logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13043
Pomorscy politycy Koalicji Obywatelskiej zachęcali dziś w centrum Gdańska do głosowania w niedzielnych wyborach prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego. Poparcia kandydatowi KO udzielili także m.in. posłanka Lewicy Beata Maciejewska oraz goszczący w naszym mieście, prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Marszałek pomorski Mieczysław Struk wystawił obozowi rządzącemu rachunek na ponad 1 mld 137 mln zł. To kwota zadłużenia oszacowana przez urząd marszałkowski, którą rząd jest winny pomorskim samorządom za utracone wpływy w 2019 roku. – Widać tu, jakie straty poniósł samorząd wskutek polityki rządu, szczególnie w sferach edukacji, służby zdrowia, czyli najistotniejszych elementów. Zwracamy uwagę na kandydata, który mówi o wspólnotach lokalnych, o samorządach jako podstawie funkcjonowania państwa. Pierwszy kontakt z państwem obywatel ma w urzędzie gminy. Tym, który mówił o wspólnotach lokalnych, o samorządności w Polsce jest Rafał Trzaskowski – powiedział marszałek Struk. O głosowanie na Trzaskowskiego apelowali w ostatnim dniu kampanii europosłowie Magdalena Adamowicz i Janusz Lewandowski, posłowie Beata Maciejewska i Piotr Adamowicz, senatorowie Arkadiusz Rybicki i Ryszard Świlski oraz pomorscy samorządowcy. – Nieopodal stąd stoi Złota Brama ,symbol potęgi miasta. Jest tam taka inskrypcja: Zgodą małe republiki się budują. Niezgodą – wielkie upadają. Niech to gdańskie motto będzie także mottem dla nas wszystkich, bo historia Gdańska pokazała, że różne języki, religie, kultury mogą razem współistnieć i budować naprawdę potężne miasto. Wierzę, że tak może być z Polską. Ale żeby tak się stało, musimy 12 lipca wybrać mądrze, tzn. stanąć po stronie wartości, pomyśleć o przyszłości swoich dzieci, pomyśleć, czy chcemy, żeby Polska dusza kojarzyła się z wykluczeniem, mową nienawiści, z niezgodą. Ja takiej Polski nie chcę. Chcę Polski, którą widziałam przez ostatnie dwa dni i na Podkarpaciu, i na Opolszczyźnie, i na Śląsku – ludzi, którzy nawet jeżeli głosują inaczej niż ja, mogą stanąć twarzą w twarz, wyciągnąć do siebie ręce i normalnie rozmawiać. Bo tych spraw w Gdańsku, na Pomorzu i w Polsce jest bardzo wiele. Wierzę że taką Polskę, o której marzę ja, i chyba wy wszyscy, gwarantuje Rafał Trzaskowski – powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. 10.07.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sopot znowu zaprasza na Domu Zdrojowego na solankę. Miejsce znane od dziesięciu lat z pięknych widoków na zatokę i wody poprawiającej metabolizm właśnie powróciło po przerwie w nowej odsłonie. Wystarczy wjechać windą na trzecie piętro, by przekonać się, że pijalna wód solankowych jest teraz pełna słodyczy. W wyremontowanej i na nowo zaaranżowanej przestrzeni otworzyła swoje podwoje kawiarnia Mammamia Cafe. Zapraszają Mariusz Zawadzki i Beata Świętorecka – właściciele marki lodów Mamma Mia il Gelato Naturale nagrodzonych nie tak dawno w pierwszym konkursie Sopockie Perły (kategoria kulinaria). Obok receptur i certyfikowanych produktów powstających w zgodzie z filozofią „Sopot naturalnie” oboje wnoszą tu doświadczenie z prowadzenia innych sopockich lokali (lodziarnia Mammamia, Tapas de Rucola, Grono). Mammamia Cafe kusi więc smakami pistacji sycylijskiej z solą morską, delikatnych lodów różanych, orzecha laskowego z Piemontu czy trufli z gorzką czekoladą, przenosząc swoich gości do świata słonecznej Italii. Można tu skosztować ciast, pralin i wyśmienitej kawy – oczywiście także wody solankowej – a do tego nabyć pamiątkę w postaci Sopockiej Czekolady wyprodukowanej w Domu Zdrojowym według unikalnej receptury. Jak na miejsce przyjazne rodzinom przystało, Mammamia Cafe oferuje menu dla najmłodszych (planowane są słodkie śniadania), zaś wieczorami zachęca gości do skorzystania z karty koktajli. Pijalnia wody połączona z kawiarnią ma być także miejsce aktywności kulturalnej. Gospodarze zapowiadają na spotkania autorskie, wernisaże, wieczory poetyckie i muzyczne. 9.07.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Niewielka dziura w asfaltowo-betonowej nawierzchni, a pod jezdnią duży problem. Od kilku godzin służby Saur Neptun Gdańsk zmagają się z awarią kanalizacji sanitarnej, do której doszło w przebiegu al. Grunwaldzkiej na wysokości numeru 176 (osiedle Garnizon). Prace prowadzone są na dwóch z trzech dostępnych pasów jezdni w kierunku centrum Gdańska. Zwężenie na 30-metrowym odcinku drogi w popołudniowym szczycie zaowocowało gigantycznymi korkami. Do końca dnia kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami. – Według wstępnych szacunków ruch kołowy na nawierzchni tymczasowej w tym miejscu zostanie przywrócony w godzinach nocnych – informuje Magdalena Rusakiewicz, rzecznik prasowy Saur Neptun Gdańsk. 8.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Takie zachody słońca tylko w Gdańsku. 8.07.2020 / fot. Paweł Marcinko / KFP
Mijają cztery lata od chwili, kiedy w Kartuzy przystąpiły do rewitalizacji centrum miasta na niespotykaną dotąd dotąd skalę. Owocami programu wartego blisko 30 mln zł, zasilanego w 50 proc. funduszami UE, są m.in. zmodernizowane Rynek i deptak, nowa biblioteka, odrestaurowany Kaszubski Dwór czy zrewaloryzowany park im. Henryka Kotowskiego. W poniedziałek mieszkańcy Kartuz wspólnie z gośćmi miasta świętowali otwarcie odmienionego parku im. Aleksandra Majkowskiego. Nowego wizerunku miejsca upamiętniającego kaszubskiego pisarza i społecznika gratulował społeczności Kartuz marszałek Senatu Tomasz Grodzki. – Chciałbym pogratulować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że to miejsce w takim pięknym kształcie powstało. Na tym polega samorządność. To wy najlepiej wiecie, co jest potrzebne. To, wy wiecie, jakie są priorytety i to wy, możecie skontrolować władze, które to robią i jednocześnie udzielić im kredytu zaufania. To jest siła samorządnej Polski. Musimy o nią dbać – mówił marszałek Grodzki. W uroczystości udział wzięli m.in. marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, prezydent Gdańska i prezes zarządu obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Jacek Karnowski oraz pomorscy parlamentarzyści. – Koszt rewitalizacji parku to ponad 460 tys. zł. Dofinansowanie unijne wyniosło 250 tys. zł. Szczególne podziękowania chcę skierować do Obszaru Metropolitalnego, bo to poprzez niego realizujemy wiele zadań. Dzięki temu możemy budować wizję naszego miasta i naszych wsi. Jestem ogromnie wdzięczny i dumny. Mam wspaniałych mieszkańców, wspaniale tutaj się gospodarzy – podkreślał burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński. Celem rewaloryzacji parku im. Aleksandra Majkowskiego było nadanie mu nowych funkcji społecznych, edukacyjnych, sportowych, kulturalnych i rekreacyjnych. Prace ukierunkowane były na poprawę infrastruktury. Obejmowały m.in. wyrównanie terenu, uzupełnienie kostki na alejkach, wycinkę drzew, nasadzenie zieleni, wymianę lamp, wyposażenie w elementy małej architektury, w tym urządzenia publicznej siłowni oraz placu zabaw. Odmieniony park to doskonałe miejsce do odpoczynku, spędzania wolnego czasu, spacerowania, uprawiania sportów oraz zabaw. 6.07.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nowy mural trójmiejskiego artysty Tuse powstaje na wiadukcie PKM przy ulicy Grunwaldzkiej. 5.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Władysław Bartoszewski wita wszystkich przyjeżdżających do Sopotu. To miasto bliskie jego sercu. Profesor jest Honorowym Obywatelem kurortu. Pierwszy w Polsce pomnik Władysława Bartoszewskiego stanął na skwerze przy sopockim dworcu (od strony ul. Kościuszki). W niedzielny wieczór rzeźbę z brązu autorstwa Jacka Kicińskiego posadowioną na postumencie z granitu, na którym widnieje słynny cytat „Warto być przyzwoitym” opatrzony autografem wielkiego Polaka i patrioty, odsłonili członkowie rodziny pana profesora – syn Władysław Teofil Bartoszewski i pasierb Piotr Bachurzewski, byli prezydenci RP Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, były premier i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oraz Krzysztof Kolarz, przewodniczący Stowarzyszenia „Warto Być Przyzwoitym”, które przed kilkoma laty zainicjowało publiczną zbiórkę pieniędzy na budowę pomnika. Wielu darczyńców oklaskiwało bohatera dzisiejszej uroczystości. Przybyli na nią posłowie, senatorowie, europarlamentarzyści, prezydenci miast, goście zagraniczni, wieloletni współpracownicy profesora, mieszkańcy Sopotu i wypoczywający nad morzem turyści. W imieniu władz państwowych głos zabrał marszałek Senatu Tomasz Grodzki. – Jestem wdzięczny Sopotowi, że zdecydował się uhonorować tę wielką postać i marzę o tym, żeby to poczucie przyzwoitości, której emanacją jest postać pana profesora, rozlewało się na całą Polskę, bo tylko Polska przyzwoita może być Polską wielką, czego państwu i sobie życzę – powiedział marszałek Grodzki. Laudacje na cześć profesora Bartoszewskiego wygłosili jego syn Władysław Teofil oraz wieloletni przyjaciel, mecenas Jacek Taylor. – Mogą sobie państwo zadać pytanie, dlaczego właściwie ten pomnik tutaj stoi. Dlaczego ojciec powinien mieć pomnik? (…) Odpowiedź jest prosta: dlatego, że ojciec był jednym z niezbyt licznych ludzi, którzy w sytuacjach ekstremalnych potrafili zachować się przyzwoicie (...) Uznał, że Bóg go uratował w Auschwitz po to, żeby spełnił jakąś rolę. I tą rolą było pomaganie ludziom gorzej sytuowanym niż on, a w sytuacji niemieckiej okupacji w Polsce to byli Żydzi. W więzieniach stalinowskich, w których spędził osiem świąt Bożego Narodzenia, był popularny w celach, bo starał się traktować wszystkich porządnie, do tego stopnia, że głosami polskich więźniów politycznych, głosami więźniów kryminalnych oraz głosami więźniów niemieckich został wybrany na starszego celi. W Jaworzu był starszym obozu, a więc także zwierzchnikiem pana Komorowskiego, późniejszego prezydenta RP. Trzeba się było zachowywać porządnie w tym obozie, co zresztą panu prezydentowi na dobre wyszło. Od tego czasu mój ojciec cieszył się przyjaźnią pana prezydenta – mówi syn profesora Bartoszewskiego. – Postawiliśmy pomnik jednemu z ojców naszej niepodległości. Nie zgodzę się z tym, co powiedział Władek Bartoszewski – my pomnik profesorowi postawiliśmy z innego powodu, niż on mówił. Myśmy go kochali po prostu. I bardzo byliśmy z niego dumni (…) Był przyjacielem nas wszystkich tutaj. Uważał się za sopocianina. Przez prawie ćwierć wieku spędzał tu wolny czas w okresie wielkanocnym (…) Myśmy chcieli upamiętnić go tutaj pomnikiem, bo przez to, że uważał się za sopocianina, a nawet w sposób formalny nim był jako Honorowy Obywatel, chcieliśmy zaakcentować, że tu powinien stać i nam patronować, żeby został choćby tylko symbolicznie z nami, ale już na zawsze – powiedział mecenas Jacek Taylor. 5.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
W Sopocie dziś święto patriotyzmu, obywatelskości i prawości. Po godz. 19 przed dworcem kolejowym przy ulicy Kościuszki nastąpi odsłonięcie pomnika profesora Władysława Bartoszewskiego. Uroczystość poprzedziła debata pod hasłem „Autorytet i przyzwoitość w polityce”. Przy licznym udziale publiczności na scenie muszli koncertowej na sopockim molu debatowali prezydenci Rzeczypospolitej Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski oraz wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Temat spotkania ściśle związany był z osobą Władysława Bartoszewskiego. Profesor, bo tak zwykło się o nim mówić, był autorem wielu powiedzonek, spośród których najsłynniejsze brzmiało: „Warto być przyzwoitym”.
– Możemy mówić bardzo wiele, i trzeba mówić o szukaniu autorytetów i ich roli. Ale trzeba również powiedzieć, że, niestety, metodą walki politycznej stało się świadome niszczenie autorytetów, jeśli one nie służą jakiejś konkretnej formacji politycznej czy celowi polityczno-partyjnemu. Ja nie wiem, czy uda się odbudować naturalną skłonność, która według mnie tkwi w każdym przyzwoitym człowieku, do szukania kompasu w życiu, jakim mogą być ludzie obdarzeni autorytetem wynikającym z ich dokonań, z ich życia. Ta potrzeba tkwi w nas bardzo mocno, ale nie jestem pewien, czy to się da łatwo odbudować. Można myśleć – i ja tak czasem myślę – że cofnęliśmy się do jakiejś pierwotnej jaskini pod tym względem, i że ta metoda walki politycznej polegająca na tym, żeby zniszczyć autorytety jako sztandary polityczne, po to żeby wznosić swoje jeszcze wyżej, może się utrwalić. I dlatego chciałem bardzo serdecznie podziękować Jackowi Karnowskiemu i całemu miastu Sopot za tę inicjatywę upamiętnienia Władysława Bartoszewskiego, z ten pomnik. Jestem bardzo ciekawy, jaki ten pomnik będzie, bo zawsze przekonany byłem, że Władka Bartoszewskiego podrobić się nie da. Po prostu był jeden jedyny, oryginalny – powiedział w czasie spotkania na molu prezydent Bronisław Komorowski.
Zapis debaty dostępny jest na profilu facebookowym Sopotu. 5.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Emocjonujące derby na zakończenie rywalizacji w pomorskiej grupie Pucharu Polski Klubów Ekstraligi dla rugbistów Lechii Gdańsk. Biało-zieloni zwyciężyli na stadionie przy al. Grunwaldzkiej 30:22 (20:17), sięgając po drugie miejsce w rozgrywkach regionalnych. „Buldogi” zamknęły tabelę. Awans do finału krajowego już przed tygodniem zapewniło sobie Ogniwo. 11 lipca (godz. 16) w Łodzi sopocianie zagrają o trofeum ze zwycięzcą grupy centralnej – Juvenią Kraków.
Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 30:22 (20:17). Punkty dla Lechii: Igor Olszewski 10, Kewin Bracik 5, Marek Płonka 5, Adrian Sajdowski 5, Paweł Boczulak 3, Bartosz Kruszyński 2. Punkty dla Arki: Anton Szaszero 22.
LECHIA: Olszewski, Wieczorkowski, Witoszyński – Lademann, Krużycki – Kossakowski, Płonka, Smoliński – Boczulak – Wójtowicz – Sajdowski, Wesołowski, Bracik, Kruszycki, Niespodziany.
ARKA: Bartkowiak, Bojke, Kasperek – Zdunek, Zypper – Kuzimski, Ziętkowski, Gajowniczek – Szyc – Szablewski – Wolszon, Cichosz, Szaszero, Tuczyński, Dąbrowski. 4.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
I znowu Pasy. W sobotę Cracovia przerwała na Stadionie Energa zwycięski marsz Lechii w grupie mistrzowskiej. Przed niespełna miesiącem też strzeliła w Gdańsku trzy gole, podnosząc się z kolan po serii pięciu porażek. Okoliczności zdają się nie mieć znaczenia dla losów tej rywalizacji. Biało-zieloni przegrali z drużyną spod Wawelu piąty mecz z rzędu, trzeci w tym sezonie. W walce o europejskie puchary Cracovia znowu jest przed Lechią.
34. kolejka ekstraklasy. Lechia Gdańsk – Cracovia 0:3 (0:0). Bramki: Lopes (48’), Siplak (70’), Hanca (90’+3 karny). Widzów: 4768.
LECHIA: Kuciak – Fila, Nalepa, Maloca, Pietrzak – Tobers – Mihalik (69’ Paixao), Kubicki, Lipski, Conrado (55’ Haydary) – Ze Gomes (55’ Zwoliński). 4.07.2020 / fot. Wojciech Figurski / 058sport.pl / KFP
  • aktualnych propozycji: 13043
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP