logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13036
W Sopocie dziś święto patriotyzmu, obywatelskości i prawości. Po godz. 19 przed dworcem kolejowym przy ulicy Kościuszki nastąpi odsłonięcie pomnika profesora Władysława Bartoszewskiego. Uroczystość poprzedziła debata pod hasłem „Autorytet i przyzwoitość w polityce”. Przy licznym udziale publiczności na scenie muszli koncertowej na sopockim molu debatowali prezydenci Rzeczypospolitej Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski oraz wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Temat spotkania ściśle związany był z osobą Władysława Bartoszewskiego. Profesor, bo tak zwykło się o nim mówić, był autorem wielu powiedzonek, spośród których najsłynniejsze brzmiało: „Warto być przyzwoitym”.
– Możemy mówić bardzo wiele, i trzeba mówić o szukaniu autorytetów i ich roli. Ale trzeba również powiedzieć, że, niestety, metodą walki politycznej stało się świadome niszczenie autorytetów, jeśli one nie służą jakiejś konkretnej formacji politycznej czy celowi polityczno-partyjnemu. Ja nie wiem, czy uda się odbudować naturalną skłonność, która według mnie tkwi w każdym przyzwoitym człowieku, do szukania kompasu w życiu, jakim mogą być ludzie obdarzeni autorytetem wynikającym z ich dokonań, z ich życia. Ta potrzeba tkwi w nas bardzo mocno, ale nie jestem pewien, czy to się da łatwo odbudować. Można myśleć – i ja tak czasem myślę – że cofnęliśmy się do jakiejś pierwotnej jaskini pod tym względem, i że ta metoda walki politycznej polegająca na tym, żeby zniszczyć autorytety jako sztandary polityczne, po to żeby wznosić swoje jeszcze wyżej, może się utrwalić. I dlatego chciałem bardzo serdecznie podziękować Jackowi Karnowskiemu i całemu miastu Sopot za tę inicjatywę upamiętnienia Władysława Bartoszewskiego, z ten pomnik. Jestem bardzo ciekawy, jaki ten pomnik będzie, bo zawsze przekonany byłem, że Władka Bartoszewskiego podrobić się nie da. Po prostu był jeden jedyny, oryginalny – powiedział w czasie spotkania na molu prezydent Bronisław Komorowski.
Zapis debaty dostępny jest na profilu facebookowym Sopotu. 5.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Emocjonujące derby na zakończenie rywalizacji w pomorskiej grupie Pucharu Polski Klubów Ekstraligi dla rugbistów Lechii Gdańsk. Biało-zieloni zwyciężyli na stadionie przy al. Grunwaldzkiej 30:22 (20:17), sięgając po drugie miejsce w rozgrywkach regionalnych. „Buldogi” zamknęły tabelę. Awans do finału krajowego już przed tygodniem zapewniło sobie Ogniwo. 11 lipca (godz. 16) w Łodzi sopocianie zagrają o trofeum ze zwycięzcą grupy centralnej – Juvenią Kraków.
Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 30:22 (20:17). Punkty dla Lechii: Igor Olszewski 10, Kewin Bracik 5, Marek Płonka 5, Adrian Sajdowski 5, Paweł Boczulak 3, Bartosz Kruszyński 2. Punkty dla Arki: Anton Szaszero 22.
LECHIA: Olszewski, Wieczorkowski, Witoszyński – Lademann, Krużycki – Kossakowski, Płonka, Smoliński – Boczulak – Wójtowicz – Sajdowski, Wesołowski, Bracik, Kruszycki, Niespodziany.
ARKA: Bartkowiak, Bojke, Kasperek – Zdunek, Zypper – Kuzimski, Ziętkowski, Gajowniczek – Szyc – Szablewski – Wolszon, Cichosz, Szaszero, Tuczyński, Dąbrowski. 4.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
I znowu Pasy. W sobotę Cracovia przerwała na Stadionie Energa zwycięski marsz Lechii w grupie mistrzowskiej. Przed niespełna miesiącem też strzeliła w Gdańsku trzy gole, podnosząc się z kolan po serii pięciu porażek. Okoliczności zdają się nie mieć znaczenia dla losów tej rywalizacji. Biało-zieloni przegrali z drużyną spod Wawelu piąty mecz z rzędu, trzeci w tym sezonie. W walce o europejskie puchary Cracovia znowu jest przed Lechią.
34. kolejka ekstraklasy. Lechia Gdańsk – Cracovia 0:3 (0:0). Bramki: Lopes (48’), Siplak (70’), Hanca (90’+3 karny). Widzów: 4768.
LECHIA: Kuciak – Fila, Nalepa, Maloca, Pietrzak – Tobers – Mihalik (69’ Paixao), Kubicki, Lipski, Conrado (55’ Haydary) – Ze Gomes (55’ Zwoliński). 4.07.2020 / fot. Wojciech Figurski / 058sport.pl / KFP
Kaprysy aury i sinice sprawiły, że ostatnie dni na sopockich plażach upływały pod znakiem dużego luzu. Wobec umiarkowanej frekwencji plażowiczów zasady zachowania dystansu społecznego – jeden plażowicz na co najmniej 4 m kw. – stanowiły kwestię czysto teoretyczną. Każdy mógł mieć dla siebie znacznie więcej miejsca na piaszczystym brzegu. W sobotę i niedzielę zapewne zrobi się tutaj tłumniej – deszczu w prognozach nie widać, a słupki na termometrach od jutra idą w górę. Cieszmy się ze słońca nad morzem, pamiętając jednak, że wakacje to jeszcze nie koniec pandemii COVID-19. 3.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Od słomianej kószki po ratusz, od barci po kościół, od św. Ambrożego, patrona pszczelarzy, po chłopa i niedźwiedzia. Ule zabytkowe, figuralne, ale też rekonstrukcje pszczelich domków zamawiane u majstrów z całego kraju, pod koniec lat 70. ubiegłego wieku wypełniły skansen pszczelarski przy Wojewódzkim Ośrodku Postępu Rolniczego w Starym Polu, żuławskiej wsi położonej przy trasie z Malborka do Elbląga. Jedyne takie muzeum w tej części kraju powstało z inicjatywy ówczesnego Wojewódzkiego Związku Pszczelarskiego w Elblągu. Inicjatorem utworzenia skansenu był prezes WZP Marian Badeński, współzałożycielem i opiekunem – Jan Wojciechowski (1911-1996), kolejarz, w okresie drugiej wojny światowej żołnierz armii amerykańskiej, po wojnie pszczelarz amator i działacz związkowy.
Stare Pole gościło w tamtych czasach na ustach Pomorzan (i nie tylko) za sprawą niebanalnych pomysłów. Dość powiedzieć, że w 1978 roku, niemal równocześnie z otwarciem skansenu w żuławskiej wsi stanął pierwszy w Polsce pomnik krowy. Przedstawia zwierzę czystej rasy holenderskiej, i to konkretną rekordzistkę. Rzeźba krasuli dającej rocznie 8,4 tys. litrów mleka o zawartości tłuszczu ponad 4 procent wyszła spod ręki Jana Kamińskiego, studenta Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku, jako praca dyplomowa. Krowa przetrwała czasy transformacji i stoi twardo przy dzisiejszym oddziale Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (dawnym WOPR), zaświadczając o istnieniu krainy mlekiem i miodem płynącej. Z tym drugim dobrem sprawa dziś nie jest tak oczywista, bo skansen pszczelarski w latach 90. jednak się rozpłynął...
– Czasy były dynamiczne, zmieniały się koncepcje, mówiło się o tym, że cały OPR w Starym Polu ma być sprywatyzowany. Na tle zawirowań natury ekonomicznej przyszłość naszego muzeum rysowała się w niewyraźnym świetle. Skansen stracił wspomaganie Ośrodka. Gdy okazało się część uli zdeponowanych w jednej ze stodół wyjechała ze Starego Pola w nieznanym kierunku, postanowiliśmy nie czekać na totalny kataklizm – mówi Waldemar Badeński, prezes Regionalnego Związku Pszczelarzy w Elblągu, syn inicjatora powstania skansenu, dziś honorowego prezesa związku. Staraniem związkowców większość z 40 cennych uli znalazło nową przystań w miejscu oddalonym od Starego Pola o kilkanaście kilometrów na północny wschód. Skansen w poszerzonej formule działa dziś w Karczowiskach Górnych koło Elbląga. Pod okiem prezesa kolekcja pszczelarska rozrosła się ule stylizowane na kamienice i zabytkowe rezydencje. Nową atrakcją jest także pawilon z szafkowymi ulami z początku XX wieku. Z myślą o najmłodszych amatorach miodu i wiedzy o pszczelarstwie w Karczowiskach powstała ścieżka edukacyjna. Nim pojawiła się pandemia, słodki szlak przemierzało każdego roku kilkadziesiąt wycieczek szkolnych. Warto będzie wrócić do tej tradycji. Gospodarze niezmiennie zapraszają. 3.07.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
To nie są dobre dni dla kierowców podróżujących Podwalem Przedmiejskim w kierunku centrum Gdańska. Zwężenie przebudowywanej jezdni w rejonie skrzyżowania z ul. Łąkową do jednego pasa powoduje duże utrudnienia w ruchu. Korki tworzą się tu nie tylko w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Jak informuje Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, prace związane z układaniem ostatniej warstwy nawierzchni na modernizowanym odcinku mają potrwać do soboty. Sugerowana przez inwestora możliwość korzystania z alternatywnych dróg to również duże wyzwanie wiążące się z ograniczeniami w ruchu. Przy ul. Kamienna Grobla trwa przebudowa sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej...
Prowadzona od lutego br. przebudowa skrzyżowania ulicy Podwale Przedmiejskie z ul. Łąkową w Gdańsku ma sprawić, że zrobi się tutaj bezpieczniej i wygodniej dla wszystkich uczestników ruchu. Przypomnijmy, że wyceniona na ponad 10,5 mln zł inwestycja to m.in. budowa przejścia naziemnego, modernizacja 250-metrowego odcinka Podwala, który zyska nową nawierzchnię, utworzenie pasów dla rowerzystów oraz remont chodników po obu stronach ulicy. Umowa z firmą MTM Gdynia obejmowała także wykonanie kanalizacji deszczowej, instalacji sanitarnej i wodociągowej, przebudowę torowiska i peronów tramwajowych oraz zatok autobusowych. Termin zakończenia inwestycji to połowa lipca 2020 r. 3.07.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Kosze na sopockiej plaży pół wieku temu i dziś. Kurort wraca do tradycji. Z początkiem wakacji nad brzegiem morza w okolicach mola stanęło 12 dwuosobowych rattanowych koszy wyścielonych wygodnymi poduszkami. Wyglądem przypominają te, które służyły turystom wypoczywającym na sopockiej plaży przed dziesiątkami lat. W sierpniu będzie ich tu cztery razy więcej. To prezent dla miasta od Portu Lotniczego Gdańsk. – Prestiżowy Monciak, prestiżowe molo, a na plaży, niestety, obrzydliwe parawany. Kosze mogą to zmienić. Koszt jednego to 2 tys. złotych. Zachęcam, żeby każdy sopocki przedsiębiorca kupił jeden kosz i przekazał miastu. Poprawi to atrakcyjność plaży i wyeliminuje straszne parawany. Wiem, że może to być trudne, bo jest COVID-19. Jeśli nie uda się teraz, to zróbcie to za rok – mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk. Taki prezent to nie tylko nawiązanie do kurortowego klimatu, ale także możliwość zarobkowania dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Wypożyczalnię koszy prowadzi przy wejściu na plażę nr 23 (codziennie w godz. 9-19) Spółdzielnia Socjalna Kooperacja, w której pracują osoby niepełnosprawne i wykluczone społecznie. Za godzinę zapłacimy 5 złoty. Wynajęcie kosza na cały dzień kosztuje 30 zł. 2.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zrewitalizowana ulica Wajdeloty w Gdańsku-Wrzeszczu nie zamieni się na stałe w deptak. Próba pilotażowa przeprowadzona na odcinku od ronda im. Güntera Grassa do ul. Grażyny w dniach 11-14 czerwca na życzenie kilku tutejszych restauratorów i za aprobatą radnych dzielnicy spotkała się z nieprzychylnym przyjęciem mieszkańców i przedsiębiorców prowadzących działalność w tej okolicy. Przeciwnicy dali temu już w trakcie akcji „Otwieramy deptak na ul. Wajdeloty”, umieszczając w przestrzeni ulicy ulotki z treścią petycji, pod którą podpisało się 300 osób. Po raz drugi głos w tej sprawie zabrali, uczestnicząc w ankiecie przeprowadzonej przez Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Wypowiedziało się 391 respondentów, tzn. ponad 70 proc. uprawnionych. Badaniem objęci zostali mieszkańcy i przedsiębiorcy z ulic: Wajdeloty pomiędzy ul. Aldony a Grażyny, Aldony od ul. Wajdeloty do Lelewela, Wallenroda od ul. Wajdeloty do Lelewela i Grażyny. 66 proc. badanych było przeciwko zmianom w organizacji ruchu na ul. Wajdeloty w dłuższym terminie. 31 proc. opowiedziało się za (blisko połowa dopuszczała taką możliwość tylko w weekendy w okresie wakacyjnym), a 3 proc. wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”. – W związku z wynikami nie będziemy wprowadzali zmian w organizacji ruchu. Pracować będziemy nad rozwiązaniami wykorzystującymi potencjał zrewitalizowanej ulicy, szczególnie w okresie wakacyjnych weekendów informuje Magdalena Kiljan, rzecznik prasowa Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. 2.07.2020 / fot. KFP
Uroczyste przekazanie Referatowi Ekologicznemu Straży Miejskiej pojazdów elektrycznych marki Renault ZEO R135. Ich maksymalny zasięg to 390 km. Każdy zasila bateria o pojemności 52 kWh. Koszt zakupu obu samochodów wynosi 360 tys. zł. Z nowych radiowozów będą korzystać strażnicy z sekcji kontroli odpadów. To jedna z dwóch sekcji tworzących Referat Ekologiczny, działająca w ścisłej współpracy z Wydziałem Gospodarki Komunalnej i Wydziałem Środowiska. W uroczystości wzięła udział Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska oraz Piotr Borawski, zastępca ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. 1.07.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta RP przyjechał do Kościerzyny. To tu i w całym powiecie zwyciężył w pierwszej turze Andrzej Duda. Wcześniej spotkał się z mieszkańcami Tczewa i Kartuz. Obecnemu prezydentowi Warszawy towarzyszyli znani samorządowcy, m.in. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i prezydent Sopotu, Jacek Karnowski. Na Rynku w Kościerzynie Rafała Trzaskowskiego powitali wiceburmistrzowie miasta, Tomasz Nadolny i Dawid Jereczek. Licznie zgromadzeni mieszkańcy Kościerzyny skandowali hasła „Rafał" oraz „mamy dość". Wśród zwolenników Rafała Trzaskowskiego panowała atmosfera radości, a każdy, jeśli tylko się przebił przez tłum, mógł z kandydatem na prezydenta zrobić sobie zdjęcie. Były też próby zakłócenia wiecu przez kilku przeciwników Trzaskowskiego. Wśród nich pojawił się wyrzucony z PiS, były senator Waldemar Bonkowski. Z Kościerzyny Rafał Trzaskowski pojechał na wiec do Chojnic. 30.06.2020 (ak) Fot. Adam Kiedrowski/nowepomorze.pl
  • aktualnych propozycji: 13036
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP