logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11090
Zrujnowany Dom Zdrojowy w Brzeźnie odzyska dawny blask. Prace rewitalizacyjne w zabytku pochodzącym z końca XIX wieku oraz otaczającym budowlę parku winny rozpocząć się pod koniec roku. Kilkunastomiesięczny remont połączony z modernizacją sprawi, że Gdańsk wzbogaci się o nowe centrum edukacyjne o profilu ekologicznym. Powstanie tu również hostel z restauracją. Przede wszystkim jednak Dom Zdrojowy, którego nowym gospodarzem od niedawna jest Centrum Hewelianum, stanie się miejscem otwartym na inicjatywy społeczne, miejscem integracji mieszkańców dzielnicy Brzeźno. To dzięki ich wieloletnim staraniom Kurhaus wraca do życia. – Mamy to, o co walczyliśmy przez tyle lat – cieszy się przewodnicząca rady dzielnicy Alina Jażdżewska. – Największe brawa należą się pani Dorocie Kuś, która była inicjatorką i walczyła o ten projekt, wydeptała nam ścieżkę do miasta przy pomocy rady dzielnicy – dodają mieszkańcy. – Spełniło się moje wielkie marzenie – wyznaje z właściwą sobie skromnością Dorota Kuś, radna i wielka miłośniczka dzielnicy, badaczka jej dziejów, autorka unikatowego przewodnika po Brzeźnie. W niedzielę, wraz z Adamem Szpechtem, architektem, który opracował koncepcję architektoniczną rewitalizacji, wcieliła się w rolę przewodniczki po Domu Zdrojowym. – To jeden z ostatnich dni, kiedy oglądamy zabytek w takim kształcie. Liczymy na to, że za niedługi czas, dzięki pracy Centrum Hewelianum spotkamy się ponownie, żeby oglądać efekty remontu – przekonywał uczestników wycieczki wiceprezydent miasta Piotr Grzelak. – Prace rozpoczną się najprawdopodobniej pod koniec tego roku, we wrześniu zostanie ogłoszony przetarg na wykonawcę. Przyznaję, uzgodnienia trochę trwały, ale tylko dlatego, że zależy nam na tym, żeby to rzeczywiście było w pełni centrum edukacji ekologicznej, żeby ogród otaczający Dom Zdrojowy również spełniał rolę edukacyjną. Mówimy w mieście o małej retencji, o tym, że powinniśmy zagospodarowywać nasze otoczenie w taki sposób, aby go nie zabetonować. Tutaj ogrody deszczowe musiały się też pojawić, co spowodowało pewne perturbacje, jeśli chodzi o uzgodnienia, ale dzisiaj już jesteśmy w takim momencie, że możemy za chwilę rozpocząć proces rewitalizacji – dodawał zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej. – To nie są perturbacje, jeżeli w ciągu roku uzyskujemy pozwolenie na budowę. Ten wielki dzień nastąpi w przyszłym tygodniu. Uzyskać dokument w tak krótkim czasie na tak skomplikowany obiekt, przy tak nieprawdopodobnie restrykcyjnej aktywności konserwatora zabytków stojącego na straży tego, co jest oryginalną substancją, i ruszyć taką budę, która mogłaby się rozpaść od samego patrzenia na nią, to bardzo trudna sprawa. Rok od zamówienia projektu do uzyskania pozwolenia na budowę na tego typu obiekt osobiście, jako projektant z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem poczytuję sobie za niemały sukces – wyjaśniał Adam Szpecht. Architekt podkreśla, że zdanie stojące przed projektantami było niezwykle trudne także ze względu na fakt, że Dom Zdrojowy został wzniesiony w konstrukcji szachulcowej. Wszystkie ściany nośne to mur pruski. Pozostałe murowane elementy, z wyjątkiem fasady, zostały dostawione w czasach późniejszych. – Ten obiekt musi przede wszystkim spełniać warunki bezpieczeństwa pod względem pożarowym, co naprawdę nie jest łatwe. Drewniane elementy, które mogłyby być narażone na zniszczenie ogniem, muszą być odpowiednio zabezpieczone. Z drugiej strony konserwator zabytków stoi na stanowisku, że należy je wyeksponować jako tę najcenniejszą substancję tego budynku. Jakoś pogodziliśmy ten ogień z wodą i chyba będzie dobrze – zapowiada Adam Szpecht. Odbudowa Domu Zdrojowego ma kosztować około 14 mln zł. Środki finansowe na ten cel zostały zabezpieczone w budżecie miasta. Inwestycja otrzyma wsparcie z funduszy UE. 19.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Zawisza Czarny” zacumował o godz. 10 w niedzielę przy Nabrzeżu Prezydenta w Gdyni. Na pokładzie flagowego żaglowca Związku Harcerstwa Polskiego do portu dotarła wyjątkowa załoga – 28 uczestniczek i uczestników 5. OnkoRejsu. Wygrali z rakiem lub wciąż walczą z chorobą, wszyscy chcą przełamywać stereotypy. Swoją postawą dodają sił osobom chorym, które usłyszały diagnozę i nie potrafią się odnaleźć w tej innej dla nich rzeczywistości. 25 kobiet i 3 mężczyzn wyruszyło przed tygodniem ze Świnoujścia w morską przygodę, żeby udowodnić, że choroba nie jest granicą życia, że rak to nie wyrok i że każdy z nas powinien marzyć i spełniać te marzenia. Uczestnicy OnkoRejsu odwiedzili Kopenhagę, Ystad i Bornholm. Czuwała nad nimi profesjonalna załoga, ale o żadnej taryfie ulgowej nie było mowy. Uczyli się żeglarstwa, pełnili wachty, do ich zadań należało też sterowanie jednostką, sprzątanie pokładu, klarowanie lin czy stawianie żagli. – Popłynęli, żeby poczuć radość z morza, niezłomność i pokazać, że mogą wszystko. Kto przepłynie Bałtyk, czuje, że zrobił coś niesamowitego – mówi Magdalena Lesiewicz, prezes fundacji OnkoRejs. 19.08.2018 / Fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Do Gdańska powróciła w sobotę kaszubska kultura rybacka. Jej symbolem są cumujące u nabrzeży Motławy pomeranki. Od południa na Ołowiance trwa Fischmarkt, impreza promująca walory bałtyckich ryb, a przede wszystkim nawiązująca do dawnego znaczenia i roli Targu Rybnego, na którym od XIV wieku do połowy ubiegłego stulecia kwitł handel darami morza. Niegdyś rybacy z Półwyspu Helskiego pojawiali się tutaj w każdy piątek, natomiast w czasie Jarmarku Dominikańskiego Fischmarkt obecny był nad Motławą przez dłuższy czas. Tegoroczne wydarzenie zorganizowane przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Stowarzyszenie Pomeranek, Północnokaszubską Lokalną Grupę Rybacką oraz Samorząd Województwa Pomorskiego również stanowi jedną z atrakcji zmierzającego do finału „Dominika”. Swoją obecność w mieście ludzie morza zaakcentowali w sobotnie południe uroczystym przemarszem do Ratusza. Na cześć wielowiekowej tradycji rybackiej z ratuszowej wieży popłynęła melodia Hymnu Kaszubskiego. Ryby królować dziś będą na Ołowiance do późnych godzin popołudniowych. Można tu nie tylko rozkoszować się smakiem smażonej flądry czy wędzonych szprotek, ale także popróbować rybackiego rzemiosła oraz posłuchać opowieści o pracy na morzu i niezwykłych zwyczajach społeczności nadmorskiej. Na gości czekają m.in. stanowiska edukacyjno-warsztatowe Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, Muzeum Ziemi Puckiej, Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach oraz Muzeum – Kaszubskiego Parku Etnograficznego we Wdzydzach Kiszewskich. Nie brakuje tu również muzyki regionalnej i szantowej. W tym roku wyjątkowo Fischmarkt został połączony z 6. Festiwalem Piosenki Kaszubskiej, czyli świętem kaszubskiej muzyki tradycyjnej i współczesnej. 18.08.2018 / fot. Eryk Puchała / KFP
Profesor Andrzej Januszajtis obchodzi w sobotę 90. urodziny. Wybitny znawca i propagator historii Gdańska na świat przyszedł 18 sierpnia 1928 roku w Lidzie, mieście leżącym w czasach II Rzeczypospolitej na terenie województwa nowogródzkiego (obecnie na Białorusi). Okres okupacji i pierwsze lata powojenne spędził w Lublinie. W 1948 roku rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Gdańskiej. Po przeprowadzce na Wybrzeże początkowo mieszkał w Sopocie, a od 60 lat jest mieszkańcem Gdańska. Rada Miasta nadała mu 24 stycznia 2002 r. tytuł Honorowego Obywatela. Ceremonia nominacji odbyła się wiosną w Dworze Artusa. Reprezentacyjny salon miasta był także miejscem uroczystości 90. rocznicy urodzin profesora. Jubilatowi życzenia składali dziś m.in. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek, proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. prałat Ireneusz Bradtke i rektor Politechniki Gdańskiej prof. Jacek Namieśnik. Uroczystość uświetnił występ Cappelli Gedanensis. – Profesor Andrzej Januszajtis to postać legenda, w której życiorysie Gdańsk jest wpisany na stałe złotymi głoskam. Tym bardziej cieszymy się, że w trakcie tak zacnego jubileuszu możemy wyrazić wdzięczność za dotychczasowe działania profesora i poprosić o kolejne gdańskie inicjatywy – mówi prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. 18.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Ostatni wieczór Top of the Top Sopot Festival 2018 był swoistym ukłonem w stronę historii sopockich festiwali. Publiczność bawiła się w czwartek, słuchając największych przebojów Opery Leśnej z minionych lat. Zabrzmiały ponadczasowe utwory największych światowych gwiazd, które gościły w Sopocie, takich jak Whitney Houston czy Elton John, ale także artystów, którzy tutaj debiutowali, zdobywali nagrody, i których występy pozostały w pamięci widzów. Na scenie pojawili się m.in. Edyta Górniak (oddała hołd zmarłej tego samego dnia Arethcie Franklin), Andrzej Piaseczny, Kasia Wilk, Vox, Kasia Stankiewicz, Natalia Szroeder, Kasia Cerekwicka, Sławek Uniatowski, Ola Gintrowska i Michał Kwiatkowski. Na czwartkowy program złożyły się także dwa jubileusze. Zespół Bajm świętował w Operze swoje czterdziestolecie, zaś Big Cyc zaprosił widzów oraz swoich gości specjalnych do zabawy pod hasłem „30 lat z wariatami”. Przed sopocką publicznością wystąpili także amerykańska formacja Welshly Arms znana przede wszystkim z megahitu „Legendary” oraz Aloe Blacc, artysta z kręgu R&B, autor takich przebojów jak „I Need a Dollar” czy „Wake Me Up”. 16.08.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Laureaci Nagrody Goncourtów – Pierre Lemaitre, Nagrody Bookera – Olga Tokarczuk, Orange Prize for Fiction – Zadie Smith, Prix Pierre Guénin – Édouard Louis, Prix Renaudot – Alain Mabanckou, a także Ingrid Betancourt – najsłynniejsza zakładniczka świata i wiele innych znanych postaci gości na siódmym festiwalu Literacki Sopot. Tematem przewodnim tegorocznego święta czytelników jest literatura i kultura francuskojęzyczna. Od czwartku do niedzieli życie w kurorcie toczyć się będzie w rytmie spotkań z pisarzami, warsztatów i dyskusji. Festiwal to także wspólne czytanie literatury, projekcje filmów, targi książki oraz działania z pogranicza literatury i innych dziedzin sztuki. – To Francja z jej przeszłością, nie zawsze łatwą, tradycją i potencjałem intelektualnym, ale też formułą debaty publicznej stała się dla nas punktem wyjścia do rozważań uniwersalnych, ale też bardzo konkretnych na temat współczesnej Polski. Rok 2018 przynosi wiele pytań związanych zarówno ze współczesnością, jak i nawiązujących do licznych rocznic roku 1918 i 1968. Historia, jak to ma w zwyczaju, zdaje się zataczać koło. Wracają pytania o granice wolności człowieka i obywatela, prawo kobiet do walki o własną podmiotowość. Powraca, ze zdwojoną siłą, pojęcie obcego. Budzą się uśpione demony ksenofobii, rasizmu, nacjonalizmów – wyjaśnia Joanna Cichocka-Gula, wiceprezydent Sopotu i pomysłodawczyni festiwalu. Ale Literacki Sopot to nie tylko spotkania z autorami i debaty. Przez cztery dni (w godz. 11-20) na placu Przyjaciół Sopotu możemy odwiedzać Targi Książki, na które zjechało 30 wystawców, w tym największe wydawnictwa w kraju. Świetnym miejscem na relaks z lekturą jest także Park Książki w Parku Północnym (godz. 12-18), gdzie do wyboru mamy ponad 500 tytułów. Spośród wielu propozycji tegorocznego Literackiego Sopotu ciekawie zapowiadają się rozmowy na plaży prowadzone przez Michała Nogasia. W czwartek gościem dziennikarza „Gazety Wyborczej” była pisarka, poetka i psycholog Olga Tokarczuk. Nogaś zaprosił w tym roku na plażę (obok Klubu Atelier) także Marcina Wichę, Jarosława Kamińskiego i Klementynę Suchanow. Nowością siódmego festiwalu jest blok spotkań zatytułowanych „Portrety”, podczas których uczestnicy będą mogli bliżej poznać bohaterów książek takich autorów jak Remigiusz Grzela, Anna Bikont, Andrzej Franaszek czy Katarzyna Surmiak-Domańska. W cyklu spotkań „H/historia” gośćmi będą Tomasz Pindel, Elisabeth Åsbrink, Małgorzata Szejnert i Mikołaj Grynberg. Tomasz Pindel poprowadzi w niedzielę (godz. 17) w Państwowej Galerii Sztuki (Plac Zdrojowy 2) specjalne spotkanie z najsławniejszą zakładniczką świata Ingrid Betancourt. W programie festiwalu Literacki Sopot nie brakuje także propozycji skierowanych do młodszych czytelników, na których czekają warsztaty realizowane w ramach pasm Literacki dla Dzieci i Literacki dla Młodzieży. 16.08.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Po 16 latach Cinema City Krewetka kończy działalność przy ul. Karmelickiej 1. 21 sierpnia gdański multipleks zostanie zamknięty. Jak informują klientów przedstawiciele Cinema City, „powodem decyzji o zamknięciu jest brak porozumienia z właścicielem budynku”. – Negocjacje jeszcze się toczą, ale wszystko na to wskazuje – przyznaje na łamach portalu trojmiasto.pl mecenas Jarosław Zubrzycki. „Rozmowy z właścicielem budynku trwały do ostatniej chwili, jednak nie udało się wypracować satysfakcjonującego stanowiska, które pozwoliłoby Cinema City w dalszym ciągu świadczyć taki standard usług, do jakiego klienci byli przyzwyczajeni (…) Pragniemy zapewnić, że nie ustajemy w staraniach, aby znaleźć inną lokalizację, która pozwoli naszym klientom ponownie korzystać z propozycji filmowych Cinema City w Gdańsku” – czytamy w mailu rozsyłanym do miłośników filmu przez pracowników Krewetki. – Chcemy nadal być obecni w Gdańsku. Mamy kilka opcji nabycia gruntów. Bardzo chcemy już w przyszłym roku otworzyć nowy, duży obiekt na terenie Trójmiasta – zapewnił reportera trojmiasto.pl reprezentujący Cinema City mecenas Zubrzycki.
Cinema City Krewetka może pomieścić 1900 widzów. Obiekt należy do międzynarodowej grupy Cineworld PLC, która posiada sieć 35 kin w całej Polsce. Pierwszy film w Krewetce można było obejrzeć 18 stycznia 2002 roku. Była nim pierwsza część przygód Harry'ego Pottera. 16.08.2018 / fot. KFP
Drugi wieczór Top of the Top Sopot Festival 2018 przebiegał pod znakiem tanecznych hitów. Na scenie zaprezentowali się m.in. Edyta Górniak, Kayah, Natalia Szroeder, Natalia Nykiel, Cleo, Sarsa, Pectus, Wilki i Agnieszka Adamczewska. W tanecznych klimatach swój jubileusz 20-lecia świętował również zespół Blue Café. Gościem specjalnym Opery Leśnej była amerykańska wokalistka Anastacia. Gwiazda ma na swoim koncie ponad 30 milionów sprzedanych płyt i takie przeboje, jak „One day in Your Life”, „Left Outside Alone” czy „I'm Outta Love”. 15.08.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Gdynia salwą honorową z ORP Błyskawicy hucznie rozpoczęła obchody 98 rocznicy Bitwy Warszawskiej, będące jednocześnie świętem Wojska Polskiego. Na Nabrzeżu Pomorskim pojawili się przedstawiciele władz samorządowych, żołnierze, kombatanci, a także mieszkańcy Gdyni. Oficjalne uroczystości zakończyła defilada Kompanii Honorowej Marynarki Wojennej przy akompaniamencie Orkiestry Reprezentacyjnej. 15.08.2018 Fot. Anna Bobrowska / KFP
Operę Leśną w Sopocie opanowały rytmy lat 80-tych. Rozpoczął się festiwal Top of The Top. Dzień pierwszy minął pod hasłem Forever Young, podczas którego publiczność bawiła się przy znanych, często legendarnych utworach ostatnich dekad. Na scenie obok Elektrycznych Gitar, Lady Pank czy Urszuli pojawiły się także zagraniczne gwiazdy, takie jak Ten Sharp czy Londonbeat. 14.08.2018 Fot.Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11090
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP