logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12496
Mieszkańcy Pomorza oddają hołd ofiarom Grudnia ’70. Pod Pomnikiem Stoczniowców 1970 na placu Solidarności w Gdańsku pamięć pomordowanych robotników uczcili dziś przed południem były prezydent Lech Wałęsa, przewodniczący Rady Europejskiego Centrum Solidarności Bogdan Lis, zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak, przewodnicząca Rady Miasta Agnieszka Owczarczak, radni Andrzej Kowalczys i Bogdan Oleszek, posłowie Jerzy Borowczak i Jarosław Wałęsa, marszałek województwa pomorskiego Marszałek Struk oraz przedstawiciele Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców. Kwiaty i znicze u stóp Trzech Krzyży złożyli dziś także przedstawiciele Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność, obecni i emerytowani pracownicy Stoczni Gdańsk oraz delegacje szkolne.
14 grudnia 1970 roku robotnicy wyszli na ulice miast Wybrzeża, sprzeciwiając się podwyżkom cen i broniąc swoich praw. Krwawo tłumione przez komunę demonstracje trwały do 22 grudnia. Tragiczne wydarzenia rozegrały się w Gdańsku, Gdyni, Elblągu, Szczecinie i Słupsku. 16 grudnia wojsko i milicja otoczyły protestującą Stocznię Gdańską. Następnego dnia rano doszło do masakry w Gdyni, w której śmierć poniosło 18 młodych ludzi. Wśród ofiar było kilku nastolatków, uczniów gdyńskich szkół. W Gdańsku zginęło osiem osób (ich portrety możemy zobaczyć na planszach eksponowanych w przestrzeni miejskiej przy słupach ulicznych latarń, w tramwajach i autobusach), w Szczecinie – 16, W Elblągu – jedna. W wyniku pacyfikacji strajków i represji ponad 1100 osób odniosło rany. 16.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Moda kontra rak” – Tu i Teraz. Akcja charytatywna Fundacji z Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką oraz firmy rodzinnej Czyste Dziecko prowadzonej przez toruńską projektantkę Adriannę Złoch zagościła w niedzielę w sopockim Krzywym Domku. Gospodarzem wystawy fotograficznej stanowiącego pokłosie listopadowego pokazu mody z udziałem pacjentów Oddziału Hematologii Dziecięcej UCK była restauracja Tu i Teraz. Na ekspozycji mogliśmy podziwiać prace Anny Rezulak i Jakuba Grabowskiego. Wernisażowi towarzyszyła kwesta na rzecz dzieciaków chorych onkologicznie. Ofiarodawcy byli nagradzani. Czekały na nich m.in. stylizacje modowe, ozdoby świąteczne i słodkości. – Jak się komuś coś podoba, to wrzuca do puszki datek i zabiera to, co cieszy jego oczy. Mamy też do zlicytowania dwie koszulki reprezentanta kraju w piłce ręcznej Mariusza Jurkiewicza – jest z nami tu dzisiaj – jednak tę część akcji przeprowadzimy już na naszej stronie internetowej. Dochód przeznaczymy na zakup elektrycznie sterowanych łóżek dla małych pacjentów. Wszystkie sprzęty dotarły już na Oddział Hematologii Dziecięcej i służą dzieciom, ale za cztery łóżka musimy jeszcze zapłacić. Przy tej okazji dziękujemy naszym kontrahentom za zaufanie – mówi Marta Czyż-Taraszkiewicz, prezes Fundacji Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką. 15.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Album „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia” wydany w 2006 roku miał być pierwszym i ostatnim tak zatytułowanym dziełem ukazującym dorobek znanych trójmiejskich fotoreporterów – ojca i syna. Wyszła seria, której najnowsza, czternasta część, stanowiąca swoisty przewodnik historyczny po Drodze Królewskiej, od sobotniego południa świętuje swoją premierę w Gdańskim Centrum Handlowym Manhattan (jutro ciąg dalszy, również od 12). Tam zwykle te przygody czytelnicze z fotografiami Zbigniewa i Macieja Kosycarzy się zaczynają. Tym razem, wyjątkowo zostaliśmy zaproszeni na drugie piętro wrzeszczańskiej galerii, i to na premierę nie jednego, lecz dwóch albumów. Niemal równocześnie z „Niezwykłymi zwykłymi zdjęciami Drogi Królewskiej w Gdańsku” do księgarń trafiła książka „Jan Paweł II na Pomorzu. Fotograficzne wspomnienia”, również wydana nakładem agencji Kosycarz Foto Press. W albumie opowiadającym o pielgrzymkach Ojca Świętego w latach 1987 i 1999 znajdziemy zdjęcia kilkunastu znanych fotoreporterów z naszego regionu, i nie tylko stąd.
O pierwszej publikacji z serii „Fot. Kosycarz” wspominamy nie bez kozery. – W 2006 roku prezydent Paweł Adamowicz, który był tutaj z nami przez wiele wiele lat, powiedział jedno krótkie zdanie: „A mi się marzy album o ulicy Długiej i Długim Targu”. Mogliśmy je usłyszeć także w relacji telewizyjnej z premiery. Pomyślałem sobie wtedy: „Album o jednej ulicy? Niemożliwe”. No ale czas płynął. Zacząłem zbierać zdjęcia i... okazało się, że można taki album zrobić. Pan prezydent Paweł Adamowicz nie zobaczy go, ale zrealizowałem jego marzenie, z czego bardzo się cieszę. W poprzednich naszych albumach nie było Pawła Adamowicza wśród głównych bohaterów. Teraz jest. Pokazujemy go nie tylko w roli prezydenta miasta, ale przede wszystkim jako człowieka podchodzącego do siebie z dużym dystansem – tańczącego z młodzieżą taniec latynoamerykański, grającego z żoną Magdaleną i córką Antoniną na gitarach atrapach czy uczestniczącego w udanej próbie bicia rekordu w podawaniu piłki do rugby – mówi Maciej Kosycarz.
We wszystkich czternastu albumach „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia” pojawia się Lech Wałęsa. Na kartach najnowszej publikacji z tej serii były prezydent wącha tulipany o nazwie... Lech Wałęsa. Na innym zdjęciu widzimy go, jak wita się się w swoim biurze w Zielonej Bramie z księżniczką Anną. Prywatny charakter ma również jego spotkanie z Ojcem Świętym w kurii biskupiej w Oliwie wiosną 1987 roku utrwalone przez Arturo Mariego. Na fotografii zamieszonej w albumie „Jan Paweł II na Pomorzu” legendarnemu przywódcy Solidarności towarzyszą małżonka Danuta i ośmioro dzieci. – Nic nie dobudowałem – komentował żartobliwie były prezydent, spoglądając na rodzinne zdjęcie prezentowane przez Macieja. Potem mówił o polskich drogach. – Proszę was przy okazji tej książki, abyście wszędzie wchodzili w dyskusję. Bo musimy przekonać się nawzajem, jaki program budujemy. Tamta epoka była okropna – wojny, rewolucje, nieuczciwość. Dzisiaj nikt nikomu nie wierzy. Musimy się przekonać. Jak się dobrze przekonamy, to zbudujemy coś lepszego. To tyle, tak przy okazji. Życzę sukcesu tej książce i wszystkim – zakończył Lech Wałęsa.
Wśród gości specjalnych podwójnej premiery obdarowanych albumami oraz słodkościami z wrzeszczańskiego Bałtyku znaleźli się także Renata Adamowicz – szwagierka tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska oraz obecni na kartach „Drogi Królewskiej” aktorka Joanna Kreft-Baka, dziennikarze telewizyjni Bożena Olechnowicz i Sławomir Siezieniewski, no i oczywiście Krzysztof Skiba, przyjaciel Macieja od czasów szkolnych, stały bohater serii „Fot. Kosycarz”. – To fantastyczne znaleźć się w albumie Maćka. We wszystkich albumach, i to w takim towarzystwie. W każdym jest zdjęcie Lecha Wałęsy i Krzyśka Skiby, więc w takim towarzystwie to ja zawsze mówię „tak”. A państwa zachęcam do kupna albumu. Zdjęcia Maćka i jego ojca to jest po prostu historia Gdańska – mobilizował czytelników popularny artysta i satyryk. Damiana Naskręta nie trzeba było zachęcać. Wierny fan twórczości Kosycarzy tradycyjnie zajął pierwsze miejsce w kolejce po dedykację i autograf autora albumu. Był tu już o wpół do jedenastej. – Kiedyś przyszedł na premierę zaczynającą się w południe o godzinie ósmej. Zawsze i wszędzie jest przez nas ciepło witany – mówił Maciej Kosycarz. Jego najnowsze dzieła trafiły dziś także do rąk Alana Aleksandrowicza. Wiceprezydent Gdańska również miał dla Macieja dwie nowości. – Ten album [„Droga Królewska” – przyp. red.] jest szczególnie ważny, bo zbliżamy się do remontu Długiej i Długiego Targu, a w przyszłości przebudowy. Tu możemy mieć pewien punkt odniesienia, jak niegdyś ten Trakt wyglądał i być może, jak powinien wyglądać. Maćku, przy okazji też mam mały prezent. Chcielibyśmy jeden z tramwajów, które wkrótce trafią do Gdańska, nazwać imieniem twojego taty Zbigniewa – zadeklarował wiceprezydent, wywołując tą zapowiedzią burzę braw. – Dziękuję bardzo. To naprawdę wspaniała wiadomość. Będę częściej jeździł tramwajami, a szczególnie tym tatowym – dziękował wzruszony Maciej Kosycarz.
Albumy „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej w Gdańsku” i „Jan Paweł II na Pomorzu. Fotograficzne wspomnienia” są już dostępne w trójmiejskich księgarniach. Książki można zamówić także drogą wysyłkową poprzez stronę internetową agencji KFP. 14.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Trefl Sopot udanie powrócił do Ergo Areny. Po sześciotygodniowej przerwie w ligowej rywalizacji na parkiecie gdańsko-sopockiej hali podopieczni Macieja Stefańskiego pokonali w sobotę Eneę Astorię Bydgoszcz 87:78 (22:26, 21:15, 21:19, 23:18). Najskuteczniejszym graczem w szeregach gospodarzy był Nana Foulland, zdobywca 20 punktów (14 zbiórek).
TREFL: Medlock 14 pkt., Foulland 20 (14 zbiórek), M. Kolenda 13, Leończyk 10, Ayers 9 oraz Ł. Kolenda 6, Roberson 15, Kurpisz, Kowalenko. 14.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Niepubliczny Zespół Szkół Specjalnych przy ul. Jagiellońskiej 11 w Gdańsku prowadzony przez Koło Gdańskie Polskiego Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną od dziś nosi imię Pawła Adamowicza. Uroczystość ogłoszenia patronatu, przekazania szkołom sztandaru, którego współfundatorami są przedsiębiorcy skupieni w organizacji Pracodawcy Pomorza, oraz odsłonięcia tablicy poświęconej patronowi nieprzypadkowo odbyła się 13 grudnia. Tego dnia w 2006 roku ONZ przyjęła w Nowym Jorku „Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych”. Polska ratyfikowała ją sześć lat później.
– Paweł Adamowicz poświęcił dużą część swojego życia i pracy na wdrażanie jej zapisów w życie. Gdańsk był dla niego wspólnotą, w której każdy ma prawo żyć na równych zasadach. Jesteśmy mu wdzięczni za to, że wierzył w misję naszego stowarzyszenia i w to, że rodzice którzy podjęli się jej realizacji, są gwarantem powodzenia tych działań. To dzięki jego życzliwości w Gdańsku działa i współpracuje ze sobą tak wiele organizacji pozarządowych wspierających osoby z niepełnosprawnością. To jego postawa i determinacja dały nam odwagę do podjęcia starań o otwarcie pierwszej w regionie niepublicznej szkoły specjalnej. Paweł Adamowicz był uczniem, który słuchał, był ciekawy, i wprowadzał w życie to, czego się nauczył, ale był również nauczycielem, który uczył nas, mieszkańców i mieszkanki Gdańska, życia we wspólnocie różnorodności – mówiła podczas dzisiejszej uroczystości Katarzyna Świeczkowska, dyrektor Niepublicznej Podstawowej Szkoły Specjalnej oraz Niepublicznej Szkoły Przysposabiającej do Pracy. W obu placówkach uczy się obecnie 65 młodych ludzi. Przy Jagiellońskiej 11 działają także Ośrodek Wczesnej Interwencji i Wspomagania Rozwoju, Warsztaty Terapii Zajęciowej dla dorosłych oraz Środowiskowy Dom Samopomocy.
W uroczystości nadania szkołom imienia tragicznie zmarłego prezydenta udział wzięli jego rodzice Teresa i Ryszard Adamowiczowie oraz brat Piotr, a także prezydent Aleksandra Dulkiewicz, radni Teresa Wasilewska, Katarzyna Czerniewska i Andrzej Kowalczys oraz prezydent Pracodawców Pomorza Zbigniew Canowiecki. – Celem niepublicznych szkół specjalnych jest integracja osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz pomoc w przygotowaniu do podjęcia pracy i wspieranie ich rozwoju. A tego właśnie chciałby dla Gdańska ich patron – równości i zacierania podziałów pomiędzy nami – komentuje dzisiejsze wydarzenie prezydent Aleksandra Dulkiewicz. 13.12.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Na placu Solidarności w piątkowe południe hołd ofiarom stanu wojennego oddali przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, gdańskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej oraz Stowarzyszenia Godność. W uroczystości złożenia kwiatów i zapalenia zniczy pod tablicą upamiętniająca zamordowanych przez służby PRL Antoniego Browarczyka, Piotra Sadowskiego, Wacława Kamińskiego i Jana Samsonowicza udział wzięli m.in. wojewoda pomorski Dariusz Drelich oraz europosłanka PiS Anna Fotyga. Wydarzeniu towarzyszyło odsłonięcie wystawa pt. „Ofiary stanu wojennego”. Ekspozycję przygotowaną przez IPN we współpracy z Domem Spotkań z Historią i Ośrodkiem Karta po raz pierwszy można było zobaczyć niemal 12 lat temu w Warszawie. Od tamtej pory wciąż jest uzupełniana o nowe fotogramy i nowe informacje o śmiertelnych ofiarach nie tylko stanu wojennego, ale dekady lat osiemdziesiątych. 13.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W Gdańsku trwają uroczystości upamiętniające ofiary stanu wojennego. 13 grudnia mija 38 lat od chwili, kiedy komuna wypowiedziała wojnę narodowi. Obchody rocznicowe zainicjowane przez Europejskie Centrum Solidarności i miast Gdańsk pod hasłem „Pamięci dwóch polskich grudniów. 1970 | 1981” rozpoczęły się w piątek od złożenia kwiatów i zapalenia zniczów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970. Hołd ofiarom reżimu komunistycznego złożyli legendarny przywódca Solidarności Lech Wałęsa, sygnatariusz Porozumienia Gdańskiego i przewodniczący Rady ECS Bogdan Lis, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz dyrektor ECS Basil Kerski. – Staram się nie pamiętać o trudnych latach, ale z perspektywy czasu można powiedzieć, los dał nam dwa zadania. Pierwsze – roztrzaskać tamten stary, zły porządek. I tego dokonaliśmy. Przekazaliśmy narodowi zwycięstwo i demokrację. Ale okazało się, że ta demokracja nie jest tak dobrze przygotowana (...) Teraz jest taki czas, kiedy chcę zaapelować do was: musimy zmobilizować się, musimy Polskę wprowadzić na właściwą drogę rozwoju. To, co się dzieje dzisiaj, to jest skandal, ale ma to podłoże demokratyczne i stąd tak ciężko walczyć (...) Ja, mimo swojego wieku, zrobię wszystko, żeby jak najszybciej tę ekipę wyrzucić z ośrodków władzy. Proszę wszystkich, którzy się ze mną zgadzają: czuwajmy. Będzie taki moment, kiedy poproszę was, żebyśmy wspólnie dokonali naprawy Rzeczypospolitej – powiedział Lech Wałęsa dziennikarzom relacjonującym uroczystość po pomnikiem. 13.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
38 lat temu komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Aresztowania działaczy opozycji rozpoczęły się jeszcze 12 grudnia przed północą. W sieci zastawione przez ZOMO i SB wpadło tej nocy wielu działaczy „Solidarności” uczestniczących w gdańskich obradach Komisji Krajowej. Droga z trójmiejskich hoteli prowadziła do obozów internowania. Od 12 grudnia 1981 roku do 22 lipca 1983 roku komuna internowała ponad 10 tysięcy opozycjonistów. Stan wojenny zagrażał nie tylko ludziom walki z reżimem, ale całemu społeczeństwu. Liczba ofiar śmiertelnych będących następstwem pacyfikacji, represji, prześladowań i brutalności służb, ale także zdarzeń natury społeczno-obyczajowej, których źródłem było wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, do dziś pozostaje nieznana. Według danych Instytutu Pamięci Narodowej, w wyniku działań władzy stanu wojennego życie straciło około stu Polaków. Nie brakuje jednak opinii, że ta liczba może być nawet kilkukrotnie większa. Winni śmierci wielu osób nigdy nie zostali osądzeni. 12.12.2019 / fot. KFP
Do Forum Gdańsk przybyła św. Łucja. – Przyniosła nam światło i radość ze świąt – mówi Magdalena Pramfelt. Prezes Polsko-Szwedzkiej Izby Gospodarczej i prezydent Stowarzyszenia Konsulów Honorowych w Polsce od lat dba o to, by tradycja szwedzkiego Dnia Świętej Łucji (13 grudnia) była obecna w Trójmieście. Na uroczystości z tej okazji zapraszani są członkowie Izby, partnerzy i organizacje gospodarcze, by podziękować sobie za współpracę w mijającym roku i złożyć życzenia na następny. W tym roku pochód patronki światła tworzony przez studentki i studentów filologii szwedzkiej Ateneum Szkoły Wyższej w Gdańsku po raz pierwszy zagościł w progach największej w Polsce restauracji MAX Premium Burgers. To najnowsza szwedzka inwestycja w Gdańsku. Firma została ostatnio wyróżniona przez ONZ za osiągnięcia na rzecz ochrony klimatu. Max Burgers jest pierwszą na świecie siecią restauracji, która wprowadziła oznaczenia śladu węglowego przy produktach w menu i kompensuje wszystkie emisje na każdym etapie łańcucha dostaw. W 2016 roku liczba wegetariańskich opcji w MAXmenu zwiększyła się pięciokrotnie. Firma zamierza poszerzyć ofertę o produkty mające niski wpływ na zmiany klimatyczne i tym samym zmniejszyć w ciągu siedmiu lat emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., co jest zgodne z celami zrównoważonego rozwoju ONZ. 11.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jedynki Gazety Wyborczej Trójmiasto to nagrody dla 30 firm, które w największym stopniu przyczyniły się do rozwoju województwa pomorskiego po przełomie roku 1989. Laureatów poznaliśmy podczas konferencji pn. „30-lecie przemian gospodarczych województwa pomorskiego” zorganizowanej przez „Gazetę” wspólnie z partnerami samorządowymi i biznesowymi w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości Starter. Jednym z wątków poruszanych w debacie było budowanie polskich marek, z których moglibyśmy być dumni na całym świecie i próba poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy w dobie współczesnego kapitalizmu nie jest już na to za późno. – Marki nie buduje się w ciągu dwóch, trzech sezonów – odpowiadał prezydent Pracodawców Pomorza Zbigniew Canowiecki, przypominając historię firmy Ziaja, której właściciel zaczynał od kupna maszyny do robienia lodów, w której potem produkował swoje pierwsze kremy. Dziś to firma znana i ceniona w całej Polsce, odważnie wkraczająca na rynki zagraniczne, a teraz także jedna z trzydziestu Jedynek Gazety Wyborczej Trójmiasto. W gronie laureatów znaleźli się znani pomorscy potentaci, m.in. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk, Zarząd Morskiego Portu Gdynia, DCT Gdańsk, Energa, Grupa Lotos, International Paper Polska, Olivia Business Centre, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Gdańska Stocznia „Remontowa” i Zakłady Farmaceutyczne Polpharma. Były też dwie nagrody specjalne dla znanych małych firm, o czym informujemy z tym większą przyjemnością, że jedno z tych wyróżnień trafiło do rąk Macieja Kosycarza, szefa agencji Kosycarz Foto Press. Nagrodę specjalną z rąk redaktora naczelnego „GW Trójmiasto” Grzegorza Kubickiego odebrała również Ewa Zwierzycka-Szelągowicz, właścicielka Baru Turystycznego przy ul. Szerokiej w Gdańsku. – Prowadzę małą firmę, ale nagrodę dostałem za kontynuowanie tradycji rodzinnych, łączenie pasji i biznesu oraz działania na rzecz teraźniejszych i potomnych. Miło też było znaleźć się w tak zacnym towarzystwie, obok firm, z którymi moja agencja współpracuje od wielu lat. Gratuluję wszystkim nagrodzonym. Dziękuję za zauważanie i docenienie – komentuje Maciej Kosycarz. 10.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12496
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP