logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11795
Od dziś do niedzieli Polską Filharmonią Bałtycką rządzą czytelnicy. Trzy dni z literaturą, 70 wystawców i niemal tyle samo spotkań ze znanymi pisarzami, dyskusji oraz wydarzeń towarzyszących, a to wszystko na II Gdańskich Targach Książki. W ubiegłym roku imprezę odwiedziło kilkanaście tysięcy ludzi. Wielu z nich wychodziło z Filharmonii z „pełnymi siatkami”. Inicjatywa poświęcona literaturze na Pomorzu stanowi okazję do promocja czytelnictwa i rynku książek w Polsce, a także poza granicami naszego kraju. Uroczystość otwarcia tegorocznych targów miała miejsce na... Islandii, a ściślej rzecz biorąc, na gdańskim stoisku kraju słynącego z tego, że zawsze pisano i czytano w nim bardzo dużo. W oczach badaczy kultury wyspa znana powszechnie z wulkanów, gejzerów i muzyki Björk uchodzi wręcz za kolebkę genialnej literatury spisanej wierszem i prozą, w której na plan pierwszy wybijają się sagi Islandczyków. Dyskusji o korzeniach i znakach szczególnych literatury Północy można było posłuchać już w pierwszym dniu gdańskich targów, odwiedzając po południu Salę Kameralną. Z popularnym islandzkim powieściopisarzem i poetą Einarem Kárasonem spotkali się tutaj tłumacze Karolina Drozdowska, Agata Lubowicka i Jacek Godek. Pan Jacek jest nie tylko tłumaczem i wielkim znawcą islandzkiej kultury, ale również jej uczestnikiem, i to od wczesnych lat szkolnych. Pomysł zaproszenia Islandii jako gościa honorowego targów wyszedł od niego. – Warto tu wspomnieć, że Gdańsk i Islandię połączyła silna wieź. Jest nią twórczość islandzkiej poetki Lindy Vilhjálmsdóttir, która za tomik „Wolność” otrzymała w ubiegłym roku Nagrodę Literacką Miasta Gdańska „Europejski Poeta Wolności” – przypomina Magdalena Kalisz, dyrektor programowa Gdańskich Targów Książki. Jacek Godek również odbierał tę nagrodę, jako tłumacz „Wolności”. Od piątku do niedzieli zaprasza do Filharmonii na rozmowy z islandzkimi literatami, a także na wspólne z publicznością tłumaczenie piosenek z repertuaru Björk. Ze szczegółowym programem wydarzenia można zapoznać się na stronie internetowej gdanskietargiksiazki.pl. 29.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Wszystko wskazuje na to, że 4 czerwca na placu Solidarności w Gdańsku nie będzie ogólnopolskiej debaty samorządowców przy okrągłym stole. Symboliczne spotkanie miało uświetnić obchody 30. rocznicy pierwszych, częściowo wolnych wyborów organizowane przez miasto pod szyldem Święto Wolności i Solidarności. „Solidarność” zajęta będzie w tym czasie sobą, i to właśnie na placu jej imienia. Związkowcy zgłosili zgromadzenie odbywające się w tym samy czasie i w tym samym miejscu wcześniej niż Urząd Miejski, a wojewoda pomorski Dariusz Drelich uznał, że należy się im pierwszeństwo. – Na mocy tej decyzji 4 czerwca, podobnie jak w inne ważne dla nas dni, przez trzy najbliższe lata ul. Doki do Bramy Historycznej numer 2 oraz plac wokół pomnika Poległych Stoczniowców w godzinach od 6 do 22 zarezerwowane są na zgromadzenia cykliczne, których głównym organizatorem jest NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej (…) Oczywiście 4 czerwca zapraszamy wszystkich, mieszkańców i samorządowców, przed pomnik na godz. 10 na złożenie kwiatów. Nie wyrażamy jednak zgody na na żadne wystąpienia polityczne – mówi dziś na łamach Wirtualnej Polski Karol Guzikiewicz, wiceszef stoczniowej „Solidarności” i radny sejmiku wojewódzkiego.
„W Gdańsku na placu Solidarności wokół pomnika Poległych Stoczniowców 4 czerwca 2019 roku stanie stół, przy którym podpisana zostanie Deklaracja Wolności i Solidarności. Tego dnia o godz. 12 w całym kraju odśpiewany zostanie hymn narodowy. W ten sposób polscy samorządowcy świętować będą 30. rocznicę pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych” – informował w połowie lutego Urząd Miejski w Gdańsku. Co teraz? Głos zabrali w piątkowe popołudnie na placu Solidarności prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz oraz byli działacze opozycji antykomunistycznej, Władysław Frasyniuk, Bogdan Lis, Krzysztof Pusz, Jan Kozłowski i Jacek Taylor. – Dzisiaj ze strony internetowej NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej mogliśmy się dowiedzieć o – nie boję się użyć tego słowa – skandalicznej decyzji wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. Panie wojewodo, ja do pana z tego miejsca apeluję o to, żeby był pan urzędnikiem państwowym, przestrzegającym prawa, a nie kacykiem politycznym działającym na zlecenie Prawa i Sprawiedliwości albo pana Karola Guzikiewicza. Niestety, pana dzisiejsza decyzja, żeby 4 czerwca organizować zgromadzenie cykliczne przez związkową komórkę zakładową dzieli społeczeństwo – oceniła prezydent Gdańska. – Czy to oznacza, że miejsce, w którym stoimy, jest Karola Guzikiewicza czy też jednej tylko formacji politycznej? Nie pozwolę, żeby ktokolwiek mógł takim językiem mówić o najważniejszych datach w historii Rzeczypospolitej. Język, którego używa Karol Guzikiewicz, język wykluczenia, język nienawiści – przykro, że muszę to powiedzieć – doprowadził do wielkiej tragedii 13 stycznia na Targu Węglowym. Wtedy zginął Paweł Adamowicz. Święto 4 czerwca zawsze miało być dedykowane jego pamięci, pokojowej wizji budowy wspólnoty, której, jak mało kiedy, potrzebujemy w Polsce – powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. Bogdan Lis dodał, że nie uznaje decyzji wojewody, bo jest ona sprzeczna z prawem. Przypomniał, że organizator obchodów cyklicznych, zanim zwróci się z wnioskiem do instancji wojewódzkiej, powinien najpierw wystąpić o zgodę do miejskiego sztabu zarządzania kryzysowego, co nie miało miejsca. – Bez względu na to, co pan Guzikiewicz będzie wyprawiał, 4 czerwca spotkamy się tutaj na placu. Solidarności, pod Bramą Stoczni Gdańskiej, i będziemy świętować ten dzień – zapewnił sygnatariusz Porozumień Sierpniowych. 29.03.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
„Trzynastki” dla emerytów i rencistów będą wypłacane przez ZUS bądź KRUS już od 1 maja. W połowie roku wystartuje program 500+ na pierwsze dziecko. Tylko te dwie pozycje z nowego programu Prawa i Sprawiedliwości zwiększą obciążenie budżetu państwa o ok. 20 mld zł. Na całą „Piątkę Kaczyńskiego” rząd zamierza wydać w tym roku ponad 40 mld. Co o tym sądzą Polacy? Aż 45 proc. społeczeństwa uważa, że nasze państwo stać na spełnienie obietnic wyborczych PiS. Przeciwnego zdania jest 38 proc. badanych. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez CBOS (7-14 marca br.) metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) na liczącej 982 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. Ponad połowa badanych (60 proc.) uważa, że wydatki z budżetu państwa nie powinny przekraczać jego dochodów, 27 proc. dopuszcza powstanie niewielkiego deficytu, jeśli brakuje pieniędzy na ważne cele społeczne. Dla dużego deficytu nie ma społecznego przyzwolenia (dopuszcza go jedynie 2 proc. respondentów). Każdy z projektów „Piątki PiS” ma poparcie co najmniej 70 proc. badanych. Emeryturę+ popiera 84 proc., przywrócenie połączeń komunikacyjnych – 83 proc., niższy PIT – 77 proc., 500+ na każde dziecko – 75 proc., a zerowy PIT dla młodych – 73 proc. 39 proc. ankietowanych wskazało, że ich gospodarstwo domowe najbardziej skorzysta z dodatkowej emerytury. 29 proc. wybrało 500+ na pierwsze dziecko. 25 proc. badanych deklaruje, że skorzystają przede wszystkim z zapowiadanego obniżenia kosztów pracy. Osobistą korzyść z przywrócenia połączeń autobusowych zadeklarowało 18 proc. 29.03.2019 / fot. Krzysztof Mania / KFP
– Wiosna przyszła na Pomorze. Dzisiaj jest wyjątkowo piękna pogoda, która może zwiastować – i zwiastuje – prawdziwą zmianę na Pomorzu i długo oczekiwaną zmianę w polskiej polityce. Wiosna jest świeżością, daje nadzieję, daje postęp, europejskość i nowoczesność – mówił dziś pod studnią Neptuna w Gdańsku Robert Biedroń. W konferencji prasowej oficjalnie rozpoczynającej kampanię Wiosny do Parlamentu Europejskiego udział wzięli kandydaci i kandydatki z liderką listy w okręgu wyborczym nr 1 Beatą Maciejewską. – Jedna jaskółka może wiosny nie czyni, a już dziesięć jaskółek na Pomorzu zrobi prawdziwą rewolucję – zapowiedział start kandydatów Robert Biedroń. Pomorską drużynę z dumą przedstawiła Beata Maciejewska. – Mamy znakomitych ludzi. Większość z nich jest dzisiaj tutaj z nami. Wśród nich są cztery osoby z tytułami doktorskimi. Wystawiamy też reprezentantów, którzy dopiero zaczynają swoją drogę w polityce, niemniej mają już na swoim koncie mnóstwo dokonań i pomysłów na to, jak zmieniać Unię Europejską. Na drugim miejscu jest Marek Rutka, doktor nauk ekonomicznych, magister socjologii. Wykłada na dwóch uczelniach, jest także społecznikiem, działa w radach dzielni cGdyni, w Automobilklubie Morskim, od wielu lat współpracuje także z Robertem Biedroniem. Na trzecim miejscu naszej listy jest profesor nadzwyczajna Adriana Biedroń ze Słupska. Czwórka to Maciej Jarosz, przedsiębiorca z doświadczeniem zebranym w firmach zagranicznych, feminista i były sportowiec. Na piątym miejscu znalazła się profesor Ewa Graczyk, najcudowniejsza kobieta w tej części Unii Europejskiej, ikona feminizmu, autorka książek, badaczka literatury, kobieta akcji. Szóstka – to prawnik Henryk Jacek Jasionek działający od kilku lat w stowarzyszeniu Tolerado. Współtworzył gdański „Model na rzecz równego traktowania” w kwestiach inwestycji i infrastruktury – prezentowała kandydatów liderka pomorskiej listy. Kolejne miejsce zajmują na niej: Iwona Ochocka – ekspertka ds. edukacji, założycielka i dyrektorka jednej ze szkół prywatnych w Tczewie, Bartosz Bylica – historyk z Pruszcza Gdańskiego, socjaldemokrata, znawca programów politycznych, ekolog, komandor w stanie spoczynku Bożena Szubińska – ekspertka w dziedzinie bezpieczeństwa oraz praw kobiet funkcjonujących w strukturach służb i wojska, działaczka Kongresu Kobiet, a także Wojciech Lamentowicz – doktor prawa, współtwórca Unii Pracy, były doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego ds. polityki zagranicznej, ekspert w trakcie obrad Okrągłego Stołu. 28.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
„Dar Młodzieży” powrócił do Gdyni z okołoziemskiego rejsu zorganizowanego dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Biała fregata Uniwersytetu Morskiego zawinęła do macierzystego portu w czwartek przed południem po 10-miesięcznej podróży. W tym czasie przepłynęła 33 tysiące mil morskich, odwiedzając 23 porty w kilkunastu krajach świata. „Dar” zawijał m.in. do Tallina, Kopenhgi, Bordeaux, Teneryfy, Dakaru, Kapsztadu, Dżakarty, Singapuru, Osaki, San Francisco, Los Angeles, Acapulco, Miami oraz Londynu. Punktem kulminacyjnym wyprawy był udział żaglowca i jego załogi w 34. Światowych Dniach Młodzieży w Panamie.
Oficjalne powitanie fregaty rozpocznie się o godz. 11 na molo Południowym (vis-à-vis Akwarium Gdyńskiego). „Dar Młodzieży” zacumuje na swoim stałym miejscu, przy nabrzeżu Pomorskim. Odegrany zostanie hymn państwowy. Podniesiona będzie też gala banderowa. W uroczystości wezmą udział m.in. przedstawiciele władz centralnych z ministrem Markiem Gróbarczykiem na czele, reprezentanci miasta, Marynarki Wojennej i Uniwersytetu Morskiego. Na popołudnie zaplanowano tu piknik morski. Z okazji powrotu żaglowca od godz. 16 do 19 na mieszkańców czekać będzie wiele atrakcji. Będą koncerty w morskim klimacie. Wystąpi Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej i zespół wokalny Riwiera, a Kompania Reprezentacyjna Marynarki Wojennej zaprezentuje pokaz musztry paradnej. W przestrzeni między Akwarium Gdyńskim a nabrzeżem Pomorskim znajdą się również piknikowe stoiska. Będzie tam można zobaczyć sprzęt wojskowy różnych formacji. Nie zabraknie także wojskowej grochówki. Uczestników Rejsu Niepodległości będzie można spotkać w dużym namiocie na molo Południowym. 28.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Maciej Kosycarz / KFP
Od ponad roku na terenach gdyńskiego mola rybackiego eksploatowanego niegdyś przez Dalmor trwa budowa Yacht Parku. Luksusowy kompleks apartamentów z widokami na piękną przystań jachtową oraz aleją spacerową z butikami i restauracjami wznosi tutaj Polski Holding Nieruchomości. Generalnym wykonawcą jest Korporacja Budowlana Doraco. Nasza poprzednia wizyta na nabrzeżu Kutrowym przy ul. Arkadiusza Rybickiego zaowocowała dokumentacją prac ziemnych. W głębokich na ok. 4 metry wykopach dopiero miały powstać hale garażowe dla mieszkańców sześciu 5-kondygnacyjnych budynków ze 135 mieszkaniami (około 9,5 tys. m kw.). Inwestycja zaczęła wychodzić z ziemi pod koniec ubiegłego roku. Dziś budynki mają po dwie bądź trzy kondygnacje, a sprzedaż apartamentów w czterech z nich (A-D) powoli dobiega końca. Wkrótce w ofercie znajdą się mieszkania z literkami E i F w adresie. Yacht Park z mariną ze 120 miejscami postojowymi dla jednostek pływających ma być gotowy w przyszłym roku. Zanim to nastąpi, rozpocznie się drugi etap zabudowy terenów po Dalmorze. Jak informuje portal trojmiasto.pl, Polski Holding Nieruchomości ogłosi wkrótce generalnego wykonawcę kompleksu trzech pięciokondygnacyjnych biurowców Marina Office o powierzchni najmu wynoszącej 27,4 tys. m kw. Budowa przy ul. Waszyngtona powinna rozpocząć się w drugiej połowie tego roku, a zakończenie inwestycji planowane jest na 2021 lub 2022 rok. Pomiędzy Mariną Office a dawnym pirsem Dalmoru ma powstać ogólnodostępny plac miejski z alejkami, ławeczkami i zielenią. Prace projektowe trwają. 28.03.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Henryka Krzywnos-Strycharska dostała od męża na urodziny książkę. To opowieść Krzysztofa Strycharskiego o żonie, wspólnym życiu, niezwykłej rodzinie, wieloletnich przyjaźniach i wielkiej polityce. Premiera „Mojej żony tramwajarki” (Wydawnictwo Agora) odbyła się w Gdyńskim Centrum Filmowym w dniu 66. urodzin słynnej sygnatariuszki Porozumień Sierpniowych. Jubileusz i niezwykłą publikację wypełniona po brzegi sala Warszawa świętowała pod hasłem „Cała Henia!”. Spotkanie poprowadziła Agata Młynarska, bliska przyjaciółka pary i jedna z wielu bohaterek pojawiających się na kartach książki.
Henryka i Krzysztof są szczęśliwym małżeństwem od ponad 31 lat. Poznali się w 1987 roku. Ona – słynna na całą Polskę tramwajarka, sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych, lat 34. On – właściciel warzywniaka i żuka, lat 23. Poprosiła go o pomoc w przewiezieniu mebli. Trzy miesiące później byli już po ślubie. Po sześciu latach mieli pod opieką dwanaścioro dzieci w swoim rodzinnym domu dziecka. Gdy się usamodzielniły, ona wróciła do polityki i znów jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci opozycji, dostarczając „Panu Krzywonosowi” powodów do napisania kolejnej rodzinnej książki. 27.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Pomorskie Sztormy 2018 przyznane. Gala plebiscytu organizowanego przez „Gazet Wyborczą Trójmiasto” i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego gościła tym razem w gdyńskim Muzeum Emigracji. Nad wyborem laureatów – przedstawicieli świata biznesu, sportu i kultury, którzy w minionym roku mocno zaznaczyli swój sukces – obradowały kapituły złożone z dziennikarzy i niezależnych ekspertów. Swoich faworytów wskazali również czytelnicy „Wyborczej Trójmiasto”. Nagrody w poszczególnych kategoriach wręczali znani i lubiani, związani z Trójmiastem: modelka Tonia Ugwu, piłkarz Arki Gdynia Rafał Siemaszko, fotoreporter Maciej Kosycarz, satyryk Szymon Jachimek, a także wokalista grupy Golden Life Adam Wolski. Zespół był gwiazdą tegorocznych Pomorskich Sztormów. Muzycy zagrali m.in. utwór „24.11.94” – w hołdzie tragicznie zmarłemu prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi. Jego następczyni, Aleksandra Dulkiewicz, odebrała tego wieczoru laury za Inwestycję Roku. Głosami czytelników został nią most na Wyspę Sobieszewską, który pokonał m.in. Forum Gdańsk oraz pomorski odcinek drogi ekspresowej S7. – Jestem szczególnie dumna, że to właśnie most otrzymał wyróżnienie od czytelników. To dla mnie osobiste wyróżnienie, ponieważ była to pierwsza inwestycja, którą prowadziłam od początku do końca jako zastępca prezydenta Gdańska. Specjalne podziękowania należą się inżynierom oraz firmom budowlanym, ponieważ w szczególnie trudnym momencie firma z Czech [Metrostav – przyp. red.] podjęła się dokończenia tej inwestycji – mówiła prezydent Dulkiewicz. Dwie statuetki w dziedzinie „Biznes” przyznali jurorzy. Za największą nadzieję pomorskiej gospodarki kapituła uznała firmę Pelixar z Gdyni. Przedsiębiorstwo opracowało nowatorskie rozwiązanie, które pomoże w walce ze smogiem, a w dłuższej perspektywie pozwoli również stworzyć system monitoringu poziomu zanieczyszczenia atmosfery. Firmą Roku została Invicta – przedsiębiorstwo medyczne, którą swoją działalność skupia na ważnym społecznie problemie, jakim jest leczenie niepłodności.
Ten wieczór należał również do żeglarzy, siatkarzy i lekkoatletów. Głosami czytelników Sportowcem Roku została sprinterka Sopockiego Klubu Lekkoatletycznego Anna Kiełbasińska, członkini biegowej sztafety 4x100 metrów, która podczas ubiegłorocznych Lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Berlinie zdobyła 6. miejsce. Kiełbasińska pobiła też swoje rekordy życiowe na dystansach od 60 do 400 metrów. W ubiegłym roku podjęła kluczową decyzję o zmianie dystansu na 400 metrów. Pierwsze efekty już są, na początku marca została halową mistrzynią Europy w sztafecie 4x400 metrów.  Statuetka Sportowe Odkrycie Roku trafiła do żeglarki Magdaleny Kwaśnej. Reprezentantka Chojnickiego Klubu Żeglarskiego jest mistrzynią Europy do lat 21 w olimpijskiej klasie Laser Radial. Zajęła też bardzo wysokie 12. miejsce w seniorskich mistrzostwach świata, uzyskując dla Polski przepustkę na igrzyska olimpijskie w Tokio w 2020 roku. Tytuł Drużyna Roku dla gdańskich siatkarzy z Trefla. W 2018 roku wywalczyli oni Puchar Polski, a potem zdobyli brązowy medal PlusLigi.
W Kulturze czytelnicy głosowali na Wydarzenie Roku. Zwyciężył Literacki Sopot. Siódma, francuskojęzyczna edycja była rekordowa – wydarzenie odwiedziło ok. 18 tys. gości. Organizatorzy zaprosili grono znakomitych francuskojęzycznych pisarzy, dramaturgów, filozofów oraz czołówkę polskiej literatury, a w tym laureatkę prestiżowej Nagrody Bookera Olgę Tokarczuk. Nagrodę odebrała zastępczyni prezydenta miasta Joanna Cichocka-Gula. – Prezydent Dulkiewicz budowała most, a ja co roku wraz z moim zespołem buduje festiwal. Mamy czytelników, mamy zainteresowanie, i to największa dla nas nagroda – mówiła wiceprezydent Sopotu. Decyzją kapituły Człowiekiem Roku została wspaniała aktorka Dorota Kolak, od lat związana z Teatrem Wybrzeże. Ostatnio na gdańskiej scenie zagrała główną rolę Hekabe w „Trojankach” Jana Klaty, a na dużym ekranie w pozostającym na długo w pamięci obrazie Kingi Dębskiej „Zabawa, zabawa”. Statuetka Odkrycie Roku także trafiła do rąk aktorki Teatru Wybrzeże – Magdaleny Gorzelańczyk. Zachwyciła widzów brawurową rolą Jadwigi w spektaklu „Śmierć białej pończochy”, a także Wiery w „Ruskich” i Polykseny we wspomnianych „Trojankach”.
Pomorskie Sztormy to też nagrody specjalne przyznawane przez marszałka województwa pomorskiego. W dziedzinie Euroinspiracje wręczono dwie statuetki w kategoriach: kapitał ludzki oraz infrastruktura. Laureatem pierwszej z nich zostało niepubliczne przedszkole „Skrzacik”. Placówka działa w Kębłowie od 2009 r. Dzięki środkom pozyskanym z UE utworzono tu 20 nowych miejsc dla dzieci, a lokal dostosowano dla osób z niepełnosprawnością.  Z kolei nagrodę za infrastrukturę przyznano Obszarowi Metropolitalnemu Gdańsk-Gdynia-Sopot za uruchomienie Mevo – największego w Europie systemu rowerów współdzielonych, z którego korzystają już mieszkańcy 14 pomorskich gmin. OM G-G-S został również wyróżniony Medalem Karty Trójmiasta. Obie statuetki odebrał dyrektor biura Michał Glaser. Z okazji 15-lecia plebiscytu uhonorowano instytucję, która powstała z udziałem funduszy europejskich i najbardziej wpisała się w krajobraz Pomorza. „Super Sztorm” powędrował do Europejskiego Centrum Solidarności. Nagrodę odebrali Basil Kerski, dyrektor ECS i prezydent Aleksandra Dulkiewicz. 27.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Dwa lata temu za sprawą Stowarzyszenia Opowiadacze Historii Dolnego Miasta w Gdańsku plac Wałowy na Starym Przedmieściu doczekał się pierwszego o sobie przewodnika. Otwiera się szansa na kolejny krok. Zaniedbane dziś miejsce z bogatą historią i autentyczną ponadstuletnią zabudową, odkrywane przez nas zwykle raz w roku, kiedy odbywa się tam Międzynarodowy Festiwal Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA, najpóźniej w 2021 roku zacznie zmieniać swoje oblicze. O to, by nawiązywało on do dawnej, przedwojennej świetności, kiedy plac był terenem rekreacyjnym z fontanną w centralnym punkcie, zadba gdańska pracownia Gzowski Architekci, zwycięzca konkursu na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej ogłoszonego przez Biuro Rozwoju Gdańska.
Jakie są założenia długo oczekiwanej rewitalizacji, możemy przekonać się, odwiedzając do 29 marca (godz. 9-16) siedzibę Inkubatora Sąsiedzkiej Energii przy ul. Reduta Wyskok 2, gdzie prezentowane są prace konkursowe. Plansze udostępniło także na swojej stronie internetowej BRG. Dodajmy, że konkurs poprzedziły konsultacje, w trakcie których mieszkańcy wspólnie z projektantami wypracowali najważniejsze wytyczne dotyczące zagospodarowania placu. Do rywalizacji stanęły trzy pracownie (jedna nie została dopuszczona ze względów formalnych). Za pracę, która najtrafniej oddaje ideę zawartą w wytycznych konkursowych oraz odpowiada na postulaty mieszkańców, jury uznało koncepcję pracowni Gzowski Architekci. Zwycięskie biuro otrzymało nagrodę w wysokości 18 tys. zł. oraz zaproszenie do negocjacji w sprawie opracowania dokumentacji projektowej umożliwiającej realizację inwestycji. Budowa ma ruszyć w 2021 roku.
W zwycięskiej koncepcji jury doceniło przede wszystkim oryginalny pomysł projektowy. Zaproponowane rozwiązania dotyczące małej architektury, nawierzchni czy oświetlenia nie zdominowały, zdaniem oceniających, historycznego charakteru przestrzeni, ale wzmocniły jej wyraz plastyczny i walory użytkowe. Świetlna pergola po zmierzchu podkreśli piękno zieleni parkowej, natomiast w ciągu dnia będzie stanowić jeden z elementów małej architektury. Zdaniem jurorów na uwagę w zwycięskiej koncepcji zasługuje również integracja całego terenu objętego konkursem, jego uporządkowanie i poszerzenie funkcjonalnej przestrzeni placu. Co ważne, wyraźny priorytet nadano tu ruchowi pieszemu, a ponadto wyeksponowano także miejsce przebiegu średniowiecznych fortyfikacji i zintegrowano rejon Baszty pod Zrębem z nabrzeżem Motławy. Wśród zaleceń pokonkursowych dla laureata jurorzy wskazali m.in. na ograniczenie powierzchni nieprzepuszczających wodę na rzecz nawierzchni chłonnych czy wypracowanie powiązania dla ul. Żabi Kruk z ul. Pod Zrębem. 27.03.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
– Pracownik naukowy nigdy nie może powiedzieć stop, dosyć już zrobiłem i mogę spocząć na laurach. To jest niekończąca się historia. Życzę więc, by tak było i w państwa przypadku – powiedział prof. Jacek Namieśnik, rektor Politechniki Gdańskiej, zwracając się do profesorów, doktorów habilitowanych i doktorów, którzy otrzymali tytuły i stopnie naukowe w 2018 roku. Dzień uroczystego, otwartego posiedzenia Senatu PG, poświęconego promocjom akademickim oraz wręczeniu medali i odznaczeń pracownikom uczelni, po raz pierwszy obchodzony był jako Święto Politechniki Gdańskiej. W Gmachu Głównym PG nie brakowało dziś podniosłych momentów i znakomitych gości, m.in. przedstawicieli rządu, parlamentu oraz szkół wyższych z kraju i zagranicy. Profesor Aleksander Kołodziejczyk (rektor w latach 1996-2002) odebrał z rąk wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Jarosława Sellina Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. – Fakt, że na uczelni technicznej, jaką jest Politechnika Gdańska, gdzie przede wszystkim zgłębiane są nauki ścisłe, pojawiają się ważne wydarzenia kulturalne, zwłaszcza muzyczne, to piękna tradycja zainicjowana przez profesora Kołodziejczyka. Za te wszystkie zasługi raz jeszcze w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej panu profesorowi serdecznie dziękuję – powiedział wiceminister. Laudację na cześć byłego rektora wygłosił prorektor prof. Janusz Cieśliński. – Profesor Aleksander Kołodziejczyk był organizatorem i animatorem setek wydarzeń kulturalnych odbywających się nie tylko na Politechnice Gdańskiej, ale i w innych ośrodkach Pomorza. Dzięki jego staraniom na naszej uczelni gościli tacy artyści, jak Krzysztof Penderecki i Rafał Blechacz. Szczególnym mecenatem pan profesor otoczył Akademicki Chór Politechniki Gdańskiej – wymieniał zasługi laureata prof. Cieśliński. Podczas dzisiejszej uroczystości rektor Jacek Namieśnik wręczył Medal za Zasługi dla Politechniki Gdańskiej prof. Ryszardowi Andruszkiewiczowi z Wydziału Chemicznego, a także dokonał przyjęcia w poczet profesorów tytularnych uczelni siedmioro pracowników naukowych, którzy otrzymali ten tytuł w 2018 roku. Z kolei prof. Janusz Smulko, prorektor ds. nauki, poprowadził ślubowanie oraz promocję doktorów habilitowanych i doktorów, którym w zeszłym roku stopnie naukowe nadały uprawnione rady wydziałów. Po odczytaniu roty ślubowania aktu promocji dokonał rektor PG w asyście dziekanów poszczególnych wydziałów. O oprawę artystyczną uroczystości zadbał Akademicki Chór Politechniki Gdańskiej. 27.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11795
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP