logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11884
Pod hasem „Miłość może tylko łączyć” ulicami Gdańska przeszedł V Trójmiejski Marsz Równości. Manifestacja na rzecz praw osób LGTB ruszyła po 14 z Targu Rybnego, by w niespełna 1,5 godziny dotrzeć na tereny dawnej Stoczni Gdańskiej. W rejonie miasteczka kontenerowego 100cznia trwa tęczowy piknik. Tegoroczna parada zgromadziła kilka tysięcy osób. Podobnie jak w poprzednich latach inicjatywa stowarzyszenia Tolerado spotkała się reakcją środowisk prawicowo-katolickich, które zgłosiły chęć zorganizowania w sobotnie popołudnie na ulicach miasta ponad 20 kontrmanifestacji. Jedna z nich odbywała się dziś w rejonie Huciska. Marsz Równości nie dotarł tam. Tęczowa kolumna skręciła z Podwala Staromiejskiego w ul. Rajską. Grupki kontrmanifestantów stały przy trasie przemarszu na wysokości Hali Targowej, przy Zieleniaku i w okolicach 100czni. Do incydentów nie doszło, święto środowisk LGTB przebiegało spokojnie. Otworzyła je prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. – Miłość może tylko łączyć. Pamiętacie kto powiedział te słowa? Witam w Gdańsku, mieście wolności, solidarności i równości. Cieszę się, że jest dziś tutaj tyle rodzin, bo to w rodzinie uczymy się wrażliwości na drugiego człowieka, w rodzinie uczymy się otwartości i reagowania wtedy, gdy siane jest zło. W Gdańsku nie ma miejsca na przejawy nienawiści i nie będzie. Zrobię wszystko, żeby Gdańsk był miastem otwartym. Postawmy tamę złu, złemu językowi, bądźmy odważni i wyciągnijmy rękę, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Niech równość będzie dla nas czymś tak oczywistym jak jod w nadmorskim powietrzu. Wiwat równość, wiwat wolność, wiwat solidarność, wiwat Gdańsk! – podkreśliła prezydent miasta w swoim wystąpieniu na Targu Rybnym, nawiązując do słów którymi przed dwoma laty III Marsz Równości otworzył Paweł Adamowicz. Aleksandra Dulkiewicz maszerowała dziś na czele pochodu z transparentem „#Twój Gdańsk, Prezydencie”. – Jesteśmy wdzięczni za Gdańsk, za to, że nasze miasto jest otwarte i wolne. Za to ze możemy robić ten marsz (...) To jest Gdańsk, o jakim marzył Paweł Adamowicz, bo różnorodność jest najpiękniejsza na świecie – to słowa ludzi ze stowarzyszenia Tolerado. 25.05.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Przed nami drugi muzyczny wieczór z Polsat SuperHit Festiwalem. O tym co nas czeka, opowiadali dziś rano w studio festiwalowym na sopockiej plaży Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor. Rozmowy kręciły się wokół Radiowego Hitu Roku – koncertu z udziałem artystów, których przeboje królowały w ostatnich 12 miesiącach na antenach rozgłośni radiowych. W nastrój sobotniej zabawy wspólnie z gospodarzami studia wprowadzali telewidzów Zenek Martyniuk, Mrozu, Paweł Domagała i Julia Wieniawa. Wieczorem pojawią się na scenie Opery Leśnej. 25.05.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Wystartował Polsat SuperHit Festiwal 2019. Muzyczne święto w Operze Leśnej otworzyła swoimi największymi przebojami królowa polskiej piosenki Maryla Rodowicz. Debiutował na tej scenie 50 lat temu. Z te pół wieku z polską publicznością Sopot odwdzięczył się Maryli Sercem do Muzyki. - Nikt nie zasługuje na nie bardziej niż ty – podkreślał Krzysztof Ibisz, wręczając jubilatce statuetkę. – Moje serce należy do was – podziękowała gwiazda. A potem zaśpiewała „Ale to już było” w duecie z Michałem Szpakiem, który tego dnia był najbardziej zapracowanym człowiekiem na scenie. Śpiewał, zaskakiwał kolejnymi kreacjami i prowadził piątkowy koncert wraz z Ibiszem. Serca do Muzyki otrzymali tego wieczoru świętujący swoje jubileusze Kamil Bednarek (10 lat na scenie) oraz zespoły Varius Manx (30 lat) i Dżem (40 lat). Opera słuchała także Agnieszki Chylińskiej, która obchodziła tu swoje 43. urodziny. I też z Sercem się to odbyło. W Koncercie Platynowym z nagrodami dla wykonawców, którzy mogą pochwalić się największą liczbą sprzedanych płyt, obok Michała Szpaka („Byle być sobą”), Dżemu („The Singles”) i grupy Varius Manx („Kot bez ogona”) zagrali: IRA („Wybacz”), Maciej Maleńczuk („Jazz for idiots”, „Maleńczuk gra Młynarskiego”), Tulia („Tulia”), B.R.O. („Mówiła mi”) oraz zespól Boys uhonorowany poczwórnie platynową płytą za singiel „Najpiękniejsza dziewczyno”. 24.05.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Panowanie Narodowego Muzeum Morskiego na Motławie trwa. – Miło jest zwyciężać, ale o wiele ważniejsza jest dla nas atmosfera wyścigów. Jesteśmy dumni, że co roku udaje nam się zmobilizować koleżanki i kolegów z zaprzyjaźnionych muzeów i instytucji kultury. To naprawdę ewenement na skalę krajową i świetny przykład integracji środowiska – mówi Marek Jankowski z Działu Promocji NMM. Regaty Smoczych Łodzi Trójmiejskich Instytucji Kultury odbyły się po raz jedenasty. Z 300-metrowym dystansem od przystani tramwajów wodnych przy hotelu Hilton do Żurawia zmagało się aż osiem załóg. To rekord. Po raz pierwszy w smoczej rywalizacji uczestniczyła ekipa spoza Trójmiasta – Muzeum Zamkowe w Malborku. Debiutanci spisali się na medal, zajmując czwarte miejsce. Organizatorzy regat triumfowali po raz ósmy z rzędu. Ich kolekcja już bardziej się nie rozrośnie, albowiem główne trofeum – Puchar Towarzystwa Przyjaciół NMM – od tego sezonu ma charakter przechodni. Wyniki jak zwykle zeszły na drugi plan, najbardziej zaś liczyły się niepowtarzalna atmosfera, świetna zabawa i doping przyjaciół. Oprócz gospodarzy i gości z Malborka do wioseł ruszyły w tym roku Muzeum Archeologiczne w Gdańsku, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Hevelianum, Instytut Kultury Miejskiej, Muzeum Gdańska i Akwarium Gdyńskie. 24.05.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Mieszkańcy Pomorza, to są naprawdę najważniejsze wybory od roku 1989, także dlatego, że żaden rząd w historii Unii Europejskiej, w najnowszej historii Polski, nie roztrwonił tak szybko i tak dotkliwie jak rządu PiS-u tego wielkiego kapitału wiarygodności Polski, znaczenia i szacunku dla Polski. Dlatego głosujcie państwo w niedzielę, bo ten szacunek i wiarygodność, jaką zyskaliśmy, to było wasze dzieło zbiorowe. Niech da Pomorze przykład całej Polsce, jak zwyciężać mamy – mówił europoseł Janusz Lewandowski podczas dzisiejszego spotkania z mediami na Długim Targu. Pomorscy kandydaci Koalicji Europejskiej do Europarlamentu w południe podsumowali kampanię wyborczą. Pod Neptunem przemawiali m.in. Magdalena Adamowicz, Elżbieta Jachlewska, Ewa Lieder i Magdalena Popowska. Jako ostatni, zgodnie z kolejnością na liście wyborczej, głos zabrał Jarosław Wałęsa. – Żeby robić prawdziwe podsumowanie, należałoby się spotkać na chwilę przed północą. Chciałbym poprosić kandydatów z naszej listy, nie tylko z Pomorza, ale w całej Polsce, żebyśmy jeszcze poświęcili te blisko 12 godzin na wychodzenie do ludzi. Sam od 7 po raz kolejny spotykam się mieszkańcami Gdańska, Gdyni i Sopotu, i widzę, jak wiele życzliwości spotyka mnie i naszą Koalicję na ulicy. Ale żeby zwyciężyć, musimy także przez te ostatnie godziny zachęcać do głosowania tych, którzy jeszcze nie są zdecydowani – apelował Jarosław Wałęsa. 24.05.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Co roku trasę łączącą Gdynię z Karlskroną w południowej Szwecji przemierza około pół miliona pasażerów korzystających z jednego z dwóch bliźniaczych promów „Stena Vision” i „Stena Spirit”. Ten drugi odwiedziło dziś w terminalu portowym przy ul. Kwiatkowskiego więcej gości aniżeli w zwykłym dniu rejsowym. Wprawdzie nie ruszyli z Gdyni za morze, ale mogli zaspokoić podróżniczą ciekawość, ciesząc się atrakcjami Dnia Otwartego Stena Line. Gwoździem programu było zwiedzanie statku – od kabin, aż po mostek kapitański. Kusiły także smaki tutejszej restauracji i ceny towarów w pływającym sklepie wolnocłowym (kosmetyki są tańsze nawet o 30 proc. od tych oferowanych na lądzie). Kiedy rodzice rozpływali się nad szwedzkimi specjałami podawanymi przez kuchnię „Stena Spirit”, dzieciaki mogły poszaleć na placach zabaw dostępnych zarówno na pokładzie, jak i nabrzeżu. Dzień Otwarty był także szansą dla tych, którzy kochają promocje. Ceny biletów na wakacyjne rejsy zaczynały się tu dzisiaj od 49 złotych. 24.05.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
W piątkowy wieczór startuje Polsat SuperHit Festiwal. Muzyczną ucztę na scenie Opery Leśnej rozpoczną o godz. 20 wykonawcy, którzy mogą pochwalić się największą liczbą sprzedanych płyt, m.in. Maciej Maleńczuk, Ira, Dżem, Boys i Michał Szpak. O kulisach trzydniowego święta opowiadali dziś rano telewidzom Polsatu Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor, gospodarze studia festiwalowego zaaranżowanego w Klubie Atelier na sopockiej plaży. Ich gośćmi byli Michał Szpak, Kamil Bednarek orazlider zespołu Boys Marcin Miller. 24.05.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
W przededniu wybuchu II wojny światowej frachtowiec „Wigry” był symbolem obecności Rzeczypospolitej w porcie gdańskim. Pamięć o marynarzach i statku, który zatonął w okolicach Reykjaviku 15 stycznia 1942 r., pielęgnuje kolejne już pokolenie islandzkiej Polonii. I to właśnie dzięki naszym rodakom z wyspy ognia i lodu możemy teraz dotknąć tej historii w Gdańsku. Wystawa prezentująca przedmioty związane z frachtowcem i jego załogą obecna będzie w Dworze Artusa do końca września. To wspólne dzieło Muzeum Gdańska oraz Witolda Bogdańskiego, prezesa Stowarzyszenia Polonii Islandzkiej.
Statek „Wigry”, zbudowany w 1912 roku jako „River Dart”, został w przededniu wojny zakupiony przez Bałtycką Spółkę Okrętową. Uroczystość podniesienia bandery odbyła się 23 maja 1939 r. w Stoczni Gdańskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. – Wydarzenie, w którym udział wzięli m.in.: Piotr Blitek, prezes Rady Polskich Interesantów Portu Gdańskiego, ks. Bronisław Komorowski, późniejszy błogosławiony Kościoła katolickiego, kmdr Józef Poznański, przedstawiciel Komisarza Generalnego RP w Wolnym Mieście Gdańsku oraz kmdr Tadeusz Ziółkowski, dyrektor Urzędu Pilotów, miało wymiar patriotyczny i propagandowy. Odbyło się bowiem zaledwie dwa tygodnie po sejmowym przemówieniu ministra Józefa Becka, w którym stwierdził on, że „Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da!” – mówi Marek Adamkowicz z Muzeum Gdańska, kierownik Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Wybuch wojny zastał „Wigry” w Antwerpii. Przez jakiś czas statek obsługiwał porty francuskie, a po upadku Francji angielskie i śródziemnomorskie. W maju 1941 r. po raz pierwszy popłynął do Reykjaviku z ładunkiem cementu. Później wziął udział w konwoju SC.42, przewożąc amunicję i broń, by w listopadzie 1941 r. wypłynąć z Anglii w swą drugą podróż do Islandii. Załogę jednostki stanowiło 27 osób – 13 Polaków, 7 Brytyjczyków, 3 Islandczyków, 2 Łotyszy, Egipcjanin i Kanadyjczyk. Dowodził nią 35-letnio kapitan Władysław Grabowski.
6 stycznia 1942 r. statek wyszedł w morze i dołączył do konwoju ON.53 płynącego do Nowego Jorku. Po przebyciu 400 mil morskich dostał się w silny sztorm. Wobec poważnych uszkodzeń (awaria kotła, utrata szalupy ratunkowej i tratw) kpt. Grabowski podjął decyzję o powrocie do Reykjaviku. 15 stycznia, około godz. 12, statek przyjął uderzenia sztormu stulecia. Zdemolowany przez żywioł zaczął nadawać sygnał SOS, a załoga podjęła decyzję o opuszczeniu pokładu. W katastrofie zginęło 25 z 27 członków załogi. Dzięki wieloletnim staraniom Witolda Bogdańskiego pamięć o gdańskim statku nie tylko jest pielęgnowana na Islandii, gdzie znajdują groby marynarzy, ale też coraz więcej osób poznaje historię frachtowca w kraju. 23.05.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Cztery dni pełne niecodziennych atrakcji, ponad 150 propozycji dla ludzi ciekawych świata w każdym wieku, zajęcia z 23 dyscyplin naukowych – od architektury, poprzez nauki przyrodnicze i matematyczne, aż po automatykę z robotyką. Od środy na Politechnice Gdańskiej trwa XVI Bałtycki Festiwal Nauki. To jedna z nielicznych w roku okazji odwiedzenia niedostępnych na co dzień laboratoriów i pracowni, a przede wszystkim uczestniczenia w intrygujących eksperymentach. Stanowiskami doświadczalnymi jak co roku wypełnił się Dziedziniec Heweliusza w Gmachu Głównym PG (godz. 9-15). Na pobliskim Wydziale Chemicznym dowiemy się m.in. czy sztuczny nos jest nam potrzebny i czy może w przyszłości zastąpić ludzki zmysł węchu, w czym inżynier może pomóc Kopciuszkowi, jak wytresować smoga albo jak zrobić kolorowy, wiosenny śnieg. Można tu również spróbować wegańskiego kawioru o różnych smakach i jadalnych folii opakowaniowych. Nie brakuje spektakularnych pokazów. Na Wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki furorę zrobiła dzisiejsza prezentacja robotów grających w szachy. Jutro rano ETI zaprasza na ciąg dalszy. O 9 rozpocznie się tu wykład pt. „Roboty w przemyśle – czy grozi nam bezrobocie?”. Szczegółowy program BFN 2019 dostępny jest na stronie www.festiwal.pg.edu.pl. 23.05.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na obchody Święta Wolności i Solidarności do Gdańska przyjedzie 350 samorządowców z całej Polski. Miasto ugości także przedstawicieli ponad 200 organizacji pozarządowych. Świętować będą tysiące mieszkańców. Zbliżającą się 30. rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów w powojennej Polsce widać już na ulicach Gdańska. Biało-czerwone bannery i plakaty z napisem „'89 2019 Gdańsk” zawisły na słupach przy głównych szlakach komunikacyjnych. Święto reklamują także pojazdy komunikacji miejskiej. 4 czerwca, w samo południe, na placach polskich miast wspólnie zaśpiewamy hymn państwowy. W Gdańsku na Długim Targu o 17.30 odbędzie się więc z wystąpieniami gości specjalnych, m.in. Donalda Tuska i Lecha Wałęsy. O godz. 20 na placu Zebrań Ludowych rozpocznie się koncert główny. Zagrają na nim artyści starszego, średniego i najmłodszego pokolenia, m.in. Oddział Zamknięty, Perfect, Dżem, Lady Pank, Mr Zoob, Krystyna Prońko, Maciej Maleńczuk, Kayah, Kasia Kowalska, Raz Dwa Trzy, Krzysztof Zalewski, Happysad, Igor Herbut, i Piotr Cugowski. Ale Święto Wolności i Solidarności to nie tylko dzień rocznicowy – obchody trwać będą jedenaście dni, od 1 do 11 czerwca. To ponad sto wydarzeń, zaplanowanych w kilkunastu przestrzeniach Gdańska. 23.05.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 11884
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP