logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12568
W gdańskim biurze Zarządu Regionu Pomorskiego Platformy Obywatelskiej odbył się briefing prasowy na którym samorządowcy PO udzielili poparcia Borysowi Budce, kandydującemu na Przewodniczącego Platformy Obywatelskiej RP. W konferencji udział wzięli m.in: Borys Budka – Przewodniczący Klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, Agnieszka Pomaska - posłanka, Piotr Borawski – Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska, Marcin Skwierawski – Wiceprezydent Miasta Sopotu, Agnieszka Owczarczak – Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska, Janusz Wróbel – Burmistrz Pruszcza Gdańskiego, Krzysztof Krzemiński – Burmistrz Redy, Marek Szczepański – Starosta Chojnicki, Patryk Gabriel – Wicestarosta Powiatu Starogardzkiego, Rafał Konon – Wicestarosta Słupski, Dawid Litwin – Wójt Gminy Potęgowo. 14.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Poniedziałkowe uroczystości upamiętniające Pawła Adamowicza zakończyły się modlitwą ekumeniczną w bazylice Mariackiej. 13 stycznia 2019 roku zamachowiec zadał prezydentowi Gdańska śmiertelne ciosy. W rocznicę tej tragedii w świątyni, gdzie spoczęły prochy prezydenta, modlili się przedstawiciele różnych wyznań i religii obecnych w naszym mieście. Nabożeństwu przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. O spokój duszy prezydenta modlili się m.in. ks. Marcin Hintz – proboszcz parafii ewangelickiej w Sopocie, biskup Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej, ks. prot. Dariusz Jóźwik – proboszcz prawosławnej parafii św. Mikołaja w Gdańsku, ks. Sebastian Niedźwiedziński z Kościoła ewangelicko-metodystycznego, ks. Rafał Michalak z Kościoła polskokatolickiego, pastor Elizabeth Turek z Kościoła anglikańskiego, ks. Włodzimierz Kucaj z Kościoła greckokatolickiego, prezbiter Tomasz Ropiejko z Kościoła zielonoświątkowego, imam Ismail Caylak i Olgierd Chazbijewicz – przewodniczący Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Gdańsku. Proboszcz bazyliki ks. prałat Ireneusz Bradtke wspominał noc, gdy lekarze walczyli o życie prezydenta w szpitalu. Był przy nim. – Byliśmy wtedy z wami i jesteśmy dzisiaj. Przyjmijcie nasze wyrazy solidarności – zwracał się do rodziny zamordowanego prezydenta ks. prałat Bradtke. Jako proboszcz i przyjaciel śp. prezydenta Gdańska podziękował abp. Głódziowi za wyrażenie zgody na to, by Paweł Adamowicz został pochowany w murach bazyliki. Obok najbliższych prezydenta w ławach kościelnych zasiedli tego wieczoru m.in. politycy i samorządowcy – przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, szef klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Borys Budka, prezydenci Warszawy, Łodzi, Sopotu i Gdańska, posłowie i europarlamentarzyści. 13.01.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie minutą ciszy, lecz gromkimi brawami tysiące gdańszczan i przybyszów z innych miast uczciło dziś przed godz. 20 na Targu Węglowym pamięć Pawła Adamowicza. W miejscu, gdzie 13 stycznia 2019 roku stała scena WOŚP, na której doszło do tragedii, odsłonięta została tablica upamiętniająca prezydenta Gdańska. Białe róże na rozświetlonej granitowej płycie wmurowanej w chodnik nieopodal Katowni złożyli Magda, Antonina i Piotr Adamowiczowie oraz Aleksandra Dulkiewicz. Na tablicy wykonanej przez gdańskiego artystę prof. Tomasza Sobisza znajdują się słowa, które stały się wymownym podsumowaniem drogi życiowej prezydenta: „Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem...”.
– Tablica wmurowana nieopodal miejsca, gdzie Paweł Adamowicz doznał śmiertelnych ran, nie ma być miejscem kultu – ma być miejscem ku przestrodze (...) 13 stycznia był dla nas wielką tragedią, ale jednocześnie wzmocnił nas jako wspólnotę. Trwaliśmy w ciszy, w solidarności, czułości, serdeczności – razem. To dowód, że wspólne życie, wspólne trwanie jest możliwe i zależy tylko od nas. Powtarzam to do znudzenia, także sobie: drobne codzienne gesty, uśmiech, sympatia, wyciągnięta dłoń mogą przeważyć szalę dobra. Panie prezydencie, wierzę, że pana śmierć nie poszła na marne. Wiem, że jesteś tutaj z nami. Wszystko dla Gdańska, Gdańsk dla wszystkich – powiedziała podczas dzisiejszej uroczystości prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Jako pierwsza głos zabrała Magdalena Adamowicz. – Ta tablica upamiętnia pozbawioną sensu i wyjątkowo okrutną śmierć Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, mojego ukochanego męża, wspaniałego ojca naszych córek. Ta tablica upamiętnia moment, w którym zło zatriumfowało; moment, w którym zgasły światła, zapadła cisza i przerażenie; moment, w którym jeden nóż miał zabić całe dobro tamtego dnia – cudownego, radosnego dnia; moment, w którym my wszyscy przestraszyliśmy się zła. Ale to, co stało się następnego dnia po śmierci Pawła, i dzieje się teraz, w rok po tych tragicznych wydarzeniach, udowadnia, że zło nigdy nie wygrywa, że dobro zawsze na koniec zwycięża. Dlatego nie możemy dać zastraszyć się terrorowi (…) Dlatego musimy być odważni. Dlatego Paweł był zawsze taki odważny. Nie był oportunistą, namawiał do odwagi innych (…) Niech ta tablica będzie symbolem odwagi gdańszczanek i gdańszczan, Polek i Polaków – powiedziała żona tragicznie zmarłego prezydenta. Piotr Adamowicz dziękował w imieniu swoim, rodziców i bratanic za tamte dni i za dzisiejszą, tak liczną naszą obecność. Przypomniał również, że po tej tragedii nie dokonała się sprawiedliwość. – Czekamy na prawdę o tamtych dniach. Mam nadzieję, że kiedyś się jej doczekamy. Pamiętajmy: prawda, solidarność i wolność zawsze zwycięża – podkreślił brat zamordowanego prezydenta.
Uroczystość przy Katowni trwała niespełna 20 minut. Z Targu Węglowego zebrani ruszyli w kierunku Złotej Bramy, by następnie przemaszerować w stronę Ratusza Głównego Miasta i bazyliki Mariackiej. Ulicę Długą rozświetlały punkty świetlne umieszczone na kilkudziesięciu podestach ustawionych po obu jej stronach. Iluminacje utworzyły tunel świetlny. Będą się palić do wtorku do godziny 20. 13.01.2020 / fot. Maciej Kosycarz / KFP, Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP
Piękne, pełne wzruszeń spotkanie, dużo mądrych słów, głęboko zapadających w pamięć, poruszające szczerością i odwagą wyznania 21 bohaterów jeszcze ciepłej książki pt. „Śmierć prezydenta. Czy zmienił nas tamten styczeń?” autorstwa Katarzyny Żelazek (wydawnictwo ECS) i wiele mówiące zdjęcia kilkunastu trójmiejskich fotoreporterów, stanowiące zapis gdańskiego tygodnia od 13 do 20 stycznia 2019 roku. Taki był dzisiejszy „Wieczór dla przyjaciela” śp. Pawła Adamowicza w Europejskim Centrum Solidarności. – Pomyślałam, że muszę w sobie coś zmienić, bo inaczej wszystkie te emocje, których tak silnie doświadczyłam, jak i ta śmierć, pójdą na marne. Zmiana była mi potrzebna, bo inaczej nie mogłabym sama sobie ukłonić się na dzień dobry – mówi jedna z bohaterek książki „Śmierć Prezydenta...”. Wszyscy rozmówcy Katarzyn Żelazek budują opowieść stanowiącą zapis zmian, jakie dokonały się w nich pod wpływem przeżyć tamtego stycznia. To był przełom w życiu każdej z tych 21 osób. A w nas wszystkich i w każdym z osobna? Czy śmierć Pawła Adamowicza nas zmieniła? Z tymi pytaniami mierzyli się dzisiaj goście spotkania, które w ECS poprowadziła Agnieszka Michajłow: socjolog profesor Cezary Obracht-Prondzyński, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, autorka Katarzyna Żelazek, a także trójmiejscy fotoreporterzy Renata Dąbrowska, Karolina Misztal-Świderska i Maciej Kosycarz.
– Ta śmierć przyprawiła o wielkie cierpienia ludzi, którzy prezydenta w ogóle nie znali –powiedziała Katarzyna Żelazek. Książka była dla niej powinnością reporterską. – Bardzo szybko okazało się, że każdy ma swoją opowieść. Większość moich rozmówców mówiła, że nie mogła uwierzyć w to, co się stało 13 stycznia, ale w dalszej części wszystkie te opowieści były inne. Zaczęłam te osoby wpisywać do notesu w telefonie, żeby do nich wrócić. Miałam jednak duży kłopot emocjonalny, żeby to zrobić, żeby wejść po raz kolejny w tę opowieść – podkreślała. Wróciła po dziewięciu miesiącach od śmierci prezydenta Adamowicza. – Wielu z moich rozmówców po raz kolejny wydzierało sobie serce. Czułam wtedy i czuję teraz, że było to wydarzenie społeczne, że była to cezura czasowa, że będzie to pokoleniowe doświadczenie. Wierzę w zmianę, bo bez tego chyba trudno byłoby żyć – wyznała autorka. Zdaniem Aleksandry Dulkiewicz, tych 21 świadectw zawartych w publikacji jest dowodem na to, że odpowiedź na najważniejsze pytanie brzmi „tak”. – Wielu ludzi nadal chce się dzielić wspomnieniem, ostatnim zdaniem, ostatnim zdjęciem. Pamięć o prezydencie Adamowiczu żyje w ludzkich sercach, nie tylko w Gdańsku, ale w całym kraju – mówiła prezydent Gdańska. – To jest jedno z najtrudniejszych pytań, które zadajemy sobie od miesięcy w Gdańsku, ale także w skali całej Polski (…) To jest pytanie o naszą fundamentalną podmiotowość ludzką. Jeśli chcemy myśleć o zmianie, ona zaczyna się oczywiście od wymiaru indywidualnego, od nas samych, od stwierdzenia: tak, ja uznaję podmiotowość tego drugiego człowieka, nawet, a może szczególnie wtedy, kiedy on się ode mnie różni. Jest oczywiście warunek takiego uznania, że to działa także w drugą stronę (…) Nie daliśmy się uwieść nienawiści, chęci zemsty, choćby słownej. Choćby w tej warstwie moralistycznej, że oto jesteśmy teraz lepsi, bo zostaliśmy skrzywdzeni. Mam nadzieję, że to zabójstwo w świetle jupiterów stało się dla nas wszystkich szczepionką na nienawiść. My już wiemy, do czego nienawiść może prowadzić – odpowiadał profesor Obracht-Prondzyński. 13.01.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Muzeum Gdańska wzbogaciło się o portret śp. Pawła Adamowicza. Obraz olejny autorstwa Anny Wypych, pochodzącej z Gdyni absolwentki gdańskiej ASP, został zaprezentowany dzisiaj w Sali Czerwonej Ratusza Głównego Miasta. Obok autorki, niedawnej laureatki Nagrody Marszałka Województwa Pomorskiego dla twórców kultury, w prezentacji uczestniczyli m.in. wiceprezydent miasta Piotr Grzelak, brat tragicznie zmarłego prezydenta Piotr Adamowicz oraz prezydent Pracodawców Pomorza Zbigniew Canowiecki. To właśnie z inicjatywy największej na Pomorzu organizacji skupiającej przedsiębiorców oraz dzięki fundatorowi Mariuszowi Grzędzie powstał ten obraz. Po zakończeniu prezentacji praca została przeniesiona do Sali Małej Rady (Sali Zimowej), gdzie dawniej rezydowali burmistrzowie, i gdzie od maja ubiegłego roku powstaje ekspozycja pamiątek po tragicznie zmarłym prezydencie. Stoi tu jego masywne gdańskie biurko. W tle, na ścianie wisi fotografia wykonana 10 maja 2016 roku przez Grzegorza Mehringa. Podczas jednego ze spacerów po gdańskich dzielnicach Paweł Adamowicz wsiadł do tramwaju. Wokół gdańszczanie. Na blacie biurka leżą uporządkowane książki, albumy, ulotka wyborcza z 1989 roku i osobisty kalendarz, na który patrzy Józef Piłsudski. Wszystkie wpisy są czytelne, także ten z 13 stycznia... Pracę Anny Wypych będzie można tu oglądać od jutra. 13.01.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Aleja Pawła Adamowicza w Gdańsku uroczyście otwarta. Tablicę z nazwą patrona ulicy łączącej południowe dzielnice Gdańska z Pieckami-Migowem, Wrzeszczem i Śródmieściem odsłonili dziś przed południem Magdalena, Piotr i Antonina Adamowiczowie oraz prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz. Kilka chwil później do ruchu udostępniona została estakada wenecka. Na pierwszych kierowców jadących w kierunku ul. Jabłoniowej czekały upominki. Wręczała je prezydent miasta.
– Paweł zawsze bardzo się cieszył, że rozwijają się nowe osiedla. Martwił się tym, że nie ma tam jeszcze dobrych dróg, odpowiedniej ilości żłobków, przedszkoli, że brakuje infrastruktury. Na tych osiedlach jest już dużo nowych dróg. Myślę, że za sprawą tej dzisiejszej drogi wszystkim, którzy mieszkają na nowych osiedlach, będzie łatwiej, i tym, którzy mieszkają na tych starszych też będzie łatwiej trafić na drugą stronę miasta. Ta droga jest takim mostem łączącym, tak jak Paweł zawsze łączył różne środowiska i różnych ludzi. Bardzo dziękuję gdańskim radnym za podjęcie tej decyzji i wykonawcom za budowę – mówiła dzisiaj Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta. Jego brat, Piotr Adamowicz, dziękując wszystkim inicjatorom za tę aleję, przypomniał przy tej okazji o problemach natury inwestycyjnej, z jakimi borykają się dzisiaj samorządy na skutek postępującej centralizacji państwa. – Problem wszędzie jest jeden i ten sam: finansowanie. Żeby coś powstało ze środków unijnych, potrzebne są wkłady własne. Coraz donośniej słychać, że gminy i miasta mogą mieć problemy z finansami, ponieważ jest taka, a nie inna polityka obecnej koalicji rządzącej. To, że dzisiaj się cieszymy, nie oznacza, że będziemy mogli się cieszyć za kilka czy kilkanaście miesięcy. W tym roku jest 30. rocznica wolnego polskiego samorządu. Niech ta przyszłość samorządu i kraju będzie kanwą dyskusji, co dalej – mówił poseł Piotr Adamowicz.
– Kiedy Paweł Adamowicz szedł tą drogą, a byliśmy tu ostatni raz na pięć tygodni przed tragicznym 13 stycznia, cieszył się jak dziecko. Czasem się podśmiewaliśmy i mówiliśmy „Bob Budowniczy”. Szedł w jaskrawej kamizelce, ale bez kasku, o co ja zawsze się wściekałam, ale niektórzy twierdzili, że niekorzystnie w nim wygląda. Zachwycał się i pokazywał: „O Jezu, a co to tam jest!?”. Ta ulica dzisiaj otworzyła zupełnie inną perspektywę w naszym mieście. Perspektywę, której nie znaliśmy. Nie znał jej wtedy nawet prezydent Paweł Adamowicz. Niewielka droga – 2,5 kilometra – powstała z wielkim kunsztem inżynieryjnym. Estakada wenecka jest naprawdę wybitnym rozwiązaniem. Powstała też nie bez opóźnień, za które czasem zbieramy od państwa baty. Ale warto, warto podejmować taki wysiłek. Nowa Bulońska, a za chwilę aleja Pawła Adamowicza, świadczy o wizjonerstwie naszego prezydenta, o jego myśli dalekosiężnej, że mimo trudności, ryzyk, takie decyzje podejmował. I za to mam wielką wdzięczność. Bardzo dziękuję radnym Gdańska, że niemal jednogłośnie wniosek w sprawie nadania alei imienia Pawła Adamowicza został przez nich przegłosowany. Dzisiaj otwieramy część kołową, niebawem ruszy tramwaj. Zostanie też dokończona droga rowerowa – powiedziała tuż przed odsłonięciem tablicy patronackiej prezydent Aleksandra Dulkiewicz. 13.01.2020 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Pierwsze Światełko do Niebo popłynęło w tę niedzielę z Gdańska. Polska pamiętała, że na radosnej scenie WOŚP przed rokiem śmiertelne rany od ciosy zamachowca dosięgnęły prezydenta miasta. – Kochani, to dla mnie bardzo trudny moment. Najtrudniejszy moment od 14 stycznia 2019 roku. Pamiętajcie, że dobro zwycięża, że zło nie może wygrać, że nie damy się zastraszyć. Jesteście wszyscy tutaj, dlatego, że się nie boicie. Pamiętajcie: zło boi się odwagi. Dlatego stąd, z Gdańska, wieje wiatr i świeci słońce odwagi, słońce solidarności, serce tolerancji i otwartości. Paweł jest cały czas ze mną, jest z gdańszczanami, jest z wami wszystkimi. Cała Polska jest teraz w Gdańsku. Tu bije serce Polski i serce Pawła. Jesteście wspaniali. Kocham was – mówiła podczas finału finałów Magdalena Adamowicz, żona tragicznie zmarłego prezydenta. Chwilę wcześniej rozległy się ostatnie słowa wypowiedziane na Targu Węglowym 13 stycznia ub.r. przez Pawła Adamowicza: „Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie” i zabrzmiała pieśń „The Sound of Silence”, motyw przewodni żałoby po śmierci prezydenta. Pod hasłem „Gdańsk dzieli się dobrem” przebiegał ten tegoroczny finał. Przed sceną usytuowaną w sąsiedztwie Europejskiego Centrum Solidarności było dziś ponad 20 tysięcy finalistów. – Za pamięć, dobro i solidarność dziękowali gdańszczanom Piotr Adamowicz i Aleksandra Dulkiewicz. – Rok temu wydarzyło się wielkie nieszczęście: straciliśmy prezydenta. Ale wydarzyło się też coś niesamowitego: wielki dar bycia razem – mówiła prezydent miasta. Tego wieczoru finaliści WOŚP w Gdańsku słuchali m.in. zespołów Kombi pod dowództwem Sławomira Łosowskiego, Pectus, Varius Manx z Kasią Stankiewicz, AudioFeels, Lipali i Voo Voo. Koncert finałowy zamknął się występem Ørganka. Tomasz Organek zaśpiewał m.in. utwór „Imagine” Johna Lennona, a na pożegnanie z gdańską publicznością sięgnął do repertuaru Chłopców z Placu Broni. Usłyszeliśmy „Kocham wolność”. 12.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Gdańsk jest szczodry. Podczas 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wolontariusze kwestujący na ulicach miasta zebrali do puszek ponad milion złotych. Gdański udział zbiórce pieniędzy na zakup urządzeń zapewniających najwyższe standardy diagnostyczne i lecznicze w dziecięcej medycynie zabiegowej z pewnością będzie większy, bowiem wciąż trwają aukcje internetowe. Około godz. 19 w największym gdańskim sztabie WOŚP działającym w Europejskim Centrum Solidarności pojawiła się puszkami pełnymi datków Magdalena Adamowicz. Sztabowcy policzyli, że żona tragicznie zmarłego prezydenta zebrała rekordową kwotę 12 tysięcy 750 złotych i 6 groszy. – Kochani, dziękuję! – napisała na Facebooku najpopularniejsza wolontariuszka. Niespełna trzy godziny wcześniej z rekordu cieszyła się Aleksandra Dulkiewicz. Do pierwszej WOŚP-owej puszki prezydent miasta trafiło 5711 zł 92 gr oraz datki w walutach zagranicznych. – Jesteście cudowni i macie wielkie serca – komentuje Aleksandra Dulkiewicz. O godzinie 22.30 Jurek Owsiak poinformował, że na koncie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest już ponad 84 mln zł. Liczenie trwa. 12.01.2020 / fot. Anna Rezulak KFP
13 stycznia minie rok od zamachu na Pawła Adamowicza. Tego dnia przy gdańskiej Katowni, w miejscu, gdzie stała scena WOŚP, na której doszło do tragedii, odsłonięta zostanie tablica poświęcona pamięci zmarłego prezydenta miasta. W połowie ubiegłego tygodnia przyglądaliśmy się pracom poprzedzającym wmurowanie granitowej płyty w nawierzchnię chodnika u zbiegu ul. Bogusławskiego i Targu Węglowego. W czwartek rozpoczął się montaż tablicy.
Poniedziałkowa uroczystość odsłonięcia zaplanowana jest na godzinę 19.45. Rok temu o tej porze prezydent Paweł Adamowicz rozpoczynał swoje ostatnie przemówienie. „Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności” – krzyczał do nas ze sceny podczas niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku. Chwilę później nożownik zadał mu śmiertelne ciosy.
Poniedziałkowe spotkanie przy Katowni potrwa około 15-20 minut. Wraz z zakończeniem ceremonii, na ul. Długiej i Długim Targu rozbłysną iluminacje. Uczestnicy uroczystości przemaszerują tędy do bazyliki Mariackiej, gdzie o godz. 20.30 rozpocznie się międzywyznaniowa modlitwa w kaplicy św. Marcina. Ciche odwiedziny grobu prezydenta Pawła Adamowicza potrwają do 22.30. 12.01.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
28. Finał WOŚP w Gdyni. Na ulicach miasta kwestuje dziś ponad 600 wolontariuszy. Orkiestrowe granie zaczęło się tu już w sobotę. Najwięcej działo się w Centrum Riviera, gdzie ulokował się sztab In gremio i Pierwszej Społecznej Szkoły Podstawowej. W niedzielę wolontariuszy z puszkami i gadżetami WOŚP można było tu spotkać w części gastronomicznej. Centrum orkiestrowych wydarzeń jest w Teatrze Miejskim im. im. Witolda Gombrowicza. O godzinie 18 ruszyła tu największa gdyńska licytacja z udziałem wiceprezydenta miasta Michała Gucia. Atrakcji i możliwości wsparcia beneficjentów 28. Finału WOŚP nie brakowało dziś także w innych miejscach. Do gdyńskiej orkiestry już po raz dwunasty dołączyły fantazyjnie wystylizowane ciężarówki. Przy fontannie na skwerze Kościuszki zaparkowały ekipy Tom-Tech oraz Repiński Transport i Spedycja. Na Skwerze Arki Gdynia przy bulwarze Nadmorskim swój sprzęt i sposoby prowadzenia akcji prezentowały OSP RW Gdynia oraz Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. W restauracji Róża Wiatrów przy al. Jana Pawła II można było wziąć udział w zabawie fantowej, obejrzeć pokazy taneczne i sportowe czy też posłuchać muzyki na żywo. Licytacje poprowadzili tutaj przewodnicząca Rady Miasta Joanna Zielińska i senator Sławomir Rybicki. Ciekawie było też na Wydziale Nawigacyjnym Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, który z myślą o finalistach WOŚP przygotował m.in. gwiezdne pokazy w planetarium. Chętni mogli także sprawdzić tutaj swoje umiejętności na symulatorze manewrowym oraz symulatorze radarowo-nawigacyjnym. 12.01.2020 / fot. Anna Bobrowska / KFP
  • aktualnych propozycji: 12568
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP