logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11684
Żukowo jest w tym roku gospodarzem centralnych obchodów Dnia Jedności Kaszubów. Święto upamiętniające pierwszą pisemną wzmiankę o Kaszubach, która pojawiła się w bulli papieża Grzegorza IX z 19 marca 1238 roku, odbywa się już po raz szesnasty. Rozpoczęła je msza koncelebrowana w kościele pw. Miłosierdzia Bożego przez biskupa pomocniczego archidiecezji gdańskiej ks. Zbigniewa Zielińskiego. O podniosłą oprawę eucharystii zadbały blisko 100-letni chór mieszany Harmonia dyrygowany przez Witolda Tredera oraz Gminna Orkiestra Dęta pod batutą Pawła Gruby. Ze świątyni Kaszubi przemaszerowali do Szkoły Podstawowej nr 2 i hali sportowo-widowiskowej, gdzie miało miejsce oficjalne otwarcie obchodów. W programie wydarzenia znalazły się m.in. turniej gry w kaszubską grę karcianą – Baśkę, koncerty oraz pokaz animacji poklatkowej pt. „Przygody Remusa”. Największa obok Światowego Zjazdu impreza integrująca społeczność kaszubską nie mogłaby przejść do historii bez próby pobicia rekordu w jednoczesnej grze na akordeonach. Dotychczas najwięcej akordeonistów zagrało w Bojanie, gdzie było ich 372. Już wiemy, że po próbie w żukowskiej hali rekord przynajmniej przez najbliższy rok nadal należeć będzie do wsi położonej w gminie Szemud. Melodia Hymnu Kaszubskiego Feliksa Nowowiejskiego popłynęła dziś z 327 instrumentów. – Jako Kaszubi i tak czujemy się zwycięzcami. Spotkać tylu indywidualistów i namówić ich do tego, żeby razem zagrali, to już jest wielkie osiągnięcie – komentował Łukasz Grzędzicki, wiceprezes zarządu Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. 23.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na termometrach powyżej 15 stopni, na drzewach pąki, na skwerkach kwitnące kwiaty. Wiosenna aura sprawiła, że sobota w Sopocie należała do miłośników spacerów. Wielu z nich ruszyło w stronę plaży. Kąpieli w morskiej wodzie na razie zażywają jedynie morsy, choć akurat im bliższe są zimowe klimaty. Niestety, już w niedzielę wszyscy poczujemy kapryśność wiosennej aury. Temperatura na północy kraju spadnie poniżej 10 stopni. Parasole raczej nie będą potrzebne. 23.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Ten wieczór w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim należał do świata mody, bursztynu i kobiecego piękna. Goście dorocznej Gali Amber Look wieńczącej międzynarodowe targi Amberif obejrzeli tym razem siedem kolekcji przygotowanych przez polskich projektantów we współpracy z twórcami biżuterii. Dyrektorem artystycznym wydarzenia przygotowanego przez Międzynarodowe Targi Gdańskie ponownie był Michał Starost. – Tegoroczne kolekcje są nowoczesne, dynamiczne, awangardowe, zaskakujące. Od mody ulicznej, poprzez instalacje do strojów wieczorowych. Wszystko po to, by rozbudzić miłość do bursztynu w młodym pokoleniu – zachęcał do podziwiania pochodzący z Trójmiasta projektant. Nową falę, w części inspirowaną Stocznią Gdańską, reprezentowali podczas gali Marcin Bogusław (biżuteria) i Marcel Iwański (moda). „Szalone lalki” wyglądające niczym roboty wykreowały Danka Czapnik i Katarzyna Konieczka. Widzowie zachwycali się tego wieczoru także idyllicznym wzornictwem w klimatach japońskich, kolorową biżuterią korespondującą z czernią strojów (Sława Tchórzewska & Patryk Wojciechowski, Dorota Cenecka & Dominika Czarnecka), „Bursztynami i Diamentami” (Ireneusz Glaza & Paweł Węgrzyn), złotą kolekcją nawiązującą do folkloru (Danuta Kruczkowska & Larysa Knap) oraz jedwabno-bursztynowymi szlakami wytyczonymi przez Olgę Ziemann i Annę Węsierską. Wielokrotnie tego wieczoru rozlegały się brawa dla laureatów nagród. Główną nagrodę Amberif Design Award za biżuterię z bursztynem zdobył Alberto Davila Quesada z Meksyku. Wygraną wręczył mu Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska. Srebrną nagrodę, czyli kilogram złota, dostał Niemiec Laurent Brune. Kilogram bursztynu trafił do rąk jego rodaka, Martina Radte. Kolejnym ważnym momentem gali, było wręczenie Nagród Mercurius Gedanensis. Złoty medal w kategorii mistrzostwo jubilerskie otrzymał Maciej Rozenberg za autorską bransoletę. W kategorii wzornictwo zwyciężył Ryszard Węsierski z pracowni A2 Jewellery, projektant pierścienia City Life. 22.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
W Pruszczu Gdańskim wielkie poruszenie serc. Mieszkańcy inicjują akcję pomocową dla pani Sylwii Hałas. Mama 9-letniej Agatki i 5-letniego Dominika od wielu miesięcy walczy z ciężką chorobą. Dla swoich skarbów chce żyć. Nadzieją jest niedostępna w Polsce, kosztowna terapia NanoTherm stosowana od kilku lat w neuroonkologii przez naszych zachodnich sąsiadów. Internetową zbiórkę pieniędzy na leczenie pani Sylwii w Niemczech prowadzi Fundacja Onkologiczna Alivia. W skarbonce nr 110947 jest już ok. 75 tys. złotych. Cel to 168 tysięcy. Lekarze ponaglają, a czas ucieka. Datki zbierają także pruszczanie, m.in. harcerze 77 DSH im. Harcerskiego Batalionu Szturmowego Zośka, parafianie oraz uczniowie, rodzice i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 2, której uczennicą jest córcia pani Sylwii. Agatka otrzymuje wielkie wsparcie pedagogów oraz koleżanek i kolegów z klasy (IV). Ale nie tylko oni pomagają. W szkole zawiązał się komitet społeczny „Pomoc dla Sylwii”, którego staraniem w piątek ruszyła tu akcja charytatywna. Szkolna społeczność zaprosiła mieszkańców Pruszcza do udziału w koncertach, pokazach, kiermaszach, loterii fantowej i licytacjach atrakcyjnych suwenirów, wśród których znalazły się m.in. koszulki z podpisami piłkarzy Lechii Gdańsk, piłki z autografami reprezentantów Polski czy książka i DVD z dedykacją Abelarda Gizy. W piątek z recitalem piosenki francuskiej przed publicznością wystąpiła Ewa Rzeszotarska, na sobotę (godz. 10-14) zaplanowano m.in. pokaz motocykli i samochodów rajdowych oraz koncert zespołu Coctail, który na szkolną licytację przekazał gitarę, kamerę i koszulkę z meczu piłkarskiego Polska – Niemcy. Datki do puszek wolontariuszy będzie można wrzucać także w niedzielę w Gdańsku podczas biegu charytatywnego „Wybiegaj z nami zdrowie Sylwii”. Uczestnicy mają do pokonania 5-kilometrową trasę prowadzącą po terenach leśnych. Zbiórka o godz. 10 na placu przy boisku Szkoły Podstawowej nr 38 przy ulicy Leśna Góra 2. 23.03.2019 / fot. Daniel Słoboda / KFP
– To jest film o przestrzeni, jaka rozciąga się między kurzem życia a niebem marzeń, i o tym, w jaki sposób bohaterowie próbują przebyć tę drogę. Zawsze fascynowało mnie, że marzenia, które kierują naszym dorosłym życiem, rodzą się w dzieciństwie – mówi Radosław Piwowarski, twórca „Pociągu do Hollywood”. Od premiery filmu z Katarzyną Figurą w roli marzycielki Marioli Wafelek „Merlin” minęło ponad 31 lat. W grudniu 2016 roku obraz zrekonstruowany cyfrowo miał ponowną premierę w warszawskim kinie Kultura. Odnowiony „Pociąg” krążył po kraju, aż wreszcie, w piątkowy wieczór zajechał do Gdyńskiego Centrum Filmowego, a wraz z nim dotarli tu ze stolicy – ale już na pokładzie Pendolino – reżyser Radosław Piwowarski oraz odtwórca roli Piotrusia, Piotr Siwkiewicz. Projekcja wzmocniona wizytą tak wspaniałych gości sprawiła, że sala Warszawa wypełniła się po brzegi. Bliżej na ten pociąg specjalny miała Katarzyna Figura. Aktorka od kilku lat mieszka nad morzem i wykłada w Gdyńskiej Szkole Filmowej. Tego wieczoru publiczność musiał wybaczyć jej spóźnienie. Powodem była próba w Teatrze Wybrzeże. Aktorka chętnie wraca do swoich kreacji z drugiej połowy lat 80. („Pociąg do Hollywood” i „Kingsajz”), które sprawiły, że w ekspresowym tempie okrzyknięta została seksbombą (nie przepada z tym słowem) polskiego kina. – Dzięki roli w filmie Radosława Piwowarskiego stałam się naprawdę sławna z dnia na dzień. Na ulicy wszyscy mnie rozpoznawali. Moja życiowa historia była podobna do tej filmowej. Marzyłam o wielkim kinie i po kilku latach znalazłam się w szkole w Paryżu, potem w Nowym Jorku, by dolecieć do Los Angeles, gdzie miałam wspaniały czas – mówi Katarzyna Figura. Dziś znowu mieszka w Polsce, w swojej ukochanej Gdyni i – jak często wspomina w wywiadach prasowych – czuje się tu szczęśliwa i spełniona. 22.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Psychoterapeuta i autor poczytnych książek z dziedziny psychologii Wojciech Eichelberger w piątkowy wieczór gościł na Spotkaniu Kobiet Biznesu w gdańskim Olivia Sky Club. W ciągu pięciu ostatnich lat podobnych spotkań odbyło się już piętnaście. Ich inicjatorką jest Ewa Sowińska, współwłaścicielka firmy ESO Audit skupiającej ekspertów w dziedzinie rachunkowości i rewizji finansowej, w ostatnich latach wiceprezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. Gośćmi kobiet biznesu w oliwskim Tower byli już m.in. Aneta Chybicka, Elżbieta Zubrzycka czy ks. Krzysztof Niedałtowski. Wojciech Eichelberger spotkał się z nimi już po raz drugi. Tym razem tematem rozmowy był potrzeba i rola kobiecej przyjaźni. W 2015 roku Eichelberger napisał o tym książkę zatytułowaną „Kobieta bez winy i wstydu”. Jak przyznaje, uczynił to z miłości i wdzięczności dla pań, w nadziei, że lepiej zrozumieją swoje położenie i jego uwarunkowania. – Napisałem ją też dla mężczyzn i dla siebie, abyśmy rozpoznali naszą dziejową ignorancję i pychę, i zechcieli się od nich uwalniać. Najzwięźlej jak mogłem przedstawiam moje rozumienie cywilizacyjnej i psychologicznej sytuacji kobiety oraz mój protest przeciwko kulturowym, religijnym, cywilizacyjnym i obyczajowym represjom, jakim poddawane są kobiety od początku ery patriarchatu – mówi o swojej pracy Wojciech Eichelberger. 22.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Oliwskie zoo ma nowego, bardzo nietypowego mieszkańca. Narodziny białego pingwina to ewenement na skalę światową. Nasz ogród jest obecnie jedynym na świecie, który może pochwalić się albinotycznym osobnikiem. – Taki przypadek, czyli narodziny białego pingwina, zdarzył się kilka lat temu w ogrodzie zoologicznym w Bristolu. Tamten osobnik żył trzy lata. Niektórzy z nas pamiętają historię goryla albinosa, który żył w ogrodzie zoologicznym w Barcelonie. Tłumy turystów szturmowały bramy, żeby go go zobaczyć. Mam nadzieję, że także wielu chętnych, będzie chciało odwiedzić naszego białego pingwinka – mówi Michał Targowski, dyrektor Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. Biały pingwin toniec przyszedł na świat 12 grudnia ubiegłego roku. Płeć oliwskiego osobnika jest jeszcze nieznana i pozostanie tajemnicą do momentu poddania jego pióra badaniom genetycznym. Tylko w ten sposób można sprawdzić, czy to chłopiec czy dziewczynka. – Pingwinek musi być oddzielony od stada, postanowiliśmy więc zbudować mu mały wybieg. Nasz albinos ma do dyspozycji rodziców, którzy świetnie nim się opiekują, oraz dwa starsze pingwiny, które nie przejawiają oznak agresji. Nie możemy sobie pozwolić na przymusową socjalizację, stado może go nie zaakceptować. Pingwiny spędzają noc na wybiegu, a to mogłoby się dla naszego albinosa skończyć tragicznie. Taki jest niestety los osobników albinotycznych – dodaje dyrektor Targowski. 22.03.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Pokazami kolekcji biżuterii i mody przygotowanych przez Dorotę Gulbierz, Atelier Słoma & Trymbulak, Michała Starosta oraz firmę Forget-me-Not w Gdańsku rozpoczęły się 26. Międzynarodowe Targi Bursztynu, Biżuterii i Kamieni Jubilerskich Amberif 2019. Najważniejsza na świeci wystawa bursztynu, a zarazem największa impreza jubilerska w tej części Europy, przyciągnęła do Centrum Wystawienniczo-Kongresowego AmberExpo blisko 470 wystawców oraz tysiące gości z kilkudziesięciu krajów. Najliczniej reprezentowane są Rosja, Niemcy, Chiny, Ukraina, Litwa, Wielka Brytania, Łotwa, Szwecja, Dania, Filnadia i Stany Zjednoczone. Prezentacje dostępne są niemal wyłącznie dla ludzi z branży. Dominują właściciele sklepów jubilerskich, hurtowni, muzeów i galerii sztuki. Nowością tegorocznych targów jest Pawilon Włoski z grupą 18 wystawców z Sycylii i z regionu Kampanii – w tym ze słynącego z Dzielnicy Złotników Neapolu i ze znanego na całym świecie z produkcji wyrobów z koralu Torre del Greco. Włoscy jubilerzy – jak przystało na europejskiego lidera w produkcji biżuterii – prezentują najnowsze trendy w złotnictwie i w projektowaniu. Amberif to nie tylko miejsce spotkań biznesowych, ale też naukowych i kulturalnych. W programie znalazły się m.in. wernisaże, warsztaty, seminaria naukowe, panele dyskusyjne i premiery wydawnicze. Artystycznym zwieńczeniem trzydniowej imprezy będzie piątkowa gala Gdańsk Amber Look. Tego wieczoru publiczności zgromadzonej w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim zaprezentuje swoje kolekcje siedem duetów składających się z projektantów mody i biżuterii: Danka Czapnik & Katarzyna Konieczka, Marcin Bogusław & Marcel Iwański, Sława Tchórzewska & Patryk Wojciechowski, Ireneusz Glaza & Paweł Węgrzyn, Dorota Cenecka & Dominika Czarnecka, Danuta Kruczkowska & Larysa Knap oraz A2 Anna Węsierska & Olga Ziemann. – Tegoroczne kolekcje będą nowoczesne, dynamiczne, awangardowe, zaskakujące. Od mody ulicznej, poprzez instalacje do strojów wieczorowych. Wszystko po to, by rozbudzić miłość do bursztynu w młodym pokoleniu – zapowiada Michał Starost, dyrektor artystyczny Gdańsk Amber Look. 20.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni jest dziś gospodarzem międzynarodowej konferencji poświęconej bezpieczeństwu i gospodarce morskiej. W debacie zainicjowanej przez europosłankę Annę Fotygę – przewodniczącą Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony Parlamentu Europejskiego (SEDE) oraz Grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów uczestniczą światowej klasy eksperci z Europy, Azji i Ameryki Północnej. Jednym z głównych celów przyświecających dyskutantom jest wskazanie planu działań politycznych i systemowych, niezbędnych dla wyeliminowania obecnych i przyszłych zagrożeń w zakresie bezpieczeństwa na morzu i oceanach. Konflikty terytorialne i wojna hybrydowa doprowadziły na przestrzeni ostatnich lat do intensyfikacji międzynarodowej rywalizacji zagrażającej bezpieczeństwu morskiemu. Obserwujemy rosnącą liczbę przypadków ograniczania swobody żeglugi, a co za tym idzie dostępu do kluczowych szlaków morskich i zasobów naturalnych, rosnącą skalę piractwa, handlu narkotykami oraz przemytu broni. By temu przeciwdziałać, europejscy i transatlantyccy sojusznicy stawiają na rozwój potencjału i możliwości użycia morskich sił zbrojnych. To dzięki bezpieczeństwu morskiemu i swobodzie żeglugi możemy zapewnić przestrzeganie prawa międzynarodowego w obszarach wykraczających poza jurysdykcję poszczególnych państw oraz chronić nasze strategiczne interesy. W ciągu ostatnich lat społeczność międzynarodowa była świadkiem licznych prób ograniczania swobody żeglugi w różnych regionach świata. Takie działania mogą mieć nie tylko negatywny wpływ na gospodarki krajowe, ale co ważniejsze, zagrażają bezpieczeństwu i utrzymaniu międzynarodowych norm. 22.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Zespół Pectus zagrał w Starym Maneżu swoje największe przeboje dla podopiecznych Fundacji Wspierania Rozwoju Ja Też. Dochód z koncertu charytatywnego zasili konto gdańskiego ośrodka edukacyjno-rehabilitacyjnego dla dzieci, młodzieży i dorosłych z zaburzeniami rozwoju i funkcjonowania, a w szczególności osób z zespołem Downa. Nieprzypadkowo ta muzyczna kwesta odbywała się 21 marca. Pierwszy dzień wiosny jest zarazem Światowym Dniem Osób z Zespołem Downa. Bracia Szczepanikowie promowali w Gdańsku swój najnowszy album pt. "Pectus Akustycznie", na którym znalazło się 10 przebojów w aranżacjach z naturalnym brzmieniem instrumentów. Jak twierdzą artyści, płyta została nagrana w taki sposób, aby stworzyć intymny kontakt artystów i ich żywej muzyki z odbiorcą. I taki też był koncert w Starym Maneżu. Tego wieczoru można było tu posłuchać takich hitów jak „Jeden moment”, „Barcelona", "To, co chciałbym ci dać” czy „Iluzja”, ale też raczyć się opowieściami muzyków o ich korzeniach i drodze zawodowej, w którą wyruszyli wspólnie z małopolskiej wsi Bogoniowice. 21.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11684
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP