logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13195
Piłkarski Olimp dla młodych adeptów futbolu z Gliwic, Brodnicy i Warszawy. O główne trofea turnieju zorganizowanego przez Akademię Piłkarską KS Olimpia Osowa na stadionie Gdańskiego Ośrodka Sportu przy ul. Traugutta 29 ubiegało się w ten weekend ok. 400 piłkarzy i piłkarek reprezentujących sześć województw. Rywalizacja toczyła się w trzech kategoriach wiekowych. Spośród pomorskich klubów najlepiej spisała się Lechia Gdańsk, wprowadzając swoje zespoły na drugi (rocznik 2010) i trzeci (rocznik 2011) stopień podium. W tej pierwszej kategorii na trzecim miejscu uplasowała się Akademia Piłkarska Energa Gryf Słupsk. Piłkarskiego Olimpu dostąpiły ekipy AP Team Gliwice i UKS Gol Brodnica. W grupie najmłodszych piłkarzy, urodzonych w 2012 roku, sztuka ta udała się Akademii Piłkarskiej Gigant Smile reprezentującej Warszawę. Zwycięzcy wezmą udział w międzynarodowej imprezie U8 Baltico Pro-Cup organizowanej przez Pro Turnieje. Trzecie miejsce przypadło Olimpii Osowa Gdańsk. Gospodarze cieszyli się także z tytułu najlepszego zawodnika, na który zdaniem trenerów rywalizujących ekip zasłużył Tymon Suska. Najlepszym bramkarzem wśród 8-latków był Miłosz Czwatschka z Błękitnych Wejherowo. Nagrody indywidualne zdobyli także: Julian Broner (AP Jedynka Reda; najlepszy zawodnik w kategorii 2011), Jakub Przybyszewski (Jaguar Gdańsk; najpiękniejsza bramka), Damian Małysz (AP Energa Gryf Słupsk; najlepszy zawodnik w kategorii 2010), Mateusz Kuś (Lechia Gdańsk; najlepszy bramkarz) oraz Iwo Lejk (Olimpia Osowa Gdańsk; najpiękniejsza bramka). Partnerami turnieju były m.in. Urząd Miejski w Gdańsku, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, Pomorski Związek Piłki Nożnej oraz agencja piłkarska Pro-Turnieje specjalizująca się w organizacji wyjazdów polskich i zagranicznych klubów na profesjonalne młodzieżowe turnieje zagraniczne. 27.07.2020 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Opera Leśna w Sopocie. 10. NDI Sopot Classic. Wieczór Czeski - koncert inauguracyjny. 27.07.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
16. hybrydowy Ladies’ Jazz Festival finiszował w niedzielę na Scenie Kameralnej Teatru Muzycznego. Występami na żywo święto dam jazzu spuentowali Dorota Miskiewicz i Marek Napiórkowski oraz Urszula Dudziak solo, tzn. z muzyczną kuchnią. Na ekranach zagościły tym razem pocztówki muzyczne z Holandii, Kanady i Kalifornii. W minirecitalach festiwalowej publiczności zaprezentowały się Candy Dulfer, Wendy Lands i Beth Hart. Niezwykły był także finał tegorocznego konkursu Grand Prix. Jury obradujące w składzie: Urszula Dudziak, Krystyna Stańko i Piotr Łyszkiewicz, po raz pierwszy przyznało aż trzy równorzędne nagrody. Cenne statuetki odebrały Dominika Czajkowska-Ptak, Kinga Hornik i Natalia Capelik-Muianga. Gratulujemy! 26.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Trzy sceny, blisko 20 wykonawców, morze, piasek i... gra muzyka. Na plaży w Gdańsku-Brzeźnie po raz 17. rozbrzmiewał Fląder Festiwal. Z powodu koronawirusa plenerowe święto polskiej muzyki niezależnej zagościło tu później niż zwykle i tylko na jedną noc, a tradycyjna duża Scena Plaża przeniosła się z piasku na deski mola (była też scena na okręcie). Ale nie dlatego było to wyjątkowe wydarzenie. Jego unikalność w największej mierze polegała na złamaniu zasady, że na Fląder Festiwalu można wystąpić tylko raz. Organizatorzy postanowili zaprosić w tym roku artystów, którzy w poprzednich edycjach mieli taką szansę, ale z różnych powodów nie zagrali. Niektórzy z nich pojawili się na scenie, by za sprawą kaprysów zejść z niej przed końcem koncertu. Jak to w plenerze. W tę sobotę (i już w niedzielę) miłośnikom „Flądra” zaprezentowali się więc m.in.: Kiev Office, Kwiaty, mona polaski, Radio Slam, Studium Instrumentów Etnicznych, trójmiejskie trio Popsysze, Psychocukier, Bajzel, Bad Ol' Pervz i Ludojad. 25.07.2020 / fot. Mateusz Ochocki / KFP
Helena Vondráčková powraca do Sopotu i na deski Opery Leśnej. 43 lata temu zdobyła tu Grand Prix I Międzynarodowego Festiwalu Interwizji. „Perłę Bałtyku” odwiedzała później wielokrotnie. W niedzielę królowa czeskiej piosenki będzie gwiazdą koncertu inaugurującego 10. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny NDI Sopot Classic. Szykuje się wieczór czeski z największymi przebojami Heleny Vondráčkovej. Koncert poprowadzi Mariusz Szczygieł, dziennikarz i pisarz, wielki znawca historii i kultury Czech. Oboje spotkali się dzisiaj z sopocką publicznością w ogrodach Muzeum Sopotu. Kolejne spotkanie w niedzielę o godz. 20 w Operze Bałtyckiej. 25.07.2020 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
W przedostatnim dniu na 16. Ladies’ Jazz Festival słuchaczom zgromadzonym w gdyńskim Konsulacie Kultury i przed monitorami w dowolnie wybranych miejscach zaprezentowały się dwie fenomenalne artystki polskiej sceny – Iza Kowalewska i Hanna Banaszak. Słuchaliśmy również śpiewających dam ze świata, które ze względu na pandemię nie mogły przybyć do Gdyni, ale były tego wieczoru z gdyńską publicznością duchem i muzyką. Udało im się stworzyć festiwalowy nastrój w warunkach domowych. Za sprawą hybrydowej formuły 16. LJF mogliśmy poczuć się przez chwilę, jakbyśmy byli w nowojorskim mieszkaniu Eliane Elias. Brazylijskiej pianistce i piosenkarce jazzowej towarzyszył mąż Marc Johnson (kontrabas). Kolejne połączenie online zaowocowało wizytą w Górach Skalistych i stanie Kolorado, gdzie w swoim domu od początku pandemii przebywa Stacey Kent. Amerykańska wokalistka zafascynowana bossa novą i rytmami Brazylii gościła u nas na pierwszym LJF w 2005 roku. 8 lat później ponownie zaśpiewała w Teatrze Muzycznym, a 2016 roku koncertowała w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Teraz my byliśmy u niej. Na koniec gdyńskiego wieczoru czekała nas jeszcze mała niespodzianka złożona z siedmiu głosów – New York Voices. 25.07.2020 / Anna Rezulak / KFP
Kupcy, rzemieślnicy, artyści, kolekcjonerzy i gastronomicy rozstawili na 21 ulicach w sercu Gdańska 650 stoisk – o 35 proc. mniej niż przed rokiem, ale na większej powierzchni. Po obu stronach kramów obowiązuje reżim sanitarny. Odwiedzając strefę wydarzeń kulturalnych, musimy pamiętać o zasłanianiu ust i nosa. W sobotnie południe rozpoczął się 760. Jarmark św. Dominika. Będzie spokojny i przyjazny.
Impreza inna niż zwykle, stworzona na miarę czasów walki z pandemią, miała bardzo symboliczne otwarcie. Organizatorzy zrezygnowali z tradycyjnej, barwnej parady na Długim Targu, a uroczystość przekazania kupcom kluczy do bram miasta odbyła się bez udziału publiczności. Ceremonię zarejestrowaną we wnętrzach Dworu Artusa można było obejrzeć w internecie. – To inny Jarmark niż zwykle, ale przecież przez te 760 lat Jarmark się zmieniał i pewnie nigdy nie był taki sam. Kochane gdańszczanki, kochani gdańszczanie, Pomorzanki i Pomorzanie, przybysze z całej Polski, witajcie. Witajcie, ale też weźcie sobie do serca naszą gdańską maksymę: nec temere, nec timide – odważnie, ale z rozwagą. I tak cieszcie się z tych jarmarcznych atrakcji, żeby myśleć też o innych, o odpowiedzialności jeden za drugiego – zachęcała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Niezależnie od okoliczności tradycji stało się zadość: wielki gdański klucz z rąk prezydent miasta symbolicznie przejął Paweł Orłowski, wiceprezes Międzynarodowych Targów Gdańskich, które od lat są głównym organizatorem imprezy. – Przyjmuję ten klucz w imieniu kupców i obiecuję, że zwrócimy miasto w stanie co najmniej tak okazałym, w jakim jest dziś [polepszonym, bardzo proszę – wtrącenie pani prezydent]. Jarmark zawsze rozwijał się dzięki miastu, ale także miasto dało się poznać światu i rozkwitało dzięki Jarmarkowi. Dzisiaj chcemy bezpiecznie, odważnie i rozważnie pomóc w przywracaniu światu normalności i pomóc tym, którzy budują atrakcyjność naszego miasta – podkreślał prezes Orłowski, otwierając imprezę. Przed nami ponad trzy tygodnie atrakcji. Świętujmy bezpiecznie. 25.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Po finalistkach Grand Prix 2020 na scenie gdyńskiego Konsulatu Kultury koncertowała Irka Zapolska, laureatka ubiegłorocznego konkursu. Występ absolwentki Akademii Muzycznej w Krakowie i studentki wokalistyki jazzowej na Akademii Muzycznej w Gdańsku poprzedzał dwa finałowe koncerty 16. Ladies Jazz Festival, których w sobotę i niedzielę będzie można posłuchać zarówno w festiwalowej przestrzeni (niedzielny na Scenie Nowej Teatru Muzycznego), jak i w sieci. Bohaterkę piątku zapowiadała Urszula Dudziak. – To było równo rok temu. Wyszła na scenę młoda dziewczyna. Urodziwa. I nagle otworzyła buzię i zaczęła śpiewać. Nam wszystkim – jurorom i publiczności – opadły szczęki. Po prostu zaśpiewała przepięknie. Ona ma wszystko. Ma niezwykły głos, ma takiego niesamowitego czuja muzycznego, że potrafi zaśpiewać wszystko. Ja trochę się znam na śpiewaniu i wiem, jak trudno czasami trafić w niektóre interwały z niezwykłą precyzją i szybkością. Ona to potrafiła, zrobiła naprawdę niezwykła rzecz. Ma niezwykły talent, tożsamość i niezwykły głos, i zapewniam, że nas wszystkich dzisiaj oczaruje – mówiła przewodnicząca jury konkursów Grand Prix, a zarazem jedna ze śpiewających dam 16. LJF (w niedzielę koncert Urszula Dudziak Solo). Irce Zapolskiej na scenie towarzyszyli: Dominik Kisiel (fortepian), Filip Arasimowicz (kontrabas, bas) i Maksymilian Kreft (perkusja). 24.07.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Szalony finał Pucharu Polski w Lublinie. Lechia dwukrotnie obejmowała prowadzenie, i to nawet grając w dziesiątkę. Gol zdobyty przez Patryka Lipskiego w 85. minucie, niedługo po tym, jak czerwoną kartkę ujrzał Mario Maloca, tchnął w gdańskich kibiców wiarę, że po serii pięciu porażek z Cracovią, w najważniejszym momencie biało-zieloni znaleźli receptę na niewygodnego rywala. A jednak „Pasom” udało się doprowadzić do dogrywki, w której decydujący cios obrońcom tytułu zadał Mateusz Wdowiak. Cracovia po raz pierwszy w historii sięgnęła po Puchar Polski, zyskując tym samym prawo gry w eliminacjach Ligi Europy. Lechii tym razem zbraknie w pucharach.
Arena Lubin. Finał Pucharu Polski: Lechia Gdańsk – Cracovia 2:3 (1:0, 2:2). Bramki: Haydary (20’), Lipski (85’) – Van Amersfoort (65’), Jablonsky (88’), Wdowiak (117’). LECHIA: Alomerović – Fila, Nalepa, Maloca, Pietrzak (53’ Conrado) – Makowski – Haydary (82’ Lipski), Kubicki, Gajos (71’ Zwoliński), Udovicić – Paixao (108’ Kryeziu). 24.07.2020 / fot. Grzegorz Radtke / 058sport.pl / KFP, fot. Tomasz Rulski / 058sport.pl / KFP
Operacja Żagiel 1974 Gdynia. Tak wyglądały polskie początki słynnego światowego zlotu i regat żeglarskich Cutty Sark Tall Ships’ Races, który 46 lat temu po raz pierwszy odbywał się za żelazną kurtyną. Do dziś to wydarzenie wspominane jest jako bezprecedensowe spotkanie żeglarskiego Zachodu ze Wschodem (odrębny temat stanowi prowadzona równolegle – pod kryptonimem „Żagiel” – jedna z największych operacji „morskich” polskich służb wywiadowczych).
Gdynia zawdzięczała ten zaszczyt „Darowi Pomorza”, który 21 sierpnia 1972 roku na wysokości duńskiego przylądka Skagen jako pierwszy przekroczył linię mety regat poprzedniej Operacji Żagiel. Debiut żaglowca z Europy Wschodniej w zawodach organizowanych przez brytyjskie Stowarzyszenie Szkolenia pod Żaglami wypadł błyskotliwie. Zwycięzca brał wszystko, a port macierzysty pierwszej jednostki zyskiwał prawo organizacji kolejnego zlotu Cutty Sark Tall Ships’ Races. Na początku lipca 1974 roku tysiące ludzi zebranych na skwerze Kościuszki żegnało polskie żaglowce i jachty – na czele z broniącym tytułu „Darem” pod komendą kpt. ż.w. Kazimierza Jurkiewicza – które czekała podróż do Kopenhagi, gdzie wyznaczono linię startu kolejnych takich regat. W rywalizacji poprzedzającej zlot w Gdyni po raz drugi w historii Tall Ships’ Races triumfował Wschód, niestety, tym razem nie za sprawą białej fregaty Wyższej Szkoły Morskiej. Wygrał „Towariszcz”. „Dar Pomorza” był trzeci. Nie brakowało głosów, że załoga radzieckiego żaglowca oszukiwała, skracając sobie trasę i łamiąc regulamin, ale w oficjalnych komunikatach miejsca na nie zabrakło. 24.07.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 13195
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP