logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12480
Wyruszyli o jedenastej spod Energa Stadionu w Gdańsku, by wczesnym popołudniem dotrzeć na gdyński skwer Kościuszki. Mikołaje na Motocyklach już po raz siedemnasty opanowali ulice Trójmiasta. W największej motocyklowej imprezie charytatywnej w Polsce wystartowało blisko 2 tysiące zmotoryzowanych świętych, śnieżynek, elfów i reniferów (około 1400 maszyn). Świąteczne przebranie i zakup cegiełki o wartości nie mniejszej niż 30 złotych (25 złotych w przedsprzedaży) to podstawowe warunki uczestnictwa w tym wielkim zrywie pozytywnie zakręconych użytkowników silnikowych pojazdów jednośladowych (także quadów). Im więcej pojawia się ich na starcie, tym większa pula pieniędzy zasila konto podopiecznych trójmiejskich szpitali, szkół, domów dziecka i ośrodków szkolno-wychowawczych. Tradycyjnie już paradę poprzedzały licytacje internetowe. Dzięki wpłatom uzyskanym także tą drogą organizatorzy z Trójmiejskiego Stowarzyszenia Motocyklowego mogli przygotować dla najbardziej potrzebujących dzieciaków kilkaset paczek. Lwią część pieniędzy zebranych podczas parady przeznaczą za zakup ciepłych posiłków dla podopiecznych ośrodków szkolno-wychowawczych. Tylko w ubiegłym roku ufundowali ponad 10 tysięcy obiadów, ku radości dzieciaków i młodzieży z Wejherowa, Starogardu Gdańskiego, Tczewa, Pucka, Człuchowa i innych miejscowości. Przez kilkanaście lat, które upłynęły od pierwszej edycji (motoMikołajów było wtedy dziewięciu), liczba posiłków ufundowanych przez zmotoryzowanych świętych zbliżyła się do 200 tysięcy. Jak zwykle przy okazji parady jest też coś dla hojnych motocyklistów – wybory najpiękniejszych sań jedno- i dwuśladowych, najfajniejszego Mikołaja i najlepiej ubranej Śnieżynki. 1.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie zgadzają się na to, co stało się z ich Kościołem. Przed miesiącem spotkali się przed kurią biskupią w Oliwie, by żeby wyrazić solidarność z tymi wszystkimi, którzy zostali zranieni przez metropolitę gdańskiego arcybiskupa arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, przez jego arogancję, zaniechania, przemoc słowną czy psychiczną. Od tamtej pory nie wydarzyło się nic, co dałoby im poczucie, że rozpoczyna się dialog, więc kontynuują protest. Około 100 wierzących i praktykujących katolików wzięło udział w dzisiejszej manifestacji przed siedzibą kurii metropolitalnej przy ul. Biskupa Edmunda Nowickiego odbywającej się pod hasłem „zaDOŚĆ uczyńmy za KRZYWDy”. – To zgromadzenie jest wyrazem troski o Kościół. Gromadzimy się dzisiaj tutaj, cztery tygodnie po pierwszej manifestacji w tym samym miejscu. Od tego czasu nie wydarzyło się nic, ani ze strony kurii, ani ze strony arcybiskupa nie padło ani jedno „przepraszam” (…) Wiedząc o złu, nie możemy trwać w milczeniu. Wiedząc o złu, musimy zadośćuczynić. Zadośćuczynienie wobec Boga i bliźniego jest pierwszym krokiem do nawrócenia zarówno osobistego, jaki i na poziomie diecezji – mówiła w niedzielę Justyna Zorn, organizatorka protestu. Zdaniem manifestantów, sytuacja, w której przedstawiciele gdańskiego kościoła, dysponując konkretnymi zgłoszeniami dotyczącymi aktów pedofilii i niewłaściwych zachowań w Kościele, milczą i nie podejmują czytelnych i zdecydowanych działań mających na celu wyjaśnienie sytuacji i zadośćuczynienie ofiarom w każdej możliwej formie, jest niedopuszczalna i sprzeczna z duchem chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności. – Reagowanie na postawione w przestrzeni publicznej jasne i konkretne zarzuty dotyczące duchownych stwierdzeniami, że z uwagi na śmierć tych osób niemożliwe jest wyjaśnienie sprawy, uważamy za próbę uchylenia się od odpowiedzialności oraz brak troski o osoby pokrzywdzone działaniami lub zaniechaniami osób duchownych – przekonują. Jak usłyszeliśmy w niedzielę, najprawdopodobniej jeszcze w tym roku dojdzie do publicznego spotkania wiernych pod siedzibą Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie. 1.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Salwy z muszkietów, pokazy XVII-wiecznej musztry oraz paradne przemarsze przypominały nam dzisiaj w Gdańsku o jednej z najsłynniejszych polskich batalii morskich. Na wezwanie Stowarzyszenie Kompania Kaperska kilkudziesięciu rekonstruktorów historii z całej Polski uczciło 392. rocznicę zwycięskiej bitwy pod Oliwą (28 listopada 1627 r.). Wczoraj wieczorem na oliwskim Wzgórzu Luizy zapalili znicze pod pomnikiem upamiętniającym triumf armady dowodzonej przez admirała Arenda Dickmanna nad flotą szwedzką, a w sobotę wraz z widzami obserwującymi przygotowane przez nich inscenizacje z nabrzeży Motławy i Martwej Wisły oraz brzeźnieńskiego mola przenieśli się do gdańskiego portu z XVII wieku. Po południu maszerujących obrońców Gdańska można było spotkać na Drodze Królewskiej. Przy fontannie Neptuna obejrzeliśmy w ich wykonaniu pokaz historycznej musztry i wysłuchaliśmy opowieści o słynnej bitwie. Po odprawie żołnierze ruszyli do bazyliki Mariackiej, by złożyć wieńce na grobie admirała Arenda Dickmanna. Gdańszczanin holenderskiego pochodzenia, znakomity dowódca w randze admirała, nie przeżył swojej zwycięskiej bitwy. Zginął od zabłąkanej kuli wystrzelonej z wycofujących się szwedzkich okrętów. Żegnany przez cały Gdańsk z najwyższymi honorami spoczął pod posadzką bazyliki. Bitwa pod Oliwą była największym zwycięstwem polskiej floty w XVII wieku. Do dziś pozostaje jednym z najważniejszych zwycięstw w historii zarówno Polski, jak i samego Gdańska. Przełamała szwedzką blokadę portu gdańskiego, będącego oknem na świat i najbogatszym miastem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. 25.11.2017 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Grafik i autor identyfikacji wizualnych Patryk Hardziej, artystka intermedialna Martyna Jastrzębska, pianista Piotr Pawlak oraz tancerka Julia Ciesielska zostali laureatami Nagrody Miasta Gdańska dla Młodych Twórców w Dziedzinie Kultury 2019. Uczennicy szkoły baletowej wyróżnienie przyznali w drodze głosowania czytelnicy „Gazety Wyborczej Trójmiasto”. Pozostałych twórców uhonorowała kapituła złożona z przedstawicieli uczelni artystycznych, mediów, Urzędu Miejskiego oraz laureatów ubiegłorocznej edycji konkursu. Gospodarzem dorocznej gali tradycyjnie już odbywającej się w ostatni piątek listopada był Klub Żak. Podczas uroczystości – wyjątkowo w tym roku – poznaliśmy również laureata Nagrody Miasta Gdańska za Promocję Kultury im. Marcina Opitza. Statuetka autorstwa Tomasza Radziewicza trafiła do rąk Marka Rogali, który jako eskaem.pl od ponad 10 lat tworzy kolorowe kwadraciki odsyłające do informacji o wydarzeniach kulturalnych w Trójmieście. – Eskaem jest uzależnieniem. Próbowałem to rzucić, ale jak widać, bezskutecznie. Dziękuję instytucjom kultury, że codziennie wstaję i mam co robić – mówił tego wieczoru zdobywca statuetki. Wszyscy laureaci otrzymali nagrody pieniężne w wysokości 10 tys. złotych. 29.11.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
„Dar Pomorza” ciągnięty przez holowniki odpłynął jedenaście dni temu z nabrzeża Pomorskiego w Gdyni do Gdańskiej Stoczni Remontowa. Legendarna Biała Fregata – oddział Narodowego Muzeum Morskiego – niezwykle rzadko opuszcza port macierzysty. Powodem najnowszej podróży jednostki była konieczność uzyskania Karty Bezpieczeństwa wydawanej przez Urząd Morski na podstawie orzeczenia technicznego Polskiego Rejestru Statków. Przegląd i prace naprawcze w Stoczni Remontowa SA potrwają nieco dłużej aniżeli wstępnie planowano. „Dar” miał wrócić do Gdyni po dwóch tygodniach. Aktualny termin to pierwsza połowa grudnia.
Remont jednostki zbliża się do końca. Kosztował 960 tysięcy złotych i był możliwy dzięki dotacji ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Od 18 listopada „Dar Pomorza” cumuje w suchym doku Stoczni Remontowa. – Pod nadzorem inspektorów z Polskiego Rejestru Statków przeprowadzone zostały już najważniejsze prace – piaskowanie i malowanie kadłuba, remont śruby napędowej oraz wymian protektorów cynkowych spowalniających procesy korozyjne. W weekend nastąpi wydokowanie statku. Pozostałe konieczne prace, czyli remont masztu i instalacji przeciwpożarowej, prowadzone będą na nabrzeżu. Spodziewamy się, że „Dar Pomorza” wróci do Gdyni w połowie grudnia, ale trzymamy kciuki za wcześniejszy termin. To jest muzeum. Wszystko musimy robić na pierwszym biegu, dokładnie i powoli – mówi Aleksandra Pielechaty z działu promocji Narodowego Muzeum Morskiego.
Na święta „Dar Pomorza” na pewno będzie w domu. Jeszcze przed wigilią powinien zyskać efektowną iluminację. – Jeżeli nie zdążymy o tego czasu – a to jest związane z tym, że instalacja oświetlenia może się odbyć dopiero w momencie, gdy statek będzie już na swoim miejscu – to na pewno zdążymy na sylwestra. „Dar” rozbłyśnie – dodaje Aleksandra Pielechaty. 29.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Zamiast lekcji wybrali strajk w obronie klimatu. Kilkuset uczniów trójmiejskich szkół skupionych wokół inicjatywy Młodzieżowy Strajk Klimatyczny spotkało się w piątkowe przedpołudnie pod Dworem Artusa, by zaapelować do polityków o przeciwdziałanie katastrofie. Manifestacja przebiegała pod hasłem „Dość słów, teraz czyny”.
– To jest ten moment, żeby uświadomić sobie, że kiedy mówimy o katastrofie klimatycznej, to nie mamy na myśli stu lat, tylko jedenaście. W moim przypadku to jest moment, kiedy powinnam mieć już męża, dziecko i wymarzoną pracę, na którą teraz tak ciężko pracuję w klasie maturalnej. W naszych realiach zapewnić sobie spokojną przyszłość to nie oznacza tylko kształcić się, dbać o swój rozwój osobisty, ale także myśleć perspektywicznie i ustawić pokonanie kryzysu klimatycznego na czele naszych priorytetów. Ja dzisiaj mówię: wybieram strajk, a nie sprawdzian z matmy. Wybieram swoją rodzinę, przyjaciół i panią Lonię z dyżurki. Na martwej planecie nie ma ani polityki, ani wiary, ani tego sukcesu, ani wykształcenia, ani nawet tej naszej wymarzonej disneyowskiej miłości. Ta zbiorowa mobilizacja już powinna napawać nas ogromną nadzieją – mówiła dzisiaj Natalia Pieprz, współorganizatorka II Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w Trójmieście.
Młodzi aktywiści z Trójmiasta przypominają, że przed niedawnymi wyborami sformułowane przez nich postulaty zostały podpisane przez zdecydowaną większość partii tworzących nowy parlament. Czas wcielić te obietnice w życie. Młodzież domaga się m.in. prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki wyrażone w najnowszych raportach Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) powołanego przez ONZ. Wzywa parlament, by oficjalnie uznał katastrofę klimatyczną i ogłosił stan kryzysu klimatycznego. Wśród postulatów jest też m.in. przyjęcie ustawy powołującej Radę Klimatyczną, która miałaby przygotować strategię przeciwdziałania zmianom klimatycznym dla Polski. 29.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Role zostały odwrócone. Osoby o złych cechach stają się bohaterami, a ludzie, którzy szanują prawo, stają się złoczyńcami. Dzieje się to wszystko dlatego, że nie mamy w Polsce strażnika Konstytucji. Tak naprawdę następuje upadek państwa, i tylko zmiana w podejściu do prawa, do Konstytucji, do wartości, zmiana na najważniejszych urzędach w państwie, pozwoli nam odnowić Polskę, pozwoli nam pozbyć się osób, które pełnią te funkcje w sposób niegodny – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka w prawyborach prezydenckich Platformy Obywatelskiej. Prekampania wicemarszałek Sejmu ruszyła wczoraj w Olsztynie. Dzisiaj Małgorzata Kidawa-Błońska gości w Gdańsku. Przed południem spotkała się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed Europejskim Centrum Solidarności. – Chcę przekonać moje koleżanki i kolegów z Platformy, że moja wizja Polski i wizja prezydentury pozwoli nam wszystkim obudować zaufanie do rządzących i dać nadzieję ludziom, że świat naprawdę może wyglądać inaczej. Na razie prowadzę prekampanię wśród moich kolegów i koleżanek, ale moim głównym celem i marzeniem jest to, żeby w Polsce ludzie zasypali podziały, żeby mimo wielkich różnic potrafili ze sobą współpracować dla celów wyższych, bo przecież czy ochrona środowiska i klimatu, czy zdrowie, czy edukacja, czy nasza obronność, to są rzeczy wspólne. Wszyscy powinniśmy się tym interesować i o to dbać, niezależnie od tego, czy ktoś lubi takie czy inne rzeczy – przekonuje Małgorzata Kidawa-Błońska. Na pytanie, jak ocenia swoje szanse, wicemarszałek Sejmu odpowiada krótko: „walczę i wierzę, że wygram”. Nazwisko kandydata bądź kandydatki na prezydenta RP poznamy 14 grudnia podczas konwencji krajowej Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Rywalem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jest prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. 29.11.2019/ fot. Anna Rezulak / KFP
Dr Wojciech Wiewiórowski z Zakładu Informatyki Prawniczej Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego został wybrany przez Komisję Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego na stanowisko Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. Jego zadaniem będzie zagwarantowanie, że instytucje i organy europejskie respektują prawo do prywatności i ochrony danych, gdy przetwarzają dane osobowe i opracowują nową politykę. Gdy w grudniu br. dr Wiewiórowski zacznie pełnić funkcję Europejskiego Inspektora Ochrony Danych, będzie to najwyższe stanowisko Polaka w organach Unii Europejskiej obsadzone nie z parytetu (tzn. przysługujące każdemu państwu członkowskimi) lecz z otwartego konkursu. Europejski Inspektor Ochrony Danych (EIOD) to niezależny organ nadzoru Unii Europejskiej, którego głównym zadaniem jest zagwarantowanie, że instytucje i organy europejskie respektują prawo do prywatności i ochrony danych, gdy przetwarzają dane osobowe i opracowują nową politykę. Czuwa nad tym, by instytucje i organy UE przy przetwarzaniu danych osobowych respektowały zasady prywatności. Doradza instytucjom i organom UE w kwestiach związanych z przetwarzaniem danych osobowych i powiązanych obszarów polityki i prawa. Zajmuje się skargami i prowadzi dochodzenia. Współpracuje z krajowymi organami w państwach UE w celu zapewnienia spójnej ochrony danych. Monitoruje nowe technologie, które mogą mieć wpływ na ochronę danych. Inspektor i jego zastępca są mianowani na odnawialną pięcioletnią kadencję. Za wykonywanie bieżących zadań odpowiadają dwie jednostki organizacyjne: Dział Nadzoru i Egzekwowania Prawa ocenia przestrzeganie przepisów o ochronie danych przez instytucje i organy UE. Dział Polityki i Konsultacji doradza unijnym prawodawcom w różnych obszarach polityki i w sprawie projektów nowych aktów prawnych. Dr Wojciech Wiewiórowski jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. W 2000 uzyskał stopień doktora nauk prawnych. W 2003 został adiunktem i kierownikiem nowo utworzonej Pracowni Informatyki Prawniczej. W 2006 roku został powołany na stanowisko doradcy do spraw informatyzacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji i pełnił tę funkcję do października 2008 roku, kiedy to został dyrektorem Departamentu Informatyzacji wspomnianego Ministerstwa. W 2010 roku Sejm RP wybrał go na stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. W lipcu 2014 roku Sejm wybrał go na drugą kadencję na tym stanowisku. W grudniu 2014 roku dr Wiewiórowski został zastępcą Europejskiego Inspektora Ochrony Danych, rezygnując wcześniej ze stanowiska w Polsce. Od sierpnia br. pełnił obowiązki Europejskiego Inspektora Ochrony Danych. 29.11.2019 fot. KFP
ORP „Mewa” po 52 latach kończy służbę w Marynarce Wojennej. Uroczystość ostatniego opuszczenia bandery na niszczycielu min odbędzie się 3 grudnia (godz. 10) w Porcie Wojennym w Gdyni. „Mewa” była pierwszym polskim okrętem operującym pod flagą NATO i zarazem jedynym, na którego pokładzie podróżował papież. Ta morska przygoda – wyjątkowa zarówno dla Ojca Świętego, jak i załogi dowodzonej przez kapitana Dariusza Przedpełskiego – rozpoczęła się 11 czerwca 1987 roku po godzinie 20 na skwerze Kościuszki w Gdyni. Mimo że było już po zachodzie słońca, kiedy Jan Paweł II wchodził na pokład okrętu, bandera, proporzec MW oraz wielka gala banderowa pozostawały w górze, wbrew ceremoniałowi morskiemu i stosownie do skali tego wydarzenia.
– Jest jeszcze dla mnie osobiście dodatkowy motyw radości, że tutaj mogliśmy się spotkać, że tu jestem. No cóż, ja nie jestem człowiekiem morza, ja z rodu jestem człowiekiem gór, z drugiej strony Polski. Jeżeli w te strony kierowały się moje kroki, to raczej ku jeziorom niż ku morzu. Dzisiaj wreszcie przychodzę nad morze, wyznaję to moje zaniedbanie, że tu mało chodziłem i pragnę to odkupić. Właśnie dlatego, żeby to odkupić, to moje zaniedbanie życiowe, mam teraz morzem pojechać do Gdańska. Tak ustanowili. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – zwierzył się gdynianom Ojciec Święty przed morską częścią apostolskiej podróży. Tego wieczoru dopłynął do sopockiego mola. Następnego dnia dwukrotnie skorzystał z „Mewy”, płynąc rano z Sopotu na Westerplatte, a następnie przepływając Motławą pod Bramę Zieloną. Od czasu pamiętnej wizyty jednostka z czasów zimnej wojny nazywana była okrętem papieskim.
ORP „Mewa” został zwodowany 22 grudnia 1966 roku w ówczesnej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Służbę w Marynarce Wojennej jednostka z oznaczeniem burtowym 623 rozpoczęła 9 maja 1967 roku. Jako trałowiec bazowy służyła początkowo w 13. Dywizjonie Trałowców 9. Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu, a po jej likwidacji w 2006 roku została przyporządkowana do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. W 2011 roku przebudowana na niszczyciel min. Okręt miał 20 dowódców. 29.11.2019 / fot. KFP
Gdynia świętuje 101. rocznicę odtworzenia sił morskich naszego państwa po odzyskaniu niepodległości. 28 listopada 1918 r. marszałek Józef Piłsudski wydał dekret, na mocy którego powstała Marynarka Wojenna. O jednej z najważniejszych dat w historii militarnej obecności Polski na morzu pamiętają następcy marynarzy z ORP „Pomorzanin”, pierwszego na Bałtyku okrętu II RP. Na nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym Gdynia odbyły się uroczystości z udziałem ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Kluczowym wydarzeniem obchodów było wcielenie do służby w Marynarce Wojennej RP najnowszego polskiego okrętu – patrolowca ORP „Ślązak”. Na jednostce wchodzącej w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów po raz pierwszy została podniesiona biało-czerwona bandera. 28.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORP „ŚLĄZAK” WCHODZI DO SŁUŻBY
  • aktualnych propozycji: 12480
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP