logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11175
Westerplatte w sobotni wieczór stało się plenerową galerią sztuki monumentalnej. Tak samo było tu w piątek, kiedy po zmierzchu obiekty dawnej placówki na półwyspie posłużyły za scenografię instalacji multimedialnych wykorzystujących światło, obraz i dźwięk. Spektakl „Westerplatte – światłocienie” to nowa propozycja Muzeum Gdańska, które do współpracy zaprosiło wybitnych przedstawicieli sztuk audiowizualnych – reżyserów, animatorów, ilustratorów, kompozytorów i muzyków – aby we własnych interpretacjach przedstawili całą złożoność historii półwyspu w zderzeniu ze współczesnym kontekstem. Twórcom przyświecała idea odkrywania Westerplatte jako symbolu naszego dziedzictwa oraz lekcji, jaką powinniśmy wyciągnąć z historii II wojny światowej. – „Westerplatte – światłocienie” to nie tylko próba zmierzenia się z dziedzictwem historycznym półwyspu, ale również stawianie pytań o kondycję współczesnego człowieka, naszą postawę wobec wojny, przemocy oraz autorytaryzmów – mówi Andrzej Gierszewski, rzecznik prasowy Muzeum Gdańska. Na widowisko składają się cztery instalacje: „Nadzieja” przy Placówce Fort (autorzy: Robert Turło, Jarosław Pudlis, Michał Garnowski, Mateusz Kozłowski, Adam Przybysz, Marek Kuczyński), „Bad news” wyświetlana na Wartowni nr 1 (autor: Maciej Salamon), „Respiracja” przy Nowych Koszarach (autorzy: Maciej Szupica, Szymon Weiss, Krzysztof Głażewski) oraz wideoklip „Willkommen” prezentowany na napisie „Nigdy więcej wojny” będący animowaną opowieścią na temat tego, co wydarzyło się 1 września 1939 (autorzy: Marek Frankowski, Szymon Kołodziejczyk, Grzegorz Łapiński). 15.09.2018 / fot. Konrad Kosycarz / KFP
Kamienne serce Gdańska powróciło po latach na ul. Świętego Ducha. Okrągły kamień umieszczony w XVII wieku przed północno-wschodnim narożnikiem Kaplicy Królewskiej symbolicznie wyznaczał środek ówczesnego Gdańska. Niestety, zabytek zaginął w latach 60. podczas prowadzonych tu prac budowlanych. W sobotę przy okazji święta zrewitalizowanej ulicy odsłonięto replikę granitowego serca zaprojektowaną przez rzeźbiarza Tomasza Jażdżewskiego. Kamień wmurowany w brukową nawierzchnię ulicy Świętego Ducha ma formę dysku o średnicy 70 cm i wysokości 12 cm, na powierzchni którego wyryto kontury mapy XVII-wiecznego Gdańska oraz inskrypcję „Kamienne Serce Gdańska”. – Jestem bardzo szczęśliwa, bo to że dziś odsłaniamy kamienne serce miasta, jest efektem współpracy wielu gdańskich środowisk – podkreślała wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, odsłaniając symboliczny kamień wspólnie z profesorem Andrzejem Januszajtisem, inicjatorem odtworzenia zaginionej pamiątki. Zamierzenie pomogły mu zrealizować m.in. Fundacja Gdańska, magazyn Gdańska Strefa Prestiżu i miasto Gdańsk. – Widziałem ten kamień jeszcze w latach sześćdziesiątych. Kiedy żył Roman Wyrobek, przedwojenny gdańszczanin, przyprowadził mnie na ulicę Świętego Ducha i pokazał różowy kamień, na którym były nieczytelne napisy. Potem znienacka ulicę wyasfaltowano i kamień znikł. Szukaliśmy go na różne sposoby, ale nie udało się go odnaleźć, najprawdopodobniej został skradziony – opowiadał podczas sobotniej uroczystości profesor Januszajtis. Replika serca ma przetrwać wieki. Pod kamieniem umieszczona została kapsuła czasu, czyli butelka ze sprawozdaniem z dzisiejszego wydarzenia. – Projekt odtworzenia serca Gdańska narodził się społecznie i został zrealizowany siłami społecznymi ze wsparciem miasta Gdańska. Profesor Januszajtis pisał o tym kamieniu prawie co dekadę, przypominając jego historię i wreszcie się udało. W sprawę zaangażowało się wiele osób i organizacji, to ważne, bo w ten sposób wspólnie budujemy tożsamość gdańszczan – podkreśla Jacek Bendykowski z Fundacji Gdańskiej. 15.09.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Rok temu Fundacja Wspólnota Gdańska zaprosiła gdańszczan po raz pierwszy do Oliwskiego Ratusza Kultury. – To dla nas wielki dzień. Mam nadzieję, że również dla Oliwy i dla Gdańska jest to dzień historyczny, bowiem otwiera się nowa placówka kultury, sztuki, integracji społecznej, a nade wszystko miejsce spotkań mieszkańców – mówi, prezes zarządu Fundacji Andrzej Stelmasiewicz na początku września 2017 r. podczas artystycznej inauguracji placówki przy ul. Opata Jacka Rybińskiego. Od tamtej pory odbyło się tutaj m.in. 75 koncertów, ponad 60 spektakli teatralnych, 17 wystaw i 22 wykłady poświęcone historii Oliwy. Nie brakował także spotkań literackich i warsztatów, których objętość przekroczyła 220 godzin. W sobotę – wzorem działająca tu wcześniej na nieco mniejszą skalę Galerii Warzywniak – Ratusz świętował swoje urodziny. Z okazji pierwszej rocznicy zrewitalizowana kamienica z przełomu XIX i XX wieku znajdująca się w samym sercu Oliwy odsłoniła przed urodzinowymi gośćmi swoje tajemnice. Można było ją dzisiaj zwiedzać z przewodnikiem od piwnicy aż po dach. Otworem stały tutejsze pracownie, przestrzenie wystawiennicze, werandy, ale także hostel i kuchnia restauracji Tu Można Marzyć, która w dniu 1. urodzin Ratusza zaprosiła gdańszczan na warsztaty kulinarne. Tematem przewodnim były oryginalne przekąski na przyjęcie. W urodzinowym menu znalazły się oczywiście tort – malinowy – i życzenia, a do tego m.in. wiele atrakcji muzycznych i tanecznych. Przed publicznością wystąpili trzej tenorzy Maciej Gronek, Łukasz Wroński i Witalij Wydra, którym na fortepianie akompaniowała Emilia Grażyńska. Z Anną i Marcinem Grzybowskimi można było ruszyć do tanecznego happeningu z okazji obchodzonego dziś Międzynarodowego Dnia Zouka Brazylijskiego. W Oliwie królowały dziś gorące rytmy z różnych stron świata. Potańcówka przy dźwiękach przebojów starych i nowych trwała do późnego wieczoru. 15.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Festyn rodzinny w Dobrzewinie zorganizowany przez Radę Sołecką Wsi Dobrzewino oraz Stowarzyszenie Mieszkańcy Dzieciom. 15.09.2018. fot. Anna Bobrowska/ KFP
Blisko 6 tysięcy śmiałków zgłosiło do sobotnio-niedzielnych zawodów Runmageddon Gdańsk 2018. Ekstremalny cykl biegów z przeszkodami zawitał tym razem w Parku Reagana. Dwudniowa rywalizacja toczy się w kilku formułach. Dla osób dorosłych przewidziano trzy dystanse o zróżnicowanej skali trudności. Najkrótszy, 3-kilometrowy Intro, naszpikowany jest kilkunastoma przeszkodami, na 6-kilometrowym Rekrucie znalazło się ponad 30, a dwukrotnie dłuższy Classic to co najmniej 50 morderczych prób, które pamięta się latami. Sił w gdańskich Rumageddonie mogą spróbować także najmłodsi, z myślą o których organizatorzy przygotowali kilometrową trasę z kilkoma przeszkodami. Dla firm jest Runmageddon Biznes Szlachetna Paczka (3 km, ponad 15 przeszkód). Formuła biznesowa została stworzona z myślą o integracji pracowników poprzez wspólne pokonywanie ekstremalnego wyzwania. Dochód ze sprzedaży pakietów startowych dla przedsiębiorstw przekazywany jest na rzecz Szlachetnej Paczki, jednego z największych i najskuteczniejszych programów społecznych w Polsce. 15.09.2018 / Fot. Anna Rezulak / KFP
Przymorze Małe ma nowy park. Inwestycja na terenach zielonych nad Potokiem Oliwskim przy ul. Kupały i Rzepichy w Gdańsku stała się faktem dzięki głosom mieszkańców oddanym na projekt zgłoszony do Budżetu Obywatelskiego 2017. W sobotę przy okazji uroczystego otwarcia zrewitalizowanej przestrzeni można było tu odwiedzić punkt do głosownia na projekty BO 2019. Głosowanie trwa 10 do 24 września. Mieszkańcy mają do rozdysponowania blisko 20 milionów złotych. Z tej kwoty ponad 15,8 mln złotych przeznaczonych zostanie na realizację projektów dzielnicowych, zaś blisko 4 miliony na projekty ogólnomiejskie. Nowy park na Przymorzu Małym kosztował ok. 445 tysięcy złotych ( na projekt zagłosowało 1427 mieszkańców). Za te pieniądze powstały tu m.in. scena plenerowa z miejscami dla widowni, ogrodzony plac zabaw i schody terenowe z balustradami. Przy wyremontowanych chodnikach stanęły nowe ławki i kosze na śmieci. Dookoła jest pięknie i zielono. Koniecznie wybierzcie się tu na spacer. 15.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Po dwóch seriach gier w grupie mistrzowskiej Ekstraligi rugbiści Ogniwa Sopot mają na swoim koncie dwa zwycięstwa. W sobotę nie było o zdobycz łatwo, bo naprzeciwko podopiecznych Karola Czyża stanęli aktualni mistrzowie kraju. Po niezwykle zaciętym spotkaniu srebrni medaliści poprzednich rozgrywek wzmocnieni powracającym z Anglii Piotrem Zeszutkiem pokonali na własnym stadionie Budowlanych SA Łódź 18:17 (13:6). Punkty dla gospodarzy zdobyli Wojciech Piotrowicz 8 , Mateusz Plichta 5 i Kacper Drewczyński 5. W szeregach gości punktowali Mateusz Adamski 12 i Vitalii Kramarenko 5.
OGNIWO: Marcin Wilczuk, Rau (69' Zając), Bysewski (50' Mokrecow), Piotrowski (59' Graban), Grabowski, Niedźwiedzki (65' Anuszkiewicz), Bezvierhyi, Zeszutek, Plichta, Piotrowicz, Drewczyński, Szczepański, Przychocki, Mrowca, Zhuk. 15.09.2018 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Do końca przyszłego roku powstanie objazd historycznej bramy Nizinnej w Gdańsku. Dwa lata temu zabytek przeszedł gruntowny remont konserwatorski i odzyskał swoją dawną świetność. Teraz przyszedł czas na nową trasę, aby nie narażać odrestaurowanej budowli na uszkodzenia spowodowane ruchem drogowym. Planowana droga ma prowadzić przez fragment Grodzy Kamiennej oraz w śladzie starej linii kolejowej do ulicy Mostowej, którą czeka modernizacja. Powstanie także nowy most na Opływie Motławy. Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska zamierza jeszcze w tym roku wystąpić o zezwolenie na realizację inwestycji. – Mamy już gotową dokumentację techniczną. Prowadzimy rozmowy z inwestorem, który miałby wybudować części wspólne dróg. Do końca tego roku wystąpimy o wydanie decyzji ZRID, aby w przyszłym roku można było ogłosić przetarg i przystąpić do budowy – mówi Aleksandra Dulkiewicz, zastępca prezydenta ds. polityki inwestycyjnej. Dokumentacja techniczna umożliwia podzielenie inwestycji na etapy. Koszt etapu związanego z budową objazdu Bramy Nizinnej oraz modernizacją ul. Mostowej to ok. 10 mln zł. Żeby wybudować drogę w miejscu starej linii kolejowej, konieczne jest wykupienie gruntu od PKP SA. Miasto prowadzi także rozmowy z deweloperem, który pojawił się w pobliżu. Przedsiębiorca miałby zbudować część układu drogowego łączącego się z planowanym objazdem w ramach tzw. umowy szesnastkowej. 14.09.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP, Konrad Kosycarz / KFP
– Większość państw europejskich prowadzi własną, narodową narrację przebiegu wojny. Nie ma w tym nic złego, gdy ma to uzasadnienie w faktach. Ale narracje oparte wyłącznie na doświadczeniu jednego kraju nie są w stanie podążać za głównym łańcuchem zdarzeń (...) Wojna nie jest grą między równymi sobie. To brutalny, złożony biznes, gdzie silny bardzo często wyżywa się na słabym. Silny zostawia podejmowanie kluczowych decyzji dla siebie – przypominał dziś w Gdańsku profesor Norman Davies. Wykładem znakomitego brytyjskiego historyka, do niedawna przewodniczącego Kolegium Programowego Muzeum II Wojny Światowej, w Dworze Artusa rozpoczęła się konferencja pn. „II wojna światowa – operacje na pamięci” otwierająca 3. Gdański Tydzień Demokracji. Tegorocznej edycji przyświeca hasło brytyjskiego filozofa Ernesta Gellnera: „Bez społeczeństwa obywatelskiego nie ma demokracji”. Piątkową sesję z udziałem historyków, socjologów, muzealników i publicystów z Polski, Niemiec, Ukrainy, Wielkiej Brytanii i Belgii przygotowało Muzeum Gdańska. O idei przyświecającej inicjatorom dzisiejszej debaty mówił na jej wstępie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Niektórzy uczestnicy debaty publicznej mają problem z przeszłością naszego miasta. Po upadku realnego socjalizmu, po likwidacji tego co nazywaliśmy białymi plamami, pod koniec drugiej dekady XXI w. pojawiają się głosy na temat cenzurowania i segregowania przeszłości (...) Dlatego bardzo wszyscy radzi jesteśmy z przyjazdu naszych gości z kraju i zagranicy, z tego, że podzielicie się swoimi punktami widzenia. Liczymy na waszą szczerość, otwartość, prawdomówność… Że nie będziecie ograniczali się do tej czy innej racji stanu. Bo my, w Gdańsku, uważamy że trzeba poszukiwać prawdy, bez względu na  to, jaka ona jest. I żadne wymówki typu racja stanu czy inne zaklęcia nas po prostu nie obowiązują, my je odrzucamy, i to w sposób bardzo stanowczy – mówił Paweł Adamowicz, nawiązując do słów polityków prawicy negujących niemieckie dzieje Gdańska. Do kwesti tej odniósł się również w swoim wystąpieniu profesor Cezary Obracht-Prondzyński, socjolog, antropolog i historyk z Uniwersytetu Gdańskiego. – W latach 80. i 90. doszliśmy do porozumienia, że traktujemy historię miasta całościowo, z wszystkimi chwalebnymi i niegodnymi aspektami. A tu rodzi się pokusa, aby część tej historii traktować podejrzliwie. Zwłaszcza przez współczesne elity, które lubią oskarżać, że ktoś był niewystarczającym Polakiem (...) Te jednoznacznie nacjonalistyczne rozstrzygnięcia przerażają i zdumiewają. Wciąż nie stać nas na zrozumienie, jak złożone są ludzkie losy, postawy i doświadczenia. Zwłaszcza w takich miejscach jak Gdańsk i Pomorze – podkreślał laureat Nagrody Naukowej Miasta Gdańska im. Jana Heweliusza. 14.09.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Jarosław Wałęsa zapowiada, że jeśli zwycięży w wyborach samorządowych, to zbuduje w Gdańsku trzydzieści nowych miniparków i skwerów. Obecny stan zarządzania zielonymi zasobami miasta kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta ocenia jako niewystarczający.
– Chciałbym w nowej kadencji wprowadzić program zbudowania trzydziestu nowych małych parków i skwerów. Jest to potrzebne, ponieważ mieszkańcy chcą mieć takie miejsca, gdzie mogą przyjść z rodzinami po pracy. Brakuje takich miejsc, a te, które w tej chwili mamy, nie są wystarczająco dobrze zagospodarowane. Chcemy to zmienić. Najważniejsze, żeby robić to wspólnie z gdańszczanami. Decyzje będziemy podejmować po konsultacjach z radami dzielnic i mieszkańcami, ale już teraz można powiedzieć, że takie zapotrzebowanie jest szczególnie widoczne w dzielnicach południowych. To nie będą duże inwestycje. Będą zamykały się w budżecie pomiędzy 150 a 200 tysięcy złotych. To jest pomysł na tworzenie przestrzeni, które relatywnie małym kosztem będą podnosiły jakość życia – podkreślał Jarosław Wałęsa na dzisiejszej konferencji prasowej zaaranżowanej w Parku Świętopełka przy ul. Szerokiej.
Zdaniem przedstawicieli sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej, na tle innych dużych miast w Polsce Gdańsk wydaje na zieleń bardzo mało pieniędzy, zaledwie ok. 10 proc. kwoty, jaką przeznacza się na te cele np. w Krakowie. Zapowiadają m.in. podniesie wydatków o 50 proc., wprowadzenie dzielnicowych opiekunów zieleni oraz przyspieszenie w tworzeniu tzw. woonerfów, czyli bezpiecznych i estetycznych ulic pełniących funkcje deptaków, na których pierwszeństwo mają piesi i rowerzyści. Innowacje dotyczyć będą także budżetu obywatelskiego. – W wielu miastach Polski, m.in. w Lublinie i Wrocławiu, istnieją już tzw. zielone budżety obywatelskie, wydzielone części BO, w których mieszkańcy zgłaszają tylko i wyłącznie programy dotyczące zadbania o istniejącą zieleń oraz tworzenia nowych terenów zielonych. Chcielibyśmy także w Gdańsku od kolejnej kadencji utworzyć taki zielony budżet – zapowiada Piotr Borawski, szef klubu radnych Platformy Obywatelskiej. 14.09.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 11175
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP