Krupej na swoim profilu na FB: „Ten post kieruję to serdecznych przyjaciół i znajomych mojego kochanego braciszka, mimo iż staram się zachować cząstkę prywatności, uważam że fb to najszybszy sposób by was poinformować, że Dawid Krupej, mój braciszek odszedł dzisiaj od nas, w poniedziałek zamieszczę więcej informacji dotyczących pogrzebu”.
Dawid Krupej był radnym z okręgu wyborczego nr 6 Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia, Oliwa, VII Dwór, Osowa, Matarnia, Kokoszki, członkiem Komisji ds. Skarg, Wniosków i Petycji oraz Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska. Miał tytuł magistra sztuki, ukończył śpiew solowy na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Był bliskim współpracownikiem wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Jarosława Sellina. Interesował się muzyką operową i naukami o zarządzaniu, jego pasją była jazda na rowerze.
Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin: „Z głębokim żalem zawiadamiam o śmierci mojego współpracownika Dawida Krupeja. Był on zaangażowanym społecznikiem, Radnym miasta Gdańska, artystą, kolegą.
Dawidzie wszystkim nam będzie Ciebie brakowało........
Świeć Panie nad jego duszą”.
Poseł i były radny Gdańska Kacper Płażyński: „Zmarł Dawid Krupej. Oddany sprawom gdańszczan radny, nasz kolega, przyzwoity, dobry człowiek. Bliskim Dawida składam wyrazy głębokiego współczucia. Spoczywaj w pokoju” . 22.02.2020 / fot. KFP
Wczoraj Kielce, Łódź i Toruń, dziś Gdańsk, Olsztyn i Białystok. 16 nowych „Biur Ekipy Szymona” w kilka dni. – Trzeba pomyśleć o państwie, które zejdzie na ziemię i zajmie się realnymi problemami ludzi. Tego się nie da zrobić w obecnym układzie. Musi pojawić się prezydent bezpartyjny – mówi Szymon Hołownia. Niezależny kandydat na prezydenta RP zbierał dziś rano podpisy poparcia na gdańskim Przymorzu. Po godzinie 9 Hołownię i jego ekipę można było spotkać na Zielonym Rynku. Wczesnym popołudniem kandydat odwiedzi mieszkańców Olsztyna, a wieczorem będzie w Białymstoku. 22.02.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
– Niektórym śpieszyło się tylko do Sejmu – dowcipkują mieszkańcy ul. Starowiejskiej, pokazując nam plakaty wyborcze jednego z kandydatów na posła wiszące na ogrodzeniu budynku komunalnego w Gdańsku-Letnicy. Zgodnie z Kodeksem wyborczym nie powinno ich tu być od 13 listopada. A może powinny zniknąć zaraz po wyborach... Kandydat Arwid Żebrowski, szef kwidzyńskich struktur Prawa i Sprawiedliwości oraz radny Sejmiku Województwa Pomorskiego, pewnie nawet nie wie, że jego kampania wyborcza do Sejmu w Gdańsku wciąż trwa. Plakaty kwidzynianina (bądź to, co z nich zostało) oglądaliśmy dziś na ogrodzeniu budynku przy ul. Starowiejskiej 15/16 (siedzibę ma tu Gama GAK) pozostającego w zasobach Gdańskich Nieruchomości oraz na barierkach w pasie drogowym przy ul. Uczniowskiej nieopodal ronda im. Tadeusza Mazowieckiego (to terytorium Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni). Nośnik z pozostałościami po plakacie wyborczym radnego Żebrowskiego zdobi także barierkę przed Szkołą Podstawową nr 52 przy ul. Kościuszki 111 we Wrzeszczu. Gdańszczanie pokazują go palcami, żartują, ale nie zgłaszają nieprawidłowości właściwym służbom. Po wyborach do straży miejskiej w Gdańsku wpłynęły jedynie dwa zgłoszenia o takim plakatowym naruszeniu porządku. W obu przypadkach interwencja nie była konieczna. – Plakatów w tych miejscach nie było. Przypuszczam, że kiedy sprawa wzbudziła czyjeś zainteresowanie, szybko zostały zdjęte. Mandatów ani innych kar dla pełnomocników komitetów wyborczych w Gdańsku też było. Oczywiście jeżeli ktoś zobaczy taki plakat wyborczy w mieście, to zachęcamy do zgłoszenia tego faktu. Można zwrócić się do nas bądź do Gdańskiego Centrum Kontaktu. Zajmiemy się sprawą – informuje nas Marta Drzewiecka, rzecznik prasowy straży miejskiej. 21.02.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. poprawiają dostęp do portów w Gdyni i Gdańsku. Inwestycje warte ponad 2,6 mld zł potrwają co najmniej do końca przyszłego roku. Chodzi o sprawny przeładunek większej ilości towarów i bezpieczny system obsługi pociągów. Do portów docierać będą dłuższe i cięższe składy. Wdrażanie projektu „Poprawa infrastruktury kolejowego dostępu do portu Gdańsk” trwa od sierpnia 2019 roku. Obejmuje on m.in. przebudowę ponad 70 km torów, 13 przejazdów kolejowo-drogowych i przejść dla pieszych oraz wymianę 221 rozjazdów. Przebudowane będą obiekty inżynieryjne – trzy mosty, dwa wiadukty oraz 18 przepustów. Nad torami stacji Gdańsk Kanał Kaszubski, w ciągu ulicy Ku Ujściu, wybudowany zostanie nowy wiadukt z drogami dojazdowymi. Największymi placami budowy są obecnie stacje Gdańsk Port Północny (w podłoże wbito tutaj kilka tysięcy betonowych pali) oraz Gdańsk Zaspa Towarowa, gdzie od kilku miesięcy powstaje nowa nastawnia. Nowoczesne urządzenia i system sterowania ruchem kolejowym pozwolą na sprawniejszą i bezpieczną obsługę większej liczby pociągów kierowanych do gdańskiego portu, czyli przeładunek większej ilości towarów. Na stacji powstaje nowy system odwodnienia. Znikają stare tory. Niebawem zastąpią je nowe. Na placu budowy PKP PLK zgromadziły m.in. ponad 56 tys. ton tłucznia, 57 tys. ton piasku, prawie 18 tys. metrów nowych szyn oraz ponad 45 tys. podkładów. 21.02.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Szaniec Jezuicki – pruski fort wniesiony i rozbudowywany według założeń tzw. szkoły nowopruskiej w latach 1843-1867 na wzgórzu w sąsiedztwie kolegium jezuickiego. Przez wiele powojennych lat był zapomnianą, niedokończoną fortyfikacją gdańską. Jeszcze niedawno zarastał chaszczami. Wciąż ma szansę stać się perełką turystyczną miasta.
XIX-wiecznym zabytkiem przy ul. Kolonia Anielinki na Starych Szkotach pozostającym w zasobach Gdańskich Nieruchomości od 2014 roku opiekują się pasjonaci motocykli. To ich siedziba. Nie jest tajemnicą, że do roli głównego gospodarza fortu od lat przymierzane jest Centrum Hewelianum (obecnie Hevelianum), a powtórka scenariusza rewitalizacji gdańskiego Grodziska byłaby tu najchętniej widziana. Trzeba tylko dotrzeć do źródła finansowania. To wielomilionowa inwestycja. Na odpowiedni czas czekają projekty budowy układu drogowego wraz z odwodnieniem i oświetleniem wokół szańca. Pierwszy przetarg na opracowanie dokumentacji koncepcyjnej Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła wiosną 2017 roku (na zlecenie Wydziału Programów Rozwojowych UM). Od tamtej pory niewiele się w tej materii wydarzyło... A tajemnicza budowla z głęboką suchą fosą, kaponierami z punktami strzeleckimi, majdanem, skarpami, prochownią, laboratorium amunicyjnym i betonowymi wartowniami skrytymi w wałach przyciąga miłośników historii i militariów. Dzięki wysiłkom stowarzyszenia motocyklistów można ją odwiedzać. Wkrótce zobaczymy tu więcej niż w ostatnich latach.
– Przedłużyliśmy umowę użyczenia z Gdańskim Zarządem Nieruchomości Komunalnych. Poprzednia obowiązywała do końca 2019 roku. Z ulgą przyjęliśmy tę kontynuację, bo możemy zająć się dalszymi pracami odświeżającymi fortyfikację. Wchodzimy do kolejnych dwóch pomieszczeń – zamierzamy je odgruzować i przystosowywać do normalnego użytkowania. To mozolna robota, konserwator zabytków nie pozwala nam używać ciężkich narzędzi i sprzętu. Wszystko odbywa się ręcznie – szczotkami i szpachelkami – żeby nie naruszyć oryginalnej struktury. Bez dostępu do bieżącej wody będzie to trudne. To najbardziej uciążliwy problem, bo woda jest potrzebna nie tylko do zaparzenia herbaty – mówi nam „Markos”, sekretarz gdańskiego oddziału Klubu Motocyklowego Cruiseriders MC Poland, który ma siedzibę w Szańcu Jezuickim (siedziba główna klubu jest w Gdyni). Koszty wszystkich prac prowadzonych na terenie fortyfikacji motocykliści pokrywają z własnej kieszeni (zwolnieni są z opłaty czynszu). W stowarzyszeniu są biznesmeni, handlowcy, budowlańcy. Dbają o zabytek, by służył nie tylko społeczności motoryzacyjnej – robią do dla mieszkańców Gdańska. Prawą kaponierę udało im się odrestaurować do tego stopnia, że można ją zwiedzać. Współpracują z radami dzielnic, zapraszają gdańszczan na szańcowe festyny i imprezy artystyczne. – Wspólnie z administracjami osiedli rozpatrujemy właśnie najbardziej dogodny termin dużego pikniku rodzinnego. Zrobimy go na szańcu latem. Wiosną rusza nasza akcja „otwarte piątki”. Jeśli nie w każdy kolejny, to na pewno co któryś piątek, w godzinach popołudniowych, każdy, kto chciałby zobaczyć Szaniec Jezuicki, ale też spotkać się z motocyklistami przy herbacie i ciastkach, jest mile widziany. Można do nas wejść i zobaczyć, jak wyglądały historyczne wnętrza. Po to przygotowujemy kolejne dwa pomieszczenia, żeby wpuścić tam ludzi. Oczywiście ze względów bezpieczeństwa swobodne zwiedzanie szańca na pewno nie będzie możliwe. Skarpy są tu wyższe niż na Grodzisku – wznoszą się na 7 czy nawet 10 metrów ponad fosę – a dostęp do nich jest łatwiejszy. Upadek z takiej wysokości mógłby skończyć się bardzo tragicznie. Zapraszamy do kaponiery – mówi sekretarz oddziału gdańskiego Klubu Motocyklowego Cruiseriders MC Poland. 20.02.2020 / fot. Daniel Słoboda / KFP
Bohater dnia – pączek. Mówi się, że kto w tłusty czwartek nie zje chociaż jednego, ten do końca roku nie będzie mieć widoków na szczęście i pomyślność. Statystyczny Polak zjada więcej niż dwa świąteczne ciastka. Nasi fotoreporterzy kosztowali dziś klasycznych specjałów z nadzieniem różanym wyrabianych według niezmiennej, tradycyjnej receptury przez Piekarnię Cukiernię Andrzeja Szydłowskiego przy ul. Słowackiego w Gdańsku. Przyglądaliśmy się tu „od kuchni”, jak wygląda ten najtrudniejszy dla cukierników dzień w roku. Wyrobią i usmażą dziś tysiące pączków, tyle, ile powstaje tu zwyczajowo przez cały miesiąc. Produkcja trwać dziś będzie dopóty, dopóki będą spływać zamówienia ze sklepów. Kolejki przed gdańskimi cukierniami ustawiały się dzisiaj już od wczesnego ranka. Przed Stara Pączkarnią przy al. Grunwaldzkiej we Wrzeszczu (tam też byliśmy) o godzinie 9 „ogonek” miał ok. 40 metrów. Na łasuchów czeka tu największa w Trójmieście paleta pączkowych specjałów z nadzieniami tradycyjnymi, owocowymi, kremowymi i mieszanymi. Wiadomo, tu święto pączka musi być wielkie. 20.02.2020 / fot. Anna Rezulak /KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP, Paweł Marcinko / KFP
Emilia Krakowska obchodzi swoje 80 urodziny. Aktorka od początku lat 60. zachwyca na scenach teatralnych, filmach i serialach telewizyjnych. Jest znana głównie z roli Jagny w ekranizacji powieści "Chłopi". 20.02.2020 fot. KFP
Nowi lokatorzy na ul. Piotrkowskiej w Gdańsku. Na Ujeścisku oddany został do użytku kolejny wielorodzinny budynek mieszkalny wzniesiony przez Gdańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego przy udziale środków Banku Gospodarstwa Krajowego z Funduszu Dopłat. Klucze do upragnionego „M” z rąk prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz odebrało dziś 36 rodzin, które połączył wspólny adres Piotrkowska 45A. Inwestycja kosztowała 7,9 mln zł. W nowym bloku znajdują się mieszkania dwu- i trzypokojowe. Lokale komunalne zostały oddane do użytku w stanie pod klucz (prąd, woda i kanalizacja, CO, TV, Internet). W sąsiedztwie są już chodniki, trawniki, mała architektura oraz plac zabaw dla dzieci. Stawka czynszu wynosi tu 7,6 zł za m kw. – Wydaje mi się, że w życiu, a w życiu publicznym szczególnie ważne jest dotrzymywanie słowa. Rysując nasze programy, także wyborcze, staramy się dotrzymywać słowa. Takim programem była budowa dla państwa mieszkań komunalnych, ale także dla tych najbardziej potrzebujących – nie tylko dla tych, którzy muszą się wyprowadzić ze swoich mieszkań ze względu na ich stan i wyburzenia związane z inwestycjami, ale także dla tych, których los doświadczył czasami ciężej niż innych. Taka jest rola miasta, żeby te mieszkania dostarczyć. Życzę wam, żebyście w tej dynamicznie rozwijającej się dzielnicy znaleźli swoje miejsce, swój dom – mówiła podczas dzisiejszej uroczystości prezydent Gdańska.
Budowa była realizowana od listopada 2018 r. do grudnia 2019 r. Wartość inwestycji wyniosła 7 944 301,36 zł, z czego dokapitalizowanie Gminy Miasta Gdańska było na poziomie 7 457 500,00 zł, a bezzwrotne wsparcie z Funduszu Dopłat 3 280 157,03 zł. Ostateczne wsparcie Gminy Miasta Gdańska wyniosło 4 177 342,97 zł.
Zasób komunalny Gdańska to ponad 17 tys. lokali. W zasobach Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS Motława oraz Gdańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego) znajduje się około 3 100 lokali. Łącznie jest to ponad 20 100 lokali. 19.02.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Złote, szmaragdowe i diamentowe gody w Ratuszu Głównego Miasta. Ponad 20 par świętowało tu dzisiaj piękne jubileusze (nie wszystkie z 28 zaproszony małżeństw mogły dotrzeć na uroczystość). Jubilaci celebrujący 50 wspólnych lat zostali uhonorowani Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. To jedyne odznaczenie przyznawane przez głowę państwa za staż małżeński. Pary świętujące sześćdziesięcio- i pięćdziesięciopięciolecie otrzymały medale prezydent miasta. Laury wręczała przewodnicząca Rady Miasta Agnieszka Owczarczak. Oczywiście nie zabrakło kwiatów, listów gratulacyjnych i lampki szampana. 19.02.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Teatr Wybrzeże wystawia „Śmierć Iwana Iljicza” Lwa Tołstoja (1886) w reżyserii Franciszka Szumińskiego. Premiera na scenie Stara Apteka w sobotę 22 lutego o godz. 19. Tytułowy bohater cierpi fizycznie i psychicznie. Choroba uzmysławia mu, że jego przykładne życie nie było takie, jakim być powinno. Co teraz, w obliczu konfrontacji ze śmiercią? – Tytuł nadany noweli przez Lwa Tołstoja może być odczytywany przewrotnie. Czytelnik razem z Iwanem Iljiczem zostaje wciągnięty w pułapkę. To, co do tej pory zdawało się oczywiste, zaczyna być rozumiane w zupełnie odwrotnym sensie. Pozornie trywialna choroba Iwana Iljicza z dnia na dzień staje się coraz poważniejsza, aż nieuchronnie prowadzi go do śmierci. Iwan Iljicz zapada się w sobie i swojej chorobie. Coraz szybciej i szybciej zbliża się do przepaści. Im głębiej spada tym trudniej jest mu utrzymać ostrość widzenia najważniejszych spraw: jego pozycji społecznej, pracy czy życia rodzinnego. Wspomnienia z dzieciństwa i doświadczenie choroby zlewają się w jego głowie w jedno zasadnicze pytanie: „Co, jeżeli rzeczywiście żyłem nie tak, jak trzeba?”. Razem z chorobą przychodzi „TO, które jeszcze można zrobić”. Iwan Iljicz broni się przed TYM i przybliża do TEGO... Ale czym jest owo „TO”? Problem śmierci i choroby jest dla mnie parabolą, soczewką, przez którą można spojrzeć na życie Iwana Iljicza lub na własne życie. Iwan Iljicz jest zmuszony do konfrontacji, przed którą nieodwołalnie postawiony będzie każdy z nas, która może stać się momentem przemiany, wyjścia ze „starego” w owo „TO” – mówi reżyser Franciszek Szumiński.
W spektaklu występują: Krzysztof Matuszewski (Iwan Iljicz Gołowin), Małgorzata Brajner (Praskowia Fiodorowna), Katarzyna Z. Michalska (Liza Iwanowna), Piotr Łukawski (Fiodor Pietrowicz Pietryszczew), Robert Ciszewski (Gierasim). Adaptacji tekstu przełożonego przez Jarosława Iwaszkiewicza dokonali Małgorzata Jakubowska (dramaturgia) i Franciszek Szumiński. Scenografię i kostiumy przygotowała Katarzyna Kornelia Kowalczyk.. Za opracowanie muzyczne odpowiadają Marcin Nenko i Franciszek Szumiński, a za reżyserię świateł Daniel Sanjuan Ciepielewski. 19.02.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
  • aktualnych propozycji: 12665
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP