logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13269
Od wtorkowego wieczoru mieszkańcom Pomorza dają się we znaki wichury i intensywne opady deszczu. W Trójmieście strażacy interweniowali już ponad 120 razy. Większość zgłoszeń odbieranych przez oficerów dyżurnych dotyczy powalonych drzew. Przy ul. Szymanowskiego w Gdańsku, na granicy Wrzeszcza i Strzyży, w środę rano powalone drzewo zatarasowało oba pasy ruchu na wysokości skrzyżowania z ul. Kisielewskiego. Upadające konary nieznacznie uszkodziły zaparkowany w zatoczce samochód osobowy marki Peugeot. Strażacy pojawili się tutaj kilka minut po godzinie 10. W niespełna pół godziny udało im się odblokować drogę.
Z powodu trudnych warunków atmosferycznych Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zamknął cmentarze komunalne, Park Oliwski oraz Park Oruński. Do odwołania zamknięte są także molo i falochron zachodni. 14.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Rozpoczęła się modernizacja ulicy Elżbietańskiej w Gdańsku. Przed kilkoma dniami z ruchu wyłączone zostały oba pasy ruchu na odcinku od mostku nad kanałem Raduni do skrzyżowania z ul. Bielańską. Trwa rozbiórka nawierzchni. Objazd do parkingu CH Krewetka prowadzi ulicami: Na Piaskach, Korzenną, Karmelicką i Podbielańską. Modernizacja Elżbietańskiej potrwa do grudnia br. Prace prowadzone są w ramach programu „Rewaloryzacja ulic Głównego Miasta”. W ubiegłych latach program objął m.in. modernizację ul. Św. Ducha, ul. Tartacznej czy skweru Świętopełka, a w tym roku także ul. Przędzalniczą.
Inwestycja prowadzona na Elżbietańskiej to przede wszystkim remont nawierzchni jezdni i krawężników z wykorzystaniem istniejącej kostki kamiennej. Ponadto przebudowane zostaną chodniki i zatoka postojowa. Mieszkańcy zyskają także nowe, stylizowane oświetlenie uliczne. Wykonawcą prac wycenionych na nieco ponad 800 tys. zł jest firma Eurovia Polska. 14.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
15 lat temu z edukacyjnej mapy Polski zniknęła jedyna wojskowa szkoła muzyczna. Mury jednostki z lirą w herbie działającej początkowo w Elblągu, a od 1977 roku przy ul. Sadowej 1 w Gdańsku, u boku Akademii Muzycznej, w ciągu 45 lat opuściło ponad 1200 absolwentów. O przenosinach placówki do Gdańska zadecydowały przede wszystkim bliskość wysokiej klasy pedagogów ówczesnej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej oraz możliwość nawiązania ścisłej współpracy z artystami Filharmonii Bałtyckiej.
– Wojskowa Szkoła Muzyczna II stopnia kształcąca zawodowych podoficerów – muzyków dla potrzeb zespołów orkiestralnych Wojska Polskiego (…) dostarcza przede wszystkim instrumentalistów reprezentacyjnym orkiestrom dętym. Jej wychowankowie grają w Centralnej Reprezentacyjnej Orkiestrze Wojska Polskiego, w Reprezentacyjnej Orkiestrze Garnizonu miasta stołecznego Warszawy (tej, która wita i żegna na lotnisku Okęcie dostojnych gości z zagranicy), w orkiestrach garnizonowych, no i oczywiście Marynarki Wojennej. Każdy rocznik absolwentów rozchwytywany jest na pniu, jako że placówka dała się już poznać z tego, że gruntownie i wszechstronnie przygotowuje ich do zawodu. Przyjmuje się tam kandydatów w wieku od 15 do 18 lat, najzdolniejszych, którzy zwycięsko pokonali trudności surowych eliminacji. A na każde miejsce przypada co roku po kilku chętnych (…) Szkoła posiada 80-osobową orkiestrę ćwiczącą pod batutą por. Tadeusza Olszewskiego, chór, do którego należą niemal wszyscy słuchacze, zespoły kameralne oraz zespół estradowy, specjalizujący się w programach muzyczno-poetyckich” – pisał w październiku 1979 roku „Głos Wybrzeża”.
Jednostka działała wówczas jako Wojskowa Szkoła Muzyczna II stopnia. W 1984 roku decyzją ministra obrony narodowej została przekształcona w Wojskowe Liceum Muzyczne. Cztery lata później otrzymała imię Karola Kurpińskiego, kompozytora, dyrygenta i pedagoga przełomu klasycyzmu i romantyzmu. Nauka w liceum trwała 5 lat. Obejmowała zakresy nauczania szkoły muzycznej II st., liceum ogólnokształcącego oraz szkoły chorążych. O likwidacji liceum przesądziły procesy restrukturyzacyjne w polskiej armii wiążące się m.in. z drastycznym zmniejszeniem liczby etatów dla artystów w mundurach. Ostatni rocznik absolwentów pożegnał szkołę 25 czerwca 2005 roku. Sztandar jedynej w kraju takiej jednostki trafił do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, a jej budynki przeszły pod zarząd Wojskowej Agencji Mieszkaniowej w Gdyni. 14.10.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
W 60 pomorskich szkołach i placówkach oświatowych zajęcia odbywają się w trybie zdalnym lub hybrydowym. Na kwarantannie przebywa obecnie ok. 2700 uczniów i ponad 300 nauczycieli. W poniedziałek dołączyli do tego grona uczniowie klas IV-VIII Szkoły Podstawowej nr 27 im. Dzieci Zjednoczonej Europy przy ul. Srebrniki w Gdańsku. U jednego z nauczycieli wykryto zakażenie koronawirusem. Wczoraj wiadomość ta dotarła do dyrekcji placówki. „W związku z otrzymaniem w dniu 11.10.2020 r. informacji o zarażeniu jednego z nauczycieli wirusem SARS-CoV-2, po zasięgnięciu opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego oraz wyrażeniu zgody na zmianę trybu nauczania ze stacjonarnego na zdalne, informuję, że od dnia 12.10.2020 r. do 16.10.2020 r. uczniowie klas IV-VIII przechodzą na zdalne nauczanie. Dysponując wiedzą na dzisiaj nie ma potrzeby wprowadzania zdalnego nauczania w klasach młodszych. Wierzę, że przejście na zdalne nauczanie w klasach IV-VIII powinno przerwać ewentualny łańcuch zarażeń koronawirusem. Wszystkich Państwa bardzo proszę o obserwację zdrowia swojego, w szczególności zaś dzieci” – informuje dyrektor SP 27 Adam Perzyński. 12.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Bardzo skromny charakter miała tegoroczna gdańska uroczystość upamiętniająca czyn bojowy Polskich Sił Zbrojnych na froncie wschodnim. W 77. rocznicę rozpoczęcia krwawej, dwudniowej bitwy pod Lenino hołd polskim żołnierzom 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki przed pomnikiem „Tym, co za Polskość Gdańska” złożyła kilkuosobowa delegacja, w której skład wchodzili przedstawicieli władz samorządowych, organizacji kombatanckich i straży miejskiej. Z powodu pandemii koronawirusa organizatorzy uroczystości zrezygnowali z udziału pocztów sztandarowych i delegacji młodzieżowych. Nie było też tradycyjnej oprawy muzycznej. W imieniu samorządu wieńce pod pomnikiem złożyli przewodnicząca Rady Miasta Agnieszka Owczarczak oraz wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak. 12.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W 3. kolejce Ligi Narodów Polska bezbramkowo zremisowała z Włochami. Biorąc pod uwagę klasę przeciwnika, wynik pierwszego historii meczu o punkty naszej piłkarskiej reprezentacji na Stadionie Energa Gdańsk trzeba przyjąć z szacunkiem. Włosi przewyższali biało-czerwonych kulturą piłkarską, podopieczni Jerzego Brzęczka położyli na szali konsekwencję i dyscyplinę taktyczną w grze defensywnej, imponowali też walecznością. Na tle silnego rywala dobrze zaprezentowali się piłkarze wchodzący do pierwszej drużyny: Sebastian Walukiewicz, Jakub Moder i Kamil Jóźwiak.
Liga Narodów. Polska – Włochy 0:0.
POLSKA: Łukasz Fabiański – Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Sebastian Walukiewicz, Bartosz Bereszyński – Grzegorz Krychowiak, Jakub Moder – Sebastian Szymański (59’ Kamil Grosicki), Mateusz Klich (70’ Arkadiusz Milik), Kamil Jóźwiak (82’ Michał Karbownik) – Robert Lewandowski (82’ Karol Linetty). 11.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Plaża w Gdyni-Orłowie to jedno z niewielu trójmiejskich miejsc publicznych, które można odwiedzać w tych dniach, nie zasłaniając ust i nosa. Obowiązujące od soboty 10 października obostrzenia sanitarne w żółtych strefach covidowych dopuszczają możliwość stosowania odstępstw od nakazu noszenia maseczek (przyłbic itp.). Warunkiem jest zachowywanie odpowiedniego dystansu społecznego. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, nie ma obowiązku zasłaniania ust i nosa na terenie lasów, parków, zieleńców, plaż, ogrodów botanicznych, rodzinnych ogrodów działkowych i ogrodów zabytkowych. 11.10.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Koronasceptycy wyszli na ulice Gdańska. W jednej z kilkudziesięciu manifestacji odbywających się dziś w polskich miastach pod hasłem „Marsz o Wolność. Zakończyć Plandemię” uczestniczyło kilkaset osób. Przeciwnicy restrykcji nakładanych na społeczeństwo z powodu epidemii koronawirusa zgromadzili się na Długim Targu. Podczas przemówień organizatorów nawołujących do zaniechania testów, izolacji i kwarantanny manifestanci nie przestrzegali wytycznych sanitarnych mówiących o konieczności zasłaniania ust i nosa oraz zachowywania dystansu społecznego. Interweniowali policjanci. Po kilkudziesięciu minutach decyzją obecnego na Długim Targu przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Gdańsku marsz został rozwiązany. Mimo to antycovidowcy postanowili przemaszerować zaplanowaną wcześniej trasą na plac Solidarności. Ulicą Rajską dotarli pod siedzibę sanepidu przy ul. Wałowej. Interwencja wzmocnionych sił policyjnych zakończyła pochód w tym miejscu.
Organizatorami manifestacji „Marsz o Wolność. Zakończyć Plandemię” są: Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, Konfederacja Korony Polskiej, Stowarzyszenie WIR Masz Głos, Jedność Narodu, Strajk Przedsiębiorców oraz Narodowy Strajk Polaków. Powołując się na polskich profesorów i lekarzy, m.in. dr. Zbigniewa Martykę, prof. dr. hab. n. med. Ryszarda Rutkowskiego i Pawła Basiukiewicza, przeciwnicy ograniczania wolności obywatelskich żądają zaniechania wszelkich testów, izolacji i kwarantanny. „Największe autorytety światowe, m.in. prof. Sucharit Bhakdi, prof. John Ioannidis czy prof. Klaus Puschel, twierdzą, że nowy koronawirus COVID-19 NIE różni się od innych koronawirusów, że liczba osób, dla których ten wirus okazał się śmiertelny jest o wiele razy niższa niż podają oficjalne dane. Nieuzasadnione jest generowanie paniki i strachu oraz ograniczanie praw obywatelskich” – czytamy w komunikacie organizatorów. Dzisiejsze protesty stanowią zapowiedź wielkiego marszu, który ma przejść ulicami Warszawy i wielu innych miast na świecie 24 października br. 10.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Tramwaj Anna Podhajska wyjechał w piątek na ulice Gdańska. Uroczystość nadania nowej pesie jazz duo o numerze bocznym 1060 imienia wybitnej gdańskiej uczonej, profesor nauk biologicznych, miała miejsce przed południem na przystanku Nowe Ogrody. Obok prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz ceremonię zaszczycili swoją obecnością najbliżsi wieloletni współpracownicy profesor Podhajskiej, wśród których znalazły się m.in. prof. dr hab. Ewa Łojkowska z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz prof. dr hab. Ewelina Król, dziekan Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i GUMed. Profesor Anna Podhajska (1938-2006) była inicjatorką i współzałożycielką tej nowatorskiej jednostki działającej w strukturach dwóch uczelni. W latach 1993-1996 sprawowała funkcję prodziekana MBW UG i GUMed, a od roku 1996 aż do śmierci kierowała utworzoną przez siebie Katedrą Biotechnologii MWB. Była promotorką 20 rozpraw doktorskich i patronką kilku habilitacji. Charyzmatyczna uczona, zawsze pełna entuzjazmu i wielu innowacyjnych pomysłów, wychowawczyni licznych adeptów biotechnologii. Uznawana jest za jedną z pionierek wprowadzania do diagnostyki chorób wirusowych, bakteryjnych i nowotworowych innowacyjnych metod opartych o markery molekularne. Zajmowała się także badaniem genetycznych i molekularnych podstaw powstawania nowotworów, wykorzystaniem metody fotodynamicznej do diagnostyki i terapii chorób nowotworowych oraz opracowywaniem nowoczesnych technologii do produkcji substancji biologicznie aktywnych dla przemysłu farmaceutycznego i kosmetycznego. Była współtwórcą Gdańskiego Centrum Transferu Technologii i Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni. Członek Komitetu Biotechnologii PAN i wiceprzewodnicząca Rady Naukowej Biblioteki Gdańskiej PAN (2003–2006). Laureatka wielu nagród, m. in.: Nagrody I Kongresu Biotechnologii za osiągnięcia w dziedzinie komercjalizacji biotechnologii (1999), Medalu Marii Skłodowskiej-Curie (2001), Złotego Medalu na Międzynarodowej Wystawie Wynalazków Innowacje (2003), Nagrody Ministra Nauki za międzynarodowe osiągnięcia wynalazcze (2004). W roku 2000 nominowana do prestiżowej światowej nagrody L’Oréal-UNESCO For Women in Science. Odznaczona m.in. Medalem Edukacji Narodowej i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła 5 lutego 2006 roku w Gdańsku. Pochowana została w grobie rodzinnym w Szymbarku. W roku 2010 roku nakładem Wydawnictwa UG ukazała się książka pod redakcją Wiesława Makarewicza i Ewy Łojkowskiej pt. „Anna Podhajska (1938-2006). Pierwsza Dama Polskiej Biotechnologii”. 9.10.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
65 lat tradycji w przemyśle okrętowym, tysiące statków zbudowanych dla armatorów z całego świata, dziesiątki unikatowych konstrukcji stanowiących ozdobę kolekcji muzealnych – tak w skrócie wygląda wizytówka jedynej gdańskiej stoczni, której próżno szukać w krajobrazie miasta. Potoczna nazwa miniaturowa stocznia przylgnęła do niej w latach 70. XX wieku. Wtedy sercem modelarstwa okrętowego w Gdańsku była Stocznia Jachtowa im. Conrada. Początki tego niezwykłego zakładu sięgają roku 1955 roku. Powstał z myślą o promocyjnych potrzebach przemysłu stoczniowego przy Centralnym Biurze Konstrukcji Okrętowych, koncentrując się w pierwszym okresie działalności na budowaniu makiet urządzeń okrętowych. Modele statków stanowiły wówczas produkcję dodatkową. W 1964 roku modelarnia przeszła pod skrzydła Stoczni Gdańskiej, a dziewięć lat później załoga dowodzona przez Franciszka Sadowskiego debiutowała pod szyldem stoczni im. Conrada. W wyniku procesów restrukturyzacyjnych zapoczątkowanych w końcu lat 80. XX wieku od września 1991 roku modelarnia działa samodzielnie jako spółka Conrad-Model.
„Miniaturowa stocznia... tak popularnie nazywana jest modelarnia statków działająca od 1973 roku przy Stoczni Jachtowej im. Conrada w Gdańsku. W ciągu roku powstaje tu ponad 50 modeli statków w skali 1:400, 1:200 i 1:100. Każdy, zanim znajdzie się w montażu, na pochylni stoczniowej, urodzić się musi w warsztacie modelarzy. Będzie wizytówką możliwości produkcji polskiego przemysłu okrętowego. Tylko w bieżącym roku gdańskie modele statków były eksponowane na wystawach w Amsterdamie, Houston, Rio de Janeiro, Wiedniu, Bukareszcie, Londynie, Nantes, Płowdiw, Oslo, Monte Carlo, Nowej Zelandii i Wenezueli oraz na Międzynarodowych Targach w Poznaniu (…) Buduje się tu również modele na zamówienia armatorskie, najczęściej składane w trakcie zawierania kontraktów. Takich zamówień jest sporo. Gdańskie modele dekorują biura przedsiębiorstw armatorskich, instytucji morskich, szkół o profilu morskim. Nie brak ich w siedzibie Ministerstwa Handlu Zagranicznego i Gospodarki Morskiej, komitetach wojewódzkich PZPR w Gdańsku i Szczecinie, są również cennymi eksponatami w Centralnym Muzeum Morskim i Muzeum Techniki. Pracownicy modelarni zajmują się także remontem eksponatów wystawowych. Modelarze używają do budowy statków drzewa olchowego, blachy cynkowej, prętów mosiężnych, szkła organicznego itp.” – pisał „Głos Wybrzeża” 6 listopada 1979 roku. 9.10.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 13269
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP