logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11170
Premierowe pokazy trzech filmów z Konkursu Głównego otwierały program trzeciego dnia 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Widzowie zobaczyli w środę „Krew Boga” w reżyserii Bartosza Konopki, „Wilkołaka” Adriana Panka oraz „7 uczuć” Marka Koterskiego, a w nich Michała Koterskiego, syna reżysera, który jako Adaś Miauczyński – dobrze znany miłośnikom kinowej tragikomedii, neurotyczny, przegrany polski inteligent – powraca do traumatycznych czasów szkolnych, by jeszcze raz zmierzyć się z nieumiejętnością identyfikowania i nazywania towarzyszących mu emocji. Na tytułowe siedem uczuć składają się strach, smutek, wstyd, zazdrość, złość, wstręt i radość. Koterskiemu opowiadanie o Adasiu przychodzi z wielką łatwością, bo po raz kolejny mówi widzom o sobie samym, o swoich traumach i przemyśleniach. Reżyser zastosował w swoim najnowszym filmie ciekawy chwyt, obsadzając w rolach dzieci dorosłych aktorów. Na ekranie pojawiają się m.in. Marcin Dorociński, Katarzyna Figura, Gabriela Muskała czy Robert Więckiewicz. Na konferencji prasowej po pokazie premierowym Marek Koterski wyznał, że „7 uczuć” to najważniejszy film w jego karierze. – Nie ujmując niczego moim poprzednim filmom, bo wszystkie robiłem ze wszystkich sił i wszystkie kocham jak dzieci, po raz pierwszy mam poczucie szczęścia. I mam dwa życzenia: żeby ten obraz się spodobał moim aktorom najukochańszym, którzy współtworzyli ten film, i żeby się spodobał widzom – powiedział reżyser o swojej podróży do niełatwego dzieciństwa. – Zawsze staram się zaryzykować wszystko w kolejnym filmie. Postawić stopę na niezdeptanej trawie. Czy w coś nie wdepnę, czy będzie grunt w miarę pewny, ja tego nie wiem. Tutaj wydał mi się ten tzw. pomysł najbardziej ryzykownym przedsięwzięciem w życiu (...) Były takie momenty, które przyczyniły się do obsadzenia w rolach dzieci dorosłych gwiazd. Przy kręceniu w jednym z wcześniejszych filmów sceny z naprawdę małym chłopcem postanowiłem sobie, że nigdy więcej dzieci nie zaangażuję do filmu. To jest po prostu nieludzkie i powinno być prawnie zabronione. Co innego aktorzy, którzy z całą świadomością podejmują ten zawód, ryzyko ekspiacji, ryzyko ekshibicjonizmu uczuciowego i wszystkich kosztów z tym związanych, a co innego kazać grać to dziecku (…) Miałem poczucie, że zrobiliśmy coś więcej niż film, że aktorzy wnieśli taką nadwartość, jakiej się nawet nie spodziewałem. Poprzednio przynosiłem film w walizce na plan, mówiąc umownie. Uważałem, że najlepiej przekażę intencje, jeżeli pokażę w sposób przerysowany, jak ja to widzę. Tutaj, gdy zorientowałem się, że pozyskałem zespół gwiazd, po raz pierwszy pomyślałem: „Co ja będę im pokazywać, jak mają grać? To oni mogą mi pokazać” – opowiadał o pracy nad „7 uczuciami” Marek Koterski. 19.09.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP, Mateusz Ochocki / KFP, Maciej Kosycarz / KFP
Premierowe pokazy „Kleru” Wojciecha Smarzowskiego oraz „Ułaskawienia” Jana Jakuba Kolskiego były jednymi z najbardziej oczekiwanych wydarzeń drugiego dnia 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Oba obrazy walczą o laury Konkursu Głównego. Po wtorkowych projekcjach w widzami i dziennikarzami rozmawiali także twórcy takich filmów jak „Kamerdyner” w reżyserii Filipa Bajona, „Autsajder” Adama Sikory, „Dziura w głowie” Piotra Subbotki, „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej czy „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego. Polskie kino w Gdyni obecne jest nie tylko na ekranach, ale również w świecie książki i w przestrzeniach wystawienniczych. Jak co roku święto filmowców stanowi okazję do zaprezentowania szerszej publiczności najnowszych wydawnictw poświęconych kinematografii. Większość spotkań autorskich odbywa się w Galerii Gdyńskiego Centrum Filmowego. We wtorek z czytelnikami spotkali się tutaj Magda Grzebałkowska, autorka książki pt. „Komeda. Osobiste życie jazzu”, oraz Witold Bereś i Krzysztof Burnetko, którzy w publikacji zatytułowanej „Andrzej i Krystyna. Późne obowiązki” opowiadają o najbardziej twórczym polskim małżeństwie, Andrzeju Wajdzie i Krystynie Zachwatowicz. W Multikinie promocję miała książka „Kieślowski. Zbliżenie” Katarzyny Surmiak-Domańskiej. Gośćmi spotkania, które poprowadziła Grażyna Torbicka, byli operator filmowy Sławomir Idziak, reżyser i scenarzysta Andrzej Titkow, Irena Strzałkowska ze Studia Filmowego TOR oraz dziennikarka, poetka i reżyserka telewizyjnych filmów dokumentalnych, Grażyna Banaszkiewicz. Fragmenty „Kieślowskiego” czytał Marcin Dorociński. Wtorek był także dniem trzech wernisaży wystaw towarzyszących 43. FPFF. W Muzeum Miasta Gdyni możemy oglądać ekspozycję przygotowaną przez Muzeum Kinematografii w Łodzi pt. „Filmobcy. Marzec ‘68”, oddającą głos filmowcom jako naocznym świadkom wydarzeń sprzed pół wieku. Galeria Gdyńskiego Centrum Filmowego zaprasza na wystawę „Lubię fotografować”, której bohaterem jest obchodzący w tym roku osiemdziesiąte urodziny filmowyAndrzej Jaroszewicz, wybitny operator filmowy, autor zdjęć do filmów Andrzeja Żuławskiego oraz wielu innych reżyserów. „Andrzej Pągowski prezentuje artystyczny plakat filmowy” to tytuł wystawy goszczącej w foyer Nowej Sceny Teatru Muzycznego. Zobaczymy tu nie tylko prace autorstwa Pągowskiego, ale także Wilhelma Sasnala, Bartosza Kosowskiego, Agaty Nowickiej czy Jakuba Ziółkowskiego. Wszystkie powstały w ostatnich kilku latach na zamówienie producentów polskich filmów. 18.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP, Mateusz Ochocki / KFP, Maciej Kosycarz / KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Bobrowska / KFP
Pięciu strażaków ochotników gasiło dziś przed południem pożar lasu, do którego doszło w okolicach Leźna, pomiędzy Smęgorzynem a Sulminem (Leśnictwo Otomin). O dymie unoszącym się ponad drzewami poinformowali dyżurnego OSP Leźno grzybiarze. Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia, najprawdopodobniej niedopałek papierosa. – Paliło się poszycie leśne. Drzewa nie ucierpiały. Zgłoszenie otrzymaliśmy o godz. 9.20. Kiedy dotarliśmy na miejsce, ogień tlił się w kilku miejscach. Zużyliśmy ok. 3 tys. litrów wody. Akcja gaśnicza prowadzona na obszarze ok. 900 m kw. trwała niespełna 1,5 godziny – informuje nas Mariusz Szulc, zastępca naczelnika OSP Leźno. 19.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Uroczyste Otwarcie festiwalu w Teatrze Muzycznym. 17.09.2018 / Zdjęcia: Krzysztof Mystkowski / KFP Anna Rezulak/ KFP
Ruszył 43. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Oficjalna inauguracja święta naszego kina nastąpi wieczorem na Dużej Scenie Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej. Widzowie zasiadają przed ekranami już od godz. 9. W pierwszym dniu festiwalowych prezentacji zobaczymy ponad połowę z 16 filmów ubiegających się o Złote Lwy. Projekcje odbywają się w Teatrze Muzycznym, Gdyńskim Centrum Filmowym, Multikinie i Konsulacie Kultury.
Wśród pierwszych pokazów konkursu głównego był debiutancki film w reżyserii Piotra Subbotki pt. „Dziura w głowie”. – To metaforyczna opowieść o życiu człowieka, historia aktora, który wypada z torów, zderzając się z rzeczywistością, i trafia w inny świat, w którym aktor, którym jest każdy z nas, rozpada się, staje się nagi i zostaje tylko człowiek – mówi Piotr Subbotko, podkreślając, że fabuła filmu jest pretekstem do zadawania pytań na temat kondycji człowieka. Fakt, iż twórca pokazuje swój pierwszy film na festiwalu w Gdyni, ma dla niego duże znaczenie. Jak tłumaczy, że po pierwsze jest to święto polskiego kina, a po drugie daje możliwość spotkania z widzami, co budzi ciekawość, jak jego film będzie odebrany. Obok „Dziury w głowie” w pierwszym dniu konkursowych prezentacji znalazły się także „Autsajder” w reżyserii Adama Sikory, „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej, „Jak pies z kotem” Janusza Kondratiuka, „Juliusz” Aleksandra Pietrzaka, „Kamerdyner” Filipa Bajona, „Pewnego razu w listopadzie” Andrzeja Jakimowskiego, „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej i „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego. Łącznie podczas 43. Festiwalu Polskich Filmów fabularnych zobaczyć będzie można ponad 130 tytułów, na przeszło 350 projekcjach w kilkunastu salach. Już w poniedziałek festiwalowi goście będą mieli okazję obejrzeć wszystkie obrazy ubiegające się o laury Konkursu Inne Spojrzenie, którymi są: „53 wojny” w reżyserii Ewy Bukowskiej, „Dzień czekolady” Jacka Piotra Bławuta, „Jeszcze dzień życia” Damiana Nenowa i Raula de la Fuente, „Moja polska dziewczyna” Ewy Banaszkiewicz i Mateusza Dymka, „Monument” Jagody Szelc, „Nie zostawiaj mnie” Grzegorza Lewandowskiego, „Nina” Olgi Chajdas oraz „Okna, okna” Wojciecha Solarza. Wśród wielu wydarzeń połączonych z pokazami (także plenerowymi), spotkaniami z twórcami, debatami, wykładami, wystawami i instalacjami, które przez sześć najbliższych dni będą przyciągać uwagę miłośników polskiego kina, nie sposób pominąć propozycji dla najmłodszych widzów. Po raz piętnasty na festiwalu wystartowała ciesząca się niezmiennie dużą popularnością sekcja filmowa Gdynia Dzieciom. Na otwarcie Stowarzyszenie Filmowców Polskich wybrało film przygodowy „Porwanie” w reżyserii Stanisława Jędryki, chcąc uczcić w ten sposób przypadające w tym roku osiemdziesiąte piąte urodziny twórcy takich filmowych hitów dla dzieci i młodzieży, jak „Wakacje z duchami”, Podróż za jeden uśmiech” czy „Stawiam na Tolka Banana”. Otwarcie przeglądu miało miejsce w Gdyńskim Centrum Filmowym (sala Goplana). Na kolejne pokazy z cyklu Gdynia Dzieciom organizatorzy zapraszają do kina Helios. 17.09.2018 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Westerplatte w sobotni wieczór stało się plenerową galerią sztuki monumentalnej. Tak samo było tu w piątek, kiedy po zmierzchu obiekty dawnej placówki na półwyspie posłużyły za scenografię instalacji multimedialnych wykorzystujących światło, obraz i dźwięk. Spektakl „Westerplatte – światłocienie” to nowa propozycja Muzeum Gdańska, które do współpracy zaprosiło wybitnych przedstawicieli sztuk audiowizualnych – reżyserów, animatorów, ilustratorów, kompozytorów i muzyków – aby we własnych interpretacjach przedstawili całą złożoność historii półwyspu w zderzeniu ze współczesnym kontekstem. Twórcom przyświecała idea odkrywania Westerplatte jako symbolu naszego dziedzictwa oraz lekcji, jaką powinniśmy wyciągnąć z historii II wojny światowej. – „Westerplatte – światłocienie” to nie tylko próba zmierzenia się z dziedzictwem historycznym półwyspu, ale również stawianie pytań o kondycję współczesnego człowieka, naszą postawę wobec wojny, przemocy oraz autorytaryzmów – mówi Andrzej Gierszewski, rzecznik prasowy Muzeum Gdańska. Na widowisko składają się cztery instalacje: „Nadzieja” przy Placówce Fort (autorzy: Robert Turło, Jarosław Pudlis, Michał Garnowski, Mateusz Kozłowski, Adam Przybysz, Marek Kuczyński), „Bad news” wyświetlana na Wartowni nr 1 (autor: Maciej Salamon), „Respiracja” przy Nowych Koszarach (autorzy: Maciej Szupica, Szymon Weiss, Krzysztof Głażewski) oraz wideoklip „Willkommen” prezentowany na napisie „Nigdy więcej wojny” będący animowaną opowieścią na temat tego, co wydarzyło się 1 września 1939 (autorzy: Marek Frankowski, Szymon Kołodziejczyk, Grzegorz Łapiński). 15.09.2018 / fot. Konrad Kosycarz / KFP
Kamienne serce Gdańska powróciło po latach na ul. Świętego Ducha. Okrągły kamień umieszczony w XVII wieku przed północno-wschodnim narożnikiem Kaplicy Królewskiej symbolicznie wyznaczał środek ówczesnego Gdańska. Niestety, zabytek zaginął w latach 60. podczas prowadzonych tu prac budowlanych. W sobotę przy okazji święta zrewitalizowanej ulicy odsłonięto replikę granitowego serca zaprojektowaną przez rzeźbiarza Tomasza Jażdżewskiego. Kamień wmurowany w brukową nawierzchnię ulicy Świętego Ducha ma formę dysku o średnicy 70 cm i wysokości 12 cm, na powierzchni którego wyryto kontury mapy XVII-wiecznego Gdańska oraz inskrypcję „Kamienne Serce Gdańska”. – Jestem bardzo szczęśliwa, bo to że dziś odsłaniamy kamienne serce miasta, jest efektem współpracy wielu gdańskich środowisk – podkreślała wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, odsłaniając symboliczny kamień wspólnie z profesorem Andrzejem Januszajtisem, inicjatorem odtworzenia zaginionej pamiątki. Zamierzenie pomogły mu zrealizować m.in. Fundacja Gdańska, magazyn Gdańska Strefa Prestiżu i miasto Gdańsk. – Widziałem ten kamień jeszcze w latach sześćdziesiątych. Kiedy żył Roman Wyrobek, przedwojenny gdańszczanin, przyprowadził mnie na ulicę Świętego Ducha i pokazał różowy kamień, na którym były nieczytelne napisy. Potem znienacka ulicę wyasfaltowano i kamień znikł. Szukaliśmy go na różne sposoby, ale nie udało się go odnaleźć, najprawdopodobniej został skradziony – opowiadał podczas sobotniej uroczystości profesor Januszajtis. Replika serca ma przetrwać wieki. Pod kamieniem umieszczona została kapsuła czasu, czyli butelka ze sprawozdaniem z dzisiejszego wydarzenia. – Projekt odtworzenia serca Gdańska narodził się społecznie i został zrealizowany siłami społecznymi ze wsparciem miasta Gdańska. Profesor Januszajtis pisał o tym kamieniu prawie co dekadę, przypominając jego historię i wreszcie się udało. W sprawę zaangażowało się wiele osób i organizacji, to ważne, bo w ten sposób wspólnie budujemy tożsamość gdańszczan – podkreśla Jacek Bendykowski z Fundacji Gdańskiej. 15.09.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Rok temu Fundacja Wspólnota Gdańska zaprosiła gdańszczan po raz pierwszy do Oliwskiego Ratusza Kultury. – To dla nas wielki dzień. Mam nadzieję, że również dla Oliwy i dla Gdańska jest to dzień historyczny, bowiem otwiera się nowa placówka kultury, sztuki, integracji społecznej, a nade wszystko miejsce spotkań mieszkańców – mówi, prezes zarządu Fundacji Andrzej Stelmasiewicz na początku września 2017 r. podczas artystycznej inauguracji placówki przy ul. Opata Jacka Rybińskiego. Od tamtej pory odbyło się tutaj m.in. 75 koncertów, ponad 60 spektakli teatralnych, 17 wystaw i 22 wykłady poświęcone historii Oliwy. Nie brakował także spotkań literackich i warsztatów, których objętość przekroczyła 220 godzin. W sobotę – wzorem działająca tu wcześniej na nieco mniejszą skalę Galerii Warzywniak – Ratusz świętował swoje urodziny. Z okazji pierwszej rocznicy zrewitalizowana kamienica z przełomu XIX i XX wieku znajdująca się w samym sercu Oliwy odsłoniła przed urodzinowymi gośćmi swoje tajemnice. Można było ją dzisiaj zwiedzać z przewodnikiem od piwnicy aż po dach. Otworem stały tutejsze pracownie, przestrzenie wystawiennicze, werandy, ale także hostel i kuchnia restauracji Tu Można Marzyć, która w dniu 1. urodzin Ratusza zaprosiła gdańszczan na warsztaty kulinarne. Tematem przewodnim były oryginalne przekąski na przyjęcie. W urodzinowym menu znalazły się oczywiście tort – malinowy – i życzenia, a do tego m.in. wiele atrakcji muzycznych i tanecznych. Przed publicznością wystąpili trzej tenorzy Maciej Gronek, Łukasz Wroński i Witalij Wydra, którym na fortepianie akompaniowała Emilia Grażyńska. Z Anną i Marcinem Grzybowskimi można było ruszyć do tanecznego happeningu z okazji obchodzonego dziś Międzynarodowego Dnia Zouka Brazylijskiego. W Oliwie królowały dziś gorące rytmy z różnych stron świata. Potańcówka przy dźwiękach przebojów starych i nowych trwała do późnego wieczoru. 15.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Festyn rodzinny w Dobrzewinie zorganizowany przez Radę Sołecką Wsi Dobrzewino oraz Stowarzyszenie Mieszkańcy Dzieciom. 15.09.2018. fot. Anna Bobrowska/ KFP
Blisko 6 tysięcy śmiałków zgłosiło do sobotnio-niedzielnych zawodów Runmageddon Gdańsk 2018. Ekstremalny cykl biegów z przeszkodami zawitał tym razem w Parku Reagana. Dwudniowa rywalizacja toczy się w kilku formułach. Dla osób dorosłych przewidziano trzy dystanse o zróżnicowanej skali trudności. Najkrótszy, 3-kilometrowy Intro, naszpikowany jest kilkunastoma przeszkodami, na 6-kilometrowym Rekrucie znalazło się ponad 30, a dwukrotnie dłuższy Classic to co najmniej 50 morderczych prób, które pamięta się latami. Sił w gdańskich Rumageddonie mogą spróbować także najmłodsi, z myślą o których organizatorzy przygotowali kilometrową trasę z kilkoma przeszkodami. Dla firm jest Runmageddon Biznes Szlachetna Paczka (3 km, ponad 15 przeszkód). Formuła biznesowa została stworzona z myślą o integracji pracowników poprzez wspólne pokonywanie ekstremalnego wyzwania. Dochód ze sprzedaży pakietów startowych dla przedsiębiorstw przekazywany jest na rzecz Szlachetnej Paczki, jednego z największych i najskuteczniejszych programów społecznych w Polsce. 15.09.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11170
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP