logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12490
W Gdańsku trwają uroczystości upamiętniające ofiary stanu wojennego. 13 grudnia mija 38 lat od chwili, kiedy komuna wypowiedziała wojnę narodowi. Obchody rocznicowe zainicjowane przez Europejskie Centrum Solidarności i miast Gdańsk pod hasłem „Pamięci dwóch polskich grudniów. 1970 | 1981” rozpoczęły się w piątek od złożenia kwiatów i zapalenia zniczów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970. Hołd ofiarom reżimu komunistycznego złożyli legendarny przywódca Solidarności Lech Wałęsa, sygnatariusz Porozumienia Gdańskiego i przewodniczący Rady ECS Bogdan Lis, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz dyrektor ECS Basil Kerski. – Staram się nie pamiętać o trudnych latach, ale z perspektywy czasu można powiedzieć, los dał nam dwa zadania. Pierwsze – roztrzaskać tamten stary, zły porządek. I tego dokonaliśmy. Przekazaliśmy narodowi zwycięstwo i demokrację. Ale okazało się, że ta demokracja nie jest tak dobrze przygotowana (...) Teraz jest taki czas, kiedy chcę zaapelować do was: musimy zmobilizować się, musimy Polskę wprowadzić na właściwą drogę rozwoju. To, co się dzieje dzisiaj, to jest skandal, ale ma to podłoże demokratyczne i stąd tak ciężko walczyć (...) Ja, mimo swojego wieku, zrobię wszystko, żeby jak najszybciej tę ekipę wyrzucić z ośrodków władzy. Proszę wszystkich, którzy się ze mną zgadzają: czuwajmy. Będzie taki moment, kiedy poproszę was, żebyśmy wspólnie dokonali naprawy Rzeczypospolitej – powiedział Lech Wałęsa dziennikarzom relacjonującym uroczystość po pomnikiem. 13.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
38 lat temu komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Aresztowania działaczy opozycji rozpoczęły się jeszcze 12 grudnia przed północą. W sieci zastawione przez ZOMO i SB wpadło tej nocy wielu działaczy „Solidarności” uczestniczących w gdańskich obradach Komisji Krajowej. Droga z trójmiejskich hoteli prowadziła do obozów internowania. Od 12 grudnia 1981 roku do 22 lipca 1983 roku komuna internowała ponad 10 tysięcy opozycjonistów. Stan wojenny zagrażał nie tylko ludziom walki z reżimem, ale całemu społeczeństwu. Liczba ofiar śmiertelnych będących następstwem pacyfikacji, represji, prześladowań i brutalności służb, ale także zdarzeń natury społeczno-obyczajowej, których źródłem było wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, do dziś pozostaje nieznana. Według danych Instytutu Pamięci Narodowej, w wyniku działań władzy stanu wojennego życie straciło około stu Polaków. Nie brakuje jednak opinii, że ta liczba może być nawet kilkukrotnie większa. Winni śmierci wielu osób nigdy nie zostali osądzeni. 12.12.2019 / fot. KFP
Do Forum Gdańsk przybyła św. Łucja. – Przyniosła nam światło i radość ze świąt – mówi Magdalena Pramfelt. Prezes Polsko-Szwedzkiej Izby Gospodarczej i prezydent Stowarzyszenia Konsulów Honorowych w Polsce od lat dba o to, by tradycja szwedzkiego Dnia Świętej Łucji (13 grudnia) była obecna w Trójmieście. Na uroczystości z tej okazji zapraszani są członkowie Izby, partnerzy i organizacje gospodarcze, by podziękować sobie za współpracę w mijającym roku i złożyć życzenia na następny. W tym roku pochód patronki światła tworzony przez studentki i studentów filologii szwedzkiej Ateneum Szkoły Wyższej w Gdańsku po raz pierwszy zagościł w progach największej w Polsce restauracji MAX Premium Burgers. To najnowsza szwedzka inwestycja w Gdańsku. Firma została ostatnio wyróżniona przez ONZ za osiągnięcia na rzecz ochrony klimatu. Max Burgers jest pierwszą na świecie siecią restauracji, która wprowadziła oznaczenia śladu węglowego przy produktach w menu i kompensuje wszystkie emisje na każdym etapie łańcucha dostaw. W 2016 roku liczba wegetariańskich opcji w MAXmenu zwiększyła się pięciokrotnie. Firma zamierza poszerzyć ofertę o produkty mające niski wpływ na zmiany klimatyczne i tym samym zmniejszyć w ciągu siedmiu lat emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., co jest zgodne z celami zrównoważonego rozwoju ONZ. 11.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jedynki Gazety Wyborczej Trójmiasto to nagrody dla 30 firm, które w największym stopniu przyczyniły się do rozwoju województwa pomorskiego po przełomie roku 1989. Laureatów poznaliśmy podczas konferencji pn. „30-lecie przemian gospodarczych województwa pomorskiego” zorganizowanej przez „Gazetę” wspólnie z partnerami samorządowymi i biznesowymi w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości Starter. Jednym z wątków poruszanych w debacie było budowanie polskich marek, z których moglibyśmy być dumni na całym świecie i próba poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy w dobie współczesnego kapitalizmu nie jest już na to za późno. – Marki nie buduje się w ciągu dwóch, trzech sezonów – odpowiadał prezydent Pracodawców Pomorza Zbigniew Canowiecki, przypominając historię firmy Ziaja, której właściciel zaczynał od kupna maszyny do robienia lodów, w której potem produkował swoje pierwsze kremy. Dziś to firma znana i ceniona w całej Polsce, odważnie wkraczająca na rynki zagraniczne, a teraz także jedna z trzydziestu Jedynek Gazety Wyborczej Trójmiasto. W gronie laureatów znaleźli się znani pomorscy potentaci, m.in. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk, Zarząd Morskiego Portu Gdynia, DCT Gdańsk, Energa, Grupa Lotos, International Paper Polska, Olivia Business Centre, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Gdańska Stocznia „Remontowa” i Zakłady Farmaceutyczne Polpharma. Były też dwie nagrody specjalne dla znanych małych firm, o czym informujemy z tym większą przyjemnością, że jedno z tych wyróżnień trafiło do rąk Macieja Kosycarza, szefa agencji Kosycarz Foto Press. Nagrodę specjalną z rąk redaktora naczelnego „GW Trójmiasto” Grzegorza Kubickiego odebrała również Ewa Zwierzycka-Szelągowicz, właścicielka Baru Turystycznego przy ul. Szerokiej w Gdańsku. – Prowadzę małą firmę, ale nagrodę dostałem za kontynuowanie tradycji rodzinnych, łączenie pasji i biznesu oraz działania na rzecz teraźniejszych i potomnych. Miło też było znaleźć się w tak zacnym towarzystwie, obok firm, z którymi moja agencja współpracuje od wielu lat. Gratuluję wszystkim nagrodzonym. Dziękuję za zauważanie i docenienie – komentuje Maciej Kosycarz. 10.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Do dużego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym doszło na ul. Marynarki Polskiej w Gdańsku w okolicy wjazdu do tunelu pod Martwą Wisłą. Pękła opona w transporcie butli z gazem. Nz. akcja ich przeładunku. 10.12.2019 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Trzeba krzyczeć w obronie deptanych wartości” – apeluje w tytule swojej najnowszej książki ojciec Ludwik Wiśniewski, wieloletni duszpasterz młodzieży akademickiej, działacz opozycji demokratycznej. Dominikanin wielokrotnie zabierał głos w ważnych kwestiach społecznych i religijnych. W styczniu tego roku, podczas uroczystości pogrzebowych zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, porwał tłumy dobitnym stwierdzeniem, że władza nie może zasadzać się na kłamstwie. „Trzeba skończyć z nienawiścią, trzeba skończyć z nienawistnym językiem, trzeba skończyć z pogardą, trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych (...) Człowiek posługujący się językiem nienawiści, człowiek budujący swoją karierę na kłamstwie nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju i będziemy odtąd tego przestrzegać” – mówił w bazylice Mariackiej. Rozwinięciem tego moralnego przesłania jest rozmowa dominikanina z dziennikarką i pisarką Anną Bimer wydana przed kilkoma tygodniami w formie książkowej nakładem Domu Wydawniczego Rebis. Książka stała się inspiracją kolejnej debaty z cyklu Salon Młodopolski im. Arama Rybickiego. W spotkaniu z ojcem Ludwikiem Wiśniewskim zainicjowanym przez Fundację im. Arkadiusza Rybickiego i Europejskie Centrum Solidarności udział wzięli m.in. Aleksander Hall, Jerzy Kiszkis oraz uczestnicy debat oksfordzkich z I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku – Klaudia Bielicka i Jan Modrzyński. 9.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Odstawieni na Święta” to kampania społeczna Caritas Archidiecezji Gdańskiej uwrażliwiająca na problem samotności osób starszych w chwilach, kiedy większość z nas tak bardzo docenia i celebruje obecność bliskich. „Świąteczne” wykluczenie społeczne dotyka ponad 90 proc. mieszańców trójmiejskich domów opieki społecznej. Niepokojące jest również to, że przed świętami Bożego Narodzenia wzrasta liczba osób w podeszłym wieku przywożonych przez rodziny na oddziały ratunkowe...
Od ubiegłego roku poprzez kampanię społeczną Caritas wspólnie z trójmiejskimi placówkami opiekuńczymi, Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie w Gdańsku oraz AID Ratunek stara się, by samotności doskwierającej seniorom w tym szczególnym czasie było jak najmniej. Akcję „Odstawieni na Święta” zainicjował ks. Janusz Steć, dyrektor Caritas Archidiecezji Gdańskiej. Kluczowym momentem były słowa zasłyszane podczas jednej z wizyt dzieci i wnuków w domu pomocy społecznej: „Babciu, przepraszamy, ale musimy już iść do domu na wigilijny wieczór”. – Prowokujemy rodziny, znajomych osób starszych i wszystkich do tego, by myśleli nie tylko o odstawieniu się na święta – o własnym komforcie, prezentach, konsumpcji – ale by pamiętali o seniorach i seniorkach pozostawionych w placówkach, a czasem mieszkających gdzieś obok, ludziach, którzy naprawdę potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem – mówi ksiądz Janusz Steć. Dane towarzyszące drugiej edycji kampanii pokazują, że warto zabiegać o lepszy los seniorów. –Przed rokiem ośmioro podopiecznych jednego z domów pomocy społecznej w Trójmieście mogło spędzić świąteczny czas w rodzinnej atmosferze. Dla porównania, w roku poprzedzającym akcję nikt z tego DPS nie został zabrany do domu – mówi Beata Kasprzyk, koordynatorka kampanii. Pomóc może każdy z nas. „Jeżeli chcesz zaprosić samotną osobę – wydrukuj zaproszenie, wypełnij i przekaż osobie samotnej” – zachęcają organizatorzy na stronie internetowej caritas.gda.pl. Jeśli ktoś chce zaprosić samotnego seniora na wieczerzę wigilijną, może oczywiście zgłosić się do dowolnej placówki Caritas (listę znajdziemy na wspomnianej stronie) bądź też zadzwonić pod nr 515 423 919 lub wysłać wiadomość pocztą elektroniczną na bkasprzyk@caritas.gda.pl. O kontakt proszone są oczywiście również osoby samotne, które pragną spędzić wigilijny wieczór w rodzinnej atmosferze. 9.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Już po raz szósty Rada Dzielnicy Nowy Port w Gdańsku zorganizowała imprezę mikołajkową dla najmłodszych. W sali gimnastycznej IV Liceum Ogólnokształcącego można było obejrzeć pokazy grup tanecznych z Domu Sztuki na Stogach. Dzieci wzięły udział w konkursie plastycznym na najpiękniejszy rysunek przedstawiający Świętego Mikołaja, a inne mogły własnoręcznie udekorować świąteczne pierniczki. Największą atrakcją był oczywiście przyjazd Świętego Mikołaja który rozdał 300 paczek ufundowanych przez Radę Dzielnicy. Nie zabrakło obowiązkowego zdjęcia z sympatycznym jegomościem z białą brodą. Będzie co wspominać w przyszłości. 8.12.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Spekulacje zakończone. Od godziny 17.21 już wiemy, że Szymon Hołownia wystartuje w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Popularny dziennikarz i publicysta ogłosił swoją kandydaturę podczas wieczornego spotkania z mieszkańcami Pomorza w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. – System się zwiesił. Żeby się odwiesił, musimy zamontować w nim bezpartyjny bezpiecznik (…) Chcę się u was ubiegać o tę pracę. Pokornie proszę, żebyście powierzyli mi funkcję stróża naszej narodowej wspólnoty. Nie wesprą mnie partyjne przelewy, struktury, machiny, wielki biznes. Nie potrzebuję ich, bo mam was. I to wam przez najbliższe pół roku chcę opowiedzieć o Polsce moich marzeń, o takiej, która jest w naszym zasięgu, o Polsce solidarnej,o Polsce zdrowiejącego środowiska, Polsce samorządnej i obywatelskiej. Pokażę wam nasz pomysł na to, jak sprawić, żeby prezydent był nie testerem, lecz stróżem praworządności, głosem pomagającym Polakom czuć się bezpiecznie w coraz bardziej skomplikowanym świecie. Nie nadętym, lacz poważanym graczem przy międzynarodowym stole. Pokażę wam pracujących ze mną specjalistów, organizujące się od dwóch miesięcy w Polsce setki – mam nadzieję, że za chwilę tysiące – wolontariuszy. My naprawdę idziemy wygrać te wybory – mówił dziś w Gdańsku Szymon Hołownia. Deklarację kandydata sala przyjęła długimi owacjami. Zanim padły najważniejsze słowa publiczność zobaczyła krótki film pt. „My – łączy nas znacznie więcej”, z którego mogliśmy się dowiedzieć, że 73 proc. Polaków uważa, iż prezydentem Polski może być ktoś, kto nigdy wcześniej nie zajmował się polityką i nie jest związany z żadną partią. – Dlaczego Teatr Szekspirowski? Teatr jest znakomitym miejscem, żeby zakończyć hamletyzowanie – to „być albo nie być”, kandyduje czy nie kandyduje. Dlaczego Gdańsk? Gdańsk generalnie jest miastem, w którym bardzo dobrze zaczynać nową rzeczywistość. W tym miejscu zacząć ją trzeba, bo dobrze pamiętam, co działo się tutaj prawie rok temu, kiedy we mnie i tysiącach Polaków coś pękło, kiedy widzieliśmy jak na scenie najwspanialszej fabryki dobra w tym kraju Polak zabija Polaka (…) Gdańsk ma w swoim herbie wspaniałą dewizę: bez zuchwałości, ale i bez lęku. Na co mam czekać? Co jeszcze musi się stać, żebym porzucił wygodną kanapę recenzenta rzeczywistości?! (…) Wiem, w jakim świecie żyję – wyjaśniał w Gdańsku Szymon Hołownia. 8.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
8 kwietnia br. rozpoczął się największy strajk w historii polskiej oświaty od 1993 roku. O przesłaniu akcji zawieszonej niespełna trzy tygodnie później i niezrealizowanych do dziś postulatach przypomniała w niedzielę pikieta pn. „Łańcuch światła dla edukacji” zorganizowana przed Dworem Artusa przez Okręg Pomorski Związku Nauczycielstwa Polskiego. Na gdańską manifestację przyjechał szef związkowej centrali Sławomir Broniarz. Z Pomorzanami byli także przedstawiciele okręgów małopolskiego i lubuskiego ZNP. Pomorze reprezentowały m.in. Słupsk, Miastko, Kościerzyna, Puck i Gdynia. Wśród uczestników kilkusetosobowej pikiety byli nauczyciele i pracownicy oświaty, którzy z powodu braku środków finansowych nie otrzymali wynagrodzeń za ubiegły miesiąc i których szkoły zagrożone są likwidacją. – Prowadzimy walkę o demokratyczną szkołę i o poszanowanie godności zawodu nauczyciela. Chcemy pokazać, że wykonujemy swój zawód z pasją, chociaż nasza praca staje się coraz trudniejsza ze względu na niskie nakłady na edukację. Chcemy zwrócić uwagę na to, jak wiele wykonujemy dodatkowych czynności, choć nie należą one do naszych obowiązków – mówi Elżbieta Markowska, szefowa Okręgu Pomorskiego ZNP. Sławomir Broniarz zapewnia, że związku nie zadowalają deklaracje ministra edukacji, który wyraża nadzieję, że za kilka lat edukacja będzie miała zwiększone środki. – Solą edukacji są nauczyciel i uczeń, więc nie można mówić o tym, że będziemy liczyć na wolontariat po stronie nauczycieli (…) Nie chcemy być tymi, którzy muszą walczyć w lokalnych samorządach o podwyżki płac, nie chcemy zabierać lokalnej społeczności środków, które samorząd ma na inne cele, a musi je przeznaczyć na potrzeby edukacji – mówi prezes ZNP. 8.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 12490
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP