logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11260
Multikino zamknięte? Tak. Na dobre. Całe dawne Centrum Centrum Kultury i Rozrywki Gemini, a obecnie Waterfront, wkrótce przestanie istnieć. Prawdopodobnie jeszcze tej jesieni kompleks zostanie wyburzony. Powstanie tu nowa, wyższa infrastruktura mieszkaniowo-usługowa, hotel, biura i przestrzenie konferencyjne, SPA oraz obiekty użyteczności publicznej. Jak zapewniają przedstawiciele inwestora i właściciela terenu – firmy Vastint – kino ma wrócić na ul. Waszyngtona. 15.10.2018 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
W poniedziałkowe przedpołudnie zakorkowała się ulica Morska w Gdyni. Przyczyną utrudnień był wypadek w okolicach remontowanego skrzyżowania z ul. Mireckiego, gdzie ciężarówka zderzyła się z fiatem seicento. Jedna osoba jest poszkodowana. Na miejsce zdarzenia przybyły dwa zastępy straży pożarnej, radiowóz policyjny i karetka pogotowia. 15.10.2018 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Premierą „Giselle” Opera Bałtycka zainaugurowała w sobotę nowy sezon artystyczny. Dzieło z muzyką Adolphe Adama wystawione po raz pierwszy w Paryżu w 1841 roku jest klasycznym baletem opowiadającym niezwykle nastrojową historię dwóch równoważących się miłości – do mężczyzny i do tańca. Opowieść o dziewczynie ze wsi, która zakochuje się w przebranym za wieśniaka księciu, doznaje zawodu i wstępuje do świata zjaw zwanych willidami, na gdańskiej scenie przybiera współczesny wymiar. Rzecz osadzona w nadmorskiej scenerii oddaje romantyczne założenia twórców XIX-wiecznego dzieła, ale realizatorzy pokazują, że jest to historia ponadczasowa. Kelnerka Giselle ulega urokowi przystojnego Alberta, który nad morze przyjechał się zabawić. Kiedy dziewczyna odkrywa, że chłopak jest zaręczony, w dodatku z warszawską celebrytką, czuje się oszukana i z rozpaczy topi się w morskiej toni. W tytułowej kreacji oglądamy Marię Kielan i Gwenllian Davies, rolę Alberta tańczą Gento Yoshimoto oraz Ruaidhri Maguire. Solistom towarzyszą balet i orkiestra Opery Bałtyckiej. Choreografię I aktu przygotował Emil Wesołowski, nad II aktem pracowali Izabela Sokołowska-Boulton i Wojciech Warszawski. Kierownictwo muzyczne objął Tomasz Tokarczyk, scenografią i światłem zajęła się Olga Skumiał, a kostiumami Marta Fiedler. 13.10.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Niemal pół tysiąca piłkarzy i piłkarek zagrało na boiskach Przymorza i Zaspy w jesiennym turnieju dzikich drużyn „Do przerwy 0:1”. Obok ekip z Gdańska przy Meissnera i Opolskiej rywalizowały zespoły z Gdyni, Gowidlina, Pelplina, Pruszcza Gdańskiego i Skowarcza. Wśród gości imprezy zorganizowanej przez radnego Andrzeja Kowalczysa i Gdańską Fundację Dobroczynności nie mogło zabraknąć piłkarzy gdańskiej Lechii, lidera Lotto Ekstraklasy. Patryk Lipski, Filip Mladenović i Michał Nalepa przyjechali na turniej prosto z porannego treningu na stadionie przy ul. Traugutta. W towarzystwie Andrzeja Kowalczysa, trenera Józefa Gładysza i byłego piłkarza Lechii Andrzeja Marchela odwiedzili wszystkie trzy obiekty, na których odbywały się turniejowe mecze oraz uczestniczyli w dekoracji drużyn, wręczając pamiątkowe medale i puchary. – Szczerze mówiąc, nie udało nam się policzyć, która to już edycja turnieju, ale biorąc pod uwagę, że gramy przeważnie 4 razy w roku od 14 lat, to bardzo możliwe, że albo już przekroczyliśmy, albo wielkimi krokami zbliżamy się do 50., jubileuszowej edycji „Do przerwy 0:1”. Jedno jest pewne: gramy już długo, jeszcze nam się to nie znudziło i pewnie nigdy nie znudzi – mówi pomysłodawca zawodów Andrzej Kowalczys. Zmaganiom na boisku po raz kolejny towarzyszyły warsztaty dla młodzieży z zakresu przeciwdziałania narkomanii. Zawodnicy mieli do pokonania tor przeszkód w narkogoglach (dzięki współpracy z Gdańskim Centrum Profilaktyki Uzależnień), mogli także porozmawiać z psychologiem zajmującym się tematyką uzależnień. Podobnie będzie przy okazji zimowej edycji „Do przerwy 0:1”, która planowana jest na drugą sobotę grudnia. – Hasło zawodów „Nie biorę, wybieram piłkę!” ma zwrócić uwagę naszych zawodników, a przede wszystkim ich opiekunów, że problem uzależnienia od wszelkiego rodzaju używek dotyczy także dzieci i młodzieży. Zadaniem dorosłych jest przekonać młodych ludzi, że warto trzymać się od tych rzeczy z daleka – tłumaczył Andrzej Kowalczys.

Wyniki
Zespoły dziewczęce: 1. FC Pelplinki.
Rocznik 2010 i młodsi: 1. Brazylia, 2. Orły 2012, 3. FC 80 z SP 80.
Roczniki 2006-2009: 1. KP Zaspa, 2. FC Zaspa, 3. Jantar III.
Roczniki 2003-2005: 1. Kambodża Team, 2. A.K.Ł. Sumiński, 3. FC Śmigło.
Roczniki 2000-2002: 1. Kormorany 2. Team Rafonix, 3. Czarna Dama.
Kategoria open: 1. Spartak Gowidlino, 2. Nazwa Nie Gra, 3. Sporting Gdynia.
Nagrody Fair Play ufundowane przez marszałka województwa pomorskiego i przewodniczącego Rady Miasta Gdańska otrzymali: Zuzanna Taras, zawodniczka drużyny Brazylia, Adam Lubiejewski, sędzina Ewa Augustyn oraz zespoły FC Pelplinki i Superstars.
Brazylia: Jan Lewandowski, Zuzanna Taras , Szymon Leszczyński, Adam Popiołek, Jan Mystkowski i Adam Osik
KP Zaspa (Czerwoni): Gaweł Jabłoński, Nikodem Jurko, Sebastian Hoffmann, Victor Wiśniewski, Daniel Wieteska, Denis Styszyński.
Kambodża Team: Łukasz Klik, Łukasz Perka, Przemek Perka, Marcel Niepsuj, Krystian Niepsuj, Wojtek Moniński.
Kormorany: Franek Maciąg, Maciej Wiraszka, Maciej Ramus, Przemek Gafka, Kamil Czarnecki, Patryk Duda.
Spartak Gowidlino: Kamil Wenta, Krzysztof Dampc, Jacek Konkel, Arek Kolke, Błażej Kreft, Patryk Górniak, Szymon Dawidowski. 13.10.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Do Gdyni przypłynął w piątek z trzydniową wizytą „Sedov”, największy szkolny żaglowiec świata. Nabrzeże Pomorskie jest ostatnim przystankiem czteromasztowego barku zmierzającego do portu macierzystego w Kaliningradzie po długim sezonie szkoleniowym. Rosyjską jednostkę można zwiedzać dzisiaj i jutro do godziny 19, a w niedzielę od 10 do 12. Wczesnym popołudniem żaglowiec z ponad 200-osobową załogą na pokładzie odpłynie do domu. Wizyta „Sedova” zbiegła się w czasie z rozpoczynającym się dzisiaj w Gdyni 10. Zlotem Próchno i Rdza, którego kulminacyjnym wydarzeniem będzie sobotnia (godz. 12-13) morska parada wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego. W zlocie uczestniczy ponad trzydzieści jachtów i żaglowców. Klasyczne, drewniane i stalowe jednostki można zwiedzać dzisiaj i jutro od godziny 16 w basenie żeglarskim przy Falochronie Wschodnim. Łajby pożegnają się z Gdynią w niedzielę przed południem. Główną ideą organizowanej od 2009 roku imprezy jest przypominanie o szczególnym uroku żeglowania na jachtach o klasycznych konstrukcjach. Liczy się tu także integracja środowiska żeglarskiego. Sprzyjać jej będą m.in. zaplanowane na sobotni wieczór (od godz. 19) w hangarze Yacht Klubu Stal koncert szantowo-folkowego zespołu Z dala od Zgiełku, spotkanie przy torcie urodzinowym z okazji 10. rocznicy zlotu oraz konkurs przeciągania liny z udziałem załóg zlotowych jednostek. Do Gdyni przypłynąły: „Alf”, „Barlovento II”, „Dione”, „Empatia Polska”, „Helios Hel”, „Hoorn”, „Ina”, „Isfuglen”, „Krevetka”, „LaMona”, „Malbork”, „Merkury”, „Mestwin”, „More”, „Photon”, „Solanus”, „Sójka”, „Tobias”, „Trudja”, „Wołodyjowski”, „Andromeda”, „Antica”, „Balic Star”, „Bryza H”, „Jagiellonia”, „Karawela II”, „Ladies and Gentlemen”, „Legia”, „Orion”, „Roztocze”, „Rybitwa”, „Szkwał”, „Trygław” oraz „Wars”. Udział w sobotniej paradzie zapowiedziały także załogi polskich żaglowców. – Na wodzie pojawią się „Zawisza Czarny” i „Generał Zaruski”. Być może przypłyną też „Iskra” i „Gedania”. Gwarantujemy fajne widowisko pod żaglami – zaprasza organizator zlotu kpt. Maciej Sodkiewicz.12.10.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Można stąd popatrzeć na Dolinę Królewską, kompleks budynków Politechniki Gdańskiej, a przy ładnej pogodzie zobaczymy z tego miejsca morze i klif w Orłowie. Na Górze Wodociągowej we Wrzeszczu, zwanej kiedyś Górą Szubieniczną, powstał trzynasty gdański punkt widokowy z cyklu popularyzowanego od kilku lat przez scenografa przestrzeni Witolda Pawła Burkiewicza „Spojrzenie na Gdańsk". Miejsce to stanowi zarazem jedną z trzech odsłon Gdańskiego Szlaku Wodociągowego, inicjatywy kreowanej przez miejską spółkę Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna. Punkt powstał przy Zbiorniku Wodnym Stary Sobieski z 1911 roku o kubaturze 8238 metrów sześciennych. W cylindrycznej konstrukcji niedługo będziemy mogli podziwiać wystawę poświęconą historii gdańskich wodociągów. – Zarówno Sobieski, jak i dwa pozostałe zbiorniki tworzące szlak wodociągowy – Stara Orunia i Kazimierz, są świetnie usytuowane w krajobrazie. Z natury znajdują się wysoko, żeby było odpowiednie ciśnienie wody. A stąd już prosta droga do tego, żeby szczególnym elementem w takich miejscach był punkt widokowy – mówi Witold Paweł Burkiewicz z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Punkt na Górze Wodociągowej nieopodal skrzyżowania ulic Sobieskiego i Traugutta otrzymał imię Antoniego Kozłowskiego, niedawno zmarłego poety z Wrzeszcza. Otwarciu towarzyszył spektakl muzyczny przygotowany przez przyjaciół patrona. Kto nie był tu w sobotnie południe, powinien wybrać się na Górę Wodociągową jak najszybciej. W najbliższych dniach pogoda wciąż będzie sprzyjać podziwianiu widoków. Dojdziemy tu drogą gruntową prowadzącą od ul. Sobieskiego między działkami, która zaczyna się przy kamienicy nr 2. Dojście jest możliwe także od ul. Traugutta, pieszym szlakiem od cerkwi wzdłuż ogrodzenia stadionu piłkarskiego (przy trasach znajdują się tablice z logo spółki GIWK). Oś widokowa i zbiornik Stary Sobieski to nie jedyne atrakcje tego miejsca. Na Górze Wodociągowej znajduje się również Park Nostalgiczny zaaranżowany przez Witolda Burkiewicza i współpracowników na zachowanej części dawnego cmentarza urnowego, na którym ostatnie pochówki odbyły się w latach 40. ubiegłego wieku. – Tu prawie nic nie było. Niemal całkowicie zdewastowane miejsce miało jednak swój klimat i nastrój. Niesamowite wrażenie robiły drzewa porośnięte bluszczem. Wytyczyliśmy tu nowe ścieżki, pozbieraliśmy porozrzucane płyty nagrobne i poustawialiśmy w wybranych punktach – opowiada inicjator utworzenia Parku Nostalgicznego. – Udało nam się odnowić to miejsce, nadać mu walor parku, ale jednocześnie uszanować miejsce pochówku osób, które spoczęły tu blisko 100 lat temu. Cała inicjatywa udowadnia, że mamy wspaniałe miejsca w Gdańsku, wystarczy je tylko odkryć, zagospodarować i włożyć w nie trochę serca – dodaje Michał Szymański, zastępca dyrektora GZDiZ. 13.10.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Trwa 21. Festiwal Gdynia Classica Nova. W programie ponaddwutygodniowego wydarzenia znalazły się koncerty popularyzujące muzykę klasyczną z różnych kręgów – od organowej po współczesną.
Drugi festiwalowy weekend rozpoczął się w holu głównym dworca PKP występami Gdańskiej Grupy Perkusyjnej Jeunesses Musicales. Z młodymi muzykami na wibrafonie zagrał profesor Piotr Sutt, założyciel i lider grupy, kameralista, dyrygent, promotor sztuki perkusyjnej, twórca innowacyjnych warsztatów z zakresu kreatywności, autoprezentacji i zarządzania. W sobotę festiwalowa publiczność przeniesie się do Konsulatu Kultury, gdzie o godzinie 17 zagra Andrzej Jagodziński Trio. W programie: Bach i Chopin. Niedziela (godz. 19) należeć będzie do Orkiestry Kameralnej Filharmonii Narodowej, która na scenie Teatru Miejskiego zagra utwory Barbera, Dvořáka, Mozarta i Prokofiewa. 12.10.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Zapraszamy na jesienny spacer do Parku Oruńskiego. Piękna pogoda sprzyja takim spacerom, a park niedawno przeszedł remont. 12.10.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Szpital im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku ma nowe lądowisko dla helikopterów ratunkowych. Teraz pacjenci przetransportowani śmigłowcem do Gdańska od razu trafiają na SOR. Dzięki nowej infrastrukturze poprawi się również jakość zabezpieczenia medycznego najmłodszych mieszkańców regionu. Obok nowego lądowiska powstało Centrum Urazowe dla Dzieci.
Płyta o wymiarach 21 m x 21 m znajduje się na szczycie 22-metrowej wieży wyniesionej na żelbetowej konstrukcji między budynkami nr 4, 5, 20 i konstrukcją stalową, czyli w miejscu, w którym jest większość oddziałów, w tym SOR, do którego z lądowiska można zjechać windą. Zarówno płyta, jak i budynki znajdujące się w okolicy zostały wyposażone w światła nawigacyjne, by śmigłowce mogły lądować także nocą. Inwestycja w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku kosztowała ponad 9,5 mln złotych. Środki na realizację projektu pochodzą z dotacji unijnej, dotacji Samorządu Województwa Pomorskiego oraz z zasobów spółki Copernicus Podmiot Leczniczy.
Nowe lądowisko rozwiązuje problem, z którym oda lat borykali się pracownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowce LPR musiały lądować na terenie szpitala na Zaspie lub Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Następnie pacjent był przewożony karetką do „Kopernika”, co zdecydowanie wydłużało czas udzielenia mu pomocy. Często piloci musieli też lądować na skrzyżowaniu ulic 3-Maja i Armii Krajowej, tuż obok szpitala przy Nowych Ogrodach. – To kolejne lądowisko w naszych szpitalach, ale pierwsze w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika. Cieszę się, że samorząd województwa pomorskiego dofinansował tę inwestycję. Dzięki temu pacjenci szybciej trafią do szpitala i otrzymają niezbędną pomoc medyczną – podkreślał marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podczas piątkowej uroczystości otwarcia nowego lądowiska. 12.10.2018 / fot. Paweł Marcinko / KFP
1,5 roku temu wmurowaniem aktu erekcyjnego w Spichlerzu Deo Gloria na północnym cyplu Wyspy Spichrzów ruszyła budowa kompleksu mieszkaniowo-hotelowego Granaria. Inwestycja firmowana przez konsorcjum Immobel & Multibud i gminę miasto Gdańsk powstaje w formule partnerstwa publiczno-prywatnego na 2-hektarowym obszarze naprzeciwko Żurawia i Długiego Pobrzeża ograniczonym od południa ul. Stągiewną. W czwartek nad kompleksem zawisła wiecha. Uroczystość wciągnięcia wieńca symbolizującego doprowadzenie budowy do etapu stanu surowego otwartego odbyła się z udziałem prezydenta miasta Pawła Adamowicza oraz przedstawicieli inwestorów – Zbigniewa Nowaka (Deo Plaza), Wojciecha Ciurzyńskiego (Immobel & Multibud) i Alexandra Hodaca (Immobel).
Granaria wspólnie z sąsiadującą Deo Plazą zagospodarowują tereny, które przez setki lat pełniły rolę gospodarczego centrum Gdańska, a od 1945 roku popadały w ruinę. Zabudowa północnego cypla Wyspy Spichrzów pozwoli na stworzenie wizytówki miasta – powstaną tu nie tylko hotele, mieszkania i restauracje, ale również przestrzenie spacerowe dostępne będą dla mieszkańców i turystów. Inwestorzy wybudują m.in. kładkę z Długiego Pobrzeża na Wyspę Spichrzów i nową marinę. Inwestycja obejmuje także częściową przebudowę ul. Chmielnej, Pożarniczej i Motławskiej oraz Most Stągiewnego (na zwodzony). – Okres ponad 70 lat, bo tak długo Wyspa Spichrzów musiała czekać na swój czas, pokazuje jak skomplikowany jest to proces i jak wielkiej determinacji wymagał, abyśmy mogli doczekać się momentu, którego wszyscy jesteśmy teraz świadkami. Odbudowa Wyspy Spichrzów to olbrzymi sukces władz miasta, inwestorów, a także ważny moment dla mieszkańców Gdańska – mówi Alexander Hodac, prezes zarządu Immobel.
W pierwszym etapie inwestycji Granaria, pomiędzy ul. Pożarniczą a północnym cyplem powstają zespół budynków hotelowych o powierzchni ponad 14 tys. m kw. oraz budynek usługowo-mieszkalny o powierzchni ponad 9 tys. m kw., w którym znajdzie się 30 lokali usługowych (na parterze i 1. piętrze) oraz 129 lokali typu apart hotel i apartamentów mieszkalnych wyposażonych w 139 miejsc parkingowych na dwóch kondygnacjach podziemnych. Przewidywany termin zakończenia budowy to sierpień 2019 roku. Hotel (240 pokoi, sale konferencyjne, restauracje) będzie pracował pod flagą Holiday Inn. Lokale użytkowe i mieszkalne znalazły już swoich nabywców. 11.10.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 11260
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP