logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13117
Ponad 500 uczniów Szkoły Podstawowej nr 27 im. Dzieci Zjednoczonej Europy w Gdańsku zakończyło w piątek rok szkolny. Wszyscy z wynikiem pozytywnym. Dla większości podopiecznych placówki przy ul. Srebrniki pożegnanie tego wyjątkowego roku – podobnie jak nauka w ostatnich trzech miesiącach – miało charakter zdalny. O godzinie 9 uczniowie mogli spotkać się z dyrekcją online za pośrednictwem Gdańskiej Platformy Edukacyjnej. Świadectwa otrzymają na początku września (w sytuacjach wyjątkowych, np. przy zmianie szkoły, można odebrać cenzurkę wcześniej, odwiedzając szkolny sekretariat). Ósmoklasiści uczynili to dzisiaj osobiście. W sali gimnastycznej mury SP 27 pożegnało 25 uczennic i uczniów. Dyrektor Adam Perzyński i wicedyrektor Anna Krause zadbali o to, by to ostanie formalne spotkanie z absolwentami miało sentymentalny wydźwięk. – Wszyscy bardzo tęskniliśmy za spotkaniami i nauką w szkole, a tu już trzeba się żegnać... Ubraliśmy się tak samo, jak byliśmy ubrani podczas uroczystości pasowania dzisiejszych absolwentów na uczniów. Po ośmiu latach znowu jesteśmy z Anią królem i królową. Mamy nadzieję, że tą niespodzianką choć trochę osłodziliśmy naszym absolwentom gorycz rozstania – mówi dyrektor Adam Perzyński. 26.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
5 lipca w Sopocie nastąpi odsłonięcie pomnika profesora Władysława Bartoszewskiego (1922-2015). Monument upamiętniający wielkiego Polaka i patriotę, Honorowego Obywatela Sopotu, stanie na placu przed budynkiem Sopot Centrum, od strony ulicy Kościuszki. Odsłonięcie rzeźby autorstwa Jacka Kicińskiego zaplanowano na godzinę 19. Jednym z wydarzeń towarzyszących zbliżającej się uroczystości jest otwarta dzisiaj przy Sopot Centrum wystawy plenerowa poświęcona pamięci zmarłego przed pięcioma laty profesora.
Ekspozycja ukazuje Władysława Bartoszewskiego jako osobę prywatną, działacza opozycji, publicystę i polityka. Prezentowane na wystawie materiały pochodzą m.in. ze zbiorów Muzeum Żydów Polskich POLIN, Muzeum Pana Tadeusza, Zakładu Narodowego im. Ossolińskich oraz z kolekcji prywatnej Marcina Barcza, wieloletniego asystent profesora Bartoszewskiego. Teksty napisał Mariusz Kubik, prezes zarządu Stowarzyszenia Pracowników, Współpracowników i Przyjaciół Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Partnerem prezentacji przygotowanej przez miasto i Muzeum Sopotu jest Stowarzyszenie Warto Być Przyzwoitym.
– Profesor był autorytetem, jakich nam teraz bardzo w Polsce brakuje. W Sopocie od lat pielęgnujemy pamięć o nim. Rada Miasta nadała mu tytuł Honorowego Obywatela, na domu ZAiKS-u, gdzie mieszkał w czasie, gdy wypoczywał nad morzem, wisi pamiątkowa tablica. Pomnik przy Sopot Centrum będzie ukoronowaniem naszych starań o upamiętnienie jego osoby – mówi prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
Ekspozycja będzie dostępna przy Sopot Centrum do 3 lipca, a następnie zostanie przeniesiona na plac Przyjaciół Sopotu. 25.06.2020 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Rudy Kot był jednym z pierwszych w Gdańsku miejsc z szafą grającą. 24 marca 1959 roku koncertem zespołu Rhythm and Blues w kubie przy Garncarskiej 18/20 symbolicznie rozpoczęła się historia polskiego rock’n’rolla. Ostatnio nic tu nie grało, ale w niedalekiej przyszłości „rudzielec” na powrót ma się stać bardzo kulturalnym miejscem. Podczas dzisiejszej sesji gdańscy radni przyjęli uchwałę, na podstawie której budynek po kultowym klubie oraz ośrodek wypoczynkowy „Drogowiec” w Sobieszewie przechodzą w zarząd Międzynarodowych Targów Gdańskich. Kapitał zakładowy spółki nadzorowanej przez miasto zostanie podwyższony także o 3,4 mln zł.
Międzynarodowe Targi Gdańskie to jedna z tych spółek, które najmocniej ucierpiały podczas obostrzeń związanych z walką z koronawirusem. Z powodu odwołania imprez, konferencji i targów zaplanowanych do końca sierpnia br. firma straciła ok. 6 mln zł. Zarówno Rudy Kot jak i ośrodek wypoczynkowy mają być dla niej dodatkowym źródłem dochodów. – Sytuacja jest zła, ale to żadna tajemnica. W trudnej sytuacji nie znaleźliśmy się przez niewłaściwe zarządzanie czy nasze błędy, lecz przez czynnik zewnętrzny, który mocno uderzył w całą branżę. Dla przykładu Poznań traci na kryzysie w branży eventowej 6 mln zł, ale miesięcznie. Tak czy inaczej, musimy szukać innych źródeł finansowania i stąd pomysł na zagospodarowanie ośrodka wczasowego w Sobieszewie oraz budynku przy Garncarskiej, gdzie mieścił się kultowy Rudy Kot – mówi Andrzej Bojanowski, prezes spółki MTG.
Historia tego miejsca jest bardzo bogata, gdyż już w czasach przedwojennych w jego wnętrzach prowadzona była działalność hotelowo-restauracyjna. Swoją powojenną nazwę zawdzięcza kabaretowi Rudy Kot, w którym zaangażowane były takie nazwiska jak Zbigniew Cybulski czy Bogumił Kobiela. Miejsce to zawsze było związane z kulturą, rozrywką oraz gastronomią. Nowy klub ma być kontynuacją bogatej historii z uwzględnieniem aktualnych preferencji odbiorców. Dodatkowo klub może pełnić rolę uzupełniającą dla organizowanych w AmberExpo międzynarodowych i krajowych wydarzeń gospodarczych. Prowadzeniem klubu oraz ośrodkiem w Sobieszewie zajmą się operatorzy zewnętrzni. 25.06.2020 / fot. KFP
Przed kilkoma dniami Muzeum Gdańska wyłoniło wykonawcę prac w przetargu na II etap termomodernizacji połączony z przebudową i adaptacją Wielkiego Młyna. W budynku swoją siedzibę znajdzie nowe Muzeum Bursztynu. Otwarcie placówki planowane jest na 28 czerwca 2021 roku. Niebawem ruszą prace nad przygotowaniem wnętrz zabytkowego do nowej roli. W czwartkowe południe Wielki Młyn był świadkiem podpisania umowy z wykonawcą inwestycji. W obecności wiceprezydenta miasta Alana Aleksandrowicza dokument podpisali dyrektor Muzeum Gdańska Waldemar Ossowski i prezes zarządu katowickiej firmy Interga Tadeusz Smolczewski. 25.06.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Polskie Linie Lotnicze LOT ogłosiły nowy, wakacyjny rozkład lotów. W ofercie aktualnej od 3 lipca znalazło się 12 połączeń międzynarodowych z Gdańska: Chorwacja (Dubrownik, Split, Zadar), Grecja (Saloniki, Kawala, Rodos, Korfu, Chania), Włochy (Rzym), Bułgaria (Burgas), Albania (Tirana) i Hiszpania (Barcelona). – To absolutny hit sezonu. Tego jeszcze na taką skalę nie było na gdańskim lotnisku. Spełniliśmy oczekiwania i marzenia naszych pasażerów, którzy poszukiwali bezpośrednich lotów do Rzymu, Chorwacji czy na greckie wyspy, a teraz w jednym momencie wraz z LOT możemy im podarować dodatkowo aż pięć kierunków w Grecji, trzy połączenia do Chorwacji, coraz bardziej popularne Albanię i Bułgarię czy tak oczekiwany Rzym – mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Na główne lotnisko w Rzymie i do Barcelony-El Prat Lot poleci z Gdańska aż dwa razy w tygodniu. Połączenia do pozostałych dziesięciu miast w Europie będą realizowane raz w tygodniu. – To świetna wiadomość dla Portu Lotniczego Gdańsk, który mimo kryzysu na rynku lotniczym ma szanse na pozyskanie i oferowanie szalenie atrakcyjnych połączeń. To ostatecznie także korzyść dla całego Pomorza, które uzyskuje nowe połączenia lotnicze dla mieszkańców regionu i odwiedzających nas turystów zagranicznych” – dodsje Tomasz Kloskowski. 25.06.2020 / fot. KFP
Lechia ma patent na Piasta. 14. w sezonie gol Flavio Paixao dał biało-zielonym piąte z rzędu zwycięstwo nad gliwiczanami. Walka o puchary nabiera kolorów. Na pięć kolejek przed końcem rozgrywek gdańszczanie tracą do mistrzów Polski cztery punkty.
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 1:0 (0:0). Bramka: Flavio Paixao (74’ karny). Widzów: 3967.
LECHIA: Kuciak – Fila, Nalepa, Maloca, Mladenović – Tobers – Mihalik (69’ Saief), Gajos (87’ Makowski), Kubicki, Ze Gomes (61’ Conrado) – Paixao. 24.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Miłość nas łączy. Ten jest zboczony, kto sieje nienawiść” – śpiewali dziś pod biurami poselskimi PiS przy Targu Drzewnym w Gdańsku uczestnicy demonstracji proludzkiej „Świat jest tęczowy”. Wspólna inicjatywa Obywateli RP , stowarzyszenia Tolerado i pomorskiego regionu Partii Zieloni zgromadziła kilkadziesiąt osób.
– Nienawiść do osób LGBT w słowach pana Żalka, pana Czarka, biskupów, w końcu nienawiść w słowach pana Dudy... To był naprawdę fatalny czerwiec. Nie ukrywajmy, ta mowa nienawiści trwa od dawna i zbiera swoje beznadziejne żniwo w postaci ofiar. Pozwolę sobie wymienić kilka z wielu osób... 14-letni Dominik z Bieżunia powiesił się na sznurówkach, 14-letni Kacper powiesił się również, transpłciowa Milo rzuciła się z mostu, 14-letni Wiktor rzucił się pod metro... Teraz do grona tych wycieńczonych psychicznie osób dołącza Michał – gej, który 1 czerwca popełnia samobójstwo. To kolejna osoba LGBT, która padła ofiarą wykluczenia. Dosyć tego! Dosyć poniżania i odczłowieczania osób LGBT! Dosyć tego mglistego tłumaczenia, że PiS nie odczłowiecza osób LGBT. Dla mnie osobiście, jako osoby LGBT, takie mgliste tłumaczenia nie przemawiają. Nie jestem żadną ideologią, jestem człowiekiem. LGBT to są ludzie – mówiła dziś pod biurami posłów PiS Anna Ekielska-Skóra, prezes Stowarzyszenia na rzecz Osób LGBT Tolerado. W imieniu Obywateli RP głos zabrał mecenas Marek Kanawka. Prawnik zachodził w głowę, jak to jest możliwe, że człowiek, który został wybrany w wyborach powszechnych na prezydenta Polski, odważył się użyć słów atakujących osoby LGBT tylko i wyłącznie po to, żeby znowu zostać prezydentem. – Jak to jest, że kłamstwo tego pana nie schodzi mu w ogóle z ust i że na każdym kroku ubliża zwykłym obywatelom?! Tak być nie może i dlatego 28 czerwca, w pierwszej turze wyborów musimy wszyscy pójść i powiedzieć stop hejtowi, stop kłamstwu, stop poniżaniu ludzi (…) Zróbmy wszystko, żeby tego pana wyrzucić 12 lipca z pałacu i żeby nigdy więcej taka pisowska sytuacja nie miała miejsca w Polsce – apelował mecenas Kanawka. Manifestacja przebiegała bez zakłóceń. Nad przebiegiem zgromadzenia czuwali policjanci. 24.06.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
– Jeżeli śledzie chcą wyjść z konserwy, to 28 czerwca musi być pełna mobilizacja. Śledzie wychodzą z konserwy! Polki i Polacy wychodzą z konserwy. Do widzenia Polsko prawicy. Nadchodzi Polska wolna i niepodległa, otwarta i tolerancyjna, Polska XXI wieku. Do boju śledzie! Do boju Polsko! – apelował dziś w Gdyni Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta RP. W spotkaniu z wyborcami na placu Kaszubskim politykowi towarzyszyli m.in. posłanki Joanna Senyszyn, Beata Maciejewska i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, poseł Marek Rutka oraz wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka. – Jestem tutaj dzisiaj dlatego że Gdynia jest miastem z marzeń, które pokazało Polsce, jak powinny wyglądać miasta otwarte i tolerancyjne, miasta wielu kultur, miasta, w których szczególnie tożsamość Kaszubów jest doceniana (...) To jest coś, co nam wszystkim dzisiaj w Polsce powinno imponować, jeśli chodzi o naszą tożsamość, o naszą walkę o demokrację i praworządność – mówił kandydat Lewicy na prezydenta, wielokrotnie nawiązując w swojej wypowiedzi do najlepszych kart z historii Gdyni. – Wielki budowniczy Eugeniusz Kwiatkowski pokazał nam, jak Polskę odbudowywać mamy. Tak samo musimy to zrobić dzisiaj. Musimy podnieść Polskę z tego, co zrobiło PiS, z tej nieudolności prezydenta Dudy. Mam na to pomysł – wilki plan odbudowy Polski. Zrobimy to razem – zadeklarował Robert Biedroń. Jego plan zakłada m.in. przywrócenie sprawiedliwości dla tych wszystkich, którzy nie zaznali jej po 1989 roku – dla emerytów i rencistów, inwestycje w zwykłego człowieka, przywrócenie godności osobom niepełnosprawnym oraz cierpiącym na choroby umysłowe, wymianę armii 25 tys. katechetów pracujących w szkołach na armię dobrze opłacanych psychologów dziecięcych i psychiatrów. – Bo tego Polska dzisiaj potrzebuje, a nie opłacania i tak bogatego Kościoła katolickiego. Kościół sobie poradzi, ale dzieci i młodzież, którzy dzisiaj często nie radzą sobie z problemami, sobie nie poradzą. Musimy to zmienić (…) Musimy odejść od tego niszczącego konfliktu, od wojny polsko-polskiej. Musimy wybrać nie mniejsze albo większe zło, musimy wreszcie wybrać w naszym kraju większe dobro. Proszę państwa o to: idźcie do wyborów w najbliższą niedzielę i wybierzcie posła, prezydenta, który już tutaj na Pomorzu pokazał, że jest dobrym darem Pomorza dla Polski. Proszę państwa o głosy – apelował w Gdyni Robert Biedroń. 24.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
To ważny głos, mimo że nie wpłynie na wynik tych wyborów. Przy wejściu do Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku stanęła symboliczna urna wyborcza. Od przedpołudnia głosują tu imigrantki i imigranci. W niedzielę nie będą mogli pójść na wybory. Na przeszkodzie stoi prawo. Polska nie ma żadnych procedur, które włączałyby ponad milion na stałe mieszkających u nas osób z zagranicy w głosowanie w wyborach. Imigrantki i imigranci płacą w Polsce podatki, tutaj uczą się, pracują, leczą, ale nie mogą głosować. – W czasie zeszłorocznych kampanii wyborczych żadna partia polityczna nie przedstawiła obszernego programu, który dotyczyłby polityki migracyjnej. Ten temat jest również mało obecny w dzisiejszej dyskusji przedwyborczej. Pozwalając na rezydenturę, system jednocześnie wyklucza nowych mieszkańców z możliwości realnego wpływu na politykę państwa, w którym mieszkają. Taki mechanizm prowadzi do dyskryminacji, która niezmiernie utrudnia proces integracji – podkreślają aktywistki z Trójmiejskiej Akcji Kobiecej, współorganizatorki akcji artystyczno-obywatelskiej "Immigrant! Take your vote!". Autorką projektu jest Marta Romankiv, artystka interdyscyplinarna ze Lwowa, twórczyni instalacji, prac wideo oraz sytuacji społecznych. Mieszka i pracuje w Polsce. Związana jest z Akademią Sztuki w Szczecinie. Rezydentka Biennale Warszawa. Jej projekt wyborczy jest próbą wywołania dyskusji wynikającej z potrzeby zmiany w postrzeganiu roli i figury imigranta. Jest to symboliczne działanie, które ma na celu zebranie głosów ludzi, którzy są pominięci w dzisiejszym systemie wyborczym. Głosy nie zostaną podliczone. Zamknięte urny z „nieważnymi” głosami będą pełniły rolę manifestacji w sprawie potrzeby poszukiwań nowych rozwiązań opartych na otwartości i wspólnotowości. 24.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Koronawirus zamknął chore na nowotwory dzieci wraz z rodzicami w salach. Nikt nie może ich odwiedzać. Nie działa świetlica. Zajęcia plastyczne, muzyczne i kulinarne na Oddziale Hematologii Dziecięcej UCK zostały zawieszone do odwołania. Każda odrobina dobra płynącego tu zza murów kliniki ma teraz szczególną wagę – pisaliśmy przed miesiącem, przy okazji niecodziennego występu animatorów z Akademia Tańca i Animacji Just Dance dla dzieciaków w dwójnasób dotkniętych przez los. Młodzi ludzie przebrani w bajkowe stroje zatańczyli dla małych pacjentów pod szpitalnymi oknami, wywołując na ich twarzach setki uśmiechów. Akcja charytatywna „Pompujemy Radość” zainicjowana przez studentów Uniwersytetu Gdańskiego z myślą o potrzebach podopiecznych Fundacji z Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką miała swój oficjalny finał w pierwszych dniach czerwca, ale pompowanie radości trwa (trwa także zbiórka pieniędzy na nowy stół zabiegowy dla dzieci). We wtorkowe popołudnie Akademia Tańca i Animacji Just Dance znowu pojawiła się na parkingu przy Klinice Pediatrii, Hematologii i Onkologii gdańskiego UCK. Tym razem tancerze i tancerki przybyli z „Dżunglą”. Mali pacjenci i ich rodzice mogli podziwiać z okien taneczną opowieść o prehistorycznych zwierzętach i jaskiniowcach. Wspaniałej przygodzie w poszukiwaniu początków życia, pełnej niespodziewanych zwrotów akcji, towarzyszyły rytmy znanych dziecięcych piosenek. Przy okazji udało nam się usłyszeć, że szykują się kolejne atrakcje na parkingowej scenie. 23.06.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 13117
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP